Dodaj do ulubionych

J.Kaczyński: Mazowiecki donosił. Będzie proces?

16.06.06, 22:27
... pojechałam sobie dziś po południu (z nudów) do księgarni i przeczytałam
duszkiem wywiad-rzekę spółki Karnowski-Zaremba z Wielkim Słońcem Tej Czwartej
Jarosławem Kaczyńskim.
Żadne w sumie zaskoczenie, część przemyśleń (koniecznie wziąć w cudzysłów)
drukowano już np. w Przekroju, ale sporo jest kawałków nowych.
Ciekawe, że Kaczyński z wyższością moralną wyraża się o rozwodnikach (co na
to Dorn i Gosiewski?), liderach Unii Demokratycznej (inteligencję Geremka
nazywa przereklamowaną, a jemu samemu imputuje czapkowanie przed sowieckim
ambasadorem w 1989 r.), jest też jednak i to, co wszystkie kaczki lubią
najbardziej: OSKARŻENIA. Bezpodstawne - jak każe tradycja:)

Otóż Kaczyński w zawoalowany sposób sugeruje, że Tadeusz Mazowiecki był
agentem służby bezpieczeństwa PRL. Miałaby na to wskazywać jego zawrotna
rzekomo kariera w czasopismach katolickich, jak na tak młodą osobę
niespotykana.
Trudno mi rozsądzać jak było, bo środowiskom katolickim w PRL się nie
przyglądałam (miałam ciekawsze sprawy na głowie), ważne jednak, że Kaczyński
nie podał na agenturalną działalność Mazowieckiego ŻADNYCH dowodów.
Ot tak, po prostu spekuluje (sic), niejako "przy okazji" (!) dyskusji na
temat środowiska UD i UW.
Wchodzi na to, że albo prezes PiS jest bardzo naiwną osóbką i
bezmyślnie "chlapie" na temat przeciwników polkitycznych albo jest cynicznym
załganym łobuzem. Tertium non datur.

Żeby było jasne: nie jestem sympatyczką Mazowieckiego, ale jeśli prawdziwa
jest druga możliwość ktoś powinien za to beknąć. Najlepiej przed sądem.
Niezależnym ma się rozumieć - póki takowe jeszcze w IV RP istnieją...

A w wywiadzie z Kaczyńskim roi się jeszcze od innych obrzydliwości, o których
pisała zdaje się pani Ewa. W sumie i warto przeczytać, ale trzeba mieć mocne
nerwy albo papierowe torebki.
Obserwuj wątek
    • przyszywany.wnuczek.2006 Jakiś cytacik na te woalki Babcia podrzuci? 16.06.06, 22:29
      PS.
      Nie padłbym trupem, gdyby to była prawda.
      • obseerwator Re: Jakiś cytacik na te woalki Babcia podrzuci? 16.06.06, 22:33
        ile w was szmaciarze zwykłej podłości....
        • babochlop.z.tvn Agent Żółw Ojcem 1szej Afery 3ciej RP !!!!!!!!!! 18.06.06, 12:46
          Pamiętacie ???
          Ten żółw :)
          żyd mazowiecki jest
          ojcem pierwszej wielkiej
          afery w 3ciej RP

          afery mieszkaniowej !!!
          rządowe osiedle mieszkaniowe w Wilanowie
          zostało rozkradzione przez
          premiera mazowieckiego i jego ministrów !!

          sam mazowiecki "kupił" sobie 2 mieszkania
          za ułamek ich wartosci rynkowej !!!
      • emerytka2006 Nie mam pod ręką egzemplarza 16.06.06, 22:33
        ... bo szkoda by mi było 29,90 zł (a tego o Mazowieckim nie było w Przekroju).
        Może ktoś z forumowiczów ma książkę (tuszę, że pani Ewa) i mógłby wklikać tekst
        (to zaledwie jedna stroniczka)?
        • przyszywany.wnuczek.2006 Schade :((( 16.06.06, 22:34
          • emerytka2006 SchadenFREUDE 17.06.06, 00:16
            ... w Twoim przypadku wnuczku...
            • przyszywany.wnuczek.2006 Re: Keine FREUDE, oder sachadenfrude Babciu... 17.06.06, 08:23
              • emerytka2006 Weder Freude noch Schadenfreude 17.06.06, 15:36
                ... tak powinno być prawidłowo w ęzyku Goethegp.
                Przyznaj się lepiej co zrobiłeś z pieniędzmi, kytóre dawałam Ci na kurs
                niemieckiego?
                Przepiłeś? Przepaliłeś? Lumpowałeś się w lupanarach?
                • przyszywany.wnuczek.2006 A Babciu znacznie, znacznie gorzej. Zaprenumerowa 17.06.06, 16:03
                  łem Arcana, Frondę, Biuletyn IPN, kupiłem trochę książek Gontarczyka, Kunerta,
                  Ddduuudka, Berlina [po polsku:( ], Pascala i takie tam inne. No i aparaturę do
                  pędzenia bimru (ale na raty 0%) i 50 kilo cukru (pod zastaw korali, no wie
                  babcia których, tych czerwonych niczym wino).
    • emerytka2006 Zaraz napiszę do Danuty49 16.06.06, 22:39
      ... bo to ona dzieliła się na forum wrażeniami z książki Kaczora (opluskwił też
      Zygmunta Kaczyńskiego, bohatera Kedywu).
      Może będzie tak uprzejma i coś nam przedrukuje na forum?
    • homosovieticus nie dość, że świnia to jeszcze sknera -z Gogola. 16.06.06, 22:40
    • humbak Re: J.Kaczyński: Mazowiecki donosił. Będzie proce 16.06.06, 22:42
      Podobuje mi się Szanownej Pani sygnaturka:)
    • dr.szfajcner Kolejny argument do zlikwidowania IPN-u. 16.06.06, 22:48
      i spalenia teczek.
      Po co wywalac milard rocznie, skoro kaczynski
      "za darmo" powie nam kto donosil, kto nie,
      kto jest w ukladzie, kto byl, a kto bedzie.
      • demokrata.prl Mazowiecki był premierem w rządzie Kiszczaka. 16.06.06, 23:18
        Skoro Kiszczak powołał go na premiera, musiał mieć jakieś haki. Człowiek ze
        średnim wykształceniem, wieloletni poseł w PRLu, piszący paszkwile na temat
        biskupa Kaczmarka mógł byc koncesjonowanym opozycjonistą, zdalnie strerowanym
        przez UBecję.
        • emerytka2006 A Jastrzębski był ministrem u Rakowskiego. 16.06.06, 23:23
          Możemy się w ten sposób przerzucać cytatami.

          PS. Jakież to paszkwile pisał Mazower na temat Kaczmarka? Ja słyszałam tylko o
          jednym, za który zresztą pan premier później biskupa przepraszał.
          Napisz jeśli wiesz coś ciekawego...
          • elfhelm emerytko... im powinnaś jaśniej 16.06.06, 23:24
            mało kto wie, kim był Jastrzębski - minister w dwóch rządach sprzed 1989 r.,
            który w 1989 r. zakładał intrygującą partię z... Maciejem Giertychem -
            najdzielniejszym polskim antykomunistą :)
            • demokrata.prl Co Jastrzębski miał z Giertychem wspólnego? 16.06.06, 23:38
              Bo co łączyło Mazowieckiego z Kiszczakiem to niemal wszyscy wiedzą.
              • elfhelm Re: Co Jastrzębski miał z Giertychem wspólnego? 16.06.06, 23:44
                Komuch Jastrzębski z komuchem Giertychem zakładali Stronnictwo Narodowe.
                Jastrzębski został prezesem, ale szybko go zastąpił Giertych. W SN działali też
                np. Bohdan Poręba i wiele innych ciemnych postaci.

                > Bo co łączyło Mazowieckiego z Kiszczakiem to niemal wszyscy wiedzą.

                Czy to nie Jarosław się chwalił, że Mazowiecki był jego pomysłem. Bo Geremek nie
                była dla części OKP do zaakceptowania :)
                • demokrata.prl Re: Co Jastrzębski miał z Giertychem wspólnego? 17.06.06, 00:21
                  Łżesz jak bura suka! Jastrzębski był wicepremierem u Rakowskiego. Zbił kokosy
                  na imporcie wódy, za co nawet przed Trybunałem Stanu stanął. Był członkiem PZPR
                  do rozwiązania i na polowaniach w Bieszczadach gdzie zawłaszczył parę PGRów
                  bywali u niego: Jaruzelski, Kwaśniewski, Cimoszewicz, Kiszczak, Balcerowicz i
                  Frasyniuk. Mazowiecki nie bywał bo się boi huku.
                  • emerytka2006 Ale później zakładał SN. Nie doczytałeś co napisał 17.06.06, 00:23
                    ... Elfhelm?
                    • demokrata.prl Nie zakładał Sronnictwa Narodowego. 17.06.06, 00:27
                      • emerytka2006 Re: Nie zakładał Sronnictwa Narodowego. 17.06.06, 00:31
                        "W lipcu 1989 r. reaktywowano Stronnictwo Narodowe. Pierwszym przewodniczącym
                        został Stanisław Jastrzębski, minister w rządach Wojciecha Jaruzelskiego i
                        Zbigniewa Messnera. Po nim szefowanie stronnictwu przejął Maciej Giertych".
                        za: www.radiomaryja.pl.eu.org/slownik.html
                        • demokrata.prl Jakby się towarzyszka na Kisczaka powołała, 17.06.06, 00:42
                          to bym uwierzył. Do ludzi z otoczenia Rydzyka nie mam zaufania.
                  • elfhelm Nie pie..:) 17.06.06, 00:32
                  • emerytka2006 Mylisz Jastrzębskich: u Rakowskiego ministrem 17.06.06, 00:42
                    ... handlu zagranicznego był DOMINIK. U Jaruzelskiego i Messnera był STANISŁAW.
                    • demokrata.prl Re: Mylisz Jastrzębskich: u Rakowskiego ministrem 17.06.06, 00:59
                      To przeciez ty pisałaś o Jastrzębskim od Rakowskiego.

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=43723646&a=43726982
                      • emerytka2006 Pomyłka: chodziło oczywiście o rząd Messnera 17.06.06, 01:03
                        ... Jastrzebski był tam ministrem ochrony środowiska:)
                        • demokrata.prl W rządzie Mesnera niie było żadnego Jastrzębskiego 18.06.06, 13:46
          • przyszywany.wnuczek.2006 Babciu red. nacz WTK wyraził się jasno. Jeszcze 16.06.06, 23:37
            jaśniej nadawał z trybuny sejmowej:

            w sejmie prl:
            "Rozumiem, że rozwój demokracji socjalistycznej (!) wymaga świadomego i
            aktywnego stosunku obywateli do zadań społeczno-gospodarczych kraju. (...) Na
            łamach <Więzi> (...) dawaliśmy temu niejednokrotnie wyraz. Postawa, którą
            środowisko <Więzi> chce kształtować w swej pracy społecznej, opiera się
            bowiem na zaangażowaniu w socjalistyczną perspektywę rozwoju społeczno-gospo-
            darczego Polski (...) Mówiąc o sprawach rozwoju demokracji socjalistycznej,
            chciałbym na chwilę nawiązać do problemów XXII Zjazdu KPZR. Uważam za stosowne
            z tej trybuny te sprawy poruszyć zarówno dlatego, że sejm jest przecież forum
            dyskusji politycznej, jak i dlatego, że sprawy te także wśród ludzi
            bezpartyjnych znajdują żywe echo. Wreszcie pragnę do nich nawiązać również i z
            tego powodu, że pewne nieprzyjazne ośrodki zagraniczne sugerują niewłaściwe
            rozumienie XXII Zjazdu KPZR i jego konsekwencji.

            W 50 rocznicę rewolucji październikowej:
            "Polska droga rozwoju socjalistycznego realizuje się poprzez formy
            odpowiadające naszej tradycji (!) i naszym potrzebom przyszłościowym. (...)
            Równocześnie ta polska droga zakłada wierność zasadzie sojuszu z ZSRR, który
            określa nasze miejsce na mapie politycznej świata. Musi też - co więcej -
            zakładać rozumne tego sojuszu pogłębienie. (...) Pogląd na konieczność sojuszu
            Polski i ZSRR uległ w dwudziestoleciu powojennym dużej ewolucji. Po 1945 roku
            oparcie polityki polskiej na tym sojuszu było ogromnym zwrotem. Był on w tym
            okresie aprobowany świadomie jedynie przez siły skupione wokół PKWN. (...) Dziś
            zasada sojuszu polsko-radzieckiego staje się elementem narodowego myślenia
            politycznego"

            Niech żyje sojusz polsko-radziecki element narodowego myślenia politycznego!!!
            • emerytka2006 a CO miał mówić w sejmie PRL???!!! 17.06.06, 00:14
              Miał promować wolny rynek czy jak?
              Musiał przyjąć socjalistyczny kostium by od czasu do czasu załatwić coś ważnego
              dla katolików i kościoła (jakieś ustępstwa etc.).
              Krytyka PRL nic by w owych czasach nie dała...

              PS. Na Kisielewskiego też plujecie czy tę przyjemność macie zarezerwowaną tylko
              dla Pana Tadeusza?
              • przyszywany.wnuczek.2006 Re: a CO mnie to obchodzi? Ja go na listę nie 17.06.06, 08:22
                wpisywałem. Co to ja Front Jedności Narodu byłem Babciu?
                Nie plujecie, a cytujecie. Czasowniki się Babci mylą.

                Kisielewski też był cytowany, nie opluwany:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=30916955&a=30921062
        • t-800 Re: Mazowiecki był premierem w rządzie Kiszczaka. 16.06.06, 23:26
          A Kiszczak to Człowiek Honoru.
          • czyste.dobro fanclub Kiszczaka na posterunku 16.06.06, 23:30
            t-800 napisał:

            > A Kiszczak to Człowiek Honoru.

            przegiąłeś pałę z tym stwierdzeniem - bądź tak przyzwoity jak Michnik i
            przeproś
            • t-800 Re: fanclub Kiszczaka na posterunku 16.06.06, 23:32
              Michnik przeprosił? To niemożliwe. Linki proszę.
              • leszek.sopot nie przegrzej swojego procesora 17.06.06, 01:33
                Co to był rząd Kiszczaka? Może też byś był powinien napisać, że był i parlament
                Kiszczaka, którego skład zależał od umowy OS i czerwcowych wyborów? Oddałbyś w
                ten sposób generałowi palmę pierwszeństwa i honor w budowaniu ładu
                demokratycznego w Polsce w przeciwieństwie do epoki neostalinizmu stanu
                wojennego.

                "Weźmy przykład gen. Czesława Kiszczaka. Ten szef aparatu bezpieczeństwa w
                stanie wojennym ponosi polityczną, ludzką i moralną odpowiedzialność za to, co
                wyprawiali funkcjonariusze jego resortu. A wiemy, że wyprawiali rzeczy
                straszne: strzelanie do robotników, prowokacje, łamanie charakterów i deptanie
                sumień. Wszystko to starałem się zawrzeć w liście otwartym do gen. Kiszczaka,
                który napisałem w więzieniu na Rakowieckiej w grudniu 1983 r.
                Jednak na tym nie kończy się biografia gen. Kiszczaka. Był później jednym z
                architektów porozumienia przy Okrągłym Stole, następnie zaś lojalnym wobec
                polskiej demokracji szefem resortu spraw wewnętrznych w rządzie Tadeusza
                Mazowieckiego.
                Sprawował kontrolę nad aparatem bezpieczeństwa i mógł zdecydować o fiasku
                Okrągłego Stołu, inspirując dowolne prowokacyjne działania agentury w dowolnym
                czasie. Nie dopuścił do tego, ocalił kompromis Okrągłego Stołu. Myślę, że o tym
                nie wolno zapominać. Dlatego w rozmowie z gen. Kiszczakiem, przeprowadzonej
                przez dwie znakomite dziennikarki, na pytanie, czy gen. Kiszczak jest
                człowiekiem honoru, odpowiedziałem: tak!
                Ta odpowiedź była bez sensu. Nie do mnie należy wyrokowanie, kto jest, a kto
                nie człowiekiem honoru, powinienem odpowiedzieć: rola gen. Kiszczaka w epoce
                stanu wojennego była negatywna, ale równie pozytywna była jego rola w epoce
                Okrągłego Stołu. Przecież łatwiej jest być szefem aparatu represji w
                komunistycznym państwie, niż przekroczyć horyzont własnej biografii i
                współpracować przy demontażu dyktatury.
                Powinienem również dorzucić, że ludzie rządzący Polską w grudniu 1981 r. mieli
                prawo podejmować swoje decyzje, lękając się groźby sowieckiej interwencji.
                Mieli oni wręcz obowiązek pamiętać o płonącym Budapeszcie w 1956 r., o
                okupowanej Pradze w 1968 r., a na końcu - o Afganistanie.
                Gdybym tak odpowiedział, to może uniknąłbym wielu krytyk, za które wysoką cenę
                zapłacili moi przyjaciele i współpracownicy z "Gazety Wyborczej". Dzisiaj ich
                za to przepraszam".
                www.ceo.org.pl/dokument.php?dzial=1643&id=22344
                • t-800 Re: nie przegrzej swojego procesora 17.06.06, 10:39
                  Dzięki za link!
                • demokrata.prl "Rząd Kiszczaka" trwałby do dziś, gdyby Rywin nie 17.06.06, 14:14
                  przyszedł do Michnika. Premierem Byłby Celiński, czy inna Labuda.
                  • leszek.sopot a Marsjanie są zieloni 17.06.06, 14:53
                    inne ufoludki może też.
        • dr.szfajcner Re: Mazowiecki był premierem w rządzie Kiszczaka. 16.06.06, 23:35
          demokrata.prl napisał:

          > Skoro Kiszczak powołał go na premiera,

          Obciagales juz dziasaj Rydzykowi,
          czy z powodu upalow zrezygnowal?
    • dr.krisk Przekartkowałem owa hagiografię... 16.06.06, 23:34
      Mocna rzecz! Prawie tak dobra jak posiadany przeze mnie "Życiorys Towarzysza
      Kim Ir Sena", na papierze kredowym w Phenianie po polsku wydany!
      Nawet z wyglądu bohaterowie oby tych ksiąg podobni: małe pyzatki.
      Ale jakie ambicje!!!
      • hirii Re: Przekartkowałem owa hagiografię... 16.06.06, 23:40
        dobre
        • dr.krisk No i ile podobieństw! 16.06.06, 23:51
          Kim Ir Sen w wieku 14 lat stanąl na czele partyzantki walczącej z Japończykami.
          To prawie jak Kaczyńscy - też waleczne chłopaki.
          Kim Ir Sen wymyślił ideę Dżucze - Kaczyńscy wykombinowali IV RP.
          Wielki Przywódca tropił japońskich szpiegów, Wielcy Bliźniacy - układ i łże
          elity.
          Jedyna różnica, że Kim Ir Sen był bardziej straszny, a Kaczyńscy są
          śmieszniejsi.
    • pan.nikt Przepraszam trzy pytania 16.06.06, 23:47
      Przepraszam trzy pytania:
      1. Kiedy wyszłą ta książka??
      2. Czy Mazowiecki już pozwał Kaczyńskiego?
      3. Jeżeli nie, to na co czeka??, a może czego się boi??
      • elfhelm Re: Przepraszam trzy pytania 16.06.06, 23:55
        czy trzeba pozywać psa za każde szczeknięcie?
        • pan.nikt Re: Przepraszam trzy pytania 17.06.06, 00:17
          jeżeli oskarżenie o agenturalność nazywasz szczeknięciem, to znaczy, że nic nie
          rozumisz z polityki.
          • emerytka2006 nieumotywowane oskarżenia dodajmy:) 17.06.06, 00:19
            Bo Kaczorzydło nie podało ŻADNYCH dowodów na opluskwianie Mazowieckiego.

            PS. Witam Panie Niktosiu. Die Synagoge schon zerrissen?
          • elfhelm Re: Przepraszam trzy pytania 17.06.06, 00:19
            pan.nikt napisał:

            > jeżeli oskarżenie o agenturalność nazywasz szczeknięciem, to znaczy, że nic nie
            >
            > rozumisz z polityki.

            Jarosław Kaczyński był w porównaniu z Mazowieckim nikim przed 1989 r. Ale chyba
            o tym zapomniał.
            • pan.nikt Re: Przepraszam trzy pytania 17.06.06, 00:24
              Jasne. Mazowiecki był w stoczni przez kogoś nasłany, a Kaczynski był miejscowy.
              "Najtrudniej być prorokiem we własnym kraju", tu rejonie.
              Swój dr Kaczyński był nikim, przy przywiezionym w teczce "Prof" ( z maturą)
              Mazowieckim
              • emerytka2006 a KIEDY Jarosław Kaczyński zrobił doktorat? 17.06.06, 00:27
                Przeoczyłam...
                • elfhelm Re: a KIEDY Jarosław Kaczyński zrobił doktorat? 17.06.06, 00:31
                  chyba po stanie wojennym. Jarosław nie był internowany i mógł się zająć pracą
                  naukową. W przeciwieństwie np. do Mazowieckiego.
                  • demokrata.prl Mazowiecki był internowany od lat 50-tych w PAXie 17.06.06, 00:35
                    i nie mógł sie uczyc bo musiał zasiadać w PRLowskim sejmie.
                    • elfhelm Re: Mazowiecki był internowany od lat 50-tych w P 17.06.06, 00:42
                      niektórej ciemnocie bardzo by się szkoła przydała. A ty się do tej grupy zaliczasz.
                      Kolejny z twoich bohaterów Bender to dopiero z komuną walczył w zgniłej IX
                      kadencji Sejmu PRL :)
                      • demokrata.prl Bender zasiadał posród przydupasów 17.06.06, 00:46
                        obok Mazowieckiego i Skubiszewskiego.
                        • elfhelm Re: Bender zasiadał posród przydupasów 17.06.06, 00:49
                          Przed 80tym rokiem w Sejmie PRL posłował też np. Kisielewski, o ile wiesz (o co
                          nie podejrzewam), kim był Kisiel.
                          Do Sejmu wybranego w 1985 r. zaproszono grupę profesorów, artystów, sportowców,
                          po to by uwiarygodnić system po stanie wojennym. Nazwiska? Bender, Legatowicz
                          (też radiorydzowy profesor), Szurkowski, Trela i inni.
                          • po_godzinach Re: Bender zasiadał posród przydupasów 17.06.06, 00:51
                            no i nie zapominajmy o tym, że Bender wskoczył na miejsce Stommy - a to robi
                            róznicę
                      • demokrata.prl Mazowiecki wszedł do sejmu po 1956roku.i siedział 17.06.06, 01:28
                        w nim do lat 70 tych i nie przeszkadzal mu czerwiec, marzec czy inny grudzień.
                        • po_godzinach mylisz się 17.06.06, 01:30
                          W latach 1961-1972 był posłem na Sejm PRL III, IV i V kadencji z ramienia
                          katolickiej grupy Znak. Interpelował w sprawie wydarzeń marcowych 1968.
                          pl.wikipedia.org/wiki/Tadeusz_Mazowiecki
                          • demokrata.prl Re: mylisz się 17.06.06, 01:47
                            po_godzinach napisała:

                            > W latach 1961-1972 był posłem na Sejm PRL III, IV i V kadencji z ramienia
                            > katolickiej grupy Znak. Interpelował w sprawie wydarzeń marcowych 1968.
                            > pl.wikipedia.org/wiki/Tadeusz_Mazowiecki

                            Musiał słabo interpelowac skoro w 1969 Moczar znów wpisał go na liste posłów.
                            • po_godzinach tak czy tak 17.06.06, 01:51
                              jeśli człowiek sie omyli (jak ty) mówi "przepraszam"
                              • demokrata.prl Nie mylę się. 18.06.06, 13:55
                                Rok 1961 był po roku 1956. Po masakrze na wybrzeżu w 1970 Mazowiecki posłował
                                sobie dalej.
                        • mysz_polna5 Re: Mazowiecki wszedł do sejmu po 1956roku.i sied 17.06.06, 01:45


                          Ja zagladnelam do alfabetu Kisiela. Mazowieckiego nazwal swoim przyjacielem,
                          ale takim z ktorym nigdy sie nie zgadzal. "Zawsze wierzgal, jak przeciwko
                          socjalizmowi sie cos mowilo".

                          Rowniez w tym samym alfabecie, Kisiel wyraza sie b. pochlebnie o Kazimierzu
                          Kozniewskim, gdy tymczasem we Wproscie z 18/06/06 pisza o nim jako o jednym z
                          najcenniejszych wspolpracownikow UB i SB. Agent 33 ~ przez prawie 50 lat
                          inwigilowal dziennikarzy, literatow, bylych czlonkow Szarych Szeregow i
                          zolnierzy AK, ksiezy, srodowiska opozycji i polskiej emigracji!

                          No tak! Troche to skomplikowane! Wiec chyba powiem swoje: Brrr!

                      • demokrata.prl Maleszka też był internowany. 17.06.06, 01:33
                        Tylko dalej nie wiem co łączyło o jakiegoś Jastrzębskiego z Giertychem?
                • pan.nikt Re: a KIEDY Jarosław Kaczyński zrobił doktorat? 17.06.06, 00:32
                  Przeoczyłaś:
                  "..Studiował na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie w 1971 na Wydziale Prawa i
                  Administracji uzyskał stopień magistra, a następnie w 1976 w Instytucie Nauki o
                  Państwie i Prawie Polskiej Akademii Nauk stopień doktora. ..."
                  za
                  pl.wikipedia.org/wiki/Jaros%C5%82aw_Kaczy%C5%84ski
                  • emerytka2006 Jasne! 17.06.06, 00:45
                    Za dużo widać burgundów ostatnio piję:)

                    PS. Czy wiesz Nikt jak bardzo komuszą instytucją był za Gierka Instytut Nauki o
                    Państwie i Prawie? I KTO tam wykładał>?
                    Tak tylko pytam...
                    • pan.nikt Re: Jasne! 17.06.06, 00:47
                      I co?? chcesz zweryfikować wszystkie tytuły naukowe z PRL-u?
                      Swój i mój też??

                      O cholera, ja mam z politechnik, to może mnie nie ruszy.
                      • emerytka2006 Re: Jasne! 17.06.06, 00:52
                        pan.nikt napisał:

                        > I co?? chcesz zweryfikować wszystkie tytuły naukowe z PRL-u?

                        Mqam coraz większą na to ochotę - im więcej patrzę na Kaczyńskich, Benderów,
                        Brodów.
                        > Swój i mój też??

                        Twój w szczególności:)
                        • pan.nikt Re: Jasne! 17.06.06, 00:55
                          Mój?? (właściwie moje), techniczne??
                          No fakt, miałem zajęcia z nauk politycznych i czytywałem Wiatra, ale przecież
                          nie za to dostałem dyplom.

                          No chyba, że za panią wówczas mgr Łybacką, przemiłą (choć już czerwoną) wtedy
                          asystentkę w instytucie matematyki.
                          • emerytka2006 Re: Jasne! 17.06.06, 15:55
                            pan.nikt napisał:

                            > Mój?? (właściwie moje), techniczne??
                            > No fakt, miałem zajęcia z nauk politycznych i czytywałem Wiatra, ale przecież
                            > nie za to dostałem dyplom.

                            Jesteś pewny?
                            Może chcesz o tym porozmawiać z lokalnym biurem obsługi wyborcy?
                            Otworzyli już u Was w Grosspolen?

                            > No chyba, że za panią wówczas mgr Łybacką, przemiłą (choć już czerwoną) wtedy
                            > asystentkę w instytucie matematyki.

                            Zgadzam się. Łybacka to naprawdę przemiła kobieta.
                • james_bond007 Re: a KIEDY Jarosław Kaczyński zrobił doktorat? 17.06.06, 00:37
                  Podobno w 1976 r. na UW...
        • demokrata.prl Re: Przepraszam trzy pytania 17.06.06, 00:23
          elfhelm napisał:

          > czy trzeba pozywać psa za każde szczeknięcie?

          Nie bo nie wyszedł byś z sadu za oszczerstwa, które tu wypisujesz.
          • elfhelm szanowny fistaszku, co jest nieprawdą? 17.06.06, 00:35
            • demokrata.prl Re: szanowny fistaszku, co jest nieprawdą? 17.06.06, 00:48
              To co piszesz o Giertychu i Jastrzębskim.
              • elfhelm Ale ja nie piszę nic o premierze Jastrzębskim 17.06.06, 00:50
                Dominiku z rządu Rakowskiego, tylko o Stanisławie Jastrzębskim z rządu
                Jaruzelskiego i Messnera. Chyba środowiska.
                • demokrata.prl Giertych żadnym Jastrzębskim nie miał nic wspólneg 17.06.06, 01:22
                  O rządzie Rakowskiego i Jastrzębskiego pisała emerytka, a ty do Jastrzębskiego
                  dokleiłeś Giertycha.
                  • elfhelm No bo ze Stanisławem J. partyję zakładał 17.06.06, 11:12
                    a Stanisław J. w dwóch rządach się środowiskiem zajmował.
                    • demokrata.prl Partyję to zakładał Frasyniuk z Belką i Hausnerem, 17.06.06, 15:33
                      Giertych nie miał z tym nic wspólnego.
                      • elfhelm Re: Partyję to zakładał Frasyniuk z Belką i Hausn 18.06.06, 12:19
                        z Pedecją? fakt, nie miał nic wspólnego. Z zakładaniem SN razem z komunistycznym
                        ministrem marionetka Jaruzelskiego Giertych miała sporo wspólnego :)
      • dr.krisk Obawiam się, że.. 16.06.06, 23:57
        .. pan Tadeusz Mazowiecki (jeden z niewielu polityków których cenię) ma po
        prostu obu pyzatków gdzieś. Pamiętam długi wywiad, którego udzielił kiedyś w II
        Programie PR - mówił tam o reakcjach na takie "rewelacje".
        Prztpomina mi się znakomita opowieść o tym jak to na Politechnice Warszawskiej
        (chyba)zetempowcy publicznie krytykowali jednego z profesorów. I gdy już aż się
        zapluli z tej krytyki, pan profesor podniósł rękę i poprosił o głos. Sala
        zamarła - pewnie samokrytyke złoży.... A on zapytał:
        "Przepraszam, czy można otworzyć okno?".....
    • henryk.log Pani E., późno zaglądam do Pani wątku, nim się 17.06.06, 00:03
      wgłębię zapytać chciałem, picyg.kaziowy już sie wypowiedział? :-)
      • henryk.log Re: ani E., późno zaglądam do Pani wątku, nim się 17.06.06, 00:05
        > wgłębię zapytać chciałem, picyg.kaziowy już się wypowiedział? :-)

        henryk.log napisał:

