Gość: maxi IP: *.sgh.waw.pl 10.02.03, 14:57 Z tego wynika, ze ci piloci smiglowcow to niezli amatorzy. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: tomek Re: PZL Świdnik: błędy pilotów przyczyną wypadków IP: 155.158.248.* 10.02.03, 15:13 polscy piloci sa do d.....! na furmanki, a nie skomplokowanymi helikopterami!! Odpowiedz Link Zgłoś
swarozyc Re: PZL Świdnik: błędy pilotów przyczyną wypadków 10.02.03, 15:48 spokojnie chlopcze! Jak by ci nie pozwolono latac, bo nie ma pieniedzy, to gdzie bys trenowal umiejetnosci. Nie obrazaj samego siebie! To byli Polacy tacy jak Ty! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fritz W sumie 3 wypadki w ciagu 9 lat przy bardzo.... IP: *.solnet.ch 10.02.03, 23:04 ..intensywnej eksploatcji w ciezkich gorskich warunkach. Nawet gdyby nie bylo bledow pilotow ( sadze ze to byly bledy; ludzie sa tylko ludzmi ) to i tak to jest fantastyczny wynik. W Alpach bylo z cala pewnoscia wiecej wypadkow z helikopterami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: żona pilota Re: PZL Świdnik: błędy pilotów przyczyną wypadków IP: *.iweb.pl 10.02.03, 21:20 Gość portalu: tomek napisał(a): > polscy piloci sa do d.....! na furmanki, a nie skomplokowanymi > helikopterami!! do d... to możesz wsadzić sobie takie autoratywne opinie. Polscy piloci to eksperci w swojej dziedzinie, a sprzęt i warunki w jakich pracują to już inna bajka.Wiem coś o tym;popatrz, czy dobrze wykonujesz swoje zajęcie, (nawet jeśli jest to tylko oglądanie telewizji w przydeptanych kapciach) a potem wrzuć kamyczek do czyjegoś ogródka...Jeśli rozumiesz przenośnię rzecz jasna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek Re: PZL Świdnik: błędy pilotów przyczyną wypadków IP: 155.158.248.* 11.02.03, 09:27 wspolczuje Tobie `zono pilota`...; najpierw przeczytaj tekst artykulu a potem spojrz na "moja prowokacje" na ten temat; ..ze zazwyczaj obwinia sie pilotow a nie np. konstruktorow lub producentow np. Swidnik! jak nie potrafisz odroznic tego typu delikatnych sugestii, to nie wypowiadaj sie, prosze...; to dotyczy wiekszosci adwersarzy; pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomus Re: PZL Świdnik: błędy pilotów przyczyną wypadków IP: 211.58.86.* 11.02.03, 03:37 Gość portalu: tomek napisał(a): > polscy piloci sa do d.....! na furmanki, a nie skomplokowanymi > helikopterami!! Nie wypowiadaj sie gnojku jak sie nie znasz! Obrazasz nie tylko polskich pilotow, ale i wielu innych polakow. Lepiej strzel sobie w leb!!! - Ulzysz nie tylko sobie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Demonik Re: PZL Świdnik: błędy pilotów przyczyną wypadków IP: *.g3.pl 10.02.03, 15:17 Latanie nad powierzchnią wody wymaga specjalnych umiejętności i pilot nienawykły łatwo może popełnic błąd, a co do katastrofy w tatrach to trudno się nie zgodzić że to prosty błąd !!! dobrze że nikty nie zginął. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mountvincent Re: PZL Świdnik: błędy pilotów przyczyną wypadków IP: 217.153.77.* 10.02.03, 16:15 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agi Re: PZL Świdnik: błędy pilotów przyczyną wypadków IP: *.proxy.aol.com 10.02.03, 16:18 wyglada na to ze zawsze znajdzie sie ktos do obwinienia.mimo tego ze jeden ze smiglowcow nie powinnien byl nigdzie wyleciec bo mial przelatane 1500 godzin i powinien byc wyslany na przeglad.ale zawsze lepiej jest obwinic jakies male pionki,niz kogos na gorze czy nie jest to prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Re: PZL Świdnik: błędy pilotów przyczyną wypadków IP: *.chello.pl 10.02.03, 18:04 Nie wiem jak z helikopterem, który latał w Koreii, ale Sokół topru był, zdaje się, w fatalnym stanie i po wielokrotnych remontach. Podobno służby ratownicze ze Słowacji odmawiały korzystania z tego trupa, podczas wspólnych akcji. Ocena tego co popsuło się w helikopterze, w którym mogło popsuć się chyba wszystko (patrząc na jego stan), jest chyba dużo trudniejsza niż w nowym modelu. Dlatego mało mnie przekonuje analiza ze Świdnika. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: PZL Świdnik: błędy pilotów przyczyną wypadków IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.02.03, 20:56 Pilot był na tyle dobry, że nie pozabijał pasażerów. To się liczy. A maszyna jest najmniej ważna, choć sprwaia to w aktualnej sytuacji spory problem. A nasi piloci, latali już na gorszym sprzęcie i sobie radzili. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NYorker Re: PZL S´widnik: b?e˛dy pilotów przyczyna˛ wypadków IP: 216.173.56.* 10.02.03, 19:03 pilot poderwal maszyne tak, iz uderzyla smiglem o tafle. nie mial doswiadczenia w lotach nad woda - byl doswiadczony w lotach nad ziemia. gdyby podnosil maszyne nad ziemia i ta uderzyla smiglem o grunt, nic by sie nie stalo, bo pilot byl doswiadczony... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aza Re: PZL S´widnik: b?e˛dy pilotów przyczyna˛ wypad IP: *.pool8021.interbusiness.it 10.02.03, 19:39 Bez polowania na czarownice. ponad 90% wypadkow powoduja piloci i tak jest na calym swiecie. Wiem cos o tym, o wypadku Orlika w radomiu tez oficjalnie mowi sie ze zawiodl silnik a prawda jest taka ze kolega w pierwszej kabinie dal "d...", wlaczyl nie to co trzeba zamiast separatora i problem gotowy.... ze nie dalo sie tego udowodnic a to juz inna sprawa.... Ja widzicie szanowni panstwo maszyna "nie umnie sie bronic" jakby to powiedzial jeden z naszych niedouczonych oblatywaczy... a co dopiero mowic o niektorych pilotach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tio Re: PZL S´widnik: b?e˛dy pilotów przyczyna˛ wypad IP: *.lancut.sdi.tpnet.pl 10.02.03, 20:47 Co racja to racja. Z drugiej jednak strony woda jest troche bardziej elastyczna od gleby i mozna sie spodziewac, ze pilot przyzwyczajony do zawisu nad ziemia dal kombinacje gazu / skoku smigla ktora nie "zadzialala" tak samo jak nad ziemia. A ze efekt tak samo spektakularny... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j_cage Re: PZL Świdnik: błędy pilotów przyczyną wypadków IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 10.02.03, 21:38 smiech mnie ogarnia, kiedy sie dowiaduje, ze komisja badajaca przyczyny wypadku skladala sie w wiekszosci (o ile nie w calosci) z ludzi ze Swidnika... Prawda, ze wiekszosc wypadkow powoduje czlowiek, ale trudno mi sobie wyobrazic, ze pilot zapomina wlaczyc podgrzewow (czy tam jak to sie ustrojstwo w Sokole nazywa) i - po awarii pierwszego silnika - nie sprawdza, czy sa one wlaczone! szczegolnie, ze za oknem szaleje snieg itd. Moje skromne zdanie jest takie, ze przelacznik byl wlaczony, ale podgrzewy sie nie wlaczyly (co zarejestrowala czarna skrzynka). My tu sobie mozemy gdybac jedynie, Prosze Panstwa... :) Jesli chodzi o badanie wypadkow lotniczych, jedyna osoba, ktorej ufam jest profesor Maryniak z MEiLu na PW - moze dlatego, ze jest osoba strasznie nielubiana w srodowisku oficjeli... a to utwierdza mnie tylko w przekonaniu, ze to porzadny czlowiek, ktory zna sie na rzeczy :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marten Re: PZL Świdnik: błędy pilotów przyczyną wypadków IP: *.ot.pl 11.02.03, 10:03 Gość portalu: j_cage napisał(a): > smiech mnie ogarnia, kiedy sie dowiaduje, ze komisja badajaca > przyczyny wypadku skladala sie w wiekszosci (o ile nie w > calosci) z ludzi ze Swidnika... a z kogo ma sie skladac? z pracownikow mleczarni? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j_cage Re: PZL Świdnik: błędy pilotów przyczyną wypadków IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 11.02.03, 19:07 Gość portalu: Marten napisał(a): > > smiech mnie ogarnia, kiedy sie dowiaduje, ze komisja badajaca > > przyczyny wypadku skladala sie w wiekszosci (o ile nie w > > calosci) z ludzi ze Swidnika... > > a z kogo ma sie skladac? z pracownikow mleczarni? Daj sobie spokoj z niepotrzebna ironia. Dobrze wiesz, o co mi chodzilo - jesli rozbija sie maszyna ze Swidnika, a komisja badajaca wypadek sklada sie z ludzi pracujacych w Swidniku... to chyba jasne jaki bedzie werdykt takiej komisji. Poczekajmy na opinie komisji badan wypadkow, a nie opinie producenta maszyny. Ja nie twierdze, ze Sokol to zly smiglowiec, ale brak kasy spowodowal taki, a nie inny stan tej maszyny. Do niektorych ludzi decydujacych o sprawach finansowych musi w koncu dotrzec, ze smiglowiec w ratownictwie to nie ekstrawagancja, a koniecznosc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktos Re: PZL Świdnik: błędy pilotów przyczyną wypadków IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.02.03, 16:46 sa niezalezne instytucje np Urzad Lotnictwa Cywilnego (dawny GILC) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: F22 Re: PZL Świdnik: błędy pilotów przyczyną wypadków IP: *.chello.pl 11.02.03, 11:21 Gość portalu: j_cage napisał(a): > Jesli chodzi o badanie wypadkow lotniczych, jedyna osoba, ktorej > ufam jest profesor Maryniak z MEiLu na PW - moze dlatego, ze > jest osoba strasznie nielubiana w srodowisku oficjeli... a to > utwierdza mnie tylko w przekonaniu, ze to porzadny czlowiek, > ktory zna sie na rzeczy :) Yes, Jerzy Maryniak jest debeściak :-) to naprawdę otwarty umysł, posiada też duże doświadczenie w badaniu wypadków lotniczych. Wiem co mówię/piszę, bo poznałem człowieka. Co do braku doświadczenia w lotach nad wodą - sprawa nie jest tak prosta jak si wam wydaje. Nad powierzchnią wody o wiele trudniej ocenić wzrokowo wysokość niż nad powierzchnią ziemi, a przy rozpędzaniu śmigłowca pilot raczej nie patrzy na przyrządy tylko na ewentualne przeszkody. Poza tym, należy też rozróżnić stwierdzenia, że śmigłowiec nył w złym stanie technicznym od tego, że śmigłowiec jest zły. Sokół jest dobrym śmigłowcem, a nieodpowiednia obsługa może załatwić każdy statek powietrzny niezależnie od jego doskonałości. ...a Papież latał Sokołem - na Litwie, czemu nie latał w Polsce - to już zupełnie inna historia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Re: PZL Świdnik: błędy pilotów przyczyną wypadków IP: *.lubin.dialog.net.pl 10.02.03, 22:04 Brawo Żono Pilota. Zgadzam się z Twoją opinią. Nie jestem pilotem ani konstruktorem samolotów, ale blisko branży. Spójrzmy na samochody- ileż to różnych bajerów wymyślono aby ułatwić życie kierowcom np. ABS, automatyczne ssanie, układy kontroli trakcji {toru jazdy}, automatycznie włączające się wycieraczki, układy pomagające parkować {oceniające odległość} itp.Dlaczego konstruktorzy {prymitywni ? } ze Świdnika nie zastosowali samoczynnie włączającej się instalacji przeciwoblodzeniowej? Czy tylko dlatego żeby piloci w trakcie lotów nie nudzili się i musieli myśleć o wszystkim? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: "prymitywny" konstruktor Re: PZL Świdnik: błędy pilotów przyczyną wypadków IP: *.pzl.swidnik.pl / 172.16.1.* 11.02.03, 07:31 Automatyka ponad wszystko... ciekawi mnie czy chciałbyś siedzieć w śmigłowcu z taką automatyką? Może nie wiesz ale instalacja przeciwoblodzeniowa silników odbiera conieco mocy z tychże. Teraz wyobraź sobie, że taka automatyka trafia na odpowiednie warunki i załącza się nagle parę metrów nad ziemią... nie wszystko co jest dobre w branży samochodowej jest dobre jednak w lotnictwie. I zastanów się na drugi raz zanim napiszesz coś o prymitywiźmie - proszę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarek Re: PZL Świdnik: błędy pilotów przyczyną wypadków IP: *.fastres.net 11.02.03, 09:28 Ja bym sie spytal prezesa czy by on jego smiglowcem pzewiozl papieza? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dyz Re: PZL Świdnik: błędy pilotów przyczyną wypadków IP: *.pzl.swidnik.pl / 172.16.1.* 12.02.03, 07:36 Gość portalu: jarek napisał(a): > Ja bym sie spytal prezesa czy by on jego smiglowcem pzewiozl > papieza? No masz chłopie pecha :-) papież latał sokołem na Litwie, na Łotwie i nie skarżył sie na niego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polonus tomus prostaku ... IP: *.rasserver.net 11.02.03, 01:56 naucz sie pisac to na poczatek. po drugie co wiesz o rzeczywistosci w jakiej pracuja Ci ludzie.. po trzecie jestes zwyklym ceprem wiec zamknij morde szczeniaku O.K !!! polonus Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marten Re: PZL Świdnik: błędy pilotów przyczyną wypadków IP: *.ot.pl 11.02.03, 10:00 Jezu ludzie dajcie spokoj. Ile wyprodukowano Sokolow a ile sie rozbilo? Jaki to jest procent? Ile bylo katastrof? A twierdzenie ze nastapily 3 katastrofy w ciagu kilku miesiecy - co to ma do rzeczy? Jakby byly rozlozone na 5 lat byloby w porzadku? Smiglowiec ma atesty w krajach gdzie smiglowce sa produkowane na duza skale i trudno o w/w, przeszedl tysiace testow i dziesiatki tysiecy godzin lotow w roznych krajach. To i tak musi byc dobra maszyna nawet gdyby wszystkie katastrofy nie byly wina pilota a ja nie podejrzewam ekspertow o zatajanie niekorzystnych wynikow sledztwa. I nie obsrywajcie polskich pilotow bo sa biorac pod uwage stan naszego lotnictwa i zasob pieniedzy doskonalymi fachowcami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MechanikPokladowy Polacy BRONCIE swoja prace i SWOJE produkty ! IP: *.dialsprint.net 11.02.03, 20:51 Tak sie sklada ze znalam i latalam nie jeden raz z Krzysiem Rucinskim, pilotem PZL-Sokola ktory sie rozbil w Korei. Krzysiek byl bardzo skrupulatnym bardzo gzrecznym i uprzejmym czlowiekiem, znal helikopter PZL-Sokol bo AKTYWNIE uczestniczyl w jego konstruwaniau, probach naziemnych i w locie od samego poczatku. Krzysiek skonczyl MEL na Politechnice Warszawskiej, lubial studiowac zagadnienia aerodynamiki. Przez wiekszosc wakacji letnich w czasie sudiow przesiadal na lotnisku, aby doczekac sie swojej kolejki lotu szybowcem lub na PZL-Wilga. Kiedys tam z Krzysiekiem mielismy wyladowac na Okeciu. Wczesniej londowalismy tam wiele razy ale raz zagubilismy sie nad Okeciem, wlecielismy w zakazne strefy, gdzie wielkie samoloty maja sciezki do ladaowania, a na Okeciu wczesniej mielismy praktyki i wydawalo sie nam ze znamy Okecie jak wlasna kieszen. Czlowiek z kierowania latow oczywiscie zabaczyl nas na radarze i darl sie na nas przez radio jak by ktos obdzieral ze skory, gdyz moglismy spowodowac wypadek. Zrobilismy wtedy bledy, bo BLEDOW CI NIE ROBIA co NIC NIE ROBIA! Ten PZL-Sokol w Korei mial lot zdawczo odbiorczy, to znaczy zabudowano nowy uklad i wtedy zgodnie z procedurami lotniczymi po zabudowie waznych ukladow, pierwszy lot MUSI byc z pilot doswiadczalnym producenta i siada za sterami po lewej stronie (jako 1-szy pilot), a na miejscu po prawej stronie 2-gi pilot ktory reprezentuje zamawiajacego czyli wlasciciela smiglowca i bierzu udzial w praktycznym przeszkoleniu bo teoretyke MUSI juz znac tego nowego ukladu jak nim sterowac, jakie sa dodatkowe przeloczniki. Robia razem krotki lot w ktorym pilot doswiadzcalny mowi w czasie lotu co i kiedy przelacza itd. Robia np. jeszcze powtorke, az do momentu kiedy 2-gi pilot powie ze juz wszystko rozumie. Wtedy 2-gi pilot przejmuje stery przy dwu-sterze jakim jest PZL-Sokol i praktycznie steruje juz helikopterem samodzielnie. Pilot doswiadczalny trzyma rece na drazkach sterowania i BIERNIE asekuruje 2-go pilota gdyby sie ten pierwszy w czyms pomylil. Przojmowanie sterow piloci helikopterow robia w tak zwanym "zawisie" a nie w czasie lotu postepowego. Zrobili ten Zawis nad woda w odleglosci 80 metrow od brzegu, gdyz gdy nie zna sie terenu to przy zawisie nad ziemia nie lataja smieci, snieg lub kawalki lodu podniesione z ziemi,do gory przez parcie powietrza od wirnika glownego. male przedmioty uszkadzaja lopaty wirnika glownego i smigelka ogonoweg itp. Co sie prawdopodobnie stalo? Ocena SUBIEKTYWNA wyskosci przez okno statku latajacego jest zludna NAD WODA i wydaje sie sie oku ludzkiemu ze jest sie wyzej a w rezultacie jest sie blizej lustra wody. Pilot ma na pokladzie wskaznik wyskosci ktory pokazuje z dokladnoscia centymetra, ale PRAWDOPODOBNIE ci piloci poruzumiewali sie miedzy soba w "zawisie" nad woda. Bardzo czesto angielski akcent w wykonaniu Koreanczyka jest fatalny tak ze to PORUZMIEWANIA trwa ze trzy razy dluzej niz normalnie i wtedy jest deficyt czsu na obserwacje przyzadow pokladowych i wyskosc ZAWISU ocenia sie NA OKO przez okna, a na woda jest ona zludna dla malo doswiadczonych. Tak naprawde to nie wiadomo kto trzymal stery w czasie tego faralnego zawisu, ktory byl za niski. Na belce ogonowej tam gdzie jest smigielko ogonowe jest zamocowana tzw. ploza ogonowa ktora NIE DOPUSZCZA do zetkniecia sie krecacego smigielka Z ZIEMIA. Przy zawisie nad woda ploza ogonowa WCHODZI W WODE I NIE ZABESPIECZA krecacego sie smigielka ogonowego przed uderzeniem o TAFLE WODY co sie dokladnie stalo w tym przypadku. Smigielko uderzylo o tafle wody i ZAKLUCILO cale dynamike helikoptera i helikopter NAPEWNO zaraz uderzyl lopatami wirnika glownego o wode i nakryl sie do gory nogami. Niewiadomo jaki "inteligentny" byl ten asystujacy Koreanski pilot +++ BARIERA Jezykowa w poruzomiewaniu sie na pokladzie w czasie tego lotu zdawczo odbiorczego. Krzysiek Rucinski bardzo dobrze znal angielski i rosyjski. Krzysiek Byl troche za mieki i uprzejmy facet i byc moze nie mial odwagi PRZEGNAC jakiegos nie douczonego "pilota" ktory byl wyznaczony do tej procedury. NAWET nie bedac miejscu wypadku WSZYSTKO WSKAZUJE ze wypadek BYLI ODPOWIEDZIALNI PILOCI ale NA PEWNO NIE SPRZET !!! Byc moze Koreanczyk zapomnial o tym ze ploza ogonowa NIE OPRZE sie o wode, jak OPIERA sie glebe i nie dopuszcza do dotniecia krencego sie smigla z ziemia. (he... he) Obejzcie zdiecie KAZDEGO helikoptere jak hronione jest smiglo ogonowe przed dotknieciem o ziemie. WYPADEK W GORACH. Pilot helikoptera w gorach latajac w warunkach wysokiego oblodzenia NIE MIAL wlaczonej INSTALACJI OBLODZENIOWEJ!!! Oblodzenie na wlotach do silnikow buduje sie najbardziej w temperaturze +1stC do -10st.C. Lud sie buduje na wlotach z pary wodnej z powietrza ktore bierze w wielkiej ilosci silnik. Wlatujace powietrze ochladza sie na wlocie do silnika a lud buduje sie na wlocie ZMNIEJSZAJAC przekroj wlotu. W czasie kikukrotnego ladowania nad swerzym sniegiem i zbijania sie sniegu w powietrze SILNIK ZASYSA ten snieg a czesc tego sniegu osadza sie na lodzie potegujac zmniejszenie wlotu do silnika. Na wlotach do silnika sa czujniki ultradzwiekowe ktore sygnalizuja oblodzenie. Gdy lodu nazbiera sie duzo odrywa sie wlotow i wlatuje do silnika niszcac go spowodowac zatrzymanie silnika co sie stalo. Ci piloci co lataja w gorach to lataja minimalna ilosc godzin w roku, aby WOGOLE utrzymac licencje pilota. Nie maja wiec takiej wprawy i doswiadzcenia jak piloci komercyjni. To sa tacy troche "niedzielni" piloci jak "niedzielni" kierowcy. Latac oczywiscie umieja, ale w warunkach skrajnych SZYBCIEJ TRACA glowe w porownaniu z pilotami ktorzy WIECEJ lataja. Polskie sluzby ktore opruja helikopterami sa biedne i moga sobie pozwolic na "worzenie powietrza" i lataja minimalna ilosc godzin, aby utrzymac sprzet w gotowosci i piloci zupelnie nie stracili NAWYKOW pilatozowych zgodnie z przepisami. "Polskie" media ktore sa WLASNOSCIA kapitalu zagranicznego WYSMIEWAJA, TOTALNIE KRYTYKUJA WSZYSTKO co zostalo zrobione w Polsce i naklaniaja do kupywania czegos na zachodzie. Polacy NIE DAJCIE sobie WMOWIC przez te ANTYPOLSKIE MEDIA, "polskie" GAZETY WYBORCZE, szmatlawce WPROST i inne, ktore OCZERNIAJA WSZYSTKE produkty wyprodukowane w Polsce i manipuluja do kupywania kazdego GOWNA Z ZACHODU, jako ze zagraniczne gowno PACHNIE, a wszystko co zrobione w Polsce to SMIRDZI. Tak naprawde te "polskie" miedia NISZCZA wasza WIARE i ZAPAL do tego WSZYSTKIEGO co robicie naprawde w kraju BARDZO DOBRZE. Te "inforamcje" w "wirualnej polsce" itp, te "gazety wyborzcze" i inne PASZKWILE z PREMEDYTACJA niszcza i pastwia sie NAD WSZYSTKIM co Polskie, bo sa PRZECIWNE polaskiej racji stanu, gdzyz NIE REPREZENTUJA INTERESOW pracowniaka polskiego, tak aby polski inzynier czy robotnik musial jechac za praca w swiat na poniewierke!!! Jesli bedzie wierzyc tej ANTYPOLSKIEJ propagandzie, to juz nie bedziecie mieli NIC do zrobienia i ZAWSZE BEDZIECIE BEZROBOTNYMI, albo bedziecie musieli ARBAJTOWAC za granica, gdzie emigracja jest pewnego rodzju kliniczna SMIERCIA czlowieka, ktora to smierc mozna przezyc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Polacy BRONCIE swoja prace i SWOJE produkty ! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.02.03, 16:57 hmmmm dorze ze podkreslona jest: subiektywana ocena, bo nie ma dowodow wskazujacych na ewidentny blad piltota!!! a czy takie bede??? obaj piloci nie zyja, jak moga sie obronic?????????????? Odpowiedz Link Zgłoś