Dodaj do ulubionych

Antyteza krytyki ? - Tadeusz Nyczek, krytyk litera

20.12.05, 10:23
cki pisze i się nie wstydzi :))))

Oto najsmakowitszy kąsek, na temat opozycjnego szyfru w stalinowskich odach
noblistki, który sam krytyk odkrył i gotów jest niektórym wytłumaczyć...
słownie...., a jak trzeba będzie to pewnie i czynnie:))))

" Tadeusz Nyczek, krytyk literacki, zaczął bowiem od mowy o spiskach poetki.
Owo spiskowanie wzięło się z sympatii Szymborskiej do ruchu opozycyjnego.
Szymborska urządziła sobie pośmiewisko z cenzury - mówił. W czasach, kiedy
wszystko było polityczne i nawet wiersze apolityczne też były polityczne,
trzeba było używać w poezji rozmaitych szyfrów, co też poetka czyniła. Dziś,
zdaniem Nyczka, należy niektórym wiersze Szymborskiej z czasów jedynie
słusznego systemu tłumaczyć."

wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?
kat=12611&wid=8127658&rfbawp=1135070226.652
Obserwuj wątek
    • karlin Tak jak wsparcie opozycji 20.12.05, 11:00
      przez np. Jankowskiego wynikało z jego niepohamowanej skłonności do przepychu i
      upodobania w rumianych ministrantach.

      A miłość Popiełuszki do Solidarności z niespełnionych marzeń o karierze
      płetwonurka....


      PS
      Tego typu - jak Nyczka - próby gwałtu na umysłach polskich ćwierćinteligentów
      wciąż mnie potrafią wqu..ć. Oni czekają na to jak na cukierki od lukrecji.
      • kropek_oxford ILU polskich noblistow macie jeszcze do oplucia? 20.12.05, 11:09
        A jesli chodzi o krytyka, to pieprzy jak kazdy krytyk - impotencja:)))
        • kotek.filemon Re: ILU polskich noblistow macie jeszcze do opluc 20.12.05, 11:21
          Z żyjących im jeszcze dwóch zostało - Wałęsa i Miłosz. Na każdego wylano już
          hektolitry śliny, przy której charkanie na Szymborską to raptem mżawka. Dobrze,
          że Skłodowska-Curie nie dożyła, bo by pewnie została Żydówką...
          • ksiundz Noblista opluty własną twórczością nie powinien wy 20.12.05, 11:24
            cierać się chusteczką z krytyka literackiego. Powinien zatroszczyć się sam o
            swoją twarz.
            • po_godzinach Noblistę oplutego słowami pajaca oplucie się nie 20.12.05, 11:26
              ima.
              • ksiundz To apropo krytyka literackiego ? :))))))) 20.12.05, 11:30

                • po_godzinach ... niekoniecznie ... :) 20.12.05, 11:31
                  • ksiundz No wybacz deszyfrator krytyk chyba pajacuje - czy 20.12.05, 11:33
                    może ma rację według ciebie ? :))))
                    • po_godzinach Odpowiem 20.12.05, 11:42
                      Szymborską:

                      Konkurs piękności męskiej
                      Od szczęk do pięty wszedł napięty.
                      Oliwne na nim firmamenty.
                      Ten tylko może być wybrany,
                      kto jest jak strucla zasupłany.

                      Z niedźwiedziem bierze się za bary
                      groźnym (chociaż go wcale nie ma).
                      Trzy niewidzialne jaguary
                      padają pod ciosami trzema.

                      Rozkroku mistrz i przykucania.
                      Brzuch ma w dwudziestu pięciu minach.
                      Biją mu brawo, on się kłania
                      na odpowiednich witaminach.

                      Co do Tadeusza Nyczka, autora książki "22xSzymborska"
                      (z recenzji)
                      "Przedmiotem tej zajmującej książki, fascynującej nie tylko dla wielbicieli
                      twórczości naszej laureatki literackiej nagrody Nobla, jest poezja. Tadeusz
                      Nyczek poddaje literackiej analizie 22 wybrane wiersze Wisławy Szymborskiej,
                      pochodzące z różnych okresów jej działalności pisarskiej. Pierwszy, "Świat
                      umieliśmy kiedyś na wyrywki" powstał w 1945 r., ostatni z omawianych to niemal
                      współczesny "Koniec i początek". Poezja Szymborskiej, artystycznie doskonała,
                      oraz oryginalna propozycja interpretacji każdego z tekstów stanowią o
                      atrakcyjności tej lektury, pokazującej bogactwo poetyckiego świata."

                      I niech to nam wystarczy :)

                      • nielubiegazety2 Może mi Po_godzinach rozszyfruje kilka fragmentów 20.12.05, 11:55
                        poems by Wisława.


                        WSTĘPUJĄCEMU DO PARTII
                        (...)
                        Partia. Należeć do niej,
                        z nią działać, z nią marzyć,
                        z nią w planach nieulękłych,
                        z nią w trosce bezsennej -
                        wierz mi, to najpiękniejsze,
                        co się może zdarzyć,
                        w czasie naszej młodości
                        - gwiazdy dwuramiennej.


                        ROBOTNIK NASZ MÓWI O IMPERIALISTACH

                        Nienawidzą naszego węgla.
                        Nienawidzą naszych cegieł i przędzy.
                        Nienawidzą tego, co już jest.
                        Nienawidzą wszystkiego, co będzie.

                        Naszych okien i kwiatów w oknach.
                        Naszych lasów i ciszy leśnej.
                        Nawet wiosny, bo to nasza wiosna.
                        Nawet szkoły z wesołymi dziećmi.

                        Rozpruli atom jak pancerną kasę,
                        lecz nic prócz strachu nie znaleźli w kasie.
                        O, gdyby mogli, gdyby mogli tym strachem
                        uderzyć w domy i fabryki nasze.
                        (...)


                        AMU-DARIA

                        Wrócisz rzeko na dawne łożysko.
                        Pięciolatka dla szczęścia człowieka.
                        Człowiek w szczęście obróci wszystko.
                        Wielka tama bieg twój odmieni.
                        Na urodzaj pustynnej Turkmenii.
                        Na urodzaj pszeniczny i leśny.
                        Na ogrody w bujnej zieleni.
                        Na melodie nowych pieśni.
                        (...)
                        Nie znam mowy ludu Turkmenii -
                        myślę tylko, że słowo "Październik"
                        znaczy tyle co woda zródlana
                        pragnącemu z miłością podana.
                        • po_godzinach ale co chcesz wiedzieć? 20.12.05, 11:57
                          • nielubiegazety2 Bom widać słabty z analizy ówczesnej tfu-rczości 20.12.05, 12:07
                            Noblistki i nijak sympatii, tudzież pośmiewiska z cenzury nie widzę.
                            • po_godzinach może więc czytaj prozę? 20.12.05, 12:13
                              • nielubiegazety2 Re: może więc czytaj prozę? Bóg zapłać za dobre 20.12.05, 12:24
                                rady.

                                Podobno sprawa jesr prosta.
                                To chyba kwestia okularów, że szyderstwa nie dostrzegam?
                                • po_godzinach Re: może więc czytaj prozę? Bóg zapłać za dobre 20.12.05, 12:26
                                  " szyderstwa nie dostrzegam?"


                                  ... bo go i nie ma.
                                  • nielubiegazety2 "Pośmiewiska z cenzury" 20.12.05, 12:28

                                    • po_godzinach aha 20.12.05, 12:33
                                      To musiałbyś spytać pana Nyczka, co on miał na myśli.
                                      • nielubiegazety2 Wisia też coś wie. Na spotkaniu nie prostowała 20.12.05, 12:44
                                        Nyczka.
                                        • po_godzinach Jesteście na ty? 20.12.05, 12:45
                        • ksiundz :)))))))))))))))) jak będę miał więcej czasu to 20.12.05, 12:03
                          zastąpię krytyka i rozszyfruję :))))
                      • ksiundz Więc deszyfratorskie wysiłki krytyka mamy uznać 20.12.05, 11:59
                        za niebyłe ?, twórczość wstydliwą mamy uznać za nie byłą ?
                        po_godzinach uwielbiam poezję, myślę że moglibyśmy sobie o niej inetersująco
                        podyskutować.... ale poezja nie powinna zastępować faktów :)))
                        • po_godzinach Re: Więc deszyfratorskie wysiłki krytyka mamy uzn 20.12.05, 12:01
                          ksiundz napisał:

                          > za niebyłe ?, twórczość wstydliwą mamy uznać za nie byłą ?

                          Oczywiście, że mamy uznać za "byłą", nie ma powodu udawać, że jej nie było.

                          > po_godzinach uwielbiam poezję, myślę że moglibyśmy sobie o niej inetersująco
                          > podyskutować.... ale poezja nie powinna zastępować faktów :)))

                          A zastępuje?
                          >
                          • ksiundz Dla mnie cytowany tekst krytyka ma wymiar poetycki 20.12.05, 12:06
                            > A zastępuje?
                            • po_godzinach Mogę się zgodzić :) 20.12.05, 12:07
                              • ksiundz :)))))))))))))) ufff ! 20.12.05, 12:08

                                • po_godzinach Heh:) 20.12.05, 12:11
                      • karlin ? 20.12.05, 12:02
                        Rym-rytmiczny banał ma wskazywać na konkursową banalizację?

                        A wskazuje na nieznośną banalność wiersza.

                        :)
                        • po_godzinach Powtórzę: jak to w sztuce - kwestia gustu. 20.12.05, 12:06
                          • karlin Tak jak kwestią gustu jest szacunek dla 20.12.05, 12:08
                            noblisty.

                            Zatopiony od dawna w bagnie bzdur, właszcza w literaturze.

                            Ten tytuł do niczego nie zobowiązuje.
                            • po_godzinach nikt Ci nie każe nikogo szanować, tak, jak 20.12.05, 12:12
                              i Ty nie możesz nikomu zabronić szanowania kogoś.
                              • karlin Szukasz zabawek pod choinkę? 20.12.05, 12:14
                                "Noblistę oplutego słowami pajaca oplucie się nie ima"

                                Zacznij od szanowania dyskutantów.

                                Reszta przyjdzie z czasem.
                                • po_godzinach Nie szukam. 20.12.05, 12:16
                                  "> Zacznij od szanowania dyskutantów."

                                  Jeśli pierwszy pokażesz, jak to się robi, nie wykluczam, że skorzystam z rady.
                                  • karlin Re: Nie szukam. 20.12.05, 12:16
                                    Ależ wykluczaj.

                                    Wolna wola.
      • ksiundz Ćwierćinteligentne sado-maso ćwierćinteligenta :)) 20.12.05, 11:15
        >próby gwałtu na umysłach polskich ćwierćinteligentów
    • kosciol.mlodziezy.psychicznej Re: Antyteza krytyki ? - Tadeusz Nyczek, krytyk l 20.12.05, 11:35
      Czy to ten sam co w sobotniej wyborczej zjechał Jana Klatę?
      • ksiundz Nie wiem, nie czytam Wyborczej i raczej nie żałuję 20.12.05, 11:36

      • po_godzinach Re: Antyteza krytyki ? - Tadeusz Nyczek, krytyk l 20.12.05, 11:46
        serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34591,3071644.html
        • bloczek4 Co do Klaty: sedno! :)) 20.12.05, 11:51
          • po_godzinach Jak to w sztuce: kwestia gustu. 20.12.05, 11:54
          • karlin Klata? 20.12.05, 11:57
            Czy to nie ten tfurca, którego wystawianie w krakowskim Starym miało być
            olbrzymim sukcesem Grabowskiego?

            :)
            • janbezziemi Wielka poetka, ciemniaki! 20.12.05, 12:08

              Odchrzańcie sie od Wisławy Szymborskiej. Jest wybitną poetką, a w latach
              piećdziesiątych nie takie wiersze polscy poeci pisali. I co? Ziemia sie
              zatrzesła? Proponuję zlustrowac Adama i Ewę. To nie był wąż, ale Stalin!
              "My bez polityki nawet nie potrafimy sie przeżegnać!" Zbigniew Jerzyna
              • karlin Wielga, wielgachna!!!! 20.12.05, 12:10
                Jak pięść Słońca SyBerii.

                Jak Nienawiść do olszeksichmacierewiczówkaczyńskich........
    • rekontra To, o czym mówię, ma jeden adres, wyraźny adres 20.12.05, 12:07
      ksiundz napisał:

      > pisze i się nie wstydzi :))))



      Maska opada
      Kłamstwo jest kłamstwem
      prawda jest prawdą
      a zdrada zdradą.

      kto to napisał?

















      To, o czym mówię,
      ma jeden adres,
      wyraźny adres.
      Płyną przez morza
      piękne jak zorza
      czerwone żagle.
      Próżno się wyspy
      spowijać chcecie
      w mroki i ciszę:
      pięść zaciśniętą
      podnosi Odyss
      i towarzysze
      • po_godzinach z tego samego wiersza 20.12.05, 12:10
        To, o czym mówię,
        ma jeden adres,
        wyraźny adres.
        Płyną przez morza
        piękne jak zorza
        czerwone żagle.
        Próżno się wyspy
        spowijać chcecie
        w mroki i ciszę:
        pięść zaciśniętą
        podnosi Odyss
        i towarzysze.
      • nielubiegazety2 Ucha nie zwiedzie, 20.12.05, 12:12
        Ucha nie zwiedzie,
        oka nie złudzi
        występku postać.
        Nie trzeba wosku,
        nie trzeba sznurów.
        Sprawa jest prosta.
        • ksiundz "Sprawa jest prosta" - ta prawda szczególnie przer 20.12.05, 12:24
          aża

          > Ucha nie zwiedzie,
          > oka nie złudzi
          > występku postać.
          > Nie trzeba wosku,
          > nie trzeba sznurów.
          > Sprawa jest prosta.
          • po_godzinach Popełniacie błąd 20.12.05, 12:30
            wyjmując słowa z kontekstu i pomijając fakt, że cytowane przez Was fragmenty
            pochodzą z wiersza, który mówi o pokusie i walce z nią.
            • nielubiegazety2 Walkę z pokusą w latach stalinowskich tfu-rczyni 20.12.05, 12:35
              przegrała.

              Kto jej kazał?
              • po_godzinach Walkę z pokusą człowieka. 20.12.05, 12:36
                • nielubiegazety2 Walkę z pokusą człowieka,by diabłu ołtarz postawić 20.12.05, 12:39

                  • po_godzinach Rozumiem, że nigdy nie uległeś żadnej pokusie. 20.12.05, 12:42
                    Gratuluję.
                    • nielubiegazety2 Skąd taki wniosek, że jestem pokusa free? 20.12.05, 12:47

                      • po_godzinach Tak zrozumiałam. że 20.12.05, 12:49
                        negujesz wartość ludzi, którzy pokusom ulegali.

                        Ale jeśli sam ulegałeś - powinieneś zrozumiec też innych :).
                        • nielubiegazety2 W którym miejscu neguję wartość ludzi ????? 20.12.05, 13:00

                          • po_godzinach Może źle się wyraziłam, 20.12.05, 13:04
                            ale Twoje słowa:
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=33756669&a=33763805
                            tak zinterpretowałam.

                            Powiem więc inaczej.

                            Na pytanie "kto jej kazał" odpowiem: ten sam, który Tobie kazał ulegać pokusom.
                          • karlin Wędrowcy 20.12.05, 13:06
                            Dozwólmy im błądzić

                            Po cmentarzach nieporozumień

                            Przecież bolą ich kolana

                            Od potknięć

                            Tak wielu leży na ich szlaku
                        • nielubiegazety2 Pewien poeta podumował takie wybryki: 20.12.05, 13:05
                          Poecie wolno szkód przyczynić,
                          Wolno się załgać i ześwinić,
                          Merdać ogonem i uciekać,
                          Pod stół wleźć i hau-hau, odszczekać
                          Wolno ze słowa zrobić łajno -
                          Jak tylko wierszem, to już fajno!
                          Wolno mu zdradzać - jak do rymu.
                          To nie weźmiemy za złe my mu,
                          To już nie błąd, to już zaleta,
                          Bo pan poeta! Pan poeta!
                          Bo pan artysta! Bo artyście
                          Wolno tym kurrrkiem być na dachu!
                          (…)
                          Nie wie Słonimski, że niestety
                          Poety fach nie taki byczy.
                          Nie ma wyjątków dla poety!
                          Potomność błędy mu policzy.
                          Talent oceni na rozprawie,
                          Jako obciążające względy.
                          Im talent większy, tym ci błędy
                          Surowiej liczy. Nie łaskawiej.
                          • po_godzinach Hemar był kabareciarzem :) 20.12.05, 13:14
                            Ale serio:

                            Ten sam Hemar napisał:

                            Po latach rozmysliwan,
                            niemal u schylku zycia,
                            dokonalem niezmiernie
                            glebokiego odkrycia.

                            Moje wielkie odkrycie
                            raz na zawsze, niezbicie
                            rozwiazuje odwieczna
                            zagadke, mianowicie,

                            rozstrzyga nieomylnie,
                            ustala niezachwianie
                            ostateczna odpowiedz
                            na ciekawe pytanie,

                            co dreczy nas od wiekow
                            i wciaz wraca od nowa:
                            kto rzadzi swiatem? jaka
                            mafia anonimowa?

                            Nie wierzcie w bajki. Nie ma
                            zadnego synhedrionu
                            sekretnych wladcow. nie ma
                            zadnych "medrcow syjonu".

                            Wiec to bajka. i bujda,
                            ze "swiatem rzadza kobiety"
                            i nieprawda, ze swiatem
                            rzadza zydzi - niestety.

                            Nie my, t.j. nie oni.
                            nie zydzi i nie masoni,
                            nie mormoni, nie kwakrzy
                            nie fabrykanci broni.

                            Nie junkrzy, nie sztabowi
                            wojskowi kondotierzy,
                            nie monopole, kartele,
                            bankierzy ni bukmakierzy,

                            Nie zwiazki zawodowe,
                            nie "standard oil", nie watykan,
                            nie internacjonalka
                            kalwinow czy anglikan,

                            nie miedzynarodowka
                            komuny, czy "kapitalu" -
                            Ktos inny. kto? - pytacie.
                            zaraz, ludzie, pomalu.

                            Gotowiscie na wszystko?
                            Ha, dobrze, jam tez gotow.
                            Sluchajcie: swiatem rzadzi
                            wielka zmowa idiotow.


                            To tak ku pamięci tych, którzy podejrzewają, że wszystko jest spiskiem, a
                            dzięki Hemarowi wiemy - czyim.
                            • nielubiegazety2 Re: :))) 20.12.05, 13:19

                              • po_godzinach To na deser 20.12.05, 13:22
                                dokończenie poprzedniego :)

                                Swiatem rzadzi sekretna
                                pomiedzynarodowka
                                agresywnego durnia
                                i nadetego polglowka.

                                Trade union grafomanow,
                                tajna loza becwalow,
                                klub cwiercinteligentow,
                                konfederacja cymbalow,

                                aeropag jelopow,
                                jalowych namaszczencow,
                                pompatycznych wazniakow,
                                indyczych napuszencow.

                                To oni, sprzymierzeni
                                w powszechnym zwiazku, ktory
                                rozstrzyga o powodzeniu
                                teatru, literatury.

                                Gramofonowej plyty,
                                filmu, obrazu, symfonii.
                                to oni decyduja
                                o kulturze, to oni.

                                Przydzielaja posady
                                stypendia, nagrody, szanse,
                                ordery, renumeracje,
                                bonusy i awanse.

                                Samym instynktem glupoty
                                odnajduja sie wzajem.
                                Rozumieja sie wspolnym
                                jezykiem i obyczajem.

                                I haslem, ktore wola
                                z ochota razna i racza:
                                kretyni wszystkich krajow
                                laczcie sie! wiec sie lacza.

                                Przeciw wszelkim ambicjom,
                                przeciw wszystkim talentom,
                                przeciwko swoim wrogom,
                                przeciw nam - inteligentom.

                                To oni - pan general,
                                co dzis rozumie bezwiednie,
                                jak dzis w cuglach, szach mach, wygrac
                                wszystkie wojny poprzednie.
                                To cenzor, ktory skresla
                                wszystkie madre kawaly,
                                tak, aby w rekopisie
                                same glupie zostaly.

                                To krytyk, co belkoce,
                                chociaz nikt go nie slucha
                                i czepia sie cudzego
                                piora, jak wesz kozucha.

                                Ekonomista, ktory
                                kosztem ogolnej nedzy
                                uzdrowi "wymiane dewiz"
                                i "pokrycie pieniedzy".

                                To polityk, maz stanu
                                dyplomata, co wkopie
                                niewinnych ludzi w azji,
                                w afryce i w europie

                                w tak trudne sytuacje,
                                w tak krete labirynty,
                                w tak polityczne kanty
                                i dyplomatyczne finty,

                                ze z nich jedyne wyjscie
                                na swiat i swiatlo Boze -
                                przez wojne, ktorej nikt nie chce,
                                przez morze krwi i morze

                                lecz. - oni nas trzymaja
                                w ryzach, za twarz i pod batem.
                                to ONI - i to jest wlasnie
                                ta mafia, co rzadzi swiatem.

                                A jaka na nich rada?
                                Bo czuje moi mili,
                                ze z dziecieca ufnoscia
                                pytacie mnie w tej chwili,

                                musze prawde powiedziec,
                                wbrew ufnosci dzieciecej:
                                niestety, nas jest za malo.
                                Durniow jest znacznie wiecej.

                                My skloceni, wiec slabi.
                                durnie zgodni, wiec silni.
                                my sie czesto mylimy.
                                durnie sa nieomylni.

                                My sceptycy, zblakani
                                na ziemi i na niebie -
                                a ONI tak aroganccy
                                i tacy pewni siebie

                                i tacy energiczni
                                ze serce z trwogi mdleje.
                                Ach, nie znam zadnej rady.
                                Mam tylko jedna nadzieje.

                                Zyje tylko ta drobna
                                otucha i nadzieja
                                ze my umiemy smiac sie.
                                A durnie nie umieja.

                                Kto wie... moze po wiekach,
                                kto wie... moze w oddali,
                                to jedno przed durniami
                                obroni nas i ocali.

                                Tym smiechem was zaslonie
                                i do serca przygarne.
                                I moze nie pojdziemy
                                ze wszystkim na he... marne
                            • ksiundz Nie tylko - pisał piękne, polskie wiersze i cudne 20.12.05, 13:29
                              sztuki :))))
                              • po_godzinach A więc na Boże Narodzenie: 20.12.05, 13:33
                                Kolęda
                                W dzień Bożego Narodzenia
                                Radość wszelkiego stworzenia
                                Tylko Polacy płaczą.
                                Twarze u nich niby uśmiechnięte
                                Ale serca pod uśmiechem ściśnięte
                                Rozpaczą.
                                Raju utracony
                                Kraju opuszczony
                                Trzej królowie pogubili
                                Złociste korony-
                                Ptaszki w górę podlatują,
                                Jezusowi wyśpiewują
                                Hosanna!
                                Wół ryczy i wesołek
                                Pokrzykuje osiołek
                                i uśmiecha się Panna.
                                Biegli w takiej zamieci-
                                Jeden, drugi i trzeci-
                                I na mrozie zgrabiały im ręce-
                                jakże staną królowie-nędzarze
                                Przed tą radością w stajence?
                                O, Dzieciąteczko, w żłobie,
                                Przebacza naszej żałobie!
                                Uśmiechamy się. Siły ostatkiem.
                                Już twarze łez się wstydzą,
                                Już oczy przez łzy nie widzą,
                                Trzęsie się ręka z opłatkiem.



                                Z najlepszymi życzeniami: oby nie było powodu tak pisać - p_g :)
                                • ksiundz Mój Boże, kiedyś w Ateneum widziałem autenty 20.12.05, 13:36
                                  czne łzy w oczach publiczności - rzecz jasna na wieczorku Hemarowskim.
                                  Dzięki Ci :)
                                  • po_godzinach Cała przyjemność po mojej stronie :) 20.12.05, 13:38
                                    • ksiundz Twierdzę że obopólna, choć wiem że z kaczystą to 20.12.05, 13:49
                                      prawie niemożliwe :)))))
                                      • po_godzinach To źle wiesz. 20.12.05, 13:57
                                        Skąd w ludziach to dziwne przekonanie, że podziały polityczne uniemożliwiają
                                        porozumienie - a nawet przyjemność obcowania? Czyżby z historii - kto nie z
                                        nami, ten przeciw nam? To strasznie destrukcyjne myślenie.

                                        Jaką sztuką jest komunikowanie się z kimś, kto myśli identycznie, jak Ty?
                                        Żadną. Ale znaleźć płaszczyznę porozumienia z kimś, kto ma inne poglądy, to ho-
                                        ho :).
                                        • ksiundz To żart związany z reakcją na życzenia Smoka 20.12.05, 14:05
                                          złożone uczestnikom FK - taki kliniczny dowód na to, że podziały polityczne
                                          uniemożliwiają porozumienie - a nawet przyjemność obcowania wśród pewnej
                                          kategorii osobników :))
                                          Ja naturalnie podzielam Twoje zdanie w pełni i pewnie nawet nie muszę Cię
                                          przekonywać o tym, że je podzielam :))

                                          > Jaką sztuką jest komunikowanie się z kimś, kto myśli identycznie, jak Ty?
                                          > Żadną. Ale znaleźć płaszczyznę porozumienia z kimś, kto ma inne poglądy, to
                                          ho-
                                          > ho :).
            • janbezziemi Re: Popełniacie błąd 20.12.05, 12:37
              Zamknijcie się. Opluwanie wielkich Polaków to specjalnośc polskich kundelkow.
              (Przepraszam kundelki na czterech łapach!)
              • po_godzinach Hmmm ... to do mnie? :) 20.12.05, 12:38
              • ksiundz Krytyka Wielgich Polaków to specjalność studentów 20.12.05, 12:47
                na ćwiczeniach - czyzby umiejętność wykorzystania źródeł, krytycznej ich oceny,
                formułowania własnych opinii i ich obrony przez młódź studencką była przejawem
                kundlizmu ? - btw Wańkowicz przewraca się w grobie gdy widzi jak opacznie
                rozumie się pojęcie "kundlizmu" :)))
                A tak generalnie polecam "Niemcewicza od przodu i od tyłu" Karola Zyszewskiego,
                to zrozumiesz Waść co to jest zdrowy rozsądek a nie wiara w bożki :)))
                • ksiundz ups: Karola Zbyszewskiego natiuralmente :)) 20.12.05, 12:47

                • verbaveritatis Mali ludzie! 20.12.05, 13:24
                  Zbyszewskiego (a nie Zyszewskiego -jak piszesz) to ja czytałem wtedy, kiedy Cię
                  na swiecie nie było. To załatwianie sie na schodach i na korytarzach w czasie
                  balów...Jakie to polskie! Ale inny temat: racja tu jest jedna: opluwanie
                  wielkich poetów nie świadczy dobrze o tych, co tak czynią. Po prostu mali
                  ludzie,zazdrosni o sławę.
                  • ksiundz Zbyszewskiego (a nie Zyszewskiego -jak piszesz) - 20.12.05, 13:27
                    zanim Pan napiszesz poczytaj, była korekta :))

                    >to ja czytałem wtedy, kiedy Cię na swiecie nie było.

                    Nie sądzę :)))

                    > opluwanie
                    > wielkich poetów nie świadczy dobrze o tych, co tak czynią. Po prostu mali
                    > ludzie,zazdrosni o sławę.

                    Miałbym być zazdrosny o małe podłości, np. z czasów stalinowskich, wielkiego
                    poety ? nie sądzę :)))))
                  • po_godzinach Re: Mali ludzie! 20.12.05, 13:29
                    Ludzie pytają - jak jest możliwe, że poeta, znakomity poeta oddawał hołd
                    reżimowi. W takim pytaniu nie widzę nic złego. Pytanie jest zasadne i nie widzę
                    powodu, aby go unikać.

                    • ksiundz Niektórzy tęsknią widać za gombrowiczowskim 20.12.05, 13:34
                      paluchem w walce na miny Miętosa z Syfonem :)))

                      > Ludzie pytają - jak jest możliwe, że poeta, znakomity poeta oddawał hołd
                      > reżimowi. W takim pytaniu nie widzę nic złego. Pytanie jest zasadne i nie
                      widzę
                      >
                      > powodu, aby go unikać.
                      >
                  • bloczek4 Polskie? W Wersalu dwór załatwiał się gdzie stał, 20.12.05, 13:36
                    choćby i w kominku lub w kącie wobecności króla, a kiedy juz nie szło wytrzymać
                    zajmowano kolejną salę z tym samym skutkiem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka