Dodaj do ulubionych

Dlaczego WC nie zatail posiadania akcji w 2001

27.08.05, 17:18
tylko w 2002.
Obserwuj wątek
    • t-800 Re: Dlaczego WC nie zatail posiadania akcji w 200 27.08.05, 17:19
      W 2001 r. nie miał poufnych informacji na temat spodziewanych zmian kursów akcji.
      • grzegorzlubomirski Brak logiki 27.08.05, 17:36
        Jezeli zamiescilby te akcje w 2002, tzn ze sie ich nie wyzbyl, i nikt by sie nie
        dowiedzial ze tak naprawde sie ich wyzbyl w zwiazku ze spodziewana zmaian
        kursow. Jezeli chcialby to ukryc to wlasnie wpisalby je do oswiadczenia.

        Fakt ich nie umieszczenia w osiwiadczeniu pozwala dokladniej ustalic kiedy sie
        ich wyzbyl (przed kwietniem 2002). Zapisujac je w oswiadczecniu rozciagal ten
        okres do stycznia 2003.
        • t-800 Re: Brak logiki 27.08.05, 17:38
          Tu jest bardziej logicznie: www.wprost.pl/ar/?O=79785
          • grzegorzlubomirski Re: Brak logiki 27.08.05, 17:41
            W tym artykule odpowiedz na to pytanie nie pada
          • maaac Dalej brak logiki 27.08.05, 17:44
            Tu jest jedynie opis jak "mataczył" Cimoszewicz, nie ma zaś powodu tego
            mataczenia. Cały czas chodzi o to żeby wreszcie wytłumaczyć jaki miał interes
            Cimoszko w ukrywaniu akcji Orlenu.
        • bush_w_wodzie a kto powiwdzial? 27.08.05, 17:43
          ze wc mialby wybrac optymalna strategie? zreszta:

          grzegorzlubomirski napisał:

          > Jezeli zamiescilby te akcje w 2002, tzn ze sie ich nie wyzbyl, i nikt by sie ni
          > e
          > dowiedzial ze tak naprawde sie ich wyzbyl w zwiazku ze spodziewana zmaian
          > kursow.


          to nie jest takie proste. wtedy analiza oswiadczen od razu by wykazala ze zbyl w
          2002 i mozna by zaczac pytac - kiedy dokladnie zbyl?

          a tak - bez dostepu do wyciagow z transakcji gieldowych domniemywac nalezalo ze
          zbyl w 2001 roku. czyli sprawa czysta na starcie. na jego nieszczescie ktos
          wyweszyl ze zbyl w 2002 roku i w dodatku powstala komisja orlenowska - poza
          kontrola rzadu i palacu... - czego wc nie mogl przewidziec w najczarniejszych
          snach :)))


          > Jezeli chcialby to ukryc to wlasnie wpisalby je do oswiadczenia.
          >
          > Fakt ich nie umieszczenia w osiwiadczeniu pozwala dokladniej ustalic kiedy sie
          > ich wyzbyl (przed kwietniem 2002). Zapisujac je w oswiadczecniu rozciagal ten
          > okres do stycznia 2003.

          nieprawda. nieumieszczenie akcji w oswiadczeniu swiadczy jednoznacznie ze zbyl
          przed 31.12.01. tak mowi polskie _prawo_ w tej kwestii.
          • grzegorzlubomirski Re: a kto powiwdzial? 27.08.05, 17:59
            Tylko umieszczajac akcje mialby spokoj z takimi pytaniami az do roku 2003, nie
            umieszczajac musilby sie liczyc z takimi pytaniami juz w roku 2002.

            Prokuratura oswaidczeniami sie nie interesuje, strata czasu, nie sa to dokumenty
            finansowe, od razu ida do nadzoru giedowego.

            Pomijam tu juz absurdalna teze, ze informacje jakie posiadal mogly wplynac na
            kurs akcji, co nie mialo miejsca. Problem w tym ze ludzie, ktorzy znaja sie na
            "prawie od owiadczen" nie znaja sie na ekonomi.
            • bush_w_wodzie Re: a kto powiwdzial? 27.08.05, 18:06
              grzegorzlubomirski napisał:

              > Tylko umieszczajac akcje mialby spokoj z takimi pytaniami az do roku 2003, nie
              > umieszczajac musilby sie liczyc z takimi pytaniami juz w roku 2002.
              >

              tu juz nalezaloby wejsc do biednej glowy wc i sprawdzic czego obawial sie nasz
              omylny minister bardziej. argument o tym ze wpisanie oswiadczen pozwoliloby mu
              pozbyc sie klopotow uwazam za zbity.


              >
              > Prokuratura oswaidczeniami sie nie interesuje, strata czasu, nie sa to dokument
              > y
              > finansowe, od razu ida do nadzoru giedowego.

              ??????

              jaki nadzor gieldowy????

              ich to nie interesuje. inaczej musieliby zareagowac




              >
              > Pomijam tu juz absurdalna teze, ze informacje jakie posiadal mogly wplynac na
              > kurs akcji, co nie mialo miejsca.

              inaczej. mogl znac poufne informacje z ktorych wynikalo ze kurs akcji sie zmieni


              > Problem w tym ze ludzie, ktorzy znaja sie na
              > "prawie od owiadczen" nie znaja sie na ekonomi.

              problem w tym ze wc zatail fakt posiadania akcji 31.12.01 i teraz usilujemy
              odpowiedziec na pytanie: dlaczego?
              • maaac Re: a kto powiwdzial? 27.08.05, 18:47
                Co do sprzedaży samych akcji.
                Gdybym to ja posiadał taką więdzę jak Cimoszewicz to grałbym wtedy na zniżkę.
                Tzn - zlecenie wykupu akcji w momencie gdy rozpocznie się panika zwiazana z
                informacją o aresztowaniu i sprzedaż gdy rynek się uspokoi i ceny wrócą do
                normy.
                Zachowanie Cimoszewicza trudno raczej nazwać wykorzystaniem informacji
                niejawnej, on wcale nie zarobił na swojej wiedzy może jedynie zminimalizował
                straty jakie by poniósł sprzedając je w samym punkcie "kryzysu".
                • bush_w_wodzie Re: a kto powiwdzial? 27.08.05, 18:55
                  maaac napisał:

                  > Co do sprzedaży samych akcji.

                  > Gdybym to ja posiadał taką więdzę jak Cimoszewicz to grałbym wtedy na zniżkę.
                  > Tzn - zlecenie wykupu akcji w momencie gdy rozpocznie się panika zwiazana z
                  > informacją o aresztowaniu i sprzedaż gdy rynek się uspokoi i ceny wrócą do
                  > normy.

                  no ale wtedy byloby piekielnie trudno mu sie bronic przed zarzutem insider
                  trading. sprawa bylaby ewidentna



                  > Zachowanie Cimoszewicza trudno raczej nazwać wykorzystaniem informacji
                  > niejawnej, on wcale nie zarobił na swojej wiedzy może jedynie zminimalizował
                  > straty jakie by poniósł sprzedając je w samym punkcie "kryzysu".


                  nie ma znaczenia czy zmniejszyl straty czy zwiekszyl zysk. tak czy inaczej bylby
                  to insider trading .
                  • maaac Re: a kto powiwdzial? 27.08.05, 19:17
                    wiesz to brzmi tak jakbyś mówił:

                    "Cokolwiek by zrobił i tak wiemy że jest winny".

                    a tu wygląda, że jednak dowody przeciwko niemu są kiepskawe.

                    Miał te akcje sprzedać i je sprzedał. Wygląda, że je sprzedał nie dlatego, że
                    musiał, ale że chciał. I na tej swojej chęci stracił bo potem akcje poszły w
                    górę. Mógł stracić jeszcze więcej jakby sprzedał w tym jedynym krótkim okresie.
                    Raczej trudno udowodnić, że chciał właśnie wtedy a na skutek informacji
                    niejawnej sprzedaż przyspieszył.

