bladatwarz
04.11.05, 16:58
No juz tego chyba nie wytniecie.
To link do strony MSZ!!!!
I. INFORMACJE BIEŻĄCE - ANALIZY - KOMENTARZE
BERLIN
Sylwetka ministra Mellera
"FAZ" z 03.11. zamieszcza artykuł Konrada Schullera "Europejczyk". Autor
nawiązuje do zaangażowania Stefana Mellera jako konsultanta historycznego do
filmu "Danton", który Andrzej Wajda kręcił w 1982 r. Reżyser potrzebował
wówczas osoby, która znałaby Francję oraz historię Rewolucji Francuskiej.
Oczekiwania reżysera spełniał Meller, urodzony w 1942 r. we Francji w
polsko-żydowskiej rodzinie o sympatiach komunistycznych historyk,
specjalizujący się w Rewolucji Francuskiej. Mimo, że początkowo był bliski
marksizmowi (przez pewien czas był w komunistycznym związku młodzieży), Meller
wcześnie przyłączył się do opozycji. "Dzisiaj w Polsce ma również miejsce
swego rodzaju rewolucja. Władzę zdobyli bracia Kaczyńscy głoszący projekt
radykalno-konserwatywnej "czwartej Rzeczypospolitej". Tym bardziej zaskakujące
wydaje się, że powołali oni na stanowisko ministra SZ właśnie Stefana Mellera
- lewicowo-liberalnego wroga gilotyny, a nie jednego z dominujących w ich
partii głosicieli czystek, europejskiego intelektualistę bez powiązań
religijnych zamiast kogoś z tradycyjnych zwolenników katolicko -
patriotycznego Opus Dei" - podkreślił Schuller. Bracia Kaczyńscy byli jednak
zawsze mistrzami w takim mieszaniu sygnałów radykalnych z sygnałami umiaru, że
pozwalało to mobilizować, a nie odstraszać ich zwolenników. W kampanii
wyborczej przy pomocy ostrej retoryki skierowanej przeciwko Rosji, Niemcom i
Europie podsycali w narodzie obawy przed zagrożeniem, lecz w chwilę po
zwycięstwie w wyborach 23 października przyszły prezydent Lech Kaczyński
zaczął uspokajać sąsiadów, lekko zaniepokojonych takimi wypowiedziami.
Ucieleśnieniem tej oferty pokojowej jest Meller, który tak odbiega od
klasycznego obrazu żołnierza Kaczyńskiego. Dał się on poznać jako przekonany
Europejczyk na stanowisku ambasadora Polski w Paryżu. Będąc od 2001 r.
ambasadorem w Moskwie nie zdołał on wprawdzie zapobiec kryzysowi stosunków
polsko-rosyjskich, który swoje apogeum osiągnął w 2004 r., kiedy Polska zajęła
antyrosyjskie stanowisko w okresie "pomarańczowej" rewolucji na Ukrainie, ale
usiłował kryzys ten łagodzić. Przekonani Europejczycy w rodzaju Władysława
Bartoszewskiego mają pełne zaufanie do Stefana Mellera. Autor stawia pytanie,
jak długo Meller zdoła utrzymać się w świecie braci Kaczyńskich. Nie dysponuje
on żadnymi wpływami w ich partii i jeśli nadejdzie dzień, kiedy rewolucja
zacznie pożerać własne dzieci, nikt go nie obroni.
www.msz.gov.pl/?document=1076#2_Toc17