Gość: Krzyś
IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
04.11.01, 14:50
To fascynujące! Lektura rzygowin, którymi opływa to nieszczęsne forum odkrywa
straszliwą prawdę: propaganda Goebbelsa, Streichera, Moczara i paru innych
brudnych skurwieli zapadła w "umysły" Polaków o wiele głębiej i bardziej trwale
niż choćby zasady religii, którą podobno większość tego narodku wyznaje, niż to
co bez przerwy głosi tak podobno uwielbiany Papież. To doprawdy wspaniały
materiał na wnikliwe badania dla psychologów społecznych, powinno na ten temat
powstać parę niezłych doktoratów. Szczególnie charakterystyczne jest to, że te
stada antysemickich debili, które się tu "wypowiadają", nie mają do powiedzenia
dokładnie NIC oryginalnego, powtarazają tylko w kółko z niewielkimi
modyfikacjami parę stale tych samych debilstw, które można było przeczytać np.
w czasopiśmie "Der Stürmer", przedrukowywanych później w przedwojennych
endeckich szmatławcach. Obśmiałem się ponuro oglądając kilka tzw. "narodowo-
katolickich" gazet - otóż nawet antysemickie karykatury są tam jakby żywcem
wyjęte z goebbelsowskiej prasy! To, że ci ludzie w ogóle nie myślą (nawet
specjalnie nie mają czym) to nie jest wielkie odrycie. Bardziej przeraża skala
zjawiska - gdyby tak statystycznie policzyć udział antyżydowskich rzygowin w
publikowanych tu postach, wyszłaby liczba przerażająca! A przecież nie pisują
tu menele spod budki z piwem, tylko ludzie, którzy mają w domu lub pracy
komputery i umieją się nimi posługiwać!
A może to i dobrze, niech cywilizowany świat się nie łudzi, że Polska to
normalny, europejski kraj. Znacząca część polskiego narodku to prymitywna,
nienawistna, zachodnioazjatycka dzicz! Dowody są do wzięcia choćby z tych
właśnie stron, które teraz czytacie...