Dodaj do ulubionych

Co to jest demokracja liberalna?

18.03.06, 08:12
Dotad slyszalem tylko o demokracji bez przymiotnikow.
Oczywiscie w wykonaniu" prawdziwych demokratow".
Stwierdzenie "Demokracja liberalna" kojarzy mi sie
z czyms takim jak demokracja ludowa.
Brawo panie Smolar.
Lapsus to czy nawyk?

serwisy.gazeta.pl/tokfm/0,67530.html?str=2
Obserwuj wątek
    • sam_sob Re: Co to jest demokracja liberalna? 18.03.06, 08:45
      Jak ja zrozumiałem specjalistów, to wspólczesna demokracja rozumiana jako
      nieograniczona władza większości wymaga zgodnie z myślą liberalną
      zagwarantowania postulatów wolności jednostki (wolności politycznych i
      osobistych). Wymogów myśli liberalnej Polska póki co nie jest w stanie
      zagwarantować, co potwierdzają liczne raporty niezależnych instytucji do
      badania tego stanu rzecz. Potwierdza to i obecny RPO, twierdząc, że polska nie
      jest jeszcze państwem prawa, a jedynie państwem prawników. Hańbą dla Polski
      jest także i to, co wygadują niektórzy dziennikarze, jak np. Rafał Ziemkiewich
      z okazji ocen i krytyki Balcerowicza. To przykład zniewolenia mediów i
      działania sprzecznego z obowiązkiem patrzenia władzy na ręce, która póki co nie
      jest w ręku Leppera ani Giertycha, jak nam to próbuje wmówić bezrozumnie ten
      dziennikarz. Bowiem tak Lepper, Giertych, czy Jarosław Kaczyński są
      przedstawicielami takim samymi jak: Olejniczak, Rokita i Tusk. Sejm w caości
      dopiero jest władzą ustawodawczą, a dziennikarz tak "wielki", jak o sobie sądzi
      pan Rafał, jest tylko nieformalną władzą, który w moim imieniu winien "władzy"
      patrzeć na ręce, a nie jej bronić w sytuacji, kiedy działa ona na moją -
      obywatela niekorzyść.
    • oleg3 A co to jest demokracja nieliberalna? :))) 18.03.06, 09:03
      Dodawanie przymiotników do demokracji zrobiło się modne.


      Nie jestem fanatykiem demokracji. Wyznaję natomiast pogląd, że władza jest
      podejrzana i wolę kilka ośrodków władzy od władzy totalnej.
      PIS dąży /w modelu i praktycznie/ do skupienia wszelkiej władzy w
      rękach "dobrego ojca narodu". Nie podoba się to nawet takiemu antydemokracie
      jak JKM. Poniżej wycinki prasowe.


      Jan Rokita: - To jest spór o instytucje. Bracia Kaczyńscy określają
      kontrolowane przez siebie ośrodki władzy jako "kierownictwo państwa".
      Uważają, że mandat prezydencki i parlamentarny jest dość silny, by sterować
      wszystkimi instytucjami, a nie tylko tymi, do których zostało się wybranym.
      Że wyłonionemu w demokratycznych wyborach "kierownictwu państwa" powinny
      ulegać wszystkie instytucje.

      Pogląd PO jest inny. Uważamy, że obok władzy z mandatem uzyskanym w
      powszechnych wyborach powinny istnieć instytucje niezależne. Będące z władzą
      w dialogu, ale też wolne od jej ingerencji. Ta niezależność dotyczyć powinna
      czterech obszarów: religii, pieniądza, wymiaru sprawiedliwości i wolności
      słowa.

      Poseł Artur Zawisza z PiS odpowiada: - To, co mówi Rokita, to rzeczywiście
      rdzeń sporu między naszymi partiami. Polityk PO rysuje kanon liberalnej
      demokracji - w której obywatelskie wolności są wartością największą, a władza
      jest z natury podejrzana. Bracia Kaczyńscy poszukują tymczasem modelu
      demokracji nieliberalnej, w którym wybrana demokratycznie władza podejrzana z
      definicji nie jest. Ma więc prawo do nadzwyczajnych interwencji w różne
      dziedziny - nie po to, by spoceni faceci mogli napawać się władzą, ale by
      chronić wspólnotę i dobro wspólne, gdy są one zagrożone.

      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3219064.html
      coś o zasadach: niestety: nie widać, by ktoś chciał pytać o to jakikolwiek
      sąd! O zgodności z Prawem dyskutują sobie (z dużą pewnością siebie!) rozmaici
      przedstawiciele władzy wykonawczej i przedstawiciele władzy ustawodawczej!!!

      JE Kazimierz Marcinkiewicz, z kolei powiedział: "Decyzja musi być wydana z
      wykorzystaniem wszystkich instytucji do tego powołanych, w sposób odpowiedni
      i do końca zgodny z prawem. Dlatego, aby inwestorzy, którzy przyjeżdżają do
      Polski, mieli pewność, że czasy, w których w Polsce można było coś załatwić,
      skończyły się". Jednakże, jeśli niezależny sąd nie udowodni, że UniCredito w
      jakiś sposób złamał poprzednią umowę z III RP, to "jedyną instytucją do tego
      powołaną" jest KNB. Nie "Rząd". P.Marcinkiewiewicz chce władzy totalnej!

      www.nczas.com/?a=show_article&id=3030
      • oszust1 Przymiotniki... 18.03.06, 09:12
        Tym, co nie pamiętają, pragnę przypomnieć niektóre przymiotniki dodawane do
        rzeczowników jeszcze z 20 lat temu:

        Demokracja vs. demokracja ludowa
        Ekonomia vs. ekonomia polityczna (wersja hardcore: ekonomia polityczna socjalizmu)
        Złoty vs. złoty dewizowy
        Eksport vs. eksport wewnętrzny
        Sklep vs. sklep komercyjny
        Kartka vs. kartka żywnościowa

        Niemiecka Republika Demokratyczna ;-)

        i wreszcie
        Krzesło vs. krzesło elektryczne

        Czy dziwicie się jeszcze chichotowi historii? Demokracja nieliberalna :-)
        Oczekuję dalszych propozycji, szanowni rządzący.
      • mariner4 Re: A co to jest demokracja nieliberalna? :))) 18.03.06, 09:22
        Jeżeli ktoś dodaje jakiś przymiotnik, do słowa demokracja, to tak naprawdę tylko
        po to, aby demokrację ograniczyć.
        Za PRL demokracja byłe "socjalistyczna", teraz ma być "chrześciańska",
        "liberalna" itd.
        PiS chce ograniczenia demokracji. To zawsze prowadzi do totalitaryzmu. Z prostej
        przyczyny. Każdy rząd musi się posługiwać aparatem, który im ma więcej
        niekontrolowanej władzy tym łatwiej sie demoralizuje. Im mniej demokracji, tym
        łatwiej o nadużycia. To włądza totalitarna interpretuje kto jest skorumpowany,
        kto jest przestępcą i kto jest wrogiem państwa. Taka władza zawsze deprawuje
        tych, co ją sprawują. Teraz kandydat na Hitlerka wypowiedział wojnę GW i Agorze.
        Celem jest likwidacja wolności słowa.
        Pamięć ludzka jest zawodna. Teraz zapędy małego kandydata na Hitlerka popierają
        ci, co na ogół nie zaznali dyktatury. Obudzą sie, jak będzie za późno.
        Pozostaje mieć tylko nadzieję, że Kaczorom i spółce nie uda się zrealizować
        swoich zamiarów. Władza straciła już bezpowrotnie kontrole nad informacją, a bez
        tego nie da się wprowadzić narodowego socjalizmu w wydaniu Kaczyńskich.
        Ale nie możemy siedzieć z założonymi rekami.
        M.
    • jola_iza Re: Co to jest demokracja liberalna? 18.03.06, 09:35
      Współcześnie rozumiana demokracja liberalna, lub inaczej konstytucyjna, zakłada
      istnienie prawa, które ogranicza zarówno rządzących jak i rządzonych n/t

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka