Gość: tomek
IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl
05.05.03, 16:37
Niepójście na referendum oznacza
de facto głos za akcesją Polski do UE.
Sprawa akcesji jest bowiem przesądzona,
ponieważ w razie frekwencji poniżej
50% decyduje jasno określony
w tej sprawie parlament.
Tak więc w Polsce nie oddano tej
pokoleniowej decyzji WYŁĄCZNIE
w ręce społeczeństwa (jak w wielu innych krajach),
a zaasekurowano się parlamentem,
odbierając w ten sposób znaczenia referendum.
Po co więc iść na fasadowe referendum ?
Chyba tylko po to aby
kreowany przez TVP na "kopenhaskiego
bohatera" Miller (który nieodpowiedzialnie,
na samym początku, powiązał swoją skompromitowaną
przez Rywingate osobę z historyczną akcesją)
mógł powiedzieć "odniosłem osobisty sukces".
Jeśli więc chcesz lewarować podupadającego
Millera czy Kwaśnieskiego
oraz SLD i dolewać paliwa do jego
politycznej kariery, idź na referendum.
Jeżeli natomiast interesuje Cie wyłącznie
wejście Polski do EU
zostań w domu - parlament i tak
zatwierdzi akcesję.