Gość: Viola
IP: 159.107.90.*
22.10.01, 20:49
Kochani,
Żarty się skończyły. Zaginął Czesław, mój wieloletni i wielokrotnie sprawdzony
narzeczony.
Czesław wyjechał do Warszawy w poniedziałek 15 X rano i do dzisiaj nie powrócił.
Czesław, syn Czesława ( w domu Czesława żywy był kult Che Guevary stąd
latynoskie imię Che-sław ! wszystkich męskich potomków ) ma 31 lat i jest
brunetem choć gdy lato jest gorące to znacząco płowieje.
Podaję inne znaki szczególne Czesława:
- mocne, silnie owłosione ramiona i plecy
- krótkie włosy obcięte w schodki ( made by Viola )
- lekko błądzący lecz mimo to zniewalający kobiety uśmiech
- silne kopnięcie z lewej nogi ( bezcenna broń na budowie gdzie często dochodzi
do konfliktów )
Czesław był ubrany w fioletowe spodnie marki Second Hand Shop, kurtkę zieloną w
pomarańczowe groszki oraz buty-kamasze znalezione na budowie.
Teraz następuje gorący apel do Czesława:
Cześku, wybacz proszę, że nie zawsze byłam wystarczająco spontaniczna w
reakcjach na twoje wyrafinowane pieszczoty.
Przepraszam, że nie wykazałam entuzjazmu gdy wiązałeś mnie do łóżka sznurkiem
od snopowiązałki ( zabrakło mi wielkomiejskiej ogłady ).
Wiem też, że byłam przyczyną twojego rozczarowania a nawet wstydu gdyż nie
potrafiłam się właściwie zachować gdy przyszedłeś ze swoim przyjacielem z
budowy w pewną sierpniową noc ( na usprawiedliwienie powiem tylko, że
instruktażowy numer Cosmopolitana który od ciebie otrzymałam tydzień wcześniej
był strasznie wymiętolony i mało czytelny ).
Na koniec, błagam Czesław, zapomnij mi, że nie poczęstowałam twoich przyjaciół
z SLD kwaśnym mlekiem nazajutrz po pikniku który sobie urządzili w pobliżu
naszej wioski ( na swoją obronę przytoczę jednak fakt, że kwaśne mleko wypiłeś
sam bo też miałeś potężnego kaca ).
Czesław wróć, tylko tu na wsi istnieje prawdziwa, ekologiczna miłość.
Kochani, jeśli tylko zobaczycie Cześka dajcie mi znać bo jak nie wróci do domu
żeby naładować akumulatory to wkrótce zagubi się w wielkim mieście i zasili
margines.