kataryna.kataryna
30.07.06, 18:44
Tydzień po tym jak ją zaprosił do rządu? Bo tydzień po nominacji dostała
wezwanie od Rodzika.
To pytanie całkiem serio do tych, którzy wierzą, że to PiS ałatwił Zytę, żeby
się jej pozbyć z rządu bo była zbyt niezależna a nie można się jej było pozbyć
normalnie. Może potraficie wyjaśnić dlaczego PiS zaczął się jej pozbywać już
tydzień po wzięciu jej do tego rządu?
Dla przypomnienia, co wtedy pisała Rzepa:
"Wypchnięcie Zyty Gilowskiej z partii w maju zeszłego roku nie spowodowało
spadku notowań PO. Może się jednak okazać, że nastąpi teraz, po jej udanym
transferze do rządu Kazimierza Marcinkiewicza. Dlaczego? Powód jest prosty.
Gilowska to osoba bardzo medialna i lubiana przez sympatyków PO. Dla wielu z
nich jej odejście było niezrozumiałe. Nastąpiło jednak już w bitewnym szumie
kampanii wyborczej, co osłabiło wagę wydarzenia.
Teraz przyszedł czas płacenia przez liderów PO rachunków wystawionych kilka
miesięcy temu. Zdaniem socjologów część wyborców Platformy uzna, że liderzy
popełnili błąd, doprowadzając do odejścia z partii wiceprzewodniczącej. Nie
potrafili jej docenić wtedy, gdy z nimi pracowała. Docenili ją natomiast
polityczni konkurenci z PiS, należy im się więc za to nagroda w postaci
politycznej sympatii. Co na to politycy Platformy? Jej lider Donald Tusk po
raz pierwszy kilka dni temu przyznał, że był za mało zdeterminowany w
zatrzymaniu Zyty Gilowskiej. To przyznanie się do błędu było już jednak
spóźnione. Dokładnie w tym czasie obecna wicepremier powiedziała "tak"
Jarosławowi Kaczyńskiemu."
Jak pamiętamy, wszyscy uznali wzięcie Gilowskiej do rządu za uderzenie w PO. A
Tusk ubolewał, że Zyty w PO nie zatrzymał.
Gdzie tu logika? Dlaczego PiS w tydzień po transferze osłabiającym PO miałby
swoją nową gwiazdę niszczyć? Dlaczego Tusk wiedząc o problemach lustarcyjnych
Zyty ubolewał, że jej w PO nie zatrzymał?
Tusk i Rokita tak przekonująco mówili, że Zytę załatwił PiS. Ja chętnie
uwierzę tylko niech mi ktoś wytłumaczy dlaczego zaczął ją załatwiać tydzień po
spektakularnej nominacji. I skąd Palikot i PO wiedziało już wtedy, że będzie
załatwiona teczką choć dopiero co płakali, że jej nie zatrzymali?