                    Faceta można spokojnie załatwić wyciągając mu arogancję, lekceważący stosunek
                    do prawa (te nonszalanckie wypełnianie deklaracji majatkowych), brak programu
                    itp. itd. A próbuje sie go niszczyć w tak kretyński sposób posługując się
                    dodatkowo do tego kobietą o wątpliwej wiarygodności. Czy nikt już nie umie
                    elegancko wykańczać przeciwników politycznych? Czy POPiS nie boi się że przez 4
                    lata SLD bedzie wyłącznie się zajmować "kręceniem" haków na władzę tak jak to
                    sami zrobili w ostanich miesiącach?
                    • bush_w_wodzie Re: a kto powiwdzial? 29.08.05, 09:29
                      maaac napisał:

                      > wiesz to brzmi tak jakbyś mówił:
                      >
                      > "Cokolwiek by zrobił i tak wiemy że jest winny".

                      nic nie poradze. handel akcjami orlenu w wykonaniu ministra w tym okresie
                      wyglada bardzo podejrzanie. zastanow sie. gdyby np miller cos takiego zrobil.
                      bronilbys go w ten sposob? robienie z wc nieswiadomego planow uopu biedaka ktory
                      przypadkiem mial pecha sprzedac akcje jest nieporozumieniem. on przeciez jest
                      jednym z najwazniejszych liderow sld. nie wierze ze nie wiedzial o sprawie

                      a potem ten upor z jakim zatajal. bardzo zle to wyglada.

                      >
                      > a tu wygląda, że jednak dowody przeciwko niemu są kiepskawe.
                      >

                      a czy jest jakas instytucja serio zanitereswoana tym by sprawe zbadac?
                      moze prokuratura? albo urzad skarbowy?


                      > Miał te akcje sprzedać i je sprzedał. Wygląda, że je sprzedał nie dlatego, że
                      > musiał, ale że chciał. I na tej swojej chęci stracił bo potem akcje poszły w
                      > górę.

                      tylko na kilka dni w lutym (nb trudno zrozumiec dalczego). potem spadly by nie
                      podniesc sie do poziomu z poczatku 2002 przez poltora roku.



                      > Mógł stracić jeszcze więcej jakby sprzedał w tym jedynym krótkim okresie.
                      >
                      > Raczej trudno udowodnić, że chciał właśnie wtedy a na skutek informacji
                      > niejawnej sprzedaż przyspieszył.


                      tak - to sa zarzuty trudne do udowodnienia. niemniej pozniejsze zatajanie akcji
                      (a to dowedziono bezsprzecznie) zle swiadczy


                      >
                      > Faceta można spokojnie załatwić wyciągając mu arogancję, lekceważący stosunek
                      > do prawa (te nonszalanckie wypełnianie deklaracji majatkowych), brak programu
                      > itp. itd. A próbuje sie go niszczyć w tak kretyński sposób posługując się
                      > dodatkowo do tego kobietą o wątpliwej wiarygodności.


                      ja nie wiem jak to bylo z jarucka i kto za nia stoi. do tej pory obracala sie w
                      kregach sld-owskich. cimoszewicz barcikowski i maz w abw. jesli powiedziala
                      prawde i gdyby umiala jej dowiesc to cimoszewicz okazalby sie ewidentnym
                      umyslnym przestepca. trudno nie zbadac tego watku choc i bez niego materialu
                      jest dosc by stwierdzic ze wc nie chcial informowac opinii publicznej o tym ze
                      mial akcje orlenu 31.12.01

                      > Czy nikt już nie umie
                      > elegancko wykańczać przeciwników politycznych? Czy POPiS nie boi się że przez 4
                      >
                      > lata SLD bedzie wyłącznie się zajmować "kręceniem" haków na władzę tak jak to
                      > sami zrobili w ostanich miesiącach?


                      przeciez sld i tak bedzie krecilo haki na wladze. chyba nie jestes tak naiwny by
                      sadzic ze sld nie korzysta z uslug tajnych sluzb dla realizacji swoich
                      politycznych interesow? przeciez oni na takich grach zeby zjedli
        • witek.bis Re: Brak logiki 29.08.05, 09:31
          grzegorzlubomirski napisał:

          [...]
          > Fakt ich nie umieszczenia w osiwiadczeniu pozwala dokladniej ustalic kiedy sie
          > ich wyzbyl (przed kwietniem 2002). Zapisujac je w oswiadczecniu rozciagal ten
          > okres do stycznia 2003.