        ..i czy obszernie i na temat , jak ma w zwyczaju ? :-)
        • emerytka2006 Nie widzę go, może się jeszcze nie podgrzał 17.06.06, 00:15
          ... do t=800 C?
    • kataryna.kataryna Re: J.Kaczyński: Mazowiecki donosił. Będzie proce 17.06.06, 00:54
      Przeczytałam ten fragment i wcale go tak nie odbieram.
      • minimal Re: J.Kaczyński: Mazowiecki donosił. Będzie proce 17.06.06, 00:57
        kataryna.kataryna napisała:

        > Przeczytałam ten fragment i wcale go tak nie odbieram.

        ej nie dawaj sie wkrecac :)
      • leszek.sopot To znaczy jak? 17.06.06, 01:06
        kataryna.kataryna napisała:

        > Przeczytałam ten fragment i wcale go tak nie odbieram.


        Na Mazowieckim od dawna wszyscy jadą jak na "burej suce". Rokita mu w książce
        dowali, Tusk zrobił go w swojej książce bohaterem negatywnym, to i Kaczyński
        też nie omieszkał. I pomyśleć sobie, że 25 lat temu ci wszyscy ludzi z
        szacunkiem do Mazowieckiego się odnosili. Cenili go za to jaki jest i co robi,
        a nie za to co się wydaje i domniemuje byle tylko na tym tle lepiej zajaśnieć.
        Tak, to doprawdy "samo dobro".
        • pan.nikt Re: To znaczy jak? 17.06.06, 01:10
          Leszku, a wziąłeś pod uwagę możliwośc, że Mazowiecki był ceniony z powodu braku
          o nim prawdziwych informacji.
          Ze był ceniony nie tyle Mazowicki, ile daleka od prawdy LEGENDA O MAZOWICKIM.
          Legenda tworzona przez pewne środowiska w określonym celu.

          Dziś wiemy więcej i może stąd ten zanik uwielbienia???
          • po_godzinach Re: To znaczy jak? 17.06.06, 01:12
            "Dziś wiemy więcej"

            to naczy - co?
            • pan.nikt Re: To znaczy jak? 17.06.06, 01:20
              To znaczy, że wielu ludzi, nawet z PO poznało trochę prwady i o tym piszą.
              Tzn, że ożemy przeanalizowac konkretne dzialania i w historii PRL i w historii
              IIIRP


              a w ogóle
              Dobry wieczór!!

              A pewnie za chwilę
              Dobranoc
              • po_godzinach Re: To znaczy jak? 17.06.06, 01:24
                konkrety bym poprosiła - jak to od inzyniera.
                Co takiego kompromitującego WIEMY, czego nie wiedzieliśmy

                Dobry :))

                zaraz będzie dobranoc :)
                • pan.nikt Re: To znaczy jak? 17.06.06, 01:26
                  odpowiedziałem Leszkowi
                  • leszek.sopot nic mi nie odpowiedziałeś poza propagandowymi 17.06.06, 01:42
                    komunałami.

                    pan.nikt napisał:

                    > odpowiedziałem Leszkowi
                    • pan.nikt Re: nic mi nie odpowiedziałeś poza propagandowymi 17.06.06, 01:48
                      Jasne.
                      Najłatwiej każdą opinię niezgodną z Twoim zdaniem nazwać propagandą i odhaczyć.
                      Też metoda. Metoda łoma, ale metoda
                      • po_godzinach nie podałeś faktów :) 17.06.06, 01:50
                        czyli - co wiemy o Mazowickim, czego nie wiedzieliśmy kilka lat temu

                        o to pytałam
                      • leszek.sopot Re: nic mi nie odpowiedziałeś poza propagandowymi 17.06.06, 01:50
                        pan.nikt napisał:

                        > Jasne.
                        > Najłatwiej każdą opinię niezgodną z Twoim zdaniem nazwać propagandą i
                        odhaczyć. Też metoda. Metoda łoma, ale metoda


                        No dobrze, zamiast słowa "komunał" wystukam słowo "opinia" - co to zmienia?
          • leszek.sopot Re: To znaczy jak? 17.06.06, 01:18
            Panie nikt, a może pan tak ceni Kaczyńskich i jemu podobnych tylko dlatego, że
            nie ma pan o nich prawdziwej wiedzy? Prawie z każdym życiorysem można się bawić
            i udowadniać np. że ktoś po przesłuchaniu 17 grudnia na Rakowieckiej nie trafił
            do mamra czy internatu ponieważ zgodził się być cichym kontaktem operacyjnym i
            włączył się z tego powodu do pracy przy TKK dopiero w 1986 r. po ogłoszonej
            przez Kiszczaka amnesti by spełniac lepiej swoją tajemną rolę rozbicia "S".
            Jednocześnie można oczywiście zastrzegać się na wszystkie świętości, że to
            tylko gdybanina, że nic się nie chce sugerować.
            • pan.nikt Re: To znaczy jak? 17.06.06, 01:25
              ależ O mazowieckim mówią nie tylko Kaczyńcy.
              Sam mówisz, że ludzie z PO, tez mają co do niego wątpliwości.

              A dla mnie słynna gruba krecha i już 17 letnia bezkarność, a wręcz
              uprzywilejowanie katów narodu polskiego z UB i SB jest wystarczające, żeby
              Mazowieckiego skreślic z listy patriotów, ba żeby go skreślic z listy ludzi
              mądrych.
              Mazowiecki już od dawna nie ma nic do powiedzenia, a zachowuje się podobnie jak
              Wałęsa. Jakąkolwiek dyskusję ucina mitem o swoim kombatanctwie.
              (miałem okazję osobiście słuchać dyskusji nietelewizyjne z Mazowieckim, a także
              rozmawiać z nim )
              • leszek.sopot Re: To znaczy jak? 17.06.06, 01:39
                pan.nikt napisał:

                > ależ O mazowieckim mówią nie tylko Kaczyńcy.
                > Sam mówisz, że ludzie z PO, tez mają co do niego wątpliwości.


                Dlatego tych zakłamanych karierowiczów z PO nie trawię. A co mój drogi
                forumowiczu miało robić PO i ich politycy by powstaniu tej niby "organizacji
                obywatelskiej" odznaczyć się pozytywnie od partii z której wyszli? Czy ten sam
                mechanizm nie powodował, że PC rzuciło się na rząd Mazowieckiego by siebie
                opisywać jaki jedynie dobrych i inteligentnych?
                To wszystko dzieje się w przestrzeni propagandy politycznej a nie rzetelnego
                dyskursu obywatelskiego. Polityka w wykonaniu Kaczyńskiego i Tuska nigdy nie
                cechowała się etyką i moralnością.


                > A dla mnie słynna gruba krecha i już 17 letnia bezkarność, a wręcz
                > uprzywilejowanie katów narodu polskiego z UB i SB jest wystarczające, żeby
                > Mazowieckiego skreślic z listy patriotów, ba żeby go skreślic z listy ludzi
                > mądrych.


                Niestety, niezrozumienie tego, co się stało 17 lat temu, niepojmowanie tego co
                mówił Mazowiecki i jakie zadania stały przed jego rządem jest w twoim wykonaniu
                okropne. Wiem, że nic ciebie nie przekonana, że wolisz wierzyć w popisową
                propagandę IV RP. Nie będe się z tobą o to wykłócał.


                > Mazowiecki już od dawna nie ma nic do powiedzenia, a zachowuje się podobnie
                jak Wałęsa. Jakąkolwiek dyskusję ucina mitem o swoim kombatanctwie.
                > (miałem okazję osobiście słuchać dyskusji nietelewizyjne z Mazowieckim, a
                także rozmawiać z nim )


                Ja też i dlatego bardzo cenię jego kulturę, uczciwość i inteligencję.
    • lux_et_veritas Po chwalcy Stalina, urządzającego nagonki 17.06.06, 00:54
      na prześladowane przez stalinowców duchowieństwo, tudzież - z innej bajki -
      ściemniającego w sprawie swojego wykształcenia, nie takich rzeczy możnaby się
      spodziewać, towarzyszu frimasonie.
    • leszek.sopot zgodnie z maksymą prezesa 17.06.06, 00:56
      Jak nie ma dowodów to na pewno je zniszczono, a to znaczy, że to prawda.
      Tak więc wszyscy frajerzy, łącznie ze mną i emerytką, to mogą sobie teraz
      szczekać do woli a i tak karawana bez dowodów ale z prawdą pojedzie przez
      polskie wsie i zaścianki. Trafi pod strzechy do różnych inteligentnych inaczej -
      czyli do tego "całego społeczeństwa", które jest "dobre" w przeciwieństwie do
      tego złego, które szczeka.
      Swoją drogą dzisiaj widziałem bardzo smutny reportarz na TVN o schornisku dla
      psów, za płotem którego odkryto zakopane zwłoki prawie 100 psów. Tak chyba mają
      skończyć wszyscy źli szczekacze - ci którzy rokują jakieś nadzieje mogą z
      nadzieją merdać jeszcze ogonami zza krat klatki z nadzieją, że ktoś się
      zlituje, tych osądzonych jako łże-psy zdieli się łopatą i zakopie do piachu.
    • abstrakt2003 Dowody? Jakie dowody!? 17.06.06, 15:25
      Jeśl ito prawda co mówi J.K. to dowody dawno zostały zmiszczone!
    • yoginx Kariera Mazowieckiego - początek 17.06.06, 15:39
      emerytka2006 napisała:

      > Otóż Kaczyński w zawoalowany sposób sugeruje, że Tadeusz Mazowiecki był
      > agentem służby bezpieczeństwa PRL. Miałaby na to wskazywać jego zawrotna
      > rzekomo kariera w czasopismach katolickich, jak na tak młodą osobę
      > niespotykana.
      > Trudno mi rozsądzać jak było, bo środowiskom katolickim w PRL się nie
      > przyglądałam (miałam ciekawsze sprawy na głowie), ważne jednak, że Kaczyński
      > nie podał na agenturalną działalność Mazowieckiego ŻADNYCH dowodów.
      > Ot tak, po prostu spekuluje (sic), niejako "przy okazji" (!) dyskusji na
      > temat środowiska UD i UW.


      Oto próbka twórczości Mazowieckiego:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=29196884
    • reakcjonista1 Zdziwiłbym sie gdyby Mazowiecki agentem nigdy 18.06.06, 14:10
      nie było...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka