Dodaj do ulubionych

Co zostanie z "Solidarności" po otwarciu akt IPN?

16.09.06, 12:05
Pod takim własnie tytułem odbyła się rozmowa, której przebieg publikuje
sobotni"dziennik" w swoim dodatku "Europa".
Debatę na ten paskonujacy temat prowadził Cezary Michalski a wzieli w niej
udział Panowie; Jan Lityński, Antoni Dudek i Andrzej Nowak.
Nie będę streszczał poszczególnych głosów debatujacych ale z cała
odpowiedzialnościa zachęcam do uważnego przeczytania tego niezwykle
interesujacego tekstu.
Nie byłbym jednak głupim homosiem gdybym nie podał juz teraz,że polityczna
myśl KOR-u, "świetość" Kuronia oraz taktyczna mądrość Wałesy i "bohatertwo"
głośnych, "salonowych" opozycjonistów okażą się wkrótce mitem i blagą.
Czytania z zainteresowaniem i zrozumieniem oraz i logicznego wyciagania
wniosków życzę wszytkim, którzy chcą poznać PRAWDZIWE mechanizmy polskich
przemian i polskiej drogi ku Wolnosci.
Obserwuj wątek
    • rydzyk_fizyk Zostanie tylko TW Dubler? 16.09.06, 12:10
      i wystawimy pomnik Nieznanego Esbeka
    • francuskilacznik Re: Co zostanie z "Solidarności" po otwarciu akt 16.09.06, 12:11
      Pozostanie PiS a reszta pojdzie na stos.
      • kacza.republika.bananowa Re: Co zostanie z "Solidarności" po otwarciu akt 16.09.06, 12:15
        francuskilacznik napisała:

        > Pozostanie PiS a reszta pojdzie na stos.

        O członkach Pisu nic złego w aktach SB nie ma?. No to wiele tłumaczy. O swoich
        się nigdy źle nie pisze.




    • homosovieticus link do tego pasjonujacego tekstu z prawdziwą 16.09.06, 12:15
      przyjemnościa zapodaję poniżej:
      dziennik.pl/magazyny/europa/wydania/artykul,236.html
    • pralinka.pralinka Re: Spadną aureole ale tylko z głów niektórych 16.09.06, 13:15
      Spadną aureole - jak zapowiedział Jaruzelski ale z pojedynczych głów.
      Solidarnośc to nie tylko przywódcy, to 10 mln ludzi występujących przede
      wszystkim przeciwko rządom zakłamanych komuchów.
      Obecne dyskusje zajmują się nie tym co trzeba. Solidarność walczyła tak jak
      potrafiła i jak mogła. I nie było to 10 mln jednakowo myślących ludzi, wizje
      były różne i nie wszystkie mogły być wtedy wyraźnie artykułowane - jak choćby
      wizja niezależności od ZSRR. Wiarę w możliwość zreformowania partii podkopały
      wcześniejsze lata, dlatego był to ruch przede wszystkim przeciw rządzącym.
      Problem nie jest w Solidarności, myślę że to zbiorowe zjednoczenie narodu
      przeciw kłamstwom, obłudzie i służalczości było czymś najpiękniejszym. Szkoda że
      potem ci, którzy zostali przez wybrańców po prostu oszukani. Zabrakło im odwagi
      i determinacji w zmienianiu Polski po OS.
      Pamiętam przerażenie posłów sejmu kontraktowego, że mogłoby nie dojść do wyboru
      Jaruzela. Być może jeszcze wtedy było za wcześnie na realizowanie marzeń ludzi
      Solidarności ale już późniejsze lata to całkowity zawód. Wzmacnianie lewej nogi,
      obrona i bratanie się z dawnymi władcami PRL. I przekręty i bieda, która zaczęła
      zaglądać do sporej liczby z tych 10 mln. Sprawy w swoje ręce brali głównie ci,
      co poprzednio. Natomiast dla ludzi Solidarności, tych zwykłych, zaczęły się
      masowe zwolnienia z pracy, bezrobocie i dla wielu nędza.
      Rozczarowanie spowodowało powrót do władzy tych, przeciwko którym występowano
      wcześniej, tym bardziej, że jak zwykle mieli (i nadal mają) usta pełne obietnic
      i pięknych haseł.
      A dyskusja rzeczywiście ciekawa :)
      • homosovieticus rzecz w tym,że forum kraj nie zna dyskusji, zna 16.09.06, 14:25
        tylko pyskówkę typu Jacek Żakowski albo monologo Stasinskiego. Zna także "bicie
        piany" o tym co, kto powiedział lub czemu dał mwyraz.Takiej "rozmowy"
        nauczył, całe pokolenie, Michnik i Kuron.Takie bowiem była przewodnia myśl-
        hasło "Komadosów" marcowych.
        Kultura, dążenie do doskonalenie człowieczeństwa ( homo sapiens zwrócony do
        DOBRA) szuka prawdy i do niej stara się dążyć.
    • belkot_belkot_belkot Komunę zniszczył Gorbi z Jaruzelskim 16.09.06, 13:17
      Chwała im za to!!!
      • pies_na_czarnych Re: Komunę zniszczył Gorbi z Jaruzelskim 16.09.06, 13:19
        + Afganistan!
        • homosovieticus KOmunę zmniszczyła głupota Wodzów przemian, 16.09.06, 14:29
          o których od dawien dawna myśleli ludzie spolegliwi i uczciwi.Uczniowie Sw.
          Pawła.
        • homosovieticus Propagandowe bzdury.W Afganistanie poniósł porażkę 16.09.06, 14:45
          równiez kapitalizm. Minister Sikorski jest tego świadkiem.
      • nielubiegazety2 Komunę zniszczyła ekonomia, której dopomógł 16.09.06, 14:33
        Reagan.
        • homosovieticus Nie mogę uwierzyc tej tezie ponieważ celem 16.09.06, 14:37
          pierwszorzędnym komuny było "niesienie proletariackiej rewolucji na cały Świat".
          ko0muna miała ku temu środki ( bomby atomowe i wodorowe - płk. Kukliński)i z
          NIEZROZUMIAŁYCH dla mnie wzgledów zrezygnowała z ich uzycia.
          • nielubiegazety2 Re: Nie mogę uwierzyc tej tezie ponieważ celem 16.09.06, 15:05
            Być może jest tak, że gdy władza okrzepła na dobre, po ideowcach przyszli
            ideo-pragmatycy, po nich pragmatycy. Ci stwierdzili, że nie wytrzymają
            technologicznie i gospodarka planowa się rozsypuje. Mogą polecieć głowy,
            zapłonąć komitety. Znów będą sankcje, blokady. A Hawaje, hotele Hilton, i
            wszystkie inne uciechy wolnego świata kuszą jak cholera. Zaczęli kombinować i
            wykombinowali.
            • homosovieticus Tak przedstawiał sprawę w Polsce MIchnik ponieważ 16.09.06, 15:14
              sam był kompletnym BEZIDEOWCEM.
              Moim zdaniem o upadku komuny MUSIAŁY zadecydowac zupełnie inne wzgledy natury
              kulturowej.
              Rodząca się potega Islamu i Chin z Japonią.
    • cookies3 Re: Co zostanie z "Solidarności" po otwarciu akt 16.09.06, 14:32
      Co zostanie z "Solidarności"? Może byc tak,jak w kabarecie Olgi Lipińskiej-
      t y l k o p i ó r a ;)))
      • homosovieticus Jesli zostaną tylko pióra to czy będzie wsród nich 16.09.06, 14:40
        poł- polak Michnik, czy raczej Gwiazda?
        • cookies3 Re: Jesli zostaną tylko pióra to czy będzie wsród 16.09.06, 14:47
          Niestety,wśród piór znajdą się wszystkie "upadłe autorytety".
          • homosovieticus Moim zdanie byc może bywaja "upadłe Anioły" 16.09.06, 14:55
            ale upadłe autorytety to cos o mczym dyskutowac moga tylko ludzie z autorytem
            wsród słuchaczy.
            Adam Michnik pragnął "roztopic Polskę w Europie" poniewaz bardziej niz ko
            munistów bał sie POLSKOŚCI która NIEROZERWALNIE była zwiazana z katolicyzmem i
            MIŁOŚCIĄ do Wolnosci.
            • kura56 Re: Moim zdanie byc może bywaja "upadłe Anioły" 16.09.06, 15:03
              Czy ogładaliście ostatnią "Misję Specjalną"? Wśród dyskutantów byli: Friszke,
              Wujec, Borusewicz i Gwiazda. Cytowano donosy TW z I szego Zjazdu NSZZ. Padło
              pytanie o wpływy TW, bo było ich sporo. Jeden z zaproszonych powiedział wtedy,
              ze Solidarność to był wielki narodowy ruch społeczny i mimo nasycenia elit
              agenturą, robił swoje.
              • homosovieticus To ptrawda "Solidarność " pierwsza była ruchem 16.09.06, 15:09
                ogólnonarodowym ale to ONA zastała ZAMORDOWANA przez Jaruzelskiego.
                Skorzystali na tym wrogo do polskosci nastwieni opozycjonisci laiccy tacy jak
                Michnik, Geremek, czy Kuron.
            • irasiad2 Re: Moim zdanie byc może bywaja "upadłe Anioły" 17.09.06, 15:44
              homosovieticus napisał:

              > ale upadłe autorytety to cos o mczym dyskutowac moga tylko ludzie z autorytem
              > wsród słuchaczy.
              > Adam Michnik pragnął "roztopic Polskę w Europie" poniewaz bardziej niz ko
              > munistów bał sie POLSKOŚCI która NIEROZERWALNIE była zwiazana z katolicyzmem i
              > MIŁOŚCIĄ do Wolnosci.
              -----------------------------
              homoVaticanusie , aleś podjarany coś niezdrowo i kłamliwy.
          • cookies3 Re: Jesli zostaną tylko pióra to czy będzie wsród 16.09.06, 15:10
            Wg mnie "upadłe autorytety",to ci,którzy w minonym czasie byli wymieniani
            jednym tchem np ..." Walęsa,Kuroń,Mazowiecki..."itd.Ale dziś,kiedy mamy już taką
            a nie inną wiedzę o spotkaniach,rozmowach i przygotowaniach OS i Magdalenki,to
            okazuje się,że to smutna przeszłośc i trzeba "spuścić kurtynę".
            • homosovieticus Spuscić kurtyne można ale jednoczesnie trzeba 16.09.06, 15:30
              odsunąć od władzy wszystkich, pragnacych kontynuować niepolskie tradycje.
              • cookies3 Re: Spuscić kurtyne można ale jednoczesnie trzeba 16.09.06, 16:58
                Nie rozumiem co to znaczy,aby " odsunąć od władzy .....niepolskie tradycje"?
                • homosovieticus Polskia tradycja polityczna to przede wwszystkim 16.09.06, 19:31
                  tolerancja dla osób,które inaczej myślą ( Michnik nie byl tolerancyjnym i z
                  lubościa flekowal oponentów) i szacunek okazywany zarówno Kościolowi jak i
                  wiernym.
                • cookies3 Re: Spuscić kurtyne można ale jednoczesnie trzeba 16.09.06, 19:57
                  Wiem o co chodzi. O polska tolerancję i szacunek dla "wiary ojców" .
                  • homosovieticus Dokladnie o to, ponieważ to wlaśnie jest spoiwem 16.09.06, 19:59
                    tworzącym polski naród.
                    • henryk.kowalski Re: Dokladnie o to, ponieważ to wlaśnie jest spoi 17.09.06, 12:35
                      homosovieticus napisał:

                      > tworzącym polski naród.
                      TW "Bolek" czy TW"Leszek" ?
                • irasiad2 Re: Spuscić kurtyne można ale jednoczesnie trzeba 17.09.06, 15:47
                  cookies3 napisała:

                  > Nie rozumiem co to znaczy,aby " odsunąć od władzy .....niepolskie tradycje"?
                  --------------
                  on ma na myśli tradycje niepolskie czyli vatykańskie(kosmopolityczne)
                  • homosovieticus W polskiej tradycji kulturowej, wliczając w to 17.09.06, 21:01
                    tradycję polityczną, nigdy nie bylo żadnych nalecialosci ,które możnaby nazwać
                    watykańskimi.
    • don.kichote I czym się afiszujesz? Wszyscy to wiedzą!!! 16.09.06, 15:00
      homosovieticus napisał:

      > Nie byłbym jednak głupim homosiem
      • homosovieticus Z niczym sie nie afiszuje, Jestem zbyt głupim żeby 16.09.06, 15:04
        UBIEGAĆ sie o uznanie innych ludzi.
        uważam,ze ten tekst zasługuje na uwaznie przeczytanie i wyciagniecie LOGICZNYCH
        wniosków co do kondycji i RODOWODU III-ciej RP.
        Po ty7m tekskscie mozna także innym okiem spojrzec na dokonania nie tylko
        Kuronia ale i Balcerowicza.
    • wikul Co zostanie z "Solidarności",?coś czego nie potraf 16.09.06, 15:21
      Nie jesteś w stanie sobie tego wypbrazić, nie przeżyłeś tego. I choćbyś
      cytował niezliczone ilosci hunwejbinów z IPN-u, nic nie zmienisz.
      • homosovieticus Przeżyłem i mam o "tym" także wiedzę pochodzącą 16.09.06, 15:34
        z osobistych doswiadczeń.
        Pamietam doskonale wiele bardzo interesujacych "szczegółow" z tamtych, nie
        zupełnie przecież odległych, czasów.
    • bryt.bryt nic sie nie zmeni zasadniczo 16.09.06, 15:29
      Pozostanie "Solidarnosc". Ci ludzie, ktorzy twierdza, ze przez ostatnie
      kilkanascie lat budowany byl mit majacy niewiele wspolnego z rzeczywistoscia,
      tak naprawde tworza nowy mit na uzytek nowych politycznych zapotrzebowan. Jesli
      popatrzec wnikliwiej, to nie tylko mit nie cierpi, ale potrafi sie wzmocnic.
      Drobny przyklad to sprawa Kuronia. Jesli Litynski mowi o nim "swiecki swiety", a
      Nowak to podchwytuje jako element tej mitologii, to Nowak zachowuje sie, jakby
      nie czytal tego, co sam Kuron o sobie i o opozycji napisal, a skrot myslowy
      usiluje zdemaskowac jako manipulowanie rzeczywistoscia.
      Zreszta ujawnienie przez "Arkana" materialow SB przesluchujacej Kuronia
      spowodowalo jedynie, ze te kuroniowe opowiesci z opozycyjnego zycia zostaly
      przypomniane (ze istnieja, a materialy z IPN tylko je uzupelniaja), ze pokazane
      zostalo, kto jest gnida (Giertych), kto mimo wszystko potrafi "mitu" Kuronia
      bronic (Jurek), a kto jest zainteresowany, zeby pamiec o Kuroniu byla prawdziwa
      i nie byla szargana przez gnidy. Ten ostatni ktos to ogrom ludzi. Dla nich
      odkrywanie historii "na nowo" jest raczej okazja, zeby sie przekonac, jak nisko
      upadli niektorzy z tych, co Polska teraz rzadza.
      • homosovieticus Nie jestem pewien czy dobrze Cię zrozumiałem. 16.09.06, 15:41
        Ale odnosze wrazenie ,ze za bohatera narodowego uwazasz zdecydowanie Kuronia a
        nie Walentynowicz czy Gwiazdę.
        Ciekawym czym taki punkt widzenia i oceny minionych czasów potragfisz
        usprawiedliwic?
        Wiedzą o tamtych czasach, czy też propagandowym skutkiem prawdy "salonów" III-
        ciej RP?
      • don.kichote Re: nic sie nie zmeni zasadniczo 16.09.06, 15:50
        bryt.bryt napisał:

        > Zreszta ujawnienie przez "Arkana" materialow SB przesluchujacej Kuronia
        > spowodowalo jedynie, ze te kuroniowe opowiesci z opozycyjnego zycia zostaly
        > przypomniane (ze istnieja, a materialy z IPN tylko je uzupelniaja), ze pokazane
        > zostalo, kto jest gnida (Giertych), kto mimo wszystko potrafi "mitu" Kuronia
        > bronic (Jurek), a kto jest zainteresowany, zeby pamiec o Kuroniu byla prawdziwa
        > i nie byla szargana przez gnidy. Ten ostatni ktos to ogrom ludzi. Dla nich
        > odkrywanie historii "na nowo" jest raczej okazja, zeby sie przekonac, jak nisko
        > upadli niektorzy z tych, co Polska teraz rzadza.

        Pokazało też, że Kuroń miał racę, starając się izolować oszołomstwo, od wpływu na ówczesne wydarzenia!!!
    • leszek.sopot Z takimi historykami nie zostanie nawet popiół 16.09.06, 15:44
      Michalski, bidulek, który opłakuje, że chodził na demonstracje a nagrody żadnej
      nie dostał, nie jest godzien zainteresowania kogokolwiek.
      Tysiące ludzi udzielający się faktycznie w opozycji, narażający zdrowie, życie,
      przekazujący pieniądze i poiświęcający własny czas i umiejętności nigdy nie
      domagali się nagrody i się jej nie doczekają. Michalski natomiast za
      pomstwowanie na tych, którzy wówczas wzywali do oporu dziś się puszy i obcina
      kupony powodzenia.
      Tylko ten kto pluje na "S" ma dziś szanse na awans, oklaski i nagrody
      przekazywane mu przez ludzi o umysłowości ubeckiej takich jak homosowieticus.
      • atak.spawacza Nie trzeba było zwlekać z desolidaryzacją !!! 16.09.06, 15:46
        Teraz coraz trudniej ją przeprowadzić bo wielu "działaczY ucieklo za granicę.
        • homosovieticus Nie wiem czy rozumiesz głupku co mówisz? 16.09.06, 15:53
          Desolidaryzacja to przeciez nic innego niz WYNARODOWIENIE.
          Pojmujesz analfabeto historyczny?
      • homosovieticus Już niedługo okaże się czy po0ddani Jaruzelskiego 16.09.06, 15:51
        zasługuja na honory czy tez na drwiący śmiech pokoleń.
        Leszek sopot albo jest politycznym idiotą albo, co jest bardziej
        prawdopodobne,głupawym sku..synem w niebieskiej koszuli spod bramy 2-giej SG
        im. Lenina.
      • don.kichote Re: Z takimi historykami nie zostanie nawet popió 16.09.06, 15:54
        leszek.sopot napisał:

        > Tylko ten kto pluje na "S" ma dziś szanse na awans, oklaski i nagrody
        > przekazywane mu przez ludzi o umysłowości ubeckiej takich jak homosowieticus.

        Leszku!
        Ja rozumiem Twoją niechęć do SB! Ale żeby ich taaak obrażać!!!
        • homosovieticus To nie było dowcipne bękarcie Cerwantesa 16.09.06, 15:59
          Pancho Twoje imie.
        • homosovieticus Leszek czuje niechęć do wszystkiego co nie jest 16.09.06, 19:35
          rodem z Magdalenki.
          Światopobvląd Leszka Sopot to mieszanina bezrozumnej naiwności z zaklamaniem.
          • leszek.sopot nic nie rozumiesz mały murzdrzku 17.09.06, 14:18
            "Solidarność" to był wielki, niespotykany na skalę światową, pokojowy zryw
            całego społeczeństwa, któy dążył do sprawiedliwego uregulowania życia
            społecznego w naszym kraju. Dziś historycy kreują go na ruch opanowany przez
            agentów, zdrajców, w którym główną rolę grały jakieś podłe kreatury.
            • homosovieticus Nas w wątku interesuje ta Solidarność", która 17.09.06, 18:29
              siadla do OS i z takim uporem zamienila wielce dyskusyjną taktykę na nie
              podlegającą dyskusji siedemnastoletnią strategię.
              • leszek.sopot inna "Solidarność"? 17.09.06, 18:55
                jeśli jedna "S" siadła to jakaś inna nie siadła. Ciekawe czemu ta inna jeśli
                miała być prawdziwa nie znalazła społecznego poparcia - może dlatego, że nie
                ufał jej Kościół, że Papież apelował o rozwagę i dialog?
                • homosovieticus Re: inna "Solidarność"? 17.09.06, 19:01
                  W tej pierwszej "Solidarności" nie udalo si wladzy zlapać steru. Stąd Stan
                  Wojenny a potem wskutek przemin w CCCP konieczność powolania
                  nowej 'Solidarnosci" w której przy pomocy Walsy i laickiej lewicy Jaruzel
                  uchwycil kierownictwo zabezpieczajac "komuchów" przed utratą znaczenia w
                  czasach transformacji.
                  • leszek.sopot Re: inna "Solidarność"? 17.09.06, 20:41
                    Kiedy niby powołano tą nową "S", w którym momencie Jaruzel ją powołał? Czy w
                    tej "pierwszej" nie było tych, którzy byli w drugiej? Czy społeczeństwo a
                    przede wszystkim robotnicy i inteligencja opowiedzieli się za tą jakąś
                    pierwszą?
                    Nie opowiadaj chomoś bajek dla dzieci. Gdy wszyscy odwrócili się od "S" albo
                    wieszczyli, że już umarła to tylko mała garstka ludzi (w stosunku do
                    tej "pierwszej" "S") walczyła o to by związek mógł być znowu legalny. Pewnie,
                    że była to inna "S", dużo mniejsza i słabsza - m.in. za przyczyną tych, którzy
                    tworzyli rozłamy, skłócali ludzi i obrażali.
                    • homosovieticus Re: inna "Solidarność"? 17.09.06, 20:44
                      Drugą solidarność- tę strajkujcą w latach 88 powolala wladza wykorzystując do
                      tego celu Walęsę i bliskich sobie "korowców".
                      • leszek.sopot Re: inna "Solidarność"? 17.09.06, 21:15
                        homosovieticus napisał:

                        > Drugą solidarność- tę strajkujcą w latach 88 powolala wladza wykorzystując
                        do tego celu Walęsę i bliskich sobie "korowców".

