Podrzucimy! Zadzwoń, czekamy

IP: *.patterson.msstate.edu 06.06.03, 19:16
Mieszkam w Mississippi. Podwieziecie mnie do lokalu w Chicago?
    • Gość: Roxie Re: Podrzucimy! Zadzwoń, czekamy IP: 63.81.72.* 07.06.03, 00:14
      W Missisippi? Gresiu - a coz ze tam robisz? Pokutujesz?
      Sorko - ale wierzyc sie nie chce ze tam sa Polacy.
      • squatt-n-leavitt Re: Grzesiu, 07.06.03, 12:31
        student czy pedagog?

        • Gość: bryt-polak Z jednej wieskiej dziury do drugiej - Mississippi? IP: *.ununnilium.dialup.pol.co.uk 08.06.03, 10:11
          Na ladnej malej wyspie Jersey (poludniowe wyspy Brytyjskie-ok.
          90,000 mieszkancow) –(nie pomylic z New Jersey, USA!) pracoje
          joz okolo 2 tys. do 3,000 przewaznie mlodych polakow i polek.
          Najwiecej zatrudionych oczywiscie jest narazie w najbardzo malo-
          platnych pracach w kawiarniach, hotelach, farmach itd.-okolo 5
          do 6 funtow na godzine plus male napiwki. Ale polacy nauczyli
          sie bardzo szybko dobrze mowic po angielsku (- w mojej opini i w
          opinii mojej zony angielki, mowia przewaznie lepiej od
          wiekszosci portugalczykow, pakistanczykow i innych ktorzy sa tu
          20+ lat!). Ten jezyk angielski pomoze im w przyszlosci w Polsce,
          Anglii, Irlandii, USA, Kanadzie, Australii, Pld.Afryce i prawie
          w kazdym innym kraju w zach. Europie i na swiecie gdzie
          angielski jest pierwszym czy drugim jezykiem (jak w Szwecji,
          Holandii, Niemczech, Hiszpanii itd.)
          Rzad Jersey jest bardzo zadowolony z tych polskich pracownikow i
          od nastepnego maja (jak zaglosujecie “TAK”) to Polacy beda mieli
          te same prawa co tu pracojacy Portugalczycy (ok. 15,000),
          Irlandczycy, Wlosi, Hiszpanie, Szkoci i najwiecej Anglicy itd.
          Sa tu pracownicy z calego swiata !!, nawet z Islandii , z USA, z
          Pakistanu z Zimbabwe, z Botswana itd. Za rok, wyksztalceni i
          niewyksztalceni Polacy beda mogli pracowac w sklepach, bankach i
          firmach budowlanych itp.-wszedzie tam samo gdzie Anglicy!
          Przyjezdni Polacy na ogol tu nie pija, nie bija i nie kieroja po
          pianemu, pracoja wspaniale i zachowuja sie bardzo dobrze, tak
          jak moji rodzice i ich pokolenie po przyjezdzie po wojnie z
          Wojskiem Polskim Sikorskiego.
          Najlepsze zarobki dla fachowcow w Jersey- nawet samo-uczonych!!-
          (a od 2004 i w Anglii) sa przewaznie w budownictwie- po
          angielsku: bricklayer, block layer, stonemason, plasterer,
          plumber, electrician, carpenter, joiner, dry-liner, roof tiler,
          wall tiler, window fitter, shop-fitter, kitchen-fitter, carpet
          fitter, landscape gardener, painter and decorator, block paving
          layer, fencing erector, steel erector, tree-surgeon itd.
          Pamietaj, jak szukasz w slowniku/gazecie/internetcie to duzo
          slow po angielsku/amerykansku mozna pisac np tak: shop fitter,
          lub shop-fitter czy shopfitter; stonemason, stone-mason, stone
          mason; roof tiler, rooftiler, roof-tiler (zaklada dachowki)
          itd.
          Bez zadnego wyksztalcenia? Silny, sprytny i zdrowy? To
          groundworker -kopie rowy recznie i zalewa fundamenty betonem na
          przybudowki, zaklada rury do kanalizacji, sypie piach i miesza
          beton recznie itd. Zarobki- £10 do £15 na godzine-duzo wiecej
          jak pracuje na wlasna reke. Albo hod-carrier, (hod carrier,
          hodcarrier)- nosi cegly i miesza cement dla dwuch do trzech
          murarzy (lub tynkarzy)-£100 do £200 na DZIEN! Rowniez
          scaffolder – do rusztowania.
          Dla wyksztalconych, w bankach a zwlaszcza jako “Accountant” jest
          praca w setkach firm finansowych z calego swiata. I potrzeba
          pielegniarek do dzieci i do starcow, a zwlaszcza w Anglii gdzie
          zawsze malo ludzi chce pracowac z dziecmi i starcami- wola
          lzejsza i lepiej-platna prace w telewizji! Dyrekor banku w
          Jersey (byle jakiej narodowosci) czy Partner sredniej
          firmy “Accountant” zarabia przecietnie 150 tys.-500,000 funtow
          na rok! Milionerow, nawet pracojacych milionerow tu jest duzo!
          Mieszkania sa drogie ale Polacy teraz mieszkaja tam gdzie
          portugalczycy mieszkali kilka lat temu i daja sobie rade
          zaoszczedzic sporo funtow! Jedzenie maja w kawiarniach za darmo
          lub w hotelach za grosze albo, za raczej tanio na rynku mozna
          zjesc.
          W Anglii mozna dobrze zarobic, pracojac jako “self-employed”
          fachowiec (skilled worker, craftsman =majster, tradesman)
          lub “semi-skilled” (pol-fachowiec) na wlasna reke. Az do funtow
          100 do 200-00 na dzien mozna zarobic, - tak prawda- 500 do 1000
          funtow na tydzien i jest bardzo duzo pracy dla tych co chca
          robic i sie dorobic, a zwlaszcza “self-employed”! Dobry,
          dokladny i szybki stolarz, ktory pracoje jako “self-employed” w
          instalacjach kuchen domowych, (kitchen-fitter), znajacy sie na
          elektrycznosci i rurach do wody, liczy sobie do £300-00
          (trzysta) funtow na DZIEN! Zarobki w tych budowlanych fachah w
          WB sa na ogol duzo wieksze niz w US -gdzie moj syn mieszka i
          pracuje i w Kanadzie gdzie moj szwagier pracoje, i potrzeba
          tylko skonczyc pierwsza szkole - umiec pisac, czytac i liczyc do
          tysiaca - milimetrow i funtow!
          Bylem w Ameryce, Kanadzie i w calej Europie zachodniej i tak jak
          sie orientoje, to WB jest jedynym krajem gdzie fachowcy i pol-
          fachowcy i robotnicy nie potrzeboja zadnego pozwolenia od wladz
          by pracowac jako “self-employed”. W USA na przyklad, sa masy
          roznych regulaminow, licencji i praw do zabespieczenia
          publicznosci przed “kowbojami” a w Anglii prawie NIC!! To znaczy
          ze bardzo latwo od samego poczatku nauczyc sie pol-fachu (semi-
          skilled) pracujac sam dla siebie, pomagajac fachowcom. Od
          pierwszego maja 2004, Polak czy Polka beda mogli zakladac firmy
          czy pracowac legalnie na wlasna reke bez zadnej rejistracji z
          wladzami!!- tak samo jak wszyscy inni mieszkancy (residents),
          nawet cudzoziemcy z Indii, z Australii, z Afryki czy z
          Karibskiego itd. Sa nawet “grants” -doplatki za darmo, warte
          tysiace funtow do startu swojego biznesu dla EU
          obywateli/mieszkancow. I nie potrzeba ich odplacac! Najwiecej
          pracy jest zawsze w “Home Counties”- i w wielkim okregu 50 do
          120 km. od centrum Londynu tak jak w Swindon, Reading, Slough,
          Southampton, Bristol, Luton itd. Najwiecej dobrze usadnionych
          polakow i polskich kol spolecznych jest w Londynie (Ealing) i w
          tych wym. miastach i takze w Manchester. Wojewodzstwo Cheshire
          na poludniu od Manchester jest jednym z najbogatszych w WB i na
          swiecie, tak jak wojewodzstwa Surrey, Berkshire, Hampshire,
          Hertfordshire, Buckinghamshire, Essex, Sussex itd. Sa szalone
          szanse naprawde dorobic sie pracojac w “Home Improvement
          Industry” jak remontowanie i sprzedaz domowych kuchen,
          conservatory (przybudowki), remont okien (Replacement Windows)
          itd. Ja zarabialem ponad tysiac funtow na tydzien i wszytcy w
          duzej firmie angielskiej znali moje polskie nazwisko!! Ja juz
          ide na emeryture do Hiszpanii lub na Floryde i zycze wam mlodym
          Polakom jak najlepiej w Anglii, tak jak bylo dla mnie przez
          ostatnie 60 lat!! Uczcie sie wpierw angielskiego na Jersey przez
          rok a potem do WB!! Kursy Angielskiego, komputerow, budownictwa
          so za darmo lub bardzo tanie w Jersey (niektore tylko od 2004
          dla Polakow) i WB. Duze firmy materialow budowlanych tak jak
          Redland, Marley, British Gypsum itd ucza fachow w swojej
          dziedzinie za pare groszy! W Farnborough College (Aldershot
          Building Centre) ucza budownictwa na weekend lub dwa.
          (Farnborough jest pobliznione z Sulechow’em, Poland). W jednym
          tygodniu mozna odrobic koszt, a niektorego fachu nauczyc sie
          niezle za dwa tygodnie! Znam Hindusow ktorzy mowia pare slow po
          Angielsku a pracuja jako fachowcy Dry-Lining/Plasterboard
          fixers, tego co sie nauczyli za 2 czy 4 tygodnie po przyjezdie
          kilka miesiecy temu do WB! W Ameryce, Kanadzie, Australii a
          zwlaszcza w Anglii, emigranci z pld. Irlandii i z pld. Wloch w
          latach powojennych zaczeli firmy budowlane i porobili szalone
          majatki. Tony Blair osobiscie jest naszym przyjacielem (nawet
          przed afera Iracka!) tak jak byla Pani Thatcher, s.p.Dame Sue
          Ryder, Lord (Sir Leon) Brittan, Lord Nicholas Bethell, prof.
          Neal Ascherson, Tim Sebastian i nawet pare osob w Rodzinie
          Krolewskiej i inni Brytyjczycy. (Niestety caly Old Labour
          Party/Socialists i niektorzy praw. Konserwatysci i lew.
          Liberalowie i zwlaszcza BBC byli ZAWSZE, sa i beda wrogami
          Polakow w WB!!) (Dlaczego BBC?- bo oni ZAWSZE kibicoja za USSR,
          teraz za Rosja, Socializmem, anti-Amerykanizmem itd.) Ale mimo
          tego wszytk
    • Gość: autor Re: Podrzucimy! Zadzwoń, czekamy IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 08.06.03, 10:24
      chetnie zaglosuje w Brukseli na tak
      zmotywowanego i zmotoryzowanego
      euroentuzjaste prosze o kontakt :-)))))))
Pełna wersja