Dodaj do ulubionych

Gorzowianin. Czy być Gorzowianinem to wstyd?

03.12.06, 11:07
Bo w kawie na ławe Kalisz nazwał Kazia Gorzowianinem, a na to ten z wasami do
pasa ( chiba Putra sie nazywa)powiedział, zeby nie obrazać kazia, bo kazio
jest Polakiem.

A w ogóle to straszne tam jaja .Giertych o mało nie wlał Piterze.


"Każdy stój ma swój strój”- Marek Nowakowski (sygnaturka zmodyfikowana na
żądanie Administratora Forum, ch.. zastąpił stój.)

Obserwuj wątek
    • p.smerf Re: Gorzowianin. Czy być Gorzowianinem to wstyd? 03.12.06, 11:17
      To według pana senatora Putry należy się wstydzić swojego miasta?
      No chyba że pan Putra wiec o gorzowianinach coś, czego my nie wiemy?
      • dr.freud Re: Gorzowianin. Czy być Gorzowianinem to wstyd? 03.12.06, 12:36
        p.smerf napisał:

        > To według pana senatora Putry należy się wstydzić swojego miasta?

        PiSowsy pomalu zaczynają wstydzić się swego Kraju, z powodu rządzacych nim.
    • sanitarny po jego wystepach mysle ze tak 03.12.06, 11:24
      www.kurczeblade.pl/wp-content/fornal.jpg
      • zapijaczonyryj Re: po jego wystepach mysle ze tak 03.12.06, 11:27
        myślę, ze nie kazgy gozowianin jest takim wazeliniarzem

        > www.kurczeblade.pl/wp-content/fornal.jpg

        "Każdy stój ma swój strój”- Marek Nowakowski (sygnaturka zmodyfikowana na
        żądanie Administratora Forum, ch.. zastąpił stój.)
      • login_tymczasowy Re: po jego wystepach mysle ze tak 03.12.06, 11:36
        A co mial zrobic?
        Walnac Kaczora w ryja?
        Poklepac go po lysinie? Kaczor nie jest lysy.

        Fajne zdjecie bylo w ktoryms z podrecznikow do historii: Hitler (ktorego chyba
        trudno nazwac wazeliniarzem) odbierajacy nominacje na kanclerza III Rzeszy od
        Hindenburga.
        Wygladalo to podobnie.
        • joannabarska Z małej litery! 03.12.06, 11:39
          Po polsku: gorzowianin - z małej litery, podobnie jak warszawianin. Z dużej -
          Polak.
          • zapijaczonyryj Re: Z małej litery! 03.12.06, 11:41
            joannabarska napisała:

            > Po polsku: gorzowianin - z małej litery, podobnie jak warszawianin. Z dużej -
            > Polak.

            Temn konkretny Gorzowianin jest z duzej

            Każdy stój ma swój strój”- Marek Nowakowski (sygnaturka zmodyfikowana na
            żądanie Administratora Forum, ch.. zastąpił stój.)

            • ave.duce Re: W dodatku jeZd to Gorzowianin Wielkopolski! 03.12.06, 11:42
              zapijaczonyryj napisał:

              > joannabarska napisała:
              >
              > > Po polsku: gorzowianin - z małej litery, podobnie jak warszawianin. Z duż
              > ej -
              > > Polak.
              >
              > Temn konkretny Gorzowianin jest z duzej
              >
              > Każdy stój ma swój strój”- Marek Nowakowski (sygnaturka zmodyfikowana na
              > żądanie Administratora Forum, ch.. zastąpił stój.)
              >
      • ave.duce Re: po jego wystepach mysle ze tak 03.12.06, 11:54
        sanitarny napisał:

        > www.kurczeblade.pl/wp-content/fornal.jpg

        pg.squids.images.focus.de/img/gen/0/V/HB0VUcPk_Pxgen_r_Ax270.jpg
        ;)
    • pl.adex Landsberg to bylo miasto garnizonowe 03.12.06, 11:58
      Landsberg to bylo miasto garnizonowe.podobnie jak Graudenz z ta roznica ze tam
      ludzie nie chcieli sie osiedlac i glownie zasiedlone bylo zeslancami z reszty
      Prus.A propos czy tak nie jest obecnie,wiekszosc mieszkancow Gorzowa to
      potomkowie biednej polskiej holoty z LUbelskiego z Wolynia czy Podola,czyli tez
      zaslancow dla ktorych na ojcowiznie nie bylo miejsca.
      • login_tymczasowy Re: Landsberg to bylo miasto garnizonowe 03.12.06, 12:21
        pl.adex napisała:

        > czy tak nie jest obecnie,wiekszosc mieszkancow Gorzowa to
        > potomkowie biednej polskiej holoty z LUbelskiego z Wolynia czy Podola,czyli
        tez zaslancow dla ktorych na ojcowiznie nie bylo miejsca.
        Znacznie gorzej.
        Jestesmy potomkami ludozercow i porywaczy samolotow, ktorych nie chciano w
        innych Odzyskanych miastach.
        Moj dziadek zadzgal widlami wszystkich sasiadow w Legnitz, jak go zeslali do
        Gorzowa.
        Babcia w Stettin topila napotkanie dzieci w kanale portowym.

        Poczatkowo Gorzow mial byc otoczony drutem kolczastym, by nikt z tamtad nie
        mogl sie wydostac, ale powojenne braki w zaopatrzeniu uniemozliwily ten projekt.

        W Swieto Miasta, na pamiatke tamtego czasu, lapiemy jednego przyjezdnergo na
        glownej ulicy, obdzieramy go zywcem ze skory i gotujemy z niego rosol dla
        biednych.
      • grubyleszcz Re: Landsberg to bylo miasto garnizonowe 03.12.06, 12:36
        Nie jestem z Gorzowa ale muszę zabrać głos bo przedobrzyłeś i to mocno obrażając
        ludzi z Wołynia,Podola i im podobnych.A co byś powiedział gdyby Twój ojciec
        wracając z wojny dowiedział się że Grodno jest sowieckie majatek zabrany,krewni
        przesladowani.Zostaje taki człowiek na ziemiach "odzyskanych"zakłada rodzine i
        żyje tutaj tęskniąc za rodzinnymi stronami.Takich ludzi były tysiące.Ale byli
        też tacy kórzy przed wojną byli furmanami u Pana,nie mieli nic a tu nagle
        okazja-na zachodzie rozdaja domy ziemię wiec przyjechali,poczuli sie ważni.Byli
        też szabrownicy-coś ukraść,wywieść ,sprzedać.Niektórzy szabrownicy przyjechali
        po czasie gdy mało już było do ukradnięcia bo osadnicy wojskowi już trochę
        pilnowali.Cóż wiec taki szabrownik robił?a no zaśiedlał jakąś chatkę bo tam z
        kad przyjechal nie miał nawet takiej,zostawał konfidentem milicji,zapisywał się
        do czerwonych i "robił się obywatelem" popierał i popiera komunę no bo to jego
        wybawicielka.Swoje "wartości" wszczepił dzieciom- no i mamy to co mamy.A teraz
        pytanie skąd są twoi rodzice? nie pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka