Dodaj do ulubionych

Patologiczny antykatolicyzm...

IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 17.10.02, 00:04
Jest to forum bardzo chorych ludzi. Wietrza swoje fobie w nadziei
ze ktos bedzie z nimi dyskutowal. Lubia obwiniac innych o ataki ale sami
sa niewinni jak te anioly. Oni tylko atakuja Kosciol Katolicki. Nie mam
ochoty czytac tym wypocin. Nie mam ochoty rozmawiac z tymi co maja
piane na pysku. O dziwo, jest ich nieproporcjonalnie duzo na tym forum.
Obserwuj wątek
    • Gość: Spacerowicz Re: Patologiczny antykatolicyzm... IP: *.arcor-ip.net 17.10.02, 00:07
      Gość portalu: .. napisał(a):

      > Jest to forum bardzo chorych ludzi. Wietrza swoje fobie w nadziei
      > ze ktos bedzie z nimi dyskutowal. Lubia obwiniac innych o ataki ale sami
      > sa niewinni jak te anioly. Oni tylko atakuja Kosciol Katolicki. Nie mam
      > ochoty czytac tym wypocin. Nie mam ochoty rozmawiac z tymi co maja
      > piane na pysku. O dziwo, jest ich nieproporcjonalnie duzo na tym forum.

      Pan chyba myli Kosciol Katolicki z kosciolem torunsko-katolickim. Niestety, ten
      ostatni ze swoja bolszewicka traba Rydzykiem przyglusza i przekreca slowa
      Kosciola Katolickiego.

      Spacerowicz


      • Gość: .. Re: Patologiczny antykatolicyzm... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 17.10.02, 00:09

        Przeczytaj powyzszy tekst, pspaceruj, pomysl a potem sie dolacz
        do bicia piany jesli ciagle uwazasz ze atak jest na rydzyka...
        --------
        Pan chyba myli Kosciol Katolicki z kosciolem torunsko-katolickim.
        Niestety, ten
        ostatni ze swoja bolszewicka traba Rydzykiem przyglusza i przekreca
        slowa
        Kosciola Katolickiego.

        Spacerowicz

        • Gość: *** Re: Patologiczny antykatolicyzm... IP: *.ipt.aol.com 17.10.02, 00:18
          U schyłku XV stulecia posiadłości arcybiskupstwa gnieźnieńskiego obejmują 303
          wsie i 13 miast (łącznie ponad 5000 łanów).

          W 1504 r. duchowieństwo polskie wymogło na królu zwolnienie z ceł
          (wywozowych i wwozowych do kraju).

          W 1555 roku polski sejm rozważa możliwość utworzenia Kościoła
          narodowego

          W 1562 r. włości Kościoła w Koronie Polskiej stanowią 64% całości ziem.

          W 1564 r. Stanisław Hozjusz sprowadza do Polski jezuitów, którzy
          zaczęli siać swoją propagandę.

          • Gość: Jurek Von gnido!!!! IP: *.proxy.aol.com 17.10.02, 01:32
    • Gość: .. Re: Patologiczny antykatolicyzm... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 17.10.02, 00:07
      Oto probka? Czy to nie brzmi dla was jak o tych "macownikach z Indii"
      ktorzy nie moga byc ujawnieni ze wzgledu na dobro sledztwa??
      Oczywiscie "sledztwo" bedzie trwalo tak dlugo az wszyscy o nim zapomna.

      --------
      - o faszystowskich pogla˛dach "b?ogos?awionego" Maksymiliana
      Kolbego, publikowanych w gazecie "Rycerz Niepokalanej" wydawanej
      przez "zakon franciszkanów konwentualnych" przed 1939 rokiem,
      - utajnione relacje wie˛z´niów hitlerowskiego obozu koncentracyjnego w
      Os´wie˛cimiu - Auschwitz o tym, z˙e Kolbe Maksymilian wcale nie
      zasta˛pi? pana Gajowniczka w pójs´ciu na s´mierc´ z wyz˙szych pobudek a
      jedynie dlatego, z˙e za?ama? sie˛ psychicznie, uleg? depresji i w ten
      sposób znalaz? szybka˛ droge˛ do s´mierci której bardzo pragna˛?.
      Jednak nie mia? si? pope?nic´ samobójstwa, wie˛c skorzysta? z takiej
      okazji utracenia z˙ycia... Relacje te dotar?y do mnie w formie
      maszynopisu, który musia?em zwrócic´ po przeczytaniu (w 1981 roku nie
      by?o kserokopiarek, wie˛c nie zrobi?e˛m sobie kopii). Zakonnik, który mi
      da? ten materia? jest nadal u Paulinów. Poniewaz˙ jest wyja˛tkowym
      facetem, nie be˛de˛ go zdradza?...
      - relacje ustne zakonnika o zachowaniu sie˛ zakonników paulin´skich w
      1978 roku (czytaj: Jasna Góra - afera obyczajowa
      zatuszowana przez szefa Watykanu - Jana Paw?a II). Zakonnik, tzw. brat
      zakonny, juz˙ nie z˙yje, wie˛c nie powtórzy mi przekazanych rewelacji, ale
      jak moz˙na sie˛ domys´lec´, kaz˙dy kto by? zakonnikiem paulin´skim w
      1978 roku, ten zna historie˛ doskonale i kiedys´ zechce ja˛ potwierdzic´...
      • Gość: Ania Re: Patologiczny antykatolicyzm... IP: *.upc.chello.be 17.10.02, 00:10
        Rzeczywiscie jest tu jeden madry inaczej,ktory pod roznymi nickami pisze na
        jeden i tylko jeden temat.Nic sie na niego nie poradzi.
        • Gość: *** PODRECZNY SLOWNIK INKWIZYTORA IP: *.ipt.aol.com 17.10.02, 01:04
          Kto chce nabrać uznania dla „daru przekonywania”, jakim Kościół sam siebie
          obdarzył, niech przeczyta w podręcznym słowniku inkwizytora, autorstwa Mikołaja
          Eymerica (Wielkiego Inkwizytora królestwa Aragonii - XIV wiek), jego bogobojne
          metody, którymi rzymski Kościół i „antychryst” zapanowali nad światem. Oto, co
          m.in. zalecał ludobójca katolicki, Mikołaj Eymeric w odniesieniu do heretyków.
          Kto chce nabrać szacunku dla papieskiego Kościoła, niech czyta i się boi:

          § 58. Wykluczona niech będzie litość dla dzieci, obecnych przy torturach ojca.
          Albowiem dzieci prawem boskim i ludzkim odpowiadają za grzechy rodziców.

          § 123. Żadnych doniesień chociażby i bezpodstawnych nie wolno inkwizytorowi
          wykreślać z księgi... Prawda może wyjść na jaw później...

          § 313. Dla stosowania tortury wystarczy zwykła chwiejność w zeznaniach
          oskarżonego.

          § 319. Przy uwolnieniu oskarżonego od odpowiedzialności, należy wystrzegać się
          uznania go za niewinnego... Dość jest powołać się na brak dostatecznych dowodów
          winy.

          § 331. Odstępcy od Kościoła, którym ta zbrodnia została wykazaną, mimo
          wszystkich obietnic i przyrzeczeń na przyszłość, będą wydani świeckiej
          sprawiedliwości dla wydania i wykonania wyroku. Inkwizycja ogłasza, że w
          oznaczonym miejscu i czasie, zbrodniarz będzie oddany w ręce władzy świeckiej i
          obwieszcza ludowi, aby mógł być uroczystości obecnym, wysłuchał kazania
          inkwizytora i uzyskał przez to zwykłe odpusty (40 dni dla widzów i słuchaczy,
          trzy lata dla tych, którzy przyjmowali udział w tropieniu, sądzeniu i skazaniu
          heretyka i również trzy lata odpustu dla tych, którzy wskażą nowych kacerzy).

          § 332. Winny, nad którym już zapadł wyrok, przeprowadzonym będzie na miejsce
          męki. Towarzyszy mu tłum pobożnych, którzy się za niego modlą i nie opuszczają
          go, dopóki nie odda duszy Panu Bogu.

          § 335. Gdyby kacerz, już przywiązany do ofiarnego słupa na stosie, wyraźnie
          ujawniał żal i skruchę, to w drodze wyjątkowej łaski może być do Kościoła
          przyłączony, tym niemniej spalony.

          W § 369 Eymeric żąda, aby postępowanie odbywało się bez gadulstwa adwokatów, z
          ograniczeniem liczby świadków, itd.

          Miał słuszną rację Voltaire mówiąc, że „chrześcijaństwo uwiło stryczek i wykuło
          sztylet na bliźnich w Chrystusie.”



      • Gość: *** Re: Patologiczny antykatolicyzm... IP: *.ipt.aol.com 17.10.02, 00:13
        List prezydenta Stanów Zjednoczonych (USA)
        Harry'ego Trumana
        do papieża Piusa XII w Watykanie
        napisany po zakończeniu II. wojny światowej

        List opublikował paryski miesięcznik "Sennaciulo" nr 647/1959


        Szanowny Panie Pacelli

        Jako baptysta i jako głowa jednego z największych i najpotężniejszych narodów
        świata, gdzie wszyscy nazywają mnie po prostu panem Trumanem, nie mogę stosować
        zwrotu: Jego Świątobliwość, ponieważ ten tytuł jest zarezerwowany tylko dla
        Boga. My w Stanach Zjednoczonych uważamy wszystkich ludzi za równych przed
        Bogiem i zwracamy się do siebie naszym włąsnym, prawdziwym imieniem. W
        konsekwencji tego piszę do Pana jako do Pana Pacelliego.

        Jestem przekonany, że ani Pan, ani Pański Kościół nie należą do tych, którzy
        prawdziwie szukają pokoju i pracują dla niego. Twórcy naszego narodu, poznawszy
        całą historię i cechy Pańskiego kościoła, tak bardzo lubiącego politykę i
        wojnę, ustalili jako główną zasadę obowiązującą nasz rząd, by nigdy papież nie
        miał prawa mieszać się do naszych spraw. Dobrze poznaliśmy doświadczenie
        historii Europy i jesteśmy pewni, że nasza demokracja nie trwałaby długo, jeśli
        pozwolilibyśmy - na podobieństwo rządów europejskich - oplątać się waszymi
        doktrynami i politycznymi intrygami.

        Tomasz Jefferson, jeden z najmądrzejszych ludzi naszego kraju, powiedział
        jasno: "Historia nie dostarczyła nam ani jednego przykładu państwa pod wpływami
        kościoła, któremu udałoby się zachować wolność religijną".

        W konsekwencji Pan nie posiada najmniejszych kwalifikacji, aby móc mnie pouczać
        o sposobie prowadzenia mego narodu drogą pokoju. Kilka faktów mogłoby pomóc
        Panu w odświeżeniu swej pamięci. Pański poprzednik w Watykanie, papież Pius XI
        rozpoczął atak faszystowski, zawierając układy z Mussolinim w 1929 r.
        Cywilizacja chrześcijańska w tym roku została haniebnie zdradzona. Sławny
        pisarz i historyk naszego kraju, Lewis Mumford - ani komunista, ani
        antykatolik - napisał w książce "Faith for Living" z 1940 r.: "Perfidia świata
        chrześcijańskiego jasno urzeczywistniła się w 1929 r. przez konkordat, kóry
        powiązał Mussoliniego z papieżem".

        Wówczas tylko nieliczni w Stanach Zjednoczonych znali prawdziwe oblicze
        faszyzmu tak dobrze jak Pan i papież Pius XI, a wy dwaj pomogliście do jego
        sukcesu i związaliście z nim wasz kościół. Pan sam - jako młody ksiądz i
        dyplomata - wykonywał specjalne zadanie - pomocy Niemcom w przygotowaniach do
        drugiej wojny światowej. Spędził Pan dwanaście lat w Niemczech. W porozumieniu
        z von Pappenem pomógł Pan Hitlerowi wzmocnić się oraz - jako kardynał Pacelli
        położył Pan podpis pod konkordatem, który powiązał Watykan i Wielkie Niemcy w
        1933 r.

        Nie udowodni mi Pan swojej niewiedzy o tym, że Hitler i naziści przygotowywali
        spisek przeciwko nam. Nawet katoliccy biografowie piszą, że przez wiele lat był
        Pan najlepiej poinformowaną osobą w całej Trzeciej Rzeszy. Po podpisaniu
        konkordatu, tak ważnego dla Hitlera, von Pappen, który w Norymberdze z wielkim
        trudem uratował swoje życie, powiedział: "Trzecia Rzesza jest pierwszym
        mocarstwem nie tylko uznającym, lecz w dalszym ciągu wprowadzającym w życie
        szczytne zasady papiestwa".

        Pańscy kardynałowie i biskupi w Rzymie błogosławili oręż użyty przeciw
        bezbronnym Abisyńczykom. Pański kardynał Schuster z Mediolanu ogłosił podbój
        Abisynii, jako świętą wojnę, która pozwoli zatriumfować w tym kraju krzyżowi
        chrześcijańskiemu. Pan rości sobie prawa, aby nadal nazywać swój kościół -
        Kościołem Bożym i w konsekwencji żądać, abym ja, szef cywilnego,
        konstytucyjnego państwa zgodził się uznawać Pana jaki mojego zwierzchnika, a w
        ten sposób jako zwierzchnika narodu amerykańskiego.

        • Gość: ... Re: Patologiczny antykatolicyzm... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 17.10.02, 00:18
          Po wydaniu rozkazu zrzucenia bomb atomowych Truman (jako
          religiny baptysta) czuje sie w obowiazku pouczac katolickiego papieza o
          moralnosci....

          Oczywiscie "obiektywni" antykatolicy przyklaskuja...




          Gos´c´ portalu: *** napisa?(a):

          > List prezydenta Stanów Zjednoczonych (USA)
          > Harry'ego Trumana
          > do papiez˙a Piusa XII w Watykanie
          > napisany po zakon´czeniu II. wojny s´wiatowej
          >
          > List opublikowa? paryski miesie˛cznik "Sennaciulo" nr 647/1959
          >
          >
          > Szanowny Panie Pacelli
          >
          > Jako baptysta i jako g?owa jednego z najwie˛kszych i
          najpote˛z˙niejszych narodów
          > s´wiata, gdzie wszyscy nazywaja˛ mnie po prostu panem Trumanem,
          nie moge˛ stosowac´
          >
          > zwrotu: Jego S´wia˛tobliwos´c´, poniewaz˙ ten tytu? jest zarezerwowany
          tylko dla
          > Boga. My w Stanach Zjednoczonych uwaz˙amy wszystkich ludzi za
          równych przed
          > Bogiem i zwracamy sie˛ do siebie naszym w?a˛snym, prawdziwym
          imieniem. W
          > konsekwencji tego pisze˛ do Pana jako do Pana Pacelliego.
          >
          > Jestem przekonany, z˙e ani Pan, ani Pan´ski Kos´ció? nie nalez˙a˛ do
          tych, którzy
          > prawdziwie szukaja˛ pokoju i pracuja˛ dla niego. Twórcy naszego
          narodu, poznawszy
          >
          > ca?a˛ historie˛ i cechy Pan´skiego kos´cio?a, tak bardzo lubia˛cego
          polityke˛ i
          > wojne˛, ustalili jako g?ówna˛ zasade˛ obowia˛zuja˛ca˛ nasz rza˛d, by
          nigdy papiez˙ nie
          > mia? prawa mieszac´ sie˛ do naszych spraw. Dobrze poznalis´my
          dos´wiadczenie
          > historii Europy i jestes´my pewni, z˙e nasza demokracja nie trwa?aby
          d?ugo, jes´li
          >
          > pozwolilibys´my - na podobien´stwo rza˛dów europejskich - opla˛tac´
          sie˛ waszymi
          > doktrynami i politycznymi intrygami.
          >
          > Tomasz Jefferson, jeden z najma˛drzejszych ludzi naszego kraju,
          powiedzia?
          > jasno: "Historia nie dostarczy?a nam ani jednego przyk?adu pan´stwa
          pod wp?ywami
          >
          > kos´cio?a, któremu uda?oby sie˛ zachowac´ wolnos´c´ religijna˛".
          >
          > W konsekwencji Pan nie posiada najmniejszych kwalifikacji, aby móc
          mnie pouczac´
          >
          > o sposobie prowadzenia mego narodu droga˛ pokoju. Kilka faktów
          mog?oby pomóc
          > Panu w ods´wiez˙eniu swej pamie˛ci. Pan´ski poprzednik w Watykanie,
          papiez˙ Pius XI
          > rozpocza˛? atak faszystowski, zawieraja˛c uk?ady z Mussolinim w 1929
          r.
          > Cywilizacja chrzes´cijan´ska w tym roku zosta?a haniebnie zdradzona.
          S?awny
          > pisarz i historyk naszego kraju, Lewis Mumford - ani komunista, ani
          > antykatolik - napisa? w ksia˛z˙ce "Faith for Living" z 1940 r.: "Perfidia
          s´wiata
          > chrzes´cijan´skiego jasno urzeczywistni?a sie˛ w 1929 r. przez
          konkordat, kóry
          > powia˛za? Mussoliniego z papiez˙em".
          >
          > Wówczas tylko nieliczni w Stanach Zjednoczonych znali prawdziwe
          oblicze
          > faszyzmu tak dobrze jak Pan i papiez˙ Pius XI, a wy dwaj pomoglis´cie
          do jego
          > sukcesu i zwia˛zalis´cie z nim wasz kos´ció?. Pan sam - jako m?ody
          ksia˛dz i
          > dyplomata - wykonywa? specjalne zadanie - pomocy Niemcom w
          przygotowaniach do
          > drugiej wojny s´wiatowej. Spe˛dzi? Pan dwanas´cie lat w Niemczech. W
          porozumieniu
          > z von Pappenem pomóg? Pan Hitlerowi wzmocnic´ sie˛ oraz - jako
          kardyna? Pacelli
          > po?oz˙y? Pan podpis pod konkordatem, który powia˛za? Watykan i
          Wielkie Niemcy w
          > 1933 r.
          >
          > Nie udowodni mi Pan swojej niewiedzy o tym, z˙e Hitler i nazis´ci
          przygotowywali
          > spisek przeciwko nam. Nawet katoliccy biografowie pisza˛, z˙e przez
          wiele lat by?
          >
          > Pan najlepiej poinformowana˛ osoba˛ w ca?ej Trzeciej Rzeszy. Po
          podpisaniu
          > konkordatu, tak waz˙nego dla Hitlera, von Pappen, który w Norymberdze
          z wielkim
          > trudem uratowa? swoje z˙ycie, powiedzia?: "Trzecia Rzesza jest
          pierwszym
          > mocarstwem nie tylko uznaja˛cym, lecz w dalszym cia˛gu
          wprowadzaja˛cym w z˙ycie
          > szczytne zasady papiestwa".
          >
          > Pan´scy kardyna?owie i biskupi w Rzymie b?ogos?awili ore˛z˙ uz˙yty
          przeciw
          > bezbronnym Abisyn´czykom. Pan´ski kardyna? Schuster z Mediolanu
          og?osi? podbój
          > Abisynii, jako s´wie˛ta˛ wojne˛, która pozwoli zatriumfowac´ w tym kraju
          krzyz˙owi
          > chrzes´cijan´skiemu. Pan ros´ci sobie prawa, aby nadal nazywac´ swój
          kos´ció? -
          > Kos´cio?em Boz˙ym i w konsekwencji z˙a˛dac´, abym ja, szef cywilnego,
          > konstytucyjnego pan´stwa zgodzi? sie˛ uznawac´ Pana jaki mojego
          zwierzchnika, a w
          > ten sposób jako zwierzchnika narodu amerykan´skiego.
          >
        • Gość: Rob W gore! IP: ncroes* / *.kabel.telenet.be 17.10.02, 00:38
          Gość portalu: *** napisał(a):

          > List prezydenta Stanów Zjednoczonych (USA)
          > Harry'ego Trumana
          > do papieża Piusa XII w Watykanie
          > napisany po zakończeniu II. wojny światowej
          >
          > List opublikował paryski miesięcznik "Sennaciulo" nr 647/1959
          >
          >
          > Szanowny Panie Pacelli
          >
          > Jako baptysta i jako głowa jednego z największych i najpotężniejszych
          narodów
          > świata, gdzie wszyscy nazywają mnie po prostu panem Trumanem, nie mogę
          stosować
          >
          > zwrotu: Jego Świątobliwość, ponieważ ten tytuł jest zarezerwowany tylko dla
          > Boga. My w Stanach Zjednoczonych uważamy wszystkich ludzi za równych przed
          > Bogiem i zwracamy się do siebie naszym włąsnym, prawdziwym imieniem. W
          > konsekwencji tego piszę do Pana jako do Pana Pacelliego.
          >
          > Jestem przekonany, że ani Pan, ani Pański Kościół nie należą do tych, którzy
          > prawdziwie szukają pokoju i pracują dla niego. Twórcy naszego narodu,
          poznawszy
          >
          > całą historię i cechy Pańskiego kościoła, tak bardzo lubiącego politykę i
          > wojnę, ustalili jako główną zasadę obowiązującą nasz rząd, by nigdy papież
          nie
          > miał prawa mieszać się do naszych spraw. Dobrze poznaliśmy doświadczenie
          > historii Europy i jesteśmy pewni, że nasza demokracja nie trwałaby długo,
          jeśli
          >
          > pozwolilibyśmy - na podobieństwo rządów europejskich - oplątać się waszymi
          > doktrynami i politycznymi intrygami.
          >
          > Tomasz Jefferson, jeden z najmądrzejszych ludzi naszego kraju, powiedział
          > jasno: "Historia nie dostarczyła nam ani jednego przykładu państwa pod
          wpływami
          >
          > kościoła, któremu udałoby się zachować wolność religijną".
          >
          > W konsekwencji Pan nie posiada najmniejszych kwalifikacji, aby móc mnie
          pouczać
          >
          > o sposobie prowadzenia mego narodu drogą pokoju. Kilka faktów mogłoby pomóc
          > Panu w odświeżeniu swej pamięci. Pański poprzednik w Watykanie, papież Pius
          XI
          > rozpoczął atak faszystowski, zawierając układy z Mussolinim w 1929 r.
          > Cywilizacja chrześcijańska w tym roku została haniebnie zdradzona. Sławny
          > pisarz i historyk naszego kraju, Lewis Mumford - ani komunista, ani
          > antykatolik - napisał w książce "Faith for Living" z 1940 r.: "Perfidia
          świata
          > chrześcijańskiego jasno urzeczywistniła się w 1929 r. przez konkordat, kóry
          > powiązał Mussoliniego z papieżem".
          >
          > Wówczas tylko nieliczni w Stanach Zjednoczonych znali prawdziwe oblicze
          > faszyzmu tak dobrze jak Pan i papież Pius XI, a wy dwaj pomogliście do jego
          > sukcesu i związaliście z nim wasz kościół. Pan sam - jako młody ksiądz i
          > dyplomata - wykonywał specjalne zadanie - pomocy Niemcom w przygotowaniach
          do
          > drugiej wojny światowej. Spędził Pan dwanaście lat w Niemczech. W
          porozumieniu
          > z von Pappenem pomógł Pan Hitlerowi wzmocnić się oraz - jako kardynał
          Pacelli
          > położył Pan podpis pod konkordatem, który powiązał Watykan i Wielkie Niemcy
          w
          > 1933 r.
          >
          > Nie udowodni mi Pan swojej niewiedzy o tym, że Hitler i naziści
          przygotowywali
          > spisek przeciwko nam. Nawet katoliccy biografowie piszą, że przez wiele lat
          był
          >
          > Pan najlepiej poinformowaną osobą w całej Trzeciej Rzeszy. Po podpisaniu
          > konkordatu, tak ważnego dla Hitlera, von Pappen, który w Norymberdze z
          wielkim
          > trudem uratował swoje życie, powiedział: "Trzecia Rzesza jest pierwszym
          > mocarstwem nie tylko uznającym, lecz w dalszym ciągu wprowadzającym w życie
          > szczytne zasady papiestwa".
          >
          > Pańscy kardynałowie i biskupi w Rzymie błogosławili oręż użyty przeciw
          > bezbronnym Abisyńczykom. Pański kardynał Schuster z Mediolanu ogłosił podbój
          > Abisynii, jako świętą wojnę, która pozwoli zatriumfować w tym kraju krzyżowi
          > chrześcijańskiemu. Pan rości sobie prawa, aby nadal nazywać swój kościół -
          > Kościołem Bożym i w konsekwencji żądać, abym ja, szef cywilnego,
          > konstytucyjnego państwa zgodził się uznawać Pana jaki mojego zwierzchnika, a
          w
          > ten sposób jako zwierzchnika narodu amerykańskiego.
          >
          • Gość: *** PODRECZNY SLOWNIK INKWIZYTORA IP: *.ipt.aol.com 17.10.02, 01:03
            Kto chce nabrać uznania dla „daru przekonywania”, jakim Kościół sam siebie
            obdarzył, niech przeczyta w podręcznym słowniku inkwizytora, autorstwa Mikołaja
            Eymerica (Wielkiego Inkwizytora królestwa Aragonii - XIV wiek), jego bogobojne
            metody, którymi rzymski Kościół i „antychryst” zapanowali nad światem. Oto, co
            m.in. zalecał ludobójca katolicki, Mikołaj Eymeric w odniesieniu do heretyków.
            Kto chce nabrać szacunku dla papieskiego Kościoła, niech czyta i się boi:

            § 58. Wykluczona niech będzie litość dla dzieci, obecnych przy torturach ojca.
            Albowiem dzieci prawem boskim i ludzkim odpowiadają za grzechy rodziców.

            § 123. Żadnych doniesień chociażby i bezpodstawnych nie wolno inkwizytorowi
            wykreślać z księgi... Prawda może wyjść na jaw później...

            § 313. Dla stosowania tortury wystarczy zwykła chwiejność w zeznaniach
            oskarżonego.

            § 319. Przy uwolnieniu oskarżonego od odpowiedzialności, należy wystrzegać się
            uznania go za niewinnego... Dość jest powołać się na brak dostatecznych dowodów
            winy.

            § 331. Odstępcy od Kościoła, którym ta zbrodnia została wykazaną, mimo
            wszystkich obietnic i przyrzeczeń na przyszłość, będą wydani świeckiej
            sprawiedliwości dla wydania i wykonania wyroku. Inkwizycja ogłasza, że w
            oznaczonym miejscu i czasie, zbrodniarz będzie oddany w ręce władzy świeckiej i
            obwieszcza ludowi, aby mógł być uroczystości obecnym, wysłuchał kazania
            inkwizytora i uzyskał przez to zwykłe odpusty (40 dni dla widzów i słuchaczy,
            trzy lata dla tych, którzy przyjmowali udział w tropieniu, sądzeniu i skazaniu
            heretyka i również trzy lata odpustu dla tych, którzy wskażą nowych kacerzy).

            § 332. Winny, nad którym już zapadł wyrok, przeprowadzonym będzie na miejsce
            męki. Towarzyszy mu tłum pobożnych, którzy się za niego modlą i nie opuszczają
            go, dopóki nie odda duszy Panu Bogu.

            § 335. Gdyby kacerz, już przywiązany do ofiarnego słupa na stosie, wyraźnie
            ujawniał żal i skruchę, to w drodze wyjątkowej łaski może być do Kościoła
            przyłączony, tym niemniej spalony.

            W § 369 Eymeric żąda, aby postępowanie odbywało się bez gadulstwa adwokatów, z
            ograniczeniem liczby świadków, itd.

            Miał słuszną rację Voltaire mówiąc, że „chrześcijaństwo uwiło stryczek i wykuło
            sztylet na bliźnich w Chrystusie.”



          • Gość: *** Re: W gore! IP: *.ipt.aol.com 17.10.02, 01:23
            Katolickie komanda śmierci w Polsce

            W naszym kraju również mieliśmy inkwizycję i jej gorliwych sługusów. Zbrodnia w
            imię Boga i krzewienia wiary, miłości i bożego miłosierdzia, stała się
            najwyższą cnotą, a zostanie inkwizytorem - najwyższym zaszczytem. Metody
            działania nakazywał Rzym. Dysponujemy listą 55 inkwizytorów wyszczególnionych
            od 1254 do 1571 r. w kronikach kościelnych. Wymienieni inkwizytorzy decydowali,
            kogo zamordować dla Boga, umacniając prawa szatana, gdyż tylko on mógł stworzyć
            w obrębie religii tak specyficzną „organizację” do zadań specjalnych. Nie
            sposób wymienić tych wszystkich morderców działających w Polsce oraz ogromu ich
            zbrodni.

            Ustawodawca polski nie oszczędza innowierców i heretyków. Król Władysław
            Jagiełło (1386-1434) ogłasza w roku 1424, że herezja szkodzi wierze
            chrześcijańskiej i Polsce. Dlatego mieczem ma być tępiona w granicach państwa.
            Heretyk i jego obrońca lub o herezję podejrzany mają być ujęci i ukarani.

            Sejm w Korczynie z roku 1436 występuje przeciwko szerzeniu błędów kacerskich i
            podobnie stanowi konfederacja w roku 1438. Kazimierz IV Jagiellończyk (1447-
            1492) nakazał starostom, kasztelanom i wszystkim innym urzędnikom państwowym
            pomagać inkwizytorom i karać heretyków stosownie do ustaw wydanych przez
            cesarza Fryderyka II.

            Ustanowiono na heretyków karę analogiczną do kary za morderstwo i obrazę
            majestatu królewskiego: śmierć! Heretyków miały obowiązek wyłapywać starostwa i
            urzędy państwowe. Sejm krakowski w r. 1542 postanowił, że każdy może wystąpić
            przeciw heretykom, a nikomu nie wolno im pomagać.

            Król Zygmunt I Stary (1506-1548) zakazuje w roku 1543 sprowadzać do Polski
            księgi uznane przez Kościół za heretyckie. Janusz III (ok. 1502-1526) książę
            mazowiecki wydaje dekret przeciw dysydentom, aby nie odważyli się na terenie
            księstwa, a szczególnie w Warszawie, propagować swoich nauk, gdyż za to grozi
            im kara śmierci i konfiskata majątku.

            Inkwizycja kościelna tak dalece domagała się prawa do zbrodni, że papież Urban
            IV (1261-1264) stosowną konstytucją unieważnił wszelkie decyzje władzy
            świeckiej, czyli zwierzchników miast, zamków, obozów, itd., którzy na różne
            sposoby utrudniali lub wręcz uniemożliwiali działanie inkwizytorom kościelnym.
            Papież zadecydował, że zwierzchnik cywilny na bezzwłocznie wydać statut - nie
            krępujący w niczym inkwizytorów - biskupowi lub zmienić go tak, aby mieli oni
            możliwość i swobodę działania. Do tego miały ich zmusić cenzury (kary)
            kościelne.

            Papież Marcin V (1417-1431) wzywa w roku 1418 wszystkich panujących, aby
            usuwali heretyków z granic swych państw. Apelował też do krakowskiego biskupa
            Alberta, by skłonił Władysława Jagiełłę do gorliwszej obrony wiary
            chrześcijańskiej w Polsce.



            Władcy świeccy słuchają głosu zwierzchników kościelnych i chętnie spełniają ich
            rozkazy, gdy idzie o obronę wiary” -chełpią się historycy kościelni. Kościół
            będąc inspiratorem zbrodni, rozgrzeszał ją i katom błogosławił...

            Kodeks Marii Teresy (1717-1780) cesarzowej Austrii, wielkiej przyjaciółki
            Watykanu a wroga Polski, stanowił surowe kary za obrazę Boga. Bluźnierstwo
            popełnione słowem równoważono ucięciem języka, a popełnione czynem - ucięciem
            ręki. Ponadto w obu tych przypadkach bluźnierca miał zostać żywcem spalony. Aby
            dopełnić jeszcze większej zemsty na skazanym, kara ta mogła być zaostrzona, np.
            przez rozcinanie człowieka w pasy. Kradzież kielicha z najświętszym sakramentem
            karano przez spalenie winowajcy. Jeżeli takiego czynu dopuściła się kobieta,
            ściano jej głowę, a jeżeli mężczyzna - wieszano go, przed spaleniem oczywiście.

          • Gość: Rob Re: W gore! IP: ncroes* / *.kabel.telenet.be 17.10.02, 09:17
            Gość portalu: Rob napisał(a):

            > Gość portalu: *** napisał(a):
            >
            > > List prezydenta Stanów Zjednoczonych (USA)
            > > Harry'ego Trumana
            > > do papieża Piusa XII w Watykanie
            > > napisany po zakończeniu II. wojny światowej
            > >
            > > List opublikował paryski miesięcznik "Sennaciulo" nr 647/1959
            > >
            > >
            > > Szanowny Panie Pacelli
            > >
            > > Jako baptysta i jako głowa jednego z największych i najpotężniejszych
            > narodów
            > > świata, gdzie wszyscy nazywają mnie po prostu panem Trumanem, nie mogę
            > stosować
            > >
            > > zwrotu: Jego Świątobliwość, ponieważ ten tytuł jest zarezerwowany tylko dl
            > a
            > > Boga. My w Stanach Zjednoczonych uważamy wszystkich ludzi za równych przed
            >
            > > Bogiem i zwracamy się do siebie naszym włąsnym, prawdziwym imieniem. W
            > > konsekwencji tego piszę do Pana jako do Pana Pacelliego.
            > >
            > > Jestem przekonany, że ani Pan, ani Pański Kościół nie należą do tych, któr
            > zy
            > > prawdziwie szukają pokoju i pracują dla niego. Twórcy naszego narodu,
            > poznawszy
            > >
            > > całą historię i cechy Pańskiego kościoła, tak bardzo lubiącego politykę i
            > > wojnę, ustalili jako główną zasadę obowiązującą nasz rząd, by nigdy papież
            >
            > nie
            > > miał prawa mieszać się do naszych spraw. Dobrze poznaliśmy doświadczenie
            > > historii Europy i jesteśmy pewni, że nasza demokracja nie trwałaby długo,
            > jeśli
            > >
            > > pozwolilibyśmy - na podobieństwo rządów europejskich - oplątać się waszymi
            >
            > > doktrynami i politycznymi intrygami.
            > >
            > > Tomasz Jefferson, jeden z najmądrzejszych ludzi naszego kraju, powiedział
            > > jasno: "Historia nie dostarczyła nam ani jednego przykładu państwa pod
            > wpływami
            > >
            > > kościoła, któremu udałoby się zachować wolność religijną".
            > >
            > > W konsekwencji Pan nie posiada najmniejszych kwalifikacji, aby móc mnie
            > pouczać
            > >
            > > o sposobie prowadzenia mego narodu drogą pokoju. Kilka faktów mogłoby pomó
            > c
            > > Panu w odświeżeniu swej pamięci. Pański poprzednik w Watykanie, papież Piu
            > s
            > XI
            > > rozpoczął atak faszystowski, zawierając układy z Mussolinim w 1929 r.
            > > Cywilizacja chrześcijańska w tym roku została haniebnie zdradzona. Sławny
            > > pisarz i historyk naszego kraju, Lewis Mumford - ani komunista, ani
            > > antykatolik - napisał w książce "Faith for Living" z 1940 r.: "Perfidia
            > świata
            > > chrześcijańskiego jasno urzeczywistniła się w 1929 r. przez konkordat, kór
            > y
            > > powiązał Mussoliniego z papieżem".
            > >
            > > Wówczas tylko nieliczni w Stanach Zjednoczonych znali prawdziwe oblicze
            > > faszyzmu tak dobrze jak Pan i papież Pius XI, a wy dwaj pomogliście do jeg
            > o
            > > sukcesu i związaliście z nim wasz kościół. Pan sam - jako młody ksiądz i
            > > dyplomata - wykonywał specjalne zadanie - pomocy Niemcom w przygotowaniach
            >
            > do
            > > drugiej wojny światowej. Spędził Pan dwanaście lat w Niemczech. W
            > porozumieniu
            > > z von Pappenem pomógł Pan Hitlerowi wzmocnić się oraz - jako kardynał
            > Pacelli
            > > położył Pan podpis pod konkordatem, który powiązał Watykan i Wielkie Niemc
            > y
            > w
            > > 1933 r.
            > >
            > > Nie udowodni mi Pan swojej niewiedzy o tym, że Hitler i naziści
            > przygotowywali
            > > spisek przeciwko nam. Nawet katoliccy biografowie piszą, że przez wiele la
            > t
            > był
            > >
            > > Pan najlepiej poinformowaną osobą w całej Trzeciej Rzeszy. Po podpisaniu
            > > konkordatu, tak ważnego dla Hitlera, von Pappen, który w Norymberdze z
            > wielkim
            > > trudem uratował swoje życie, powiedział: "Trzecia Rzesza jest pierwszym
            > > mocarstwem nie tylko uznającym, lecz w dalszym ciągu wprowadzającym w życi
            > e
            > > szczytne zasady papiestwa".
            > >
            > > Pańscy kardynałowie i biskupi w Rzymie błogosławili oręż użyty przeciw
            > > bezbronnym Abisyńczykom. Pański kardynał Schuster z Mediolanu ogłosił podb
            > ój
            > > Abisynii, jako świętą wojnę, która pozwoli zatriumfować w tym kraju krzyżo
            > wi
            > > chrześcijańskiemu. Pan rości sobie prawa, aby nadal nazywać swój kościół -
            >
            > > Kościołem Bożym i w konsekwencji żądać, abym ja, szef cywilnego,
            > > konstytucyjnego państwa zgodził się uznawać Pana jaki mojego zwierzchnika,
            > a
            > w
            > > ten sposób jako zwierzchnika narodu amerykańskiego.
            > >
      • Gość: Ed Re: Patologiczny antykatolicyzm... IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 17.10.02, 00:14
        Jest takie powiedzenie:
        - rąbnął, jak krowa na asfalt
        • Gość: µµµ PODRECZNY SLOWNIK INKWIZYTORA IP: *.ipt.aol.com 17.10.02, 01:05
          Kto chce nabrać uznania dla „daru przekonywania”, jakim Kościół sam siebie
          obdarzył, niech przeczyta w podręcznym słowniku inkwizytora, autorstwa Mikołaja
          Eymerica (Wielkiego Inkwizytora królestwa Aragonii - XIV wiek), jego bogobojne
          metody, którymi rzymski Kościół i „antychryst” zapanowali nad światem. Oto, co
          m.in. zalecał ludobójca katolicki, Mikołaj Eymeric w odniesieniu do heretyków.
          Kto chce nabrać szacunku dla papieskiego Kościoła, niech czyta i się boi:

          § 58. Wykluczona niech będzie litość dla dzieci, obecnych przy torturach ojca.
          Albowiem dzieci prawem boskim i ludzkim odpowiadają za grzechy rodziców.

          § 123. Żadnych doniesień chociażby i bezpodstawnych nie wolno inkwizytorowi
          wykreślać z księgi... Prawda może wyjść na jaw później...

          § 313. Dla stosowania tortury wystarczy zwykła chwiejność w zeznaniach
          oskarżonego.

          § 319. Przy uwolnieniu oskarżonego od odpowiedzialności, należy wystrzegać się
          uznania go za niewinnego... Dość jest powołać się na brak dostatecznych dowodów
          winy.

          § 331. Odstępcy od Kościoła, którym ta zbrodnia została wykazaną, mimo
          wszystkich obietnic i przyrzeczeń na przyszłość, będą wydani świeckiej
          sprawiedliwości dla wydania i wykonania wyroku. Inkwizycja ogłasza, że w
          oznaczonym miejscu i czasie, zbrodniarz będzie oddany w ręce władzy świeckiej i
          obwieszcza ludowi, aby mógł być uroczystości obecnym, wysłuchał kazania
          inkwizytora i uzyskał przez to zwykłe odpusty (40 dni dla widzów i słuchaczy,
          trzy lata dla tych, którzy przyjmowali udział w tropieniu, sądzeniu i skazaniu
          heretyka i również trzy lata odpustu dla tych, którzy wskażą nowych kacerzy).

          § 332. Winny, nad którym już zapadł wyrok, przeprowadzonym będzie na miejsce
          męki. Towarzyszy mu tłum pobożnych, którzy się za niego modlą i nie opuszczają
          go, dopóki nie odda duszy Panu Bogu.

          § 335. Gdyby kacerz, już przywiązany do ofiarnego słupa na stosie, wyraźnie
          ujawniał żal i skruchę, to w drodze wyjątkowej łaski może być do Kościoła
          przyłączony, tym niemniej spalony.

          W § 369 Eymeric żąda, aby postępowanie odbywało się bez gadulstwa adwokatów, z
          ograniczeniem liczby świadków, itd.

          Miał słuszną rację Voltaire mówiąc, że „chrześcijaństwo uwiło stryczek i wykuło
          sztylet na bliźnich w Chrystusie.”



      • Gość: Rob Re: Patologiczny antykatolicyzm... IP: ncroes* / *.kabel.telenet.be 17.10.02, 00:28
        "zakonny, juz˙ nie z˙yje, wie˛c nie powtórzy mi przekazanych rewelacji, ale
        jak moz˙na sie˛ domys´lec´, kaz˙dy kto by? zakonnikiem paulin´skim w
        1978 roku, ten zna historie˛ doskonale i kiedys´ zechce ja˛ potwierdzic´..."


        Sorry! Przestaw sobie kodowanie.
    • Gość: Prezes Re: Patologiczny antykatolicyzm... IP: *.ces.clemson.edu 17.10.02, 00:14
      Gość portalu: .. napisał(a):

      > Jest to forum bardzo chorych ludzi. Wietrza swoje fobie
      w nadziei
      > ze ktos bedzie z nimi dyskutowal. Lubia obwiniac innych
      o ataki ale sami
      > sa niewinni jak te anioly. Oni tylko atakuja Kosciol
      Katolicki. Nie mam
      > ochoty czytac tym wypocin. Nie mam ochoty rozmawiac z
      tymi co maja
      > piane na pysku. O dziwo, jest ich nieproporcjonalnie
      duzo na tym forum.

      Nikt cie przeciez nie zmusza.
    • Gość: *** Re: Patologiczny antykatolicyzm... IP: *.ipt.aol.com 17.10.02, 00:18
      U schyłku XV stulecia posiadłości arcybiskupstwa gnieźnieńskiego obejmują 303
      wsie i 13 miast (łącznie ponad 5000 łanów).

      W 1504 r. duchowieństwo polskie wymogło na królu zwolnienie z ceł
      (wywozowych i wwozowych do kraju).

      W 1555 roku polski sejm rozważa możliwość utworzenia Kościoła
      narodowego

      W 1562 r. włości Kościoła w Koronie Polskiej stanowią 64% całości ziem.

      W 1564 r. Stanisław Hozjusz sprowadza do Polski jezuitów, którzy
      zaczęli siać swoją propagandę.

      • Gość: .. Waldemar zaczyna rozmawiac z '***' IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 17.10.02, 00:22
        Czyli sam ze soba. Dyskusja sie rozkreca. Psychiatry!!!!
        • Gość: *** Re: Waldemar zaczyna rozmawiac z '***' IP: *.ipt.aol.com 17.10.02, 00:25
          .

          Kiedy Jan Zamoyski został kanclerzem za rządów Stefana Batorego, podjął
          wraz z królem wysiłki zmierzające do powołania humanistycznej uczelni
          podporządkowanej władcy, na wzór paryskiego College Royal, w którym niegdyś
          studiował. Wysiłki zostały zniweczone przez kardynała Hozjusza. Przywódca
          kontrreformacji w Polsce nie chciał dopuścić do powstania państwowej placówki
          edukacyjnej nie podlegającej Kościołowi katolickiemu. Kanclerz Zamoyski
          zdecydował się wówczas utworzyć prywatną akademie w swoim Zamościu (1594 r.).
          Pierwsza świecka uczelnia o charakterze państwowym powstała dopiero w 1765 r.
          Była to Szkoła Rycerska powołana przez Stanisława Augusta.

    • Gość: *** Re: Patologiczny antykatolicyzm... IP: *.ipt.aol.com 17.10.02, 00:24
      Znajdując się na krawędzi przepaści (przygniatany zwycięstwami Batorego) Iwan
      Groźny zaczął kokietować Rzym, a Kościół uwiedziony nadzieją skatolicyzowania
      Rosji (trzeba było być szaleńcem, by w to wierzyć) wymusił na Batorym pokój, co
      uratowało Rosję, Polskę zaś przywiodło do zguby 200 lat później.
      • Gość: Gatsby Re: Patologiczny antykatolicyzm... IP: *.cvx21-bradley.dialup.earthlink.net 17.10.02, 16:28
        Patologiczny antykatolicyzm jest duzo gorszy od antysemityzmu.
        Duzo wiecej falszow i pomowien. Duzo wiecej nadstawiania
        drugiego policzka przez KK. Gdybym byl Zydem zaraz bym pisal
        do NYT i robil rozglos. Gdybym byl muzulmlaninem, wydawal bym fatwy
        czyli podrzynal gardla. Jako katolik: przebaczam bo nie wiedza co czynia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka