Gość: pp Re: Dzień Rywina IP: 81.15.237.* 23.02.03, 12:09 Michnik i Rapaczyńska do pierdla lub na Biełyje Miedwiedi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek Re: Dzień Rywina IP: *.waw1.cyber-cafe.pl 23.02.03, 12:49 Rywin ma nędznych obrońców - świetnych w procedurze, ale kompletnie nie potrafiących uwiarygodnić tego, co twierdzi ich klient. Nawet to oświadczenie jest napisane beznadziejnie. Jak się zdaje - na szczęście. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S. Flores Przeczytane w "Nie" (długie) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.03, 12:59 Rywin powiedział wczoraj mało, a jednak o jedno kłamstwo za dużo. Ewidentnie kłamał mówiąc, że zetknął się z Millerem tylko dwa razy. Czyżby chciał bronić swojej skóry broniąc premiera? Poniższy tekst Urbana też daje do myślenia: "Co uwiera Millera - pewność siebie i niepewność jutra 3 lutego "Gazeta Wyborcza" przedrukowała rozmowę red. Moniki Olejnik z premierem Millerem odbytą dzień wcześniej w Radiu Zet. Oto fragment dotyczący tygodnika "NIE" i Urbana. Monika Olejnik: – Jerzy Urban napisał w "Nie": "Rywin musiał wiedzieć tyle różnych rzeczy o premierze lub bliskich mu ludziach, że przypuszczał, że premier nie odważy się zaprzeczyć jego wiarygodności, gdy pojawił się u Michnika, proponując wielką łapówkę. Logicznie rozumując, podejrzewać trzeba, że idąc z tą propozycją łapówki, Rywin miał powody, żeby w ogóle nie bać się premiera". Premier Leszek Miller: – Poprosiłem szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Andrzeja Barcikowskiego, żeby jako szef ABW odbył w tej sprawie rozmowę z panem Urbanem i zapytał, czy są jakieś przesłanki, dowody, które mogłyby się stać przyczyną postępowania w tej sprawie. – I jakie są wnioski Barcikowskiego? – Mam oświadczenie, że Jerzy Urban nie potrafił podać tego rodzaju więzi, o których wspomina czy które sugeruje. (...) I jeszcze jedno, o czym jeszcze nikomu chyba publicznie nie mówiłem. Z różnych źródeł dotarła do mnie informacja, że jest podobno fotografia, na której jestem razem z Lwem Rywinem na rybach, w rezydencji mazurskiej pana Rywina. Byli ludzie, którzy mówili – opisując tę fotografię – że to jest prawdopodobnie jesień. Poprosiłem o pokazanie mi tej fotografii, bo jako żywo nie mogłem sobie przypomnieć, żebym kiedykolwiek był u pana Rywina. No i ta osoba, która zapewniała mnie solennie, że jest w posiadaniu tej fotografii, a w każdym razie, że wie dokładnie, że ta fotografia istnieje, z pewną konfuzją oświadczyła, że padła ofiarą mistyfikacji, że nigdy takiej fotografii nie było. I taka jest ta nasza warszawka. – Warszawka mówi również – pisze się w tygodniku Urbana – że być może za sprawą stoi Pana syn... – Aż się zachłysnąłem. Ta sprawa również była przedmiotem zainteresowania szefa ABW. Z takim samym skutkiem. Traktuję to jako plotkę i do wszystkich, którzy uważają, że to może mieć miejsce, mogę tylko dzisiaj powiedzieć: Jak chcecie ze mną walczyć, to proszę bardzo. Jestem na to gotowy, przyzwyczajony. Ale proszę nie starać się zaczepiać mojej rodziny w taki właśnie sposób, bo to ja jestem premierem i ja chcę ponosić odpowiedzialność. Ja jestem gotów zetrzeć się z każdym, kto będzie mnie o cokolwiek pomawiał. Wyjaśnienia redaktora "NIE" Wypowiedzi radiowe premiera stwarzają wrażenie, że jestem nieodpowiedzialnym plotkarzem, a opinie, które publikuję, nie mają żadnego oparcia. W obronie własnej i wiarygodności tygodnika "NIE" przedstawię więc niektóre zdarzenia. 1. Szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego min. Andrzej Barcikowski 9 stycznia 2003 r. zaprosił mnie na prywatną kolację wyjaśniając, że pragnie poznać moje opinie o różnych sprawach. Gdybym był świadom, że szef Agencji, na zlecenie premiera, prowadzi dochodzenie, aby dociec, na czym oparłem przypuszczenie, że Rywin musiał wiedzieć tyle rzeczy o premierze lub bliskich mu ludziach, że żądając łapówki w "Agorze", nie bał się powoływać ponoć u Rapaczyńskiej na Millera – wówczas żądałbym formalnego przesłuchania w formie przewidzianej przez prawo. Logicznie rozumując – pisałem – podejrzewać trzeba, że idąc z propozycją łapówki, Rywin miał powody, by w ogóle nie bać się premiera. Logiczne to rozumowanie oparłem na następujących przesłankach. Kiedy w ostatniej dekadzie lipca 2002 r. dowiedziałem się o sensacyjnej wizycie Rywina u Rapaczyńskiej, a potem u Michnika i o przebiegu konfrontacji Miller–Michnik–Rywin, zaraz poprosiłem mojego znajomego Lwa Rywina o rozmowę. Zapytałem, czy idąc do Rapaczyńskiej i Michnika nie znał pogłosek, iż już około dwóch tygodni wcześniej premier miał obiecać Michnikowi takie zmodyfikowanie projektu ustawy o ładzie medialnym, żeby "Agora" mogła prowadzić działalność telewizyjną. Żądał więc łapówki za coś podobno już załatwionego bez niego. (Zresztą wcześniej opublikowałem w "NIE" opinię, że Miller nie wygra w tej sprawie z Michnikiem). Lew Rywin odparł, że nie wiedział o takim nieformalnym porozumieniu Millera i Michnika. Drugie moje pytanie do Rywina: czy idąc do Rapaczyńskiej rzekomo z upoważnienia premiera nie przewidywał, że Michnik natychmiast zadzwoni do Millera, aby sprawdzić jego "pełnomocnictwo" – co by przecież od razu zdezawuowało jego misję. Lew na to nie odpowiedział. Nie dał żadnego objaśnienia. Ponieważ Lew Rywin wiedział o łatwym dostępie Michnika do premiera, wyciągnąłem z tego logiczny wniosek, że Rywin z jakichś tajemniczych powodów nie bał się, że Miller natychmiast go zdezawuuje u Michnika. Co więcej, Rywin w rozmowie zdradzał lęk, że Michnik nada sprawie rozgłos nie zaś, że uczyni to premier. Nie bał się też ewentualnych prawnych posunięć pokrzywdzonego przezeń Millera. Lew Rywin radził się, czy iść do Michnika błagać go o dyskrecję. Zarazem moją radę, żeby do premiera napisał list z przeprosinami, puścił wówczas mimo uszu. Jednostronność obaw Rywina dała mi do myślenia. W poniedziałek 12 sierpnia na zaproszenie premiera odbyłem z nim rozmowę dotyczącą różnych wątków afer, o których pisaliśmy w "NIE" lub tylko przez nas bezowocnie badanych, nie zakończonych publikacją. Rozmawialiśmy także o aferze Rywina. Wyraziłem pogląd, że jego wyprawa po łapówkę wyrastała z doświadczeń biznesmenów, że przekupstwo jest sposobem załatwiania spraw. Namawiałem więc Leszka Millera, żeby osobiście i niezwłocznie o aferze Rywina ogłosił. Stwarzałoby mu to – argumentowałem – politycznie korzystną okazję do zademonstrowania swej nieprzekupności, a zarazem zasygnalizowania całemu podległemu premierowi aparatowi władzy, że próby łapownictwa nie będą skrywane ani tolerowane. Miller kontrargumentował, że ogłoszenie przezeń o tym, iż powołując się na niego Rywin żądał łapówki od "Agory", tylko wzmocni w społeczeństwie ogólne wrażenie, że pewne sprawy załatwiane są z władzami za łapówki – skoro ktokolwiek śmie jej żądać nawet w imieniu szefa rządu. Każdy z nas pozostał przy swoim zdaniu. Kanwą dwóch rozmów z premierem w sierpniu 2002 nie była jednak sprawa Rywina, lecz opublikowanie przeze mnie w "NIE" tekstu, w którym namawiałem premiera Millera do wykrycia i ujawnienia afery we własnych szeregach, tj. w SLD. Leszek Miller odniósł z felietonu wrażenie, iż mogę mieć taką aferę zbadaną i relację o niej przygotowaną do druku. Zaprzeczyłem. Wskazywałem tylko na różne badane przez "NIE" tropy mogące świadczyć o istnieniu korupcji na wysokim szczeblu. Wyjaśniłem, że redakcja nie dysponuje takimi możliwościami śledczymi jak urzędowy aparat policyjny i prokuratorski. Często nie jesteśmy w stanie udowodnić korupcyjnego podłoża spraw, o których piszemy w "NIE", choć przebiegu nie można wyjaśnić inaczej niż podejrzewając przekupstwo. Taki sam mniej więcej charakter i przebieg miały spotkania z licznymi ministrami, którzy odwiedzali mnie sondując m.in., czy nie szykuję publikacji o jakiejś aferze w SLD. Odbywały się one z inicjatywy moich gości. Na przykład 2 sierpnia byli u mnie minister Marek Wagner, szef Kancelarii Premiera, i Krzysztof Janik, minister spraw wewnętrznych, 14 sierpnia Grzegorz Kurczuk, minister sprawiedliwości itd. Jednorodny charakter zainteresowań rozmówców kazał mi przypuszczać, że wizyty te stanowią rządową akcję sonda-żową w "NIE". Zajmuję się komentowaniem zjawisk politycznych. Wszystko to, co tu przedstawiłem, upoważnia zaś publicystę do wyrażenia drukiem poglądu, że w oparciu o logiczne rozumowanie (więc nie żadną wiedz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: reed Re: Dzień Rywina IP: *.ropczyce.sdi.tpnet.pl 23.02.03, 13:09 Można pogratulować Telewizji Polskiej nowego produktu "Made in Poland" pod nazwą "Big Tawariszcze"- Już mało kogo interesuje co się dzieje w Kraju,nieważna tragiczna sytuacja gospodarczo-finansowa.nieważne wzrastające bezrobocie,nieważny upadek zakładów i to już nawet w Warszawie,nieważne raz poraz wstrząsające Krajem strajki itd,itd-ważne czy pan x spotkał się z panem y w tym dniu czy w innym.Pan x będzie niedługo twierdził że jadł jajka na twardo,a pan y , że na miękko- wszyscy ten dylemat będą roztrząsać ,tymczasem kolejny pan z powie ,że to była jajecznica.I tyle (oczywiście w przenośni ) dowiemy się z pracy tej komisji ,w której większość głównych aktorów dobrze odgrywa wcześniej ustalone role.Za parę miesięcy mało kto będzie zwracał na jej pracę uwagę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tadeusz Re: MICHNIK I JEGO KOLEDZY !!! IP: *.net 23.02.03, 14:40 Mafia, korupcja i politycy: 1. W ustawie z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (....) w art. 52 w pkt.1 skreśla się lit. „c” Przegłosowanie tego zapisu przez Sejm w ubiegłą sobotę wywołało polityczne i finansowe trzęsienie ziemi. Spór na ten temat trwał trzy godziny, dwukrotnie przerywano głosowanie na żądanie UW i AWS i ostatecznie aż 133 posłów wstrzymało się od głosu nie chcąc skreślenia tajemniczej litery „c”. Nic dziwnego, skreślenie litery „c” kosztować będzie przyjaciół Kwaśniewskiego, Michnika, Krauzego i Czarzastego blisko miliard zł. 2. Sprawa ustawy darowującej ponad miliard zł. akcjonariuszom wybranych spółek to jedna z największych afer finansowo- politycznych ostatnich lat. Kompromituje ona rząd, niektóre partie polityczne, i licznych parlamentarzystów. Okazuje się bowiem, iż prawdziwe są najgorsze opinie wskazujące na to, że parlament wykorzystywany jest jako narzędzie mafii finansowych do rozdrapywania między siebie publicznych pieniędzy. 3. Państwo polskie jest biedne. Komunizm pozostawił głębokie rany a układ „Okrągłego Stołu”, uwłaszczenie komunistycznej i esbeckiej nomenklatury, utrudnia wydobycie się z nędzy. Nie ma więc pieniędzy na lecznictwo, szkolnictwo, walkę z bezrobociem. Pieniędzy nie ma dla biednych i na obronę Rzeczypospolitej ale są dla złodziei na wysokich stanowiskach. Tak grabiono Skarb Państwa za rządów komunistów i UW, gdy to ustawą powołano do życia Fundusz Obsługi Zadłużenia Zagranicznego, prywatyzowano Bank Śląski, tworzono tzw. Narodowe Fundusze Inwestycyjne, dofinansowywano banki miliardami zł. michnik co ZAPOMNIAŁEŚ ????? Teraz grasz znowu o kasę,UNIA EURO- PEJSKA TUŻ,TUŻ CO SZUBRAWCO ?. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jest metoda WYKRYWACZ KLAMST!! IP: *.cyberia.com.pl 23.02.03, 16:23 na to wszystko jest jedna metoda Wykrywacz Klamst przy zeznaniu i wszysko jasne kto mowi prawde - wart osie zastanowic Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S. Flores Re: WYKRYWACZ KLAMST!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.03, 17:48 Gość portalu: jest metoda napisał(a): > na to wszystko jest jedna metoda Wykrywacz Klamst przy zeznaniu i wszysko jasne > > kto mowi prawde - wart osie zastanowic Niestety nawet ta metoda zawodzi, jeśli odmawia się zeznań... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bogdan Re: Dzień Rywina IP: *.vline.pl / 172.16.2.* 23.02.03, 17:04 Według mnie to nie jest tak ,że Michnik plus Agora to jest białe a Rywin plus inni to czarne.Juz sam sposób skomentowania podczas konferencji przez Michnika treści oświadczenia Rywina daje dużo do myślenia.Agora dała dużo powodów by taka historia zaistniała. Rywin zarzucając Michnikowi zmanipulowanie nagrania ma na uwadze nie wycinanie czy też inne zabiegi techniczne na tym materiale ale to ,że tam nie ma treści całego ich spotkania.Przecież to przeciętnie inteligentny człowiek tak rozumie ale ku zdziwieniu Michnik (tak błyskotliwy zawsze)całkowicie nie wie o co idzie.Tłumaczy ,że ekspertyzy wykazały,że nie było ingerencji w ten materiał.Panie Michnik tego panu Rywin nie zarzuca lecz mówi,że to nie jest pełna treść waszych rozmów w gabnecie i jego otoczeniu.Dziwną amnezję pan tu wykazuje.Takich faktów mógłbym jeszcze wielw podać, szczególnie w prowokowaniu Rywina przez Agorę ale na razie tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr7777 Re: Dzień Rywina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.03, 18:35 Gość portalu: Bogdan napisał(a): > Według mnie to nie jest tak ,że Michnik plus Agora to jest białe > a Rywin plus inni to czarne.Juz sam sposób skomentowania podczas > konferencji przez Michnika treści oświadczenia Rywina daje dużo > do myślenia.Agora dała dużo powodów by taka historia zaistniała. > Rywin zarzucając Michnikowi zmanipulowanie nagrania ma na uwadze > nie wycinanie czy też inne zabiegi techniczne na tym materiale > ale to ,że tam nie ma treści całego ich spotkania.Przecież to > przeciętnie inteligentny człowiek tak rozumie ale ku zdziwieniu > Michnik (tak błyskotliwy zawsze)całkowicie nie wie o co > idzie.Tłumaczy ,że ekspertyzy wykazały,że nie było ingerencji w > ten materiał.Panie Michnik tego panu Rywin nie zarzuca lecz > mówi,że to nie jest pełna treść waszych rozmów w gabnecie i jego > otoczeniu.Dziwną amnezję pan tu wykazuje.Takich faktów mógłbym > jeszcze wielw podać, szczególnie w prowokowaniu Rywina przez > Agorę ale na razie tyle. Wybacz, ale nawet z fragmentu rozmowy wynika ponad wszelką wątpliwość, że Rywin składał korupcyjną propozycję. I temu nie można zaprzeczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vektor Re: Dzień Rywina IP: *.futuro.zax.pl 23.02.03, 17:53 rywinowi tej grubej szui wydaje sie chyba że gar w jakimś amerykańskim filmie, przecież on sobie z nas jaja robi, on sie z nas śmieje, widoczne to już było wtedy gdy zaczął gadke z Michnikiem przecież takiej agrogancji nie obserwuje sie nawet u pospolitych przestępców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michnik odpowiedz Re: Dzień Rywina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 23.02.03, 18:08 Etyka jak w zwykle w waszym serwerze na najwyższym poziomie. Sam etos. Tytuł że Rywin nie odpowiada na pytania. I ma rację. A Michnik to odpowiada?????, uczciwy jak cholera, gdyby nie obrońcy Rywina nikt by nie wiedział że wielki guru opozycji ma coś do ukrycia. Z jakich racji Rywin ma gadać w publicznym miejscu o tym o tym na co inni nie chcą odpowiadać w prokuratorze. Czy Michnik ma większe prawa. Rywinowi przysługuje prawo do obrony sformułowane już od czasów rzymskich. Jeśli Michnik nie chce odpowiadać na pytania także obrońców Rywina, to znaczy że sam kręci. W sądzie zobaczymy czy też będzie odmawiał odpowiedzi na pytania obrońców Rywnia. Ta cała komisja śledcza, to wielki schow który nic daje. Obserwując tok jej prac, wyraźnie widać, kto zwykły krętacz polityczny i buduje sobie karierę polityczna. Pana przesłuchanie, a zwłaszcza odpowiedzi na pytania, panie Michnik, to zwykły "szoł" medialny i przemówiwnia polityczne jedno za drugim. Nas nie interesują pana przemówienia i przemyślenia tylko fakty, fakty!!!!!!! Jakim prawem nazywa pan Rywina bandytą, to nie pan wydaje wyroki w Polsce. Jaklim prawem mówi pan choćby "po pijaku" że kogoś zmusi do emigracji, proszę się nie zasłaniać "swobodą poetycką" w pana wypowiedziach, bo każdy w stosunku do pana także ją zastosuje, nawet i ja aż panu pójdzie w pięty i może mnie pan zaskarżyć do sądu, a w obronie powołam się na pana zdanie w tej materii. Wolno panu "poetyzować", wolno i mnie. To żenujące że przywołuje pan tą tak piękną myślą starożytnych myślicieli, do tak niecnych pana wypowiedzi. Niech pan odpowie na pytania obrońców Rywina, inaczej każdy izna na tej samej zasadzie że jest pan zwykłym krętaczem któremu najbardziej zależało na tym aby mieć i gazetę ogolnopolską i TV aby sączyć w głowy pańskie pomysły i pana kolegów????. Jeśli chce pan być wiarygodny, to odpowiedzić na te pytania obrońców i nie skazywać nikogo przed wydaniem wyroku. Dokładnie pamiętam coście wyrabiali z Oleksym. Czy już go pan za to przeprosił. Niech pan nie będzie sędzią najwyższym w tym kraju, jeszcze pan nie osiągnoł tego poziomu. proszę dać szanśe POLSKIM SĄDOM. Niech pan skończy z nagonką na wszystkich i wszystko, pan nie ma jeszcze monopolu na wszechwiedzę i wszechmądrość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr7777 Re: do obrońców Rywina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.03, 18:48 Kiedy ukazał się artykuł w "GW" byłem pewny, że Rywin jest skończony. Przyznał się przecież do popełnienia przestępstwa i to wobec dwóch świadków (Michnik i Miller). Jego dalsze losy powinny wyglądać następująco - proces, wyrok, niekoniecznie więzeienie, ale na pewno publiczna infamia. Tymczasem Rywin ma się dobrze, ba nawet domaga się specjalnego traktowania. Przynosi telefon stacjonarny i nową komórkę, żąda (bo trudno to nazwać prośbą) paszportu, rzuca oskarżenia bez dowodów, recenzuje skład komisji śledczej. Słowem zachowuje się jakby nic nie zrobił. Z tego, że Michnik odmówił odpowiedzi na pytania obrońców Rywina nie czyniłbym sprawy. Po pierwsze to są tylko słowa tych dwóch panów, po drugie nawet jeżeli tak się stalo to Michnik miał po temu prawne podstawy (np. tajemnica dziennikarska). Gdyby było inaczej prokurator musiałby zareagować. Poza tym proponuję aby ktoś z internetowych obrońców Rywina przedstawił taką wersję wydarzeń z której wynikałoby, że Rywin jest niewinny, tj. nie popełnił żadnego przestępstwa. Bo jest dowód namacalny w postaci taśmy, z którego wynika ewidentnie, że próbował podjąć się płatnej protekcji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rom Re: do obrońców Rywina IP: *.wa.bigpond.net.au 24.02.03, 07:45 Gość portalu: piotr7777 napisał(a): > Kiedy ukazał się artykuł w "GW" byłem pewny, że Rywin jest skończony. Przyznał > się przecież do popełnienia przestępstwa i to wobec dwóch świadków (Michnik i > Miller). Jego dalsze losy powinny wyglądać następująco - proces, wyrok, > niekoniecznie więzeienie, ale na pewno publiczna infamia. > Tymczasem Rywin ma się dobrze, ba nawet domaga się specjalnego traktowania. > Przynosi telefon stacjonarny i nową komórkę, żąda (bo trudno to nazwać prośbą) > paszportu, rzuca oskarżenia bez dowodów, recenzuje skład komisji śledczej. > Słowem zachowuje się jakby nic nie zrobił. > Z tego, że Michnik odmówił odpowiedzi na pytania obrońców Rywina nie czyniłbym > sprawy. Po pierwsze to są tylko słowa tych dwóch panów, po drugie nawet jeżeli > tak się stalo to Michnik miał po temu prawne podstawy (np. tajemnica > dziennikarska). Gdyby było inaczej prokurator musiałby zareagować. > Poza tym proponuję aby ktoś z internetowych obrońców Rywina przedstawił taką > wersję wydarzeń z której wynikałoby, że Rywin jest niewinny, tj. nie popełnił > żadnego przestępstwa. Bo jest dowód namacalny w postaci taśmy, z którego wynika > > ewidentnie, że próbował podjąć się płatnej protekcji. ----------------- otoz, Rywin mowi prawde, w internecie Michnik przedstawil niepelne nagranie, a ja sama upominalam sie w GW o caly tekst, bo naprawde chce uslyszec te pania co to liczy wyniki procentowe owej propozycji; do tej pory, pomimo moich listow GW, nie naniosla prawdy,czyli calego nagrania... czyli w jezyku prawniczym; nie mozna odniesc sie do wyrywkowej wersji; a tylko i wylacznie w calosci... wytlumacze prawniczo dal jasnosci, ze np. przyjmijmy, ze ktos sklada oswiadczenie, ze popelniono przestepstwo np. korupcyjne, a rozmowa rozegrala sie na korytarzu... i teraz, powiedzmy, ze rozmowa miala miejsce ale odbyla sie na schodach, a nie tak jak wniesiono ze na korytarzu, to oskarzony, nie podpisze sie pod tym oskarzeniem, jezeli chociazby w jednym momencie jest zmieniona wersja wydarzen, uwazane jest iz calosc jest falszywa... czyli zadaje mu sie pytanie: czy pptwierdza to co jest tu napisane w oskarzeniu? odpowiedz brzmi: nie a wiec, Rywin z punktu prawniczego ma racje, on w swoim oskarzeniu (chociaz malo kto zauwazyl), zaznacza, ze wersja w internecie jest nieprawdziwa... i tu ma racje, faktycznie jest nieprawdziwa, a wczesniej przypominam ze byla o wiele bardziej wycieta... a wiec, moze pan Michnik w koncu umiesci cala wersje? czego sie boi?tego co usunal przed wiedza czytelnikow? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kataryna Re: do obrońców Rywina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.03, 18:38 Gość portalu: piotr7777 napisał(a): > Kiedy ukazał się artykuł w "GW" byłem pewny, że Rywin jest skończony. Przyznał > się przecież do popełnienia przestępstwa i to wobec dwóch świadków (Michnik i > Miller). Jego dalsze losy powinny wyglądać następująco - proces, wyrok, > niekoniecznie więzeienie, ale na pewno publiczna infamia. > Tymczasem Rywin ma się dobrze, ba nawet domaga się specjalnego traktowania. > Przynosi telefon stacjonarny i nową komórkę, żąda (bo trudno to nazwać prośbą) > paszportu, rzuca oskarżenia bez dowodów, recenzuje skład komisji śledczej. > Słowem zachowuje się jakby nic nie zrobił. > Z tego, że Michnik odmówił odpowiedzi na pytania obrońców Rywina nie czyniłbym > sprawy. Po pierwsze to są tylko słowa tych dwóch panów, po drugie nawet jeżeli > tak się stalo to Michnik miał po temu prawne podstawy (np. tajemnica > dziennikarska). Gdyby było inaczej prokurator musiałby zareagować. > Poza tym proponuję aby ktoś z internetowych obrońców Rywina przedstawił taką > wersję wydarzeń z której wynikałoby, że Rywin jest niewinny, tj. nie popełnił > żadnego przestępstwa. Zgadzam się ze wszystkim co tu napisałeś. Otworzyłam wątek w którym obiecałam postawić sześciopak piwa temu, kto poda wiarygodną wersję tego jak mogła wyglądać sprawa Rywina, jeśli przyjąć, że nie było tak jak napisał Smoleński. Jakoś nikt nic nie sensownego nie zaproponował. Łatwiej jest przeczyć oczywistym faktom niż przedstawić własną hipotezę. A najśmieszniejsze jest to, że ci którzy kwestionują wersję Michnika nie robią tego chyba z przekonania o uczciwości Rywina tylko z potrzeby zmieszania z błotem Michnika i Agory. Nawet wbrew zdrowemu rozsądkowi, który każe jednak brać pod uwagę przynajmniej dwa oczywiste fakty: nagranie i konfrontację u Millera w której Rywin się przyznał. Bo jest dowód namacalny w postaci taśmy, z którego wynika > > ewidentnie, że próbował podjąć się płatnej protekcji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiktor bednarczuk Re: Dzień Rywina IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 23.02.03, 22:40 Gość portalu: Michnik odpowiedz napisał(a): > Etyka jak w zwykle w waszym serwerze na najwyższym poziomie. Sam > etos. Tytuł że Rywin nie odpowiada na pytania. I ma rację. A > Michnik to odpowiada?????, uczciwy jak cholera, gdyby nie > obrońcy Rywina nikt by nie wiedział że wielki guru opozycji ma > coś do ukrycia. Z jakich racji Rywin ma gadać w publicznym > miejscu o tym o tym na co inni nie chcą odpowiadać w > prokuratorze. Czy Michnik ma większe prawa. Rywinowi przysługuje > prawo do obrony sformułowane już od czasów rzymskich. Jeśli > Michnik nie chce odpowiadać na pytania także obrońców Rywina, to > znaczy że sam kręci. W sądzie zobaczymy czy też będzie odmawiał > odpowiedzi na pytania obrońców Rywnia. Ta cała komisja śledcza, > to wielki schow który nic daje. Obserwując tok jej prac, > wyraźnie widać, kto zwykły krętacz polityczny i buduje sobie > karierę polityczna. Pana przesłuchanie, a zwłaszcza odpowiedzi > na pytania, panie Michnik, to zwykły "szoł" medialny i > przemówiwnia polityczne jedno za drugim. Nas nie interesują pana > przemówienia i przemyślenia tylko fakty, fakty!!!!!!! Jakim > prawem nazywa pan Rywina bandytą, to nie pan wydaje wyroki w > Polsce. Jaklim prawem mówi pan choćby "po pijaku" że kogoś zmusi > do emigracji, proszę się nie zasłaniać "swobodą poetycką" w pana > wypowiedziach, bo każdy w stosunku do pana także ją zastosuje, > nawet i ja aż panu pójdzie w pięty i może mnie pan zaskarżyć do > sądu, a w obronie powołam się na pana zdanie w tej materii. > Wolno panu "poetyzować", wolno i mnie. To żenujące że przywołuje > pan tą tak piękną myślą starożytnych myślicieli, do tak niecnych > pana wypowiedzi. Niech pan odpowie na pytania obrońców Rywina, > inaczej każdy izna na tej samej zasadzie że jest pan zwykłym > krętaczem któremu najbardziej zależało na tym aby mieć i gazetę > ogolnopolską i TV aby sączyć w głowy pańskie pomysły i pana > kolegów????. Jeśli chce pan być wiarygodny, to odpowiedzić na te > pytania obrońców i nie skazywać nikogo przed wydaniem wyroku. > Dokładnie pamiętam coście wyrabiali z Oleksym. Czy już go pan > za to przeprosił. Niech pan nie będzie sędzią najwyższym w tym > kraju, jeszcze pan nie osiągnoł tego poziomu. proszę dać szanśe > POLSKIM SĄDOM. Niech pan skończy z nagonką na wszystkich i > wszystko, pan nie ma jeszcze monopolu na wszechwiedzę i > wszechmądrość. ODMAWIAM WYPOWIEDZI Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr7777 Re: do obrońców Rywina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.03, 18:57 Jeszcze jedno pytanie? Otóż jak wytłumaczycie odmowę zeznań przed komisją waszego "idola"? Tylko nie mówcie, że skorzystał ze swoejgo prawa, bo to nie zmienia oceny moralnej. Albo bowiem Rywin faktycznie obawia się odpowiedzialnosci karnej a to znaczy, że ma nieczyste sumienie. Albo po prostu nie zależy mu na wyjasnieniu prawdy. Wtedy uznam Rywina za człowieka honoru, kiedy powie "Tak, jestem winny, przepraszam" albo przedstawi dowody swej niewinności. Inaczej będzie dla mnie bezwartościowym śmieciem, nawet jeżeli nie uda mu się przedstawic dowodów winy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rom Re: do obrońców Rywina IP: *.wa.bigpond.net.au 24.02.03, 07:43 Gość portalu: Piotr7777 napisał(a): > Jeszcze jedno pytanie? > Otóż jak wytłumaczycie odmowę zeznań przed komisją waszego "idola"? > Tylko nie mówcie, że skorzystał ze swoejgo prawa, bo to nie zmienia oceny > moralnej. > Albo bowiem Rywin faktycznie obawia się odpowiedzialnosci karnej a to znaczy, > że ma nieczyste sumienie. Albo po prostu nie zależy mu na wyjasnieniu prawdy. > Wtedy uznam Rywina za człowieka honoru, kiedy powie "Tak, jestem winny, > przepraszam" albo przedstawi dowody swej niewinności. Inaczej będzie dla mnie > bezwartościowym śmieciem, nawet jeżeli nie uda mu się przedstawic dowodów winy. > ---------------- otoz, Rywin mowi prawde, w internecie Michnik przedstawil niepelne nagranie, a ja sama upominalam sie w GW o caly tekst, bo naprawde chce uslyszec te pania co to liczy wyniki procentowe owej propozycji; do tej pory, pomimo moich listow GW, nie naniosla prawdy,czyli calego nagrania... czyli w jezyku prawniczym; nie mozna odniesc sie do wyrywkowej wersji; a tylko i wylacznie w calosci... wytlumacze prawniczo dal jasnosci, ze np. przyjmijmy, ze ktos sklada oswiadczenie, ze popelniono przestepstwo np. korupcyjne, a rozmowa rozegrala sie na korytarzu... i teraz, powiedzmy, ze rozmowa miala miejsce ale odbyla sie na schodach, a nie tak jak wniesiono ze na korytarzu, to oskarzony, nie podpisze sie pod tym oskarzeniem, jezeli chociazby w jednym momencie jest zmieniona wersja wydarzen, uwazane jest iz calosc jest falszywa... czyli zadaje mu sie pytanie: czy pptwierdza to co jest tu napisane w oskarzeniu? odpowiedz brzmi: nie a wiec, Rywin z punktu prawniczego ma racje, on w swoim oskarzeniu (chociaz malo kto zauwazyl), zaznacza, ze wersja w internecie jest nieprawdziwa... i tu ma racje, faktycznie jest nieprawdziwa, a wczesniej przypominam ze byla o wiele bardziej wycieta... a wiec, moze pan Michnik w koncu umiesci cala wersje? czego sie boi?tego co usunal przed wiedza czytelnikow? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Dzień Rywina IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.02.03, 19:38 Brak prostego pytania!!! Dlaczego nikt dotąd nie zapytał P. Rywina kto go wysłał!! Chociaż i tak wiadomo kto!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oburzony Re: Dzień Rywina IP: *.podkowa-lesna.sdi.tpnet.pl 23.02.03, 21:11 gangster-niemowa nagle przemówił w glównym wydaniu "Wiadomości" TVP .Z uśmiechem na twarzy opowiadał dyrdymały na temat"Pianisty" Polańskiego.To szczyt arogancji wobec polskiego społeczeństwa ze strony TVP!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Dzień Rywina IP: *.ropczyce.sdi.tpnet.pl 23.02.03, 21:48 Myślę,że Rywinowi ktoś pisze scenariusz.Zdolny scenarzysta z środowiska popierających go "ludzi Kultury".Nie męcz się życie to nie film. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiktor bednarczuk Re: Dzień Rywina IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 23.02.03, 22:37 odmawiam wypowiedzi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nowy Obyczje komisji IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 24.02.03, 09:41 Jeżeli dobrym "obyczjem komisji" są rozmowy telefoniczne jej członków w trakcie trwających przesłuchań /takie obyczje często się widzi również w trakcie posiedzeń Sejmu/, to przestańmy się dziwić, że młodzież biorąca przykład również z tzw. "klasy polityczne" potrafi rozmawiać przez telefon w trakcie seansu kinowego, wykładu czy lekcji. Rozumiem, że p.Nałęczowi łatwiej było zganić mecenasa Rywina niż kolegę posła. Dziwię się natomiast oklaskom dzennikarzy,w reakcji jak to napisał red.Wroński, na replikę p.Nałęcza. Za jedno należy podziękować szanownej Komisji, że mimo kilkakrotnych stwierdzeń Rywina, że nie będzie odpowiadał na pytania i braku odpowiedzi, przedłużono do granic możliwości tak atrakcyjne dla publiki widowisko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PABLO RYWIN na prezydenta IIIRP!!!! IP: *.kamir.com.pl 24.02.03, 20:13 Brawo Rywin! Trzeba przyznać że pokazał klasę i nie powiedział ani słowa przed Sejmowa komisją. Na pytanie: czy nazywa się Rywin odpowiedź brzmiałaby: w odpowiedzi na pytanie odmawiam odpowiedzi. I tak trzeba zachowywac się w sądzie i w Komisji: nic nie wiem, odmawiam odpowiedzi, nie przyznaje się. Wszystkim naiwnym i przycięzko myslącym, którzy snują jakies wizje jak to IIIRP oczyści się z korupcji a winni zostana ukarani - ten pokaz powinien uzmysłowić iż w Rywingate nikt nie zostanie ukarany a sprawa po przewlekającym sie procesie zostanie zamknięta wyrokiem: niewinny! Bo demokratyczne państwo prawa to nie dyktatura, gdzie Rywina wzięto by na spytki i po 12 godzinach powiedziałby wszystko co a nawet więcej niz wie. Tak więc Rywin konsekwentnie stosuje zasadę omerty. Wie że dopoki milczy włos mu z głowy spaść nie może. W całym tym gangsterskim światku który kręci nasza polityką Rywina trzeba postawić wysoko. To nie dupek w rodzaju Kwasniewskiego który przyciśnięty do muru wije sie , kluczy, kłamie wreszcie aby ratować własna skore sypie kazdego. Dlatego apeluję Rywin to najgodniejszy kadydat na urząd prezydenta IIIRP. czy jest komitet który wystawi kandydature Rywnia w nadchodzacyhc wyborach? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alto Re: RYWIN na prezydenta IIIRP!!!! IP: *.opole.dialup.inetia.pl 24.02.03, 21:05 Gość portalu: PABLO napisał(a): > Brawo Rywin! Trzeba przyznać że pokazał klasę i nie > powiedział ani słowa przed Sejmowa komisją. Na pytanie: > czy nazywa się Rywin odpowiedź brzmiałaby: w odpowiedzi > na pytanie odmawiam odpowiedzi. I tak trzeba zachowywac > się w sądzie i w Komisji: nic nie wiem, odmawiam > odpowiedzi, nie przyznaje się. Wszystkim naiwnym i > przycięzko myslącym, którzy snują jakies wizje jak to > IIIRP oczyści się z korupcji a winni zostana ukarani - > ten pokaz powinien uzmysłowić iż w Rywingate nikt nie > zostanie ukarany a sprawa po przewlekającym sie procesie > zostanie zamknięta wyrokiem: niewinny! Bo demokratyczne > państwo prawa to nie dyktatura, gdzie Rywina wzięto by na > spytki i po 12 godzinach powiedziałby wszystko co a nawet > więcej niz wie. > Tak więc Rywin konsekwentnie stosuje zasadę omerty. Wie > że dopoki milczy włos mu z głowy spaść nie może. W całym > tym gangsterskim światku który kręci nasza polityką > Rywina trzeba postawić wysoko. To nie dupek w rodzaju > Kwasniewskiego który przyciśnięty do muru wije sie , > kluczy, kłamie wreszcie aby ratować własna skore sypie > kazdego. Dlatego apeluję Rywin to najgodniejszy kadydat > na urząd prezydenta IIIRP. czy jest komitet który wystawi > kandydature Rywnia w nadchodzacyhc wyborach?ŚWIETNIE,POPIERAM ,ALE JESZCZE POLANSKI NA WICEPREZYDENTA.RYWIN NIEWINNY,POLSAT I RADIO OJCA RYDZYKA W AGORE PO ZAPISACH KONCENTRACYJNYCH W USTAWIE,DWÓJKA KWIATKOWSKIEMU W FORMIE DAROWIZNY. Odpowiedz Link Zgłoś