bdx65
18.04.06, 11:04
Porównywanie obu wydaje się zbędne. Tylko w słowach bpa Michalika można.
TP czytam od czasów studenckich (b. dawno) i twierdzę do dzisiaj, że czytając
go trzeba myśleć, trochę się napracować, ruszyć mózgownicą; słuchając
wiadomego radia, nie trzeba się wysilać...
Przecież radiu toruńskiemu właśnie o to chodzi, żeby nie myśleć, bo jest to
dla nich niebezpieczne, a jakie jest polskie społeczeństwo, wiemy i dlatego
radio ma takie "wzięcie"
Ks. Michalik może i czytał TP, ale ci co krytykują linię czasopisma z
Krakowa, nie mieli w ręku ani jednego numeru, nigdy.
Jest dla nich za trudny, a więc pewnie "masoński".