joannabarska
29.03.06, 13:35
Nowa władza konsekwentnie wymienia w Lubelskiem kierownicze kadry w
państwowych urzędach i spółkach. Posady tracą nawet ci, którzy sprawdzili się
na swoich stanowiskach i przetrwali kolejne zmiany rządów.
Na pierwszy ogień poszły dwie spółki należące do państwa - Zakłady
Azotowe "Puławy” i Lubelskie Zakłady Energetyczne "Lubzel”. W obu firmach
jeszcze w styczniu minister skarbu państwa wymienił rady nadzorcze. Potem w
Puławach poleciał ze stołka prezes Zygmunt Kwiatkowski. Wczoraj zdecydowano,
że zastąpi go Małgorzata Iwanejko - doradca Nafty Polskiej SA. W Lubzelu nowa
rada odwołała z zarządu Tadeusza Skrzypka, Tadeusza Karczmarczyka i Wiesława
Brodowskiego. Usunięci mówią, że spodziewali się tego, kiedy władzę przejęło
PiS.
Czy to samo wydarzy się w Bogdance, kolejnej dochodowej spółce, w której
udziały ma państwo? Słowem - komentując miejscową gazetę - dodam, ze Murzyn
zrobil swoje, Murzyn moze odeść. PiSowska sprawiedliwosc w praktyce,czyli
stołki dla swoich.