Gość: Bohdan
IP: *.osw.waw.pl
18.11.02, 15:26
Stwierdzenie ze "Później Mazowiecki tłumaczył, że mówił tylko
o "odkreśleniu +grubą kreską+ tego, co zrobiono poprzednio, od
tego, co robić będziemy, nie było słów przebaczenia i
rozgrzeszenia, chodziło o ocenę czynów i dokonań"." jest nie
precyzyjne i tlumaczy tych ktorzy albo nie zrozumieli co pan
Mazowiecki tlumaczyl OD POCZATKU, albo rozumiejac celowo
wprowadzali w blad publicznosc przypisując panu Mazowieckiemu
rozgrzeszanie tego "co bylo"
Przytaczane są slowa polityków którzy uważaja krok Tadeusza
Mazowieckiego za odejście z polityki. Tyle, że pan Mazowiecki
zaznaczał ze jego odejście z Unii nie oznacza wycofania sie z
życia publicznego. Rzetelność dziennikarska wymagałaby
przytoczenia w tym miejscu tych deklaracji...
Za