Dodaj do ulubionych

W co gra kwasniewski?

25.03.03, 17:19
Nie mogę zrozumieć w co gra Kwaśniewski. Motywacje wszystkich pozostałych są
dla mnie mniej więcej jasne (chociaż zakładam, że mogę je całkowicie błędnie
interpretować), jedni walczą o prawdę, inni o stołki, jeszcze inni o
uniknięcie odpowiedzialności karnej. Nie mam jednak żadnego pomysłu na
prezydenta.

Dlaczego nie ujawnił notatki Rywina?
Dlaczego teraz mówi, że namawiał Michnika i Millera do zawiadomienia
prokuratury a sam tego nie zrobił? Na dodatek ani na Millera ani na Michnika
nie wpłynął skutecznie, z czego wnioskuję, że się aż tak nie starał bo gdyby
naprawdę chciał, toby to na nich wymusił, choćby deklaracją, że jak nie oni
to on sam to zgłosi, co postawi ich (a zwłaszcza Millera) w nieciekawym
świetle.

W co gra prezydent? On - jako jedyny - zupełnie mi nie pasuje do układanki.
Lubię mieć jakiś wytłumaczenie na to co i dlaczego się dzieje, na prezydenta
nie mam żadnego pomysłu.
Obserwuj wątek
    • Gość: widelec Re: W co gra kwasniewski? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.03, 18:15
      Czy aby nie było tak,że prezydent wiedział o akcji " grupy trzymającej władzę"
      z Rywinem. Mógł zainteresowanym powiedzieć n.p " Róbcie, ale ja się w to nie
      mieszam." Dlatego Rywin przedstawił mu swoją wersję wydarzeń.
      Milczenie Kwaśniewskiego o tak ważnym dowodzie, kładzie ogromny cień na
      prezydenta. Więcej, fakt ,że o istnieniu tego listu poinformował premier a nie
      prezydent, pogrąża tego drugiego wręcz w egipskich ciemnościach.
      • kataryna.kataryna Re: W co gra kwasniewski? 25.03.03, 18:25
        Gość portalu: widelec napisał(a):

        > Czy aby nie było tak,że prezydent wiedział o akcji " grupy trzymającej
        władzę"
        > z Rywinem. Mógł zainteresowanym powiedzieć n.p " Róbcie, ale ja się w to nie
        > mieszam." Dlatego Rywin przedstawił mu swoją wersję wydarzeń.
        > Milczenie Kwaśniewskiego o tak ważnym dowodzie, kładzie ogromny cień na
        > prezydenta. Więcej, fakt ,że o istnieniu tego listu poinformował premier a
        nie
        >
        > prezydent, pogrąża tego drugiego wręcz w egipskich ciemnościach.


        Pogrąża, pogrąża, chociaż niekoniecznie świadczy jednoznacznie o umoczeniu
        prezydenta. Myślę, że - obok wielu innych - możliwa jest także taka wersja,
        że "grupa trzymająca władzę" to osoby z najbliższego otoczenia premiera i
        prezydenta (plus kilka osób z drugiego szeregu), zaś sami panowie premier i
        prezydent nie są bezpośrednio umoczeni, być może wiedzieli lub się domyślali,
        na pewno zaniechali reakcji, może jednak niekoniecznie sami stali za wysłaniem
        Rywina? I teraz, gdy atmosfera się zagęszcza i każdy z nich boi się, żeby nie
        polec, żaden nie ma odwagi wystąpić z otwartą przyłbicą i zaczyna się zwalanie
        na siebie kto jest bardziej winny niezgłoszenia, kto więcej wiedział i nie
        powiedział. Nie wiem jak było, wolałabym jednak taką wersję niż tę o równym
        udziale premiera i prezydenta w całej aferze, bo to byłby już koniec świata.
        Mam nadzieję, że znajdzie się jakieś racjonalne wytłumaczenie milczenia
        prezydenta na temat notatki, chociaż ja go nie potrafię znaleźć.


    • Gość: Oszołom z RM Re: W co gra kwasniewski? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.03, 18:19
      W bambuko albo w kulki!
    • Gość: Tomasz Re: W co gra kwasniewski? IP: *.ibch.poznan.pl 25.03.03, 18:28
      "Afera Rywina" pokazuje przemieszanie władzy wykonawczej z biznesem i z czwartą władzą, czyli
      z mediami. Kwasniewski wykazuje szczególne skłonnosci do obcowania z możnymi
      i wpływowymi ludźmi. Kariera finansowa np. Kulczyka wynikała z jego nieformalnych związków z
      prezydentami (także z Wałęsą) oraz kolejnymi premierami III RP.
      Sądzę, że Kwasniewski (podobnie jak Miller) nie wykonał własciwego ruchu powiadamiając prokuratury
      z obawy przed Michnikiem. Możliwe, też że wszyscy trzej potraktowali całą tę sprawę jako niepoważną,
      licząc najwyraźniej że nic z tego nie będzie. Najwyraźniej sądzili, że "warszawka" wkrótce o tym zapomni.
      Na to moze wskazywać fakt, że publikacja na ten temat we "Wprost" przeszła bez echa. Dopiero gdy
      pokazała ją "Wyborcza", która jest wyrocznią dla naszej klasy politycznej mleko się rozlało.
      Należy pamietać, że żydowskie pochodzenie Rywina także mogło naszą władzę zniechęcać do
      zdecydowanych działań.


      • Gość: widelec Re: W co gra kwasniewski? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.03, 18:50
        Nie ma żadnego racjonalnego powodu dla którego prezydent nie poinformował o
        liście (liście, a nie kartce papieru , jak tłumaczył drżącym głosem Szymczycha
        Monice Olejnik, choć list jest rzeczywiście kartką papieru, tak samo jak
        gazeta to kilka kartek papieru , a książka kilkanaście) poza takim powodem ,że
        chciał ten fakt ukryć. A cała rzecz się ma w ten sposób: wielu ze szczytów
        władzy maczało w tym palce i nikt nie chce teraz zostać kozłem ofiarnym ,
        myśląc " a dlaczego ja mam odejść( wziąć winę na siebie) skoro tamten też
        wiedział?" Dlatego Miller nie zamierza złożyć dymisji, gdyż odczuwałby to jako
        niesprawiedliwość.
        Śmietanka......mocno skwaśniała.
    • Gość: Wiktoryna Kwasniewski to AFERZYSTA taki sam jak RYWIN IP: *.tnt2.farmington.mi.da.uu.net 25.03.03, 18:53
      Przeciez Kwasiewski jako prezydent ma dobrą orientację w kulisach sporej części
      aferowych przedsięwzięć i machnacji.

      Przeciez on ma DOSTEP do WSZYSTKICH raportów tajnych służb, policji, innych
      agend państwa i - być może przede wszystkim - z informacji pochodzących z
      kręgów towarzyskich, w tym od osób doświadczonych przez los i których ocenie
      może ufać.

      Ale organów nie powiadomil BO w takim razie JEST SAM W TO UWIKLANY.

      Przeciez Kwasniewski to nie jakis glupek i na pewno potrafi odróżniać
      uzasadnione podejrzenia od plotek.

      W Pałacu prezydenckim też nie jest nudno.
      Marek Siwiec - najlepszy kolega Kwsaniewskiego z czsow studenkich,niegdyś
      bliski panom z Art B. Tonące w mroku dziejów interesy Marka Ungiera i firmy
      Juwentur z aferowym PFRON. Zabiegi kogoś z Kancelarii Prezydenta w roku 2000 o
      ułaskawianie przestępcy Mirosława Stajszczaka.

      Polityka odznaczeniowa sprawiająca wrażenie raczej transakcji wymiennych niż
      troski o symbole (na przykład Krzyże Komandorskie dla szefów Nokii). Kto zaś z
      towarzystwa kancelaryjnego buduje sobie domy z urzędniczych pensji, o tym nie
      trzeba pisać...

      Nie prześwietlono biznesowych decyzji Kwaśniewskiego jako szefa UKFiT.

      Kwasniewskimu odpuszczono tez sprawę KLAMSTWA magisterium, ktora przy wyborach
      na urzdu prezydenta POWINNA znalezc sie w PROKURATURZE; tu ważniejszy jest
      bodaj sposób zamknięcia sprawy w prokuraturze niż wpadka samego kandydata
      na "prezydenta.
      Wakacje Kwasniewskiego w Cetniewie - rozbieżności między zeznaniami świadków
      niewyjaśnione; sąd - jak należy - wykazał się dociekliwością umiarkowaną.

      Zatajenie prawdy w zeznaniu majątkowym Kwasniewskiego z pominięcie akcji Polisy
      posiadanych przez żonę aby nie zaplacic podatku - "prokuratura polska"
      wybaczyla bo towarzyszy w Polsce prawo NIE OBOWIZUJE.

      Towarzysz Miller tez WYJETY z pod prawa ...porzyczka moskiewska Millera z
      KGB "gdzies przepadla" i do dzisiaj tez nikt "nie moze rozliczyc" spraw
      majatkowych z PZPR-u .....

      ...jedziemy towarzysze dalej sprzedajemy nastepne "uwlaszcone" fabryki
      kapitalowi zagraniczneg...

      Czy jest gdzies w Polsce jest GILOTYNA, aby rozliczyc sie ze ZDRAJCAMI, ktorzy
      obywateli polskich robia sobie kpiny ....?

      Jak dlugo jeszcze bedzie trwac ta maskarada korupcyjna w palacu "prezydenta"
      i "premiera" ?

      Czy trzeba z grobu wyciagnac Pilsudskiego, aby zaprowadzil jakis porzdek
      moralny i prawny w Polsce ???





Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka