patience
24.11.06, 13:03
Od początku tygodnia sztabowcy PO sugerowali, że ich kandydatka dostanie
poparcie znaczących osób w państwie. Wczoraj okazało się, że chodziło o
związanego z lewicą byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. [...] Tuż po
godz. 17 Gronkiewicz-Waltz przyszła do warszawskiej restauracji, gdzie zebrała
się rada. Kilka chwil później podjechało czarne bmw z Aleksandrem
Kwaśniewskim. [..] - Mam faworyta - przyznał. - To Hanna Gronkiewicz-Waltz.
[..] Pytany o Marka Borowskiego, który po fiasku koalicyjnych rozmów z PO
odmówił poparcia Gronkiewicz-Waltz, rzucił: "Nie wchodźmy w szczegóły".
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3753018.html
Jak widac, musisz sie nauczyc nowego slownika, Ukochana Lewico. PiS w Krakowie
to cywilizacja, a twoj kandydat to motloch. PiS w w Warszawie to "pisuar", a
Ty jestes Ukochana. Ten, zdaniem Kwasniewskiego, "szczegol," uzyskal w
warszawskich wyborach ponad 22 proc. A osobnik lekcewazaco wypowiadajacy sie o
"szczegolach," wlasna partie rozlozyl na lopatki do spolki z baronami SLD. Ich
imponujacy wynik wyborczy, spadek z ponad 40 proc poparcia do ponizej 10, w
rzeczy samej jest znakomitym osiagnieciem oraz tytulem do
sugerowania lewicowym wyborcom, jak glosowac, żeby zrobic dobrze PO.
Glosujcie na sojusz pomrocznosci goleni jasnej z Duchem Swietym! Niech duch
swiety wam opromienia kazdy kieliszek wypitej wodeczki!
;)