          Niezupełnie. Brak akcji w oświadczeniu z kwietnia 2002 pozwalał przypuszczać (a
          nawet dawał pewność), że Cimoszewicz pozbył się akcji Orlenu między
          październikiem 2001 a 30 grudnia 2001. A w takiej sytuacji łączenie sprzedaży
          tych papierów z zatrzymaniem Modrzejewskiego byłoby o wiele trudniejsze.
    • bush_w_wodzie Re: Dlaczego WC nie zatail posiadania akcji w 200 27.08.05, 17:21
      grzegorzlubomirski napisał:

      > tylko w 2002.

      dobre pytanie. warto by prokurator go zadal. mozna przypuszczac ze bal sie
      oskarzen o insider trading
    • t-800 Re: Dlaczego WC nie zatail posiadania akcji w 200 27.08.05, 17:23
      6 listopada 2002 r. Stefaniuk napisał więc do Cimoszewicza, prosząc o
      uzupełnienie brakujących danych m.in. o informacje, czy posiada akcje spółek
      prawa handlowego i czy sprzedał akcje PKN Orlen, które widniały w poprzednim
      oświadczeniu majątkowym.

      Cimoszewicz odpowiedział m.in., że niedopuszczalne było użycie przez Stefaniuka
      słowa "uchybienia", jako sugerującego nieprawidłowości w jego oświadczeniu.
      Odnosząc się do pytania o akcje PKN Orlen, Cimoszewicz ocenił, że było ono
      "niestosowne".

      www.wprost.pl/ar/?O=79785
      • grzegorzlubomirski Czy Stefaniuk wyslal odpowiednie upomnienia 27.08.05, 17:29
        dotyczace oswiadczen Tuska i Kaczynskiego, ktorzy to popelnili podobne
        uchybienia? Roznica w stanie posiadania w stosunku do roku 2001.
        • t-800 Re: Czy Stefaniuk wyslal odpowiednie upomnienia 27.08.05, 17:30
          A co to ma do rzeczy? (Tego nie wiem, w każdym razie obaj poprawili oświadczenia
          i nie pisali, że to "niestosowne" i "wykraczające poza kompetencje").
        • bush_w_wodzie ale czemu zatail? 27.08.05, 17:32
          grzegorzlubomirski napisał:

          > dotyczace oswiadczen Tuska i Kaczynskiego, ktorzy to popelnili podobne
          > uchybienia? Roznica w stanie posiadania w stosunku do roku 2001.

          pytales: czemu cimoszewicz zatail. i to jest dobre pytanie. szkoda z niego
          rezygnowac
          • grzegorzlubomirski No wlasnie dlaczego, czekam na ciekawe teorie 27.08.05, 17:38
            Zarzut z oczekiwaniem zmianu kursow jest nielogiczny, gdyz wlasnie umieszczenie
            akcji w oswiadczeniu najlatwiej pozwoliloby mu to ukryc.
            • bush_w_wodzie nieprawda 27.08.05, 17:44
              grzegorzlubomirski napisał:

              > Zarzut z oczekiwaniem zmianu kursow jest nielogiczny, gdyz wlasnie umieszczenie
              > akcji w oswiadczeniu najlatwiej pozwoliloby mu to ukryc.

              patrz nizej
              • bush_w_wodzie ups 27.08.05, 17:44
                patrz wyzej mialo byc
    • ponury.zniwiarz Re: Dlaczego WC nie zatail posiadania akcji w 200 27.08.05, 17:32
      grzegorzlubomirski napisał:

      > tylko w 2002.


      bo jest komuchem i tylko to powinno tlumaczyc wszystko to co mowi on i jego
      psubraty.
    • maaac Pytanko 27.08.05, 17:47
      Właściwie czy istnieje przepis nakazujacy Cimoszewiczowi wyzbycie się tych
      akcji czy jedynie "chciał" to zrobić żeby nie było niedomówień. Jakoś ta ważna
      kwestia nie była poruszana ani przez pro WC ani przez anty.
      • grzegorzlubomirski Nie wiem, ale jezeli by on byl to mysle ze Komisja 27.08.05, 17:51
        Etyki Poselskiej i cala prawica zwrocialby na to uwage, jednak do stanu z 2001
        nikt sie nie przyczepia.
        • bush_w_wodzie Re: Nie wiem, ale jezeli by on byl to mysle ze Ko 27.08.05, 17:54
          grzegorzlubomirski napisał:

          > Etyki Poselskiej i cala prawica zwrocialby na to uwage, jednak do stanu z 2001
          > nikt sie nie przyczepia.

          w 2000 roku (a o tym mowi oswiadczenie poselskie wc z 2001) wc nie byl ministrem
          rzadu tylko poslem opozycji. pytanie jest inne: czy minister rzadu rp moze
          handlowac samodzielnie akcjami spolek kontrolowanych przez skarb panstwa?
          • grzegorzlubomirski Re: Nie wiem, ale jezeli by on byl to mysle ze Ko 27.08.05, 18:02
            Czy punkt ten byl w ogole prze kogos wysuwany, jezeli nie to lec to sztabu
            Tuska, moze za te informacji cos Ci zalatwi jakas posadke, bo co by nie
            powiedziec o Kaczynskim to chyba ma za duzo godnosci i honoru zeby takimi
            brudnymi i podlymi metodami parac.
            • bush_w_wodzie Re: Nie wiem, ale jezeli by on byl to mysle ze Ko 27.08.05, 18:10
              grzegorzlubomirski napisał:

              > Czy punkt ten byl w ogole prze kogos wysuwany,

              a jakie to ma znaczenie czy byl?

              > jezeli nie to lec to sztabu
              > Tuska, moze za te informacji cos Ci zalatwi jakas posadke, bo co by nie
              > powiedziec o Kaczynskim to chyba ma za duzo godnosci i honoru zeby takimi
              > brudnymi i podlymi metodami parac.


              tu juz posuwasz sie zdecydowanie za daleko. usilujesz obrazic mnie - i nie
              wiedziec czemu - sztab tuska.

              tymczasem w wielu krajach prawo zabrania wysokim urzednikom panstwowym
              samodzielnego zarzadzania wlasnym majatkiem. nic nie poradze ze wlodek "czyste
              rece" cimoszewicz jest zamieszany w sprawe watpliwej czystosci etycznej i
              prawnej oraz ze mataczy w deklaracjach majatkowych.

              do niego pretensje a nie do mnie ok?
              • maaac Re: Nie wiem, ale jezeli by on byl to mysle ze Ko 27.08.05, 18:42
                > tymczasem w wielu krajach prawo zabrania wysokim urzednikom panstwowym
                > samodzielnego zarzadzania wlasnym majatkiem

                Możesz rozwinąć sprawę? W jakich państwach? Kto zamiast nich zarządza ich
                majątkiem? Na jakich zasadach jest przekazywany zarząd nad majątkiem? Jaki jest
                zakres majątku, który muszą oddać w niezależny zarząd? Od jakiego szczebla
                urzędnicy państwowi są objeci tym prawem?

                Sprawa jest ciekawa jeżeli wiesz na ten temat coś więcej? Ciekawe dlaczego ani
                PiS, ani PO z jednej strony czy też SLD z drugiej nie optują za takim
                rozwiązaniem w Polsce. Sytuacja by była czystsza i nie było by ani "pomyłek"
                Cimoszewicza ani Kaczyńskiego ;).
                • milton.friedman W normalnych krajach 29.08.05, 09:13
                  Patrz: USA.
                  Alan Greenspan nie może decydować o swoich inwestycjach.
                  Jego oszczędnościami zarządza fundusz powierniczy, na którego decyzje nie ma wpływu.

                  A kim jest Greenspan? Poszukaj ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka