gorby
07.10.06, 22:40
W PRL zawieszono wypłacanie poborów księżom, pozostawiając poza wszelką
kontrolą dochodu kleru, a coraz zasobniejsze w pieniądze społeczeństwo dawało
na tacę coraz to większe datki. Wzrastały stosunkowo szybko
opłaty „dobrowolne", lecz faktycznie przez kler egzekwowane za chrzty, śluby,
pogrzeby, obchodzone coraz uroczyściej pierwsze komunie, bierzmowania, za
intencje mszalne, poświęcenia samochodów. Oceniane na podstawie poufnych
informacji dochody najniższego rangą księdza wikariusza w Warszawie były
czterokrotnie wyższe od ówczesnej płacy średniej w kraju, a przecież
korzystał on, co prawda za pewną odpłatą, z parafialnej kuchni, mieszkania,
był przecież samotny i zobowiązany do noszenia skromnej odzieży(..)Kościół w
Polsce swój rozwój zawdzięczaw pierwszym rzędzie określonym działaczom PRL po
1956 roku. W zaistniałych warunkach każda hierarchia kościelna musiała
osiągnąć efekty bezprecedensowe w skali światowej. Jeśli ktoś za zasługi dla
Kościoła powinien mieć pomnik czy nazwę ulicy, to w pierwszym rzędzie
Władysław Gomułka. Na wdzięczność ze strony kleru powinni liczyć
funkcjonariusze państwowego aparatu wykonawczego. Urząd ds. Wyznań i
Departamentu IV MSW. Tym ostatnim należałoby szczególnie podziękować za
zniszczenie teczek księży. Prowadzenie tych teczek stanowiło swego rodzaju
alibi, że rozeznali sytuację, lecz teczki zawierały materiały, które w
interesie Kościoła należało zniszczyć.
www.racjonalista.pl/kk.php/s,1719
Polityka PRL pozwoliła zbudować Kościołowi katolickiemu duży autorytet.
Porównanie religijności społeczeństwa w Polsce a w Czechach i innych krajach
b. RWPG dowodzi, jak wiele kler polski zawdzięcza polityce wyznaniowej w
okresie PRL i aparatowi wykonawczemu państwa.