kataryna.kataryna
25.03.03, 17:19
Nie mogę zrozumieć w co gra Kwaśniewski. Motywacje wszystkich pozostałych są
dla mnie mniej więcej jasne (chociaż zakładam, że mogę je całkowicie błędnie
interpretować), jedni walczą o prawdę, inni o stołki, jeszcze inni o
uniknięcie odpowiedzialności karnej. Nie mam jednak żadnego pomysłu na
prezydenta.
Dlaczego nie ujawnił notatki Rywina?
Dlaczego teraz mówi, że namawiał Michnika i Millera do zawiadomienia
prokuratury a sam tego nie zrobił? Na dodatek ani na Millera ani na Michnika
nie wpłynął skutecznie, z czego wnioskuję, że się aż tak nie starał bo gdyby
naprawdę chciał, toby to na nich wymusił, choćby deklaracją, że jak nie oni
to on sam to zgłosi, co postawi ich (a zwłaszcza Millera) w nieciekawym
świetle.
W co gra prezydent? On - jako jedyny - zupełnie mi nie pasuje do układanki.
Lubię mieć jakiś wytłumaczenie na to co i dlaczego się dzieje, na prezydenta
nie mam żadnego pomysłu.