Gość: MMM
IP: *.uznam.net.pl / 192.168.5.*
19.09.02, 00:36
Ksiądz myli się zawsze!?
Jeżeli wasz ksiądz jest dobroduszny i często się uśmiecha wtedy uznają go za
prostaka; jeżeli bywa poważny i zamyślony, wtedy uważają go za wiecznie
niezadowolonego i naburmuszonego.
Jeżeli ksiądz jest ładny, ludzie często będą się zastanawiać i plotkować:
Dlaczego się nie ożenił?; jeżeli jest brzydki stwierdzą bez cienia
wątpliwości: Na pewno nikt go nie chciał!
Jeżeli jest gruby, to podsumują złośliwie: O, takiemu to nic nie brakuje!;
Jeżeli jest chudy i choć trochę zaniedbany w ubiorze, wystarczy by nazwali go
sknerą lub mało dbającym o swój schludny wygląd.
Kiedy mówi długie kazania, jest zawsze nudny i powtarza się; kiedy w czasie
kazania zdarza mu się mówić podniesionym głosem, wtedy parafianie uważają, że
nie potrafi utrzymać nerwów na wodzy; jeżeli przepowiada "normalnie", to
oczywiście nic z tego nie można zrozumieć, bo mówi bez zaangażowania, albo po
prostu nie ma talentu mówcy.
Jeżeli wasz ksiądz posiada samochód, to jest bez wątpliwości księdzem
bogatym; natomiast jeżeli nie posiada nawet "fiacika 126p", wtedy ocenia go
się szybko, że nie podąża za duchem nowych czasów; jeszcze częściej można
usłyszeć szeptane plotkarsko pytanie: A, co on robi z tymi pieniędzmi?
Jeżeli wasz ksiądz stara się często odwiedzać swoich parafian i wobec nikogo
nie przejdzie obojętnie, wtedy wielu uważa, że wtyka nos w nie swoje sprawy;
jeżeli zaś przebywa stale na plebanii lub w domu parafialnym, to jest
człowiekiem zamkniętym i nie interesują go problemy i codzienne życie innych.
Jeżeli ksiądz rozpoczyna punktualnie odprawiać Mszę świętą, wtedy jego
zegarek zawsze śpieszy; jeżeli rozpoczyna z opóźnieniem , wtedy nie ceni i
marnuje drogocenny czas innych.
Jeżeli w kościele prosi lub dziękuje za ofiary na budowę czy remont waszego
kościoła, wtedy mówicie, że za dużo mówi o pieniądzach; natomiast jeżeli nic
nie organizuje lub nie buduje od strony materialnej, to wtedy ocenia go się
jako słabego gospodarza, a parafię za martwą, w której nic się nie dzieje.
Jeżeli wasz ksiądz jest młody, wówczas wszystko spisuje się na karb braku
doświadczenia lub jeszcze seminaryjnej gorliwości i braku poczucia realizmu;
kiedy jest już stary, to mówicie, że najwyższy czas, aby go posłali na
odpoczynek w "zacisze" Domu Księży Emerytów.
Dla chcacego nic trudnego, jak ktos z gory jest na nie to zawsze mozna sie
doczepic.