Dodaj do ulubionych

Dlaczego PiS załatwi Zytę

30.07.06, 18:44
Tydzień po tym jak ją zaprosił do rządu? Bo tydzień po nominacji dostała
wezwanie od Rodzika.

To pytanie całkiem serio do tych, którzy wierzą, że to PiS ałatwił Zytę, żeby
się jej pozbyć z rządu bo była zbyt niezależna a nie można się jej było pozbyć
normalnie. Może potraficie wyjaśnić dlaczego PiS zaczął się jej pozbywać już
tydzień po wzięciu jej do tego rządu?


Dla przypomnienia, co wtedy pisała Rzepa:


"Wypchnięcie Zyty Gilowskiej z partii w maju zeszłego roku nie spowodowało
spadku notowań PO. Może się jednak okazać, że nastąpi teraz, po jej udanym
transferze do rządu Kazimierza Marcinkiewicza. Dlaczego? Powód jest prosty.
Gilowska to osoba bardzo medialna i lubiana przez sympatyków PO. Dla wielu z
nich jej odejście było niezrozumiałe. Nastąpiło jednak już w bitewnym szumie
kampanii wyborczej, co osłabiło wagę wydarzenia.

Teraz przyszedł czas płacenia przez liderów PO rachunków wystawionych kilka
miesięcy temu. Zdaniem socjologów część wyborców Platformy uzna, że liderzy
popełnili błąd, doprowadzając do odejścia z partii wiceprzewodniczącej. Nie
potrafili jej docenić wtedy, gdy z nimi pracowała. Docenili ją natomiast
polityczni konkurenci z PiS, należy im się więc za to nagroda w postaci
politycznej sympatii. Co na to politycy Platformy? Jej lider Donald Tusk po
raz pierwszy kilka dni temu przyznał, że był za mało zdeterminowany w
zatrzymaniu Zyty Gilowskiej. To przyznanie się do błędu było już jednak
spóźnione. Dokładnie w tym czasie obecna wicepremier powiedziała "tak"
Jarosławowi Kaczyńskiemu."




Jak pamiętamy, wszyscy uznali wzięcie Gilowskiej do rządu za uderzenie w PO. A
Tusk ubolewał, że Zyty w PO nie zatrzymał.

Gdzie tu logika? Dlaczego PiS w tydzień po transferze osłabiającym PO miałby
swoją nową gwiazdę niszczyć? Dlaczego Tusk wiedząc o problemach lustarcyjnych
Zyty ubolewał, że jej w PO nie zatrzymał?

Tusk i Rokita tak przekonująco mówili, że Zytę załatwił PiS. Ja chętnie
uwierzę tylko niech mi ktoś wytłumaczy dlaczego zaczął ją załatwiać tydzień po
spektakularnej nominacji. I skąd Palikot i PO wiedziało już wtedy, że będzie
załatwiona teczką choć dopiero co płakali, że jej nie zatrzymali?
Obserwuj wątek
    • dr.szfajcner Re: Dlaczego PiS załatwi Zytę 30.07.06, 18:49
      kataryna.kataryna napisała:

      > Tydzień po tym jak ją zaprosił do rządu? Bo tydzień po nominacji dostała
      > wezwanie od Rodzika.

      A kiedy miala je dostać, jak
      nie kilka dni po wejsciu do rzadu?

      Manipulujesz tak glupio?
      • rekontra Re: Dlaczego PiS załatwi Zytę 30.07.06, 18:50
        dr.szfajcner napisał:

        > A kiedy miala je dostać, jak
        > nie kilka dni po wejsciu do rzadu?
        >
        > Manipulujesz tak glupio?


        wcześniej kilka lat była posłanką i nie dostała - a jakie nowe dokunemty się
        odnalazły? żadne - notatki z rozmów z esbekami lubelskimi sporządzone w roku
        2006
        • dr.szfajcner Re: Dlaczego PiS załatwi Zytę 30.07.06, 18:57
          rekontra napisał:

          > dr.szfajcner napisał:
          >
          > > A kiedy miala je dostać, jak
          > > nie kilka dni po wejsciu do rzadu?
          > >
          > > Manipulujesz tak glupio?
          >
          >
          > wcześniej kilka lat była posłanką i nie dostała - a jakie nowe dokunemty się
          > odnalazły? żadne - notatki z rozmów z esbekami lubelskimi sporządzone w roku
          > 2006

          Notatki to nie dokumenty?
          Wez rekontra, i nie klam przynajmniej godzine dziennie.
          ( poza snem oczywiscie).
          • rekontra Re: Dlaczego PiS załatwi Zytę 30.07.06, 19:02
            dr.szfajcner napisał:

            > Notatki to nie dokumenty?
            > Wez rekontra, i nie klam przynajmniej godzine dziennie.
            > ( poza snem oczywiscie).

            zanim jakikolwiek mułek forumowy się spostrzegł, pisałem na forum że dokumnety
            na które powołuje się Olszewskiego urząd to na pewno dzisiejsze notatki z
            przesłuchań esbeków. Już ci pisałem - na tym poziomie dyskutuj na forum
            politycznym w piaskownicy.
            • dr.szfajcner Re: Dlaczego PiS załatwi Zytę 30.07.06, 19:10
              rekontra napisał:

              > dr.szfajcner napisał:
              >
              > > Notatki to nie dokumenty?
              (...)

              > zanim jakikolwiek mułek forumowy się spostrzegł, pisałem na forum że
              dokumnety
              > na które powołuje się Olszewskiego urząd to na pewno dzisiejsze notatki z
              > przesłuchań esbeków.
              (...)
              Kpisz czy o droge pytasz?
              • rekontra Re: Dlaczego PiS załatwi Zytę 30.07.06, 19:11
                dr.szfajcner napisał:

                > Kpisz czy o droge pytasz?

                stwierdzam że nie jesteś zbyt rozgarnięty albo takiego rżniesz
                • dr.szfajcner Re: Dlaczego PiS załatwi Zytę 30.07.06, 19:14
                  rekontra napisał:

                  > dr.szfajcner napisał:
                  >
                  > > Kpisz czy o droge pytasz?
                  >
                  > stwierdzam że nie jesteś zbyt rozgarnięty albo takiego rżniesz

                  Bo pisze ze jestes klamca?
                  Dobra - niech ci bedzie.
                  Jestes nastajaszczym klamca.
    • eboshi Rozgrywki wewnetrzne w PiS. 30.07.06, 19:02
      PiS to partia intrygantów i oszołomów dotknietych totalną hipokryzją.

      Jeśli dziwi ciebie dlaczego PiS w tydzień po mianowaniu Zyty zaczął grzebać w
      jej życiorysie to co powiesz o wywaleniu Marcinkiewicza u szczytu medialnej
      sławy ? Dlaczego nie dziwi ciebie powoływanie na wysokie stanowiska ludzi
      umoczonych w różne afery (Netzel), ludzi skompromitowanych (Kryże), ludzi bez
      kompetencji (setki) - czy to przy załozeniu celowości działąń PiS ma jakiś sens ?

      • dr.szfajcner Re: Rozgrywki wewnetrzne w PiS. 30.07.06, 19:08
        eboshi napisał:

        > PiS to partia intrygantów i oszołomów dotknietych totalną hipokryzją.
        >
        > Jeśli dziwi ciebie dlaczego PiS w tydzień po mianowaniu Zyty zaczął grzebać w
        > jej życiorysie to co powiesz


        Przeciez Zyta niepo to przyszla do rzadzu zeby byc ministrem,
        tylko po to by dokopac platformie, na chwile uspokoic rynki
        ( po wyglupach jej poprzedniczki ) i ew. przeforsowac
        kilka niepopularnych rzeczy - np podatki dla artystow, etc...
        Od poczatku przeznaczona byla do odstzalu, tak jak Marcinkiewicz.

        ( Moim zdaniem Wildsten jest identycznym przypadkiem.
        Jak juz zrobi swoje, czli powywala, i poprzyjmuje do TVP,
        to wyleci, bo mimowszytstko uwazany jest za niezaleznego,
        choc golym okiem widac ze nie za bardzo )
        • haen1950 Re: Rozgrywki wewnetrzne w PiS. 30.07.06, 19:25
          Słodka-idiotka-manipulantka.
          Przecież to teczkowi psychopaci. Zyta przychodzi w najlepszej wierze, naiwna i
          głupiutka. I od razu: maleńka, mamy tu na ciebie teczuszkę jak się zaczniesz
          wygłupiać.
          Trochę podobnie było z Kaziem. On w pewnym momencie chyba faktycznie zaczął
          brykać. Nie wierzył, że pójdzie do prokuratury jego oskarżenie o łapówy od firm
          ubezpieczeniowych za pozorne doradztwo. Ale poszło. I Kazio zrobił się
          posłuszny jak cyrkowy piesek. A nawet bardziej.
    • sawa.com PiS nie miało żadnego interesu w pozbyciu się 30.07.06, 19:28
      byłej gwiazdy PO.
      Poważną poszlaka, ze to przyjaciele z PO przynajmniej kibicowali - moim
      zdaniem tym bezprecedensowym zdarzeniom. Było nie było zmuszeniem do dymisji
      vicepremiera odpowiedzialnego za finanse średniej wielkości państwa
      europejskiego. - Jest skandal lubelski z udziałem Palikota. Już w trakcie całej
      tej sprawy było widać na twarzach Tuska ale bardziej u Rokity obłudne
      zatroskanie z ledwie skrywaną satysfakcję.
      Być może to nawet nie PO, której kłopoty Zyty były bardzo na rękę, w jakiś
      zamierzony sposób tym kierowała. Nie zdziwię się jesli okaże się, ze zlecenie
      na panią vicepremier wydał najbogatszy platformista. W końcu to on cały czas
      spija śmietanki po niepowodzeniach Gilowskiej. Tak było też i w sprawie która
      zakończyła się wyjściem Gilowskiej z PO.
      • dr.szfajcner Skad Platforma mial wiedziec rok temu, ze Gilowska 31.07.06, 00:48
        bedzie ministrem finansow w rzadzie Kaczynskich?

        Ta cala teoraia kataryna.kataryna jest zalosna manipulacja.
    • humbak Re: Dlaczego PiS załatwi Zytę 30.07.06, 19:32
      Niby to logiczne, ale dlaczego Marcinkiewicz dał się tak łatwo sprowokować?
      • dr.szfajcner Re: Dlaczego PiS załatwi Zytę 31.07.06, 00:57
        humbak napisał:

        > Niby to logiczne, ale dlaczego Marcinkiewicz dał się tak łatwo sprowokować?


        To nie jest wcale logiczne.
        Marcinkiewicz nie bał sie tzymac w rzadzie ministra
        z wyrokiem, czy drugiego oskarzanego o bliskie zwiazki z organizacjami
        parafaszystowskimi.
        A mialby sie bac trzymac Gilowskia ?
    • kura56 Re: Dlaczego PiS załatwi Zytę 30.07.06, 20:05
      Nie prowokuj ludzi, którzy nie sa w stane niczego racjnalnie uzasadnić. Pisałam
      ci już, że Zytę załatwiła ta sama osoba, która najpierw spowodowała jej
      usunięcie z PO za nepotymz. Wtedy Zyta misiała zwolnić miejsce szfowej regionu.
      • kataryna.kataryna Re: Dlaczego PiS załatwi Zytę 30.07.06, 20:11
        kura56 napisała:

        > Nie prowokuj ludzi, którzy nie sa w stane niczego racjnalnie uzasadnić.




        Chyba masz rację. Nie doczekam się uzasadnienia choć naprawdę chętnie bym
        podyskutowała o różnych hipotezach gdyby mi ktoś wytłumaczył parę szczegółów,
        które nie pasują do wersji Tuska i Rokity o spisku PiSu. Gdyby mi to ktoś
        wytłumaczył dorzuciłabym może jeszcze jedno pytanie. Dlaczego Tusk i Rokita,
        którzy tak się awanturowali o Zytę nie skomentowali ani słowem tego co ona i
        Kruszyński znaleźli w teczce jak już do niej zajrzeli? Przecież to dopiero był
        powód do kontynuacji ataku - PiS nie dość, że wykończył Zytę to jeszcze jakimiś
        śmieciami. A Tusk i Rokita woda w usta. Nie skomentowali także Palikota ani tych
        nagrywaczy, ani Palikotowi, ani nagrywaczom nic się nie stało.
        • palnick Ten jest winien, kto ma korzyść. 30.07.06, 21:00
          Niewątpliwie na zawirowaniu wokół Zyty miała odnieść korzyść PO. Taki był
          zamiar pożal się boże strategów z tej partii. To kolejna porażka PO.
          Pamiętam jak Rokita, zaraz po przyjęciu dymisji Zyty cieszył się, że "ten rząd
          niewątpliwie przeżywa wielki kryzys spójności".
          Tuskoidzi to nieudolni, podli kombinatorzy recydywiści (Jarucka).
        • kura56 Nie wiem czy Palikot może spać spokojnie 30.07.06, 21:10
          Palikotowi może coś się stać. Polecam forum Lublin GW i wątek " wybierz sobie
          kandydata na prezydenta". Jest to odbice tego , co mieszkańcy Lublina sądzą o PO
          i samym Palikocie. Rozpirzył świetną markę jaką była Po za czasów Zyty. Wybory
          samorządowe już w tej chwili mają u nas przegrane.Ciekawe tylko jak długo
          docierać to będzie do świadomości tzw. liderów.W każdym razie ludnośc okoliczna
          suchej nitki na pomyśle marketingowy PO nie zostawiła. I to nie sa głosy
          tyumfujących , chamskich PIS-owców. To są raczej głosy szczerze zatroskanego
          elektoratu, który w kandydacie PO upatrywał szansy na upragnione zmiany. Ja też
          się do tej grupy zaliczam, choć na PO ostatni raz głosowałam jesienią ub roku. Z
          cała rodziną
          • kataryna.kataryna Re: Nie wiem czy Palikot może spać spokojnie 30.07.06, 21:17
            A Palikot dalej lustruje. W Gazecie lubelskiej jest taki artykuł:


            "Były partyjny kolega lidera lubelskiej PO Janusza Palikota, podaje go do
            prokuratury. Twierdzi, że został przez posła pomówiony. - Pan Janusz Palikot
            najzwyczajniej w świecie mnie pomówił i zachwiał zaufaniem ludzi do mojej osoby.
            Zaś w pracy, którą wykonuję [weterynarz - red.] zaufanie jest niezbędne - mówi
            Ireneusz Bryzek, do niedawna jeszcze działacz Platformy. Chodzi o wypowiedź
            posła na łamach lubelskiej "Gazety", w której stwierdził, że wystąpi do
            prokuratury z pytaniem, czy Bryzek jest agentem służb specjalnych."

            Więcej na stronach lubelskich
            • kura56 Re: Nie wiem czy Palikot może spać spokojnie 30.07.06, 21:24
              Jako kura miałam doczynienia z panem Bryzkiem i zdecydowanie wolę innych
              weterynarzy. Facet w PIS-owskim magistracie wygrał przetarg na chipowanie psów
              za kilkaset tysięcy. Do tej pory żaden pies nie ma chipa. Pan Bryzek jest
              najczęściej wskazywanym nagrywaczem. Sam się usunąl z PO.Ale pozostali jeszcze
              dwaj inni plu s Paweł Gilowski.Nic nie słychać żeby ich ktoś wyrzucił.
    • elfhelm ale co tak naprawdę wiemy? 30.07.06, 20:52
      - to że Zyta była na liście Nizieńskiego (czyli że już poprzedni rzecznik miał
      pewne wątpliwości)
      - to że z Foglerową rozmawiała już w 2004 chyba roku

      Co tak naprawdę jest w teczce, to się dowiemy w toku procesu lustracyjnego. A
      to, że będą problemy lustracyjne, było wiadome od momentu upublicznienia właśnie
      listy Nizieńskiego.

      Co do odejścia z PO, to odeszła zdaje się sama. Kierowana przez nią przez długi
      czas lubelska struktura kulała i nie była rozwijana. Odpłatne zlecanie ekspertyz
      synowi i jego przeforsowanie na lidera listy lubelskiej też budzi wątpliwości.

      Kto ją wykończył? Ja tam nie mam teorii spiskowych. Wątpię, by RIP ryzykował bez
      żadnych nowych i istotnych materiałów. A akurat IPN lubelski się nie nudzi - tam
      sporo osób sięga do teczek (np. grupa Ujawnić Prawdę), więc "coś" się mogło
      odnaleźć.
      • elfhelm jeszcze jedno 30.07.06, 20:57
        dlaczego po dymisji Premiera na 4 lata musiał odejść minister finansów?
        Referencje i doświadczenie miał znacznie lepsze od Kluzy...
        • sawa.com Re: jeszcze jedno 30.07.06, 21:10
          elfhelm napisał:

          > dlaczego po dymisji Premiera na 4 lata musiał odejść minister finansów?
          > Referencje i doświadczenie miał znacznie lepsze od Kluzy...

          W tym przypadku zdecydowaly chyba niuanse. Tu współpracownik Hausnera a tu BGŻ
          etc, takie cv bardziej blisko pisu i koalicjantów.

          W grach politycznych nie wszystko jest logiczne. Powiedziałabym nawet, że
          wszystko jest alogiczne. Tu często korzysta się z okazji... RIP mógł zostać
          sprowokowany. I zdaje się, ze jest w opałach. Bo to on jest tym wybierającym
          węgle (rozżarzone) z płonącego ogniska... i to gołymi rękami (pusta teczką).
          Musi na gwałt szukać mocniejszych kwitów.
          • elfhelm BGŻ jest uznawany za najgorszy bank... 30.07.06, 21:19
            no i Kluza był nagradzany przez Millera, Wojciechowski miał znacznie lepszą
            opinię na rynku

            > W grach politycznych nie wszystko jest logiczne. Powiedziałabym nawet, że
            > wszystko jest alogiczne.

            Trafnie Pani Sawo :))) No może w drugim zdaniu "wszystko" zamieniłbym na
            "większość".

            > i to gołymi rękami (pusta teczką).
            > Musi na gwałt szukać mocniejszych kwitów.

            My wciąż nie wiemy, co w tej teczce jest...
        • michal00 Re: jeszcze jedno 30.07.06, 23:01
          > dlaczego po dymisji Premiera na 4 lata musiał odejść minister finansów?

          tutaj odpowiedz jest oczywista - zwazywszy tryb nominacji i przeszlosc
          wojciechowskiego dymisja byla oczywista. a kluza zostal dobrze przyjety i jest
          znany.
      • kataryna.kataryna Re: ale co tak naprawdę wiemy? 30.07.06, 21:03
        elfhelm napisał:

        > - to że Zyta była na liście Nizieńskiego (czyli że już poprzedni rzecznik miał
        > pewne wątpliwości)
        > - to że z Foglerową rozmawiała już w 2004 chyba roku



        Że Palikot dwa dni przed jej rozmową z RIP-em mówił, że ma informacje, że w tym
        tygodniu zniszczą ją teczką.




        > Kto ją wykończył? Ja tam nie mam teorii spiskowych. Wątpię, by RIP ryzykował be
        > z
        > żadnych nowych i istotnych materiałów. A akurat IPN lubelski się nie nudzi - ta
        > m
        > sporo osób sięga do teczek (np. grupa Ujawnić Prawdę), więc "coś" się mogło
        > odnaleźć.




        No widzisz, więc to nie do Ciebie były pytania :)
        Ja Twojej niespiskowej wersji oczywiście nie wykluczam ale ciekawa byłam jak
        uzasadniają swoją teorię ci wszyscy, którzy za Tuskiem i Rokitą powtarzają, że
        to PiS wykończył Zytę.
        • elfhelm Re: ale co tak naprawdę wiemy? 30.07.06, 21:14
          > Że Palikot dwa dni przed jej rozmową z RIP-em mówił, że ma informacje, że w tym
          > tygodniu zniszczą ją teczką.

          Środowisko lubelskie jest lustracyjnie dość aktywne. Tam sporo pokrzywdzonych
          zagląda do teczek - poczynając od tuz z grupy Ujawnić Prawdę (b. prok. krajowy
          Blajerski, b. senatorowie Majdański i Masłowski, legenda rolniczej "S" Janusz
          Rożek).
          Wreszcie wiedząc o liście Nizieńskiego i ewentualnie znając Foglerową, Palikot
          mógł się domyślać, że pojawi się sprawa teczki Zyty.

          > Ja Twojej niespiskowej wersji oczywiście nie wykluczam ale ciekawa byłam jak
          > uzasadniają swoją teorię ci wszyscy, którzy za Tuskiem i Rokitą powtarzają, że
          > to PiS wykończył Zytę.

          To się nazywa polityka. Najpierw PiS wyciągnął Zytę (raczej związaną z finansami
          samorządów, a nie z makroekonomią czy finansami publicznymi) dla uderzenia w PO
          (pamiętajmy, że był to okres podkupywania posłów opozycji - udany w przypadku
          Sośnierza i Cybulskiego, nieudany w przypadku Knosali). To teraz mieliśmy próbę
          "odgryznięcia się".

          A u Zyty dziwi mnie, czemu nie pojawiła się przed sądem I instancji. I czemu
          wtedy nie zażądała autolustracji. Natomiast wszelkie próby bagatelizowania mogą
          (nie muszą) być pewną grą obronną.

          PS Wracając do wątku Janusza Kowalskiego. Wiesz, że go właśnie Leszek
          Korzeniowski przygarnął do PO, po tym jak Kowalskiego odtrącił PiS (Kowalski
          kandydował w 2001 r. z PiSu zaraz za Diakonowem). Tak więc, nawet jak go usuną z
          PO, to raczej PiS go nie będzie chciał.
          • hrabia.m.c Re: ale co tak naprawdę wiemy? 30.07.06, 21:20
            Nic nie wiemy!
            Poza jednym,kartofle to paranoicy,nawet ft o tym pisał.
          • kataryna.kataryna Re: ale co tak naprawdę wiemy? 30.07.06, 21:21
            elfhelm napisał:


            > Wreszcie wiedząc o liście Nizieńskiego i ewentualnie znając Foglerową, Palikot
            > mógł się domyślać, że pojawi się sprawa teczki Zyty.



            Mógł się różnych rzeczy domyślać ale on mówił, że ma informację, że w tym
            tygodniu, że Beata. Strasznie dużo domysłów mu się posprawdzało.



            > To się nazywa polityka. Najpierw PiS wyciągnął Zytę (raczej związaną z finansam
            > i
            > samorządów, a nie z makroekonomią czy finansami publicznymi) dla uderzenia w PO
            > (pamiętajmy, że był to okres podkupywania posłów opozycji - udany w przypadku
            > Sośnierza i Cybulskiego, nieudany w przypadku Knosali). To teraz mieliśmy próbę
            > "odgryznięcia się".



            Czyli co? Platforma się odgryzła?



            > A u Zyty dziwi mnie, czemu nie pojawiła się przed sądem I instancji. I czemu
            > wtedy nie zażądała autolustracji. Natomiast wszelkie próby bagatelizowania mogą
            > (nie muszą) być pewną grą obronną.




            Też mnie to bardzo dziwi. Ja bym chciała sprawę wyjaśnić już po Wrzodaku, a na
            pewno po styczniu, nie czekałabym na nie wiadomo co.



            > PS Wracając do wątku Janusza Kowalskiego. Wiesz, że go właśnie Leszek
            > Korzeniowski przygarnął do PO, po tym jak Kowalskiego odtrącił PiS (Kowalski
            > kandydował w 2001 r. z PiSu zaraz za Diakonowem). Tak więc, nawet jak go usuną
            > z
            > PO, to raczej PiS go nie będzie chciał.



            Nie rozumiem tego. Dlaczego PiS go nie chciał? Ten Kowalski wydaje mi się bardzo
            w porządku gościem.

            • elfhelm Re: ale co tak naprawdę wiemy? 30.07.06, 21:35
              > Mógł się różnych rzeczy domyślać ale on mówił, że ma informację, że w tym
              > tygodniu, że Beata.

              Ale podobno jednak nie Beata (więc znowu niemal nic nie wiemy). Całość tak w
              ogóle przemawia za pozostawieniem Sądu Lustracyjnego. Nie chciałbym bowiem, żeby
              to Dudki, Rodziki, Żaryny i dziennikarze oceniali, czy Zyta była TW czy nie.
              Liczę, że Romaszewski z Piesiewiczem urealnią ustawę lustracyjną.

              > Czyli co? Platforma się odgryzła?

              Odgryzła się w tym znaczeniu, że liderzy PO zasugerowali, że to PiS mógł utrącić
              Zytę.

              > Nie rozumiem tego. Dlaczego PiS go nie chciał? Ten Kowalski wydaje mi się bardz
              > o
              > w porządku gościem.

              W dużej mierze to chyba człowiek autokreacji. Np. próbował wykreować się na
              głównego niszczyciela opolskiej eseldowskiej mafii (z udziałem prezydenta
              miasta, marszałek, wojewody i innych), podczas gdy sporo doniesień do
              prokuratury składali np. ludzie tamtejszej UW.
              Co do jego obecności w PiS to wywodził się ze środowiska Przymierza Prawicy, a w
              partii Kaczyńskich odsunięto kilka osób, by wypromować "swoich".
              • kataryna.kataryna Re: ale co tak naprawdę wiemy? 30.07.06, 21:41
                elfhelm napisał:

                > > Mógł się różnych rzeczy domyślać ale on mówił, że ma informację, że w tym
                > > tygodniu, że Beata.
                >
                > Ale podobno jednak nie Beata (więc znowu niemal nic nie wiemy). Całość tak w
                > ogóle przemawia za pozostawieniem Sądu Lustracyjnego. Nie chciałbym bowiem, żeb
                > y
                > to Dudki, Rodziki, Żaryny i dziennikarze oceniali, czy Zyta była TW czy nie.




                A ja nie chcę, żeby robili to sędziowie dla których Jurczyk nie był TW mimo
                podpisanych donosów i pokwitowań pieniędzy.




                > Liczę, że Romaszewski z Piesiewiczem urealnią ustawę lustracyjną.



                Ja też bym chciała, żeby dwie rzeczy poprawili, może trzy. Ale na pewno nie tak,
                żeby znowu sąd lustracyjny decydował. I hurtowo oczyszczał.



                > > Czyli co? Platforma się odgryzła?
                >
                > Odgryzła się w tym znaczeniu, że liderzy PO zasugerowali, że to PiS mógł utrąci
                > ć
                > Zytę.




                I sobie na tym odgryzaniu się zęby połamali.
                • elfhelm Re: ale co tak naprawdę wiemy? 30.07.06, 22:05
                  >
                  > A ja nie chcę, żeby robili to sędziowie dla których Jurczyk nie był TW mimo
                  > podpisanych donosów i pokwitowań pieniędzy.

                  To było w dużej mierze wynikiem wygmerania zmian w przepisach przez SLD po
                  dojściu do władzy. A sąd kieruje się przepisami i tyle. Zresztą... Jurczyk to
                  postać tragiczna. Sam syna przez okno chyba nie wypchnął.
                  Ja z kolei nie chcę macierowiczowskiej lustracji, by różne szuje robiły agentów
                  z marszałka Chrzanowskiego, Grażyny Staniszewskiej i innych.

                  > Ja też bym chciała, żeby dwie rzeczy poprawili, może trzy. Ale na pewno nie tak
                  > ,
                  > żeby znowu sąd lustracyjny decydował. I hurtowo oczyszczał.

                  Kluczowe jest utrzymanie statusu pokrzywdzonego. I ograniczenie ilości osób
                  podlegających lustracji, by IPN mógł sensownie działać.

                  > I hurtowo oczyszczał.

                  Wg sejmowej wersji Zyta byłaby agentem. I przed sądem musiałaby sama udowadniać,
                  że nie była...
                  • kataryna.kataryna Re: ale co tak naprawdę wiemy? 30.07.06, 22:54
                    elfhelm napisał:

                    > >
                    > > A ja nie chcę, żeby robili to sędziowie dla których Jurczyk nie był TW mi
                    > mo
                    > > podpisanych donosów i pokwitowań pieniędzy.
                    >
                    > To było w dużej mierze wynikiem wygmerania zmian w przepisach przez SLD po
                    > dojściu do władzy. A sąd kieruje się przepisami i tyle. Zresztą... Jurczyk to
                    > postać tragiczna. Sam syna przez okno chyba nie wypchnął.



                    Ja nie twierdzę, że Jurczyk to nie jest postać tragiczna. Ja go w ogóle nie
                    oceniam tutaj tylko oceniam sąd lustracyjny, który mając takie kwity wydał taki
                    wyrok.




                    > Ja z kolei nie chcę macierowiczowskiej lustracji, by różne szuje robiły agentów
                    > z marszałka Chrzanowskiego, Grażyny Staniszewskiej i innych.




                    Różne szuje, które z nich zrobiły agentów to esbecy. To oni ich powpisywali do
                    ewidencji. Poprawka zgłoszona przez PO a przegłosowana przez większość będzie
                    oparta na tej samej zasadzie - na listę agentów znowu trafi Staniszewska bo
                    trafić musi, jest zarejestrowana i tyle, nikt nie będzie dochodził jak było i
                    co. Mam nadzieję, że akurat ten artykuł ustawy zostanie zmieniony bo nie można
                    mieszać Maleszków i Czajkowskich z ludźmi wpisanymi jako OZI bo raz rozmawiali z
                    esbekiem.




                    > > Ja też bym chciała, żeby dwie rzeczy poprawili, może trzy. Ale na pewno n
                    > ie tak
                    > > ,
                    > > żeby znowu sąd lustracyjny decydował. I hurtowo oczyszczał.
                    >
                    > Kluczowe jest utrzymanie statusu pokrzywdzonego. I ograniczenie ilości osób
                    > podlegających lustracji, by IPN mógł sensownie działać.



                    Nie uważam, żeby status pokrzywdzonego był tu kluczowy chociaż z powodów
                    emocjonalnych może i tak. Ja mam akurat inne zastrzeżenia.

                    • basia.basia Re: ale co tak naprawdę wiemy? 30.07.06, 23:07
                      kataryna.kataryna napisała:


                      >
                      > Ja nie twierdzę, że Jurczyk to nie jest postać tragiczna. Ja go w ogóle nie
                      > oceniam tutaj tylko oceniam sąd lustracyjny, który mając takie kwity wydał taki
                      > wyrok.

                      Ja się muszę przyznać, że w kwestii lustracji polegam na Kurtyce.
                      On kiedyś powiedział, że postępowanie sądu lustracyjnego (obecnego) też będzie
                      kiedyś przedmotem oceny historyków. Dlatego uważam, że całe zło tkwi w
                      umocowaniu tego sądu oraz w tym, że Olszewskiego mianował Lech Gardocki a nowy
                      RIP z kolei w krótkim czasie najął do swego urzędu esbeka! Jest to więc element
                      "układu" jakie tropią bliźniaki.
                      Sądów lustracyjnych powino być tyle ile sądów okręgowych czy rejonowych i zawsze
                      sprawa np. warszawska powinna być rozpatrywana np. na drugim końcu Polski a
                      skład sądu powinien wynikać z kolejności spraw na wokandzie. I jeszcze to
                      powinni być sędziowie przeszkoleni, by się orientowali w esbeckiej robocie.
                      • elfhelm Re: ale co tak naprawdę wiemy? 30.07.06, 23:14
                        > On kiedyś powiedział, że postępowanie sądu lustracyjnego (obecnego) też będzie
                        > kiedyś przedmotem oceny historyków.

                        Sąd działa na podstawie przepisów. I po prostu nie ma czasem wyjścia (tak było
                        przecież z pierwszą decyzją o odmowie wszczęcia sprawy Gilowskiej).

                        > Sądów lustracyjnych powino być tyle ile sądów okręgowych czy rejonowych

                        Przy powołaniu sądu były problemy z jego obsadą. Niemniej można by powołać
                        wydziały lustracyjne przy 11 obecnie działających sądach apelacyjnych.

                        Co do RIPa, to obie osoby są dość przypadkowe. I Nizieński i Olszewski. Tu
                        raczej trzeba by grupy prokuratorów działających przy wsparciu ipnowskich
                        historyków.
                        • basia.basia Re: ale co tak naprawdę wiemy? 30.07.06, 23:23
                          elfhelm napisał:

                          > > On kiedyś powiedział, że postępowanie sądu lustracyjnego (obecnego) też b
                          > ędzie
                          > > kiedyś przedmotem oceny historyków.
                          >
                          > Sąd działa na podstawie przepisów. I po prostu nie ma czasem wyjścia (tak było
                          > przecież z pierwszą decyzją o odmowie wszczęcia sprawy Gilowskiej).

                          Zauważ jednak, że tenże sąd zarzucił jej, że się nie stawiła a mogłaby
                          przedłożyć swoje racje. Ale... ten sam sąd nie zawiadomił jej o terminie
                          rozprawu a na dodatek ona nie dostała nawet wniosku sądowego RIP!!!
                          Czy to Cię nie zastanawia?

                          >
                          > > Sądów lustracyjnych powino być tyle ile sądów okręgowych czy rejonowych
                          >
                          > Przy powołaniu sądu były problemy z jego obsadą. Niemniej można by powołać
                          > wydziały lustracyjne przy 11 obecnie działających sądach apelacyjnych.

                          No właśnie.

                          >
                          > Co do RIPa, to obie osoby są dość przypadkowe. I Nizieński i Olszewski. Tu
                          > raczej trzeba by grupy prokuratorów działających przy wsparciu ipnowskich
                          > historyków.
                          >

                          Całkiem słusznie. To są sprawy wymagające pewnej, specyficznej wiedzy i np.
                          spraw przestępstw gospodarczych nie prowadzą ci, wyspecjalizowani w sprawach
                          cywilnych.
                          • elfhelm Re: ale co tak naprawdę wiemy? 30.07.06, 23:34
                            > Zauważ jednak, że tenże sąd zarzucił jej, że się nie stawiła a mogłaby
                            > przedłożyć swoje racje. Ale... ten sam sąd nie zawiadomił jej o terminie
                            > rozprawu a na dodatek ona nie dostała nawet wniosku sądowego RIP!!!
                            > Czy to Cię nie zastanawia?

                            To pewnie wynika z przepisów kodeksu post. karnego w zw. z przepisami ustawy
                            lustracyjnej - kogo się zawiadamia, etc.
                            Być może też (co do wezwania na 1. rozprawę) popełniono błąd. W każdym razie
                            proces lustracyjny wszczęto (w chwili ogłoszenia orzeczenia w instancji
                            odwoławczej) i od tej chwili mogli wnieść o przeglądanie akt (tu Kruszyński się
                            mylił, że od jakiegoś wezwania).
                            • dr.szfajcner Re: ale co tak naprawdę wiemy? 31.07.06, 00:53
                              elfhelm napisał:


                              > To pewnie wynika z przepisów kodeksu post. karnego w zw. z przepisami ustawy
                              > lustracyjnej - kogo się zawiadamia, etc.

                              W samej rzeczy.
                              Slyszalem jak Oleksy mowil, ze od dowiedzial sie
                              rozpoczeciu swojego procesu z gazet.
                      • basia.basia GW manipuluje słowami Kurtyki 31.07.06, 15:40
                        basia.basia napisała:


                        >
                        > Ja się muszę przyznać, że w kwestii lustracji polegam na Kurtyce.
                        > On kiedyś powiedział, że postępowanie sądu lustracyjnego (obecnego) też będzie
                        > kiedyś przedmotem oceny historyków.

                        Ze strony IPN:

                        "Sprostowanie do artykułu „Senatorowie poprawiają ustawę lustracyjną”, „Gazeta
                        Wyborcza” z dnia 26 lipca br.

                        W artykule Ewy Siedleckiej „Senatorowie poprawiają ustawę lustracyjną”
                        zamieszczonym w „Gazecie Wyborczej” z dnia 26 lipca br. pojawiło się następujące
                        sformułowanie: „Prezes Kurtyka przekonywał z kolei, że nie można przywrócić sądu
                        lustracyjnego, bo w procedurze karnej obowiązuje rozstrzygnięcie wątpliwości na
                        korzyść, co sprawia, że wiele osób jest uniewinnianych.” Jest to informacja
                        nieprawdziwa. Podczas posiedzenia senackiej komisji Praw Człowieka i
                        Praworządności prezes IPN Janusz Kurtyka przedstawił argumenty na rzecz
                        zniesienia statusu pokrzywdzonego i nie opowiadał się za zniesieniem Sądu
                        lustracyjnego.
                        W artykule pojawiło się również błędne imię Prezesa IPN. To oczywiście drobiazg.
                        Sadzę jednak, że znana rzetelność i staranność którą kieruje się „Gazeta” wymaga
                        sprostowania i tej informacji.


                        Andrzej Arseniuk
                        Rzecznik prasowy IPN

                        27.07.06"
      • michal00 Re: ale co tak naprawdę wiemy? 30.07.06, 22:56
        te nowe i istotne materialy to glownie zeznania esbekow wezwanych przez
        Rodzika, ktory przyznal, ze bez tych zeznan nie bylo sensu kierowania sprawy do
        sadu. a rip niczym nie ryzykowal, bo i tak przez likwidacje sadu traci posade.
    • sawa.com Jednego jestem pewna. Utrącenie Zyty było 30.07.06, 21:19
      co najmniej uderzeniem jesli nie w PiS, to w Jarosława Kaczyńskiego. To on ją
      wymyslił dla PiSu, to on ją namówił.
      I gdyby sie kobieta nie postawiła okoniem... i nie podjęła walki z potwarcami,
      pis by stracił na tej awanturze sporo.
      • kataryna.kataryna Re: Jednego jestem pewna. Utrącenie Zyty było 30.07.06, 21:23
        sawa.com napisała:

        > co najmniej uderzeniem jesli nie w PiS, to w Jarosława Kaczyńskiego. To on ją
        > wymyslił dla PiSu, to on ją namówił.
        > I gdyby sie kobieta nie postawiła okoniem... i nie podjęła walki z potwarcami,
        > pis by stracił na tej awanturze sporo.



        Ja to podobnie widzę. Też uważam, że to było wycelowane w PiS ale nie
        przewidziano, że ona zamiast się usunąć pokornie w cień zacznie tak fikać. No i
        ze ten koleś nagrał Palikota.
      • elfhelm A może... uderzył Marcinkiewicz? 30.07.06, 21:26
        Zytę przyniósł mu Jarosław, każąc odwołać bardzo bliską Kaziowi Teresę Lubińską
        (promotorkę niedoszłej pracy doktorskiej KM).
        Po dymisji Zyty (Kazio przyjął ją bez wahania) Marcinkiewicz mianował szybko
        Wojciechowskiego bez żadnych konsultacji z ówczesnym Nadpremierem i koalicjantami.
        • sawa.com Re: A może... uderzył Marcinkiewicz? 30.07.06, 21:39
          elfhelm napisał:

          > Zytę przyniósł mu Jarosław, każąc odwołać bardzo bliską Kaziowi Teresę
          Lubińską
          > (promotorkę niedoszłej pracy doktorskiej KM).
          > Po dymisji Zyty (Kazio przyjął ją bez wahania) Marcinkiewicz mianował szybko
          > Wojciechowskiego bez żadnych konsultacji z ówczesnym Nadpremierem i
          koalicjanta
          > mi.

          No... nie. Marcinkiewicz postąpił tak jak oczekiwali analitycy i inwestorzy...
          Gdyby postąpił inaczej zostałby zjedzony na żywo.

          Co do Pani Lubińskiej. Jeszcze nie powiedziała ostatniego slowa. Pracuje nad
          budżetem zadaniowym. została utrącona za jedno zdanie powiedziane za dużo. Może
          to rozdmuchanie na cały świat wypowiedzi Lubińskiej i przyprawienie jej "gęby"
          było powodem ostrożności Kazia i szybkiej wymiany na stanowisku mf.

          Co do Lubińskiej... uważam, ze byłaby lepszym ministrem od Gilowskiej. I chyba
          od tych mlodzieniaszków.
          Zreszta dobry premier chroni swojego ministra finansów... bo on mf musi się
          zawsze komus narazić. Taki stołek.
          A Lubińska poszła na pierwszy ogień. I to za rozumne wypowiedzi, tylko o jedno
          zdanie za długie.
          • sawa.com To bardzo ciekawe, to "strzelanie" do ministrów 30.07.06, 21:47
            finansów RP. Najpierw Lubińska. Dosłownie jatka na cały cywilizowany swiat z
            udziałem nawet FT. A zaraz po niej Gilowska.
            Potem pada nie wiadomo czego Wojciechowski. No to zobaczymy ile wytrzyma Kluze?
            • michal00 Re: To bardzo ciekawe, to "strzelanie" do ministr 30.07.06, 22:52
              dlaczego pada wojciechowski to akurat wiadomo - byl nieuzgodniony z Kaczynskim
              i mial zdaje sie poza tym jakies zwiazki z Kaczmarkiem. Kaczor po prostu nie
              mial do niego zaufania.
              • basia.basia Jak to? 31.07.06, 00:09
                michal00 napisał:

                > dlaczego pada wojciechowski to akurat wiadomo - byl nieuzgodniony z Kaczynskim
                > i mial zdaje sie poza tym jakies zwiazki z Kaczmarkiem. Kaczor po prostu nie
                > mial do niego zaufania.

                Pada Wojciechowski? Czy ja oś przecoczyłam?
                • michal00 Re: Jak to? 31.07.06, 00:11
                  mamy nowego ministra fin. kluza sie nazywa. no chyba ze o jakims innym
                  wojciechowskim myslalas.
                  • basia.basia Re: Jak to? 31.07.06, 00:24
                    michal00 napisał:

                    > mamy nowego ministra fin. kluza sie nazywa. no chyba ze o jakims innym
                    > wojciechowskim myslalas.

                    :))))))))

                    Zapomniałam nazwiska, myślałam że to Kluza poległ:)
                    A swoją drogą w Dzienniku piszą jak to facet zmienia zdanie 4 razy dziennie:(
    • bush_w_wodzie Re: Dlaczego PiS załatwi Zytę 30.07.06, 21:57
      kataryna.kataryna napisała:

      > Tydzień po tym jak ją zaprosił do rządu? Bo tydzień po nominacji dostała
      > wezwanie od Rodzika.
      >
      > To pytanie całkiem serio do tych, którzy wierzą, że to PiS ałatwił Zytę, żeby
      > się jej pozbyć z rządu bo była zbyt niezależna a nie można się jej było pozbyć
      > normalnie. Może potraficie wyjaśnić dlaczego PiS zaczął się jej pozbywać już
      > tydzień po wzięciu jej do tego rządu?
      >


      najpierw fakty:

      wchodzac do rzadu zyta stala sie osoba ktorej lustracja jest kwestia pilna. to
      moze tlumaczyc dlaczego rip zazadal wyjasnien. niemniej proces lustracyjny
      zostal wszczety z duzym opoznieniem - tuz przed zmiana premiera


      dymisja zyty w wykonaniu marcinkiewicza nie byla konieczna. zwlaszcza dymisja
      przedwczesna - ktora odebrala gilowskiej mozliwosc obrony - oraz wgladu w to
      jakich dokumentow i dostarczonych przez kogo (czyzby msw? specsluzby?) uzyto by
      zaatakowac zyte

      ten drugi fakt niewatpliwie obciaza marcinkiewicza i pis.

      pozostaje kwestia interpretacji. to pole do domyslow. dlaczego ktos z pis-u
      moglby miec interes poruszajac sprawe zyty w styczniu? mozliwa odpowiedz
      moglaby brzmiec tak:

      potrzebna byla zyta posluszna i zalezna - ktora zna swoje miejsce i ktora mozna
      dzieki sprawie lustracyjnej lepiej kontrolowac.

      lub tak:

      w pisie sa zwalczajace sie frakcje i koterie (buldogi pod dywanem). miller mogl
      zbierac kwity na kwacha i nikogo to nie dziwi. dlaczego w pisie mialoby byc
      inaczej?


      oczywiscie tak byc nie musi. jesli jednak tak nie jest - to szalene trudno
      wytlumaczyc dlaczego doszlo do dymisji zyty w trybie pilnym akurat wtedy gdy w
      pisie sie gotowalo
      • bush_w_wodzie dodam jeszcze 30.07.06, 22:02

        na wiosne doszlo do ostrego i otwartego starcia dorna z gilowska.


        moze ktos zechce przypomniec szczegoly. sprawa byla o tyle niezwykla ze nigdy
        wczesniej minister spraw wewnetrznych nie wypowiadal sie w taki sposob o
        koncepcji wicepremiera i ministra finansow reformy finansow publicznych
        • haen1950 Re: dodam jeszcze 30.07.06, 22:43
          Przyznaję ci rację. Wszelkie spekulacje zamazują prostactwo polityki tych
          panów. To, że się pokłóciła z Dornem szło mojej uwadze. Pewnie poszło o forsę
          dla policji, tam jest wielkie sarkanie na wielką kasę dla pisiorków z CBA.
          Kluczowe dla sprawy są zeznania tego sędziego, ten, kto go popchnął do rozmowy
          z Zytą w styczniu stoi za całą aferą. Ale może to być tylko pośrednik.
          nie ma sobie już czym zawracać głowy. Zyta to nieboszczyk i pewnie się nie
          dowiemy jak było.
          • sawa.com Re: dodam jeszcze 30.07.06, 22:45
            haen1950 napisał:

            Zyta to nieboszczyk i pewnie się nie
            > dowiemy jak było.

            chyba tak.
          • basia.basia Re: dodam jeszcze 30.07.06, 22:51
            haen1950 napisał:

            > Przyznaję ci rację. Wszelkie spekulacje zamazują prostactwo polityki tych
            > panów. To, że się pokłóciła z Dornem szło mojej uwadze. Pewnie poszło o forsę
            > dla policji, tam jest wielkie sarkanie na wielką kasę dla pisiorków z CBA.
            > Kluczowe dla sprawy są zeznania tego sędziego, ten, kto go popchnął do rozmowy
            > z Zytą w styczniu stoi za całą aferą.

            Niekoniecznie. On wtedy mógł działać rutynowo - w przypadku członków rządu
            ustawa daje mu pół roku na wystąpienie do sądu lustracyjnego a po tym terminie
            byłaby oddalona bez rozpatrywania. Uważam, że coś się zaczęło dziać gdy się
            zbliżał koniec tego okresu (on została mianowana 9 stycznia, więc miał czas do
            8 lipca). Z rzucanych mimochodem uwag wynikało, że zanim wniosek złożył
            (w dzień dymisji) to wcześniej 2 x próbował (informując o tym - ciekawe kogo?)
            ale proszono o zwłokę.

            Ale może to być tylko pośrednik.
            > nie ma sobie już czym zawracać głowy. Zyta to nieboszczyk i pewnie się nie
            > dowiemy jak było.
      • basia.basia Re: Dlaczego PiS załatwi Zytę 30.07.06, 22:26
        bush_w_wodzie napisał:

        >
        > najpierw fakty:
        >
        > wchodzac do rzadu zyta stala sie osoba ktorej lustracja jest kwestia pilna. to
        > moze tlumaczyc dlaczego rip zazadal wyjasnien. niemniej proces lustracyjny
        > zostal wszczety z duzym opoznieniem - tuz przed zmiana premiera
        > (...)

        Dla mnie w tej sprawie elementem oczywistym jest to, że Marcinkiewicz
        zdymisjonował Zytę wbrew radom Jarosława i Lecha. Postąpił idiotycznie
        (i wkrótce zaczął błagać Zytę, by wróciła). Jednak zrobił to i jestem pewna,
        że za czyjąś radą (nie wiemy o kogo chodzi, kto za tym stoi). Popełnił błąd
        kardynalny. Sądzę, że wtedy zapała decyzja, żeby go zdjąć. I nie dało się go po
        prostu wyrzucić, bo - on według Karnowskiego - miał zagrozić, że "wszystko
        opowie". Stąd pewnie komisarzowanie w Warszawie.

        W sumie uważam, że dymisja Zyty miała się obrócić przeciwko rządowi i PiS
        ale "gra" się nie udała, bo Zyta jest nieugięta. Jednak w tej grze uczestniczył
        ktoś lub ktosie z PiS. Mam nadzieję, że proces w sprawie szantażowania Zyty coś
        wyjaśni.
        • kataryna.kataryna Re: Dlaczego PiS załatwi Zytę 30.07.06, 22:56
          basia.basia napisała:


          > W sumie uważam, że dymisja Zyty miała się obrócić przeciwko rządowi i PiS
          > ale "gra" się nie udała, bo Zyta jest nieugięta. Jednak w tej grze uczestniczył
          > ktoś lub ktosie z PiS.




          Ktoś lub ktosie z PiSu postanowiły zatopić PiS? Kto i dlaczego?
          • bush_w_wodzie Re: Dlaczego PiS załatwi Zytę 30.07.06, 23:00
            kataryna.kataryna napisała:

            > basia.basia napisała:
            >
            >
            > > W sumie uważam, że dymisja Zyty miała się obrócić przeciwko rządowi i PiS
            > > ale "gra" się nie udała, bo Zyta jest nieugięta. Jednak w tej grze uczest
            > niczył
            > > ktoś lub ktosie z PiS.
            >
            > Ktoś lub ktosie z PiSu postanowiły zatopić PiS? Kto i dlaczego?
            >

            zatapa sie platformy. nie pamietasz juz hasel przedwyborczych
            ojca rzadzacej koalicji?


            zatopiono zyte gilowska. z czynnym udzialem marcinkiewicza.
            przed zmiana premiera. dzieki szybkiemu dzialaniu marcinkiewicza zycie
            uniemozliwiono obrone i dostep do dokumentow.

            tyle fakty.

            komentarz?
            • michal00 Re: Dlaczego PiS załatwi Zytę 30.07.06, 23:27
              >
              > komentarz?

              komentarz jest taki, ze Marcinkiewicz uznal zyte za stracona i chcial
              jednoczesnie uniknac procesu lustracyjnego w okresie kampanii wyborczej do
              samorzadu, co sila rzeczy musialo godzic w wizerunek jego rzadu i rodzic
              rozmaite spekulacje. nie ma trupa - nie ma morderstwa. przy okazji Kazik
              postanowil na czele resortu postanowic swego czlowieka.
              • bush_w_wodzie Re: Dlaczego PiS załatwi Zytę 30.07.06, 23:38
                michal00 napisał:

                > >
                > > komentarz?
                >
                > komentarz jest taki, ze Marcinkiewicz uznal zyte za stracona i chcial
                > jednoczesnie uniknac procesu lustracyjnego w okresie kampanii wyborczej do
                > samorzadu, co sila rzeczy musialo godzic w wizerunek jego rzadu i rodzic
                > rozmaite spekulacje. nie ma trupa - nie ma morderstwa. przy okazji Kazik
                > postanowil na czele resortu postanowic swego czlowieka.


                ojej...

                to znaczy ze on postanowil cynicznie poswiecic dobre imie i mozliwosc obrony
                gilowskiej? oraz mozliwosc wyjasnienia tego dlaczego ja zaatakowano?

                a gdyby poczekal tydzien z dymisja? wtedy sad wszczalby przynaamniej proces lub
                odmowil wszczecia ze wzgledu na slabosc wniosku. nawet jesli jest bardzo
                cyniczny to na taki ruchu by przeciez niewiele stracil

                i ciekawe ze robisz z kazia wroga zyty. ideowo powinni byc sobie blizsi niz
                gilowska i dorn na ten przyklad. mysle ze eliminacja zyty z rzadu - gdy
                wicepremiearmai pozostali dorn lepper i giertych - bardzo oslabiala pozycje
                kazia...

                moze jednak zdmuchnieto zyte zaby kazio sie za bardzo nie stawial pare tygodni
                pozniej?

                jak myslisz?
                • michal00 Re: Dlaczego PiS załatwi Zytę 30.07.06, 23:53
                  > to znaczy ze on postanowil cynicznie poswiecic dobre imie i mozliwosc obrony
                  > gilowskiej? oraz mozliwosc wyjasnienia tego dlaczego ja zaatakowano?

                  mysle, ze bardziej sie zastanawial nad propagandowym aspektem tej sprawy jezeli
                  chodzi o rzad, a Gilowska postanowil poswiecic i nie bardzo sie zastanawial nad
                  jej mozliwosciami obrony, a z pewnoscia nie byla to dla niego sprawa
                  pierwszoplanowa.

                  >
                  > a gdyby poczekal tydzien z dymisja? wtedy sad wszczalby przynaamniej proces
                  lub
                  >
                  > odmowil wszczecia ze wzgledu na slabosc wniosku. nawet jesli jest bardzo
                  > cyniczny to na taki ruchu by przeciez niewiele stracil

                  podejrzewam, ze Kazik nie chcial tego procesu, bo uznal, ze w kazdym wypadku
                  rzad zle na tym wyjdzie. kazda rozprawa bylaby pretekstem do odgrzania tematu,
                  a proces nie mial szans na zakonczenie przed wyborami. Inna sprawa, ze w ogole
                  przewidziano likwidacje rip i sadu.

                  ciekawe ze robisz z kazia wroga zyty. ideowo powinni byc sobie blizsi niz
                  > gilowska i dorn na ten przyklad. mysle ze eliminacja zyty z rzadu - gdy
                  > wicepremiearmai pozostali dorn lepper i giertych - bardzo oslabiala pozycje
                  > kazia

                  Nie sadze, zeby Kazik byl personalnie wrogiem zyty. On uznal, ze Zyta jest
                  skonczona i wybral rozwiazanie, ktore wydawalo mu sie w tej sytuacji najlepsze -
                  powolal swojego czlowieka do min.fin., probowal nie dopuscic do rozgrzebywania
                  sprawy, a Zycie zlozyl propozycje powrotu w taki sposob, aby jej przypadkiem
                  nie przyjela. Wbrew twej ocenie nie uwazam, ze zwolnienie Gilowskiej oslabialo
                  kazika.

                  >
                  > moze jednak zdmuchnieto zyte zaby kazio sie za bardzo nie stawial pare
                  tygodni
                  > pozniej?
                  >

                  nie widze zwiazku miedzy "zdmuchnieciem" Zyty a kwestia stawiania sie kazika
                  kilka tygodni pozniej. Na koniec dodam, ze hipoteza o pisowskim spisku w celu
                  usuniecia G. wydaje mi sie bzdurna, bowiem czyni sie milczace zalozenie, ze
                  ktos w PiS mial wplyw na RIP i bylych esbekow skladajacych przed nim zeznania,
                  w co trudno mi uwierzyc.
          • basia.basia Re: Dlaczego PiS załatwi Zytę 30.07.06, 23:18
            kataryna.kataryna napisała:

            > basia.basia napisała:
            >
            >
            > > W sumie uważam, że dymisja Zyty miała się obrócić przeciwko rządowi i PiS
            > > ale "gra" się nie udała, bo Zyta jest nieugięta. Jednak w tej grze uczest
            > niczył
            > > ktoś lub ktosie z PiS.
            >
            >
            >
            >
            > Ktoś lub ktosie z PiSu postanowiły zatopić PiS? Kto i dlaczego?


            Widzę, że już niżej ktoś o tym napisał:) Niestety musimy brać pod uwagę to,
            że najważniejszym polem działania jest właśnie rząd. I na dodatek jest łatwym
            polem manewru. Popatrz na te wszystkie nietrafione nominacje - ktoś tych
            ludzirzecież polecił! O Netzlu mówi się, że to człowiek lewicy a konkretniej
            Krauzego. Ten Mech z kolei to nie wiem skąd ale jego durnowate zachowanie w
            sprawie fuzji PKO SA i BPH rozpetało burzę i naraziło nas na wielkie kłopoty
            w UE (one dopiero nastąpią). Przekładów jest więcej, choć by ta afera z TAZ.
            Po jaką cholertę urzędnik prezydencki zamieścił na stronie prezydenta ten tekst?
            Przecież to jest dowód złej woli!!! A potem należało powstrzymać prezydenta od
            nerwowego reagowania a mogło być tak, że go wręcz podpuszczano, by się oburzał,
            jątrzył itp.
            Można korzystać z polecenia wiernych przyjaciół ale należy delikwentów
            bezwzględnie sprawdzać, bo chodzi o państwo a nie o byle firmę!!!

            To mi się wszystko strasznie nie podoba:(((
        • bush_w_wodzie Re: Dlaczego PiS załatwi Zytę 30.07.06, 23:29
          basia.basia napisała:

          >
          > Dla mnie w tej sprawie elementem oczywistym jest to, że Marcinkiewicz
          > zdymisjonował Zytę wbrew radom Jarosława i Lecha.


          dlaczego tak myslisz? jakie sa tego przeslanki?


          > Postąpił idiotycznie (i wkrótce zaczął błagać Zytę, by wróciła).

          to bylo najbardziej absurdalne w tym wszystkim. bo sad nie wszczal procesu z
          przyczyn formalnych i po porocie zyty sytuacja wrocilaby do punktu wyjscia.
          warto jednak zapamietac i to - ze marcinkiewicz nie proponowal gilowskiej
          powrotu do ministerstwa finansow. ciekawe - prawda?


          > Jednak zrobił to i jestem pewna,
          > że za czyjąś radą (nie wiemy o kogo chodzi, kto za tym stoi).
          > Popełnił błąd kardynalny. Sądzę, że wtedy zapała decyzja, żeby go zdjąć.
          > I nie dało się go po prostu wyrzucić, bo - on według Karnowskiego -
          > miał zagrozić, że "wszystko opowie". Stąd pewnie komisarzowanie w
          > Warszawie.


          ale co to znaczy `wszystko'? wszystkow sprawie zyty? czy w innych sprawach?

          nie wierze w tego rodzaju bledy. uruchomienie teczki zyty stawialo kazia w
          podwojnym impasie. on sam twierdzil ze to uderzenie w premiera a potem wzywal
          nawet opozycje na pomoc. z koei edgar popieral ten ruch. daleki jestem by
          wierzyc we wszystko co mowia politycy ale sprawa zyty poprzedzajaca dymisje
          marcinkiewicza i caly szum wokol tej sprawy znamionuje ostra walke buldogow pod
          dywanem

          >
          > W sumie uważam, że dymisja Zyty miała się obrócić przeciwko rządowi i PiS
          > ale "gra" się nie udała, bo Zyta jest nieugięta.


          zachowanie zyty takze oceniam krytycznie. zachowala sie jak amatorka oddajac
          sie do dyspozycji premiera przed wszczeciem procesu lustracyjnego. dzieki temu
          ruchowi ulatwila zadanie temu kto ja chcial zalatwic. ciekawe kto ja do tego
          namowil... sadze ze w czerwcu nie konsultowala sie raczej z politykami po...


          > Jednak w tej grze uczestniczył ktoś lub ktosie z PiS.



          > Mam nadzieję, że proces w sprawie szantażowania Zyty coś wyjaśni.

          chcialbym choc watpie. sprawa jest na takim szczeblu ze na pewno przygotowana
          jest starannie... jak co poniektore teczki
          • sawa.com Marcinkiewicz postępował tak jak należało... 30.07.06, 23:42
            postępować w tej sytuacji.
            Nieprawdą jest, ze postąpił pochopnie. Przecież prosił RIPa, zeby mu dał czas
            na znalezienie następcy w mf.
            To Gilowska dała sie ponieść emocjom. Mogła rzeczywiście uzgodnić z
            Marcinkiewiczem, że poda sie do dymisji po wszczęćiu procesu. Może nawet tak
            było. Tego nie wiemy. Mógł sie nie zgodzić. I miał do tego prawo.

            Pierwszą powinnością premiera jest dbanie o państwo. I tak postąpił
            Marcinkiewicz. Nie rozumiem jak możecie mysleć, że powinien postępować inaczej.
            • bush_w_wodzie Re: Marcinkiewicz postępował tak jak należało... 30.07.06, 23:47
              sawa.com napisała:

              > To Gilowska dała sie ponieść emocjom. Mogła rzeczywiście uzgodnić z
              > Marcinkiewiczem, że poda sie do dymisji po wszczęćiu procesu. Może nawet tak
              > było. Tego nie wiemy. Mógł sie nie zgodzić. I miał do tego prawo.


              > Pierwszą powinnością premiera jest dbanie o państwo. I tak postąpił
              > Marcinkiewicz. Nie rozumiem jak możecie mysleć, że powinien
              > postępować inaczej.


              rzecznik interesu publicznego to tylko urzad. moim zdaniem marcinkiewicz winien
              poczekac na decyzje niezawislego organu jakim jest sad (moglaby byc odmowna!)
              wtedy zyskalby rowniez mozliwosc wgladu w dokumenty. pochopna dymisja
              wicpremiera i ministra finansow -zamykajaca mozliwoci wyjasnienia sprawy (!) -
              nie ma nic wspolnego z dbaloscia o panstwo. wrecz przeciwnie

              wyglada to tym gorzej ze chwile pozniej marcinkiewicz proponuje zycie powrot na
              stanowisko wicepremiera - ale nie min-fina! jak to wytlumaczyc?
            • sawa.com Re: Marcinkiewicz postępował tak jak należało... 30.07.06, 23:48
              sawa.com napisała:

              > postępować w tej sytuacji.
              > Nieprawdą jest, ze postąpił pochopnie. Przecież prosił RIPa, zeby mu dał czas
              > na znalezienie następcy w mf.
              > To Gilowska dała sie ponieść emocjom. Mogła rzeczywiście uzgodnić z
              > Marcinkiewiczem, że poda sie do dymisji po wszczęćiu procesu. Może nawet tak
              > było. Tego nie wiemy. Mógł sie nie zgodzić. I miał do tego prawo.
              >
              > Pierwszą powinnością premiera jest dbanie o państwo. I tak postąpił
              > Marcinkiewicz. Nie rozumiem jak możecie mysleć, że powinien postępować
              inaczej.

              Przecież to by było kolesiostwo czystej wody. Tak postępował Miller z Sobotką!
              • bush_w_wodzie Re: Marcinkiewicz postępował tak jak należało... 30.07.06, 23:52
                sawa.com napisała:

                >
                > Przecież to by było kolesiostwo czystej wody. Tak postępował Miller z Sobotką!
                >

                nie zartuj. wstrzymanie sie z dymisja do momentu w ktorym mozna zapoznac sie z
                dokumentami zanywasz kolesiostwem? wynika z tego ze rip - jelsi bedzie chcial -
                moze latwo obalic caly rzad pis - tak?
                • kataryna.kataryna Re: Marcinkiewicz postępował tak jak należało... 30.07.06, 23:53
                  bush_w_wodzie napisał:

                  > sawa.com napisała:
                  >
                  > >
                  > > Przecież to by było kolesiostwo czystej wody. Tak postępował Miller z Sob
                  > otką!
                  > >
                  >
                  > nie zartuj. wstrzymanie sie z dymisja do momentu w ktorym mozna zapoznac sie z
                  > dokumentami zanywasz kolesiostwem?




                  Marcinkiewicz nie miałby wglądu w dokumenty.
                  • bush_w_wodzie Re: Marcinkiewicz postępował tak jak należało... 30.07.06, 23:55
                    kataryna.kataryna napisała:

                    >
                    > Marcinkiewicz nie miałby wglądu w dokumenty.
                    >

                    naprawde? nawet gdyby zyta tego chciala?
                • sawa.com Re: Marcinkiewicz postępował tak jak należało... 30.07.06, 23:57
                  bush_w_wodzie napisał:

                  > sawa.com napisała:
                  >
                  > >
                  > > Przecież to by było kolesiostwo czystej wody. Tak postępował Miller z Sob
                  > otką!
                  > >
                  >
                  > nie zartuj. wstrzymanie sie z dymisja do momentu w ktorym mozna zapoznac sie
                  z
                  > dokumentami zanywasz kolesiostwem? wynika z tego ze rip - jelsi bedzie
                  chcial -
                  >
                  > moze latwo obalic caly rzad pis - tak?

                  To teraz wiemy, ze sąd rozpatrzył sprawę w tydzień po zlożeniu wniosku przez
                  rip. Ale to wcale nie musialo nastąpić tak szybko. I o tym się szeroko pisało.
                  • bush_w_wodzie Re: Marcinkiewicz postępował tak jak należało... 31.07.06, 00:01
                    sawa.com napisała:

                    >-
                    > >
                    > > moze latwo obalic caly rzad pis - tak?
                    >
                    > To teraz wiemy, ze sąd rozpatrzył sprawę w tydzień po zlożeniu wniosku przez
                    > rip. Ale to wcale nie musialo nastąpić tak szybko. I o tym się szeroko pisało.


                    wydaje mi sie ze sa ustawowe terminy podejmowania takich decyzji. czy ktos wie
                    jakie? wydaje mi sie tez ze znane sa terminy rozpraw z wyprzedzeniem.

                    i podtrzymuje pytanie: czy dowolny urzednik panstwowy z pis zostanie
                    zdymisjonowany natychmiasyt po tym jak rip skieruje wniosek do sadu
                    lustracyjnego?
                    • michal00 Re: Marcinkiewicz postępował tak jak należało... 31.07.06, 00:04
                      nie bedzie juz zadnego sadu lustracyjnego ani rip.
                      • bush_w_wodzie Re: Marcinkiewicz postępował tak jak należało... 31.07.06, 00:10
                        michal00 napisał:

                        > nie bedzie juz zadnego sadu lustracyjnego ani rip.

                        nie bedzie... ale na razie sa.

                        i jak to jest - bedzie pelna abolicja dla klamcow lustracyjnych?
                        czy wszczete procesy w sprawie klamstwa lustracyjnego beda kontynuowane?
                        • michal00 Re: Marcinkiewicz postępował tak jak należało... 31.07.06, 00:13
                          > nie bedzie... ale na razie sa.
                          >
                          > i jak to jest - bedzie pelna abolicja dla klamcow lustracyjnych?

                          tego nie wiem.

                          > czy wszczete procesy w sprawie klamstwa lustracyjnego beda kontynuowane?

                          czytalem gdzies, ze takie rozwiazanie budzi watpliwosci konstytucyjne, wiec
                          chyba kontunuacji nie bedzie.
                          • sawa.com Re: Marcinkiewicz postępował tak jak należało... 31.07.06, 00:22
                            Zajrzałam do ustawy. Nie ma żadnych terminów. Jest wprawdzie powiedziane, że w
                            sprawach nieuregulowanych właściwy jest kpk. Ale tam tez chyba nie ma. Inaczej
                            nasi tymczasowo aresztowani nie siedzieli by latami bez procesu.

                            I nie można wykluczyć, że gdyby Gilowska nie została zdymisjonowana to rozprawa
                            do dziś by się pewnie nie odbyła. Jeśli zdarzają się takie cuda jak przyznanie
                            Jaruzelskiem medalu przez Kaczyńskiego, to czymżesz jest wobec tamtego
                            zdarzenia zwlekanie z posiedzeniem sądu lustracyjnego? I to jeszcze w okresie
                            wakacyjnym.
                            Gdyby była dobra wola po stronie sądu... to miał możliwość i oparcie w prawie
                            do wszczęcia lustracji.
                            • bush_w_wodzie Re: Marcinkiewicz postępował tak jak należało... 31.07.06, 00:34
                              sawa.com napisała:

                              > Zajrzałam do ustawy. Nie ma żadnych terminów.
                              > Jest wprawdzie powiedziane, że w sprawach nieuregulowanych właściwy
                              > jest kpk. Ale tam tez chyba nie ma. Inaczej
                              > nasi tymczasowo aresztowani nie siedzieli by latami bez procesu.


                              o ile sie orientuje akurat tymczasowe aresztowanie powyzej tygodnia wymaga
                              decyzji sadu.

                              wniosek rip ma chyba status wniosku prokuratora o wszczecie procesu karnego po
                              zakonczeniu sledztwa przez prokurature a nie jest rownoznaczne z wszczeciem
                              sledztwa przez prokurature - jak w twoim przykladzie

                              zamiast nieco ogolnej dyskusji o cudach wolalbym sie jednak oprzec o zapisy
                              prawne...
              • kataryna.kataryna Re: Marcinkiewicz postępował tak jak należało... 30.07.06, 23:53
                sawa.com napisała:

                > sawa.com napisała:
                >
                > > postępować w tej sytuacji.
                > > Nieprawdą jest, ze postąpił pochopnie. Przecież prosił RIPa, zeby mu dał
                > czas
                > > na znalezienie następcy w mf.
                > > To Gilowska dała sie ponieść emocjom. Mogła rzeczywiście uzgodnić z
                > > Marcinkiewiczem, że poda sie do dymisji po wszczęćiu procesu. Może nawet
                > tak
                > > było. Tego nie wiemy. Mógł sie nie zgodzić. I miał do tego prawo.
                > >
                > > Pierwszą powinnością premiera jest dbanie o państwo. I tak postąpił
                > > Marcinkiewicz. Nie rozumiem jak możecie mysleć, że powinien postępować
                > inaczej.
                >
                > Przecież to by było kolesiostwo czystej wody. Tak postępował Miller z Sobotką!




                Oczywiście. I gdyby to samo zrobił Marcinkiewicz to by się podniosło larum, że
                trzyma w rządzie ministra z problemami lustracyjnymi przez co złoty spada,
                giełda spada a benzyna zaraz po 6 zł. A przyjaciele Zyty krzyczeliby pewnie
                najgłośniej.
                • dr.szfajcner Re: Marcinkiewicz postępował tak jak należało... 31.07.06, 00:51
                  kataryna.kataryna napisała:

                  > Oczywiście. I gdyby to samo zrobił Marcinkiewicz to by się podniosło larum, że
                  > trzyma w rządzie ministra z problemami lustracyjnymi przez co złoty spada,
                  > giełda spada a benzyna zaraz po 6 zł. A przyjaciele Zyty krzyczeliby pewnie
                  > najgłośniej.

                  Klamiesz!
                  Najglosniej powinny krzyczec kataryna.kataryna, Semka,
                  Piekna Anitka Gargas, i Sakiwiecz - tuz dziennikarstawa.
              • sawa.com Re: Marcinkiewicz postępował tak jak należało... 30.07.06, 23:54
                Zdecydowanie obstaję przy swoim. Dopiero jego (Marcinkiewicza) późniejsze
                postępowani nieco dziwne - chociaż chyba spontaniczne.

                Ale jest jeszcze jeden element Gilowska powiedziała, że zwróciła się do
                premiera, żeby zlożył doniesienie do prokuratury, że jest jako wicepremier RP
                szxantażowana. Dlaczego Marcinkiewicz tego nie zrobił? Nie wiem!
                • bush_w_wodzie Re: Marcinkiewicz postępował tak jak należało... 30.07.06, 23:58
                  sawa.com napisała:

                  > Zdecydowanie obstaję przy swoim. Dopiero jego (Marcinkiewicza) późniejsze
                  > postępowani nieco dziwne - chociaż chyba spontaniczne.


                  nie pozostaje mi wiec nic innego niz pozostac przy swoim. moim zdaniem
                  zapowiedz przyjecia dymisji gilowskiej po komunikacie rip - w razie gdyby sad
                  wszczal postepowanie - i podanie kandydatury nastepnego ministra finanswo -
                  zalatwiloby sprawe


                  >
                  > Ale jest jeszcze jeden element Gilowska powiedziała, że zwróciła się do
                  > premiera, żeby zlożył doniesienie do prokuratury, że jest jako wicepremier RP
                  > szxantażowana. Dlaczego Marcinkiewicz tego nie zrobił? Nie wiem!


                  to mnie akurat nie dziwi. takie oskarzenie winien wniesc ten kto ma dowody
                  • basia.basia Re: Marcinkiewicz postępował tak jak należało... 31.07.06, 00:19
                    bush_w_wodzie napisał:

                    > sawa.com napisała:

                    > >
                    > > Ale jest jeszcze jeden element Gilowska powiedziała, że zwróciła się do
                    > > premiera, żeby zlożył doniesienie do prokuratury, że jest jako wicepremie
                    > r RP
                    > > szxantażowana. Dlaczego Marcinkiewicz tego nie zrobił? Nie wiem!
                    >
                    >
                    > to mnie akurat nie dziwi. takie oskarzenie winien wniesc ten kto ma dowody
                    >

                    A dla mnie to kolejny kamyczek do jego ogródka, bo on wie kto ją szantażował!
            • basia.basia Re: Marcinkiewicz postępował tak jak należało... 31.07.06, 00:15
              sawa.com napisała:

              > postępować w tej sytuacji.
              > Nieprawdą jest, ze postąpił pochopnie. Przecież prosił RIPa, zeby mu dał czas
              > na znalezienie następcy w mf.
              > To Gilowska dała sie ponieść emocjom.

              Czy wtedy gdy się podała o dymisji kiedy jej premier powiedział, że będzie wniosek?

              Mogła rzeczywiście uzgodnić z
              > Marcinkiewiczem, że poda sie do dymisji po wszczęćiu procesu. Może nawet tak
              > było. Tego nie wiemy. Mógł sie nie zgodzić. I miał do tego prawo.
              >
              > Pierwszą powinnością premiera jest dbanie o państwo. I tak postąpił
              > Marcinkiewicz. Nie rozumiem jak możecie mysleć, że powinien postępować inaczej.
              >
              • jack20 Re: Marcinkiewicz postępował tak jak należało... 31.07.06, 00:18
                Ani sorawa usuniecia Gilowskiej ani sprawa usuniecia Marcuinkiewicza nie byla
                profesjonalnie wykonana.
                I oczywiste jest, ze kazdy ma inne zdanie na ten sam temat.
          • basia.basia Re: Dlaczego PiS załatwi Zytę 31.07.06, 00:00
            bush_w_wodzie napisał:

            > basia.basia napisała:

            > > Dla mnie w tej sprawie elementem oczywistym jest to, że Marcinkiewicz
            > > zdymisjonował Zytę wbrew radom Jarosława i Lecha.
            >
            >
            > dlaczego tak myslisz? jakie sa tego przeslanki?

            To wynika z wywiadów przeprowadzonych w trakcie i po z różnymi osobami.
            Marcinkiewicz sam mówił, że hodził na narady do Jarosława a do prezydenta
            telefonował. Rozmawiał też z całym tłumem ludzi w rządzie.
            Dla mnie jest rzeczą wielce zastanawiającą, że RIP skontaktował się nie wprost
            z premierem a z Wassermannem. Czy nie ma, do jasnej chlery, jakichś procedur
            pt." Postępowanie w sytuacji nagłego zagrożenia interesów..."?

            >
            >
            > > Postąpił idiotycznie (i wkrótce zaczął błagać Zytę, by wróciła).
            >
            > to bylo najbardziej absurdalne w tym wszystkim. bo sad nie wszczal procesu z
            > przyczyn formalnych i po porocie zyty sytuacja wrocilaby do punktu wyjscia.

            No więc ten dramat, błaganie itp. miały zatrzeć złe wrażenie i odwrócić uwagę od
            faceta, co to ma serce na dłoni. Och jak on mi wtedy podpadł!!!

            > warto jednak zapamietac i to - ze marcinkiewicz nie proponowal gilowskiej
            > powrotu do ministerstwa finansow. ciekawe - prawda?

            Otóz to! Dlatego swego czasu napisałam, że to komisarzowanie to zmyła a facet
            zostanie wyrolowany ale "w rękawiczkach". Mandat już musiał złożyć.

            >
            > > Jednak zrobił to i jestem pewna,
            > > że za czyjąś radą (nie wiemy o kogo chodzi, kto za tym stoi).
            > > Popełnił błąd kardynalny. Sądzę, że wtedy zapała decyzja, żeby go zdjąć.
            > > I nie dało się go po prostu wyrzucić, bo - on według Karnowskiego -
            > > miał zagrozić, że "wszystko opowie". Stąd pewnie komisarzowanie w
            > > Warszawie.
            >
            >
            > ale co to znaczy `wszystko'? wszystkow sprawie zyty? czy w innych sprawach?

            Tak właśnie Karnowski napisał - bez żadnego wyjaśnienia a jestem pewna, że wie
            lae go zobowiązano pewnie do milczenia. To był w tym artykule w Newsweeku, w
            którym opisuje jak to towarzyszył Marcinkiewiczowi w ostatnich dniach jego
            premierowania.

            >
            > nie wierze w tego rodzaju bledy.

            Uważam, że mu ktoś wmówił, że sprawa jest pewna czyli Zyta będzie zatopiona,
            teczka mocno obciążająca. I lepiej ją wywalić a sytuację wykorzystać.

            uruchomienie teczki zyty stawialo kazia w
            > podwojnym impasie. on sam twierdzil ze to uderzenie w premiera a potem wzywal
            > nawet opozycje na pomoc.

            Jak reakcja Zyty go uświadomiła, że sprawa jest dęta a Zyta będzie walczyć, bo
            jest niewinna.

            z koei edgar popieral ten ruch.

            O! To ważne! Edgar tęsknił do splendorów już od jakiegoś czasu. Kiedy wreszcie
            pojawiła się szansa to się targował o tytuł:)))
            Osobiste ambicje oraz urazy zawsze należy bra pod uwagę, bo człowiek trawiony
            tym czy owym może być łatwym łupem dla wrażego elementu.

            daleki jestem by
            > wierzyc we wszystko co mowia politycy ale sprawa zyty poprzedzajaca dymisje
            > marcinkiewicza i caly szum wokol tej sprawy znamionuje ostra walke buldogow pod
            >
            > dywanem

            Z udziałem jakichś szarych eminencji, które mają swoje interesy.

            >
            > zachowanie zyty takze oceniam krytycznie. zachowala sie jak amatorka oddajac
            > sie do dyspozycji premiera przed wszczeciem procesu lustracyjnego.

            A ja uważam buszu, że się achowała bardzo inteligentnie. Powiedziała na wstępie,
            że na pierwszą wieść o sprawie podała się do dymisji, która nie została
            przyjęta. Potem trwał dziwny kontredans z popychaniem jej ku dymisji. Powiedział
            w dniu koferencji, że jest po uważnej lekturze ustawy lustracyjnej i wie jakie
            ma prawa i dlatego nie poda się do dymisji, bo to by jej uniemożliwiło
            wyjaśnienie sprawy, za to oddaje się do dyspozycji premiera. A ten po pół
            godzinie ją zdymisjonował. Ona liczyła na to, że on się powstrzyma!

            dzieki temu
            > ruchowi ulatwila zadanie temu kto ja chcial zalatwic. ciekawe kto ja do tego
            > namowil... sadze ze w czerwcu nie konsultowala sie raczej z politykami po...
            >

            Ona się skonsultowała z ustawą lustracyjną i pokazała, że komuś bardzo zależało
            na jej dymisji. Wskazanie było jasne a kto nim kierował to jest zagadka. On
            musiał sądzić, że bez niej będzie mu łatwiej i jego pozycja się wzmocni.
            Nie chcę się wyrażać...

            > chcialbym choc watpie. sprawa jest na takim szczeblu ze na pewno przygotowana
            > jest starannie... jak co poniektore teczki

            Ciekawe czy Zyta zechce milczeć?
            • bush_w_wodzie Re: Dlaczego PiS załatwi Zytę 31.07.06, 00:23
              basia.basia napisała:

              > > > zdymisjonował Zytę wbrew radom Jarosława i Lecha.
              > >
              > >
              > > dlaczego tak myslisz? jakie sa tego przeslanki?
              >
              > To wynika z wywiadów przeprowadzonych w trakcie i po z różnymi osobami.
              > Marcinkiewicz sam mówił, że hodził na narady do Jarosława a do prezydenta
              > telefonował. Rozmawiał też z całym tłumem ludzi w rządzie.


              najwyrazniej jednak w wyniku tych rozmow jego zamiar dymisjonowania sie nie
              zachwial. trudno jednak powiedziec kto i co radzil. watpie zeby ktorakolwiek ze
              stron miala ochote ujawniac to co naprawde miala do powiedzenia w tej sprawie



              > Dla mnie jest rzeczą wielce zastanawiającą, że RIP skontaktował się nie wprost
              > z premierem a z Wassermannem. Czy nie ma, do jasnej chlery, jakichś procedur
              > pt." Postępowanie w sytuacji nagłego zagrożenia interesów..."?


              naprawde? to zadziwiajace


              > >
              > >
              > > > Postąpił idiotycznie (i wkrótce zaczął błagać Zytę, by wróciła).
              > >
              > > to bylo najbardziej absurdalne w tym wszystkim. bo sad nie wszczal proces
              > u z
              > > przyczyn formalnych i po porocie zyty sytuacja wrocilaby do punktu wyjsci
              > a.
              >
              > No więc ten dramat, błaganie itp. miały zatrzeć złe wrażenie i odwrócić
              > uwagę od faceta, co to ma serce na dłoni. Och jak on mi wtedy podpadł!!!
              >


              mnie tez tym mocno podpadl. to czystej wody hipokryzja. ale - mogla to byc
              tylko proba zdystansowania sie od sprawy - a nie zamaskowania sprawstwa - choc
              tym razem pijar nie mogl oslonic rzeczywistosci



              > > warto jednak zapamietac i to - ze marcinkiewicz nie proponowal gilowskiej
              >
              > > powrotu do ministerstwa finansow. ciekawe - prawda?
              >
              > Otóz to! Dlatego swego czasu napisałam, że to komisarzowanie to zmyła a facet
              > zostanie wyrolowany ale "w rękawiczkach". Mandat już musiał złożyć.
              >


              tez sie zastanawiam czy kazio dotrwa do wyborow jako kandydat pis. jeli pis
              mysli powaznie o prezydenturze w-awy a naprawde chce ubic kazia to zadanie maja
              zlozone. musza ubic kazia i hanie kwitami a potem wstawic kogos w miare
              popularnego...

              ja ne wykluczam tez takiego wariantu - ze sugerowane sklocenie kazia z
              kaczynskimi jest w isotcie tylko gra przed-wyborcza ktora ma uwiarygodnic kazia
              w oczach zwolennikow po i innych niechetnych pis-owi


              zgadzam sie z toba ze - w sferze faktow - za przedwczesna dymisje gilowskiej
              odpowiedzialnosc ponosi kazio - ktoremu nie pomagaja obludne zaproszenia
              gilowskiej do rzad. pytanie - czy to byla jego samodzielna decyzja czy tez
              wykonywal on czyjes polecenia? albo dostal propozycje nie do odrzucenia?
              • basia.basia HGW goni Kazia:) 31.07.06, 00:48
                bush_w_wodzie napisał:


                > > Dla mnie jest rzeczą wielce zastanawiającą, że RIP skontaktował się nie w
                > prost
                > > z premierem a z Wassermannem. Czy nie ma, do jasnej chlery, jakichś proce
                > dur
                > > pt." Postępowanie w sytuacji nagłego zagrożenia interesów..."?
                >
                >
                > naprawde? to zadziwiajace

                Sam Marcinkiewicz powiedział, że o szykowanym wniosku lustracyjnym Zyty
                dowiedział się "nie bezpośrednio". Potem wyszło na jaw, że od Wassermanna.

                >
                > > > warto jednak zapamietac i to - ze marcinkiewicz nie proponowal gilo
                > wskiej
                > >
                > > > powrotu do ministerstwa finansow. ciekawe - prawda?

                Tym bardziej, że sprawa się wydała za sprawą GW (jak dobrze są poinformaowani!),
                która na pierwszej stronie dała tytuł, że Zyta zostanie zdymisjonowana i
                zastąpiona Wojciechowskim. I już się nie dało sprawy ukryć.
                Wkrótce zresztą ten gość został wyautowany!

                >
                > tez sie zastanawiam czy kazio dotrwa do wyborow jako kandydat pis. jeli pis
                > mysli powaznie o prezydenturze w-awy a naprawde chce ubic kazia to zadanie maja
                >
                > zlozone. musza ubic kazia i hanie kwitami a potem wstawic kogos w miare
                > popularnego...

                Albo odpuszczą sobie Warszawę:) To nie jest łatwy kawałek chleba:)

                >
                > ja ne wykluczam tez takiego wariantu - ze sugerowane sklocenie kazia z
                > kaczynskimi jest w isotcie tylko gra przed-wyborcza ktora ma uwiarygodnic kazia
                >
                > w oczach zwolennikow po i innych niechetnych pis-owi

                Chyba wczoraj pokazał się nowy sondaż PGB na temat Warszawy i HG ściga Kazia ostro:)

                Znalazłam:)

                wiadomosci.wp.pl/kat,1342,wid,8423851,wiadomosc.html
                A przy okazji o Kaziu, który ma długi jęzor:
                www.se.com.pl/se/index.jsp?place=mainLead&news_cat_id=1585&news_id=114220&scroll_article_id=114220&layout=1&page=text&list_position=1
                >
                >
                > zgadzam sie z toba ze - w sferze faktow - za przedwczesna dymisje gilowskiej
                > odpowiedzialnosc ponosi kazio - ktoremu nie pomagaja obludne zaproszenia
                > gilowskiej do rzad. pytanie - czy to byla jego samodzielna decyzja czy tez
                > wykonywal on czyjes polecenia? albo dostal propozycje nie do odrzucenia?
                >
                • dr.szfajcner Re: HGW goni Kazia:) 31.07.06, 01:02
                  basia.basia napisała:


                  > Albo odpuszczą sobie Warszawę:) To nie jest łatwy kawałek chleba:)

                  Po rzadach Pisu trzeba bedzie ja odbudowywac :-)
                  To tylko czesciowy zart.
                  Dobrze sie rzadzi po gospdarnycm poprzedniku, czy to
                  jest Piskorski, ktory napchal kase miejska, czy Gronicki,
                  ktory napchal kase Centralna.
                  Wyglada na to ze kasa Warszwska jest pusta, a w centralnej
                  tez sie skonczyly pieniazki po Belce...
    • sawa.com A nie przychodzi Wam do głowy, że to obcy 30.07.06, 22:50
      miesza w polskim kotle?
      • basia.basia Re: A nie przychodzi Wam do głowy, że to obcy 30.07.06, 22:53
        sawa.com napisała:

        > miesza w polskim kotle?

        Mnie przyszło i swego czasu nawypisywałam się na ten temat:) Użyłam słowa
        "wraży" ale ten (czy ci) wraży działa w środku, na co wskazują okoliczności. I
        tu jest problem, i to wcale nie jest śmieszne.
      • kataryna.kataryna Re: A nie przychodzi Wam do głowy, że to obcy 30.07.06, 22:56
        sawa.com napisała:

        > miesza w polskim kotle?



        Przychodzi, przychodzi. Obca i swoja agentura.
      • bush_w_wodzie Re: A nie przychodzi Wam do głowy, że to obcy 30.07.06, 23:06
        sawa.com napisała:

        > miesza w polskim kotle?

        obcy na pewno mieszaja w polskim kotle. obawiam sie ze zadna partia (nie
        wylaczajac pis lpr czy samoobrony) nie jest wolna od obcych wplywow. nie mowiac
        juz o specsluzbach: bylych obecnych i przyszlych.

        nic by z tego mieszaia nie wyszlo - w przypadku zyty - gdyby nie pomoc
        marcinkiewicza. i o ile mozna spekulowac na temat tego kto potajemnie miesza -
        to nie sposob zignorowac publicznie znane fakty.


        trudno tez nie zauwazyc kto najbardziej korzysta na utrzymywaniu nieprzyjaznego
        kursu polskiej dyplomacji wobec niemiec i ue
    • no_login_today Re: Dlaczego PiS załatwi Zytę 30.07.06, 23:19
      To dobre pytanie! Ale w cały kontekst nie wierze za bardzo, przecie wszyscy
      wiedzą, żeś najemnikiem PiSuaru i to takim ala "Zojka" która wykona każde
      zadanie:(
      • hrabia.m.c Re: Dlaczego PiS załatwi Zytę 30.07.06, 23:22
        Tak kaczorowi z kabały wyszło i już.
    • jack20 Re: Dlaczego PiS załatwi Zytę 30.07.06, 23:35
      Nie doszukuj sie horroru tam gdzie go nie ma po prostu.
      Jestes ponoc "ekspertka" i fanka w sprawach pisu?
      • hrabia.m.c Re: Dlaczego PiS załatwi Zytę 30.07.06, 23:53
        Pasowła im po wyborach,żeby po zrobić na złość(ala kurski)
        a po trzech miesiacach zaczela ich uwierać ,
        i z kazikiem za blisko była,
        więc
        TECZKA i szlus.
        • jack20 Re: Dlaczego PiS załatwi Zytę 31.07.06, 00:06
          Mimo ze obaj gentelmeni opanowali gry strategicznie nie doszukiwalbym sie
          kolejnego dna w ten samej beczce.
    • homosovieticus Wiesz juz dlaczego PiS lub PO załatwili Zytę? 31.07.06, 15:07
      To ciekawe bardzo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka