Dodaj do ulubionych

lojalka Kuronia...

22.01.07, 22:42
W najnowszym numerze "Arcanów" znaleźć można tekst Adama F. Wojciechowskiego
pt. "Nieporozumienie. W sprawie rozmów Jacka Kuronia z funkcjnariuszami SB w
latach 1985-1989", a wtekście tym czytamy mn.:

"W miesiąc później, funkcjonariusze SB przeprowadzili z Kuroniem kolejną
rozmowę ostrzegawczą, tym razem w ramach czynności dyscyplinujących. Doszło do
niej 22 października 1986r. I tym razem Kuroń podpisał notatkę urzędową z
rozmowy, w której ZAWARTE JEST ZOBOWIĄZANIE DO ZANIECHANIA DZIAłALNOŚCI
ANTYPAŃSTWOWEJ. Innymi słowy, lider "lewicy laickiej", który powinien dawać
przykład podpisał "lojalkę", czego odmawiały setki, jeżeli nie tysiące
działaczy podziemnej "Solidarności". Często oznaczało to surowe represje
kończące się wielomiesięcznym aresztem lub więzieniem. Czy trzeba jeszcze coś
do tego dodawać"?

Nie trzeba do tego niczego dodawać. Jacuś skrewił... :-)))
Obserwuj wątek
    • wanda43 Re: lojalka Kuronia... 22.01.07, 22:51
      >Czy trzeba jeszcze coś
      > do tego dodawać"?

      Tak,trzeba.Wielu postepowalo zgodnie z zasadą,ze lepiej sie nie narazac i nie siedziec i lepiej byc zywą swinią,jak martwym bohaterem.Jacek bohaterem był i tego wiele swin wybaczyc mu nie moze.
      • polonus9 tchorzliwe sciewo pasie sie krwia bohaterow=IV RP 22.01.07, 23:27
    • nurni moze dlatego ze bardzo go skrzyczeli....? 22.01.07, 22:52
      • obraza.uczuc.religijnych Jemu nie dali pączka... 22.01.07, 22:53

        • bolszewicka_swinia Jedni jedli pączki a inni podpisywali 22.01.07, 22:54
          • elfhelm Jedni i jedli i podpisywali - np. Jarosław K. 22.01.07, 23:02
            • bolszewicka_swinia Na Kuronia się papiery znalazły a na Kaczyńskiego 22.01.07, 23:18
              nie? Czy to nie dziwne?
              Ani Bolek, ani Kwaśniewski, ani WSI nie znalazło mikrofilmów, żeby go skompromitować przed
              wyborami....
              Widać jadł tylko pączki... I nie podpisywał sie jak Kuroń.
              • elfhelm Odpowiedź jest dość prosta. 22.01.07, 23:24
                Kaczyński był albo nikim w 1. Solidarności, albo po prostu wybłagał, by go nie
                internowali.
                Przyszli dopiero 16 grudnia i zapowiedzieli się na następny dzień...
              • dr.krisk Również na listonosza Anatola Piernatka.... 22.01.07, 23:54
                .. papierów w archiwach nie ma.
                Wybierz go sobie na swojego prezydenta.
    • t-800 I pewnie temu Kuroń chciał spalić archiwa 22.01.07, 22:53
      Bohater różowego saloniku.
      • nurni Re: I pewnie temu Kuroń chciał spalić archiwa 22.01.07, 23:14
        A na cholere nam taka wiedza.

        Kuron milowal ludzi - wykuc zapamietac i nie jatrzyc za ta...no jak jej tam...za prawda.
        • t-800 Re: I pewnie temu Kuroń chciał spalić archiwa 22.01.07, 23:15
          No i walczył z nienawiścią wszechogarniającą.
          • scoutek Re: I pewnie temu Kuroń chciał spalić archiwa 22.01.07, 23:37
            t-800 napisał:

            > No i walczył z nienawiścią wszechogarniającą.

            no i z twoja, piecyk, przegral
          • nurni Re: I pewnie temu Kuroń chciał spalić archiwa 23.01.07, 00:07
            t-800 napisał:

            > No i walczył z nienawiścią wszechogarniającą.

            No fakt. A w walce jak to walce - trup scielil sie gesto.
            Milujacy ludzi zamienial sie w zwierze.

            Wszystko dlatego ze "milujacy wszystkich ludzi" milowal tak naprawde tylko niektorych. Za to jak!
            • frau_pranajtis Najbardziej to te dzieci z harcerstwaWalterowskie 23.01.07, 00:16

            • frau_pranajtis To ile on juz tych papierow podpisal? 23.01.07, 00:17

              • nurni Re: To ile on juz tych papierow podpisal? 23.01.07, 01:07
                Chodzi Ci o to do ilu "swistkow" przyznal sie w swoich autohagiobiografiach czy moze o to ile ustalili oszalali z nienawisci padlinozercy z rynsztoka zwanego (przez nieocenionego historyka AM) IPN?

                Bo to pewna roznica...

                Otoz Kuron nie pochwalil sie nigdzie jak to sb-kow tym podpisem wykiwal.

                Skromny do przesady....
                • frau_pranajtis A ile znalezli? Bo juz sie zdziebko pogubilam. :-) 23.01.07, 01:16

    • silesius.monachijski0 Re: lojalka Kuronia... 22.01.07, 23:00
      zawsze mowilem, ze taki z niego "opozycjonista", jak z koziej d... trabka

      tad9 napisał:

      > W najnowszym numerze "Arcanów" znaleźć można tekst Adama F. Wojciechowskiego
      > pt. "Nieporozumienie. W sprawie rozmów Jacka Kuronia z funkcjnariuszami SB w
      > latach 1985-1989", a wtekście tym czytamy mn.:
      >
      > "W miesiąc później, funkcjonariusze SB przeprowadzili z Kuroniem kolejną
      > rozmowę ostrzegawczą, tym razem w ramach czynności dyscyplinujących. Doszło do
      > niej 22 października 1986r. I tym razem Kuroń podpisał notatkę urzędową z
      > rozmowy, w której ZAWARTE JEST ZOBOWIĄZANIE DO ZANIECHANIA DZIAłALNOŚCI
      > ANTYPAŃSTWOWEJ. Innymi słowy, lider "lewicy laickiej", który powinien dawać
      > przykład podpisał "lojalkę", czego odmawiały setki, jeżeli nie tysiące
      > działaczy podziemnej "Solidarności". Często oznaczało to surowe represje
      > kończące się wielomiesięcznym aresztem lub więzieniem. Czy trzeba jeszcze coś
      > do tego dodawać"?
      >
      > Nie trzeba do tego niczego dodawać. Jacuś skrewił... :-)))
      • pandada ile lat siedział w więzieniu jako polityczny? 22.01.07, 23:04
        pewnie w oczekiwaniu na pączka
        • fsck Re: ile lat siedział w więzieniu jako polityczny? 22.01.07, 23:07
          pandada napisał:

          > pewnie w oczekiwaniu na pączka

          Warto postawic pytanie za co siedzial ?
          Podaj choc jeden przyklad gdzie Kuron wspominal ze walczy o niepodlegla Polske.


          • chaziaj Icek Kordblum rzeczywiscie siedzial. 22.01.07, 23:13
            Nie mialo to nic wspolnego z wolna Polska, oni tylko
            podszywali sie pod polskich patriotow aby powtornie objac
            wladze, od ktore ich odepchnal Polak komunista Gomolka.
            Ostatecznie im sie udalo w 1989, macie teraz tez taka "wolna polske".
          • pandada a co mnie obchodzą takie bzdury? 22.01.07, 23:14
            1.siedział z powodów politycznych, walki z ustrojem.
            2.PRL była krajem niepodległym. Nie była suwerenna.
            3.wskaż "niepodległościowców", którzy siedzieli dłużej.
            • fsck Re: a co mnie obchodzą takie bzdury? 22.01.07, 23:29
              pandada napisał:

              > 1.siedział z powodów politycznych, walki z ustrojem.
              Siedzial Gomulka, Ochab czy ich tez mam uwazac za zwalczajacych komunizm
              patriptow ?
              ;-)


              > 2.PRL była krajem niepodległym. Nie była suwerenna.

              Na jej terenie stacjonowaly obce wojska. Rowniez w konstytucji bylo odniesienie
              do poddanstwa Moskwie. Wiec Polska nie byla panstwem niepodleglym.

              > 3.wskaż "niepodległościowców", którzy siedzieli dłużej.
              I tutaj tkwi sedno sprawy. Ludzi ktorych komuna sie naprawde bala po prostu
              mordowano.
              • pandada a co mnie obchodzą patrioci? 22.01.07, 23:58
                on siedział za to, że wypomniał władzy łgarstwa, walczył z cenzurą, ze zmianami
                w konstytucji itp.

                > > 2.PRL była krajem niepodległym. Nie była suwerenna.
                >
                > Na jej terenie stacjonowaly obce wojska. Rowniez w konstytucji bylo odniesienie
                > do poddanstwa Moskwie. Wiec Polska nie byla panstwem niepodleglym.

                Była niepodległa. To nie podlega interpretacji. Zapis w konstytucji, który
                wpisywał sojusz z ZSRR, był oprotestowany m.in. przez Kuronia.

                > > 3.wskaż "niepodległościowców", którzy siedzieli dłużej.
                > I tutaj tkwi sedno sprawy. Ludzi ktorych komuna sie naprawde bala po prostu
                > mordowano.

                tzn?
                • dr.krisk No co ty! 23.01.07, 00:03
                  pandada napisał:

                  > Zapis w konstytucji, który
                  > wpisywał sojusz z ZSRR, był oprotestowany m.in. przez Kuronia.
                  A skąd! Przecież to sam Kuroń ten zapis chciał wprowadzić! Sam go w
                  komunistycznej jaczejce napisał!
                  A w domu u Kuronia podobno mówiło się po rosyjsku i w jidisz!
        • polonus9 mogl kolaborowac z SB jak Wielgus 22.01.07, 23:30
          Dla scierwa nie warto bylo siedziec.? Warto bylo nabijac sobie kase jak ich
          idole.
    • dr.krisk Ot, rodzime obszczymury...... 22.01.07, 23:09
      .. znowu się obudziły. W czasach gdy Kuroń siedział w pierdlu, oni grzali d..y
      gdzieś w zacisznych kącikach. SB nawet nie wiedziało o ich istnieniu - bo i po
      co miałoby wiedzieć?
      Obszczymury.
      • fsck Re: Ot, rodzime obszczymury...... 22.01.07, 23:12
        dr.krisk napisał:

        > .. znowu się obudziły. W czasach gdy Kuroń siedział w pierdlu, oni grzali d..y
        > gdzieś w zacisznych kącikach. SB nawet nie wiedziało o ich istnieniu - bo i po
        > co miałoby wiedzieć?
        > Obszczymury.

        Odpisze ci najdelikatniej jak tylko mozna
        Jak Jacek Kuron prowadzil czerwone harcerstwo i umacnial ideowy komunizm to moja
        rodzine jego partyjni towarzysze mordowali w kazamatach UB.
        • dr.krisk Re: Ot, rodzime obszczymury...... 22.01.07, 23:17
          To, że możesz teraz wypisywac co ci tylko się w głowie zalęgnie, zawdzięczasz w
          dużej mierze temu wstrętnemu Kuroniowi.
          Jakby o tym zapomniałeś. A wielka szkoda.
          • michal00 Re: Ot, rodzime obszczymury...... 22.01.07, 23:19
            nie przesadzajmy krisiu z ta "duza miara".
            • dr.krisk No proszę, jest i mierniczy.... 22.01.07, 23:29
              michal00 napisał:

              > nie przesadzajmy krisiu z ta "duza miara".
              A co ty michaszku, mierniczy jakiś jesteś? Jakoweś ukryte zasługi posiadasz?
              Widzę, że wraz z upływem czasu odwaga u ludzi rośnie i kombatantów walki o
              niepodległośc przybywa (zamiast zgodnie z nieubłaganymi prawami natury -
              ubywać).
              To taka nasza polska specjalność.
              • michal00 Re: No proszę, jest i mierniczy.... 22.01.07, 23:34
                drogi krisiu - nie trzeba byc mierniczym ani nawet pomocnikiem mierniczego zeby
                dostrzec, ze w demoludach nie posiadajacych Kuroniow ani zgola zadnej opozycji
                rowniez mozna "pisac co sie chce". komu przypisac zasluge, he?
          • fsck Re: Ot, rodzime obszczymury...... 22.01.07, 23:22
            dr.krisk napisał:

            > To, że możesz teraz wypisywac co ci tylko się w głowie zalęgnie, zawdzięczasz w
            >
            > dużej mierze temu wstrętnemu Kuroniowi.
            > Jakby o tym zapomniałeś. A wielka szkoda.

            Mylisz sie, ja NIC Kuroniowi nie zawdzieczam ! To ze moge pisac to co chce dla
            mnie jest NORMA, robilem to zawsze nawet za komuny.
            • dr.krisk Dobre!!! 22.01.07, 23:25
              fsck napisał:

              >> Mylisz sie, ja NIC Kuroniowi nie zawdzieczam ! To ze moge pisac to co chce
              dla
              > mnie jest NORMA, robilem to zawsze nawet za komuny.
              Tak, oczywiście - pisywałeś w gazetach, w "Trybunie Ludu"? Publicznie?
              Drukowali twoje odezwy do narodu?
              Facet, ja jaeszcze dokłądnie pamiętam jak wtedy było, a więc daruj sobie to
              prężenie muskułów. Może na nastolatkach robi to wrażenie - na mnie nie.
              • fsck Re: Dobre!!! 22.01.07, 23:32
                dr.krisk napisał:


                > Tak, oczywiście - pisywałeś w gazetach, w "Trybunie Ludu"? Publicznie?
                > Drukowali twoje odezwy do narodu?
                > Facet, ja jaeszcze dokłądnie pamiętam jak wtedy było, a więc daruj sobie to
                > prężenie muskułów. Może na nastolatkach robi to wrażenie - na mnie nie.

                Zeby mowic i pisac prawde nie byly potrzebne gazety.
                • dr.krisk Jeszcze lepsze! 22.01.07, 23:36
                  fsck napisał:


                  > Zeby mowic i pisac prawde nie byly potrzebne gazety.
                  Z tego wnioskuję, że tobie w PRL-u żyło się fajnie. Nie masz potrzeby wolności -
                  bo przecież zawsze mogłeś robić co chciałeś. Mogłeś sobie pogadać u cioci na
                  imieninach, oraz nabluzgać władzy w pamiętniczku.
                  • fsck Re: Jeszcze lepsze! 22.01.07, 23:43
                    dr.krisk napisał

                    bo przecież zawsze mogłeś robić co chciałeś. Mogłeś sobie pogadać u cioci na
                    > imieninach, oraz nabluzgać władzy w pamiętniczku.
                    Daruj sobie, mnie takie wynurzenia nie ruszaja. Net tak jak papier jest
                    cierpliwy i przyjmie kazde klamstwo i oblege.
                    To stara sztuczka komuchow - a co ty robiles ? Nie nalezales do lewicy laickeij
                    ? he he he
                    No to nie jestes patriota ha ha ha juz dawno sie tak nie usmialem.
                    • scoutek Re: Jeszcze lepsze! 22.01.07, 23:46
                      fsck napisał:

                      > ha ha ha juz dawno sie tak nie usmialem.

                      jak glupi do sera?
                    • dr.krisk A więc jednak... 22.01.07, 23:46
                      .. kolejny bohater imieninowy, pogromca komunizmu na działkach pracowniczych?
                      Nie zmieniaj tematu.
                      • fsck Re: A więc jednak... 22.01.07, 23:57
                        dr.krisk napisał:

                        > .. kolejny bohater imieninowy, pogromca komunizmu na działkach pracowniczych?
                        > Nie zmieniaj tematu

                        Nic z tego komuchom nigdy nie odpuszczam.
                        Wole byc nazwany dzialkowym pogromca komunizmu niz "czerwonym harcerzykiem"
                        Czytalem ostatnio ze mial pretensje do Kiszczaka ze za slabo palowal studentow.
                        To pewnie w ramach walki o wolna Polske.

                        • dr.krisk No tak... 23.01.07, 00:01
                          fsck napisał:


                          > Czytalem ostatnio ze mial pretensje do Kiszczaka ze za slabo palowal
                          > studentow.
                          > To pewnie w ramach walki o wolna Polske.
                          Tak, tak oczywiście. Ciekawe rzeczy czytasz. Pewnie je sam piszesz :)
                          Napisz coś jeszcze z tych rewelacji. Coś z tych grubych kajetów co je za szafą
                          chowasz.


                          • fsck Komuchy licza na amanezje 23.01.07, 00:07
                            dr.krisk napisał:


                            > Tak, tak oczywiście. Ciekawe rzeczy czytasz. Pewnie je sam piszesz :)

                            Nie jestem taki zdolny jak Ziemkiewicz.

                            > Napisz coś jeszcze z tych rewelacji. Coś z tych grubych kajetów co je za szafą
                            > chowasz.
                            Masz racje, rewelacja bedzie jak ukaze sie teczka Kuronia.
                            • dr.krisk Re: Komuchy licza na amanezje 23.01.07, 00:14
                              fsck napisał:

                              > Masz racje, rewelacja bedzie jak ukaze sie teczka Kuronia.
                              Jak sądzę, już ją piszesz. Albo inny zdolny twórca twojego rodzaju.
                              • fsck Re: Komuchy licza na amanezje 23.01.07, 00:19
                                dr.krisk napisał:


                                > Jak sądzę, już ją piszesz. Albo inny zdolny twórca twojego rodzaju
                                O prosze prawda zaczyna bolec wiec podnosi sie krzyk ...falszerze.
                                Domniemywam ze ty tak jak twoj idol namawiasz dzieci do donoszenia na rodzicow.
                                To taki przejaw komunizmu z "ludzka" twarza.
                                • dr.krisk Oczywiście! 23.01.07, 00:22
                                  fsck napisał:

                                  >> Domniemywam ze ty tak jak twoj idol namawiasz dzieci do donoszenia na
                                  rodzicow.
                                  > To taki przejaw komunizmu z "ludzka" twarza.
                                  Oczywiście! Jakżeby inaczej. Oraz regularnie piszę szpiegowskie raporty na
                                  rzecz wywiadu Korei Północnej. O ile nie jestem zajęty w mojej Loży Masońskiej
                                  Rytu Szkockiego. Albo nie jeżdżę na rowerze.

                                  • fsck Nie zmieniaj tematu 23.01.07, 00:32
                                    dr.krisk napisał:

                                    > > To taki przejaw komunizmu z "ludzka" twarza.
                                    > Oczywiście! Jakżeby inaczej. Oraz regularnie piszę szpiegowskie raporty na
                                    > rzecz wywiadu Korei Północnej. O ile nie jestem zajęty w mojej Loży Masońskiej
                                    > Rytu Szkockiego. Albo nie jeżdżę na rowerze.

                                    Usilujesz osmieszyc cos za co masa ludzie znalazla sie w wiezieniu.
                                    • dr.krisk Mylisz się. 23.01.07, 00:34
                                      fsck napisał:

                                      > Usilujesz osmieszyc cos za co masa ludzie znalazla sie w wiezieniu.
                                      Ośmieszam tylko ciebie, mój wzdęty patriotycznie i narodowobrzemienny
                                      adwersarzu. Bo jesteś żałośnie śmieszny :)
                                      No i dlaczego się bzdyczysz? Przecież ci przyznałem rację!
                                      • fsck Piszesz o sobie 23.01.07, 00:42
                                        dr.krisk napisał:


                                        > Ośmieszam tylko ciebie, mój wzdęty patriotycznie i narodowobrzemienny
                                        > adwersarzu. Bo jesteś żałośnie śmieszny :)

                                        I tutaj wychodzi cala prawda o tobie. Brak argumentow zastepujesz atakami ad
                                        personam. To co piszesz zle swiadczy o tobie nie o mnie.






                                        • dr.krisk Owszem! 23.01.07, 00:48
                                          fsck napisał:

                                          > atakami ad
                                          > personam.
                                          Ad personam ale pro publico bono.
                                          Zresztą, co w tym złego że jesteś śmieszny? Ktoś musi być.
                                          • fsck Re: Owszem! 23.01.07, 08:25
                                            dr.krisk napisał:


                                            > Ad personam ale pro publico bono.
                                            Pieknie moj adwersarz perzyznal sie ze jest spolecznikiem czytaj ORMOwcem.

                                            > Zresztą, co w tym złego że jesteś śmieszny?
                                            Dkla komuchow patriotryzm zawsze byl smieszny. ta cholota nie rozumiala po co
                                            ginac jak mozna miec wysoka pensyjke za zeszmacenie sie.


                                            • dr.krisk Ad personam... 23.01.07, 09:51
                                              fsck napisał:


                                              > Dkla komuchow patriotryzm zawsze byl smieszny. ta cholota nie rozumiala po co
                                              > ginac jak mozna miec wysoka pensyjke za zeszmacenie sie.
                                              Patriotyzm może i tak, ale ortografia nie. Co to jest "chołota"??????
                                            • dr.krisk I jeszcze jedno..... 23.01.07, 09:51
                                              fsck napisał:

                                              > ta cholota nie rozumiala po co
                                              > ginac jak mozna miec wysoka pensyjke za zeszmacenie sie.
                                              To ty z zaświatów piszesz??
                                              :))))))
          • s.berkowicz Re: a ty wstretnemu jankowskiemu , 22.01.07, 23:26
            macierewiczowi i switoniowi, krysiu !

            skoncz uzywac tych debilnych argumentow :( jacus skrewil i to jest fakt !
            • dr.krisk Re: a ty wstretnemu jankowskiemu , 22.01.07, 23:32
              A gdzie ja neguję zasługi wymienionych dżentelmenów?
              I dlaczego mój argument jest "debilny"?
              Fajnie teraz tobie w paputkach w zajączki siedzieć i Katona z Pcimia udawać.
              Wtedy trzeba się było ciskać, a nie teraz.
              • s.berkowicz Re: kryska ! autor watku przytacza tylko 22.01.07, 23:35
                fakt podpisania przez jk lojalki ! jezeli bylo inaczej to powiedz jak, a
                nie od razu z piana na pysku i epitetami :(:(
                • dr.krisk Czy was ludzie pogięło? 22.01.07, 23:43
                  Czy wy nie pamiętacie jak wtedy było?
                  Ręce opadają. Nie chce mi się dyskutować. Pianę z pyska toczę, i epitety
                  okrutne międlę w ustach, bo nienawidzę polskiego sportu narodowego pt. "dokopmy
                  lepszym".
                  "Jacuś skrewił...."
                  Dla ciebie baranie to Jacek Kuroń.
                  • s.berkowicz Re: no to powiedz ze to dla niego chwala 22.01.07, 23:44
                    krysiu ! a tak tylko piana z pyska i epitety :(
                    • dr.krisk Epitety się tobie należą. 22.01.07, 23:50
                      Przykro mi - zasłużyłeś. Sam tego chciałeś.

                      A najśmieszniejsze jest to, że ja nigdy za Kuroniem nie przepadałem. Ale to
                      zupełnie inna sprawa.
      • polonus9 obszczymury z RM robily wtedy biznes w RFN 22.01.07, 23:34
        jak ich szef z RM. Jakim cudem dostaly paszporty ? Za lojalki ?
    • deszcz.jesienny Re: lojalka Kuronia... 22.01.07, 23:12
      tad9 napisał:


      > "W miesiąc później, funkcjonariusze SB przeprowadzili z Kuroniem kolejną
      > rozmowę ostrzegawczą, tym razem w ramach czynności dyscyplinujących. Doszło do
      > niej 22 października 1986r. I tym razem Kuroń podpisał notatkę urzędową z
      > rozmowy, w której ZAWARTE JEST ZOBOWIĄZANIE DO ZANIECHANIA DZIAłALNOŚCI
      > ANTYPAŃSTWOWEJ. Innymi słowy, lider "lewicy laickiej", który powinien dawać
      > przykład podpisał "lojalkę", czego odmawiały setki, jeżeli nie tysiące
      > działaczy podziemnej "Solidarności". Często oznaczało to surowe represje
      > kończące się wielomiesięcznym aresztem lub więzieniem. Czy trzeba jeszcze coś
      > do tego dodawać"?
      >
      > Nie trzeba do tego niczego dodawać. Jacuś skrewił... :-)))

      Owszem. Należy dodać.
      Taki swistek popisywali w pewnym okresie niemal wszyscy zatrzymani na 48h.
      Często podpisywali go wielokrotnie i nikt z nich nie miał najmniejszego
      zamiaru, by zaprzątać sobie tym głowę, bowiem były rzeczy ważniejszee, gdy na przykład trzeba bylo wyjść, by nie przepadł cały nakład "gazetki",
      albo trzeba było kogoś ostrzec.
      Powiem więcej - w ramach dysydenckiej "samopomocy" często odbywały się
      dyskusje na temat tego, czego podpisanie czym może grozić,
      a co podpisać nalezy, by w ogóle móc funkcjonowac w opozycji.
      Dzis może trudno zrozumieć, że mogło być coś ważniejszego, niż
      patetyczna odmowa popisania formularza przesłuchania, którego wspomniana
      "lojalka" była nieodłącznym fragmentem.
      To nie był film o bohaterstwie, ale dla niektórych niemal codzienność zatrzymań
      na kolejne 48h.
      O ile mi wiadomo, takie świstki podsuwano zresztą TYLKO tym, o których było wiadomo, że nie pójdą na bliższą współpracę z SB. Reszta dostawała do podpisania ZOBOWIĄZANIE DO WSPÓLPRACY.
      Ale oczywiście co szkodzi sobie pokonfabulować na podstawie wyrywkowej informacji, prawda?
      Tylko dlaczego akurat TY to robisz? :(((
      • elfhelm Re: lojalka Kuronia... 22.01.07, 23:15
        > Ale oczywiście co szkodzi sobie pokonfabulować na podstawie wyrywkowej informac
        > ji, prawda?
        > Tylko dlaczego akurat TY to robisz? :(((

        Bo dzisiaj tworzy się nową wersję historii.
        Głównymi bohaterami opozycji antykomunistycznej byli Jarosław Kaczyński, Jędrzej
        i Maciej Giertychowie, Bender, sędzia Kryże, Wojciech Jasiński, a ze strony
        kościoła ks. Rydzyk.
        • 1normalnyczlowiek Dzisiaj odkłamuje się historię a nie tworzy nową 22.01.07, 23:56
          elfhelm napisał:
          > Bo dzisiaj tworzy się nową wersję historii.

          ---> Z zaklamywaniem historii mieliśmy do czynienia przez 16 lat zarówno ze
          strony poskomunistów jak i tych opozycjonistów z Solidarności, którzy z nimi się
          dogadali na temat podziału łupów i nawet chwalili palenie akt (oczywiście po
          wcześniejszym przejrzeniu i zachowaniu dla siebie rarytasów).
      • michal00 Re: lojalka Kuronia... 22.01.07, 23:16
        krotko mowiec - podpisal dlatego, zeby sie od miego odwalili, tak?
        • deszcz.jesienny Re: lojalka Kuronia... 22.01.07, 23:19
          Nie. Podpisał po prostu protokół przesłuchania.
          Widziałeś kiedyś jak on wyglądał?
          • michal00 Re: lojalka Kuronia... 22.01.07, 23:22
            Nie widzialem. Na protokolach przesluchania standardowo byla wtedy adnotacja o
            zobowiazaniu do zaniechania dzialalnosci antypanstwowej?
            • deszcz.jesienny Re: lojalka Kuronia... 22.01.07, 23:24
              michal00 napisał:

              > Nie widzialem. Na protokolach przesluchania standardowo byla wtedy adnotacja o
              > zobowiazaniu do zaniechania dzialalnosci antypanstwowej?


              Tak. Nie pamiętam jedynie w którym dokładnie roku się
              na nich pojawiła.
              • michal00 Re: lojalka Kuronia... 22.01.07, 23:28
                deszcz.jesienny napisała:

                > michal00 napisał:
                >
                > > Nie widzialem. Na protokolach przesluchania standardowo byla wtedy adnota
                > cja o
                > > zobowiazaniu do zaniechania dzialalnosci antypanstwowej?
                >
                >
                > Tak. Nie pamiętam jedynie w którym dokładnie roku się
                > na nich pojawiła.

                Jesli to prawda i Kuron tylko cos takiego podpisal, to sprawa jest banalna i
                niewarta uwagi.
                • deszcz.jesienny Re: lojalka Kuronia... 22.01.07, 23:30
                  michal00 napisał:

                  > deszcz.jesienny napisała:
                  >
                  > > michal00 napisał:
                  > >
                  > > > Nie widzialem. Na protokolach przesluchania standardowo byla wtedy
                  > adnota
                  > > cja o
                  > > > zobowiazaniu do zaniechania dzialalnosci antypanstwowej?
                  > >
                  > >
                  > > Tak. Nie pamiętam jedynie w którym dokładnie roku się
                  > > na nich pojawiła.
                  >
                  > Jesli to prawda i Kuron tylko cos takiego podpisal, to sprawa jest banalna i
                  > niewarta uwagi.


                  I sądzę, że właśnie o taki przypadek chodzi, a nie o żadną samodzielną lojalkę.
                  To zresztą chyba nawet wynika z tego zacytowanego tekstu.
                  Pierwsze też słyszę, by za odmowę podpisania protokołu groziły
                  "całe miesiące aresztu". To jakaś bzdura.
                • deszcz.jesienny Re: Michale... 22.01.07, 23:53
                  nie mam zamiaru bronić nikogo, kto podpisał prawdziwą lojalkę,
                  czy kogoś, kto współpracował z SB.
                  Nawet wtedy, jeśli kimś takim okaże się Kuroń.
                  Czuję się jednak strasznie nie w porządku, gdybym miała nie zareagować
                  wtedy, gdy z niczego, z braku dostatecznej wiedzy o tamtych
                  procedurach, robi się jakieś straszne przestępstwo.
                  To niczemu nie słuzy i jest jedynie rozmywaniem prawdziwych win.
                  Oczywiście dzieje się tak, bo powszechna wiedza pełna jest mitów i niedopowiedzeń. Wkurza mnie, gdy jedni chrzanią o pączkach,
                  a inni z kolei wyłącznie o kazamatach. Tymczasem prawda jest znacznie bardziej banalna. Szczególnie prawda z lat 70 i 80, bo dawne UB to całkiem jeszcze inna historia. Czasem bohaterstwa wymagało odmówienie nawet tylko podania swojego imienia i nazwiska, które przecież Sb-cy dobrze znali, a czasem
                  miało się wrażenie, że kolejne zatrzymanie jest im potrzebne li tylko dla polepszenia statystyk. Częstowali herbatą i popisywali się poczuciem humoru.
                  Czasem myślę, że był tylko jeden sposób na zachowanie twarzy.
                  Udawać, że cię tam nie ma. Że to przedstawienie dzieje się bez twojego udziału.
                  Zachowac zupełną obojętność, cokolwiek by się działo.
                  Ale to oczywiscie jedynie moje własne przemyślenia na ten temat.
                  Być może obarczone jakimś błędem.

                  Dobranoc.
      • 1normalnyczlowiek Re: lojalka Kuronia... 22.01.07, 23:28
        deszcz.jesienny napisała:
        > Taki swistek popisywali w pewnym okresie niemal wszyscy zatrzymani na 48h.
        > Powiem więcej - w ramach dysydenckiej "samopomocy" często odbywały się
        > dyskusje na temat tego, czego podpisanie czym może grozić,
        > a co podpisać nalezy, by w ogóle móc funkcjonowac w opozycji.
        ---> No więc powiedz, jako tak dobrze poinformowana osoba, z kim Kuroń
        dyskutował na temat swojej lojalki, komu o tym powiedział no i dlaczego nie
        pochwalił sie tym po 89 roku.

        > O ile mi wiadomo, takie świstki podsuwano zresztą TYLKO tym, o których było
        wiadomo, że nie pójdą na bliższą współpracę z SB. Reszta dostawała do podpisania
        Z OBOWIĄZANIE DO WSPÓLPRACY.
        ---> To esbecy tak twierdzili? Kiedy o tym słyszałaś?

        > Ale oczywiście co szkodzi sobie pokonfabulować na podstawie wyrywkowej
        informacji, prawda?
        ---> Jakiej "wyrywkowej informacji"? Ile miał czasu w wolnej Polsce Jacek Kuroń
        by powiedzieć prawdę o tamtych czasach. Jak wszystko wyszło na jaw, to dopiero
        Wałęsa sobie "przpomniał", że 20 osobom kazał negocjować??? Skłamał Wałęsa i
        kłamał Kuroń przez 15 lat.

        A teraz Ty też próbujesz zakłamywać historię.
        > Tylko dlaczego akurat TY to robisz? :(((
        • deszcz.jesienny Re: lojalka Kuronia... 22.01.07, 23:38
          1normalnyczlowiek napisał:

          > ---> No więc powiedz, jako tak dobrze poinformowana osoba, z kim Kuroń
          > dyskutował na temat swojej lojalki, komu o tym powiedział no i dlaczego nie
          > pochwalił sie tym po 89 roku.

          Nie jestem biografem Kuronia i nie mam pojęcia komu co mówił.
          Wiem natomiast, że nikt wtedy nie przykładał do podpisania
          protokołu przesłuchania zawierającego w tekście tę wlasnie formułkę,
          jakiejś szczególnej wagi. Dlaczego zatem nalezałoby to z kimkolwiek omawiać????
          Przecież wszyscy wtedy wiedzieli jak to wygląda.

          >
          > > O ile mi wiadomo, takie świstki podsuwano zresztą TYLKO tym, o których by
          > ło
          > wiadomo, że nie pójdą na bliższą współpracę z SB. Reszta dostawała do podpisani
          > a
          > Z OBOWIĄZANIE DO WSPÓLPRACY.
          > ---> To esbecy tak twierdzili? Kiedy o tym słyszałaś?


          Nie. WIEM jakie świstki podsuwano ludziom.
          To pojawiało się w rozmowach, ze podsuwają zobowiązanie,
          a jeśli nie chcesz go podpisać, to proszą tylko o podpisanie protokołu
          przesłuchania.
          Niektórzy go nawet nie czytali, bo jakie niby ten protokół mógł mieć dla nich znaczenie?


          > > Ale oczywiście co szkodzi sobie pokonfabulować na podstawie wyrywkowej
          > informacji, prawda?
          > ---> Jakiej "wyrywkowej informacji"? Ile miał czasu w wolnej Polsce Jacek K
          > uroń
          > by powiedzieć prawdę o tamtych czasach. Jak wszystko wyszło na jaw, to dopiero
          > Wałęsa sobie "przpomniał", że 20 osobom kazał negocjować??? Skłamał Wałęsa i
          > kłamał Kuroń przez 15 lat.


          JAKĄ prawdę? Że zdarzyło mu się podpisać protokół?
          Być może nawet nie jeden.

          >
          > A teraz Ty też próbujesz zakłamywać historię.
          > > Tylko dlaczego akurat TY to robisz? :(((
          • 1normalnyczlowiek Re: lojalka Kuronia... 23.01.07, 00:05
            deszcz.jesienny napisała:
            > JAKĄ prawdę? Że zdarzyło mu się podpisać protokół?
            > Być może nawet nie jeden.

            ---> Nie przekręcaj. Nie chodzi o protokoły, lecz o lojalki i o negocjacje.
            Przez 16 lat Wałęsa, Kuroń, Michnik i im podobni twierdzili, że nie było żadnych
            lojalek, negocjacji i kompromisów z ówczesną władzą. Przyparci do muru (oprócz
            Kuronia) nagle sobie wszystko przypomnieli i na szybko zaczęli wymyślać
            najróżniejsze ideologie, wymówki i usprawiedliwienia.
            Tak postępują bohaterowie i autorytety?
            • deszcz.jesienny Re: lojalka Kuronia... 23.01.07, 00:12
              1normalnyczlowiek napisał:

              > deszcz.jesienny napisała:
              > > JAKĄ prawdę? Że zdarzyło mu się podpisać protokół?
              > > Być może nawet nie jeden.
              >
              > ---> Nie przekręcaj. Nie chodzi o protokoły, lecz o lojalki i o negocjacje.
              > Przez 16 lat Wałęsa, Kuroń, Michnik i im podobni twierdzili, że nie było żadnyc
              > h
              > lojalek, negocjacji i kompromisów z ówczesną władzą. Przyparci do muru (oprócz
              > Kuronia) nagle sobie wszystko przypomnieli i na szybko zaczęli wymyślać
              > najróżniejsze ideologie, wymówki i usprawiedliwienia.
              > Tak postępują bohaterowie i autorytety?


              W tym wątku mówimy o pewnym protokole.
              Cytuję:
              "I tym razem Kuroń podpisał notatkę urzędową z rozmowy,
              w której ZAWARTE JEST ZOBOWIĄZANIE DO ZANIECHANIA DZIAłALNOŚCI
              ANTYPAŃSTWOWEJ"


              Notatka urzędowa z rozmowy, to właśnie nic innego, jak protokół przesłuchania.
              Jeśli mowimy o winach, mówmy o winach prawdziwych, bo ich nie brakuje,
              ale nie tego dotyczył ten wątek.
            • nurni roznica pokoleniowa. 23.01.07, 00:53
              1normalnyczlowiek napisał:

              > Przez 16 lat Wałęsa, Kuroń, Michnik i im podobni twierdzili, że nie było żadnyc
              > h
              > lojalek, negocjacji i kompromisów z ówczesną władzą.

              Okazuje sie ze "Konspira" (takie pisemko rozprowadzane wsrod szczeniakow mojego pokroju) nie dotarla do Kuronia. Stalo tam ze nigdy nic nie podpisywac, najbardziej zwyklego i oczywsitego protokolu.

              Moze to bylo pisemko skrojone przez SB?

              Czy ktos wie po jaka cholere przymuszony do podpisania lojalki Walendziak natychmiast opowiedzial o tym wszystkim - jak tez radzila Konspira - zamiast zabrac te slodka tajemnice do grobu? Pisali tam nawet takie glupoty jak to by sprawdzac czy wezwanie na przesluchanie jest prawidlowo wypelnione, bo radzono nie przychodzic by sb-cy z gory wiedzieli ze to ktos kto nie tylko nie peka, ale zarazem pewne sztuczki nie wchodza w gre.
              Po cholere Walendziak sie wychylal ?

              Ach, pardon. Przypomnialem sobie. Rzecz nie w odwadze, uczciwosci czy innych duperlelach.
              To przeciez (ten glupi Walendziak) moj niemal rowiesnik :)
              • deszcz.jesienny Re: roznica pokoleniowa. 23.01.07, 01:03
                Raczej różnica w rozumieniu słowa "lojalka".
                Lojalka funkcjonowała jedynie w czasie stanu wojennego i na jego potrzeby została stworzona jako odrębny dokument.
                Dziwnym zatem zdaje się, że owa lojalka mogła być podpisana
                przez kogokolwiek jeszcze w roku 1986, ewentualnie przed rokiem 1981.
                Mogę się oczywiście mylić, bo może to jakaś regionalna "specyfika"
                działań SB, ale Bóg mi świadkiem, że nie znam innych lojalek, niż te z okresu stanu wojennego.

                Protokoły się podpisywało - czy zawierały tę formułkę, czy nie zawierały.
                Lojalki natomiast, czyli praktycznie aktu akceptaci stanu wojennego, nikt porządny by nie podpisał.
                • nurni Re: roznica pokoleniowa. 23.01.07, 01:13
                  deszcz.jesienny napisała:

                  > Protokoły się podpisywało - czy zawierały tę formułkę, czy nie zawierały.

                  Byc moze podpisywalo sie w swiecie gdzie nie dotarla "Konspira" przestrzegajaca przed podpisywaniem CZEGOKOLWIEK.
                  Zaczynam podejrzewac ze to co bylo wowczas dla mnie mnie Biblia bylo tak naprawde falszywka wyprodukowana przez SB. Dla frajerow.
                  Tych najciezszych bo nieuleczalnych.

                  > Lojalki natomiast, czyli praktycznie aktu akceptaci stanu wojennego, nikt porzą
                  > dny by nie podpisał.
                  • deszcz.jesienny Re: roznica pokoleniowa. 23.01.07, 01:43
                    nurni napisał:

                    > deszcz.jesienny napisała:
                    >
                    > > Protokoły się podpisywało - czy zawierały tę formułkę, czy nie zawierały.
                    >
                    > Byc moze podpisywalo sie w swiecie gdzie nie dotarla "Konspira" przestrzegajaca
                    > przed podpisywaniem CZEGOKOLWIEK.
                    > Zaczynam podejrzewac ze to co bylo wowczas dla mnie mnie Biblia bylo tak napraw
                    > de falszywka wyprodukowana przez SB. Dla frajerow.
                    > Tych najciezszych bo nieuleczalnych.
                    >
                    > > Lojalki natomiast, czyli praktycznie aktu akceptaci stanu wojennego, nikt
                    > porzą
                    > > dny by nie podpisał.

                    Jeszcze raz... :)
                    Mówisz o zaleceniach stanu wojennego.
                    Wtedy NIE NALEŻAŁO NICZEGO POPISYWAĆ i już!
                    Nie należało, bo to były przede wszystkim lojalki,
                    natomiast przepisy określone przez dekret stanu wojennego wysuwały na plan pierwszy obowiązek ścisłego przestrzegania zasad socjalistycznej praworządności
                    i mogły być stosowane wobec opornych.
                    Nigdy wcześniej czy później nie istniały podstawy prawne do pociągnięcia do odpowiedzialności ludzi, którzy podpisali cokolwiek, na czym jako jedna z formułek istniała ta o zaprzestaniu działalności wywrotowej, nie zamierzając się temu podporządkować. To z możliwości odpowiedzialności prawnej wziął się zakaz podpisywania czegokolwiek w czasie stanu wojennego, a nie z potrzeby produkowania bohaterów.

                    Jeśli nadal się nie rozumiemy, to oddaję pole bez dalszej walki,
                    mówiąc już dziś "dobranoc" mlodszemu pokoleniu :)
                    • nurni w imieniu mlodszego pokolenia z calom mocom 23.01.07, 01:52
                      odnotowuje zblizenie stanowisk ! :)

                      Tac wlasnie wskazywalem na roznice pokoleniowe. Jam z pokolenia Mariusza Kaminskiego :)

                      deszcz.jesienny napisała:

                      > Jeśli nadal się nie rozumiemy
                      • deszcz.jesienny Re: w imieniu mlodszego pokolenia z calom mocom 23.01.07, 11:46
                        nurni napisał:


                        >
                        > Tac wlasnie wskazywalem na roznice pokoleniowe. Jam z pokolenia Mariusza Kaminskiego :)


                        Aaaaa... to tylko pozazdrościć!
                        Piękne pokolenie tuzów urodzonych w latach sześćdziesiątych:
                        Kamiński, Szczuka, Misztal, Lis, Gretkowska, Ibisz,
                        Piekarska, Palikot, Czrzasty, Schetyna, Piskorski i Nurni.

                        Moje gratulacje! :)
    • michal00 no to w GW zacznie sie kwik... 22.01.07, 23:14
      Czy jest tam cos o tym dlaczego Kuron podpisal ten dokument? Troche to dziwne -
      w koncu siedzial wiezieniu, byl internowany, trudno uwierzyc, ze sie nagle
      przestraszyl esbekow,
      • pandada może uznał, że za długo siedział 22.01.07, 23:18
        i stracił ten czas nie mogąc zmieniać kraju.
      • deszcz.jesienny Re: no to w GW zacznie sie kwik... 22.01.07, 23:23
        michal00 napisał:

        > Czy jest tam cos o tym dlaczego Kuron podpisal ten dokument? Troche to dziwne -
        >
        > w koncu siedzial wiezieniu, byl internowany, trudno uwierzyc, ze sie nagle
        > przestraszyl esbekow,


        Prawda, że trudno? :)
        Dlatego właśnie jest to wierutna bzdura.
        Podpisywanie protokołów przesłuchań zaczęło się chyba dopiero
        w 1978 roku, bo - jeśli dobrze pamiętam, właśnie wtedy pojawiła
        się instrukcja dla dysydentów. Wcześniej jedni podpisywali, inni nie.

      • nurni Re: no to w GW zacznie sie kwik... 22.01.07, 23:27
        michal00 napisał:

        > Czy jest tam cos o tym dlaczego Kuron podpisal ten dokument? Troche to dziwne -
        >
        > w koncu siedzial wiezieniu, byl internowany, trudno uwierzyc, ze sie nagle
        > przestraszyl esbekow,

        No jasne ze sie nie przestraszyl sb-kow.

        Przestraszyl sie za to widac bardzo mocno czytelnikow swoich hagio-biografii bo o tym epizodzie nie wspomnial.

        Moze zapomnial?
    • frank_drebin Nie no znowu GW oglosi zalobe narodowa na grobie 22.01.07, 23:16
      Kuronia ;)
      • t-800 Znowu Michnik z Preziem (po goleniówce) będą się.. 22.01.07, 23:17
        ... "modlić". <lol2>
        • frank_drebin Tam modlic Nadredaktor opowie "magistrowi" jedna 22.01.07, 23:24
          ze swoich legendarnych wizyt u Papieza ;)
          t-800 napisał:

          > ... "modlić". <lol2>
    • t-800 Ten Wojciechowski to pewnie jakiś "gnojek z IPN-u" 22.01.07, 23:23
      ... jak to salonikowa elita intelektualna nazywa.
      • pandada tak uważasz? 22.01.07, 23:26
        nie wygląda na to, aby pisał to historyk, nawet ipeenowski
    • tad9 towarzysz Kuroń i towarzysz Mijal 22.01.07, 23:34

      Pada tu argument "Kuroń siedział w więzieniu". Ok. siedział. Ale - jak ktoś
      zauważył (nie pamiętam kto) - towarzysz Mijal też siedziałby pewnie za Gomułki w
      kryminale (a może trochę posiedział?). Czy Mijal to bohater? A jeśli nie - czym
      az tak zasadniczym różni się towarzysz Kuroń od towarzysza Mijala?
      • nurni Re: towarzysz Kuroń i towarzysz Mijal 22.01.07, 23:36
        A ktoz to jest ow Mijal?
        Nigdy nie slyszalem.

        Kochal wszystkich ludzi jak Kuron czy nie kochal?
        Bo jak nie mowil ze kochal to znaczy ze nie kochal.
        • s.berkowicz Re: mijal to byl hardkorowiec :):) 22.01.07, 23:41
          www.nowe-panstwo.pl/np_30_2001/30_temat_tygodnia.htm
          • s.berkowicz Re: sory ! nie byl, ale jeszcze jest ! 22.01.07, 23:43
          • nurni Re: mijal to byl hardkorowiec :):) 23.01.07, 11:08
            - A miliony ofiar komunizmu w Związku Radzieckim?

            - To są wyolbrzymione liczby. Zresztą pamiętajmy, że z 17 milionów chłopstwa 3 miliony to byli kułacy!

            - Których trzeba było wymordować?

            - Nie, trzeba było ich wywłaszczyć, no, ale jak się nie zgadzali?


            Niezle....

            Czym rozni sie Mijal od Kuronia czy Michnika ktorzy tez dopuszczali represje?
            Oczywiscie represje nie dla represji ino w takim wypadku gdy Kosciol czy kulacy sie "nie zgadzali"?
            • pandada list otwarty Kuronia do partii 23.01.07, 13:01
              jego wystąpienia w 68, 75, 76

              poczytaj, żebyś z siebie debila nie robił. Kuroń był przeciwnikiem terroru
              państwowego.
              • nurni Re: list otwarty Kuronia do partii 23.01.07, 13:05
                pandada napisał:

                > jego wystąpienia w 68, 75, 76
                >
                > poczytaj, żebyś z siebie debila nie robił. Kuroń był przeciwnikiem terroru
                > państwowego.

                Przeciwnikiem to byl tzw kulactwa i tzw zachodniej demokracji parlamentarnej.
                Listem do Partii mozesz sie podetrzec - nieprzypadkowo zostal wstydliwie schowany.
                • pandada z tobą zatem dyskutował nie będę, kłamco /bt 23.01.07, 13:09

        • tad9 Re: towarzysz Kuroń i towarzysz Mijal 22.01.07, 23:44
          nurni napisał:

          > A ktoz to jest ow Mijal?
          > Nigdy nie slyszalem.

          Za stalinizmu był to osobnik dość wysoko postawiony, zdaje się rządził w Łodzi,
          pod jego skrzydłami (i pod skrzydłami Moczara - wtedy szefa łódzkiego UB)
          startowała "pozytywna młodzież", która potem zrobiła tak piękne kariery
          (Kołakowski, Jedlicki, Janion...). Po 1956 robił "opozycję z lewa" w stosunku do
          Gomułki, założył partię komunistyczną w końcu zwiał do Albani i można go było
          słuchać na falach radia Tirana. Słowem - opozycjonista pełną gębą...
          • nurni Re: towarzysz Kuroń i towarzysz Mijal 22.01.07, 23:52
            tad9 napisał:

            > nurni napisał:
            >
            > > A ktoz to jest ow Mijal?
            > > Nigdy nie slyszalem.
            >
            > Za stalinizmu był to osobnik dość wysoko postawiony, zdaje się rządził w Łodzi,
            > pod jego skrzydłami (i pod skrzydłami Moczara - wtedy szefa łódzkiego UB)
            > startowała "pozytywna młodzież", która potem zrobiła tak piękne kariery
            > (Kołakowski, Jedlicki, Janion...). Po 1956 robił "opozycję z lewa" w stosunku d
            > o
            > Gomułki, założył partię komunistyczną w końcu zwiał do Albani i można go było
            > słuchać na falach radia Tirana. Słowem - opozycjonista pełną gębą...

            Rzeczywiscie :)

            Moze ktos sie pokusi o objasnienie czym sie roznila opozycja z pozycji trockistowskich od tych.... tiranowskich.

            Bo ze gnebic trzeba pacholkow rzadu londynskiego panowie Mijal i Kuron by;i akurat zgodni.
            • 1normalnyczlowiek Re: towarzysz Kuroń i towarzysz Mijal 23.01.07, 00:12
              nurni napisał:
              > Bo ze gnebic trzeba pacholkow rzadu londynskiego panowie Mijal i Kuron byli
              >akurat zgodni.

              ---> Nie martw się. Gdyby dostali cynk, że jednak rząd londyński wraca na stałe,
              zaraz by przerodzili się w żarliwych wyznawców kapitalizmu zachodniego i w
              bojowników o ich powrót ... i natychmiast przystąpiliby do negocjacji.
      • s.berkowicz Re: nie wspominajac juz o tym ze sam wieslaw 22.01.07, 23:40
        kiblowal !
    • ave.duce Re: Zobowiązanie do zaniechania działalności 22.01.07, 23:57
      ANTYPAŃSTWOWEJ...

      I co, zaniechał?

      ;)
      • francois.jenois Re: Zobowiązanie do zaniechania działalności 23.01.07, 00:59
        ave.duce napisała:

        > ANTYPAŃSTWOWEJ...
        >
        > I co, zaniechał?
        >
        > ;)
        • ave.duce Re: Zobowiązanie do zaniechania działalności 25.01.07, 06:08
          francois.jenois napisał:

          > ave.duce napisała:
          >
          > > ANTYPAŃSTWOWEJ...
          > >
          > > I co, zaniechał?
          > >
          > > ;)

          i tu mają problem :)
          Nie potrafią zrozumieć , że podpisanie protokołu i oświadczenia w którym -
          ZAWARTE JEST ZOBOWIĄZANIE DO ZANIECHANIA DZIAłALNOŚCI ANTYPAŃSTWOWEJ to nic
          innego jak żółta kartka ze strony SB. Podpisując przyjmował do wiadomości, że
          jakby nie zaniechał ( a nie zaniechał :P ) to jak go złapią to pójdzie do wora.

          Do tych ptasich móżdżków to nie dociera.

          ;(
    • tad9 zagadka telefonu.... 23.01.07, 00:06
      I jeszcze jedna tajemnicza sprawa, skoro już mówimy o Kuroniu... W wielu
      opowieściach o Kuroniu pojawia się motyw telefonu. W mieszkaniu Kuronia
      funkcjonowało coś w rodzaju opozycyjnej centrali telefonicznej, gdy ktoś miał
      coś do przekazania - dzwonił do Kuronia, a Kuroń puszczał to dalej... Pytanie
      brzmi: skoro SB tak ostro z Kuroniem wojowała to dlaczego nie odcięła mu po
      ptostu tego telefonu? Albo inne pytanie: kto wierzy, że telefon nie był na
      podsłuchu?
      • t-800 Re: zagadka telefonu.... 23.01.07, 00:09
        A ja mam inne pytanie: ile Kuroń czekał na telefon? ;-]
      • nurni Re: zagadka telefonu.... 23.01.07, 00:22
        tad9 napisał:

        Albo inne pytanie: kto wierzy, że telefon nie był na
        > podsłuchu?

        Milujacy wszystkich ludzi akurat wierzyl ze jest.
        To dlatego glosno mowil kiedy i gdzie jest spotkanie Moczulskiego ktorego uwazal za agenta - jak ci siepacze od Macierewicza.
    • leszek.sopot Sprawa „jedenastki” 23.01.07, 03:25
      Przedstawiciele Episkopatu Polski żywo interesowali się losem
      uwięzionej „jedenastki” i wywierali nacisk na władze, żeby zostali jak
      najszybciej uwolnieni. 13 stycznia 1983 r. w tej sprawie odbyła się kolejna
      rozmowa z gen. Kiszczakiem, w której udział wzięli abp. Bronisław Dąbrowski,
      ks. Orszulik i Stanisław Stomma. Generał tłumaczył, że zawieszono wcześniej
      prowadzone rozmowy, gdyż był o nich przeciek do zachodniej prasy i rozgłośni.
      Stwierdził, że władza nie chce procesów, gdyż na arenie międzynarodowej będą
      one szkodziły rządowi. Z jego słów wynikało także, że obawiano się, że procesy
      mogły długo trwać, co dałoby „żer propagandowy dla rozgłośni zachodnich”.
      Kiszczak poinformował, że prosił prymasa Glempa, aby podczas pobytu w
      Watykanie, w czasie rozmowy z Papieżem poruszył problem procesów politycznych,
      aby Watykan zaprosił uwięzionych do Włoch – „wtedy można by wyjść z twarzą”.
      Zdaniem Kiszczaka prymas miał odpowiedzieć, że wyjazd „jedenastki” za granicę
      byłby najlepszym rozwiązaniem. Postulował, aby tą sprawą zajął się abp.
      Dąbrowski, który odpowiedział, że nie można paktować w sprawie
      wyjazdu „jedenastki” bez jej wiedzy i zgody. Generał przygotował projekt apelu
      do uwięzionych, pod którym mieli się podpisać duchowni. Zapisano w
      nim „apelujemy do nich, aby uwzględnili trudną sytuację Państwa i swoim
      zachowaniem przyczynili się do bezpieczeństwa kraju”. Duchowni odmówili i
      zaproponowali, aby podpisały się pod nim osoby świeckie. Kiszczak ujawnił, że
      Seweryn Jaworski mógłby pojechać na półroczne leczenie, natomiast Michnik,
      Kuroń, Modzelewski, Romaszewski i Wujec musieliby pozostać za granicą minimum
      pięć lat. Na zakończenie rozmowy Kiszczak wystąpił z zaskakującą prośbą, aby
      ułatwić mu nawiązanie kontaktu z Bujakiem, którego chciał namówić na skończenie
      z konspiracją. Odpowiedziano mu, ze takich kontaktów nie mają. O toczących się
      rozmowach na temat uwolnienia „jedenastki” na bieżąco był informowany Papież.
      Podczas następnych rozmów strona rządowa zaproponowała, że jeśli „jedenastka”
      złoży deklarację o 2,5-letniej rezygnacji z działalności politycznej, to
      wszyscy więźniowie polityczni w Polsce zostaną uwolnieni. Podpisane deklaracje
      miały być złożone na ręce prymasa Glempa, który z kolei miał publicznie
      wystąpić do władz z wnioskiem o zwolnienie uwięzionych. Uzgodniono treść
      deklaracji i wystąpienia prymasa. Brakowało tylko podpisów przywódców „S” i
      KOR. Najpierw miała być zwolniona „jedenastka”, potem ci, którzy byli
      przetrzymywani po wyrokach, wreszcie 22 lipca pozostali.
      Rozmowy z więźniami odbyły się w Wielki Piątek 20 kwietnia w Otwocku dokąd ich
      przewieziono z więzienia przy ul. Rakowieckiej w Warszawie. Dzień wcześniej,
      jak twierdzi gen. Kiszczak, została uzgodniona treść listu Prymasa Polski do
      przewodniczącego Rady Państwa i odpowiedź. Profesor Henryk Jabłoński miał, po
      drobnych poprawkach, listy zaaprobować. Uzgodniono także treść pisma-apelu
      prymasa, indywidualnie do każdego więźnia. Treść odpowiedzi miała być
      uzgodniona z więźniami. W Otwocku każdy z uwięzionych mógł porozumieć się z
      mediatorami strony kościelnej oraz doradcami Związku.
      Z przywódcami „Solidarności” spotkali się prof. Czartoryski, Wiesław
      Chrzanowski, Bronisław Geremek, Aleksander Gieysztor, Tadeusz Mazowiecki, Jan
      Olszewski, Władysław Siła-Nowicki, Andrzej Stelmachowski, Stanisław Stomma i
      Andrzej Wielowieyski (Marian Jurczyk odmówił udziału w pertraktacjach).
      Natomiast z trójką członków KOR (Michnik odmówił „udziału w szopce”) rozmawiali
      Jan Józef Lipski, Józef Rybicki, Aniela Steinsbergowa, Maria Wosiek i ks.
      Zieja. Seweryn Jaworski w imieniu członków „Solidarności” prosił o
      przedstawienie mu opinii podziemnej TKK. Geremek poinformował go, że Bujak i
      inni są przeciwko takim pertraktacjom.
      Wszyscy odmówili podpisania deklaracji. Władze jednak nie rezygnowały. 2 maja
      z zatrzymanymi rozmawiał dyrektor generalny Sekretariatu ONZ Peruwiańczyk
      Emillo de Olivareza, który zapewniał, że gdyby zgodzili się na półroczny wyjazd
      wraz z rodzinami do dowolnego kraju, to ONZ gwarantuje im pewność powrotu do
      Polski – wszystko na koszt ONZ. Dał do zrozumienia, że tę propozycję uzgodniono
      nawet z Moskwą. Ustępstwo władz tłumaczył tragiczną sytuacją gospodarczą
      Polski. Jacek Kuroń wyraził opinię, którą podzielali i inni, że zdaje sobie
      sprawę z trudnej sytuacji, ale przecież jego wyjazd nie załatwiłby żadnych
      problemów społecznych, a „gdyby była na to jakakolwiek szansa, to gotów byłby
      wyjechać nawet na Antarktydę”, a Adam Michnik napisał wówczas z więzienia swój
      słynny list do gen. Kiszczaka.
      • leszek.sopot literówka w dacie 23.01.07, 03:29
        Przepraszam za błąd w dacie. Chodzi o 1984 r.
    • remekk dla mnie osobiscie ciekawsze sa "negocjacje" z SB 25.01.07, 07:39
      ...podobno tow Termos rozmawiał ze wszystkimi .
      Ale jakoś tak sie fartownie (dla TEJ frakcji- odwrotnie niz dla Polski) złożyło
      , że TA frakcja pospołu z komuchami zagarnęła wszystko ... .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka