annaz02
31.12.02, 16:21
Unia Europejska rozwija się w kierunku antydemokratycznie i
antyamerykańskiego, antyrynkowego superpaństwa. Unia, która powstała z
inicjatywy francuskiej po to, aby okiełznać Niemcy, teraz przekształciła się
we francusko-niemieckie kondominium zarządzane z Brukseli, skierowane
przeciwko Ameryce. Ten antyamerykański i antyliberalny resentyment elit
europejskich bierze się po części z tego, że ich własna mieszanka
protekcjonizmu, wszelakich regulacji kwot i subsydiów jest do niczego i daje
fatalne efekty. Rozdźwięk kulturowy jest faktem, ale to nic nowego. Sytuacja
wróciła po zimnej wojnie do normy. Opinia publiczna w Europie i USA jest
bliżej siebie niż elity w obu krajach, ale to co naprawdę różni Stary i Nowy
Świat, to podejście do państwa narodowego. Ponadnarodowe instytucje, jak np.
WTO czy NATO, istnieją już od lat, ale dopiero UE chce odebrać państwu jego
naturalne prerogatywy: tworzenie i egzekucję prawa, a wkrótce zapewne
nakładanie podatków i wypowiadanie wojny.