Dodaj do ulubionych

Skąd się wziął atak na Rokitę...

13.10.06, 22:58
Oto co ma na ten temat do powiedzenia prof. Staniszkis (za dzisiejszym
Dziennikiem):

"Przez wiele miesięcy PiS kusiło Rokitę wejściem do rządu. Podobno oferowali
mu nawet premierostwo. Jeszcze we wrześniu, po odejściu Leppera, toczyły się
bardzo poważne rozmowy pomiędzy Rokitą i Kaczyńskim. Mówiłam wtedy o nowej
szansie na koalicję PiS - PO. Zamiast tego pojawiły się pogłoski o możliwym
konstruktywnym wotum nieufności, w wynkiu którego Rokita mógłby zastąpić
Jarosława Kaczyńskiego na fotelu szefa rządu. Równocześnie Rokita kokietował
polityków wywodzących się z ZCHN. Tylko on, ze swoim ładunkiem konserwatyzmu,
mógłby stać się katalizatorem i alibi ewentualnego rozpadu PiS w przszłości.
Dlatego także w tym kontekście należy widzieć obecny atak PiS na Rokitę.
Te przerysowane i wyjątkowe emocjonalne reakcje to wynik odrzucenia i
zawiedzionych nadziei."
Obserwuj wątek
    • camille_pissarro Re: Skąd się wziął atak na Rokitę... 13.10.06, 23:02
      Wszystko O.K. , chciałbym jednak poznac dokunenty z szafy Lesiaka , aby wyrobic
      sobie opinię czy sądy na temat JMR,o tym, że wiedział o akcji inwigilowania
      partii prawicowych, nie maja jednak cos na rzeczy ?
      • nurni Re: Skąd się wziął atak na Rokitę... 13.10.06, 23:04
        camille_pissarro napisał:

        > Wszystko O.K. , chciałbym jednak poznac dokunenty z szafy Lesiaka , aby
        wyrobic
        >
        > sobie opinię czy sądy na temat JMR,o tym, że wiedział o akcji inwigilowania
        > partii prawicowych, nie maja jednak cos na rzeczy ?

        Psiakrew, kolejny radykal.

        A lkania Jasia ze czuje sie dotkniety zarzutami - zamiast odpowiedzi na
        konkretne pytania - to juz nie wystarcza?
        • camille_pissarro Re: Skąd się wziął atak na Rokitę... 13.10.06, 23:07
          Toz nie chciałem tak dosadnie tego ujmować ;-)))
          • zdrajcy.na.pal juz 1981 roku Kazimierz Wójcicki plul na Rokitę 13.10.06, 23:28
            Obiegało niegdyś o Rokicie podanie, że chciawszy się poznać ze sławnym Borutą,
            przyleciał do Łęczycy. Boruta z otwartym sercem i ze szczerą gościnnością
            przyjął niespodziewanego gościa, ale ponieważ piskorze jego, jak nazywał
            szlachtę łęczycką, wypili wszystkie wino i piwo, zaprosił go do Piotrkowa,
            gdzie właśnie odbywał się trybunał, a pełne były piwnice wybornego węgrzyna.

            Boruta świsnął we dwa palce tak silnie, siedząc na murze bramy łęczyckiego
            zamku, że aż się w tumie organista zbudził, a było to ze ćwierć mili. Zaraz
            przyprowadzono dwa stępaki pod sutymi rzędami. Wsiadł Boruta, wsiadł Rokita,
            okryci opończami. Każdy myślał, że to szlachta, czyste karmazyny, a to byli
            dwaj diabli i na diabelskich koniach jechali takich, co to niby idą stępa, ale
            dziesięć mil krakowskich na godzinę uchodzą.

            Boruta, co nabrał manierów szlacheckich, tak że patrząc na niego, każdy by
            przysiągł, iż się urodził i wykołysał na dworze herbownika, wymusztrował także
            doskonale niezgrabnego spod Karpat Rokitę, że i ten wyglądał pokaźnie.

            Wprędce zajechali do Piotrkowa, stanęli w pierwszej gospodzie, a podjadłszy i
            podpiwszy sobie, poszli na trybunał. Panowie palestranci zrobili nowym gościom
            miejsce, bo uderzyła ich olbrzymia postać Boruty zwiastująca niedżwiedzią siłę
            i dorodna, wysmukłego więcej Rokity, który, nabrawszy fantazji po gąsiorze
            starego węgrzyna, uśmiechał się rad i kłaniał wokoło uprzejmie. Trybunał miał
            właśnie wyrokować w sprawie biednej wdowy, co stała na uboczy otoczona
            siedmiorgiem drobnej dziatwy. Nieludzki starosta, stryj męża, zagarnął
            folwarczek, potrzeba było świadka, co by zaprzysiągł, że był obecnym, jak za
            ten folwarczek nieboszczyk odebrał pieniądze do rąk swoich.

            Rokita, zajęty sprawą cały, mało zważał, co się dalej działo, ale Boruta
            wysłuchał, jak w pobliżu stryj a pan możny dla wydarcia biednej wdowie kawałka
            ziemi przekupywał szlachcica na świadka i za fałszywą przysięgę, którą miał
            złożyć, z sakwy mu sto czerwonych złotych zaliczył pod oknem w sali sądowej.

            72.14.203.104/search?q=cache:RHR-
            2CluvVQJ:www.ists.pl/boruta/diabelleg5.html+diabe%C5%
            82+rokita&hl=en&gl=us&ct=clnk&cd=1
            • mirmat1 Staniszkis standartowa Gadajaca Glowa w lzemediach 14.10.06, 04:35
              Ciekawa jest medialna kariera Staniszkis od czasu jak rozpoczela kampanie
              przeciw PiS-owi. TVN-WSI ja uwielbia. Jak latwo zostac
              medialnym "autorytetem". Wystarczy przestac patrzec w lustro.
              • rewolucja_moralna Re: Staniszkis standartowa Gadajaca Glowa w lzeme 14.10.06, 12:00
                A to dobre "Łże Staniszkis" w "Łże Dzienniku"
                Pisiorki, coraz gorzej z wami.
              • grzmucin Re: Staniszkis standartowa Gadajaca Glowa w lzeme 14.10.06, 21:33
                Ciekawe to jest raczej to, jak PiSympatycy nagle zaczęli panią profesor Staniszkis opluwać, odkąd ta krytykuje Kaczyńskich, których poparła w wyborach rok temu ;)
                • mirmat1 Pani "profesor" marzyl sie POPiS 15.10.06, 03:55
                  grzmucin napisał:
                  > Ciekawe to jest raczej to, jak PiSympatycy nagle zaczęli panią profesor
                  Staniszkis opluwać, odkąd ta krytykuje Kaczyńskich, których poparła w wyborach
                  rok temu ;)
                  Mirmat: Balcerowicz pokazal w 1997 roku jak mozna skompromotowac czesc
                  Solidarnosci. Po prostu zwiazal AWS z Ukladem i z placu boju zniknela razem z
                  bolszewikammi z UW czesc Solidarnosci. Zostala ta druga czesc Solidarnosci -
                  patriotyczna i nie skazona 18% bezrobociem czy dzika prywatyzacja. Zeby ta
                  czesc tez skompromiotowac zaproponowano POPiS. No ale nie wyszlo za to wyszly z
                  szafy Lesiaka widma POstKomuny. To doprowadza pania "profesor" do wscieklosci.
        • basia.basia Re: Skąd się wziął atak na Rokitę... 13.10.06, 23:27
          nurni napisał:

          >
          > A lkania Jasia ze czuje sie dotkniety zarzutami - zamiast odpowiedzi na
          > konkretne pytania - to juz nie wystarcza?

          To bardzo pięknie z Twojej strony jak kwitujesz reakcję na haniebne oszczerstwa
          w stronę Rokity. Ciekawe, że jak Kaczyńskiego oskarżają o dyktatorskie zapędy
          albo o podobieństwo do Gomułki a on się piekli to nie piszesz, że łka!
          • zdrajcy.na.pal Re: Skąd się wziął atak na Rokitę... 13.10.06, 23:37
            Ciekawe, że jak Kaczyńskiego oskarżają o dyktatorskie zapędy
            > albo o podobieństwo do Gomułki a on się piekli to nie piszesz, że łka!

            zaraz chwileczkę przecież Rokita jest podobny do Gomółki. Można by przypuszczać
            że to jego pomiotek.
          • nurni Re: Skąd się wziął atak na Rokitę... 13.10.06, 23:57
            basia.basia napisała:

            > nurni napisał:
            >
            > >
            > > A lkania Jasia ze czuje sie dotkniety zarzutami - zamiast odpowiedzi na
            > > konkretne pytania - to juz nie wystarcza?
            >
            > To bardzo pięknie z Twojej strony jak kwitujesz reakcję na haniebne
            oszczerstwa
            > w stronę Rokity.

            A skad wiadomo ze sa haniebne?
            Stad ze Jasio unika wciaz odpowiedzi na pytania?

            >Ciekawe, że jak Kaczyńskiego oskarżają o dyktatorskie zapędy
            > albo o podobieństwo do Gomułki a on się piekli to nie piszesz, że łka!

            Bo to jest lkanie. Dociera ze cos sie skonczylo bo cos sie wydalo.
            Nie bylo gwarancji bezpieczenstwa wiec trzeba bylo walic w rzad jak furiat bo
            to jedyny sposob (wg Jasia - widze ze odnalzlas polecany przeze mnie wywiad0 na
            zdobycie wladzy.
            Ta wladza musi dla Jasia b duzo znaczyc by uciekac sie do najbardziej
            absurdalnych eskalacji i zmyslen.

            Dodatkowo utrata pozycji w samej Platformie - trzeba bedzie funkcjonowac juz na
            innych zasad w cieniu sekretarza Schetyny. Zostal zmarginalizowany nie wskutek
            zakusow Schetyny - zostal zmarginalizowany jednym zdaniem Jaroslawa
            Kaczynskiego. On to juz wie - dlatego chodzi jak zbity pies.

            Co do anonimow przyctarganych do studia. Jas mnie nimi nie wzruszyl choc
            przyniosl je wlasnie w tym celu. Zapamietam zal ze to nie on wyslal palkarzy na
            demonstracje tylko musial otrzymac zgode Walesy.

            Jesli dzis Rokita dostaje anonimy to co maja powiedziec Ci ktorzy dostawali je
            zawsze, ktorym przecinano hamulce w samochodach czy na ktorych (wg
            zapotrzebowan) zbierano kwity. Bo akurat zachcialo im sie lustracji czy
            dekomunizacji ktora Jas czynem i slowem zwalczal. Chyba nie dostawali nigdy
            zadnych anonimow skoro o tym nie wspominaja....

            Zalosny spektakl. Jas bbedzie upadal tak samo zalosnie i bez klasy jak ojciec
            posla Jaroslawa Walesy.


          • idiotyzmy-kacze kaczyńscy byli zamieszani we wszystkie większe 14.10.06, 13:29
            afery z początków III RP. Klakierzy PiSuarowi zrobią wszystko żeby odwrócić uwagę opinii publicznej od smutnej prawdy na temat kaczyńskich wyłaniającej się z szafy Lesiaka
        • kum.z.antalowki Dupku, Polska ma dzis problem z nieudolnym rządem 14.10.06, 02:36

          bo teraz są zaniedbywane ważne i terminowe sprawy, a poparcie polityczne dla
          dalszego trwania tej chorej koalicji jest kupowane za rózne b. dziwne
          obietnice.
          Zaś te ciekawostki, które jacyś UOPowcy wykryli na temat PC i kota Busia 14 lat
          temu - to, owszem, tez sprawy ciekawe, ale już bardziej dla historyków, bo
          nawet dla prawników - (jak np. cała afera FOZZu) popadają w przedawnienie.
          I wyglada na to - że politycy mający poczucie bezkarnosci prawnej - z zemsty je
          teraz odgrzewają w sosie pichconym z bardzo dętych i na chybcika fastrygowanych
          zarzutów. I obrzucają wyzwiskami Rokitę pod pretekstem jakiejś jego rzekomej i
          ponadczasowej polityczno-moralnej odpowiedzialności za to, że jacyś byli SB-cy
          knuli na początku lat 90-tych niecne intrygi na obrzeżu rutynowych działań...
          Ot takie srajlum bajlum rozsierdzonych cwaniaków, którzy chcieli się
          facetem "genialnie" posłużyć, a on ich olał.
          I telo.
          • camille_pissarro Re: Dupku, z Antałówki lub Jaszczurówki 15.10.06, 01:16
            Zaś te ciekawostki, które jacyś UOPowcy wykryli na temat PC i kota Busia 14 lat
            >
            wbrew Twoim przekonaniom nie sa przedawnione a nic nie stoi na przeszkodzie aby
            sprawy bieżące rozwiązywac z tymi , które powinny juz byc dawno rozwiazane i
            osądzone współbieznie.
      • dr.szwajcner Re: Skąd się wziął atak na Rokitę... 13.10.06, 23:09
        camille_pissarro napisał:

        > Wszystko O.K. , chciałbym jednak poznac dokunenty z szafy Lesiaka , aby
        wyrobic sobie opinię

        Opinie co one sa warte mozesz ( jezelei chcesz ) wyrobic sobie po tym:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=50308425
    • rotepirat Re: Pani Staniszkis polecam... 13.10.06, 23:02
      biovital, bilobil i... krem na zmarszczki.
      Jeszce dwadzieścia lat temu mówiła do rzeczy, ale teraz nie wie co mówi.
    • dr.szwajcner Re: Skąd się wziął atak na Rokitę... 13.10.06, 23:07
      basia.basia napisała:

      Glupota, glupota i glupota wychodzi z tej glupiej Staniszkis
      Takimi tekstami ta pinda uprawomocnia
      opluwanie ludzi przaz te smieszne-zalosne nieloty.
      Bo probuje ich zwykle szujstwo i menelstwo usprawidliwiac
      jakimis "wyzszymi" celami.
      • iza.bella.iza Re: Skąd się wziął atak na Rokitę... 13.10.06, 23:14
        dr.szwajcner napisał:

        > basia.basia napisała:
        >
        > Glupota, glupota i glupota wychodzi z tej glupiej Staniszkis
        > Takimi tekstami ta pinda uprawomocnia
        > opluwanie ludzi przaz te smieszne-zalosne nieloty.
        > Bo probuje ich zwykle szujstwo i menelstwo usprawidliwiac
        > jakimis "wyzszymi" celami.


        Gdzieś ty wyczytał to usprawiedliwienie?
    • rewolucja_moralna Re: Skąd się wziął atak na Rokitę... 13.10.06, 23:10
      I jeszcze to:
      "...Jarosław Kaczyński mówi dziś, że działania Rokity to tylko krok od
      morderstwa. W ten sposób podstawowe pojęcia oraz wszelkie proporcje zostają
      zagubione. Wyborcy nie dadzą się już na to nabrać."

      • basia.basia Re: Skąd się wziął atak na Rokitę... 13.10.06, 23:19
        rewolucja_moralna napisała:

        > I jeszcze to:
        > "...Jarosław Kaczyński mówi dziś, że działania Rokity to tylko krok od
        > morderstwa. W ten sposób podstawowe pojęcia oraz wszelkie proporcje zostają
        > zagubione. Wyborcy nie dadzą się już na to nabrać."
        >

        Myślę, że ona ma rację a ponadto styl tego ataku sprawi, że efekt będzie
        przeciwny do zamierzonego. Jest jeszcze coś; zaczynam podejrzewać, że z szafy
        Lesiaka wypadły już najważniejsze dokumenty czyli wytoczono armatę - to co się
        jeszcze pojawi to będą już tylko strzały z procy. We wszystkim co czytam na
        temat zawartości szafy przebija jeden ton czyli sprawa była haniebna a teraz
        chcemy wiedzieć kto za tym stał. Jeśli się dowiemy jeszcze czegoś nowego
        to będzie to dotyczyło tych zaczernionych fragmentów, które świadczą (znowu
        muszę zacytować Staniszkis z dziesiejszego wywiadu - w TVN24 tym razem) o tym
        jak dobrzez PC poradziło sobie w znalezieniu sobie miejsca w gospodarce
        kapitalistycznej:)
        • rewolucja_moralna Re: Skąd się wziął atak na Rokitę... 13.10.06, 23:34
          "Można odnieść wrażenie, że lider PiS, rzucając każde kolejne oskarżenie, wpada
          w stan głębokiego upojenia, ale błędem byłoby zakładać, że nie panuje on nad
          językiem. Otóż panuje. I cynicznie używa go do swych celów politycznych. To
          jest spontaniczność całkowicie skalkulowana i wtedy, gdy ludzi stojących po
          drugiej stronie politycznej barykady porównuje do ZOMO i wtedy, gdy sugeruje,
          że Rokita nie jest wprawdzie mordercą, ale następnym krokiem jaki mógłby zrobić
          naswej przestępczej drodze jest mord właśnie. Nie przez przypadek drzwi do
          szafy Lesiaka zostały uchylone właśnie teraz...."
          To TL z dzisiejszego "Dziennika". Też dobre.
          • basia.basia Re: Skąd się wziął atak na Rokitę... 13.10.06, 23:48
            rewolucja_moralna napisała:

            > "Można odnieść wrażenie, że lider PiS, rzucając każde kolejne oskarżenie, wpada
            >
            > w stan głębokiego upojenia, ale błędem byłoby zakładać, że nie panuje on nad
            > językiem. Otóż panuje. I cynicznie używa go do swych celów politycznych. To
            > jest spontaniczność całkowicie skalkulowana i wtedy, gdy ludzi stojących po
            > drugiej stronie politycznej barykady porównuje do ZOMO i wtedy, gdy sugeruje,
            > że Rokita nie jest wprawdzie mordercą, ale następnym krokiem jaki mógłby zrobić
            >
            > naswej przestępczej drodze jest mord właśnie. Nie przez przypadek drzwi do
            > szafy Lesiaka zostały uchylone właśnie teraz...."
            > To TL z dzisiejszego "Dziennika". Też dobre.


            A czytałeś Igora Zaleskiego? I Pilcha? Cały numer dzisiaj doskonały.
            I Dorn - nieprzemakalny.
            • rewolucja_moralna Re: Skąd się wziął atak na Rokitę... 14.10.06, 13:23
              I Pilcha?

              Nie przepadam, ale tym razem rzeczywiście świetny.
              • basia.basia Re: Skąd się wziął atak na Rokitę... 14.10.06, 18:14
                rewolucja_moralna napisała:

                > I Pilcha?
                >
                > Nie przepadam, ale tym razem rzeczywiście świetny.

                Zgadza się:) Ostatni pisywał żółcią ale ten jest bardziej wyważony i w stylu
                science fiction:) Udał mu się:)
                • rewolucja_moralna Re: Skąd się wziął atak na Rokitę... 14.10.06, 18:47
                  basia.basia napisała:

                  > rewolucja_moralna napisała:
                  >
                  > > I Pilcha?
                  > >
                  > > Nie przepadam, ale tym razem rzeczywiście świetny.
                  >
                  > Zgadza się:) Ostatni pisywał żółcią ale ten jest bardziej wyważony i w stylu
                  > science fiction:) Udał mu się:)
                  Szkoda tylko, że nie można zalinkować:)
    • karlin Ataki na Rokitę biorą się z zazdrości 13.10.06, 23:12
      Ktoś tak doceniany przez prof. Staniszkis musi wzbudzać uczucia, jakich
      doznajemy na przykład na widok staroegipskich mumii.
      • jacekm22 Re: Ataki na Rokitę biorą się z zazdrości 13.10.06, 23:19
        Cos musi byc na rzeczy ... Blizniacy stracli calkowicie nadzieje ze Rokita
        przejdzie do PIS , dlatego z taka furia w niego uderzyli szafa .....
        • basia.basia Re: Ataki na Rokitę biorą się z zazdrości 13.10.06, 23:23
          jacekm22 napisał:

          > Cos musi byc na rzeczy ... Blizniacy stracli calkowicie nadzieje ze Rokita
          > przejdzie do PIS , dlatego z taka furia w niego uderzyli szafa .....

          To raczej pewne! Nadymają zeznania Koniecznego do niebotycznych rozmiarów a
          przecież on powiedział tylko, że była troska o nastroje polityczne, gdzie
          indziej zaś wprost zaprzeczył, że Rokita mu cokolwiek zlecał. Z drugiej strony
          naparwdę nie mogę pojąc jak można brać - tak czy owak - poważnie zeznania
          faceta, który się stara wybielić i udaje, że nic złego nie robił a jak już
          to tylko odpowiadał na troski Wałęsy, Milczanowskiego itp. dyrdymały?!
      • nurni "zemsta polityczna" 13.10.06, 23:21
        PIS msci sie na Rokicie tak jak zemscil sie na Suboticu.
        "Zemsta" robi ostatnio kariere.

        Az dziw ze tamtym nie chce sie "zemscic" na Kaczorach.
        Bo jesli dobrze rozumiem o co w tej "zemscie" chodzi to wystarczy oglosic ze
        Kaczynski wiedzial i aprobowal inwigilacje prawicy tudziez byl agentem WSI.
        I zemsta gotowa....

        Slowem "zemsta" jest chyba dlatego tak okrutna bo nieprawdziwa....

        Moze to zatem jakas inna "zemsta" - powiedzmy "zemsta polityczna"?
        • karlin Ta Zemsta to taki Żyd Dyndalskiego 13.10.06, 23:27
          I już jesteśmy w domu.

          A sąsiedzi, jak śpiewał ongiś Oddział Zamknięty - wala, walą, walą do drzwi....

          O piątej rano.
    • leszek.sopot pani profesor się myli 13.10.06, 23:26
      basia.basia napisała:

      > "Te przerysowane i wyjątkowe emocjonalne reakcje to wynik odrzucenia i
      > zawiedzionych nadziei."

      To wynik wyrachowania i gry politycznej, a nie zawiedzionych nadziei. Rokitę po
      prostu oceniono, że jako jedyny w PO może przyciągać konserwatywno-katolicki
      elektorat. Mógł być więc tylko w PiS albo musiał być zniszczony. Lesiak do tego
      się przydaje. Nie chodzi o prawdę ukrytą w teczkach czy szafie, chodzi o walkę
      polityczną, w której cel uświęca każde środki.
    • sawa.com Re: Skąd się wziął atak na Rokitę... 13.10.06, 23:30
      Odpowiedź jest prosta. Jej archetyp znajdziemy w Panu Tadeuszu. Kaczyński
      zachowuje się jak Jacek Soplica, któremu podano czarną polewkę. Zresztą
      Soplica - gwałtownik, jest to dość charakterystyczną osobowością u dużej
      części naszych rodaków.

      Tego co wyrabiał Lesiak ze swoją grupą Rokita mógł sie domyslać. Ale nie chciał
      sie domyślać. Tak mu było wygodniej. Takie zachowanie ma nawet swoją nazwę.

      Uważam, że są dwie osoby odpowiedzialne za tzw. inwigilacje prawicy; formalnie
      odpowiada Wałęsa, zaś faktycznie działał i inspirował Wachowski.
      Milczanowski? Wypełniał tylko polecenia. Był lojalny wobec prezydenta... i
      myślę, ze wobec Nowej Polski. Uważał, ze chroni chryzmatycznego prezydenta,
      ktorego czci cały świat i który obalił komunizm.
      • leszek.sopot Re: Skąd się wziął atak na Rokitę... 13.10.06, 23:32
        sawa.com napisała:

        > Odpowiedź jest prosta. Jej archetyp znajdziemy w Panu Tadeuszu. Kaczyński
        > zachowuje się jak Jacek Soplica, któremu podano czarną polewkę. Zresztą
        > Soplica - gwałtownik, jest to dość charakterystyczną osobowością u dużej
        > części naszych rodaków.
        >
        > Tego co wyrabiał Lesiak ze swoją grupą Rokita mógł sie domyslać. Ale nie
        chciał sie domyślać. Tak mu było wygodniej. Takie zachowanie ma nawet swoją
        nazwę.
        > Uważam, że są dwie osoby odpowiedzialne za tzw. inwigilacje prawicy;
        formalnie odpowiada Wałęsa, zaś faktycznie działał i inspirował Wachowski.
        > Milczanowski? Wypełniał tylko polecenia. Był lojalny wobec prezydenta... i
        > myślę, ze wobec Nowej Polski. Uważał, ze chroni chryzmatycznego prezydenta,
        > ktorego czci cały świat i który obalił komunizm.


        Ha, w imię tej samej "wiary" Kaczyńscy niszczyli Mazowieckiego w 1990 r.
      • basia.basia jamniki spod szafy... 13.10.06, 23:46
        sawa.com napisała:

        >
        > Tego co wyrabiał Lesiak ze swoją grupą Rokita mógł sie domyslać. Ale nie chciał
        >
        > sie domyślać. Tak mu było wygodniej. Takie zachowanie ma nawet swoją nazwę.

        To nie takie proste. Przeczytaj to:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=50032943&a=50312539
        >
        > Uważam, że są dwie osoby odpowiedzialne za tzw. inwigilacje prawicy; formalnie
        > odpowiada Wałęsa, zaś faktycznie działał i inspirował Wachowski.
        > Milczanowski? Wypełniał tylko polecenia.

        Chyba to jest bardziej skomplikowane. Chodzi mi o to, że ktoś przeprowadzał
        weryfikację SB w całym kraju i wtedy wielu esbeków dostało czarną polewkę jednak
        w centrali była komisja odoławcza i to właśnie ta komisja sprawiła, że taki
        Lesiak albo jeden z oficerów inwigilujących Michnika zostali przywróceni do
        służby ale już w UOP. I to tacy ludzie byli wyćwiczeni w dezinformacji i
        dezintegracji a Milczanowski i Konieczny nie widzieli nic złego w powrocie do
        esbeckich metod. Nie sądzę, by Milczanowski, wypełniający polecenia Wałęsy
        informował kogokolwiek z rządu jakimi metodami pracują jego ludzie.

        Był lojalny wobec prezydenta... i
        > myślę, ze wobec Nowej Polski. Uważał, ze chroni chryzmatycznego prezydenta,
        > ktorego czci cały świat i który obalił komunizm.

        Bardzo możliwe, że tak właśnie było. Robił to jak umiał i z takimi ludźmi jakich
        miał. Dobrą ilustracją takiego stanu rzeczy oraz wytłumaczeniem zachowania
        naszych polityków również teraz jest cytowana dzisiaj przez o. Macieja Ziębę w
        Dzienniku diagnoza Stefana Kisielewskiego:

        "PRL to nienormalny kraj, więc wsyscy, którzy się tu rodzą, są nieuchronnie
        zdeprawowani, poprzekręcani. Jeśli psy różnych ras hoduje się pod szafą, to
        i tak ze wszystkich wyrosną jamniki."

        Trzeba nam JOW i świeżej krwi w polityce.


        • sawa.com Re: jamniki spod szafy... 14.10.06, 00:02
          No to by świadczylo Basiu o czym? Że Kaczyński nie mogąc wyłuskać Rokity i
          podobnych jemu posłów z PO. Chce to skrzydło PO skompromitować... a nawet wręcz
          zniszczyć.
          Jak do tej pory ten atak nie przynosi efektów. PO utrzymuje wysoka pozycje w
          sondażach.

          Ale skutecznie akcja z szafą odwróciła uwage od taśm begerowej. I o to
          chodzi:))) Można znów pójśc w tany chochole z Lepperem. Opinia publiczna jest
          czymś innym zajeta. No! Opinia to zbyt wiele powiedziane. Media! Tak media.
          • iza.bella.iza Re: jamniki spod szafy... 14.10.06, 00:50
            sawa.com napisała:


            > Ale skutecznie akcja z szafą odwróciła uwage od taśm begerowej. I o to
            > chodzi:))) Można znów pójśc w tany chochole z Lepperem. Opinia publiczna jest
            > czymś innym zajeta. No! Opinia to zbyt wiele powiedziane. Media! Tak media.


            Chyba się mylisz, droga Sawo. W środę "taśmy prawdy" załączone były do SE -
            najbardziej poczytnego dziennika nad Wisłą. Tabloidy nie wtóruja bliźniakom w
            oszczerstwach. A na prowincji ogląda się nie TVN24, gdzie od kilku dni wałkuje
            się Lesiaka i jego szafę. Ogląda się Polsat, który tematu taśm nie odpuszcza.
            W dniu, w którym SE i Polsat dokopały Cimoszewiczowi ten pan przestał liczyć się
            w wyborczej walce, po czym z niej całkowicie zrezygnwał.
            • sawa.com Re: jamniki spod szafy... 14.10.06, 07:13
              iza.bella.iza napisała:


              > Chyba się mylisz, droga Sawo. W środę "taśmy prawdy" załączone były do SE -
              > najbardziej poczytnego dziennika nad Wisłą. Tabloidy nie wtóruja bliźniakom w
              > oszczerstwach. A na prowincji ogląda się nie TVN24, gdzie od kilku dni wałkuje
              > się Lesiaka i jego szafę. Ogląda się Polsat, który tematu taśm nie odpuszcza.
              > W dniu, w którym SE i Polsat dokopały Cimoszewiczowi ten pan przestał liczyć
              si
              > ę
              > w wyborczej walce, po czym z niej całkowicie zrezygnwał.

              Jest to rzeczywiście labirynt... w którym mozna sie zagubić. I... chyba w
              naszej polityce trzeba "chodzic na azymut". Ja już pisalam kilkakrotnie, że dla
              mnie takim azymutem jest gospodarka.
              Odnoszę wrażenie, że ma sie dobrze i zaczyna pracować dla obywateli RP a nie
              Kajmanów.
              • dr.szwajcner Re: jamniki spod szafy... 14.10.06, 08:05
                sawa.com napisała:

                > Odnoszę wrażenie, że ma sie dobrze i zaczyna pracować dla obywateli RP a nie
                > Kajmanów.

                Gospodarka w Polsce ma sie w miare dobrze od 1993,
                tylko ze "nie wolno" bylo o tym pisac, bo nie rzadzili
                Kaczynscy.
    • apoplaws Re: Skąd się wziął atak na Rokitę... 13.10.06, 23:43
      To co robi PiS to jednak nie jest jakaś wielka gra. To gierka. Dość łatwo to
      przejrzeć, nawet bez tytułu profesora socjologii. I to wiele miesięcy temu.
      Ponieważ tego się po nich spodziewałem, wcale mnie to nie zaskakuje.
    • entefuhrer Z szuflady.... 14.10.06, 00:29
      ...w której Pan Prezes trzyma swoje "święte oburzenie", swoje "mordy" itp. do
      użytecznego wykorzystania (lub nie) wedle aktualnych potrzeb ;)
    • bryt.bryt szczyty 14.10.06, 00:50
      Ja jestem zawiedziony mimo wszystko opinia Staniszkis. Bo te szczyty
      politycznego chamstwa, jakie prezentuja premier i pRezydent wobec Rokity nadaja
      sie do okreslenia jednym, bardzo mocnym slowem, uzytym niedawno przez Chrabote
      w innej sytuacji. Nie nadaja sie natomiast do politologicznej analizy i
      szukania przyczyn w emocjach lub taktyce. Obaj Kaczynscy zeszmacili sie tak
      bardzo, ze nawet powolywanie sie cel, ktory uswieca srodki jest zwyczajna
      hipokryzja.
      • durni Re: cel, ktory uswieca srodki 14.10.06, 00:52
        Przypomnijmy: są środki, które uświniają cele ;)
    • qwardian Re: Skąd się wziął atak na Rokitę... 14.10.06, 04:15
      Tu akurat zgadzam się z panią profesor. Ja osobiście lubię Rokitę właśnie za
      jego konserwatyzm i klasę. Zupełnie mi nie przeszkadza nieschodzący grymas z
      jego twarzy, kąśliwe uwagi i pewny dystans wobec rzeczywistości. Zawsze
      uważałem że jego miejsce jest w PiS-ie a nie u boku Tuska, który powiedzmy
      sobie szczerze jest osobistością bez wyrazu, charyzmy i charakteru. To nie ten
      poziom.
    • zapijaczonyryj zrodził się w chorej głowie 14.10.06, 05:46
      schizofrenika paranoidalnnego.
      Zaraz będzie nastepny atak na kogoz nastepnego z platformy.Będa tez nowe
      warchoły i nowi szpiedzy i zdrajcy.
      Co dień inni, co tydzień i co miesiąc też.
      Az do marnego końca PiS.

      „każdy c h u j ma swój strój”-Marek Nowakowski
    • kaczysta To kompletne bzdury Basienko 14.10.06, 07:34
      Tak samo jak ja to widze opisane jest tutaj:

      www.rzeczpospolita.pl/dodatki/opinie_061013/index.html
    • sam_sob Re: Skąd się wziął atak na Rokitę... 14.10.06, 07:54
      basia.basia napisała:

      > Oto co ma na ten temat do powiedzenia prof. Staniszkis (za dzisiejszym
      > Dziennikiem):

      Rzecz w tym, że nadal brak wyjaśnienia - podania ze strony Pani prof. składu
      osobowego doradców dostarczonych do Stoczni Gdańskiej w pamiętnych dniach
      Solidarności, a o czym wcześniej była uprzejma powiedzieć. Czy nie jest to
      próba zrechabilitowania się za wcześniejszą "gadatliwość"?
      • rewolucja_moralna Re: Skąd się wziął atak na Rokitę... 14.10.06, 11:11
        sam_sob napisał:

        > basia.basia napisała:
        >
        > > Oto co ma na ten temat do powiedzenia prof. Staniszkis (za dzisiejszym
        > > Dziennikiem):
        >
        > Rzecz w tym, że nadal brak wyjaśnienia - podania ze strony Pani prof. składu
        > osobowego doradców dostarczonych do Stoczni Gdańskiej w pamiętnych dniach
        > Solidarności, a o czym wcześniej była uprzejma powiedzieć. Czy nie jest to
        > próba zrechabilitowania się za wcześniejszą "gadatliwość"?

        Cały pisiak. Trzeba kilka insynuacji i oskarżeń rzucić na osobę która krytykuje
        pis.
        Gwoli ścisłości Prezydent niedawno wręczał odznaczenie Staniszkis. Ciekawe za
        co? Pewnie za gadatliwość!
        • krystian71 Re: Skąd się wziął atak na Rokitę... 14.10.06, 11:19
          > Gwoli ścisłości Prezydent niedawno wręczał odznaczenie Staniszkis. Ciekawe za
          > co? Pewnie za gadatliwość!

          tego czegos takie POkemonskie dno w zyciu nie zrozumie , he,he

          "No nie, przeciwnik odznacza KOGOS ZA NIEZALEZNOSC MYSLI
          NIEZALEZNOSC -cholera,co to jest , mysli PO -kemon , za ile to mozna kupic ?"
          • rewolucja_moralna Re: Skąd się wziął atak na Rokitę... 14.10.06, 11:54
            > "No nie, przeciwnik odznacza KOGOS ZA NIEZALEZNOSC MYSLI
            > NIEZALEZNOSC -cholera,co to jest , mysli PO -kemon , za ile to mozna kupic ?"

            Wbrew pozorom dobre pytanie. Kaczorki myślały, że dając S. odznaczenie
            przynajmniej ją zneutralizują. A tu nic z tego.
            Twoje rozumowanie wPiSuje się w korupcję polityczną jaką zobaczyliśmy na
            taśmach bufetowej a którą również Staniszkis opisała.
    • haen1950 Re: Skąd się wziął atak na Rokitę... 14.10.06, 08:19
      Z konstruktywnego wotum nieufności z premierem Rokitą. Takie wotum miało być
      podparte wewnetrzną opozycją pisowską wobec Kaczyńskiego.
      Dla Jarusia oczywiście jest to zbrodnia na nim i jego bracie, nawalony kurdupel.
      • bryt.bryt Loch Ness 14.10.06, 13:53
        haen1950 napisał:

        > (...)Takie wotum miało być podparte wewnetrzną opozycją pisowską wobec
        > Kaczyńskiego.(...)

        Nie za bardzo fantazjujemy? Pojecie wewnetrznej opozycji pisowskiej to chyba
        cos na ksztalt potwora z Loch Ness. Podobno istnieje, ale nikt nie ma na to
        dowodow. Zreszta pod te analogie mozna podciagnac jeszcze pare innych spraw.
    • krystian71 a ty co?tak samo uwazasz? 14.10.06, 11:15
      przeciez to czysta glupota
      Trzeba pamietac o slowach Rokity, z wiosny tego roku, ze kazdego dnia bedzie
      zadal ustapoienia tego nielegalnego rzadu i zadal impeachementu Prezydenta
      Troche wlasnego pomyslunku, a nie korzystania z kulawej medialnej protezy
    • belkot_belkot_belkot Nie da się uderzyć w Tuska? Można zatem w Rokitę 14.10.06, 11:20
      Haki zawsze się znajdą
    • mysz_polna5 Re: Skąd się wziął atak na Rokitę... 14.10.06, 13:36
      Ja bym zapytala.
      Dlaczego Rokita po niedoszlej koalicji z PiSem /gdzie jako zasadniczy warunek
      PO postawilo wziecie pod 'opieke' resortu silowego/, zaczal w sposob namolny,
      histeryczny, az wreszcie i nudny atakowac PiS.

      Po jednym dniu zapowietrzenia sie, gdy jego sprawki wyszly na jaw. Znowu odzyl!
      Dla kazdego myslacego czlowieka, Rokita przedstawia sie tak:
      1. Bral udzual w inwigilacji prawicy ~ akceptujac dzialania pracownikow sluzb
      SBeckich, a teraz klamie mowiac, ze nic na ten temat nie wiedzial!
      2. Nie bral w tym udzialu. Zatym rodzi sie pytanie, jaki byl z niego
      wicepremier? Nieudolny, czy len? I taki chcial zostac teraz premierem Polski.
      Brrr!
      • rewolucja_moralna Re: Skąd się wziął atak na Rokitę... 14.10.06, 13:47
        > 2. Nie bral w tym udzialu. Zatym rodzi sie pytanie, jaki byl z niego
        > wicepremier? Nieudolny, czy len?

        ŻADEN. Rokita nigdy nie był wicepremierem.
        • mysz_polna5 Re: Skąd się wziął atak na Rokitę... 14.10.06, 14:10
          rewolucja_moralna napisała:

          > > 2. Nie bral w tym udzialu. Zatym rodzi sie pytanie, jaki byl z niego
          > > wicepremier? Nieudolny, czy len?
          >
          > ŻADEN. Rokita nigdy nie był wicepremierem.


          *******************************************************************************

          Czy tylko tyle? Czy az tyle?
          Wiec poprawiam sie, byl szefem gabinetu premier Hanny Suchockiej?
      • rewolucja_moralna Re: Skąd się wziął atak na Rokitę... 14.10.06, 18:09
        mysz_polna5 napisała:

        > Ja bym zapytala.
        > Dlaczego Rokita po niedoszlej koalicji z PiSem /gdzie jako zasadniczy warunek
        > PO postawilo wziecie pod 'opieke' resortu silowego/, zaczal w sposob namolny,
        > histeryczny, az wreszcie i nudny atakowac PiS.
        >
        > Po jednym dniu zapowietrzenia sie, gdy jego sprawki wyszly na jaw.

        Jakie sprawki? Jakieś dowody możesz przedstawić, czy Jarek tylko powiedział?
    • basia.basia Skąd się wziął atak na Rokitę... ciąg dalszy... 14.10.06, 19:34
      Przeczytałam wszystkie posty i coś mi się przypomniało - poprzedni wywiad
      Jadwigi Staniszkis w Dzienniku. To było 28. września i Joanna Lichocka
      rozmawiała z nią na temat "taśm Beger" i sytuacji politycznej po ich
      upublicznieniu. Przed chwilą przeczytałam ten wywiad jeszcze raz i myślę sobie,
      że jej wypowiedzi mogły pchnąć Kaczyńskich do ataku. Postaram się streścić to co
      powiedziała, to sami ocenicie:)

      1. Ujawnienie taśm nazwała dziennikarską prowokacją z udziałem Beger w wykonaniu
      TVN, co "nie zmienia faktu, że temat jest realny: polityczna korupcja polityków
      i handlowanie stanowiskami." Przypomina słowa Lipińskiego: "Ministerstwo
      Rolnictwa, tak? I zapewnia: Wie pani, to żaden problem, mamy mnóstwo wolnych
      stanowisk..." Mówi, że niczego nie zmyślono, nie manipulowano tak, jak w
      przypadku taśm Rywina.* "Nie występuje problem kompetencji, nie jest problemem
      żadne stanowisko..." Dalej mówi, że ta większość za wszelką cenę potrzebna jest
      PiS-owi do uchwalenia nowej ordynacji, która da wygrywającemu nawet o włos
      abdolutną większość.

      2. Lichocka mówi, że do tej pory PiS deklarowało, że będzie zwalczało tego typu
      praktyki a na to Staniszkis mówi, że "nowe pokolenie PiS, to nie żadne pokolenie
      Jana Pawła II, żadna nowa jakość, tylko cwani didżeje procedury umiejący
      skołować starszych posłow i potrafiący wciskać im coś, co jest ewidentną
      nieprawdą proceduralną. Myślę tu np. o uchwale w sprawie zkończenia prac
      Sejmu.Jest w nich pelno brutalności w manipulowaniu formą, co ma być natychmiast
      nagradzane stanowiskiem np. prezydenta Wrocławia. To jest jedna warstwa PiS.
      Druga to ci, których się korumpuje... żeby podnosili rękę. Potem są ci pozornie
      lojalni: Lipiński czy Jasiński." Ona uważa, że Kaczyński nie o wszystkim był
      informowany, jeśli chodzi o rozmowy z Beger. Dalej przypomina o "kiepskich"
      życiorysach takich ludzi jak Jasiński, ktorzy - jej zdaniem - manipulują tym
      wszystkim od środka. "Jest to jakiś układ, który działa metodami niszczącymi
      haśła moralne, w imię uchwalenia ordynacji dającej im pelną władzę. A przecież
      też nie potrafią spożytkować tej, którą teraz mają."

      3. Przewiduje, że "taśmy Beger" wpłyną na sonde lecz jeśli nie, to będzie
      oznaczać jak niskie wymagania mamy wobec polityków. Dla niej najabardziej
      porażająca jest nie demoralizacja całej klasy politycznej ale zdemoralizowanie
      tych polityków, ktorzy chcieli zmiany, ale "wewnętrznie nie są do tego zdolni,
      bo gotowi są użyć środków samoniszczących i uważają,że cel uświęca środki."

      4. Potem diagnozuje, że jedynym wyjściem są nowe wybory i to wg obecnej
      ordynacji, i jak najszybciej. "Dla mnie nie do zaakceptowania jest ten stosunek
      do państwa, który widać w porażających nominacjach ludzi okraszonych moralnym
      dyskursem i mających poczucie moralnej racji, a którzy potrafili oskarżać tych,
      którzy przeprowadzali najważniejsze sprawy w momentach przełomowych dla Palski.
      Ci ludzie, nwet tacy jak Jaruzelski, nie byli jednak małymi gnojkami
      działającymi tylko po to, by utrzymać władę. A tu? Zrobimy fundusz, załatwimy
      stanowisko, pomożemy w sądzie..." Więc ktoś inny powinien budować IV RP.

      5. Lichocka pyta czy "z punktu widzenia różnych interesów, którym przeszkadza
      PiS, nie jest na rękę osłabienie rządu? Czy, jak mówią politycy PiS, "układ się
      broni"?" A Staniszkis na to: "Jaki układ? Układ to jest powiązanie
      instytucjonalne, którego nawet nie dotknęli. Z układem trzenba walcyć metodami
      przejrzystymi, bo inaczej buduje się jedynie nowy układ, tyle że swój. Opór,
      który napotkali to opór demokratycznych procedur łamanych przez PiS. Demokracja
      to pluralizm w obrębie władzy polegający na tym, że jedna władza kontroluje
      drugą. A PiS tego nie rozumie. To nie są błędy, tylko niezrozumienie istoty
      demokracji."
      Przypomina, że i usatwę o likwidacji WSI, i ustawę o lustracji Sejm przyjął
      także głosami PO. A jeśli jest atmosfera "wszyscy przeciw PiS" to sami się o
      to prosili.

      6. Rozważanie co będzie dalej. Staniszkis mówi, że jeśli wyjdzie koalicja z PSL
      to uchwali ona ordynację jaką chce. Uwża, że Platforma powinna wykorzystać tę
      sytuację ale wątpi czy się to PO uda (bo jest niewiele lepsza). Obawia się, że
      PiS utrzyma wysokie notowania, bo się Polakom podoba cwaniactwo PiS - uwżałaby
      to za katastrofę. Okaże się wtedy, że nie chodzi o rewolucję moralną a o
      antyelitaryzm. "Nim jednak dojdzie do wyborów, oczekiwałabym przedtem rządzenia
      gabinetem mniejszościowym i przekonywania PO do konkretnych projektów. To byłoby
      idealne." Jedank mało prawdopodobne, bo "Teraz mamy na pierwszym planie ponurą
      grupę: Gosiewski, Lipiński itd. manipulujący charyzmatycznym, inteligentnym
      liderem Jarsoławem Kaczyńskim, którego poklepują po plecach. Zbudowali inny
      układ, który może nie bierze tyle do kieszeni, co inne, ale po latach upokorzeń
      i plątania się po przedpokojach władzy ma poczucie rozdawania łask. Po co im ta
      większość jak nie potrafią rządzić? PiS jest gotowy oddać wszystko, bu utrzymać
      się przy władzy."

      7. Nowe wybory są, jej zdaniem, dobrą okazją do rozbicia PiS. Rokita mówi o tym
      jasno. Ci, którzy będą chceili ratować siebie i swoje interesy, kiedy PiS
      przegra, dostaną swoje. Do Sejmu na pewno wejdą, a kiedy Platforma wygra, będą
      działać razem z nią."
      Lichocka pyta: "Cyli dwa scenariusze: albo mniejszościowy rząd PiS..." i riposta
      Staniszkis: "Nie, to jednak już niemożliwe, od tego się niedobrze robi. Raczej
      liczę, że jeszcze w tym Sejmie dojdzie do rozpadu PiS i rząd z jakąś jego
      częścią utworzy Platforma."
      Dalej Lichocka: "Albo wybory, zwycięstwo Platformy i rządy z SLD?" Staniszkis: -
      PO byłaby głupia, wchodąc w koalicję z SLD. Myślę, że nieuniknione jest raczej
      to, że PiS się podzieli i jego część przejdzie do koalicji z PO. Wejdą do niej
      ludzie, którzy się nie dali złapać, jk Lipiński, albo byli przyzwoitsi. I dzięki
      temu będie większość."

      ------------------------------------------------------------------------------

      A teraz już wiemy, że JarKacz usiłuje zapobiec temu scenariuszowi na wszelkie
      sposoby. Najpierw próbował kaptować/rozwalić SO i ją wchłonąć - nie wyszło.
      Potem kaptował Rokitę licząc na to, że nim przejdzie do PiS grupa posłów PO
      - nie wyszło. Więc szafa Lesiak została rzucona...
      To mu też nie wyjdzie, bo gołym okiem widać, że i tak skończy się na wyborach.
      Jedyna kwestia teraz to kiedy.
      • rewolucja_moralna Re: Skąd się wziął atak na Rokitę... ciąg dalszy. 14.10.06, 19:52
        . Lichocka pyta czy "z punktu widzenia różnych interesów, którym przeszkadza
        PiS, nie jest na rękę osłabienie rządu? Czy, jak mówią politycy PiS, "układ się
        broni"?" A Staniszkis na to: "Jaki układ? Układ to jest powiązanie
        instytucjonalne, którego nawet nie dotknęli. Z układem trzenba walcyć metodami
        przejrzystymi, bo inaczej buduje się jedynie nowy układ

        No i budują nowe TKM bo nic innego zbudować nie potrafią. TKM.
      • bez.jaj.kalisz Re: Skąd się wziął atak na Rokitę... ciąg dalszy. 14.10.06, 19:56
        Sugerujesz Barbaro, ze w szafie nic nie ma, WSI tez spokojna i radosna?
        • basia.basia Re: Skąd się wziął atak na Rokitę... ciąg dalszy. 14.10.06, 20:03
          bez.jaj.kalisz napisał:

          > Sugerujesz Barbaro, ze w szafie nic nie ma, WSI tez spokojna i radosna?

          Nic podobnego! Chodzi tylko o to, że to co wynika z jej zawartości dawno już
          wiemy a teraz poznajemy szczegóły. Jednak otwarcie jej w tym momencie wygląda
          mi, i nie tylko mi, na próbę przywalenia nią opozycji - wręcz rozwalenia PO.
          Piszę tak dlatego, że każy kto opublikowane dokumenty czytał widzi jasno, że
          wszystkie tropy prowadzą do Wałęsy a nie do Rokity!

          Po prostu PiS jest zagrożone, i to bardzo, rozpadem i utratą władzy. I to jest
          zasadnicza przyczyna roznych cynicznych gier.
          • rewolucja_moralna Re: Skąd się wziął atak na Rokitę... ciąg dalszy. 14.10.06, 20:08
            > Po prostu PiS jest zagrożone, i to bardzo, rozpadem i utratą władzy. I to jest
            > zasadnicza przyczyna roznych cynicznych gier.

            A Rokita jest postacią która jest w stanie przyciągnąć część pisuaru. No i stąd
            ten zmasowany atak.
          • bez.jaj.kalisz Re: Skąd się wziął atak na Rokitę... ciąg dalszy. 14.10.06, 20:10
            A Wałęsa i Rokita to nie to samo?
            • basia.basia Re: Skąd się wziął atak na Rokitę... ciąg dalszy. 14.10.06, 20:18
              bez.jaj.kalisz napisał:

              > A Wałęsa i Rokita to nie to samo?

              Oj Kalisz, jaja sobie robicie towarzyszu:(
              • bez.jaj.kalisz Re: Skąd się wziął atak na Rokitę... ciąg dalszy. 14.10.06, 20:19
                No jak to? :(
              • bez.jaj.kalisz Re: Skąd się wziął atak na Rokitę... ciąg dalszy. 14.10.06, 20:20
                Nie mówią tym samym głosem?
          • my.uczennice.vii.liceum Ech Basiu.Basiu 14.10.06, 20:19
            Ach gdziez te piekne i beztroskie dni gdy z nieomal mlodziencza wiara
            wychwalalas tow. Michnika?
            Jestes swoistym barometrem, pokazujesz zawsze niepogode.
            • rewolucja_moralna Re: Ech Basiu.Basiu 14.10.06, 20:47
              my.uczennice.vii.liceum napisała:

              > Ach gdziez te piekne i beztroskie dni gdy z nieomal mlodziencza wiara
              > wychwalalas tow. Michnika?

              Z kasia.kasia coś ci się pomyliło. Ale ona teraz ramie w ramie z tobą
              uczestniczy w rewolucji (nie)moralnej.
              Zresztą twój sposób wysławaiania się w liczbie mnogiej też świadczy o tym, że z
              własnym życiorysem po prostu sobie nie radzisz.


              • my.uczennice.vii.liceum [...] 14.10.06, 20:59
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • my.uczennice.vii.liceum To se ne wrati! 14.10.06, 21:02

                  • my.uczennice.vii.liceum To se ne wrati! 14.10.06, 21:03
                    Ech te czasy kultu kretynow!
                    • rewolucja_moralna Re: To se ne wrati! 14.10.06, 21:07
                      Ne, to se ne wrati! Następnej szansy dla oszołomów już nie będzie. Zgadzam się:)
                      • my.uczennice.vii.liceum Re: To se ne wrati! 14.10.06, 21:19
                        Serdenko, kult kretynow to kult Michnika, Walesy i pomniejszych autorytetow
                        moralnych. Ale masz racje, to wlasnie sa oszolomy i następnej szansy dla
                        oszołomów już nie będzie.
                        • rewolucja_moralna Re: To se ne wrati! 14.10.06, 21:46
                          Może katarynka jest twoim serdeńkiem skoro znasz i zapodajesz na forum
                          publicznym jej życie prywatne; kiedy i z kim się spotyka. Ale to generalnie
                          twój problem. Co do autorytetów kataryny o których publicznie się wypowiadała w
                          przeszłości też nie zamierzam dyskutować. Zwłaszcza, że teraz ma nowe lepsze.
                          Ciekawe na jak długo?
                • rewolucja_moralna [...] 14.10.06, 21:03
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • my.uczennice.vii.liceum Jak dlugo sie dobrze bawimy nie zamierzamy 14.10.06, 21:09
                    nic zmieniac.

                    > Poziom plotkarski nie za bardzo mnie interesuje.

                    To fakty z tego forum, Basiu.
                    • rewolucja_moralna Re: Jak dlugo sie dobrze bawimy nie zamierzamy 14.10.06, 21:23
                      my.uczennice.vii.liceum napisała:

                      > nic zmieniac.
                      >
                      > > Poziom plotkarski nie za bardzo mnie interesuje.
                      >
                      > To fakty z tego forum, Basiu.

                      Forum ci się już myli ze spotkaniami prywatnymi. Swoje info. zachowaj dla
                      siebie, bo się ośmieszasz coraz bardziej.
              • basia.basia Re: Ech Basiu.Basiu 14.10.06, 21:07
                rewolucja_moralna napisała:

                > my.uczennice.vii.liceum napisała:
                >
                > > Ach gdziez te piekne i beztroskie dni gdy z nieomal mlodziencza wiara
                > > wychwalalas tow. Michnika?
                >
                > Z kasia.kasia coś ci się pomyliło. Ale ona teraz ramie w ramie z tobą
                > uczestniczy w rewolucji (nie)moralnej.
                > Zresztą twój sposób wysławaiania się w liczbie mnogiej też świadczy o tym, że z
                >
                > własnym życiorysem po prostu sobie nie radzisz.
                >

                :))))

                To fakt, że nigdy nie byłam fanką Michnika. A dziewczynki rewolucję moralną
                "w języku" mają opanowaną do perfekcji, że Kurski by się nie powstydził:)
                • rewolucja_moralna Re: Ech Basiu.Basiu 14.10.06, 21:10
                  > To fakt, że nigdy nie byłam fanką Michnika. A dziewczynki rewolucję moralną
                  > "w języku" mają opanowaną do perfekcji, że Kurski by się nie powstydził:)

                  Może to kur.ski za uczennice robi? Styl i język podobny, nie powiem:)
                • my.uczennice.vii.liceum Zalosne 14.10.06, 21:13
                  A za dwa miesiace napiszesz "Nigdy nie bylam fanka Rokity".

                  basia.basia napisała:
                  > To fakt, że nigdy nie byłam fanką Michnika.
                  • rewolucja_moralna Re: Zalosne 14.10.06, 21:19
                    my.uczennice.vii.liceum napisała:

                    > A za dwa miesiace napiszesz "Nigdy nie bylam fanka Rokity".
                    Zobaczymy co ty będziesz pisać w liczbie mnogiej za dwa miesiące. To będzie
                    zdecydowanie bardziej interesujące:)
                    • my.uczennice.vii.liceum Re: Zalosne 14.10.06, 21:31
                      rewolucja_moralna napisała:
                      > To będzie
                      > zdecydowanie bardziej interesujące:)

                      Bez watpienia.
                  • basia.basia Re: Zalosne 14.10.06, 21:51
                    my.uczennice.vii.liceum napisała:

                    > A za dwa miesiace napiszesz "Nigdy nie bylam fanka Rokity".

                    Ten styl. Insynuacje, drwiny, ordynarny jęyk czasami...
                    Mam dość, znikacie!

                    >
                    > basia.basia napisała:
                    > > To fakt, że nigdy nie byłam fanką Michnika.
                    • my.uczennice.vii.liceum Re: Zalosne 14.10.06, 21:58
                      To forum jest dostepne dla wszystkich, piszac tutaj musisz sie liczyc z roznymi
                      komentarzami, a nie oczekiwac wylacznie na przychylne komentarze lewackiej gawiedzi.
                      • rewolucja_moralna Re: Zalosne 14.10.06, 22:07
                        my.uczennice.vii.liceum napisała:

                        > To forum jest dostepne dla wszystkich, piszac tutaj musisz sie liczyc z
                        roznymi
                        >
                        > komentarzami, a nie oczekiwac wylacznie na przychylne komentarze lewackiej
                        gawi
                        > edzi.

                        No tak, trzeba wygasić narodowo-socjalistyczne nicki. Masz rację!
            • leszek.sopot uczennice zmutowały w przedszkolanki 14.10.06, 21:27
              Świadczy o tym zupełne zlodowacenie na tekst Staniszkis.
              • rewolucja_moralna Re: uczennice zmutowały w przedszkolanki 14.10.06, 21:30
                To syndrom wodza i mitów o jego nieomylności.
              • my.uczennice.vii.liceum Witamy. Niech bedzie pozdrowiony budzik. 14.10.06, 21:41
                Pan Leszek, Basia i prof. Staniszkis maja sporo wspolnego: ich prognozy
                nie sprawdzaja sie nigdy.
      • leszek.sopot Pierwszy raz na forum pogratuluję pani profesor 14.10.06, 21:26
        Jakże wiele ma racji w tym co powiedziała. Może przyjrzy jeszcze na oczy i
        dostrzeże, że o to samo walczyło PC w 1990 r. i realizowało w 1991/2 roku.
        • my.uczennice.vii.liceum No nie, panie Leszku 14.10.06, 21:44
          Pani profesor byla nudna i niestrawna juz pod koniec lat 70, nigdy jednak
          nie byla az tak zaklamana.
          • rewolucja_moralna Re: No nie, panie Leszku 14.10.06, 23:09
            A co cię tak znudziło pod koniec lat 70? Możesz podać jakieś publikacje
            niestrawne z tego okresu?
            • my.uczennice.vii.liceum nie wygasilas naszego nazistowskiego nicka? 15.10.06, 00:21
              Chyba sie przeceniasz sadzac, ze mamy zamiar prowadzic z toba merytoryczna
              dyskusje.
              Niestety fragment rodzinnej biblioteki zawierajacy bibule z tamtych lat zaginal
              przy kolejnej przeprowadzce.
              Mozesz wierzyc w to co pamietamy z tej lektury, nie musisz. Specjalnie nas nie
              interesuje ani co zrobisz, ani dlaczego.
              • rewolucja_moralna Re: nie wygasilas naszego nazistowskiego nicka? 15.10.06, 00:31
                No tak, narodowo-socjalistyczne nicki trzeba wygaszać, chociażbyze względu na
                higiene osobistą.
          • leszek.sopot drogie przedszkolanki 14.10.06, 23:09
            my.uczennice.vii.liceum napisała:

            > Pani profesor byla nudna i niestrawna juz pod koniec lat 70, nigdy jednak
            > nie byla az tak zaklamana.

            A konkrety?
            Czy przedszkolanki może dostrzegły, że popis stworzyły te same formacje
            polityczne, które wylansowały się przy Wałęsie i wszystko "Bolkowi"
            zawdzięczają, czy widzą podbieństwa w propagandzie politycznej z roku 1990 i
            2005? Zapewne dzieciaczki są za malutkie by zobaczyły, że to co teraz napisała
            Staniszkis o PiS w równym stopniu dotyczy PO oraz dotyczy także lat 1990-1993.
            • my.uczennice.vii.liceum Drogi wlascicielu Budzika 15.10.06, 00:35
              Jak juz wspominalysmy nie jestesmy szczegolnie zainteresowane tworczoscia
              pani profesor.
              Panie Leszku, to Pan pisze wypracowania, a my zadajemy pytania.
              Nie bardzo rozumiemy czy cokolwiek mogloby wynikac z ewentualnych
              podobienstw i roznic ktore Pan dostrzega.
              • leszek.sopot bez niespodzianek 15.10.06, 00:46
                jakże by to mogło być możliwe aby ktoś kto uprawia propagandę interesował się
                czymś więcej niż tylko głupotami zabawą.
                • my.uczennice.vii.liceum No to zalatwil nas Pan teraz panie Leszku na cacy 15.10.06, 00:59
                  Nawet zmienil sie wynik na tablicy swietlnej z 73:0 na 73:1.
                  Gratulujemy. Musi Pan grac czesciej na wyjezdzie.
                  • my.uczennice.vii.liceum Panie Leszku, dla Pana wszystko 15.10.06, 01:02
                    Przeczytamy nawet dziela zebrane prof. Staniszkis.
                    • leszek.sopot nie potrzebuję poświęceń 15.10.06, 01:10
                      a skazywanie kogokolwiek na czytanie dzieł zebranych pani profesor mogło by
                      ocierać się o oskarżenie o sadyzm. Dalekim ci ja od tego. Wystarczy tylko
                      pomyśleć czy akurat w tym przypadku Staniszkis ma rację twierdząc, że Kaczyńscy
                      nie burzą układu a jedynie istniejący układ wypełniają swoimi ludźmi. Czyż i
                      uczennicom i mnie na tym nie zależało aby życie w Polsce nie zależało od
                      przynależności do jakiegokolwiek układu?
                      • my.uczennice.vii.liceum Panie Leszku musimy leciec, jutro odpiszemy 15.10.06, 01:18
                      • my.uczennice.vii.liceum kult kretynow cd 15.10.06, 20:20
                        Wyjatkowo mierzi nas perspektywa polemiki z basinym skrotem madrosci Staniszkis,
                        ale czego nie robi sie dla pana Leszka.

                        Zaczniemy moze od pozycji ideowych autorek.
                        "Ci ludzie, nawet tacy jak Jaruzelski, nie byli jednak małymi gnojkami działającymi
                        tylko po to, by utrzymać władzę."
                        Roznimy sie tu zdecydowanie z autorkami. Jaruzelski w naszej opinii to wlasnie maly
                        gnojek i rownoczesnie szmatlawy aparatczyk dzialajacy po to by utrzymac OBCĄ wladze.

                        "Jaki układ? Układ to jest powiązanie
                        instytucjonalne, którego nawet nie dotknęli. Z układem trzeba walczyć metodami
                        przejrzystymi, bo inaczej buduje się jedynie nowy układ, tyle że swój. Opór,
                        który napotkali to opór demokratycznych procedur łamanych przez PiS."

                        Kaczynscy napotkali opor NIEDEMOKRATYCZNYCH procedur wbudowanych przez
                        pobolszewie w polska karykature demokracji.

                        Pisalysmy o tym
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=50194002&a=50290377
                        Przyczyna dzisiejszej goraczki politycznej w Polsce jest niedemokratycznosc konstytucji.
                        Mozliwosc "konstruktywnego" wotum zaufania to jawna kpina z wyborcow.
                        Obecnie jest tak, ze jednego dnia wyborcy moga zadecydowac o powstaniu
                        rzadu mniejszosciowego (decyzja wiekszosci wyborcow), a juz nastepnego dnia
                        mniejszosc wyborcza moze wypiac sie na decyzje wiekszosci przeglosowujac
                        "swojego" premiera.
                        Wolą wiekszosci, a na tym zasadza sie demokracja jest powolanie rzadu
                        mniejszosciowego, wolą tej wiekszosci nie jest powolywanie rzadu przez tych
                        ktorzy wybory przegrali. (Lapie Pan, panie Leszku?)
                        Jedyna mozliwoscia zmiany rzadu w Kanadzie przed wyborami w ustawowym terminie
                        4 lat jest dla opozycji odrzucenie ustawy budzetowej. Przez caly okres pomiedzy
                        kolejnymi ustawami rzad mniejszosciowy moze rzadzic w spokoju niezagrozony
                        puczem sankcjonowanym przez prawo. Tocza sie wtedy negocjacje z opozycja
                        dla poparcia kazdej nowej ustawy.

                        Staniszkis jest nie tylko idealistyczna, ale rowniez bez pojecia o polskim spoleczenstwie
                        twierdzac, ze "Z układem trzeba walcyć metodami przejrzystymi, bo inaczej buduje się
                        jedynie nowy układ, tyle że swój".
                        60 lat selekcji negatywnej doprowadzilo spoleczenstwo do stanu przypominajacego
                        bezkrwawa wojne domowa. W miejscu gdzie normalne spoleczenstwa maja centrum i
                        apolityczne instytucje przebiega linia frontu. Metody po obu stronach sa mniej lub bardziej
                        wojenne bo tak dyktuje struktura spoleczna. Mowilysmy juz, ze jest zludzeniem mozliwosc
                        budowania w takim spoleczenstwie instytucji apolityczych i obawiamy sie, ze Kaczynscy
                        moga sie przejechac kultywujac to zludzenie.
                        To powiedziawszy i wylacznie w powyzszym sensie Kaczynscy tworza "swoj uklad".
                        Trudno go nie tworzyc widzac okopy, rakiety i czolgi po drugiej stronie linii frontu.
                        Natomiast Panskie stwierdzenie panie Leszku, ze "Kaczyńscy nie burzą układu a jedynie
                        istniejący układ wypełniają swoimi ludźmi" zupelnie nie ma sensu. Nawiazali wspolprace
                        z Knurem, Masą, pobolszewią, mafią i WSI?

                        Nie zmienia to wszystko faktu, ze pani Staniszkis to taki socjolog jak z koziej dupy trąba,
                        pomniejsza ikona w polskim kulcie kretynow, to wszystko. Niech ktos okaze milosierdzie
                        i powie o tym starszej pani.
                        • 1normalnyczlowiek Re: kult kretynow cd 19.10.06, 01:03
                          my.uczennice.vii.liceum napisała:
                          > Niech ktoś okaże miłosierdzie

                          ---> i nie mówi o tym starszej pani ... zbyt dosadnie :)
    • ojprawdaboli Re: Skąd się wziął atak na Rokitę... 15.10.06, 01:19
      z tad ze nareszcie przychodza czasy ze chohsztaplerow i kryminalistow trzeba
      wsadzc do pierdla , czego szczerze zycze p.Rokicie , a ty moze wyslesz mu
      paczke
      • ojprawdaboli Re: Skąd się wziął atak na Rokitę... 15.10.06, 01:21
        przepraszam ma byc hochsztapler
      • sawa.com Re: Skąd się wziął atak na Rokitę... 15.10.06, 04:40
        ojprawdaboli napisał:

        > z tad ze nareszcie przychodza czasy ze chohsztaplerow i kryminalistow trzeba
        > wsadzc do pierdla , czego szczerze zycze p.Rokicie , a ty moze wyslesz mu
        > paczke

        Rzecz w tym, że Rokita nie jest ani hochsztaplerem ani kryminalistą. Jego
        jedyną wada jest to, ze czasem zapędza sie na manowce populizmu. Ale populizm
        Rokity przy populiźmie PISu, to małe piwo.
        Himalaje populizmu zas demonstruje i to codziennie od świtu do nocy Lepper.
        Lepper jest encyklopedycznym przykladem populisty. Taki sztukmistrz z
        Zieleniewa, czy jak tam sie ta jego wieś nazywa. Obiecuje dawać biednym a daje
        swoim kamratom.
        • sam_sob Re: Skąd się wziął atak na Rokitę... 15.10.06, 06:59
          sawa.com napisała:

          >
          > Rzecz w tym, że Rokita nie jest ani hochsztaplerem ani kryminalistą. Jego
          > jedyną wada jest to, ze czasem zapędza sie na manowce populizmu. Ale populizm
          > Rokity przy populiźmie PISu, to małe piwo.

          To niczym nie uzasadnione mniemanie. W świetle powszechnie znanych faktów jest
          to, że myśl liberalna nie była przesłanką ruchu Solidarności, a przez niego i
          jemu podobnych została wykorzystana do likwidacji Solidarności. Jeszcze raz
          okazało się, że "łże elity" potrzebują karków roboli wyłącznie do własnej
          kariery. To tak jakby ratować tonącego po to, by go następnie powiesić. Taka
          jest logika liberalnych intelektualistów polskich w obecnym czasie.
          • sawa.com "Nie ma wolności bez solidarności" 15.10.06, 12:01
            Przeciwstawianie ideii liberalnych Ruchowi Solidarności i solidarności w takim
            powszechnym znaczeniu, tak jak to czynia działacze PISu, jest
            najzwyczjniejszym w świecie naduzyciem. Przyjdzie sie PISowi w przyszłości z
            tego tłumaczyć. Wszak to z buntu robotniczego wyrasło jedno z najnośniejszych
            haseł przemian roku 1980 - Nie ma wolności bez Solidarności. Ja nawet powiem
            więcej: solidarność - tak jak ja powszechnie rozumiemy - jest niemozliwa bez
            wolności.
            Liberalny (łac: liberalis) - znaczy wolnościowy. Odrzucenie ideii wolnościowych
            oznacza zamordyzm. I nie da się inaczej tego wszystkiego rozumieć.

            Nie chcę tu bronić Rokity, bo mam do niego pretensje właśnie o sklonność do
            populizmu. Kto jak kto, ale on po żadnych grzbietach nie musiał chodzić. Sam
            osobiście nadstawiał karku będąc aktywnym działaczem NZSu i
            organizacji "Wolność i Pokój".

            Obawiam sie, że to wielu działaczy PISu wspina sie do władzy po jakichś tam
            grzbietach... Casus Jasińskiego jest już przysłowiowy. Choć pewnie uczciwy z
            niego chłop... i premier mu ufa.
    • homosovieticus Atak na Rokitę jest rewanżem za postawę Rokity 19.10.06, 01:10
      w medialnej aferze z "taśmami prawdy".
      Prof. Staniszkis, tym tekstem, pokazala jak stala się stronniczą oraz popisala
      się merytorycznie bezwartościowym komentarzem.
      Rokita z przyciągającą "charyzmą inteligencji" to nie tylko lapsus slowny ale
      pospolite, napuszone glupstwo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka