joannabarska
14.03.06, 00:07
Można odnieść wrażenie, że tym, co łączy polityków, jest strach. Przede
wszystkim strach rządzących przed rządzeniem - pisze we "Wprost Janicki.-
W strachu rodzi się IV Rzeczpospolita. W ogóle można odnieść wrażenie, że
tym, co łączy polityków, jest strach. Pierwsze, co się rzuca w oczy, to
strach rządzących przed rządzeniem. Dotyczy to zresztą całej klasy
politycznej. A już rządzące PiS boi się najbardziej. Przede wszystkim
wcześniejszych wyborów. Bo gdyby zdecydowanie wygrało, musiałoby wziąć nie
tylko całą władzę, ale i całą odpowiedzialność. A teraz może zwalać winę na
niezdyscyplinowanych sojuszników z paktu stabilizacyjnego. W razie przegranej
PiS, boi się losu, jaki wcześniej spotkał AWS i SLD. Opozycyjna Platforma
Obywatelska boi się ewentualnej wygranej i rządzenia. I pewnie z powodu tego
strachu politycy obu partii są bardzo bliscy wspólnego rządzenia, a
jednocześnie bardzo się tego boją. Bo mimo antyplatformowej retoryki PiS
tylko zyska na "umoczeniu" platformy w rządzenie. Tak jak teraz korzysta
z "umoczenia" Samoobrony i LPR w pakt stabilizacyjny. Z kolei PO obawia się
wizerunku partii "stojącej z bronią u nogi", bo zbyt będzie przypominała w
tym Unię Wolności i tak jak ona może skończyć. Strach widać w poczynaniach
prezydenta RP, bo jednak stanowisko głowy państwa to nie prezydentura miasta
czy ministrowanie. Prezydent RP nie może pójść do mediów i opowiadać, ile to
wie, ale nie może powiedzieć. Innymi słowy, nie może straszyć innych, co Lech
Kaczyński jako minister sprawiedliwości i prokurator generalny nagminnie
robił. Prezydent sam ma więcej powodów, by się bać, niż straszyć. Lech
Kaczyński miał być zwornikiem i zaczynem IV RP, ale widać u niego strach
przed tym, że minie kadencja i IV RP nie będzie. Podobnie jak widać u niego
strach przed tym, jak jest postrzegany za granicą. Strach czai się również w
oczach poprzedniego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. Choćby z powodu
tego, co jeszcze ustali prokuratura w sprawie afery z fabryką osocza... Boją
się i inni, ale sami sobie poczytajcie.