grzegorzlubomirski 06.12.06, 14:15 o molestowanie, jezeli zaplacil? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
goldenwomen a paragon dostał? 06.12.06, 14:16 bez tego stwierdzić obcowania płciowego nie można :P Odpowiedz Link Zgłoś
melisa-bb Re: a paragon dostał? 06.12.06, 15:03 Najlepiej fakture z vatem należy wziąc. Odpowiedz Link Zgłoś
wujaszek_joe Re: A czy prostytutka moze oskarzyc bylego klien 06.12.06, 14:16 tu nie o prostytutkę się rozchodzi, tylko o płacenie jej państwowymi pieniędzmi. przez posła na sejm RP! Odpowiedz Link Zgłoś
mmikki Re: A czy prostytutka moze oskarzyc bylego klien 06.12.06, 14:24 no ale skoro długi z weksli miały byż spałacone z pieniędzy Sejmu to łyżwa uznał, że ma pozwolenie na płacenie za wszystko naszymi, nie swoimi Odpowiedz Link Zgłoś
ewa9823 Re: A czy prostytutka moze oskarzyc bylego klien 06.12.06, 15:04 wujaszek_joe - on tych pieniędzy nie kradł: dostawała za pracę w biurze, jako członkini rady nadzorczej, jako radna no i te 500 zł miesięcznie ale to płacił z prywatnej kasy Odpowiedz Link Zgłoś
ewa9823 Re: A czy prostytutka moze oskarzyc bylego klien 06.12.06, 15:05 więc za dawanie d dostawała tylko 500 zł Odpowiedz Link Zgłoś
tornson A kiedy się złodzieje z zarządu korporacji 06.12.06, 18:18 płacą pieniędzmi które ukradną swym robotnikom to wszystko niby jest ok? Odpowiedz Link Zgłoś
hymen Re: A czy prostytutka moze oskarzyc bylego klien 06.12.06, 14:37 grzegorzlubomirski napisał: > o molestowanie, jezeli zaplacil? Może. Może go oskarżyć dosłownie o wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
wanda43 Re: A czy prostytutka moze oskarzyc bylego klien 06.12.06, 14:48 A politykowi wolno czerpac korzysci osobiste z zajmowanego stolka? Odpowiedz Link Zgłoś
hymen Re: A czy prostytutka moze oskarzyc bylego klien 06.12.06, 14:57 wanda43 napisała: > A politykowi wolno czerpac korzysci osobiste z zajmowanego stolka? Ale chyba nie ma większych różnic, między tymi oskarżeniami. Jedno i drugie należy udowodnić. Bez tego jest to tylko kłapanie ozorem. Odpowiedz Link Zgłoś
qwww Re: A czy prostytutka moze oskarzyc bylego klien 06.12.06, 16:23 wanda43 napisała: > A politykowi wolno czerpac korzysci osobiste z zajmowanego stolka? wolno ! taki pos. Bronisław Komorowski (PO) wydał na telefony (pewnie na sex- linie :) 170.000 PLN :) Odpowiedz Link Zgłoś
mietowe_loczki Re: A czy prostytutka moze oskarzyc bylego klien 06.12.06, 15:05 Mylisz się, grzesiu. Jeżeli uznasz, że ta pani dostawała comiesięczne udokumentowane wynagrodzenie za świadczenie usług seksualnych, to automatycznie oznacza, że nie otrzymywała go za bycie dyrektorką biura poselskiego pana Łyżwińskiego. Innymi słowy, nie otrzymywała wynagrodzenia wynikającego ze stosunku pracy, który był określony w jej umowie o pracę. Jak zapewne wiesz, w Polsce nie można pracować za darmo, więc tą sprawą powinna się też zająć Państwowa Inspekcja Pracy i Sąd Pracy. Jeżeli natomiast uznasz, że pani Krawczyk otrzymywała wynagrodzenie określone w umowie o pracę za wykonywanie obowiązków w tej umowie określonych automatycznie oznacza, że nie otrzymywała wynagrodzenia za świadczenie usług o charakterze seksualnym - innymi słowy: była wykorzystywana seksualnie, a tym już zajmuje się Prokuratura. Zastanów się, kto i w jednym i drugim przypadku ma bardziej przerąbane: pani Krawczyk, którą bezpodstawnie nazywasz prostytutką, czy pan poseł Łyżwiński, któremu w obydwu przypadkach zarzuca się złamanie prawa. Bez pozdrowień. Odpowiedz Link Zgłoś
hymen Jest jeden błąd w tym rozumowaniu. 06.12.06, 16:23 Zakłada on bowiem, że prostytka w świadczyła owe usługi. Cały wywód pada, gdy okaże się, że świadczeń takich w ogóle nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
mietowe_loczki Re: Jest jeden błąd w tym rozumowaniu. 06.12.06, 16:32 Celem tego wywodu było pokazanie między innymi, że pani Krawczyk wykonując DWIE różne prace o różnym zakresie obowiązków, dostawała JEDNO wynagrodzenie. Co oznacza, że za którąś z nich nie otrzymywała wynagrodzenia, co jest niezgodne z przepisami prawa pracy. Co oznacza, że pan Łyżwiński czy tak czy siak może mieć kłopoty. Odpowiedz Link Zgłoś
qwww Re: A czy prostytutka moze oskarzyc bylego klien 06.12.06, 16:25 mietowe_loczki napisała: > Zastanów się, kto i w jednym i drugim przypadku ma bardziej przerąbane: pani > Krawczyk, którą bezpodstawnie nazywasz prostytutką, racja ! prostytutka to zawód, q-rva - charakter - vide "panna" Krawczyk :) Odpowiedz Link Zgłoś
grzegorzlubomirski A gdyby to byl wolontariat w jednym z przypadkow 06.12.06, 17:25 Lub gdyby posel poprosil zeby mu skoczyla po fajki do kiosku, za co nie otrzymalaby zaplaty, tez inspekcja pracy powinna sie tym zajac. Co najwyzej posla mozna oskarzyc o zatrudnianie na czarno bo zawsze moze powiedziec ze zaplacil, a gdy ona nie zglaszala do tego zastrzezen to znaczy ze ich nie miala. W parlamencie europejskim polowa poslow posowa swoje sekretarki ale zadna z nich nie wpadla by na pomysl takiego szantazu. Czym innym jest oskarzenie o gwalt i napastowanie jak w przypadku Mosze Katzawa, ale seks za stanowisko to moze byc tylko we wschodniej europie. oczywiscie sprawa z dzieckiem jest tez decydujaca tutaj, jezeli naklanial do aborcji i probowal ja sztucznie wywolac, to jest to kryminal. Ale sam seks (bez gwaltu i wymuszania) za spodziewane profity jest w zyciu na porzadku dziennym - niestety - i choc jest to niemoralne to w kapitlizmnie normalne. Seks stal sie towarem, usluga, pieniadzem dobrem ograniczonym i polega prawom ekonomii jak inne ograniczone dobra. Ta patologia zniknie wraz z zniknieciem kapitlizmu nie wczesniej, za czym sie opowiadam. Odpowiedz Link Zgłoś
s-k-i-n jak w ogóle można zwgalcić prostytutkę? 06.12.06, 17:27 przecież ona zyje z tego ze ją gwałcą! taka jest jej praca... Odpowiedz Link Zgłoś
grzegorzlubomirski Bo poza dziecmi i osobami w trwalej zaleznosci 06.12.06, 17:36 od oprawcy (w czasie tych 5 lat - czyli mowimy tutaj o wielokrotnym gwalcie) jest sie niewiarygodnym. Zaden prokurator nie wiezmie takiej sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
woda.woda Mylisz się 06.12.06, 17:39 Osoba zgwałcona może o gwałcie zawiadomić w dowolnie przez siebie wybranym momencie. Gwałciciel zas nie zna dnia ani godziny. I jest to sprawiedliwe Odpowiedz Link Zgłoś
grzegorzlubomirski Moze, jasne, prawo tego nie zabrania 06.12.06, 17:43 ale jezeli, znala osobe gwalciciela w tym czasie, miala z nim dziecko i raptem po 5 latach se przypomniala ze byla zgwalcona to jezeli on sie nie przyzna sprawa jest przegrana. Odpowiedz Link Zgłoś
woda.woda Re: Moze, jasne, prawo tego nie zabrania 06.12.06, 17:45 To, kiedy o tym mówi to jej prywatna sprawa. Może nawet znaleźć taki moment, który najbardziej pogrąży gwałciciela. Jej prawo. Trzeba było nie gwałcić. Odpowiedz Link Zgłoś
grzegorzlubomirski O kochany nie odwracaj kota ogonem, ja jestem za 06.12.06, 17:52 jak najsurowszym ukaraniem kazdego gwalciciela, tylko problem jest w odroznieniu prawdziwego oskarzenia od pomowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
mietowe_loczki Re: O kochany nie odwracaj kota ogonem, ja jestem 06.12.06, 17:55 Skoro uważasz, że jest to pomówienie, nie masz prawa nazywać tej pani prostytutką, bo przecież, według ciebie, do niczego nie doszło. Bądź konsekwentny i trzymaj się którejś wersji. Ty i inni dresiarze na tym forum. Odpowiedz Link Zgłoś
grzegorzlubomirski ja nikogo nie nazywam prostytutka ona sama sie 06.12.06, 18:02 tak opisala, bo chyba wszystkie jej czyny nosza znamiona qurestwa. A tlumaczenie ze ciezka sytuacja ja do tego zmusila - no coz kazda prostytututka tak sie moze tlumaczyc. W Polsce jeszcze nie jest tak zle zeby dawanie doupy byla jedyna droga do szczescia, a jezeli juz sie to robi to trzeba pozostac konsekwentnym. Wsrod prostytutek sa tez w wiekszosci porzadne dziewczyny. Odpowiedz Link Zgłoś
grzegorzlubomirski Oczywiscie choc raczej amatorka 06.12.06, 18:06 Znam tez jedna zawodowa, kumpela z klasy, bardzo w porzadku dziewczyna, przyjaznimi sie, duzo lepsza od tej amatorki, nie ma porownaia - lepsza jako czlowiek Odpowiedz Link Zgłoś
woda.woda Spytaj więc przy okazji 06.12.06, 18:08 tej profesjonalistki, czy można ją zgwałcić Odpowiedz Link Zgłoś
grzegorzlubomirski oczywiscie ze mozna, to jest bardzo fajna dziewczy 06.12.06, 18:11 na, normlan, bardzo uczynna i ciepla. Bardzo ja lubie. Mozna ale na szczescie sie jej nie przydazylo i mam nadzieje ze sie nie przydazy. Odpowiedz Link Zgłoś
mietowe_loczki Re: ja nikogo nie nazywam prostytutka ona sama si 06.12.06, 18:14 Nazwałeś ją prostytutką w tytule swojego wątku. Reszta twojego postu jest nie na temat. Nazywając tę panią w taki sposób pośrednio uznajesz, że pan Łyżwiński mógł utrzymywać z nią kontakty seksualne. W ten sposób przyznajesz, że to co pisze gazeta jest prawdą, chociaż wydaje ci się, że dokopujesz tylko i wyłącznie tej pani. Tak naprawdę obciążasz też posła. Z drugiej strony, W TYM SAMYM CZASIE, twierdzisz, że cała historia jest wyssana z palca. Zatem jeżeli do niczego nie doszło, kobieta nie jest tą, za jaką ją uważasz. W dodatku nie widzisz, że jedna wersja wyklucza drugą. Dlatego - zdecyduj się na którąś wersję, bo wychodzisz na mało wiarygodnego rozmówcę. Odpowiedz Link Zgłoś
grzegorzlubomirski wyluzuj sztywniaro, tak naprawde to niewiele mnie 06.12.06, 18:33 wzrosza los tych karykatur. Odpowiedz Link Zgłoś
mietowe_loczki Re: wyluzuj sztywniaro, tak naprawde to niewiele 06.12.06, 18:35 Po reakcji widzę, że trafiłam w czuły punkt i że miałam rację. Trafiony, zatopiony. Odpowiedz Link Zgłoś
qwww Re: O kochany nie odwracaj kota ogonem, ja jestem 06.12.06, 18:13 mietowe_loczki napisała: > Skoro uważasz, że jest to pomówienie, nie masz prawa nazywać tej pani > prostytutką, bo przecież, według ciebie, do niczego nie doszło. Bądź > konsekwentny i trzymaj się którejś wersji. Ty i inni dresiarze na tym forum. a kto nazywa tę "pannę" prostytutką ? prostytutka to zawód jak każdy - qrva - charakter Odpowiedz Link Zgłoś
woda.woda Re: O kochany nie odwracaj kota ogonem, ja jestem 06.12.06, 17:55 serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,3775261.html Odpowiedz Link Zgłoś
woda.woda I odpowiedz łaskawie na to pytanie 06.12.06, 17:59 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=53483667&a=53483770 Odpowiedz Link Zgłoś
s-k-i-n tte sprawę powinno objąć przedawnienie 06.12.06, 17:44 wniesiemy projekt ustawy w myśl której kobieta wykorzystana zgwałcona będzie miała na to max 1 rok czasu..chodzi o to by akt sparwiedliwości za krzywdę nie by l jedynie prywatną zemstą Odpowiedz Link Zgłoś
woda.woda Nie łudź się. 06.12.06, 17:46 Ktoś, kto wykorzystuje kobietę seksualnie niech boi sie całe zycie. Może wydać się w każdym momencie Odpowiedz Link Zgłoś
grzegorzlubomirski Zaden sa nie skarze czlowieka za gwalt na pod 06.12.06, 17:55 stawie zeznania o wydarzeniu z przed 5 lat bez jakichkowliek innych dowodow i swiadkow. tez jestem przeciwko przedawnieniu, ale skazywanie na podstawie 5 leteniego zeznania nie jest mozliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
woda.woda Powrórzę się 06.12.06, 17:56 serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,3775261.html Odpowiedz Link Zgłoś
woda.woda Tak myślałam, że to dla Ciebie za trudne 06.12.06, 18:09 Ale to jest odpowiedź na Twoje wątpliwości Odpowiedz Link Zgłoś
grzegorzlubomirski a co w tym trudnego, gdybym dal ci teksty 06.12.06, 18:13 ktore ja czytam codzeinnie to bys dopiero wymiekla. Odpowiedz Link Zgłoś
kormoran222 Zależy czym by ją molest.bo jak np. wcierał by wni 06.12.06, 17:36 Zależy czym by ją molest.bo jak np. wcierał by wnią futro ze zdechłego kota czy coś w podobie. Odpowiedz Link Zgłoś