profesor.wilczur
11.11.06, 07:46
waluty.onet.pl/1431715,wiadomosci.html
prof.Balcerowiczowi nigdy nie udało się wstrzelic w cel inflacyjny, prognozy
były zawsze chybione, a teraz w ostatnie dni urzędowania próbuje zdusić
wzrost gospodarczy podwyżkami stóp procentowych.Dobrze że pozostała część
Rady Polityki Pienieżnej nie wróży z fusów jak prof.Balcerowicz, tylko czeka
na rzetelene dane statystyczne i ekonomiczne.
A pojawia się pytanie czy prof.Balcerowicz, wierny uczeń Jeffreya Sachsa, wie
że Sachs przyznał się do błędów co do terapii szokowej w Polsce na przełomie
lat 89/90 ?
Bo prof.Balcerowicz dalej tkwi w pewnej doktrynie, którą już na świecie wielu
ekonomistów odrzuciło na rzecz nowocześniejszych i bardziej wyrafinowanych
intelektualnie i mających baczenie na rzeczywiste cele społeczne i
ekonomiczne.
Całe szczęście, że kolega profesor ze swoim sztywnym i doktrynerskim poglądem
odchodzi w styczniu.Niech gospodarka odetchnie od tego sztywnego gorsetu i
krążenie pieniądza stanie się szybsze i szersze.