roro68
18.10.05, 01:15
"Maleszeka Times" Kattowitz, 17.X.05
"Na spotkaniu z kandydatem na prezydenta pojawiła się nieoczekiwanie
ośmioletnia Patrycja Białobrzeska, pacjentka zabrzańskiego Centrum.
Cierpliwie przysłuchiwała się rozmowie.
- Przyszłam, bo go lubię - wyznała szczerze, a kiedy lekarze opuścili już
salę, wzięła Tuska za rękę i zaprowadziła do sali, w której leży. Tu
dźwignęła koszulkę, żeby pokazać mu ranę po operacji na klatce piersiowej. -
Miałam dziurę w sercu, a teraz już nie mam - wytłumaczyła. Oszołomiony Tusk
na pamiątkę zostawił rezolutnej ośmiolatce autograf."