maksimum
12.09.05, 04:14
Taki mierny,bierny ale wierny.
Zeby niczym sie nie wyroznial i swoim ladnie skrojonym garniturem
reprezentowal kraj.
A jak wyjedzie za granice,to tez sie nie bedzie niczym wyroznial,tylko bedzie
sredniako-mieczakiem,ktory kazdemu przytakuje.
Bo ja bym wolal faceta z jajami,jak Bush na przyklad.
Jak trzeba komus przylozyc,to nie chodzi cudzolozyc z panna Lewinsky,aby
pozniej klamac przed calym narodem,lecz walnie tak,ze wszyscy maja przed nim
respekt.
LW-nie grzeszyl wyksztalceniem.
AK-ma szkole,ale nie ta co potrzeba.
A Tusk ma najlepsze predyspozycje,zeby dolaczyc do dwoch wyzej wymienionych
miernot.