Dodaj do ulubionych

farsa historyczna

08.10.06, 03:08
Kreujący się - wzorem Władysława Gomułki - na męża opatrznościowego, Jarosław
K. udzielił nam w sobotę wzorcowej lekcji polityki historycznej. W 50.
rocznicę Października pokazał, jak się wykorzystuje sprawdzone miejsca i
scenariusze - śpiewano mu "sto lat", skandowano (niemalże)"Jarosław,
Jarosław!". Oczywiście światły nauczyciel pamiętał, że historia może
powtarzać się tylko jako farsa i ożenił jesień z wiosną (1968). Jako zdolny
polityk jednym skokiem osiągnął ten poziomi antyinteligenckiej retoryki,
demagogii oszczerstw i wrogości, do którego Gomółka dochodził 12 lat.
Obserwuj wątek
    • lucyperek2 Niestety to nie farsa 08.10.06, 03:29
      Motłoch zawsze nienawidził inteligencję. Zaraz usłyszysz, że się "obrażamy". Mam
      głęboko ich prostackie zetempowskie teksty. Wasza bolszewicka pisdacka mać,
      hołoto ! Tak wiele razy w tym żałosnym kraju słyszałem i widziałem nagonkę na
      ludzi myślących, że nic mnie już nie zdziwi ani nie zaskoczy. Niestety to nie
      jest tylko "kaczyzm". Narodek wreszcie odreagował. Tępaczków zachęcono do
      przywalenia lepszym. A więc niech żyje G..wno ! (miliony much nie mogą się mylić)
      • atoprawda Re: Niestety to nie farsa 08.10.06, 04:36
        lucyperek2 napisał:

        > Motłoch zawsze nienawidził inteligencję. Zaraz usłyszysz, że się "obrażamy".
        Ma
        > m
        > głęboko ich prostackie zetempowskie teksty.

        hehe dlatedo POlewcy pozdejmowali krawaty pizując na spawaczy w boże ciało.
        Bardzo mnie cieszy że dzieki takij prostaj kamuflerce unikneli robotniczego
        połowania.
      • wan4 Re: Niestety to nie farsa 08.10.06, 07:01
        lucyperek2 napisał:
        > Motłoch zawsze nienawidził inteligencję. Zaraz usłyszysz, że się "obrażamy".
        > Mam głęboko ich prostackie zetempowskie teksty. Wasza bolszewicka pisdacka
        > mać, hołoto ! Tak wiele razy w tym żałosnym kraju słyszałem i widziałem
        > nagonkę na ludzi myślących, że nic mnie już nie zdziwi ani nie zaskoczy.
        > Niestety to nie jest tylko "kaczyzm". Narodek wreszcie odreagował. Tępaczków
        > zachęcono do przywalenia lepszym. A więc niech żyje G..wno ! (miliony much
        > nie mogą się mylić)

        Dobry tekst. I mocny;)
        Jest w tym jednak pewien plus. Motłoch odreagował, ale dzieki temu sobie ulżył.
        Teraz będzie spokój na pare/parenaście lat. Należy dobrze wykorzystać tę
        koniunkturę, by zreformować i umocnić fundamenty państwa prawa. Tak, by już
        żaden przyszły "kaczyzm" nie miał z nim szans. Tu chodzi o wolnosc po prostu.
    • sawa.com To wy jesteście passe 08.10.06, 06:38
      taki język w którym piszecie w tym wątku odchodzi do lamusa. Zadajecie sobie
      trud przeczytania swoich postów i wsłuchajcie sie w nienawiśc, która w nich
      płonie...
      • ave.duce Re: To wy jesteście passe 08.10.06, 06:41
        sawa.com napisała:

        > taki język w którym piszecie w tym wątku odchodzi do lamusa. Zadajecie sobie
        > trud przeczytania swoich postów i wsłuchajcie sie w nienawiśc, która w nich
        > płonie...


        Słuchałaś, Sawo, ostatnich przemówień wodza?

        ;)
        • sawa.com Re: To wy jesteście passe 08.10.06, 06:47
          ave.duce napisała:


          > Słuchałaś, Sawo, ostatnich przemówień wodza?
          >
          > ;)

          fragmenty, fragmenty. Zresztą mamy sporo wodzów. Mysle, że po wczorajszych
          marszach zmienią dobór słów. Najwyższa pora.
          Oczywiście, że Jarosław (łokietek) bryluje w doborze słow jadowitych.
          • ave.duce Re: To wy jesteście passe 08.10.06, 07:07
            sawa.com napisała:

            > ave.duce napisała:
            >
            >
            > > Słuchałaś, Sawo, ostatnich przemówień wodza?
            > >
            > > ;)
            >
            > fragmenty, fragmenty. Zresztą mamy sporo wodzów.

            Nie żartuj sobie.

            :)))

            > Mysle, że po wczorajszych
            > marszach zmienią dobór słów.
            > Najwyższa pora.

            j.w.

            > Oczywiście, że Jarosław (łokietek) bryluje w doborze słow jadowitych.
            >

            A w dodatku:

            "Czasem zdarzają się takie sytuacje, że trzeba powiedzieć prawdę"
            J. Kaczyński

            ŁGA-premier...

            ;)
        • zapijaczonyryj Re: To wy jesteście passe 08.10.06, 07:02
          ave.duce napisała:
          >
          >
          > Słuchałaś, Sawo, ostatnich przemówień wodza?
          >
          > ;)

          Płynie z nich samoa "dobroć" i sama "prawda". Jaki to "dobry " człowiek.
          Mówił dkłannie na odwrót niz działa.
          Takiej hipokryzji jeszcze Polska nie słyszała

          „każdy ch.. ma swój strój”-Marek Nowakowski
      • sawa.com Pozwólcie panowie, jeszcze dedykacja, 08.10.06, 06:44
        Modlitwa o wschodzie słońca

        Każdy Twój wyrok przyjmę twardy
        Przed mocą Twoją się ukorzę.
        Ale chroń mnie Panie od pogardy
        Od nienawiści strzeż mnie Boże.

        Wszak Tyś jest niezmierzone dobro
        Którego nie wyrażą słowa.
        Więc mnie od nienawiści obroń
        I od pogardy mnie zachowaj.

        Co postanowisz, niech się ziści.
        Niechaj się wola Twoja stanie,
        Ale zbaw mnie od nienawiści
        Ocal mnie od pogardy, Panie.

        N. Tenenbaum
        • ave.duce Re: Pozwól, Sawo... 08.10.06, 06:58
          Bliźnięta


          To siła połączona z pychą
          W tym samym narodzone dniu,
          Dwugębny swój obnoszą chichot,
          Płód karłowatych twarzy dwu.

          Ich żądzą oraz przeznaczeniem
          Władza bez granic, wieczny rząd.
          Podwójna dusza i sumienie
          Lecz jeden wspólny dla nich front.

          Kochaj nienawiść innych ludzi,
          Opluty - w ślinie ich się pław,
          Nienawidź! Nie pozostań dłużny,
          Łykaj obelgi, groźby traw!

          Staną za tobą najsilniejsi,
          Oddaj im swą nienawiść w pacht.
          Oni się nie posłużą pierwsi,
          Na twoją korzyść zagra strach.

          Umilkną lepsi, zginą słabi,
          Niepewni - tobie złożą hołd.
          Wiedzą, że słowem możesz zabić,
          Ze każde zdanie twe - to mord.

          Dla siebie rwij, co tylko możesz,
          Trzeba ci wiele, jest cię dwóch.
          Podwójny nosisz mózgu orzech,
          Ale podwójny także brzuch.

          Ze swoich wstydów sztandar uszyj,
          Każ go nad sobą zawsze nieść,
          By najparszywszym snom twej duszy
          Pokornie oddawano cześć.

          Pogardź bliskimi, zdradź, gdy zdradzą,
          Wyśmiej ich małość, miłość zdław.
          Zawistnym zaświeć w oczy władzą,
          Pyszń przy nich się i pusz jak paw.

          Twym wrogiem Skorpion, patrz pod nogi,
          Ze strzelcem trzymaj, póki trwa.
          U Wagi miej gościnne progi,
          Wszak Waga o dwojakich dba.

          Nie ma dla ciebie miejsca w niebie,
          Piekłu nadejściem swoim groź.
          Nie upodabniaj się do siebie,
          Odwrotność zawsze w sobie noś.

          Kiedy rozpadniesz się na dwoje
          I wszyscy ujrzą grubą nić,
          Ktoś ci założy ją na szyję
          I może wtedy zaczniesz żyć.


          Jacek Kaczmarski

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka