Dodaj do ulubionych

Czy GW okradała swoich czytelników?

19.09.06, 13:29
Zanim na rynku ukazał się "Dziennik"? Od tego czasu GW kosztuje 1,5 zł,
wcześniej cena była różna, ale wyższa. Zakładam, że Agora nie jest instytucją
charytatywną i na sprzedaży GW za 1,5 zł nie tylko nie traci, ale jeszcze
zarabia na tyle, żeby utrzymywać ten tytuł na rynku. To znaczy, że różnica
między poprzednią ceną a 1,5 zł była zwykłym zdzierstwem, czyli
złodziejstwem. Oj nieładnie, łałtorytety moralne z GW, nieładnie!

PS. To jest dobra metoda, wykasować komuś wszystkie wątki, z których
większość nie łamie ŻADNEGO punktu regulaminu i potem informować, że się za
dużo kogoś kasuje. Kłania się logika posła Zawiszy. Gratulacje.
Obserwuj wątek
    • niepismienny_niepoczytalny Re: Czy GW okradała swoich czytelników? 19.09.06, 13:31
      > Oj nieładnie, łałtorytety moralne z GW, nieładnie!

      dlaczego nieladnie? wedlug mnie ladnie, a jeszcze ladniej ze jest konkurencja
    • jola_iza Re: Jontek idż się 19.09.06, 13:32
      utop! Państwo kaczorów okrada Cię jeszcze bardziej. Przymusu kupowania gazety nie ma a płacenia podatków jest.
      • jontek5 Re: Jontek idż się 19.09.06, 13:34
        Dzięki za informację, nie wiedziałem, że to kaczory wprowadziły obowiązek
        płacenia podatków.
        • janbezziemi Re: Jontek idż się 19.09.06, 13:45
          Bywa, ze na jakis czas obniza sie cene, by zwalczac konkurencje. Jam
          zadowolony, na razie kupuje stale po 1 zl "GW", a przedtem placiłem miesiecznie
          tyle samo wlasciwie za numery z piatku,soboty i poniedziałku.
    • sierzant_nowak a slyszales kiedys o czyms takim 19.09.06, 14:07
      jak proces rownowazenia podazy z popytem poprzez cene? Nie ma czegos takiego jak "zlodziejski" zysk jezeli nie ma monopolu lub zmowy cenowej.
      • jontek5 Re: a slyszales kiedys o czyms takim 19.09.06, 14:14
        Oj, bobasku, bobasku, gdyby nie zaczął wychodzić Dziennik, to czytelnicy GW
        nigdy by się nie dowiedzieli, żę są kantowani jak mała Kasia po dużym piwie.
        Teraz jest to jasne i każdy może sam zdecydować, czy chce wspierać GW w
        procesie równoważenia podaży z popytem poprzez cenę, czy też chce rzetelny
        produkt za przystępną cenę. Ot, wolny wybór wynikający z pełniejszego dostępu
        do informacji. Taka ciekawostka.
        • d.z Re: ja nie rozumiem 19.09.06, 14:17
          Jeśli dziś pójdę do sklepu i kupię sobie sweter za 200,- zł a jutro sklep zrobi
          przecenę i sweter będzie kosztował 120,- zł to co?
          Zdarli ze mnie?
          Zmniejszyli swoją marżę?
          Poszli po kosztach by się towaru pozbyć?
          Zobaczyli, ze w sąsiednim sklepie te swetry są po 120,- zł od dawna?
          • jontek5 Re: ja nie rozumiem 19.09.06, 14:22
            Zalegające na magazynie towary, które sklep przecenia, byle się ich pozbyć, bo
            ich trzymanie stwarza różne koszty, to zupełnie co innego, niż regularnie
            wychodząca gazeta codzienna. Ja tylko stwierdzam, co następuje - skoro opłaca
            im się sprzedawać po 1,5 zł, to znaczy, że wyższa cena była zdzierstwem. Nie
            twierdzę, że jest niezgodne z duchem współczesnego dzikiego kapitalizmu - jak
            najbardziej jest. Twierdzę tylko, że stosując dziki kapitalizm w stosunku do
            swoich czytelników GW nie szanuje ich. Ale jeśli chcesz, to przy każdym zakupie
            GW dawaj jeszcze ekstra 10 złotych na nową, błyszczącą siedzibę Agory. To twoja
            rzecz, żyjemy w wolnym kraju.
            • zirby Re: ja nie rozumiem 19.09.06, 14:26
              A to ktoś cie zmusza do kupowania "GW"?? To do prokuratury go, drania jednego,
              bo narusza twoje prawa! :) I przy okazji mozesz tez dołaczyć do tego wniosek
              przeciwko agorze o zawyżanie cen. Jest tylko jeden malutki, o tyci problem (ale
              co to dla takiego tuza!) - musiałabyś przedstawic wyliczenie jaka cena jest
              prawidłowa :) Ale ty to przecież wiesz - wszak z całą stanowczością stwierdzasz
              ze gw po 1,5 to "zdzierstwo" :)
              • jontek5 Re: ja nie rozumiem 19.09.06, 14:32
                Umiesz czytać? Nie jestem pewien, bo ja napisałem, że właśnie POPRZEDNIA cena,
                przed 1,5 zł, była zdzierstwem. I nie chodzi o to, że ktoś mnie zmusza do
