frank_drebin
13.06.06, 22:45
pracy. Otoz krazyl taki kiedys dowcip o tym, ze trzeba kogos zwolnic z pracy
i byli sami nie do zwolnienia wg regul politpoprawnosci. Murzyn, lesbijka,
inwalida. W koncu wszyscy patrza na ostatniego mlody zdrowy, bialy facet. Na
co on mowi zeby go nie wywalili: zaczyna mi sie wydawac, ze jestem gejem.
Otoz parafrazujac ten dowcip teraz wystarczy tylko byc proeurokolchozowym i
juz czlowiek jest niezwalnialny ....
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3415293.html