elfhelm
09.12.06, 19:57
Poza tym, że Łyżwiński nie jest ojcem dziecka Anety Krawczyk.
Czy oznaczają to, że:
- materiał dziennikarski (w którym sprawa dziecka się na początku nie pojawia)
był przygotowany w sposób sprzeczny z prawem prasowym, co ewentualnie mogłoby
skutkować odpowiedzialnością odszkodowawczą?
- molestowania i dawania pracy w zamian za dawanie dupy w Samoobronie nie było?
- rząd korzystający z wsparcia kryminalistów, pijaków, milicjantów, pedofila i
esbeka jest rządem odnowy moralnej?