luci-c
16.01.07, 20:58
Najpierw się znajduje wroga,potem się go oskarża;następnie zarzuty stawia się
jego bliskim,znajomym i środowisku.
W dalszej kolejności oskarża się tych,którzy się z nim kiedykolwiek zetknęli;
razem w windzie jechali lub w tym samym tramwaju.
I tak krąg podejrzanych się wciąż poszszerza obejmując coraz nowe zastępy wrogów.
A po tym okresie błędów i wypaczeń przyjdzie odwilż i potępi się
te nadużycia władzy.
Tak było W ZSRR i USA.