                        Palant z ciebie. Czy robotnik Stanecki, który wywołał strajk majowy w Stoczni
                        to esbek, czy byli nimi inni straceńcy, którzy w liczbie około 300 osób
                        strajowali wraz z Szblewskim na czele byli na usługach Targowicy? Czy robotnicy
                        Nowej Huty, których spacyfikowali zomowcy byli na usługach SB?!
                        Wstręt mnie ogarnia, gdy czytam takie bzdury o ludziach, którzy to robili dla
                        Polski, a teraz jacyś esbecy spod znaku homosi obsmarowują ich w każdy dowolny
                        sposób by wygrać coś dla siebie, by dać upust swojej małostkowości i egoizmowi.
                        • homosovieticus Re: inna "Solidarność"? 17.09.06, 22:04
                          Napisalem nie o oszukanych robotnikach z dwumilionowej liczby czlonków nowej
                          solidarnosci ale o ich "ucywilizowanych" przez wladzę liderach i nieformalnych
                          gremiach kierowniczych.
                          • leszek.sopot Re: inna "Solidarność"? 17.09.06, 22:16
                            To nie wiesz o czym napisałeś. Pisałeś bowiem o ludziach, którzy strajkowali w
                            1988 r. Napisałeś w sposób haniebny, co świadczy o tobie. Strajk w Nowej Hucie
                            i w Stoczni Gdańskiej wybuchł oddolnie nie był w żaden sposób
                            przez "zdadzieckie" gremia kierownicze. Te "niezdradzieckie" wówczas nic nie
                            robiły by wybuchły strajki, by poderwac ludzi do protestów - pewnie czekały aż
                            komuna sama upadnie. Zrobiły się bardziej odważne gdy "zdradziecka"
                            podziemna "S" wywalczyła trochę wolności po sierpniu 1988 r. a później do OS.
                            Dopiero bowiem oficjalny komunikat o OS ośmielił ludzi. Wcześniej prawie nikt
                            nie miał już ochoty się narażać.
                            • homosovieticus Naiwny, oglupialy, forumowy oszolomie! 17.09.06, 22:21
                              Zacznij wreszcie odróżniać spontaniczne odruchy prostych, odważnych ludzi od
                              politycznej gry niegodziwych politycznych liderów drugiej solidarnosci, którzy
                              ze względu na osobiste korzysci zwiazali się wieloletnim kontraktem
                              antynarodowym z reżimem "komunistycznych" aparatczyków.
                              • leszek.sopot nieuku 17.09.06, 22:34
                                naucz się pisać tak by można ciebie zrozumieć.
                                A poza tym bez tego "zdradzieckiego" podziemnego kierownictwa "S", które
                                działało mimo wszelkich przeciwności ludzie nie mieliby woli do walki, nie
                                miliby o co walczyć. Poza tym nieuku pomiędzy strajkującymi w sierpniu w
                                Stoczni Gdańskiej a Kiszczakiem w Warszawie cały czas kursował mec Siła-Nowicki
                                i to on przekonał Wałęsę do zgody na rozmowy przy OS i pierwsze nieformalne
                                spotkanie w Magdalence. Za największego zdrajcę "pierwszej" "S" uznaj więc
                                mecenasa.
                                • homosovieticus Rozumienie tekstu pisanego zależy w poważnym 17.09.06, 22:50
                                  stopniu od woli i umiejętności tak piszacego jak czytającego.
                                  Ty także nie rozumisz co od klku lat staram Ci się
                                  wytumaczyć.Pierwsza "Solidarność" byla zagrozeniem dla aparatu rządzącego
                                  Polską.Druga byla juz tylko narzędziem tego samego aparatu.
                                  • leszek.sopot nie został już i ten popiół 17.09.06, 23:39
                                    A może na odwrót. Tu tyle się na forum pisze, zresztą historycy z IPN też to
                                    ciągle powtarzają, że "pierwsza" "S" była przesiąknięta agenturą, dyrygowała
                                    Zjazdem "S", panoszyli się w niej korowcy, przeciwko którym "jakimś cudem" był
                                    Wałęsa, "Bolek" został przywieziony motorówką, doradcy byli zdrajcami itd. itd.
                                    Z twojej (czy też waszej) wizji wyłania się obraz ruchu pełnego zdrajców,
                                    którzy głupich ludzi, a także tych "prawdziwych patriotów" tak zmanipulowali,
                                    że wyszli na głupców, prowadzili wprost w ręce komunizmu czy też stalinizmu.
                                    Dla ciebie/was "S" to tylko i jedynie uganianie się za agentami, szukanie
                                    zdrady, pomówienia i opluwanie wszystkiego i wszystkich. Nie ma mowy o żadnych
                                    wartościach, nie wyłania się z twojej paplaniny żaden etos, żadne zasady, tylko
                                    jakieś bezmyślnie i nie mające sensu dyrdymały. Co niby miałoby zostać z
                                    twaojej/waszej "S"? Jaką historię byś tej waszej "S" napisał - byłaby to tylko
                                    cieknąca jadem i kłamstwami opowiastka.
                                    • homosovieticus Policz klepki bo swirujesz jak malolat! 17.09.06, 23:44
                                      Przesiąknięta byla ale zachowala niezależność decyzyjną i dlatego musila być
                                      ROZBITĄ. Zacznij myśleć w końcu!
                                      Ta druga byla juz tylko narzędziem niezbednym do miekkiego ladowania
                                      znienawidzonego po stanie wojennym "aparatu" i bojacych sie nurtu narodowo-
                                      katolickiego laickicj korowskich opozycjonistów.
                                      • leszek.sopot napisz jakąś neohistorię poprawnomyślową oszołomów 17.09.06, 23:51
                                        to sobie ją przeczytam. Ciekawe ile tam będzie faktów a ile zmyśleń i
                                        publicystyki, ile manipulacji i wyrwanych z kontekstu nie tylko całości
                                        wypowiedzi, ale i historycznego, cytatów. Jakich narodowo-katolickich
                                        bohaterów "S" wykreujesz - czy np. socjalistę a obecnie antyglobalistę Gwiazdę,
                                        a może Giertycha czy innych, któzy nigdy "S" nie tworzyli i jej nie pomagali, a
                                        wręcz przeciwnie próbowali szkodzić i rozbijać by na gruncie "S" stworzyć pod
                                        parasolem prymasa Glempa nowe związki aprobowane przez komunistyczną władzę? Ci
                                        ludzie dziś się podszywają pod "S" okłamują głupich ludzi, fałszują historię
                                        tak jak ty.
                                        • homosovieticus Czy doprawdy jesteś niewidzącym,że caly 17.09.06, 23:59
                                          etos solidarnosci międzyludzkiej, ktora nakazywala SOLIDARNE noszenie cięzarów
                                          innych ludzi, przywlaszczyli sobie "pulawianie" z laickiej lewicy i
                                          politykierzy w rodzaju Geremka, Onyszkiewiecza, Frasyniuka, Bujaka, ktorzy
                                          zakpili sobie z dawnych wznioslych hasel i pozwolili sobie na obnoszenie się z
                                          przyjaznią z ludzmi pokroju Urbana ?
                                          • leszek.sopot ahistorycyzm i ainteligenckość 18.09.06, 00:22
                                            historia nie ma charakteru statycznego. Zmieniają się warunki, wpływy i ludzie -
                                            cała sytuacja się zmienia. Musisz widzieć historię w jej rozwoju a nie do
                                            końcowych tez interpretować wcześniejsze wydarzenia.
                                            Jeśli twierdzisz, że wymienienie przez ciebie ludzie z chwilą narodzin "S" nie
                                            mieli tych przekonanań, które wymieniłeś na początku, to jakim cudem mieli siły
                                            by w więzieniach i internatach oraz podziemiu walczyć o solidarność pisaną małą
                                            literą. Oczywiście, że dla jednych większą wartością był wolny rynek, dla
                                            innych demokracja a dla jeszcze innych samorząd robotniczy, ale to wszystko
                                            łączyło się w jeden wspólny nurt, który nazwano ruchem "Solidarność".
                                            To co ty nazywasz skrótowo zdradą nie było zaplanowane wcześniej. Wcześniej
                                            ludzie o poglądach wolnorynkowych jak Kisiel marzyli o tym by był kapitalizm,
                                            stoczniwcy natomiast o tym by było sprawiedliwie i godnie. Te idee zderzeły się
                                            po OS i pokraczna budowa kapitalizmu w Polsce nie była wynikiem żadnego spisku
                                            w Magdalence ale katastrofalnego stanu gospodarki. Nikt przed nami nie
                                            wychodził z komunizmu do kapitalizmu. Nikt z wychowanych w socjalizmie "nie
                                            umiał kapitalizmu" dlatego najłatwiej i najszybciej stali się nimi ci, którzy
                                            mieli ułatwione zadanie przez stare układy, zgromadzony wcześniej kapitał
                                            itp. "S" natomiast zamiast bronić ludzi pracy zamieniona została w trampolinę
                                            karier politycznych - to "wojna na górze" była zdradą "S" bo to wówczas okazało
                                            się, że nie ma ona służyć do obrony ludzi i zakładów ale do wyniesienia na
                                            polityczne salony ambitnych poltyków udających związkowców. Gdyby "S" nie
                                            została skłócona, gdyby cyniczni gracze nie wykorzystali jej do walki o władzę
                                            to minione 16-lecie wyglądałoby zupełnie inaczej. Przypomnij sobie kto zamienił
                                            związek zawodowy w partię polityczną, jaka partia manipulowała związkowcami by
                                            przy Wałęsie zrobić karierę. "S" żyjąc walką polityczną i walką o to by
                                            niektórzy z jej działaczy byli dyrektorami, szefami rad i zarządów, ministrami
                                            i posłami zapomniała o własnych ideałach z sierpnia 1980 r.
                                            To nie lewica, nie puławianie zapomnieli o co strajkowano w sierpniu 1980 r.
                                            Zapomnieli o tym ci, którzy obecnie dziś stanowią przewodnią siłę narodu i ci,
                                            którzy są ich największą siłą opozycyjną w Sejmie. Związek został, jak by
                                            powiedzieć po roboczemu - wydymany przez politykierów mieniących się obrońcami
                                            robotników czy patriotyzmu. Robotnikom po patrityzmie nic, im się należy praca
                                            i godziwe zarobki.
                                            • homosovieticus Ilość sów nie ma przelożenia na ujawnianie ani na 18.09.06, 00:59
                                              odkrywanie prawdy.
                                              Nie szanujesz slów bo nie szanujesz wlasnego myślenia.Proste prawdy dają się
                                              przedstawić w prostych zdaniach. Prawda o polskiej drodze ku wolności tylko
                                              pozornie jest skomplikowaną. Kompromis michnikowski okazal się wstępem do
                                              zdrady interesu narodowego i wynikal ze strachu przed nurtem narodowo-
                                              katolickimstanowiącym istotę naszej wieloletniej walki o niepodleglośc narodową.
                                              • leszek.sopot Ślepiec nie widzi drogi i jej nie rozumie 18.09.06, 01:29
                                                Wydaje ci się, że znasz drogę ku wolności. To nie endecja była istotą walki o
                                                niepodległość, ale tylko była fragmentem większej całości. Widząc tylko jeden
                                                nurt ideologiczny okazujesz się ślepcem. Odbierając innym tylko przez ciebie
                                                rozumianą "istotę" okazujesz się jedynie ideologiem.
                                                • homosovieticus Re: Ślepiec nie widzi drogi i jej nie rozumie 18.09.06, 06:17
                                                  Gdyby "nie rzucim ziemi skąd nasz ród" i " Ojczyznę wolną racz nam zwrócić
                                                  Panie" i gdyby nie ks. Jankowski to to nie byloby "Solidarności"
      • nielubiegazety2 Kłamiesz Pan w żywe oczy i obrażasz Pan 16.09.06, 15:56
        Michalskiego i tych którzy się z jego zdaniem zgadzają.
    • frau_blada Zostanie kwintesencja i prawda :) I wystarczy! 16.09.06, 17:41

      • homosovieticus A jak byś streścil tą kwintesncję? 16.09.06, 19:32
        Ciekawym bardzo.
      • francuskilacznik Re: Zostanie kwintesencja i prawda :) I wystarczy 16.09.06, 20:01
        i misiek zostanie:)
    • homosovieticus A dyskutanci przeczytali polecony tekst czy jak 16.09.06, 20:19
      zwykle rozmawiają o rzeczach znanych tylko z opowiadań innych forumowiczów?
    • dzimbim Re: Co zostanie z "Solidarności" po otwarciu akt 17.09.06, 04:31
      Nic nie zostanie.Tylko logo.
      • henryk.kowalski Re: Nie trzeba było zwlekać z desolidaryzacją !!! 17.09.06, 12:15
        I to począwszy od przewodniczących kół w b. zakładach.
        (W byłych - bo to "dzięki" nim zlikwidowano polski przemysł !)
    • wyksztalciuch1 Re: Co zostanie z "Solidarności" po otwarciu akt 17.09.06, 13:09
      W ostatnim wywiadzię ks.Zaleski mówił że wie o 3 eminencjach które też ten tego
      panie delegacili.



      --
      fakty.interia.pl/news?inf=754068
    • homosovieticus Poważni historycy z IPN-u coraz śmielej mówią,że 17.09.06, 16:25
      tzw. "druga solidarność"- ta po 88 - byla w znacznie poważniejszym stopniu
      kierowana przez wladzę( Jaruzelski) niż przez opozycjonistów.
      Część z nich ta najmniej świadoma ( Frasyniuk, Borysewicz, Walęsa, Bujak) do
      dzisiaj nie zdaje sobie sprawy,że byla NARZĘDZIEM w rękach bezpieki.
      Nic więc dziwnego,że gotowa jest bronić do upadlego tak malo patriotycznego
      polityka jakim byl Kuroń.
    • ewa9823 Re: Co zostanie z "Solidarności" po otwarciu akt 17.09.06, 16:44
      szambo
      • allspice Re: Co zostanie z "Solidarności" po otwarciu akt 17.09.06, 17:49
        Byc moze,że funt.../wstydzę sie dodać czego/
    • irasiad2 film - "pułkownik" 17.09.06, 19:06
      video.google.pl/videoplay?docid=216725698588181980&q=plusy+dodatnie+plusy+ujemne
      • atak.spawacza Re: Nie trzeba było zwlekać z desolidaryzacją !!! 18.09.06, 10:01
        Oczywiście, że trzeba ja przeprowadziać tak czy tak, ale to juz troche
        późnawo ... .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka