goniacy.pielegniarz
06.05.06, 12:23
Jeśli chodzi o sprawy wewnętrzne to Lech Kaczyński jest prostym przedłużeniem
czysto partyjnej polityki PiSu i klakierem swojego brata. Co ciekawe sporo się
mówiło na forum i nie tylko, jeszcze przed wyborami, że Lech jest całkiem inny
niż Jarek, który to swoje poglądy i racje traktuje obsesyjnie i nie jest w
stanie się z nikim dogadać. No, chyba że chodzi o dużo słabszych partnerów,
nad którymi można górować, których da się łatwo przekupić lub szantażować i
którymi będzie można dosyć łatwo dyrygować.
Lech w żaden sposób nie potrafi się uwolnić od bycia kamerdynerem w partyjnych
rozgrywkach swojego brata, co jest dosyć smutne. A co najsutniejsze, nie dość
że dzielnie i bezrefleksyjnie wykonuje zadania stawiane przez brata, to jako
prezydent nie potrafi nawet uczciwie się do tego przyznać i stanąć przed
opinią publiczną, biorąc, jak przystało na poważnego polityka,
odpowiedzialność za decyzje swojego obozu i swojego brata, a jedynie potrafi
coś tam wysapać, że wstydliwa koalicja jest winą politycznej konkurencji.
Myślałem mimo wszystko, że to duży chłopiec.