jaszer11
08.10.06, 03:08
Kreujący się - wzorem Władysława Gomułki - na męża opatrznościowego, Jarosław
K. udzielił nam w sobotę wzorcowej lekcji polityki historycznej. W 50.
rocznicę Października pokazał, jak się wykorzystuje sprawdzone miejsca i
scenariusze - śpiewano mu "sto lat", skandowano (niemalże)"Jarosław,
Jarosław!". Oczywiście światły nauczyciel pamiętał, że historia może
powtarzać się tylko jako farsa i ożenił jesień z wiosną (1968). Jako zdolny
polityk jednym skokiem osiągnął ten poziomi antyinteligenckiej retoryki,
demagogii oszczerstw i wrogości, do którego Gomółka dochodził 12 lat.