Dodaj do ulubionych

wróg polityczny numer JEDEN

07.12.05, 11:31
mało kto wie, że piętnaście lat temu, było dwóch wybitnych polityków
gabinetowych - Bronisław Geremek i Jarosław Kaczyński.

Geremek główny rozgrywający lewicy laickiej przy okrągłym stole, i nie tylko
przy tym stole. Za Geremkiem stały murem największe "autorytety", warszawka i
krakówek, aktorstwo i pisarstwo, dziennikarstwo, wprost tabuny dziennikarzy
spijało każde słowo profesorskie, docenci i profesorstwo, no i Michnik,
no i Rokita - podający się za ucznia, no i wielu, wielu innych.
Geremek miał fory, handicap, układy w europejskim pokoleniu 68,
świetnie widziany w Paryżu i Berlinie, no i miał bardzo dobrze widziane karty
życiorysu, chociazby ta, że był sekretarzem POP na UW.
Geremek, salonowe guru z fajeczką w ręce, no i nigsy nie zaspokojone ambicje.

A Kaczyński? To po prostu urodzony szczęściarz. Wykorzystujący każdą szansę.
Dzięki swemu zmysłowi politycznemu i dzięki pracy. I dzięki temu, że miał
wizję Polski - oszołomską, prawicową w sferze ideologicznej.
Odkąd pokrzyżował plany Michnika i Geremka, plany historycznego kompromisu,
lewicy opozycyjnej z potkomuną wróg polityczny numer jeden.
Właśnie kartkuję strony książki "III Rzeczpospolita w odcinkach" (świetny
prezent dla rozpolitykowanych forumowiczów pod choinkę od najbliższych)
i czytam

15 października 1990 Debata telewizyjna Jarosław Kaczyński – Michnik.

pamiętam tę debatę, Michnik z pianą w kącikach ust, mówiący zdanie które
dziwnym trafem mi utkwiło w pamięci, o wkładaniu dziecka w brzuch
- i później co raz się okazywało, że Michnik nosił to dziecko w brzuchu.
Nie donosił.


czytam dalej
6 czerwca Geremek oświadczył, że działania Olszewskiego jako premiera miało
cechy zamachu stanu.

Premier oraganizujący zamach stanu. Geremkowy fakt prasowy?

Mówiło się, że gdy Geremek idzie po schodach, to nie wiadomo czy schodzi czy
wchodzi. Czy dlatego przegrał? Prawda się w końcu przebiła?
Kto sobie uświadamia, jaką klęską są te dwa miesiące październik i listopad
dla Michnika i Geremka? A 23 grudnia? wigilia wigilii :)

Nie potrafię im współczuć. A Kaczyński polityczny wróg publiczny od piętnastu
lat, człowiekeim roku. Bardzo zasłużonym człowiekiem roku.


Obserwuj wątek
    • piotr7777 Re: wróg polityczny numer JEDEN 07.12.05, 11:35
      Gdyby Geremek faktycznie był skończony nie wszedłby do Parlamentu Europejskiego.
      • rekontra Re: wróg polityczny numer JEDEN 07.12.05, 11:40
        piotr7777 napisał:

        > Gdyby Geremek faktycznie był skończony nie wszedłby do Parlamentu
        Europejskiego.

        nie napisałem, że jest skończony.

        Chociaż znając ambicje Geremka, niedoszłego premiera (pamiętasz? ) - Kaczyński
        to uczynił, on pokrzyżował plany, to możnaby powiedzieć, że w pewnym sensie
        jest skończony. Niewiele może, zakulisowo.

        Cieszę się, że jest w parlamencie europejskim, ma możliwość wiele dobrego
        zrobić dla Polski. Dla dobrego imienia Polski.
        Czy mógłby uczynić chociażby tyle co Sonik?
        • hummer Jedyne co potrafi kaczka 07.12.05, 11:58
          rekontra napisał:
          > Chociaż znając ambicje Geremka, niedoszłego premiera (pamiętasz? ) - Kaczyński
          > to uczynił, on pokrzyżował plany, to możnaby powiedzieć, że w pewnym sensie
          > jest skończony. Niewiele może, zakulisowo.

          To krzyżować plany nie dając żadnego planu w zamian.
      • elfhelm Geremek przegrał? 07.12.05, 21:42
        4 kadencje w Sejmie, minister spraw zagranicznych wprowadzający do Nato, poseł
        do PE. Jest zresztą w wieku na tyle dostojnym, że jego kariera polityczna się
        kończy. I to w bardzo dobrym stylu.
    • buraque Re: wróg polityczny numer JEDEN 07.12.05, 11:37
      rekontra napisał:

      > Nie potrafię im współczuć. A Kaczyński polityczny wróg publiczny od piętnastu
      > lat, człowiekeim roku. Bardzo zasłużonym człowiekiem roku.

      czy ten tytuł ma aż taka wartość? zwłaszzca patrząc na poprzednich laureatów i
      to, kto go przyznaje: tabloid pod przewodnictwem byłego aparatczyka, ależ
      rekontro powinienes raczej ukrywać ten fakt a nie szczycic sie nim

      PS> Co do meritum: obsesja na punkcie Geremka i Michnika zdaje się zataczać
      coraz szersze kręgi, widzę że w/w panowie równiez ciebie srodze ukrzywdzili...
      A może mi się tylko wydaje.

      • scoutek Re: wróg polityczny numer JEDEN 07.12.05, 11:39
        buraque napisał:
        > PS> Co do meritum: obsesja na punkcie Geremka i Michnika zdaje się zataczać
        >
        > coraz szersze kręgi, widzę że w/w panowie równiez ciebie srodze
        ukrzywdzili...
        > A może mi się tylko wydaje.


        tez mam takie odczucie...
      • rekontra suche fakty mówiące same za siebie 07.12.05, 11:48
        buraque napisał:


        > czy ten tytuł ma aż taka wartość? zwłaszzca patrząc na poprzednich laureatów
        i to, kto go przyznaje: tabloid pod przewodnictwem byłego aparatczyka, ależ
        > rekontro powinienes raczej ukrywać ten fakt a nie szczycic sie nim

        nie zrozumiałeś mnie, moja wina :)
        Napisałem "człowiekeim roku", ale w drugim zdaniu dodałem bardzo dwuznacznie,
        ale dla mnie jednpoznacznie "Bardzo zasłużonym człowiekiem roku."

        zasłużył sobie na ten rok 2005. Sam przyznaje, że myślał, że za kilka lat z
        PiSu uczni trak mocną partię. A "czrneho luda" z Kaczyńskiego robią
        dziennikarze, a nie jego konkretne posunięcia. No chyba, że ktoś stoi na
        przeciwnym biegunie i może się obawiać wielu posunięć uzdrawiających państwo.


        > PS> Co do meritum: obsesja na punkcie Geremka i Michnika zdaje się zataczać
        > coraz szersze kręgi, widzę że w/w panowie równiez ciebie srodze
        ukrzywdzili...
        > A może mi się tylko wydaje.

        jeżeli chodzi o tych Panów, mogli znacznie więcej uczynić. Mają swoje bardzo
        dobre karty w historii, ale mają również bardzo złe.
        Ukrzywdzenie? to w znacznej części stracone piętnaście lat.
        Polecam książkę, kartka po kartce - zopbaczysz ile błędów popełniono przez te
        lata. Suche fakty.
        • buraque Re: suche fakty mówiące same za siebie 07.12.05, 11:55
          rekontra napisał:

          > jeżeli chodzi o tych Panów, mogli znacznie więcej uczynić. Mają swoje bardzo
          > dobre karty w historii, ale mają również bardzo złe.

          Nie bardzo rozumiem, może jakieś konkrety? Np. zła karta Geremka? Bo wiadomo,
          że według twojego podejścia Michnik jest winien CAŁEGO ostatnich lat.

          > Ukrzywdzenie? to w znacznej części stracone piętnaście lat.
          > Polecam książkę, kartka po kartce - zopbaczysz ile błędów popełniono przez te
          > lata. Suche fakty.

          Suche fakty ale w krzywym zwierciadle, chba mamy różne definicje "faktów". Aha
          i jeszcze jedno: nie popełnia błedów ten, co nic nie robi. Ta maksyma w sam raz
          pasuje do twojego zasłużonego czlowieka roku.
          • rekontra PO sama się rozkłada na łopatki :)) 07.12.05, 12:02
            buraque napisał:


            > Nie bardzo rozumiem, może jakieś konkrety? Np. zła karta Geremka? Bo wiadomo,
            > że według twojego podejścia Michnik jest winien CAŁEGO ostatnich lat.

            proszę bardzo, próba przekształcenia Komitetów Obywatelskich w partię
            polityczną, krępowaniwe polskiej demokracji.


            > Suche fakty ale w krzywym zwierciadle, chba mamy różne definicje "faktów".


            większość Polaków jest skazana na fakty w wersji gazeta wyborcza, na fakty
            prawsowe. Tam są same fakty, bez komentarzy
            Czytam - Wałęsa ujawnił istnienie w rządzie agenta Zapalniczka. A wiesz iulu
            agentów pracowało u Wałęsy?

            Ja czytam i wyborczą i Bochwic, tutaj masz próbkę: faktów"

            www.abcnet.com.pl/pl/artykul.php?art_id=2368&token=


            Aha i jeszcze jedno: nie popełnia błedów ten, co nic nie robi. Ta maksyma w sam
            razpasuje do twojego zasłużonego czlowieka roku.

            sądzisz, że nic nie robiuł i nic nie robi? wszystko samo się dzieje?
            PO sama się rozkłada na łopatki?
            • buraque Re: PO sama się rozkłada na łopatki :)) 07.12.05, 12:11
              rekontra napisał:

              > krępowaniwe polskiej demokracji

              o tak, to plan masońsko-żydowski

              > większość Polaków jest skazana na fakty w wersji gazeta wyborcza, na fakty
              > prawsowe. Tam są same fakty, bez komentarzy

              to bzdura, każdy czyta to, co chce

              > sądzisz, że nic nie robiuł i nic nie robi? wszystko samo się dzieje?
              > PO sama się rozkłada na łopatki?

              nie powiedziałbym, mają stabilne poparcie z tendencją wzrostową, to chyba nie
              jest knock-down o jakim marzy wielki drobiowy
              • rekontra Re: PO sama się rozkłada na łopatki :)) 07.12.05, 13:00
                buraque napisał:

                > rekontra napisał:
                >
                > > krępowaniwe polskiej demokracji
                >
                > o tak, to plan masońsko-żydowski

                Ty to napisałeś :)


                >
                > > większość Polaków jest skazana na fakty w wersji gazeta wyborcza, na fakt
                > y
                > > prawsowe. Tam są same fakty, bez komentarzy
                >
                > to bzdura, każdy czyta to, co chce

                doprawdy? temat rzeka jak to jest z czytaniem tego co się chce.

                > nie powiedziałbym, mają stabilne poparcie z tendencją wzrostową, to chyba nie
                > jest knock-down o jakim marzy wielki drobiowy

                nie sądzę, żevby takie były jego marzenia. Faktem jest, że Tusk i Rokita
                znaleźli się w niszy politycznej.
                • buraque Re: PO sama się rozkłada na łopatki :)) 07.12.05, 13:20
                  rekontra napisał:

                  > nie sądzę, żevby takie były jego marzenia. Faktem jest, że Tusk i Rokita
                  > znaleźli się w niszy politycznej.

                  raczej nie, prędzej w czymś w rodzaju zamrażarki politycznej, chwilowo nie mają
                  za dużego pola manewru, nastawiają się na przeczekanie
    • bush_w_wodzie Re: wróg polityczny numer JEDEN 07.12.05, 11:42
      w ciagu ostatnich 25 la wplyw geremka na poslka polityke byl duzo wiekszy niz
      kaczynskich. mysle ze geremek nadal wykonuje bardzo pozyteczna prace
      dyplomatyczna dla polski w brukseli.

      kaczynscy maja teraz swoj czas. moze bedzie to 5 minut moze 4 lata a moze
      wiecej. to sie okaze. w bilansie calkowitym wciaz geremek jest wyraznie gora.
      tyle ze czasowo kaczynscy sa na wierzchu. i dobrze by bylo zeby zrobili z teog
      dobry uzytek bo jesli nie to upadek bedzie bardzo bolesny
      • rekontra Kaczyńscy pod ostrzałem 07.12.05, 11:50
        bush_w_wodzie napisał:

        > w ciagu ostatnich 25 la wplyw geremka na poslka polityke byl duzo wiekszy niz
        > kaczynskich. mysle ze geremek nadal wykonuje bardzo pozyteczna prace
        > dyplomatyczna dla polski w brukseli.

        w tym punkcie sięzgadzam i poniżej, albo powyżej to napisałem.

        >
        > bo jesli nie to upadek bedzie bardzo bolesny

        myślę, że Kaczyńscy byli przez piętnaście lat pod takim ostrzałem medialnym
        i są w dalszym ciągu, że upadek im nie grozi.

        • bush_w_wodzie Re: Kaczyńscy pod ostrzałem 07.12.05, 11:59
          rekontra napisał:
          > >
          > > bo jesli nie to upadek bedzie bardzo bolesny
          >
          > myślę, że Kaczyńscy byli przez piętnaście lat pod takim ostrzałem medialnym
          > i są w dalszym ciągu, że upadek im nie grozi.
          >

          nie wiem jak bylo z tym ostrzalem. przez wiele lat po prostu o nich nie slyszalem.

          mozliwy upadek kaczynskich nie bedzie mial zrodel w ataku mediow tylko w
          rozczarowaniu ludzi ich rzadmi. pamietam dwu takich mezow opatrznosciowych:
          krzaklewskiego i millera. obydwaja mieli identyczna jak kaczynscy taktyke
          polityczna zblizone zaplecze niemal identyczne hasla i koncepcje...
          obydwaj wygrali wybory i kazdy z nich byl czlowiekiem roku wprost...

          --

          Na tle posłów Samoobrony parlamentarzyści PiS jawią się jak grupa golców.

          (anonim, pap, 16.11.2005)
          • rekontra zimny chów 07.12.05, 12:05
            bush_w_wodzie napisał:


            > mozliwy upadek kaczynskich nie bedzie mial zrodel w ataku mediow tylko w
            > rozczarowaniu ludzi ich rzadmi.

            w pełni się zgadzam, że tak może być. Ale Kaczyńscy to "zimny chów",
            woda sodowa do głowy im nie uderzy. To ludzie pracy, dali dowody. Tusk przejął
            PO po Płażyńskim i Olechowskim,, Kaqczyńscy stworzyli, szcególnie Jaroisław.

            > pamietam dwu takich mezow opatrznosciowych:
            > krzaklewskiego i millera. obydwaja mieli identyczna jak kaczynscy taktyke
            > polityczna zblizone zaplecze niemal identyczne hasla i koncepcje...

            mam całkowicie odmienne zdanie.

            > obydwaj wygrali wybory i kazdy z nich byl czlowiekiem roku wprost...


            przyznaję, że nie chcę szukać kontraargumentu. Masz rację.

            > Na tle posłów Samoobrony parlamentarzyści PiS jawią się jak grupa golców.


            to dobrzem, czy źle ?
            • maaac Re: zimny chów 07.12.05, 12:10
              > > mozliwy upadek kaczynskich nie bedzie mial zrodel w ataku mediow tylko w
              > > rozczarowaniu ludzi ich rzadmi.
              >
              > w pełni się zgadzam, że tak może być. Ale Kaczyńscy to "zimny chów",
              > woda sodowa do głowy im nie uderzy.

              Już uderzyła - słynny lot prezydenta elekta na wakacje. - Ma szansę się jeszcze
              opamietać.
              Osobiście w to wątpie by mu się udało obserwując całą karierę polityczną. :(
              • rekontra jestem przekonany - zakładasz się ? 07.12.05, 12:14
                maaac napisał:

                > Już uderzyła - słynny lot prezydenta elekta na wakacje. - Ma szansę się
                jeszcze opamietać.

                jestem przekonany, że gdy zostanie prezydentem wyjaśni tę sprawę.
                Zakładasz się ??

                Myślę, że postawiono go przed faktem dokonanym.

                > Osobiście w to wątpie by mu się udało obserwując całą karierę polityczną. :(

                konkretnie co mu, cz\y też im zarzucasz ?
                • scoutek Re: jestem przekonany - zakładasz się ? 07.12.05, 12:21
                  rekontra napisał:
                  > jestem przekonany, że gdy zostanie prezydentem wyjaśni tę sprawę.

                  powinien byl tak dzialac by nie musiec nic wyjasniac ....
                  poza tym Twoje konkrety to zadne konkrety, vide: krepowanie polskiej
                  demokracji...
                  • rekontra Re: jestem przekonany - zakładasz się ? 07.12.05, 12:24
                    scoutek napisała:

                    > rekontra napisał:
                    > > jestem przekonany, że gdy zostanie prezydentem wyjaśni tę sprawę.
                    >
                    > powinien byl tak dzialac by nie musiec nic wyjasniac ....
                    > poza tym Twoje konkrety to zadne konkrety, vide: krepowanie polskiej
                    > demokracji...

                    to jest hasło, m ój zqarzut, poparty faktami do których można dotrzeć, jerżeli
                    się chce

                    na jakim poziomie chcesz dyskutować? wchodzić w szczegóły?
                    na poziomie konkretów?
                    • scoutek Re: jestem przekonany - zakładasz się ? 07.12.05, 12:27
                      no wlasnie, proszony byles o konkret a rzucasz haslo....
                      • rekontra polityka gabinetowa a zadawanie pytań 07.12.05, 12:58
                        scoutek napisała:

                        > no wlasnie, proszony byles o konkret a rzucasz haslo....

                        czy jesteś zainteresowany konkretną dyskusją o Geremku?

                        napisałem w pierszym zdaniu - "było dwóch wybitnych polityków
                        gabinetowych" - Geremek wszem i wobec nie mówił i nie pisał o swoich zabiegach.


                        to wymaga sięgnięcia po odpowiednią książkę, odszukania odpowiednich fragmentów
                        celem podparcia się autorem informacji czy interpretacji, napisania listu, a
                        Ty .... zrezygnujesz z dyskusji..


                        ps. propaganda mówi, że Geremek był za wstąpieniem do NATO. Potem był, ale na
                        początku? Czy wiesz, że było przeciwnikiem? Odszukam źródła informacji, a ty
                        powiesz - drobiazg.

                        czy jesteś zainteresowany dyskusją o Geremku, czy tylkko zadawaniem pytań ?
                        • scoutek Re: polityka gabinetowa a zadawanie pytań 07.12.05, 13:02
                          rekontra napisał:
                          > czy jesteś zainteresowany dyskusją o Geremku, czy tylkko zadawaniem pytań ?

                          rozszyfrowales mnie, jestem zainteresowana wylacznie Twoimi odpowiedziami....
                          • rekontra Re: polityka gabinetowa a zadawanie pytań 07.12.05, 13:28
                            scoutek napisała:

                            > rekontra napisał:
                            > > czy jesteś zainteresowany dyskusją o Geremku, czy tylkko zadawaniem pytań
                            > ?
                            >
                            > rozszyfrowales mnie, jestem zainteresowana wylacznie Twoimi odpowiedziami....

                            jesteś dziewczynką ?

                            ps.
                            a zasób czasu jest ograniczony, dla idei Panie, tylko dla idei :)
                            • scoutek Re: polityka gabinetowa a zadawanie pytań 07.12.05, 13:38
                              rekontra napisał:
                              > jesteś dziewczynką ?
                              > ps.
                              > a zasób czasu jest ograniczony, dla idei Panie, tylko dla idei :)

                              no i jak przypuszczalam miewasz problemy z czytaniem ze zrozumieniem....



                              • rekontra Re: polityka gabinetowa a zadawanie pytań 07.12.05, 16:37
                                scoutek napisała:

                                > rekontra napisał:
                                > > jesteś dziewczynką ?
                                > > ps.
                                > > a zasób czasu jest ograniczony, dla idei Panie, tylko dla idei :)
                                >
                                > no i jak przypuszczalam miewasz problemy z czytaniem ze zrozumieniem....

                                poglądy nie posiadają płci

                                a z drugiej strony, byłem tak pewien, że o Kaczyńskim i Geremku może dyskutować
                                tylko facet (mało poprawne) , że do głowy mi nie przyszło że Scoutek do
                                dziewczyma :)

                                faktem jest, że czytam w tylko wyrazy mające więcej niż trzy litery,
                                i w wyrazach dłuższych niż pięciooliterowe czytając połykam końcówki dwuliterowe

                                stąd to wszystko :)
            • bush_w_wodzie Re: zimny chów 07.12.05, 12:26
              rekontra napisał:

              > bush_w_wodzie napisał:
              >
              >
              > > mozliwy upadek kaczynskich nie bedzie mial zrodel w ataku mediow tylko w
              > > rozczarowaniu ludzi ich rzadmi.
              >
              > w pełni się zgadzam, że tak może być. Ale Kaczyńscy to "zimny chów",
              > woda sodowa do głowy im nie uderzy. To ludzie pracy, dali dowody. Tusk przejął
              > PO po Płażyńskim i Olechowskim,, Kaqczyńscy stworzyli, szcególnie Jaroisław.


              absolutnie nie odmawiam kaczynskim determinacji i skutecznosci w walce o wladze.
              wydaje mi sie jednak ze brak im umiejetnosci budowania porozumienia i
              wspolpracy z ludzmi. sadze ze nie beda w stanie wywiazac sie z obietnic i
              spelnic rozbudzonych wielkich oczekiwan. w dodatku wyglada na to ze pis ma
              bardzo slabe ale ambitne zaplecze kadrowe a to sie bedzie mscilo.


              >
              > > pamietam dwu takich mezow opatrznosciowych:
              > > krzaklewskiego i millera. obydwaja mieli identyczna jak kaczynscy taktyke
              > > polityczna zblizone zaplecze niemal identyczne hasla i koncepcje...
              >
              > mam całkowicie odmienne zdanie.
              >

              z najwazniejszych elementow millera krzaklewskiego i kaczysnkich lacza wyraziste
              zapowiedzi posprzatania po poprzednikach profil socjalny zaplecze zwiazkowe i
              liczne nierealistyczne obietnice ktorych zaden z tych gentlemenow nie zalowal by
              wygrac wybory

              podbienstwa z krzaklewskim mozna uzupelnic o profil narodowo-kleryklany
              zarzadzanie z tylnego fotela i pasje reformatorska

              podobienstwa z millerem uzupelnilbym o o dazenie do centralizacji i
              upartyjnienia panstwa i silna chec kontroli specsluzb

              >
              > > Na tle posłów Samoobrony parlamentarzyści PiS jawią się jak grupa golców.
              >
              > to dobrzem, czy źle ?

              przedwe wszytkim to dosyc smieszne sformulowanie opisujacy dosyc paradoksalny
              fakt dotyczacy poslow so i zawierajacy ciekawa informacje na temat stanu
              majatkowego poslow rzadzacego ugrupowania.

              czy to dobrze czy zle ze poslowie pis jawia sie jak grupa golcow to trudno od
              razu rostrzygfnac. przyjaciele powiedzia ze to dlatego ze uczciwi a sceptycy
              powiedza ze nieudolni i byc moze sfrustrowani

              obydwa punkty widzenia z pewnoscia chwytaja czesc prawdy o partii pis. nie ulega
              jednak kwestii ze ta jednorodnosc niskiego statusu materialnego poslow pis jest
              niedobra bo czyni spojrzenie tej partii malo reprezentatywnycm i zubozonym

              idelany bylby mix ludzi krysztalowo uczciwych (nie z braku mozliwosci wszelako)
              z ludzmi przedsiebiorczymi i zaradnymi (ale w dobrym sensie) z niezlym statusem
              spolecznym i materialnym szanowanymi i pozbawionymi kompleksow
              • rekontra gniazdka vogli i słowików 07.12.05, 13:26
                bush_w_wodzie napisał:

                > absolutnie nie odmawiam kaczynskim determinacji i skutecznosci w walce o
                wladze.
                > wydaje mi sie jednak ze brak im umiejetnosci budowania porozumienia i
                > wspolpracy z ludzmi.

                myślę, że to jest stereotyp. Są uroczymi ludźmi, a przedstawia się ich jako
                ponuraków.

                > sadze ze nie beda w stanie wywiazac sie z obietnic i
                > spelnic rozbudzonych wielkich oczekiwan.

                zgadzam się z Tobą, będzie to bardzo trudne. W niekórych punktach niemożliwe.
                Dlatego ważna jest uczciwiść, pełna informacja, przejrzystość, prawdziwy
                solidaryzm poparty pełną informacją o możliwościach.


                > w dodatku wyglada na to ze pis ma
                > bardzo slabe ale ambitne zaplecze kadrowe a to sie bedzie mscilo.

                jeżeli chodzi o resorty siłowe, bardzo odważne kadry. Pozostałe? Jak narzekano
                na Marcinkiewoicza, że niesamodzielny, że tylne siedzenie. I CO ?


                > podbienstwa z krzaklewskim mozna uzupelnic o profil narodowo-kleryklany
                > zarzadzanie z tylnego fotela i pasje reformatorska

                całkowicie inny zyciorys.


                > podobienstwa z millerem uzupelnilbym o o dazenie do centralizacji i
                > upartyjnienia panstwa i silna chec kontroli specsluzb


                taka zachodzi potrzeba, chyba widzisz jakie gniazdka sobie różne vogle i
                słowiki uwiły.


                > czy to dobrze czy zle ze poslowie pis jawia sie jak grupa golcow to trudno od
                > razu rostrzygfnac. przyjaciele powiedzia ze to dlatego ze uczciwi a sceptycy
                > powiedza ze nieudolni i byc moze sfrustrowani

                uczciwi. Gdyby był jakikolwiek hak na Kacztyńskich pineriry, klemby a także
                tuzy dziennikarskie Żakowskie, Olejniki zrobiłyby z tego użytek.

        • ksiundz Dokładnie - nie ma już takiego błota którym Kaczyń 07.12.05, 12:01
          skich możnaby było jeszcze obrzucić. Cały, dostępny asortyment, przez te 15 lat
          został wykorzystany. Teraz stosuje się pobłocie czyli musztardę po obiedzie :)))

          > myślę, że Kaczyńscy byli przez piętnaście lat pod takim ostrzałem medialnym
          > i są w dalszym ciągu, że upadek im nie grozi.
          • bush_w_wodzie Re: Dokładnie - nie ma już takiego błota którym K 07.12.05, 12:06
            ksiundz napisał:

            > skich możnaby było jeszcze obrzucić. Cały, dostępny asortyment, przez te 15
            > lat został wykorzystany. Teraz stosuje się pobłocie czyli musztardę po
            > obiedzie :))


            kurcze. do mnie to jakos zupelnie nie dotarlo i myslalem ze to sa przyzwoici
            ludzie dopoki nie zobaczylem ich w akcji ostatnio. no ale moje refleksje to
            rzeczywiscie musztarda po obiedzie
            • ksiundz Jakie konkretnie akcje masz na myśli ? :) 07.12.05, 12:18
              >i myslalem ze to sa przyzwoici
              > ludzie dopoki nie zobaczylem ich w akcji ostatnio.
              • bush_w_wodzie Re: Jakie konkretnie akcje masz na myśli ? :) 07.12.05, 12:30
                ksiundz napisał:

                > >i myslalem ze to sa przyzwoici
                > > ludzie dopoki nie zobaczylem ich w akcji ostatnio.


                sposob rozegrania koncowki obydwu kampanii

                uklady z samoobrona

                stworzenie populistycznej koalicji parlamentarnej

                ostentacyjnie lekcewazacy stosunek do wlasnych obietnic

                pazernosc na wladze i koncentracja na realizacji interesu partii
                • scoutek Re: Jakie konkretnie akcje masz na myśli ? :) 07.12.05, 12:31
                  ciagnac dalej?
                  dwulicowosc i cynizm - sprawa Kurskiego
                  • ksiundz Zaraz poprawcie mnie mili Panowie - Tuskowi po Kur 07.12.05, 12:48
                    skim skoczyło w sondażowniach czy nie ?
                • ksiundz Re: Jakie konkretnie akcje masz na myśli ? :) 07.12.05, 12:41
                  > sposob rozegrania koncowki obydwu kampanii

                  Nasi przyjaciele z PO też nie byli eleganccy, przypomnę HGW w hospicjum, ale ja
                  to rozumiem gra się po to żeby wygrywać, inaczej rzecz cała nie miałaby sensu.

                  > uklady z samoobrona

                  Jak do tej pory nie ma realnych wyników tych układów. Nawet w TOK FM pozwolono
                  sobie dzisiaj na określenie Brony i LPR jako PSEUDOkoalicjantów. Marszałkostwo
                  Le Ppierdowi się należało niestety, bo tak demokracja nakazuje.

                  > stworzenie populistycznej koalicji parlamentarnej

                  zob. jw.

                  > ostentacyjnie lekcewazacy stosunek do wlasnych obietnic

                  ????? 3 mln. mieszkań np. ? Gdyby nie bardaciok w papierach to w mojej wsi
                  możnaby było budować 3 razy więcej pueblos niż do tej pory. Przy stworzeniu
                  optymalnych warunków do inwestycji wszystko jest możliwe, jeno nie w 3
                  tygodnie - to samo z pozostałymi obietnicami. Nie słyszałem by ktoś obiecywał
                  załatwienie czegokolwiek w miesiąc :)))

                  > pazernosc na wladze i koncentracja na realizacji interesu partii

                  No jakbym był złośliwy to bym przypomniał 21 postulatów Rokity - wynik wyborów
                  trzeba uszanować.
          • ave.duce Re: Dokładnie - nie ma już takiego błota którym K 07.12.05, 12:35
            Boże, przebacz!
            Znowu się wtrANcam, ale co ja na to poradzę, że lubię musztardę (z Dijon)
            po obiedzie;-)))
            • ksiundz Kiedyś zaserwowałem rodzinie musztardę z Dijon, 07.12.05, 12:47
              koleżanka maużonka zagroziła rozwodem, córka poprosiła o dodatkowe kieszonkowe -
              wszystko zjadła gosposia :))))
              • ave.duce Re: Dobry smak;-))) n/t b/o 07.12.05, 13:12
                Byłam pewna, że gosposia ma wyrobiony smak, nie ujmując nic ksiundzowej
                rodzinie;-)))
                • ksiundz Być może ma dobry smak, najważniejsze jednak 07.12.05, 20:05
                  że po degustacji pczeczytała mi Ucztę Platona w oryginale i na bezdechu :)))
    • ksiundz Jedna uwaga - Kaczyński na zwycięstwo ciężko 07.12.05, 11:58
      zapracował przede wszystkim, natomiast ze szczęściem bywało różnie.

      > A Kaczyński? To po prostu urodzony szczęściarz.
      • rekontra ciężka praca 07.12.05, 12:09
        ksiundz napisał:

        > zapracował przede wszystkim, natomiast ze szczęściem bywało różnie.

        > > A Kaczyński? To po prostu urodzony szczęściarz.

        przecież napisałem: "Wykorzystujący każdą szansę.
        Dzięki swemu zmysłowi politycznemu i dzięki pracy."

        a ministrowanie Lecha u Buzka? największy błąd Buzka :)

        przecież to był decydujący wykorzystany perfekcyjnie moment.
        A u Wałęsy? Załsużone szczęście, poparte życiorysem.
        że mogli w odpowiednim momencie być tam, gdzie mogli coś uczynić.

        • ksiundz No ale do otoczenia szczęścia nie mieli to trzeba 07.12.05, 12:21
          z niejaką przykrością stwierdzić, ten Konwent św Katarzyny, brrrr.

          > przecież to był decydujący wykorzystany perfekcyjnie moment.
          > A u Wałęsy?

          Dodałbym, ze nie byłoby SS (Siły Spokoju) gdyby nie zagranie Jarka z PSL
          (Malinowski) i z tym z SD, nie pamiętam jak się zwał, nie byłoby też rządu
          Olszewskiego :))
          • rekontra Re: No ale do otoczenia szczęścia nie mieli to tr 07.12.05, 12:27
            ksiundz napisał:

            > z niejaką przykrością stwierdzić, ten Konwent św Katarzyny, brrrr.
            >
            > > przecież to był decydujący wykorzystany perfekcyjnie moment.
            > > A u Wałęsy?
            >
            > Dodałbym, ze nie byłoby SS (Siły Spokoju) gdyby nie zagranie Jarka z PSL
            > (Malinowski) i z tym z SD, nie pamiętam jak się zwał, nie byłoby też rządu
            > Olszewskiego :))

            Jóżwiak :)

            były trzy kandydatury, Geremek, Kuroń i Mazowiecki - Jarosław wybrał
            Mazowieckiego

            • ksiundz I dobrze wybrał - ten wybór był początkiem końca 07.12.05, 12:32
              Familii :))))))))))))))))))))))

              > były trzy kandydatury, Geremek, Kuroń i Mazowiecki - Jarosław wybrał
              > Mazowieckiego
              • rekontra Re: I dobrze wybrał - ten wybór był początkiem ko 07.12.05, 13:29
                ksiundz napisał:

                > Familii :))))))))))))))))))))))
                >
                > > były trzy kandydatury, Geremek, Kuroń i Mazowiecki - Jarosław wybrał
                > > Mazowieckiego
                >


                będę musiał odszukać ten stary artykuł Wierzbickiego od Michnika :)
                w sieci chyba nie ma :)
                • ksiundz Stare artykuły, "Traktat o gnidach" - co się stało 07.12.05, 20:06
                  z Wierzbickim - przygnębiajace summa summarum.

                  > będę musiał odszukać ten stary artykuł Wierzbickiego od Michnika :)
                  • rekontra Re: Stare artykuły, "Traktat o gnidach" - co się 07.12.05, 21:23


                    ale jakie dzisiaj, bogactwo artykułów w Gazecie Polskiej
                    a najwierniejsza współpracownica Wierzbickiego, zakotwiczyła w Nowym Dniu
                    a gnidy? nie tylko, także upiorki i nowoczesny europejczyk
                    • ksiundz Ładnym przyczynkiem do postawy Piotrusia jest 07.12.05, 21:38
                      Rafał Ziemkiewicz - juz nie pracuje w TOK FM, tym razem coś optymistycznego :)))

                      > także upiorki i nowoczesny europejczyk

                      Uhm, no cóż Gnidzi Parnas ma dużą moc przyciągania.
                      • rekontra róźne Rywiny przychodzą do różnych Michników 07.12.05, 21:46
                        ksiundz napisał:

                        > Rafał Ziemkiewicz - juz nie pracuje w TOK FM, tym razem coś
                        optymistycznego :))


                        za to pisze w gazecie, ale polskiej, dzisiaj przypomniał o wystąpieniu
                        Żakowskiego na warszawskiej manifestacji "reanimowania demokracji",
                        pisze że zapewne chodzi o reanimowanie takiej demokracji, w której różne Rywiny
                        przychodzą do różnych Michników wyjaśnić gdzie i ile trzba wpłacić. żeby
                        uzyskać odpowiednie rozwiązanie ustawowe.
                        • ksiundz Trudno nie zauważyć, że kilka tygodni temu jak SLD 07.12.05, 22:42
                          miało wszystko w ręku to była to demokracja - dzisiaj mamy faszyzm. Żakowski
                          wie co mówi :))))))

                          > Żakowskiego na warszawskiej manifestacji "reanimowania demokracji",
    • goniacy.pielegniarz Re: wróg polityczny numer JEDEN 07.12.05, 13:25
      rekontra napisał:


      > A Kaczyński polityczny wróg publiczny od piętnastu
      > lat, człowiekeim roku. Bardzo zasłużonym człowiekiem roku.


      Biorąc pod uwagę, że Wprost daje tytuły głównie za skuteczność w dochodzeniu do
      władzy, to rzeczywiście mu się ten tytuł należy. Jak się tak głębiej zastanowić,
      to być może nawet bardziej zasługuje na ten tytuł niż Leszek Miller swego czasu.
      Choć z drugiej strony mechanizm był bardzo podobny - dojście do władzy w dużej
      mierze dzięki totalnej kommpromitacji poprzedników i totalnej ich krytyce oraz
      silny populizm i demagogia w kwestiach społeczno-gospodarczych.

    • trevik Re: wróg polityczny numer JEDEN 07.12.05, 13:27
      > Nie potrafię im współczuć. A Kaczyński polityczny wróg publiczny od piętnastu
      > lat, człowiekeim roku. Bardzo zasłużonym człowiekiem roku.

      Nie z kazdym przyznaniem tytulu czlowieka roku Wprost sie zgadzam, ale z ta
      nominacja tak. BTW nie tylko Wprost ma wpadki - Time'a w 2001 roku zgodnie ze
      swoimi kryteriami powinien dac ten tytul Osamie bin Ladenowi jak nic a nie
      jakiemus Giulianiemu.

      Takze nominacja Kaczynskiego jest jak najbardziej OK, podobnie bylo z tytulami
      Millera, Kwasniewskiego, Balcerowicza, Olechowskiego, Krzaklewskiego, Buzka i
      Rokity. Sa tez tytuly IMHO "z ksiezyca" jak te dla Szymborskiej, czy Kuronia
      (jak daja z takiej polki to predzej powinien go dostac Malysz),

      T.
    • idiotyzmy-kacze Re: wróg polityczny numer JEDEN 07.12.05, 16:43
      " I dzięki temu, że miał wizję Polski - oszołomską, prawicową w sferze ideologicznej."

      Oszołomską - zgodzę się, prawicową nigdy. Zarówno PiCzka jak i PiSuar to co najwyżej łżeprawica albo "polska centroprawica" ale na pewno nie prawica. Populizm, socjalizm i zamordyzm nie ma za wiele wspólnego z klasyczną prawicą.
    • nielubiegazety2 Pamiętam tę debatę. Rzeczowy i konktetny do bólu 07.12.05, 17:13
      Kaczorek obnażający miękką politykę Mazowiekiego, niezwykle trafnie przewidujący
      społeczno-polityczne skutki fraternizacji środowiska Michnika i szkody jakie
      wyrządzi rozmazywanie granic zła i dobra.

      Wybuchy irytacji Michnika (będące, wg mnie, wyrazem całkowitej bezradności wobec
      argumentacji Jarka) i pasja z jaką AM bronił praktycznych przejawów polityki
      grubej kreski powinna zapalić ostrzegawcze czerwone światełka w głowach
      politycznych romantyków rozczarowanych dzisiejszym Michnikiem.

      Mnie, ta wieczorna rozmowa pozbawiła złudzeń co do drogi, jaki obrała lewica
      postKORowska.
      Tylko nieznacznie upraszczając wniosek z rozmowy wynikał jeden: komuch zawsze
      pozostanie komuchem.
      Tym zdaniem, mój dziadek zawsze kwitował doniesienia o frakcyjnych sporach w
      kierownictwie PZPR.
      • rekontra wybielanie 07.12.05, 21:29
        nielubiegazety2 napisał:

        > Mnie, ta wieczorna rozmowa pozbawiła złudzeń co do drogi, jaki obrała lewica
        > postKORowska.

        wówczas Michnik, "sława" z krzywego koła, uniwersytecki postrach polemiczny
        Rakowskiego poniósł klęskę z szrzej nieznanym Kaczyńskim, a podobno jest
        mściwy, zaraz wkleję króki fragment książki. Michnik rzucał się w telewizorze
        co najmniej tak samo, jak przed komisją - "ja nie muszę odpowiadać na pytania" -

        > Tylko nieznacznie upraszczając wniosek z rozmowy wynikał jeden: komuch zawsze
        > pozostanie komuchem.


        to już dawno napisano o Miłoszu, że zawsze będzie wybielał to, czemu służył,
        czyli reżim komunistyczny
    • cimoszenka Dla Was przygłupku 07.12.05, 20:09
      coś co jest oczywiste to zawsze próbujecie odwrócić kota ogonem.
      Nauczcie się towarzysze, że to co Wy nazywacie prawdą inni nazywają
      bolszewizmem.
      A teraz spieprzaj dziadu robić fujarkę jakiemuś nieprzytomnemu ścierwu z
      toruńskiej radiostacji.
      • nielubiegazety2 Nię będę klikał w kosz. Osobnik pt "Cimoszen 07.12.05, 21:33
        ka" zaprezentował taki stopień schamienia,że należałoby utworzyć stronę
        zatutułowaną "kloaka" i powyższy post przykleić jako akademicki przykład
        forumowego gó..na.
    • rekontra zezwierzęcenie w wyborczej czyli nekrolog psa 07.12.05, 21:38
      rekontra napisał:

      > Właśnie kartkuję strony książki "III Rzeczpospolita w odcinkach" (świetny
      > prezent dla rozpolitykowanych forumowiczów pod choinkę od najbliższych)
      > i czytam

      Lipiec 2000
      5 lipca - zmarł Gustaw Herling-Grudziński. Pod nekrologiem pisarza "Gazeta
      Wyborcza" zamieściła nekrolog psa jednego z dziennikarzy.
      Parę trygodni wcześniej Herling publicznie tłumaczył się z nieprzemysloanej
      krytyki Herberta w udzielonum ""Gazecie Wyborczej" wywiadzie. Pisarz był
      załamany wydźwiękiem wywiadu.

      KORniczki piszą

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=32192761&v=2&s=0

      • nielubiegazety2 Wyjątki z dziennika Teresy Bochwic nt Nadredaktora 07.12.05, 22:25
        Zdziwionych dziejszym Michnikiem uprzedzam. Nadredaktor był taki od zawsze.

        28 lutego 1990
        OKP zagroził rozłam. Posłów, różniących się poglądami od prezydium OKP
        Michnik nazwał „frustratami bez kwalifikacji”.

        20 marca 1990
        Rząd powołał komisję do przeglądu archiwum MSW (tzw. Komisja Samsonowicza,
        ministra nauki) – w składzie Andrzej Ajnenkiel, Jerzy Holzer, Bogdan Kroll
        (dyrektor Archiwum Akt Nowych), Adam Michnik. Komisja od kwietnia do czerwca
        badała archiwa MSW.

        13 kwietnia 1990
        „Gazeta Wyborcza” dyskretnie poinformowała, że jej redaktor naczelny, poseł
        Adam Michnik przegląda „teczki z aktami obecnych liderów "S" zawierające
        materiały o ich działalności do grudnia 1988.”

        28 kwietnia 1990

        Sejm odrzucił projekt nacjonalizacji majątku b. PZPR. Przy aktywnym poparciu
        posłów Kuronia i Michnika utrzymane zostały przywileje emerytalne dla b.
        pracowników peerelowskich organów ścigania. Pogląd, że należy zrównać prawa
        emerytalne Michnik nazwał „zoologicznym antykomunizmem”.

        1 czerwca 1990
        Wałęsa odwołał Henryka Wujca z funkcji sekretarza KO, Wujec oponował, odbyła
        się korespondencja za pośrednictwem „GW”. Słynna depesza do Wujca z tekstem
        „Czuj się odwołany". Dwa dni później Wałęsa próbował odwołać Michnika z posady
        naczelnego „GW”, bezskutecznie.

        15 października 1990
        Debata telewizyjna Jarosław Kaczyński – Michnik.

        13 grudnia 1990
        W „Gazecie Wyborczej” ukazał się artykuł Michnika „W imię przebaczenia”:
        „zwracam się do posłów Sejmu RP, aby uchwalili ustawę abolicyjną dla jego [stanu
        wojennego] architektów”.

        Z okazji 10 rocznicy stanu wojennego Michnik wystąpił w Polskim Radiu w
        wielogodzinnej audycji okolicznościowej z Jerzym Urbanem. „Reflex” Jacka
        Kurskiego i Piotra Semki (TVP) pokazał, jak dzień wcześniej Michnik odjeżdżał
        sprzed gmachu telewizji z Moniką Olejnik i Urbanem na imieniny do Aleksandra
        Kwaśniewskiego. „Wyborcza” określiła program jako metodę propagandową typową dla
        stanu wojennego.

        22 kwietnia 1992
        W TV program "Reflex" pokazał, jak Michnik we Francji uczestniczy w promocji
        książki Jaruzelskiego „Kajdany i schronienie. Wspomnienia. Zakończone rozmową z
        Adamem Michnikiem", gdzie nazwano stan wojenny „mniejszym złem”. Obaj politycy
        wystąpili w telewizji francuskiej w programie „Zbrodnia i przebaczenie”. YV
        pokazała słynną wypowiedź Michnika do dziennikarzy: „Odpieprzcie się od generała!”.

        6 czerwca 1992

        Adam Michnik napisał w „GW”, że państwo było w niebezpieczeństwie i dobrze,
        że prezydent szybko zadziałał.

        17 kwietnia 1993
        „Każdy mógł być oprawcą i ofiarą w czasach PRL” – napisał Michnik o czasach
        PRL.

        9 września 1995
        Adam Michnik i Włodzimierz Cimoszewicz (SLD) opublikowali w „GW” wspólnie
        artykuł „O prawdę i pojednanie”, w którym nawoływali do stworzenia wspólnej –
        partyjno-opozycyjnej – wizji historii Polski.

        17 listopada 1998
        Poseł Mariusz Kamiński (AWS Liga Republikańska) założył interpelację w
        Sejmie do ministra koordynatora służb specjalnych Janusza Pałubickiego o
        podstawy prawne, przebieg działania i wnioski czteroosobowej komisji (tzw.
        komisji Michnika), która wiosną 1990 roku badała archiwa MSW. Minister udzielił
        skąpych wyjaśnień.

        20 stycznia 1999
        W jezuickim Loyola Marymont University w USA konferencja pt. „Rachunek
        sumienia: Kościół polski wobec antysemityzmu, 1989 – 1999”; z Polski bp Tadeusz
        Pieronek, senator Krzysztof Kozłowski i red. A. Michnik. Protesty Polonii
        amerykańskiej i środowisk prawicowo-katolickich w Polsce.

        3 października 1999
        PAP podał, że „komisja Samsonowicza i Michnika", badająca wiosną 1990 roku
        archiwa MSW, nie dopełniała formalności: nie wpisywali do metryczki badanych
        teczek, dat wizyt ani swoich nazwisk.

        3-4 lutego 2001
        Adam Michnik nazwał gen. Kiszczaka człowiekiem honoru w wywiadzie Agnieszki
        Kublik i Moniki Olejnik w „GW”. Wróble ćwierkały, że mogło to mieć związek z
        zapewnieniem swobodnego rozwoju gazety po przewidywanym na jesień zwycięstwie
        postkomunistów.

        Grudzień 2001
        Adam Michnik w polsko-niemieckim piśmie „Dialog” postulował likwidację pionu
        śledczego IPN jako wyjątkowo szkodliwego.

        14 maja 2002
        Adam Krzemiński i Adam Michnik wysunęli projekt powołania we Wrocławiu
        planowanego już wcześniej przez Niemców w Berlinie Centrum Przeciw Wypędzeniom.

        Za:
        www.abcnet.com.pl/pl/artykul.php?art_id=2368&dz_id=1&token=
        • ksiundz Z Bloga Michała Karnowskiego jako aneks :))) 07.12.05, 22:34
          BLOGI - O co naprawdę w tym wszystkim chodzi
          06.12.2005 22:17
          Ludzie w matni
          Roman Giertych i Andrzej Lepper zaprzeczają twierdzeniu, że im dłużej ktoś
          siedzi w polityce, tym lepiej się w niej porusza. W ich zachowaniu od chwili
          wygranej Lecha Kaczyńskiego nie ma pomysłu, logiki i konsekwencji.
          Nie tylko kontynuują metody działania, które w ciągu ostatnich kilkunastu
          miesięcy pozbawiły ich partie szans na poważny wyborczy wynik, ale dodają też
          nowe błędy. Wszystko razem układa się w obraz szaleńców budujących sobie z
          zapałem szubienice.
          Ale po kolei.
          Roman Giertych - właśnie z powodu kontynuuowania prywatyzacji jednego z
          zakładów energetycznych wycofuje poparcie dla działań gospodarczych rządu. Czy
          to przejście do opozycji? Nie. Czy ktoś to rozumie? Czy rozumieją to wyborcy?
          Też nie.
          Andrzej Lepper - a to chce wyrzucenia Balcerowicza, a to go chwali. Domaga się
          stanowisk, by za chwilę postawić tezę, że to PiS musi dorosnąć do koalicji. Czy
          ktoś wie o co chodzi? Nie. Czy wiedzą wyborcy? Najmniej.

          Gdy patrzę dziś na Leppera i Giertycha widze ludzi szamoczących się w szklanej
          pułapce. Musieli poprzeć rząd PiS (by pokazać, że są przeciw liberałom), a
          teraz widzą, że ich wyborcy już zostają przy Kaczyńskich. A hasła jakie próbują
          głosić LPR i Samoobrona nie chwytają, media się nie interesują. Jasne, za rok -
          dwa lata PiS dotkną koszty rządzenia i opozycji zacznie przybywać. Tylko, że
          wtedy może już być po przyspieszonych wyborach oraz po ptakach. A więc trzeba
          się radykalizować! Uciekać od prawicowego rządu.
          Ale pod jakimi hasłami? Pewnie wystartują raze w wyborach. Ale czy to pomoże?
          Oto proszę państwa ludzie w matni.
          Sytaucja bez wyjścia. Warto uważnie obserwować obu Panów w tym trudnym
          momencie. Po stylu i skuteczności poznamy czy są zawodnikami ekstraklasy czy
          powinni spaść do czwartej ligi.


          Zobacz komentarze (2) | Skomentuj

          --------------------------------------------------------------------------------
          28.11.2005 21:20
          Ukraina
          Minęła rocznica Pomarańczowej rewolucji, Ukraina przygotowuje się do wyborów
          parlamentarnych. A mi wciąż w głowie kołaczą się słowa jednego z polskich
          urzędników mających tam spore kontakty i wiedzę o tym kraju. Z jego opowieści
          wyłaniał się świat elit (pomarańczowych i niebieskich), które całkowicie
          lekceważą biedny naród ukraiński, dla których polityk sprawny to ten, co ma
          pięć mercedesów i piętnaście milionów euro w Szwajcarii. Pytali mojego
          rozmówcę: "A co ma ten wasz Kaczyński? Ile ma Rokita? Ile zgromadzili? Ilu
          ludzi u nich pracuje?" Gdy słyszeli, że to ludzie niezamożni, chodzą bez
          ochroniarzy, nie mają pałaców - nie mogli się nadziwić, że ktokolwiek takich
          poważa.
          Zresztą, nie trzeba takich smakowitych opowieści, wystarczy zobaczyć jak się
          bawią dzieci Juszczenki i Tymoszenko. Najdroższe auta, tysiące dolarów, brak
          smaku, stylu i pogarda dla obywateli - to by jednak w Polsce już nie przeszło.
          Poseł MIsztal z Samoobrony (ten od Hummera, byłem u niego i opisałem go w
          poprzednim Newsweeku) jest śmiesznym wyjątkiem. I to cieszy.
          W rocznicę pomarańczowej rewolucji warto sięgnąć po teksty prasowe z tamtego
          okresu. Zebrał je w tomie "Ukraina 2004 - relacje polskich obserwatorów wyborów
          prezydenckich" Andrzej Krajewski. Był tam zresztą rok temu osobiście. Oto
          fragment jego relacji:
          "Środa, 17 listopada, Kijów
          Na chodnikach Chreszczatyku rozpierają się mercedesy S klasy, wypasione jak dla
          posła Pęczaka, terenowe WV, najmarniej jeepy cherokee. Z jednego wychodzi młody
          człowiek
          w czarnym skórzanym płaszczu, fason NKWD, piczaste półbuty, byczy kark.
          Kierowca zostaje, on idzie do jubilera. Ktoś fotografuje superautoobok,
          kierowca leniwie ostrzega - nie nada, ale nie bije. Czy to maybach? Podobno w
          Rosji jeździ ich tylko cztery, a na Ukrainie pięć lub sześć, z tego dwa w
          opozycji".
          Prawda, że sympatyczne? Ale z tej książki (do nabycia za pośrednictwem strony
          www.krajewski.waw.pl) przebija jednak wielki optymizm. Nadzieja, że nowe
          pokolenie zaangażowanych politycznie ludzi ma już chyba inny styl, rozumie
          więcej, chce być elitą intelektualną a nie gangsterską. Oby tylko pokolenie to
          nie okazało się zbyt słabe, naiwne i by wystarczyło mu determinacji do
          przeprowadzenia Ukrainy ku demokracji. My Polacy wiemy jak nikt, że nikt za
          nich tego nie zrobi.
          -
          • ksiundz UPS sorki - zła kopia ! 07.12.05, 22:36

            • ksiundz Teraz właściwy tekst 07.12.05, 22:37
              20.11.2005 21:57
              Michnik
              W Rzeczpospolitej artykuł Piotra Bratkowskiego o Adamie Michniku. Autor,
              wywodzący się z wąskiego kręgu Gazety Wyborczej, przyznaje niemal wprost że
              naczelny GW przeżywa głęboki kryzys. To pierwszy tak wyraźny publiczny sygnał
              wychodzący od osoby blisko związanej z Michnikiem.
              Tekst jest niestety pełen niedopowiedzeń bo Piotr Bratkowski próbuje opisywać
              debatę o Michniku jako osoba z zewnątrz w czym nie jest zbyt wiarygodny.
              Warto jednak odnotować trzy wątki. I do każdego słowo polemiki.

              PB: Pojednanie z generałami stanu wojennego miało być dla Michnika nie grą
              polityczną, ale naturalnym odruchem stanięcia w obronie słabszego, któremu
              miałby - według Michnika - zagrażać lincz."Fałszywie zinterpretował generałów i
              cały obóz postkomunistyczny jako przegranych historii, którym zgodnie z
              poczuciem honoru należy pięknie okazać łaskę" - twierdzi Piotr Bratkowski.
              MK: Może warto by nad tą tezą się pochylić gdyby Adam Michnik nie trzymał tej
              linii do dzisiaj. Gdyby w pewnym momencie stwierdził, że się pomylił, a
              postkomuniści de facto dzierżą władzę ekonomiczną i medialną. Momentem gdy na
              pewno nie można było już tego nie widzieć był rok 1993 i wygrana SLD-PSL.

              PB: Michnik nie tylko nie jest żadną polityczną potęgą, ale nigdy nią nie
              był."Rzekoma wszechmoc polityczną Michnika podważa ilość poniesionych przez
              niego porażek" - mówi Autor i wymienia: Unia Demokratyczna roztrwoniona,
              lustracja wraca do łask, Cimoszewicz poza sceną polityczną.
              MK: To prawda, że świat Redaktora się rozpada, wiele projektów się rozsypało.
              Ale nikt nie twierdzi, że siła Michnika polegała na zdolności kreowania
              politycznych bytów - raczej wwiercał się w istniejące a przede wszystkim
              potrafił niszczyć przeciwnika. Fakt, że po kilkunastu latach poniósł kilka
              klęsk też nie dowodzi, że zawsze był słaby.

              PB: Michnik jest tak aż źle oceniany, bo kierował potężną Gazetą Wyborczą.
              Wywołało to pomieszanie ról: redaktora ponad podziałami, polityka i
              intelektualisty. A więc może lepiej gdyby na początku lat 90. nie wchodził do
              tej rzeki, ale pozostał tylko polemistą? Cytat:"Być może Wyborcza postrzegana
              od lat jako główna siła Michnika, to aksamitna klatka dla jego anarchicznego
              umysłu". Bratkowski zdaje się radzić: rzuć to stanowisko, wróć do pisania, a
              odzyskasz uwielbienie elit i młodzieży, znaczenie i szacunek!
              MK: Niestety, tak się nie da. Piętnaście lat publicystyki Adama Michnika i jego
              drużyny, wynikająca z ich tez polityka GW i zaprzyjaźnionych (a więc
              większości) mediów, wywarły nieodwracalne piętno na kształcie III RP, na stanie
              państwa, świadomości elit i na wychowaniu młodzieży. Tak ostra dziś i
              powszechna krytyka dorobku Michnika nie wynika z poczucia, że pomieszał role
              publicystyczne z politycznymi, ale że kształt państwa i stan społeczeństwa
              które współtworzył (w stopniu nieporównywalnym chyba z nikim) jest zły. Że
              podstawy tego państwa oparte są na fałszu i zapomnieniu.
              Nie znaczy to, że za jakiś czas ta ocena się nie zmieni. Ale dziś jest zła
              -
              • rekontra Mazowiecki wystąpił z Unii Wolności 08.12.05, 08:55


                > Michnik nie tylko nie jest żadną polityczną potęgą, ale nigdy nią nie
                > był."Rzekoma wszechmoc polityczną Michnika podważa ilość poniesionych przez
                > niego porażek" - mówi Autor i wymienia: Unia Demokratyczna roztrwoniona,
                > lustracja wraca do łask, Cimoszewicz poza sceną polityczną.

                można by listę klęsk wydłużyć, ale nie da się ukryć, że jest skutecznym
                destruktorem, spowalniaczem powrotu do normalności. Dzisiaj Michnik jest na
                aucie, ale wielu dotkniętych michnikozą zostało poutykanych w najróźniejszych
                miejscach, przybrali barwy ochronne. Tak jak na początku przemian, postkomuna
                wtapiałą się w Unię Wolności, tak dzisiaj mumici będą sięuśpieni wtapiać w nową
                rzeczywistość.

                a propos mumitów

                17 listopada 2002,
                Mazowiecki występuje z Unii wolności, m in, w proteście przeciwko koalici
                Samoobrony i UW na Warmii i Mazurach.

                kto rozpoczął czesanie SO ? a Tusk puczysta oburzony
    • haen1950 Re: wróg polityczny numer JEDEN 07.12.05, 22:39
      Ja nie lubie sie rozpisywać. Twoi pryncypałowie uważają, ze IV RP rozpocznie
      się z chwilą intronizacji duplikata braciszka na Prezydenta RP.
      Odpowiadam krótko: Gó.. prawda.
      Dlaczego? Bo jesteśmy zbyt starym narodem, żeby nie odróznic gówna od kiełbasy.
    • rekontra Czynownicy w służbie kolejnych doktryn ( Michnik ) 02.01.06, 09:43
      > Kto sobie uświadamia, jaką klęską są te dwa miesiące październik i listopad
      > dla Michnika i Geremka? A 23 grudnia? wigilia wigilii :)

      > Nie potrafię im współczuć. A Kaczyński polityczny wróg publiczny od piętnastu
      > lat, człowiekeim roku.

      Karwowski wybrał dość przypadkowo kilka zdań Kaczyńskiego i napisał artykuł.
      Rozumiem go. Dobrze, że on próbował zrozumieć Kaczyńskiego:

      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060102/publicystyka/publicystyka_a_1.html

      Teza ostatniaa:

      "większość wyczuwa, że Kaczyński nie jest tylko kolejnym liderem obozu, który
      zgodnie z prawem wahadła na cztery lata objął władzę. Tworzy ośrodek zdolny
      przeciwstawić się tezom sformułowanym lata temu przez środowisko Unii
      Demokratycznej i liberałów. "

      gdyby za jakiś czas sformułował te tezy Uniii demokratycznej?
      (nie wiem po co podpórka liberałami, skoro ich w Polsce prawie nie ma a w
      sferze myśli odgrywali i odgrywają rolę marginalną).

      Gdyby autor przyjrzał się tym upiorom Geremka, Michnika, Miłosza i je nazwał?

      Polski cimnogród, polska ksenofobia, polski zaścianek, polski antyswemityzm,
      i w końcu rynszttok. A jakże rynsztok jest przymiotnikowy, rynsztok jest polski
      (to ostanie odkrycie Michnika, ubiegłoroczne).

      To tye upiory posadziły Miłosza na stołkach w ambasadach stalinowskich
      nowojorskiej i paryskiej na bite pięć lat, to te upiory kazały Geremkowi
      swkretarzować w PZPR, i to te polskie upiory wepchnęły Michnika w objęcia
      Jaruzzelskiego i Kiszcaka (w objęciach Urbana był od zawsze i zawsze).
      To z tymi upiorami walcza na łamach GW wytarte autorytety "moralne".

      Gdyby Karwowski napisał jak destrukcyjną role dla rozwoju polskiej demokracji
      odegrało to środowisko tkwiące korzeniami w stalinizmie, korzeniami rodzinnymi,
      towarzyskimi tkwiązce, zajmujące jeszcze mieszkania różane otrzymane od
      waaaadzy ludowej za zasługi rodzinne?
      Może starczy przenukliwości za rok, wraz z odsłanianiem się kulis historii.
      W rzeczpospolitej piszą o zabraniu emerytury Wolińskiej., a w naszej wyborczej
      o czym piszą?

      W wyborczej młodzież środowiskowa zachwyca się Baumanem :)

      a Michnik projektuje, jak to on pisząc o "czynownikach w służbie kolejnych
      doktryn". Czy ma na myśli właśnie Baumana?

      Chociaż jak czyta się młodego Smoleńskiego, który pisze o swoich
      zainteresowaniach alterglobalizmem i pisze o fascynacji Baumana wiarą
      we "wrażliwość społeczna która jest wartością" a "solidarność z poszkodowanymi"
      jako coś absolutnie niezbędnego, to czy się to nazwie komunizmem,
      alterglobalizmem, pójdzie się pod sztandarami równości, czy walki o prawa
      zwierząt zielonych, to czy to nie jest ta sama doktryna inaczej nazwana?
      Komunizm to dziecko intelektualistów, i to tłumaczy ciągłość światopoglądową
      zachodnich a także naszych rodzimych jego poputczików. Po prostu miłość
      rodzicielska.

      Tusk i Rokita tokują, minister bez teki od prawdy Michnik, pisze
      antylustracyjne "eseje" ahistoryczne, a Kaczyński tworzy ośrodek :))

      Ktoś musi pracować, by próżniaczyć mógł ktoś. Urokliwy Marks był wybitnym
      próżniakiem. Jego niechęć do pracy jest powszechnie przemilczana, a
      rozrzutności ofiarą była jego rodzina A przeuroczy nadredaktor? Jak pisał o
      nim Kuroń - uwodziciel każdego żywego?
      Jego czas się skończył. Nawet na placu Starynkiewicza już o tym gruchają.

      ps. złota myśl Michnika: "Czynownicy w służbie kolejnych doktryn"
      Typowe dla projekcji.
      Ale Michnik od kilku miesięcy projektuje, każdym esejem, każdym zdaniem :)
    • rekontra prawda w koncu się przebije POtworyjce :)) 08.06.06, 07:27
      Służby interesowały się życiem prywatnym braci Kaczyńskich

      Z dokumentów, do których dotarło Życie Warszawy, wynika, że ówczesny prezes
      Porozumienia Centrum był najuważniej rozpracowywanym przez UOP politykiem
      prawicy. Służby specjalne miały inspirować niekorzystne dla niego publikacje
      prasowe i rozpowszechniać plotki o jego życiu prywatnym. Służby interesowały
      się wszystkim, także zainteresowaniami i zwyczajami polityków. Niektóre raporty
      brzmią wręcz humorystycznie.

      Kosztowało to Kaczyńskiego tym więcej, że mass media – zdominowane przez
      dziennikarzy postkomunistycznych lub związanych z Unią Demokratyczną – robiły,
      co mogły, dla przyczernienia jego obrazu.

      www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_ListNews1&news_cat_id=9&news_id=88467


      ps. a tutaj Kaczyński spluwa w twarz POtworyjcom insynuującym

      -letniego kota, zwanego Busiem. Najlepiej odpoczywa, gdy czyta lub słucha
      muzyki. Wiele rzeczy umie sam ugotować. Ulubione dania: befsztyki z polędwicy i
      wątróbka z drobiu. W czasach, gdy był na pensji, przeznaczał jedną trzecią
      zarobków na schroniska dla zwierząt”.
    • andrzejg nalezne pokłony oddałeś 08.06.06, 08:15
      tam gdzie trzeba wlazłeś...

      A.
      • rekontra Re: nalezne pokłony oddałeś 08.06.06, 08:22
        andrzejg napisał:

        > tam gdzie trzeba wlazłeś...


        masz jakieś poglądy, czy tylko potrafisz przyjmować barwy ochronne ?
        Lenin pisał o użytecznych idiotach

        ps.
        (użytecznych, nie pożytecznych - dostrzegasz różn icę ? )
        • andrzejg Re: nalezne pokłony oddałeś 08.06.06, 08:57
          Tak, masz rację, byłem idiotą, bo był czas (po rozpadzie AWS),
          że byłem za PC...ale to minęło.

          Mój pogląd?
          Przecież napisałem Ci to BARDZO WYRAŹNIE.

          Opisałes dwóch polityków, z których (jak na razie) to Geremek
          ma większe zasługi na arenie miedzynarodowej. Z pewnościa wynika
          to z prostego faktu, że J.Kaczyński nie miał duzego wpływu na politykę
          miedzynarodową . Zapytam sie tylko - jaki ma teraz wpływ?
          Premierem jest ktos inny, prezydentem też (choc brat), marszałkiem Sejmu
          też ktos inny...czyli faktycznie wpływa z tylnego siedzenia...

          Otóz opisałeś tych dwóch polityków, koncząc swój opis typowym włazidupstwem
          oddając nalezne pokłony, a to czy Kaczyński osiągnie na arenie międzynarodowej
          klasę Geremka to sie dopiero okaże.Choć tu mam powazne wątpliwości -
          jak sobie wyobrażasz rozmowy na szczeblu miedzynarodowym przewodniczacego
          partii (chocby rządzącej) z przedstawicielami władz innych państw, czy UE?
          Przecież rozmowy są prowadzone na odpowiednich sobie szczeblach, czyli premier
          z premierem, prezydent z prezydentem, a lider partii z liderem partii...
          Ci wczesniej wymienieni moga sie spotkac z liderem partii, a i owszem, ale
          to sa spotkania na zasadzie uznaniowej, tak jak spotyka sie z liderami opozycji.
          Jak zmierzysz faktyczny wpływ J.Kaczyńskiego na politykę zagraniczną?

          A.




Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka