rekontra
07.12.05, 11:31
mało kto wie, że piętnaście lat temu, było dwóch wybitnych polityków
gabinetowych - Bronisław Geremek i Jarosław Kaczyński.
Geremek główny rozgrywający lewicy laickiej przy okrągłym stole, i nie tylko
przy tym stole. Za Geremkiem stały murem największe "autorytety", warszawka i
krakówek, aktorstwo i pisarstwo, dziennikarstwo, wprost tabuny dziennikarzy
spijało każde słowo profesorskie, docenci i profesorstwo, no i Michnik,
no i Rokita - podający się za ucznia, no i wielu, wielu innych.
Geremek miał fory, handicap, układy w europejskim pokoleniu 68,
świetnie widziany w Paryżu i Berlinie, no i miał bardzo dobrze widziane karty
życiorysu, chociazby ta, że był sekretarzem POP na UW.
Geremek, salonowe guru z fajeczką w ręce, no i nigsy nie zaspokojone ambicje.
A Kaczyński? To po prostu urodzony szczęściarz. Wykorzystujący każdą szansę.
Dzięki swemu zmysłowi politycznemu i dzięki pracy. I dzięki temu, że miał
wizję Polski - oszołomską, prawicową w sferze ideologicznej.
Odkąd pokrzyżował plany Michnika i Geremka, plany historycznego kompromisu,
lewicy opozycyjnej z potkomuną wróg polityczny numer jeden.
Właśnie kartkuję strony książki "III Rzeczpospolita w odcinkach" (świetny
prezent dla rozpolitykowanych forumowiczów pod choinkę od najbliższych)
i czytam
15 października 1990 Debata telewizyjna Jarosław Kaczyński – Michnik.
pamiętam tę debatę, Michnik z pianą w kącikach ust, mówiący zdanie które
dziwnym trafem mi utkwiło w pamięci, o wkładaniu dziecka w brzuch
- i później co raz się okazywało, że Michnik nosił to dziecko w brzuchu.
Nie donosił.
czytam dalej
6 czerwca Geremek oświadczył, że działania Olszewskiego jako premiera miało
cechy zamachu stanu.
Premier oraganizujący zamach stanu. Geremkowy fakt prasowy?
Mówiło się, że gdy Geremek idzie po schodach, to nie wiadomo czy schodzi czy
wchodzi. Czy dlatego przegrał? Prawda się w końcu przebiła?
Kto sobie uświadamia, jaką klęską są te dwa miesiące październik i listopad
dla Michnika i Geremka? A 23 grudnia? wigilia wigilii :)
Nie potrafię im współczuć. A Kaczyński polityczny wróg publiczny od piętnastu
lat, człowiekeim roku. Bardzo zasłużonym człowiekiem roku.