a.adas
30.10.06, 19:24
i dopóki będzie się uczyć w molochach, żadne nakazy i zakazy - a nawet tresura
- nie pomogą.
[z tej perspektywy awsowska reforma była nieporozumieniem - stworzono "wielkie
gimnazja", często dodatkowo łączone ze szkołami ponadgimnazjalnymi]
Ja miałem tyle szczęścia, iz w mojej budzie podstawowej roczniki liczyły po
60-70 uczniów, a jeszcze pierwsze trzy klasy były oddzielone od reszty szkoły.
Wiec konfliktów zakończonych tragicznie raczej nie było, z tym ze wszytskich
problemów to nie rozwiązywało.