Gość: Slon
IP: *.trade / 10.0.0.*
09.04.03, 10:23
Ostatnio odmieniana na wszelkie sposoby, czy to z okazji niemożliwości jej
zaprowadzenia w Iraku, czy jej podupadania w naszym kraju.
Ja chciałbym sobie ją zdefiniować na okazję wezwana prezydenta przed oblicze
komisji.
Dla mnie demokracja to głównie priorytet równości obywateli przed
stanowiskami, funkcjami, czy grupami.
I dlatego dyskusja czy konstytucja, czy prawo, czy godność prezydenta, itd.
są próbami odwrócenia uwagi od kwestii zasadniczej. Obywatel Kwaśniewski ma
wiedzę potrzebną Komisji do ustalenia faktów. Co więcej Komicja działa z
ramienia Sejmu, będącego najwyższą władzą. A pan Kwaśniewski po prostu w tej
sprawie wielokrotnie kłamał. I jeżeli teraz się chce migać od
odpowiedzialności zasłaniając się godnością urzędu prezydenta (którą sam
kłamczuszek ubabrał), to tym gorzej dla tej godności. Trzeba było nie kłamać,
a teraz będzie wstyd.
Demokracja u nas upada przygnieciona ciężarem brudnych sumień Panów
Prezydentów, Panów Sędziów, i niestety znacznej części Panów Posłów.
Slon