gorby
30.09.05, 10:29
Chyba nikt z polityków Prawa i Sprawiedliwości nie przeczytał zasad
prywatyzacji zapisanych w ich własnym programie wyborczym. Wskazują na to
przede wszystkim zwykłe błędy, które może wychwycić uczeń szkoły podstawowej.
O naszym narodowym przewoźniku lotniczym LOT raz napisano, że ma w całości
pozostać w rękach państwa, a w następnym akapicie podano, że państwo zostawi
sobie tylko 50 proc. i jedną jego akcję. Podobny zapis dotyczy również
górnictwa węgla brunatnego. Jednak nie niechlujstwo redakcyjne jest główną
wadą tego programu. Ważniejsze jest to, że zakłada on bardzo wysoki udział
państwa w gospodarce, często niemający nic wspólnego z rachunkiem
ekonomicznym. Wiele wskazuje na to, że przy pisaniu programu ważniejsze od
racji gospodarczych były nie obawy o utratę pracy wyborców, ale jakieś
nieskonkretyzowane odczucia społeczeństwa. Jak inaczej tłumaczyć zapis, że
państwo musi posiadać jakieś zakłady, by dbać o markę Polski.
(..)
Najgorsze zaś są obietnice zaniechania prywatyzacji górnictwa. Ta branża
kosztowała budżet już miliardy złotych. Zdecydowaliśmy się na dalsze
udzielanie mu pomocy publicznej, ale cały ten kosztowny program
restrukturyzacji będzie bez sensu, jeśli kopalnie pozostaną w rękach państwa.
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050930/publicystyka/publicystyka_a_3.html
Program byl jedyna rzecza,ktora mogl sie pochwalic PiS !!! hahaha
nabily was Kaczory w budelke,nieszczesni ich wielbiciele.