Dodaj do ulubionych

Faszysta wicepremier Roman Giertych

18.06.06, 09:32
Faszystą w polskim rządzie jest Roman Giertych, a dowody na to znajdują się w
jego książce pt. "Lot orła".

Niemcy po 1933r. też żałowali, że nie przeczytali dzieła p. Adolfa Hitlera
pt. "Mein Kampf" wtedy, kiedy posiadanie co najmniej jednego egzemplarza nie
było jeszcze wymagane prawem.

Toteż niniejszym chciałbym zaprezentować faszystowską książkę p. wicepremiera
zatytułowaną "Lot orła" (okładka: www.lideria.pl/img_big/15639.jpg )

Jestem zdania, że jej uważna lektura pozwoli na przewidzenie z dużą
dokładnością kierunku polityki ministerstwa edukacji na najbliższe lata.

Definicja faszyzmu:

"Najważniejszym dobrem w państwie faszystowskim jest wspólnota, to znaczy
naród (rozumiany jako ogół obywateli państwa) lub grupa etniczna rozumiana
jako tożsama z narodem.". - w wypowiedziach i książkach Giertycha
słowo "naród" ma największe znaczenie.

"Każde działanie dla jej dobra i na jej korzyść jest działaniem moralnie
usprawiedliwionym. Jest to przede wszystkim zasada wodzostwa. Charyzmatyczny
wódz, który "ma zawsze rację" - zasada wodzostwa ma zastosowanie w LPR

"Faszyzm, jak większość totalitaryzmów, zrodził się z frustracji i
niezadowolenia społecznego" - LPR powstał z niczego dzięki frustracji
nieudaczników wykluczonych ze społeczeństwa.

Proszę to wszystko zestawić z treścią książki...

Oto jej fragment:

"W dniu 11 listopada 1998 roku szedłem w manifestacji zorganizowanej przez
Młodzież Wszechpolską. Pół tysiąca młodych ludzi karnym szeregiem wyszło z
dziedzińca na Wawelu i przeszło przez Stary Rynek, ulicą Floriańską, aż
wreszcie stanęło przed Pomnikiem Grunwaldzkim. Wchodząc na Rynek młodzież
zaczęła skandować: "Wielka Polska", "Wielka Polska". Potężne hasło rozległo
się wśród pradawnych kamienic. Przechodnie i turyści spoglądali na idących
trochę jak na obudzonych śpiących rycerzy, którzy wyszli z gór. Miało się
wrażenie, jakby tych pięciuset chłopców stanowiło jakiś relikt, burzący dobre
samopoczucie mieszkańców królewskiego niegdyś miasta oraz licznie
przebywających tu turystów. Przed samymi drzwiami restauracji u Wierzynka,
gdzie wybite zostały ostatnio herby Lions Ciub i Rotary Ciub rozległo się
gromkie skandowane hasło "Wiel-ka Pol-ska - Ka-to-li-cka". Była to największa
manifestacja narodowa od roku 1939. Chłopcy z Młodzieży Wszechpolskiej na
drugi dzień poszli do szkół, czy na Uniwersytet. W mieście życie toczyło się
jak gdyby nigdy nic. Miałem wrażenie, że tłumy przechodzące przez krakowski
rynek nie zdają sobie sprawy z tego, że pod pozorem coraz bardziej
liberalnych zmian w Polsce, narasta jednak coraz silniejszy nurt całkiem
odmienny od panującej poprawności politycznej. Tych kilkuset młodych ludzi
nie stanowiło grupki epigonów kończącej się epoki, ale awangardę która
przyniesie Polsce odmienną rzeczywistość w rozpoczynają­cym się XXI wieku. W
historii naszego kraju zawsze istniały okresy, w których Ruch Narodowy był
silny, a później następował czas jego osłabienia. Ta przemienność dziejów
Ruchu Narodowego jest cechą omalże charakterystyczną dla siły politycznej,
która w Narodzie Polskim istniała od początku."

Elznar
xanga.com/elznar
Obserwuj wątek
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka