Dodaj do ulubionych

jeszcze o eutanazji...i lewackich komentarzach

IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 25.09.02, 09:58
W Belgii właśnie weszła w życie ustawa dopuszczająca eutanazję. Kraj ten wraz
ze swą stolicą Brukselą jest centrum i symbolem Unii Europejskiej -
wspólnoty, której przywódcy i elity odcinają się od chrześcijaństwa. Nie jest
przypadkowe to, że wraz z odwróceniem się od Boga nastepuje "odwrócenie się"
od człowieka. Odrzucenie Boga automatycznie redukuje, a więc zakłamuje wizję
człowieka - w tym kontekście trzeba przywołać słowa naszego Ojca Świętego, że
nie można człowieka zrozumieć bez Chrystusa.
Profesor Z. Szawarski, etyk z Uniwersytetu Warszawskiego, zaproponował
w "Gazecie Wyborczej" (24.09.2002): "Czy eutanazja jest legalna, czy nie - i
tak jest dokonywana. Czy więc nie lepiej nadać temu zjawisku ramy prawne?".
Czyli mówiąc w skrócie: nieprawość należy zalegalizować i wtedy przestanie
być nieprawością. W takim myśleniu funkcjonuje zasada, że wystarczy zło
nazwać dobrem i wtedy zło przestanie być złem. Konsekwentnie trzeba
stwierdzić, że myślenie to zakłada koncepcję człowieka jako twórcy dobra i
zła. Wszystko zależy od tego, jak używa się języka. Nazwijmy zło dobrem, a
następnie niech potwierdzi to większością głosów parlament, a wtedy zło na
pewno zniknie. Wystarczy, że większość zadecyduje, że zło eutanazji nie jest
złem, bo np. "pomaga uniknąć cierpienia", i natychmiast eutanazja stanie się
legalna.
Nie przypadkiem ludzie starsi i schorowani unikają szpitali, gdzie
uśmiercanie jest nowoczesnym medykamentem. Ich na pewno ani pan Szawarski,
ani parlament belgijski nie przekona do dobra eutanazji, tak samo jak nie
przekona Amerykanów do dobra np. terroryzmu.
Obserwuj wątek
    • jurek7 Re: jeszcze o eutanazji...i lewackich komentarzac 25.09.02, 10:59
      Nie popieram prawa do eutanazji ale w obronie jej zwolenników chciałem
      zauważyć, że wiele osób nie odróżnia eutanazji (ze wszystkimi rygorami
      prawnymi, i na prośbę WYŁĄCZNIE osoby na której ma byc dokonana) od jej
      wynaturzeń i morderstw dokonywanych przez lekarzy-psychopatów(pojedyncze
      przypadki), które istnieją niezależnie od tego czy eutanazję zalegalizujemy czy
      też nie.
      • Gość: Oszołom z RM Re: jeszcze o eutanazji...i lewackich komentarzac IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 25.09.02, 11:06
        Zezwolenie mna eutanazję to otwarcie na oścież furtki do różnego rodzaju
        nadużyć...to pole do popisu dla kolejnych Schipmanów!
        • Gość: Wprost Re: jeszcze o eutanazji...i lewackich komentarzac IP: *.ipt.aol.com 25.09.02, 11:23
          Kiedy sie z gory zaklada, ze wszedzie istnieje takie bezprawie jak w
          katolickiej niby Polsce,twoje myslenie i podobnych tobie oszolomow ma sens.
          Powiec co z pedofilem Pawlowiczem, ktory nawet nie raczyl stanac przed sadem RP!
      • karlin Kto nie odróżnia 25.09.02, 11:28
        jurek7 napisał:

        > Nie popieram prawa do eutanazji ale w obronie jej zwolenników chciałem
        > zauważyć, że wiele osób nie odróżnia eutanazji (ze wszystkimi rygorami
        > prawnymi, i na prośbę WYŁĄCZNIE osoby na której ma byc dokonana) od jej
        > wynaturzeń i morderstw dokonywanych przez lekarzy-psychopatów(pojedyncze
        > przypadki), które istnieją niezależnie od tego czy eutanazję zalegalizujemy
        czy też nie.
        ==========================
        Wydaje mi się, że celują w tym jednak zwolennicy eutanazji, starający się nie
        odróżniać eutanazji na życzenie przedmiotu tejże oraz umożliwiającej -
        przynajmniej w teorii - na skrócenie cierpień i godną śmierć od konkretnych,
        szczegółowych rozwiązań prawnych, przyjętych już w wielu miejscach na świecie.
        A pozwalają one na przesunięcie prawa do podejmowania decyzji na lekarza czy
        najbliższych. Nie interesuje ich także eutanazyjna PRAKTYKA wszędzie tam, gdzie
        prawo na eutanazję pozwala. Oznacza to, że tak na prawdę zajmuje ich wyłącznie
        spór ideologiczny, a tym co będzie później, już się nie martwią. Tymczasem to
        właśnie praktyka jest najbardzie interesująca, bo pozwala zauważyć, jak "prawo
        do godnej śmierci" zaczyna się powoli zamieniać w "dydaktykę godnego
        umierania" - a co się staruszek będzie męczył, pewnie nie wie co czyni.
        Ciekawe, jak długo sądy, na przykład w Holandii, będą jeszcze tak rozumujących
        krzewicieli godności karać ?
    • indris O eutanazji u Sienkiewicza 25.09.02, 11:33
      Mam nadzieję, że Oszołom czytał "Quo Vadis". Przypomina sobie więc chyba opis
      śmierci Petroniusza i Eunice. Obojgu otworzył żyły "LEKARZ Grek". W książce nie
      znajduje sie najmniejszego śladu dezaprobaty dla tego lekarza, ani dla decyzji
      Petroniusza. Ani wzmianki o tym, żeby za ten czyn lekarz poniósł jakąś karę. A
      w obecnej Belgii czy Holandii poniósłby ! Mam też nadzieję, że Oszołom nie
      uważa Sienkiewicza za "lewaka".
      Dla uniknięcia nieporozumień dodam, że jestem stanowczym przeciwnikiem
      legalizacji eutanazji w Polsce. I to nie ze względów etycznych, czy
      religijnych, ale pragmatycznych. Burdel i korupcja panujące w polskich
      środowiskach prawniczych i medycznych dają pewność, że legalizacja eutanazji
      doprowadziłaby do powstania "mafii eutanazyjnych", czyli po prostu do zabijania
      ludzi na zamówienie. Legalizacja eutanazji w Polsce to danie małpie brzytwy.
      • Gość: Oszołom z RM Re: O eutanazji u Sienkiewicza IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 25.09.02, 12:18
        To było powolne samobójstwo przez podcięcie sobie żył...Ten Grek był skubanym
        draniem...a poza tym takie postępowanie było tolerowane i widzisz dokąd to
        zaprowadziło starożytny Rzym? Do upadku!!! W Rzymie była wielka rozpusta i
        demoralizacja..akceptowano wszelkie zboczenia panował powszechny terror na
        ulicach..no to predzej czy później musiało się tak skończyć...na gruzach tego
        badziewia wyrosła silna cywilizacja chcześcijańska...
        • indris Paradoks "Quo Vadis" 25.09.02, 12:52
          1. To NIE było samobójstwo, bo żyły podcinał Grek. Nikt "sobie" nie podcinał.
          2. "Quo Vadis" pokazuje cywilizację rzymską niemal w stanie upadku. Tymczasem
          prawdziwy złoty wiek tej cywilizacji nastąpił właśnie PO Neronie i trwał co
          najmniej 100 lat.
          • Gość: Oszołom z RM Re: Paradoks 'Quo Vadis' IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 25.09.02, 12:56
            Rozkwit był gdy prześladowania chrześcijan ustały...gdy zaś powracały powracał
            i kryzys w imperium...
            • jurek7 Re: Paradoks 'Quo Vadis' 25.09.02, 13:18
              Gość portalu: Oszołom z RM napisał(a):

              > Rozkwit był gdy prześladowania chrześcijan ustały...gdy zaś powracały
              powracał
              > i kryzys w imperium...
              Mylisz skutek i przyczynę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka