polonus9
20.10.05, 02:04
W „Rozwoju przez zatrudnienie” założono, że Produkt Krajowy Brutto w roku
2005 wyniesie 931 mld zł (czyli o 3 mld zł mniej niż w założeniach rządu
Belki) oraz wzrost PKB w roku 2006 o 4,5 proc. Powinno być 972 mld zł, a ile
jest? Dr Mech obliczył, że 1003 mld zł! To oznacza wzrost o 7,7 proc.... Tak
wygląda oszustwo pierwsze, z którego wynikają następne – groźniejsze.
Ciągnąc dalej taki rachunek składany po czterech latach rządów Prawa i
Sprawiedliwości otrzymujemy w roku 2009 PKB o wartości 1317 mld zł – czyli
wzrost od roku 2005 o 41,5 proc.! Gdyby zastosować realistyczne, choć wciąż
nazbyt optymistyczne prognozy rządu Belki, to za cztery lata skumulowana
stopa wzrostu PKB powinna wynieść 25,5 proc., co w liczbach bezwzględnych
oznacza PKB w roku 2009 o wartości 1169 mld zł. Różnica w rachunkach wynosi
147 mld zł.Suma tych różnic w ciągu czterech lat wyniesie 346 mld zł! To kupa
szmalu – prawie dwukrotność tegorocznych dochodów budżetowych... Za taką kasę
rzeczywiście można zrealizować wszystkie prospołeczne zamierzenia PiS.
Problem tylko w tym, że tych pieniędzy nie ma i nie będzie! Wymyślił je dr
Mech z zespołem.
(..)
PiS zapowiada, że będzie walczyć z bezrobociem – przez cztery lata zwiększy o
milion liczbę miejsc pracy. Ma to się stać dzięki temu, że pracodawcy za
każdego nowo zatrudnionego nie będą musieli płacić składek na ubezpieczenie
społeczne (przez dwa lata) oraz dostaną zwrot podatku CIT. Z prostego
rachunku wychodzi, że będzie to kosztowało budżet kilka miliardów złotych.
Skąd wziąć na to pieniądze?
(..)
W jaki sposób PiS osiągnie przychody z prywatyzacji na poziomie 7–10 mld zł
rocznie, skoro stratedzy partii nie chcą prywatyzować, a zresztą już wiele do
prywatyzowania nie zostało?
www.nie.com.pl/main.php?dzial=akt&id=6365
Czy w akademii Opus Dei nie nauczyli liczyc pana dr Mecha ?