                kupowania GW, ani że ktoś tego kupowania zakazuje. Napisałem post wyżej - płać
                po 20 zł, jeśli masz ochotę. Ja nie napisałem, że Agora zmusza mnie do
                kupowania GW, napisałem, że sprzedając GW swoim czytelnikom po cenie wyższej
                niż 1,5 zł robiła z nich debili. A skąd wiem, że poprzednie ceny GW (różne w
                zależności od dnia tygodnia, ale wyższe niż 1,5 zł) były zawyżone? Stąd, że
                przy cenie 1,5 zł utrzymują tytuł na rynku - to znaczy, że przy takiej cenie
                też mają zysk. Przy wyższej mieli wyższy - a klienci byli kantowani. Jeśli im
                się to podoba - niech płacą.
                • zirby Re: ja nie rozumiem 19.09.06, 14:36
                  aha. A wiec jaki procent zysku od działalności wydawniczej na rynku prasy
                  codziennej jest tym właściwym? Nie musi być dokładnie, wystarczy do jednego
                  mejsca po przecinku i uzasadnienie do tego tez nie musi byc dlugie, wystarczy
                  tak ze dwa (sensowne) akapity.
                  No bo przecież to wiesz, prawda? Gdybys nie wiedział i sie awanturował
                  wyszedłbyś na głupa, ale przecież to niemożliwe... :)
                  • jontek5 Re: ja nie rozumiem 19.09.06, 14:38
                    Odwróc pytanie: jaki zysk jest niewłaściwy i oznacza draństwo? Skoro GW jest
                    taka kapitalistyczna, to niech sprzedaje ze 100% zyskiem, ale czemu wówczas
                    autorytety moralne z GW dowalają się do wysokich cen benzyny, do wysokich opłat
                    pobieranych przez TP S.A. i tym podobne? Skąd wiedzą, jaki procent zysku od
                    działalności jest właściwy? Niech nie będą dwulicowi.
                    • zirby Re: ja nie rozumiem 19.09.06, 14:47
                      Nie wiem jaki jest własciwy poziom zysku ze sprzedaży róznych rzeczy: benzyny,
                      gazet, swetrów z włóczki, oscypków, ziemi ogrodowej i dmuchanych piesków scooby
                      itp. Dlatego nie awanturuje sie ze ktos mi chce sprzedac oscypka za 150 złotych
                      tylko idę poszukać u konkurencji, może bedzie taniej. Bo najlepszym lekarstwem
                      na wysokie ceny jest uczciwa konkurencja i wolny rynek. Jesli znajde taniej to
                      kupuje, jesli nie to albo rezygnuje z zakupu albo kupuje (jesli musze) i
                      zaczynam sie interesowac czy oscypki sa faktycznie takie drogie w produkcji czy
                      moze jest to zmowa producentów :) I dopiero jak to wiem to moge ferowac wyroki o
                      "zdzierstwie" i "dwulicowości". Bo inaczej - pardon my friend - wygladam na
                      zapienionego idiotę, który gada o czymś o czym nie ma zielonego pojęcia.
                      • jontek5 Re: ja nie rozumiem 19.09.06, 14:53
                        Napiszę najprościej jak potrafię: Agora sprzedaje GW po najwyższej możliwej
                        cenie, pragnąc osiągnąć jak najwyższy zysk. Kapitalizm. Jednocześnie piętnuje
                        inne firmy, które też pragną sprzedawać po najwyższej możliwej cenie. Ja nie
                        mogę się wypowiedzieć na temat ceny GW, a oni mogą pisać serie artykułów o za
                        wysokich - ich zdaniem - cenach innych produktów? To jest dwulicowość.
                        • zirby Re: ja nie rozumiem 19.09.06, 15:01
                          Ponieważ firmy o których piszą są albo firmami pod kontrolą państwa i korzystają
                          z ochrony prawnej swojej dominujacej pozycji, biorac jednoczesnie dotacje z
                          budżetu (TP SA) albo sa to firmy dominujace na rynku, rowniez regulowanym przez
                          panstwo (koncesje na import i obrót paliwami) i również bedące firmami
                          dotowanymi z budzetu (PKN Orlen). Firmy te sa tym samym na pozycji
                          uprzywilejowanej i nie podlegaja konkurencji. To pozwala im utrzymywac sztucznie
                          zawyzone ceny, ktore nie maja uzasadnienia w rachunku ekonomicznym, przy
                          jednoczesnym braku innej opcj dla klienta ktory chcialby zapłacić mniej. Ot i
                          cała róznica...

                          PS. To sa podstawy które można wyczytać w każdym podręczniku do makroekonomii...
                          Naprawde warto zapoznac sie z meritum sprawy ktora sie porusza, aby nie robic z
                          siebie co najmniej ignoranta na publicznym forum...
                          • jontek5 Re: ja nie rozumiem 19.09.06, 15:04
                            Wspomniałem o TP i benzynie, bo przyszły mi pierwsze do głowy. Ale GW piętnuje
                            też ceny na rynkach niezmonopolizowanych:
                            - ceny wycieczek zagranicznych,
                            - ceny usług bankowych,
                            - ceny mieszkań.
                            Tylko GW ma prawo do zysku, geniuszu wiedzy ekonomicznej?
                            • zirby Re: ja nie rozumiem 19.09.06, 15:31
                              jontek5 napisała:

                              ...Sigh... Przykre ze niektórym trzeba tłumaczyć rzeczy w ekonomii oczywiste,
                              które z łatwością można znależć jeśli tylko się ma odrobine oleju w głowie. Nic
                              dziwnego ze potem pojawiaja sie takie zawisze i "komisje bankowe". analfabetyzm
                              ekonomiczny w narodzie kwitnie. Ale spelnie ten samarytanski obowiazek dla dobra
                              ludzkosci:)

                              > Wspomniałem o TP i benzynie, bo przyszły mi pierwsze do głowy. Ale GW piętnuje
                              > też ceny na rynkach niezmonopolizowanych:
                              > - ceny wycieczek zagranicznych,

                              Pierwsze pytanie: gdzie pietnuje? Jakis link moze? :)
                              Jak bedziesz tego szukał to w tzw. miedzyczasie przyjmij do wiadomosci,
                              wycieczki zagraniczne sa w polsce klasycznym przykładem oligopolu z trzema czy
                              czterema duzymi firmami, ktore maja siec biur podróży. Jako oligopol nie
                              konkuruja ze soba cenami, same zreszta zalezne sa od innych oligopoli (np. sieci
                              hotelowych). Male firemki, bardzo wrazliwe na wszelkie zwirowania na rynku
                              padaja po jednym "omsknieciu się" (np. nie zdołali zapewnić samolotu na powrót
                              bo stać ich było tylko na czarter jednego, a ten sia akurat zepsuł),
                              naglasnianym w mediach. Duzym takie rzeczy uchodza płazem, a odszkodowania dla
                              klientow odbijaja sobie na kolejnych klientach.


                              > - ceny usług bankowych,

                              Banki w Polsce w mniej wiecej 75% zyja nie z wkladów osób fizycznych, tylko z
                              obsługi bankowej panstwowych podmiotów gospodarczych i duzych firm. Poniewaz sa
                              to stale i duze zrodla dochodów przy stosunkowo niskich kosztach, nie maja
                              impulsu do dbania o indywidualnych klientów. Emeryt zlikwiduje konto w banku A,
                              za ktore placil 50 zlotych rocznie? A niech likwiduje, bank zdobedzie kontrakt
                              na obsluge OFE gdzie bedzie obracał pieniedzmi 10000 takich emerytów i to z
                              gwarancja rzadową na zabezpiecznie środków. wiec co sie bedzie uzeral z klientem
                              co ma 1000 zlotych na koncie? A kredyt i tak bedzie musial czlowiek wziac na
                              zakup czegos bardziej "gotówkochłonnego", bo dzieki poszukiwaniu "trzeciej
                              drogi" i wprowadzaniu "kapitalizmu z ludzka twarza" jestesmy dziadami europy, z
                              dochodami na poziomie bangladeszu, za to z socjalem na poziomie szwecji.


                              > - ceny mieszkań.

                              Prawo popytu i podaży się kłania. Skoro jest mała podaż a duży popyt - ceny
                              rosną. Ponieważ rząd robi wszystko zeby utrudnic maksymalnie budowanie i
                              uzyskiwanie mieszkan (spadek, darowizna, zasiedzenie) przez wymyslanie kolejnych
                              oplat i podatków oraz niekompetencje decyzyjna (plany zagodpodarowania terenu, a
                              raczej ich brak, wlekace sie latami sprawy o uregulowanie wlasnosci) - ryzyko i
                              koszta deweloperki rosną. Stąd rosną ceny mieszkań. Oczywiscie, mozna by np.
                              przyjac definicje budownictwa spolecznego (jak w wiekszosci krajow unii), ktore
                              pozwoliloby na zmniejszenie kosztów (zerowy vat, tansze kredyty), ale to by
                              trzeba zostawic teczki i agentów, kopnac w du...e rozmaitych maciarewiczow i
                              giertychow z leperami i stworzyc solidna ustawe, biorac do tego kompetentnych
                              ludzi. Nie zanosi sie na to.


                              > Tylko GW ma prawo do zysku, geniuszu wiedzy ekonomicznej?

                              Doprawdy, zbytnia modestia przez ciebie przemawia :) Mam zledwie podstawy wiedzy
                              o ekonomiii, potrzebne do sprawnego zarządzania własną, prywatną firmą. I nie
                              tylko GW ma prawo do zysku - każdy kto UCZCIWIE w warunkach WOLNEJ KONKURENCJI
                              chce zarabiac pieniadze ma prawo do zysku. Dowolnie duzego - o jego wysokosci
                              niech decyduje rynek, a nie fora internetowe :)
                              • jontek5 Re: ja nie rozumiem 19.09.06, 15:35
                                Dokładnie, niech o tym decyduje rynek, a nie fora internetowe, a już na pewno
                                nie łałtorytety moralne z GW. Zanim zaczął ukazywać się Dziennik, GW windowała
                                ceny wykorzystując nieświadomośc klientów - teraz się skończyło. A w ogóle co
                                ty się tak wywnętrzasz - czyżbyś miał akcje Agory? Wówczas rozumiem
                                nerowowość! :)))
                                • scoutek Re: ja nie rozumiem 19.09.06, 15:39
                                  jontek5 napisała:

                                  > A w ogóle co
                                  > ty się tak wywnętrzasz - czyżbyś miał akcje Agory? Wówczas rozumiem
                                  > nerowowość! :)))

                                  a wczesniej sam napisales:

                                  > A swoją drogą, argumenty ad personam świadczą o słabości intelektualnej.
                                  • jontek5 Re: ja nie rozumiem 19.09.06, 15:43
                                    To nie jest argument ad personam, ja nie oceniam jego postawy. Próbuję tylko
                                    znaleźć jej przyczynę. Napisałem to w formie pytania.
                                    • scoutek Re: ja nie rozumiem 19.09.06, 15:45
                                      jontek5 napisała:

                                      > To nie jest argument ad personam, ja nie oceniam jego postawy. Próbuję tylko
                                      > znaleźć jej przyczynę. Napisałem to w formie pytania.

                                      to byla czysta insynuacja
                                • zirby Re: ja nie rozumiem 19.09.06, 15:49
                                  jontek5 napisała:

                                  > Dokładnie, niech o tym decyduje rynek, a nie fora internetowe, a już na pewno
                                  > nie łałtorytety moralne z GW.

                                  Que? :) To po jaka założyłes ten wątek? Masochizm jakiś? :) Czy moze bardzo
                                  chciałbyś zostać "łałtorytetem" ?:)))

                                  > Zanim zaczął ukazywać się Dziennik, GW windowała
                                  > ceny wykorzystując nieświadomośc klientów - teraz się skończyło.

                                  Naprawdę, zdumiewa mnie twoja wiedza o np. strukturze zatrudnienia i wydatkow w
                                  agorze:) Wiec masz pewnosc ze nie zwolnili pracownikow w celu obnizenia kosztów,
                                  nie zmienili cennika reklam, nie podpisali nowej umowy z drukarnia, albo nie
                                  obnizyli kosztów stałych np. przenoszac jakies działy do pomieszcen o mniejszych
                                  kosztach wynajmu, nie zmodernizowali sprzetu komputerowego w celu obnizenia
                                  kosztów... To wszystko pozwoliło by im np. skalkulowac koszta na nowo i w
                                  warunkach wolnego rynku obnizyc cene :) Ale ty wiesz ze poprzednia cena to było
                                  "windowanie" i "zdzierstwo". wow! Badz człowiek i dziel sie takimi, 100% pewnymi
                                  informacjami z jakimś wyprzedzeniem. Zdajesz sobie sprawe ile by mozna na tym
                                  zarobić???? :)

                                  A w ogóle co
                                  > ty się tak wywnętrzasz - czyżbyś miał akcje Agory? Wówczas rozumiem
                                  > nerowowość! :)))

                                  Ja inwestuje raczej w papiery ktore ma WGPW nie sa notowane:) Wole inne rynki,
                                  bardziej ku północy europy, bo tu mam głowne źrodlo dochodów i ten rynek jakby
                                  bardziej zyskowny i stabilniejszy... :) I tylu durnych biurokratycznych
                                  regulacji nie ma. Ale biorac pod uwage twoje doskonałe zorientowanie w
                                  strukturach wydatków agora sa powaznie zastanawiam sie nad akcjami agory:) Ty
                                  bedziesz dostarczal informacje o jej wewnetrznej kondycji finansowej i
                                  strukturze wydatków, ktora znasz jak mało kto (no bo jakyś nie znał, to byś z
                                  siebie idioty nie robił, wypisujac o "zdzierstwie" i "windowaniu cen", co nie?),
                                  ja bede w odpowiednim momencie zakupywał akcje, a zyski i straty bedziemy
                                  dzielic na podstawie jakiegos, ustalonego umowa konsensusu:) Deal?
                                  • jontek5 Re: ja nie rozumiem 19.09.06, 16:00
                                    Widzę, że wywnętrzanie się trwa. Czyli jednak coś jest na rzeczy. :)))
            • d.z Re: ja nie rozumiem 19.09.06, 14:37
              Moim zdaniem dokonujesz uproszczenia myślowego.
              W matematyce jeśli prosta A jest równoległa do B a B do C to oznacza, że A do C
              też jest równoległa.
              Z cenami gazet nie jest tak łatwo:)
              Tak się składa, że pracowałem kiedyś w kolportażu u konkurencji Wyborczej i
              wiem, że cena detaliczna na gazeciecie, koszty jej produkcji i zysk to zupelnie
              rózne kategorie.
              Gazety zarabiają głównie na ogłoszeniach i raczej nakłaniałbym do sprawdzenia
              jak wyglądały koszty zamieszczenia ogłoszeń w Wyborczej.
              Polityka cenowa zależy od wielu róznych rzeczy, w tym i od konkurencji.
              Jeśli na rynku pojawia się konkurent oferujący coś taniej to trzeba się
              dostosować by nie przegrać. Wtedy można zmnieszyc zyski ograniczając koszty i
              zwolnienia gurpowe w Wyborczej były. Ograniczyć zbędne koszty (skasowano Nowy
              Dzień). Zwiększyć liczbę zamieszczanych ogłoszeń itp. itd.
              Sama cena niewiele powie skoro nawet wydanie warszawskie od dawna kosztowało
              znacznie drożej niż wydanie krajowe i taką polityke stosowali również i inni
              wydawcy.
              pzdr.
              • jontek5 Re: ja nie rozumiem 19.09.06, 14:40
                Pisz od razu, żeś pracownikiem GW, nie będę tracił czasu na gadkę z tobą,
                propagandzisto. Żegnam ozięble z domieszką ironii.
                • d.z Re: ja nie rozumiem 19.09.06, 14:42
                  jontek5 napisała:

                  > Pisz od razu, żeś pracownikiem GW, nie będę tracił czasu na gadkę z tobą,
                  > propagandzisto. Żegnam ozięble z domieszką ironii.

                  Pudło!!! ale zgaduj dalej:))) w końcu nawet i ślepej kurze ziarnko się czasem
                  trafi.
                  Ciepłe pozdrowienia:)))
                • antykagan Re: ja nie rozumiem 19.09.06, 15:07
                  jontek5 napisała:

                  > Pisz od razu, żeś pracownikiem GW, nie będę tracił czasu na gadkę z tobą,
                  > propagandzisto. Żegnam ozięble z domieszką ironii.


                  Zdumiewa mnie, że komuś sie chce dyskutować z "mądrym inaczej", czyli tobą...
                  • jontek5 Re: ja nie rozumiem 19.09.06, 15:10
                    To co tu robisz? Ciesz się, że zawsze masz rację i tyle. A swoją drogą,
                    argumenty ad personam świadczą o słabości intelektualnej. Może kiedyś się tego
                    nauczysz.
            • sierzant_nowak Re: ja nie rozumiem 19.09.06, 14:41
              > Ja tylko stwierdzam, co następuje - skoro opłaca
              > im się sprzedawać po 1,5 zł, to znaczy, że wyższa cena była zdzierstwem.

              firma jest od tego, zeby sprzedawac najdrozej jak sie da przy utrzymaniu nakladu, a nie od dzialalnosci charytatywnej.
              • jontek5 Re: ja nie rozumiem 19.09.06, 14:44
                Zgadzam się. Jednak skoro tak, to dlaczego autorytety moralne z GW piętnują
                wysokie ceny benzyny albo wysokie rachunki z TP S.A.? Przecież "firma jest od
                tego, żeby sprzedawać najdrożej, jak się da" (inna sprawa, że to prymitywny XIX-
                wieczny kapitalizm, ale niech ci będzie). Niech nie będą dwulicowi.
                • kacza.republika.bananowa GW nie jest monopolistą 19.09.06, 14:49
                  jontek5 napisała:

                  > Zgadzam się. Jednak skoro tak, to dlaczego autorytety moralne z GW piętnują
                  > wysokie ceny benzyny albo wysokie rachunki z TP S.A.? Przecież "firma jest od
                  > tego, żeby sprzedawać najdrożej, jak się da" (inna sprawa, że to prymitywny
                  XIX
                  > -
                  > wieczny kapitalizm, ale niech ci będzie). Niech nie będą dwulicowi.
                • sierzant_nowak Re: ja nie rozumiem 19.09.06, 14:50
                  > wysokie ceny benzyny albo wysokie rachunki z TP S.A.? Przecież "firma jest od
                  > tego, żeby sprzedawać najdrożej, jak się da"

                  dlatego, ze oba wspomniane przez ciebie rynki sa zmonopolizowane (dokladnie - zdominowane) przez Orlen i TPSA. A w przypadku benzyny dodatkowo oczywiscie zdzieranie akcyzy.

                  > (inna sprawa, że to prymitywny XIX
                  > wieczny kapitalizm, ale niech ci będzie).

                  Nie, to jest kapitalizm i XIX i XXI wieczny. Roznica w "uczlowieczeniu" kapitalizmu to przede wszystkim stosunek do pracownika oraz panstwowej walce z monopolami/trustami/zmowami. Natomiast firma jest od tego, zeby zarabiac jak najwiecej - podnoszenie ceny tak dlugo jak dlugo sprzedaz nie spada jest normalna praktyka w kazdej branzy. To kwestia STRATEGII (duzy wolumen/maly zysk lub maly wolumen / duzy zysk) a nie MORALNOSCI
                  • jontek5 Re: ja nie rozumiem 19.09.06, 14:57
                    Uczłowieczenie kapitalizmy polega na zmianie stosunku korporacji do pracownika,
                    a także - a może przede wszystkim - na zmianie tego stosunku do klienta.
                    Częścią tych zmian są wyższe płace i niższe ceny.

                    PS. Benzyna i telefony przyszły mi do głowy jako pierwsze, bo GW często o nich
                    krzyczy. Ale GW krzyczy na prawie wszystko, nie tylko rynki zmonopolizowane -
                    za wysokie ceny wycieczek zagranicznych, usług bankowych, nieruchomości. Do
                    wyboru do koloru. I powtarzam po raz setny - nie odmawiam im prawa do żadnej
                    złodziejskiej strategii. Niech tylko oni tego prawa nie odmawiają też innym.
                    • sierzant_nowak Re: ja nie rozumiem 19.09.06, 15:13
                      > a także - a może przede wszystkim - na zmianie tego stosunku do klienta.
                      > Częścią tych zmian są wyższe płace i niższe ceny.

                      lol - zartujesz? Ceny sa nizsze bo jest ostra walka konkurencyjna, a nie dlatego, ze korporacje staly sie charytatywne.

                      Prosty przyklad - wziety artysta: muzyk, malarz, rzezbiarz - moze brac za swoje dziela gory pieniedzy. Gory przewyzszajace o wiele jego wklad materialny w powstanie dziela. Czy to z jego strony zlodziejstwo, ze bierze za obraz czy koncert np. 100.000 zlotych?

                      Myslisz ze garniak u Hugo Bossa za 6000 zlotych kosztuje tyle w produkcji? To znaczy ze HB jest zlodziejski?

                      Pomylilo Ci sie cos chlopie, nie ma czegos takiego jak obnizanie ceny tylko dlatego, ze wyzsza bylaby "nieuczciwa".
                      • jontek5 Re: ja nie rozumiem 19.09.06, 15:21
                        Ale do sedna już się nie odniesiesz, bo inne przykłady, które dałem, już nie
                        mówią o rynkach zmonopolizowanych, a GW i tak je krytykuje, sama zachowując się
                        podobnie? Artyści, podobnie jak np. sportowcy, tworzą wyjątkowe produkty i
                        wycenianie ich podlega zupełnie innym regułom.

                        I ten przykład z garniturem. Powtórzę więc po raz 101: niech GW kosztuje 6000
                        zł za numer. Ja im tego prawa nie odmawiam. Ale niech się zamkną i nie
                        krytykują innych firm, skoro sami stosują taką taktykę. To dwulicowość.
                        • sierzant_nowak Re: ja nie rozumiem 19.09.06, 15:30
                          > Ale niech się zamkną i nie
                          > krytykują innych firm, skoro sami stosują taką taktykę

                          to pokaz mi jeden KONKRETNY artykul w GW krytykujacy ceny na niezmonopolizowanym rynku
                          • jontek5 Re: ja nie rozumiem 19.09.06, 15:33
                            No i tak powoli coraz bardziej zbliżasz się do ściany. Rozumiem, że jak znajdę
                            taki artykuł, to przyznasz mi rację? Wiesz, jeśli śledzisz GW choćby w
                            internecie, to powinieneś mieć w pamięci sążniste elaboraty na podobny temat,
                            chociaż bez wiedzy, który to konkretnie był numer. A może powiesz mi, że
                            kłamię, a GW nie ma i nigdy nie miała nic przeciwko cenom w tych sektorach?
                            • sierzant_nowak nie powiedzialem ci ze klamie 19.09.06, 15:44
                              ja nie przypominam sobie takiego artykulu w ktorym GW atakowalaby ceny na rynku ze zdrowa konkurencja. Wiec podaj przyklad, jezeli twierdzisz ze sa.
                              • jontek5 A proszę cię bardzo... odpowiednie artykuły! 19.09.06, 15:58
                                Wejdź sobie na stronę główną GW i wpisz "zbyt wysokie ceny". Już na pierwszej
                                stronie dostaniesz między innymi:
                                - parkowanie, kierowcy narzekają na wysokie ceny - a kto im kazał kupować
                                samochody?,
                                - Białołęka, wysokie ceny na pływalni, uczniowe narzekają - ale przecież
                                pływalnia musi osiągać kapitalistyczne zyski, prawda?,
                                - koszmarnie wysokie ceny podręczników - wydawnictwa chcą tylko zarobić,
                                - dlaczego ceny rozmów telefonicznych w Polsce są tak wysokie?
                                - ceny wycieczek zagranicznych (z negatywnym wydźwiękiem),

                                I na następnych stronach m.in.:
                                - kategoria X: ceny mieszkań - z jednoznaczną wymową, że za drogie są,
                                - po artykułach "Gazety" firmy obniżyły ceny za konserwację latarni - z jakiej
                                racji, przecież te firmy chciały tylko zarobić?,
                                - nowe samochody droższe w Polsce niż w UE - a niech koncerny zarabiają, czemu
                                to nie pasuje GW,
                                - wyższe zaliczki za ciepło,
                                - drogo w beskidzkich schroniskach,
                                - PZE podnosi opłaty za energię,
                                - zbyt drogo na nowym dworcu autobusowym.

                                No to jak, są takie artykuły?
        • nelsonek Re: a slyszales kiedys o czyms takim 19.09.06, 14:46
          Cena ustalona przez wydawce (zaznaczam: J-A-K-I-E-J-K-O-L-W-I-E-K gazety) jest okradaniem? Coz za piramidalna teoria! Nie chcesz - nie kupuj. Nikt Cie do tego nie zmusza. Na rynkujest wiele innych gazet. Ich wydawcy nie sa zlodziejami! A co z operatorami telefonii komorkowej? Tez kradna ustalajac takie a nie inne cenniki?
          • jontek5 Re: a slyszales kiedys o czyms takim 19.09.06, 14:50
            Trafiłeś w sedno. O tym właśnie pisałem. Niech sobie GW sprzedaje ze 100%
            zyskiem, ale czemu wówczas przyznaje sobie prawo do krytykowania wysokich cen
            benzyny lub rachunków z TP? Przecież nie ma przymusu kupowania benzyny i
            telefonowania. Utrzymanie tytułu przy cenie 1,5 zł oznacza, że wyższa cena była
            zdzierstwem, ale ja im prawa do zdzierstwa nie odmawiam, skoro znajdą się
            chętnie do przepłacania. Niech tylko nie będą dwulicowi. Jeżeli oni mogą
            zawyżać ceny, to dlaczego TP albo stacje benzynowe nie mogą?
            • sierzant_nowak bo Orlen i TPSA to podmioty dominujace na rynku 19.09.06, 14:53
              o statusie zblizonym do monopolisty. To ta "drobna" roznica.
            • nelsonek Re: a slyszales kiedys o czyms takim 19.09.06, 17:46
              Kazdy ma prawo do krytykowania. GW tez. Bo niby dlaczego akurat jej nie wolno? Poza tym jest roznica pomiedzy gazeta a benzyna. Wiesz jaka? Dowolna wysokoknakladowa gazete mozna kupic w kazdej zapyzialej dziurze. Natomiast wyboru w kupnie benzyny nie ma. Jest od jednego producenta i juz. Owszem - lokalnie zdarza sie, ze jakas rafineria Trzebinia ma swoja stacje. Ale to tylko wyjatki. Podobnie z telefonami.
              Zreszta: rafinerie moga sobie psioczyc na wysokosc cen gazet, operatorzy telekomunikacyjni moga psioczyc na rafinerie. Ktos im broni?
              A wysokosc cen paliw wplywa na cene W-S-Z-Y-S-T-K-I-C-H towarow i uslug na rynku.
              Pozdrawiam
          • d.z Re: a wiecie ile Benetton ma marży na ciuchach? 19.09.06, 14:50
            ?
            ?
            ?
            250%

            :)))

            jeśli więc widzicie wielkie plakaty z informacją wyprzedaż 70% zniżki to
            wiedzcie, że nikt na tym nie traci:)
            • jontek5 Re: a wiecie ile Benetton ma marży na ciuchach? 19.09.06, 14:59
              Ale Benetton nie piętnuje naszego sektora bankowego za zbyt wysokie ceny usług
              ani developerów za wysokie ceny mieszkań - żeby nie mówić o rynkach
              zmonopolizowanych.
    • gorby wot radyjoma-ryjny "wyksztalciuch" 19.09.06, 14:56
      O sposobach walki z konkurerncja towarzysz zapewne nie slyszal.
      • jontek5 Re: wot radyjoma-ryjny "wyksztalciuch" 19.09.06, 15:02
        No to byś się bardzo zdziwił. Nawiasem mówiąc, jak łatwo oceniać innych. Niech
        sobie GW sprzedaje z 1000% marżą, ich sprawa. Ja uważam tylko, że to brak
        szacunku dla klientów. I po drugie - niech sobie sprzedaje po ile chce, ale
        czemu wtedy dopieprza się do biur podróży, że są za drogie wycieczki, albo do
        developerów, że są za drogie mieszkania? To jest dwulicowość.

        PS. Uważasz, że radiomaryjcy to towarzysze? Gratuluję politycznego rozeznania.
        Już sobie wyobrażam Lesiaka w rozmowach niedokończonych. :)))
        • d.z Re: sedno problemu 19.09.06, 15:10
          Czy GW ma prawo do krytyki innych za zawyżanie cen skoro sama taka praktykę
          stosuje.
          Moim zdaniem ma.
          • jontek5 Re: sedno problemu 19.09.06, 15:11
            1. Dlaczego GW ma takie prawo?
            2. Dlaczego ja nie mogę za zawyżanie cen krytykować GW?
        • gorby Re: wot radyjoma-ryjny "wyksztalciuch" 19.09.06, 15:11
          GW obnizyla cene i wzmogla dzeialania marketingowe po ukazaniu sie Dziennika,
          potencjalnego konkurenta. Takie dzialania sa oczywiste w gospodarce rynkowej.
          Wy,towarzysze z RM tego nie pojmujecie jak komunisci, chociaz cos zaczyna wam
          switac w glowach bo wasza TV Trwam podobno tez reklamuje produkty dla swoich
          (wiekowych) widzow.Narazie jednak podtrzymuije glupio monopol na jedynie
          sluszne dekodery, z ktorych ma ogromny profit.
          • jontek5 Re: wot radyjoma-ryjny "wyksztalciuch" 19.09.06, 15:16
            Nie potrafisz czy nie chcesz odnieść się do meritum? Niech sobie GW podejmuje
            jakie chce działania marketingowe. Ale dlaczego odmawia tego prawa innym
            podmiotom, krytkując ich postępowanie, ceny i tak dalej? A to, że GW mogła
            obniżyć cenę do 1,5 zł świadczy, że poprzednia cena była zdzierstwem. Ja nie
            mówię, że to było niezgodne z prawem. Uważam tylko, że to było robienie z
            klientów debili.

            PS. Nie znam bieżących działań TV Trwam, ale skoro - jak twierdzisz - ma z tych
            dekoderów "ogromny profit", to czemu nazywasz to "głupio podtrzymywanym
            monopolem"? Przecież tłuczą na tym kasiorę. Z ich punktu widzenia to bardzo
            mądry monopol.
            • gorby Re: wot radyjoma-ryjny "wyksztalciuch" 19.09.06, 15:24
              Biura podrozy i gazety ..Coz za porownanie ? Biura winduja ceny dzieki
              rzadkosci atrakcyjnej oferty oraz nieswiadomosci potencjalnych klientow.Kupujac
              gazete mozesz sprawdzic za mniej niz 2 zlote co ma do zaoferowania. Przyznasz
              chyba,ze GW jak na 1,50zl oferuje duuuzo i coraz wiecej. Nikt nie jest w sta
              • jontek5 Re: wot radyjoma-ryjny "wyksztalciuch" 19.09.06, 15:26
                Dopóki nie zaczął ukazywać się Dziennik, GW postępowała dokładnie tak samo -
                windowała cenę dzięki nieświadomości klientów. Teraz się skończyło.
                • gorby Re: wot radyjoma-ryjny "wyksztalciuch" 19.09.06, 15:42
                  GW kosztowala zawsze niewiele wiecej. Trudno mowic o "oszukiwaniu klientow" w
                  sytuacji gdy moga sprawdzic oferte naocznie kazdego dnia za marne pieniadze.
                  PS. Moja matka mowila mi czesto,ze zawzietosc odbiera zdrowy rozsadek.
                  • scoutek Re: wot radyjoma-ryjny "wyksztalciuch" 19.09.06, 15:45
                    poza tym GW nigdy nie "windowala" cen, jak Jontek raczyl sie wyrazic...
                    czytelnik to klient, a klient zaplaci jesli mu zalezy na towarze...
                    nikt nikogo nie zmusza do kupowania tego lub innego tytulu...
                    co innego z podrecznikami
                    mialy byc tansze, Romek obiecal i co?
              • gorby cd: wot radyjoma-ryjny "wyksztalciuch" 19.09.06, 15:30
                Nikt nie jest w stanie przeczytac tego w ciagu jednego popoludnia. Na
                wynagrodzenia ogromnych zapenie kosztow publikacji zarabia reklama,ktorej
                szukaja najczesciej zwyczajni ludzie oraz rownie poszukiwanymi informacjami czy
                wydawnictwami (przepisy kuchenne,lektury szkolne, muzyka itd).W Agorze pracuja
                chyba ludzie,ktorzy znaja sie niezle na marketingu.
                • jontek5 Re: cd: wot radyjoma-ryjny "wyksztalciuch" 19.09.06, 15:36
                  Biorąc pod uwagę, że ceny akcji Agory spadły przez ostatnie pół roku o 50%, to
                  nie wiem, jak z tym fachowcami od marketingu jest w Agorze. Chyba nienajlepiej.
                  • d.z Re: moim zdaniem to proste 19.09.06, 15:43
                    GW jak wspomniałem ma prawo do krytyki.
                    Dlaczego.
                    W przypadku wytwórcy jakiegoś mierzalnego i policzalnego dobra można
                    skalkulowac cenę bazową używając formuły kosztowej z uwzglednieniem jakiejś
                    sensownej marży.
                    W przypadku mediów (bez względu czy to gazeta, radio czy telewizja) formuła
                    kosztowa nie jest taka prosta.
                    Gazeta nie jest jednolitym produktem, zamieszcza opinie dziennikarzy,
                    felietonistów, przekazuje informacje itp. itd.
                    To produkt złożony a jego cena detaliczna ma się nijak do wartości.
                    Podobnie jak bilet autobusowy. Niewielki papierek a kosztuje 2,40.
                    Wszak nie kupujemy tego papierka ale usługę przewozową.
                    Podobnie z gazetą. Nie kupujemy papieru zadrukowanego farbą drukarską ale
                    kupujemy coś co zostało napisane przez dziennikarzy, kupujemy opinie, poglądy,
                    przemyślenia listy i opinie czytelników. To już bardzo trudno przeliczyć na
                    pieniądze. No chyba, że tzw. "wierszówką" co jednak nie może być w wielu
                    przypadkach zastosowane.
    • grzmucin Re: Czy GW okradała swoich czytelników? 19.09.06, 15:42
      > Czy GW okradała swoich czytelników?

      Nie.
      • jontek5 Re: Czy GW okradała swoich czytelników? 19.09.06, 15:44
        No, to dzięki za wyczerpujące wyjaśnienia. Przekonałeś mnie. :)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka