Dodaj do ulubionych

Skandal!! ONZ proponuje legalizację prostytucji!!!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.03, 09:31
www.naszdziennik.pl/index.php?typ=sw&dat=20030611&id=sw01.txt
- wpierw jedna agenda ONZ (WHO) skreśliła z listy chorób homoseksualizm by na
jej miejsce wpisać ludzką ciążę a teraz proponuje legalizować
prostytucję..Katolicka Polska nie może na to pozwolić...natychmiast wstrzymać
płac enie skladek na tę organizację!
Obserwuj wątek
    • panna.zuzanna Re: Skandal!! ONZ proponuje legalizację prostytuc 11.06.03, 09:44
      Nie martw się mój kochany Oszołomciu !
      Ty swoje jako męska .... zawsze zarobisz. Zawsze znajdzie się amator na
      tłustego karła.
      • Gość: zgred Re: Skandal!! ONZ proponuje legalizację prostytuc IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.06.03, 09:49
        > Nie martw się mój kochany Oszołomciu !
        > Ty swoje jako męska .... zawsze zarobisz. Zawsze znajdzie się amator na
        > tłustego karła.

        I nawet ONZ nie będzie do tego potrzebny.
    • Gość: Rodrig von Falkenstein Oj, oszołom, oszołom IP: *.it-net.pl 11.06.03, 10:13
      Gość portalu: Oszołom z RM napisał(a):

      > www.naszdziennik.pl/index.php?typ=sw&dat=20030611&id=sw01.txt
      > - wpierw jedna agenda ONZ (WHO) skreśliła z listy chorób homoseksualizm by na
      > jej miejsce wpisać ludzką ciążę a teraz proponuje legalizować
      > prostytucję..Katolicka Polska nie może na to pozwolić...natychmiast wstrzymać
      > płac enie skladek na tę organizację!

      Dzięki, ze wreszczie przestałeś wklejać same linki. Widzisz? a jednak mozna.

      Ludzka ciaża nie jest chorobą, tylko stanem patologicznym, któremu towarzyszy
      pewien zespół objawów, które mogą wymagać interwencji medycznej. Ma swoją nazwę
      łacińską, tak jak guz mózgu, złamanie ręki i zapalenie gardła. Zresztą tak było
      już od bardzo dawna - jako "rozpoznanie" wpisywano do dokumentów: "ciąża".

      Poza tym Oszołomie kiepsko znasz prawo. W Polsce prostytucja już od dawna jest
      legalna. Karalne jest tylko stręczycielstwo i kuplerstwo (zajrzyj do
      encyklopedii to się dowiesz co to jest). Prostytucja jako taka jest dozwolona.
      Sam pomysł, by prostytutki mogły sie zrzeszać i płaciły normalne podatki już
      zresztą jest realizowany w Holandii i to z dość dobrym skutkiem.

      Sam tekst artykułu w "naszym dzienniku" zawiera poza tym wiele przeinaczeń,
      kłamstw i ordynarnej propagandy antyaborcjonistów. A mam na mysli przepisywane
      ze starych raportów WHO bzdury jakoby prezerwatywy nie chroniły przed AIDS.
      Owszem prezerwatywy poprzedniej generacji, zaprojektowane dla zapobiegania
      chorobom bakteryjnym miały pory zbyt duże by zatrzymać wirusy. Obecnie jednak
      takich prezerwatyw już się nie produkuje. Podobnie zresztą jak pigułek
      antykoncepcyjnych powodujących problemy z gospodarką hormonalną, co oczywiście
      nie przeszkadza rozlicznym radiomaryjnym "ekspertom" nadal opowiadać
      o "roztyciu się", "wyrastaniu wąsów" itp po stosowaniu pigułek.

      Czy w krajach, w których uzywa się prezerwatyw wzrasta ilość zarażonych?
      Epidemia jest w fazie wzrostu więc mozna mówić tylko o szybszym lub wolniejszym
      wzroście. Poza tym nie ma żadnych dowodów na to, ze zarażeniu ulegają właśnie
      osoby uzywające prezerwatyw, a nie te, które uważają to za "grzech" i wolą bez
      albo na kalendarzyku. Oczywiście najlepszym sposobem jest, zeby dwoje
      ludi "grzeszyło" w życiu tylko 3 razy - żeby począć 1 dziecko, 2 dziecko i 3
      dziecko. Może ty to wytrzymasz... i pamiętaj,ze jazda na ręcznym to też grzech.

      A co do Ugandy. Tak się składa, że "Wasz Dziennik" napisał, jak zwykle zresztą"
      tylko ćwierc prawdy, i to tą zgodną z jego "linią polityczno-ideologiczną"
      Mam przed sobą raport WHO o AIDS w Ugandzie. Ta organizacja jest bardziej
      wiarygiodnym źródłem informacji madycznej niż Radio Maryja i jego eksperci.

      www.who.int/inf-new/aids2.htm
      Rzeczywiście ilość zachorowan gwałtownie spadła, ale nie dlatego, jak to
      usiłuje wmówić swoim czytelnikom Ojciec Rydzyk, że nie stosuje się tam środków
      antykoncepcyjnych tylko zacheca do życia "w czystości" Oto przyczyny sukcesu w
      walce z AIDS wedlug raportu WHO

      1. EDUKACJA SEKSUALNA - czyli uświadamianie nastolatkom, że powini domagać się
      od partnera stosowania zabezpieczeń i opóźnić decyzję o inicjacji seksualnej.
      (mowa o 15 latkach, w śród których obecnie tylko połowa, a nie 80% ma za sobą
      inicjacje seksualną)

      2. UPOWSZECHNIENIE STOSOWANIA PREZERWATYW - na wsi do 50%, w mieście do 85% a
      to dzięki rozdawaniu ich za darmo i subsydiowaniu produkcji i sprzedaży. I
      gdzie teraz jest ta szumna teza "ND" o tym, że uganda odniosła sukces bo
      promowała czystość, a nie uzywanie prezerwatyw?

      3. Utworzenie punktów medycznych, w których można przeprowadzić testy i
      otrzymać wyniki tego samego dnia, a także otrzymać pomoc w razie potrzeby (i
      prezerwatywy).

      A zatem panie Oszołom. Świadomość młodzieży i wiedza na temat, ze nie muszą już
      teraz zaczynać oraz upowszechnienie prezerwatyw - to jest źródło sukcesu
      Ugandy, a nie po katolicku rozumiana "czystość' i "wierność".

      Ci, którzy zwalczają prezerwatywy są odpowiedzialni za zarazenie setek tysięcy
      ludzi. Bo człowiek nie moze żyć w całkowitej "czystości". Zresztą "czystość" to
      chory wymysł chrześcijańskich ascetów. Nie ma o niej słowa w Biblii poza
      dokonanymi około VII wieku wstawkami do oryginalnego tekstu... Świety Augustyn
      zaczął ją promować dopiero jak sam już nie mógł...

      To tak pod rozwagę...
      • mr_watchman Re: Oj, oszołom, oszołom 11.06.03, 10:19
        Człowieku, przecież Oszołom nie przeczyta takiej ilości tekstu. A ty byś
        pewnie jeszcze chciał, aby on to zrozumiał.
        • Gość: Rodrig von Falkenstein Re: Oj, oszołom, oszołom IP: *.it-net.pl 11.06.03, 10:33
          mr_watchman napisał:

          > Człowieku, przecież Oszołom nie przeczyta takiej ilości tekstu. A ty byś
          > pewnie jeszcze chciał, aby on to zrozumiał.

          przeczyta, przeczyta, i jeszcze będzie dyskutował. Zawsze tak robi, podpierajac
          się autorytetami. Wystarczy połechtac mu ego.
          • Gość: Oszołok z RM Re: Oj, oszołom, oszołom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.03, 10:37
            Ciąża patologią...niewiele się pomyliłem.. w kazdym bądź razie ONZ patrzy na
            stan błogosławiony negatywnie..patologią jest to że ONZ jeszcze w ogóle
            istnieje! To relikt zimnej wojny i jako takiego nie powinno w ogóle coś takiego
            istnieć..nawet się nie próbowała reformować..NATO przynajmniej podjęło jakieś
            próby restrukturyzacyjne...
            • telewizja.trwam Re: Oj, oszołom, oszołom 11.06.03, 11:13
              Jak widać - nic z tego nie zrozumiał.
            • Gość: Rodrig von Falkenstein czy to znaczy, że przyznajesz mi rację? IP: *.it-net.pl 11.06.03, 11:14
              Gość portalu: Oszołok z RM napisał(a):

              > Ciąża patologią...niewiele się pomyliłem.. w kazdym bądź razie ONZ patrzy na
              > stan błogosławiony negatywnie..patologią jest to że ONZ jeszcze w ogóle
              > istnieje! To relikt zimnej wojny i jako takiego nie powinno w ogóle coś
              takiego
              >
              > istnieć..nawet się nie próbowała reformować..NATO przynajmniej podjęło jakieś
              > próby restrukturyzacyjne...

              "stan błogosławiony"?????? Oszołom, spałeś na lekcjach biologii? Od pewnego
              czasu (jakieś 100 lat) ludzie już wiedzą, że ciąża nie ma nic wspólnego z
              błogosławieństwem kogokolwiek. Owulacja, komórka jajowa, plemnik, okres
              koncepcyjny, prawdopodobieństwo zapłodnienia... czy to ci nic nie mówi? A ciąża
              jest stanem odmiennym od normalnego, co do tego nie ma wątpliwości.

              NIe odpowiedziałeś natomiast na moją wypowiedź na temat Aids i Ugandy. Czy
              przyznajesz, że "nasz Dziennik" podał w tej kwestii tendencyjne i zmanipulowane
              informacje? Ze autor tekstu swiadomie skłamał stwierdzając, że sukces Ugandy
              polega na nie rozprowadzaniu prezerwatyw i promowaniu zamiast tego "czystości".
              Czy przyznajesz, że stosowanie prezerwatyw jest jednym z kluczowych, choć nie
              jedynym, elemantem walki z AIDS a osoby je zwalczające działają na szkodę
              ludzkości? Jaka jest twao odpowiedź Oszołomie. Możesz się skonsultować z szefem
              jeżeli trzeba. Ja poczekam.

              I jeszcze jedno. Nie myl ONZ i WHO. WHO jest jedną z organizacji
              wyspecjalizowanych, eksperckich ONZ. Jest od ONZ w zasadzie niezależna,
              utworzono ją odrębna konwencją.
              • Gość: Rodrig von Falkenstein wymowne milczenie..... IP: *.it-net.pl 11.06.03, 13:14
                Gość portalu: Rodrig von Falkenstein napisał(a):

                > Gość portalu: Oszołok z RM napisał(a):
                >
                > > Ciąża patologią...niewiele się pomyliłem.. w kazdym bądź razie ONZ patrzy
                > na
                > > stan błogosławiony negatywnie..patologią jest to że ONZ jeszcze w ogóle
                > > istnieje! To relikt zimnej wojny i jako takiego nie powinno w ogóle coś
                > takiego
                > >
                > > istnieć..nawet się nie próbowała reformować..NATO przynajmniej podjęło jak
                > ieś
                > > próby restrukturyzacyjne...
                >
                > "stan błogosławiony"?????? Oszołom, spałeś na lekcjach biologii? Od pewnego
                > czasu (jakieś 100 lat) ludzie już wiedzą, że ciąża nie ma nic wspólnego z
                > błogosławieństwem kogokolwiek. Owulacja, komórka jajowa, plemnik, okres
                > koncepcyjny, prawdopodobieństwo zapłodnienia... czy to ci nic nie mówi? A
                ciąża
                >
                > jest stanem odmiennym od normalnego, co do tego nie ma wątpliwości.
                >
                > NIe odpowiedziałeś natomiast na moją wypowiedź na temat Aids i Ugandy. Czy
                > przyznajesz, że "nasz Dziennik" podał w tej kwestii tendencyjne i
                zmanipulowane
                >
                > informacje? Ze autor tekstu swiadomie skłamał stwierdzając, że sukces Ugandy
                > polega na nie rozprowadzaniu prezerwatyw i promowaniu zamiast
                tego "czystości".
                > Czy przyznajesz, że stosowanie prezerwatyw jest jednym z kluczowych, choć nie
                > jedynym, elemantem walki z AIDS a osoby je zwalczające działają na szkodę
                > ludzkości? Jaka jest twao odpowiedź Oszołomie. Możesz się skonsultować z
                szefem
                >
                > jeżeli trzeba. Ja poczekam.
                >
                > I jeszcze jedno. Nie myl ONZ i WHO. WHO jest jedną z organizacji
                > wyspecjalizowanych, eksperckich ONZ. Jest od ONZ w zasadzie niezależna,
                > utworzono ją odrębna konwencją.
              • Gość: Oszołom z RM Re: czy to znaczy, że przyznajesz mi rację? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.03, 14:22
                Gość portalu: Rodrig von Falkenstein napisał(a):

                > Gość portalu: Oszołok z RM napisał(a):
                >
                > > Ciąża patologią...niewiele się pomyliłem.. w kazdym bądź razie ONZ patrzy
                > na
                > > stan błogosławiony negatywnie..patologią jest to że ONZ jeszcze w ogóle
                > > istnieje! To relikt zimnej wojny i jako takiego nie powinno w ogóle coś
                > takiego
                > >
                > > istnieć..nawet się nie próbowała reformować..NATO przynajmniej podjęło jak
                > ieś
                > > próby restrukturyzacyjne...
                >
                > "stan błogosławiony"?????? Oszołom, spałeś na lekcjach biologii? Od pewnego
                > czasu (jakieś 100 lat) ludzie już wiedzą, że ciąża nie ma nic wspólnego z
                > błogosławieństwem kogokolwiek. Owulacja, komórka jajowa, plemnik, okres
                > koncepcyjny, prawdopodobieństwo zapłodnienia... czy to ci nic nie mówi? A
                ciąża
                >
                > jest stanem odmiennym od normalnego, co do tego nie ma wątpliwości.
                >
                > NIe odpowiedziałeś natomiast na moją wypowiedź na temat Aids i Ugandy. Czy
                > przyznajesz, że "nasz Dziennik" podał w tej kwestii tendencyjne i
                zmanipulowane
                >
                > informacje? Ze autor tekstu swiadomie skłamał stwierdzając, że sukces Ugandy
                > polega na nie rozprowadzaniu prezerwatyw i promowaniu zamiast
                tego "czystości".
                > Czy przyznajesz, że stosowanie prezerwatyw jest jednym z kluczowych, choć nie
                > jedynym, elemantem walki z AIDS a osoby je zwalczające działają na szkodę
                > ludzkości? Jaka jest twao odpowiedź Oszołomie. Możesz się skonsultować z
                szefem
                >
                > jeżeli trzeba. Ja poczekam. Prezerwatywa chroni przed niepożądaną ciążą
                bowiem wirus hiv jest ileś set tys razy mniejszy niż pory w prezewa..coś tam...
                co za słowo! ... Jak jesteś taki mądry i odważny to znam taką jedną cicię
                nosicielkę HIVa...udaj się tam do niej weź gumkę i zrób z nią to!
                >
                > I jeszcze jedno. Nie myl ONZ i WHO. WHO jest jedną z organizacji
                > wyspecjalizowanych, eksperckich ONZ. Jest od ONZ w zasadzie niezależna,
                > utworzono ją odrębna konwencją.

                _Nadz Dziennik w przeciwieństwie do GW nigdy nie kłamie
                • Gość: Rodrig von Falkenstein Re: czy to znaczy, że przyznajesz mi rację? IP: *.it-net.pl 11.06.03, 15:03
                  Gość portalu: Oszołom z RM napisał(a):

                  > _Nadz Dziennik w przeciwieństwie do GW nigdy nie kłamie

                  Pozostawię to bez komentarza
                • gandalph Re: czy to znaczy, że przyznajesz mi rację? 13.06.03, 13:43
                  Gość portalu: Oszołom z RM napisał(a):

                  > Gość portalu: Rodrig von Falkenstein napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: Oszołok z RM napisał(a):
                  > >
                  > > > Ciąża patologią...niewiele się pomyliłem.. w kazdym bądź razie ONZ pa
                  > trzy
                  > > na
                  > > > stan błogosławiony negatywnie..patologią jest to że ONZ jeszcze w ogó
                  > le
                  > > > istnieje! To relikt zimnej wojny i jako takiego nie powinno w ogóle c
                  > oś
                  > > takiego
                  > > >
                  > > > istnieć..nawet się nie próbowała reformować..NATO przynajmniej podjęł
                  > o jak
                  > > ieś
                  > > > próby restrukturyzacyjne...
                  > >
                  > > "stan błogosławiony"?????? Oszołom, spałeś na lekcjach biologii? Od pewneg
                  > o
                  > > czasu (jakieś 100 lat) ludzie już wiedzą, że ciąża nie ma nic wspólnego z
                  > > błogosławieństwem kogokolwiek. Owulacja, komórka jajowa, plemnik, okres
                  > > koncepcyjny, prawdopodobieństwo zapłodnienia... czy to ci nic nie mówi? A
                  > ciąża
                  > >
                  > > jest stanem odmiennym od normalnego, co do tego nie ma wątpliwości.
                  > >
                  > > NIe odpowiedziałeś natomiast na moją wypowiedź na temat Aids i Ugandy. Czy
                  >
                  > > przyznajesz, że "nasz Dziennik" podał w tej kwestii tendencyjne i
                  > zmanipulowane
                  > >
                  > > informacje? Ze autor tekstu swiadomie skłamał stwierdzając, że sukces Ugan
                  > dy
                  > > polega na nie rozprowadzaniu prezerwatyw i promowaniu zamiast
                  > tego "czystości".
                  > > Czy przyznajesz, że stosowanie prezerwatyw jest jednym z kluczowych, choć
                  > nie
                  > > jedynym, elemantem walki z AIDS a osoby je zwalczające działają na szkodę
                  > > ludzkości? Jaka jest twao odpowiedź Oszołomie. Możesz się skonsultować z
                  > szefem
                  > >
                  > > jeżeli trzeba. Ja poczekam. Prezerwatywa chroni przed niepożądaną ciążą
                  > bowiem wirus hiv jest ileś set tys razy mniejszy niż pory w prezewa..coś
                  tam...
                  >
                  > co za słowo! ... Jak jesteś taki mądry i odważny to znam taką jedną cicię
                  > nosicielkę HIVa...udaj się tam do niej weź gumkę i zrób z nią to!
                  > >
                  > > I jeszcze jedno. Nie myl ONZ i WHO. WHO jest jedną z organizacji
                  > > wyspecjalizowanych, eksperckich ONZ. Jest od ONZ w zasadzie niezależna,
                  > > utworzono ją odrębna konwencją.
                  >
                  > _Nadz Dziennik w przeciwieństwie do GW nigdy nie kłamie
                  Tylko czasami mija się z prawdą, he,he,he :-)
              • Gość: Jerzy "Sukces" Ugandy IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 11.06.03, 14:32
                Gość portalu: Rodrig von Falkenstein napisał(a):

                > Gość portalu: Oszołok z RM napisał(a):
                >
                > > Ciąża patologią...niewiele się pomyliłem.. w kazdym bądź razie ONZ patrzy
                > na
                > > stan błogosławiony negatywnie..patologią jest to że ONZ jeszcze w ogóle
                > > istnieje! To relikt zimnej wojny i jako takiego nie powinno w ogóle coś
                > takiego
                > >
                > > istnieć..nawet się nie próbowała reformować..NATO przynajmniej podjęło jak
                > ieś
                > > próby restrukturyzacyjne...
                >
                > "stan błogosławiony"?????? Oszołom, spałeś na lekcjach biologii? Od pewnego
                > czasu (jakieś 100 lat) ludzie już wiedzą, że ciąża nie ma nic wspólnego z
                > błogosławieństwem kogokolwiek. Owulacja, komórka jajowa, plemnik, okres
                > koncepcyjny, prawdopodobieństwo zapłodnienia... czy to ci nic nie mówi? A
                ciąża
                >
                > jest stanem odmiennym od normalnego, co do tego nie ma wątpliwości.
                >
                > NIe odpowiedziałeś natomiast na moją wypowiedź na temat Aids i Ugandy. Czy
                > przyznajesz, że "nasz Dziennik" podał w tej kwestii tendencyjne i
                zmanipulowane
                >
                > informacje? Ze autor tekstu swiadomie skłamał stwierdzając, że sukces Ugandy
                > polega na nie rozprowadzaniu prezerwatyw i promowaniu zamiast
                tego "czystości".
                > Czy przyznajesz, że stosowanie prezerwatyw jest jednym z kluczowych, choć nie
                > jedynym, elemantem walki z AIDS a osoby je zwalczające działają na szkodę
                > ludzkości? Jaka jest twao odpowiedź Oszołomie. Możesz się skonsultować z
                szefem
                >
                > jeżeli trzeba. Ja poczekam.
                >
                > I jeszcze jedno. Nie myl ONZ i WHO. WHO jest jedną z organizacji
                > wyspecjalizowanych, eksperckich ONZ. Jest od ONZ w zasadzie niezależna,
                > utworzono ją odrębna konwencją.


                Drogi Rodrigu,
                Zgadzam się, że prezerwatywa może być skuteczna w przeciwdziałaniu roznoszenia
                się AIDS. W społeczeństwach, gdzie seks jest uprawiany przypadkowo z byle kim,
                prezerwatywy mogą zmniejszyć liczbę zachorowań, ale nie zmienią postaw wobec
                seksu. Tu nie tylko prezerwatywa jest potrzebna (twój postulat), ale i edukacja
                (postulat Oszołoma) i to nie tylko na temat przenoszenia choroby, ale również
                postaw seksualnych. Najbezpieczniejszy seks to zawężenie go do tylko małżeństwa
                i wiernosć małżeńska.

                Czy masz jakieś dane na temat ile osób zmarło w Ugandzie na Aids? Jaki to był
                procent społeczeństwa w porównaniu do roku np. 1990?

                Czy gdyby coś takiego miało miejsce u nas, czy miałoby to wpływ na częstość
                przypadkowych kontaktów seksualnych?



                Jerzy.

                • Gość: Rodrig von Falkenstein Re: 'Sukces' Ugandy IP: *.it-net.pl 11.06.03, 15:20
                  Gość portalu: Jerzy napisał(a):

                  >
                  > Drogi Rodrigu,
                  > Zgadzam się, że prezerwatywa może być skuteczna w przeciwdziałaniu
                  roznoszenia
                  > się AIDS. W społeczeństwach, gdzie seks jest uprawiany przypadkowo z byle
                  kim,
                  > prezerwatywy mogą zmniejszyć liczbę zachorowań, ale nie zmienią postaw wobec
                  > seksu. Tu nie tylko prezerwatywa jest potrzebna (twój postulat), ale i
                  edukacja
                  >
                  > (postulat Oszołoma) i to nie tylko na temat przenoszenia choroby, ale również
                  > postaw seksualnych. Najbezpieczniejszy seks to zawężenie go do tylko
                  małżeństwa
                  >
                  > i wiernosć małżeńska.
                  >
                  > Czy masz jakieś dane na temat ile osób zmarło w Ugandzie na Aids? Jaki to był
                  > procent społeczeństwa w porównaniu do roku np. 1990?
                  >
                  > Czy gdyby coś takiego miało miejsce u nas, czy miałoby to wpływ na częstość
                  > przypadkowych kontaktów seksualnych?
                  >
                  >
                  >
                  > Jerzy.
                  >

                  Oczywiście zgadzam się, że najbezpieczniejszy seks to ten zawężony tylko do
                  jendego partnera, i to po obu stronach. Natomiast nie zrozumieliśmy się jezeli
                  chodzi o prezerwatywy. Przytoczylem raport WHO, który wskazuje, że w Ugandzie
                  nie tylko zahamowano wzrost liczby zarażonych, ale ich liczba spada, co jest
                  trendem odwrotnym niż w innych państwach w Afryce. Jest to wynikiem edukacji
                  seksualnej i upowszechnieniu prezerwatyw. Jak wskazuje ten raport znacznie
                  wzrosła w skutek tego swiadomość zdrowotna młodzieży, która później zaczyna
                  życie płciowe i dba o zabezpieczenia (raport wskazuje, ze znacznie więcej
                  prezerwatyw "zuzywają" dziewczęta).

                  To, co postulował Oszołom, to nie jest natomiast edukacja seksualna tylko
                  indoktrynacja religijna polegająca na przypisywaniu naturanym zachowaniom
                  czlowieka odium grzechu lub czegoś złego, przy jednoczenym pomijaniu kwestii
                  medycznych. Nigdy natomiast nie tewierdziłem, że wystarczy upowszechnienie
                  prezerwatyw, chciałem jedynie wskazać, ze nieprawdziwe jest stwierdzenie w
                  artykule "Naszego Dziennika", że sukces Ugandy polegał na rezygnacji z
                  dystrybucji prezerwatyw na rzecz promowania abstynencji. Z raportu winika
                  wyraźnie, że kraj ten zawdziecza go połaćzeniu właściwej edukacji seksualnej,
                  nakierowanej na uświadamianie młodzieży o zagrożeniach (medycznych a nie
                  religijnych)wiążących się z pochopnym decydowaniem się na stosunki seksualne, z
                  upowszechnieniem stosowania prezerwatyw. I to jest droga także dla Polski.
                  Edukacja seksualna oparta nie ma założeniu, ze "nie wolno bo grzech i zabijanie
                  prawdziwej miłości" ale na stwierdzeniu "zastanów się czy naprawdę musisz, a
                  jak zdecydujesz że tak to weź chociaż gumkę".
                  • Gość: Jerzy Re: 'Sukces' Ugandy IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 11.06.03, 15:28
                    Thanks a lot for explanation,
                    Jerzy,

                    Gość portalu: Rodrig von Falkenstein napisał(a):

                    > Gość portalu: Jerzy napisał(a):
                    >
                    > >
                    > > Drogi Rodrigu,
                    > > Zgadzam się, że prezerwatywa może być skuteczna w przeciwdziałaniu
                    > roznoszenia
                    > > się AIDS. W społeczeństwach, gdzie seks jest uprawiany przypadkowo z byle
                    > kim,
                    > > prezerwatywy mogą zmniejszyć liczbę zachorowań, ale nie zmienią postaw wob
                    > ec
                    > > seksu. Tu nie tylko prezerwatywa jest potrzebna (twój postulat), ale i
                    > edukacja
                    > >
                    > > (postulat Oszołoma) i to nie tylko na temat przenoszenia choroby, ale równ
                    > ież
                    > > postaw seksualnych. Najbezpieczniejszy seks to zawężenie go do tylko
                    > małżeństwa
                    > >
                    > > i wiernosć małżeńska.
                    > >
                    > > Czy masz jakieś dane na temat ile osób zmarło w Ugandzie na Aids? Jaki to
                    > był
                    > > procent społeczeństwa w porównaniu do roku np. 1990?
                    > >
                    > > Czy gdyby coś takiego miało miejsce u nas, czy miałoby to wpływ na częstoś
                    > ć
                    > > przypadkowych kontaktów seksualnych?
                    > >
                    > >
                    > >
                    > > Jerzy.
                    > >
                    >
                    > Oczywiście zgadzam się, że najbezpieczniejszy seks to ten zawężony tylko do
                    > jendego partnera, i to po obu stronach. Natomiast nie zrozumieliśmy się
                    jezeli
                    > chodzi o prezerwatywy. Przytoczylem raport WHO, który wskazuje, że w Ugandzie
                    > nie tylko zahamowano wzrost liczby zarażonych, ale ich liczba spada, co jest
                    > trendem odwrotnym niż w innych państwach w Afryce. Jest to wynikiem edukacji
                    > seksualnej i upowszechnieniu prezerwatyw. Jak wskazuje ten raport znacznie
                    > wzrosła w skutek tego swiadomość zdrowotna młodzieży, która później zaczyna
                    > życie płciowe i dba o zabezpieczenia (raport wskazuje, ze znacznie więcej
                    > prezerwatyw "zuzywają" dziewczęta).
                    >
                    > To, co postulował Oszołom, to nie jest natomiast edukacja seksualna tylko
                    > indoktrynacja religijna polegająca na przypisywaniu naturanym zachowaniom
                    > czlowieka odium grzechu lub czegoś złego, przy jednoczenym pomijaniu kwestii
                    > medycznych. Nigdy natomiast nie tewierdziłem, że wystarczy upowszechnienie
                    > prezerwatyw, chciałem jedynie wskazać, ze nieprawdziwe jest stwierdzenie w
                    > artykule "Naszego Dziennika", że sukces Ugandy polegał na rezygnacji z
                    > dystrybucji prezerwatyw na rzecz promowania abstynencji. Z raportu winika
                    > wyraźnie, że kraj ten zawdziecza go połaćzeniu właściwej edukacji seksualnej,
                    > nakierowanej na uświadamianie młodzieży o zagrożeniach (medycznych a nie
                    > religijnych)wiążących się z pochopnym decydowaniem się na stosunki seksualne,
                    z
                    >
                    > upowszechnieniem stosowania prezerwatyw. I to jest droga także dla Polski.
                    > Edukacja seksualna oparta nie ma założeniu, ze "nie wolno bo grzech i
                    zabijanie
                    >
                    > prawdziwej miłości" ale na stwierdzeniu "zastanów się czy naprawdę musisz, a
                    > jak zdecydujesz że tak to weź chociaż gumkę".
      • Gość: Jerzy Do Rodriga o 'wstawkach do Biblii' IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 11.06.03, 14:14
        Drogi Rodrigu,

        Pozwól, że nieco skomentuję twoje myśli.
        Nie wiem, co rozumiesz przez ‘czystość’. Jeśli ma to być brak współżycia, to
        rzeczywiście jest to wymysł niedouczonych i nadgorliwych ascetów.
        Ponadto, według Biblii celibat jest wymysłem szatańskim.

        Kiedy Pan Bóg stworzył Adama i Ewę, pobłogosławił ich współżycie seksualne, tak
        więc seks w małżeństwie jest ‘czysty’ i błogosławiony przez Boga, oczywiście,
        jeśli żadna ze stron nie wykorzystuje drugiej (co się w małżeństwie też może
        zdarzyć). Wszelki seks pozamałżeński ( w tym przedmałżeński) jest ‘nieczysty’
        i jest po prostu jest grzechem.

        Nie akceptuję poglądów KK na prezerwatywy, mam tutaj poglądy podobne chyba do
        twoich. Pan Bóg obdarzył człowieka nie tylko popędem seksualnym, ale również
        rozumem, aby człowiek uczył się wybierać myślał o konsekwencjach swoich
        zachowań.
        Zachęcanie młodych do seksu przed- czy pozamałżeńskiego z użyciem prezerwatywy
        jest zachęcaniem do grzechu. Skupia uwagę młodych na samym akcie seksualnym,
        bez ponoszenia konsekwencji psychicznych i społecznych takich postaw.
        Czy akceptowałbyś sytuację, gdyby twoja nastoletnia córka uprawiała seks
        codziennie (albo choć od czasu do czasu) z innym partnerem, przy założeniu, że
        będą stosować prezerwatywy. Gdybys ją na tym przyłapał, powiedziała by ci: w
        szkole nas do tego zaczęcano.

        Na koniec, jakie to rzekomo wstawki do Biblii zostały dokonane w VII wieku,
        odnośnie ‘czystości’?

        Pozdrawiam,
        Jerzy
        • Gość: Oszołom z RM Re: Do Rodriga o 'wstawkach do Biblii' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.03, 14:24
          Gość portalu: Jerzy napisał(a):

          > Drogi Rodrigu,
          >
          > Pozwól, że nieco skomentuję twoje myśli.
          > Nie wiem, co rozumiesz przez ‘czystość’. Jeśli ma to być brak współ
          > życia, to
          > rzeczywiście jest to wymysł niedouczonych i nadgorliwych ascetów.
          > Ponadto, według Biblii celibat jest wymysłem szatańskim.
          >
          > Kiedy Pan Bóg stworzył Adama i Ewę, pobłogosławił ich współżycie seksualne,
          tak
          >
          > więc seks w małżeństwie jest ‘czysty’ i błogosławiony przez Boga, o
          > czywiście,
          > jeśli żadna ze stron nie wykorzystuje drugiej (co się w małżeństwie też może
          > zdarzyć). Wszelki seks pozamałżeński ( w tym przedmałżeński) jest ‘niecz
          > ysty’
          > i jest po prostu jest grzechem.
          >
          > Nie akceptuję poglądów KK na prezerwatywy, mam tutaj poglądy podobne chyba do
          > twoich.

          - ale w kwesti UE która nie lezy w zakresie nauczania biblijnego nie nalezy do
          dogmatów to alceptujesz a i uważasz się za katolika ale już to co stanowi jego
          podstawę to ju7ż odrzucasz..jesteś w takim raziem chrześcijaninem obrządku
          prywatnego
          Pan Bóg obdarzył człowieka nie tylko popędem seksualnym, ale również
          > rozumem, aby człowiek uczył się wybierać myślał o konsekwencjach swoich
          > zachowań.
          > Zachęcanie młodych do seksu przed- czy pozamałżeńskiego z użyciem
          prezerwatywy
          >
          > jest zachęcaniem do grzechu. Skupia uwagę młodych na samym akcie seksualnym,
          > bez ponoszenia konsekwencji psychicznych i społecznych takich postaw.
          > Czy akceptowałbyś sytuację, gdyby twoja nastoletnia córka uprawiała seks
          > codziennie (albo choć od czasu do czasu) z innym partnerem, przy założeniu,
          że
          >
          > będą stosować prezerwatywy. Gdybys ją na tym przyłapał, powiedziała by ci: w
          > szkole nas do tego zaczęcano.
          >
          > Na koniec, jakie to rzekomo wstawki do Biblii zostały dokonane w VII wieku,
          > odnośnie ‘czystości’?
          >
          > Pozdrawiam,
          > Jerzy
          • Gość: Jerzy Do Oszołoma, 'obrządek prywatny' IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 11.06.03, 15:02
            Gość portalu: Oszołom z RM napisał(a):


            > - ale w kwesti UE która nie lezy w zakresie nauczania biblijnego nie nalezy
            do dogmatów to alceptujesz a i uważasz się za katolika ale już to co stanowi
            jego podstawę to ju7ż odrzucasz..jesteś w takim raziem chrześcijaninem
            obrządku prywatnego


            Oszołomie, skąd to wziąłeś, że uważam się za katolika?
            O co to znaczy ten 'obrządek prywatny'?

            W decyzajch na życie kieruję się Biblią i sumieniem. Nie potrzebuję wytycznych
            od biskupów czy z Watykanu.

            > > Jerzy
        • Gość: Rodrig von Falkenstein Re: Do Rodriga o 'wstawkach do Biblii' IP: *.it-net.pl 11.06.03, 15:31
          Gość portalu: Jerzy napisał(a):

          > Drogi Rodrigu,
          >
          > Pozwól, że nieco skomentuję twoje myśli.
          > Nie wiem, co rozumiesz przez ‘czystość’. Jeśli ma to być brak współ
          > życia, to
          > rzeczywiście jest to wymysł niedouczonych i nadgorliwych ascetów.
          > Ponadto, według Biblii celibat jest wymysłem szatańskim.
          >
          > Kiedy Pan Bóg stworzył Adama i Ewę, pobłogosławił ich współżycie seksualne,
          tak
          >
          > więc seks w małżeństwie jest ‘czysty’ i błogosławiony przez Boga, o
          > czywiście,
          > jeśli żadna ze stron nie wykorzystuje drugiej (co się w małżeństwie też może
          > zdarzyć). Wszelki seks pozamałżeński ( w tym przedmałżeński) jest ‘niecz
          > ysty’
          > i jest po prostu jest grzechem.

          RvF: oczywiście w przypadku Adama i Ewy trudno byloby mówić o jakins seksie
          pozamałżeńskim, co najwyżej o sodomii albo kazirodztwie

          >
          > Nie akceptuję poglądów KK na prezerwatywy, mam tutaj poglądy podobne chyba do
          > twoich. Pan Bóg obdarzył człowieka nie tylko popędem seksualnym, ale również
          > rozumem, aby człowiek uczył się wybierać myślał o konsekwencjach swoich
          > zachowań.

          RvF: Zgadzam się. I to powinien być podstawowy element edukacji seksualnej -
          myslenie o konsekwencjach ale nie w kwestiach religijno-filozoficznych
          typu "grzech" "zabijanie miłości" ale o konsekwenncjach dla normalnego życia.
          Nalezy wpoić już w szkole nawyk, żeby zawsze zadawać sobie pytanie "czy
          naprawdę tego chcę, czy to jest warte ryzyka, które ponoszę". Po paru
          miesiącach protokołowania rozpraw w sądzie rodzinnym mógłbym stwierdzić, że
          wizyta na takiej rozprawie o ustalenie ojcostwa lub o alimenty byłaby
          doskonałym elementem lekcji wychowania seksualnego. Wystarczy zaprowadzić na
          salę taką gupkę napalonej młodzieży i powiedzieć: Patrzcie na te dziewczynę,
          jest niewiele starsza od was, ona tez myślała, że będzie fajne - patrzcie na
          tego chłopaka, on też myślał, że gumka jest niepotrzebna.

          > Zachęcanie młodych do seksu przed- czy pozamałżeńskiego z użyciem
          prezerwatywy
          >
          > jest zachęcaniem do grzechu. Skupia uwagę młodych na samym akcie seksualnym,
          > bez ponoszenia konsekwencji psychicznych i społecznych takich postaw.
          > Czy akceptowałbyś sytuację, gdyby twoja nastoletnia córka uprawiała seks
          > codziennie (albo choć od czasu do czasu) z innym partnerem, przy założeniu,
          że
          >
          > będą stosować prezerwatywy. Gdybys ją na tym przyłapał, powiedziała by ci: w
          > szkole nas do tego zaczęcano.
          >
          > Na koniec, jakie to rzekomo wstawki do Biblii zostały dokonane w VII wieku,
          > odnośnie ‘czystości’?
          >
          > Pozdrawiam,
          > Jerzy
    • Gość: Lobo Re: Skandal!! ONZ proponuje legalizację prostytuc IP: *.chello.pl 11.06.03, 11:45
      Gość portalu: Oszołom z RM napisał(a):

      > Katolicka Polska nie może na to pozwolić...natychmiast wstrzymać
      > płac enie skladek na tę organizację!

      Spóźniłeś się Oszoł, jak podaje TVN24 Polska już zalega ONZ $4.5 mln, przez co grozi jej brak prawa głosu na jesiennej sesji.

      Lobo
      • Gość: Oszołom z RM Re: Skandal!! ONZ proponuje legalizację prostytuc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.03, 14:25
        Gość portalu: Lobo napisał(a):

        > Gość portalu: Oszołom z RM napisał(a):
        >
        > > Katolicka Polska nie może na to pozwolić...natychmiast wstrzymać
        > > płac enie skladek na tę organizację!
        >
        > Spóźniłeś się Oszoł, jak podaje TVN24 Polska już zalega ONZ $4.5 mln, przez
        co
        > grozi jej brak prawa głosu na jesiennej sesji.
        - I dobzre kraje islamskie i tak to zablokują...
        > Lobo
        • Gość: Lobo Re: Skandal!! ONZ proponuje legalizację prostytuc IP: *.chello.pl 11.06.03, 14:41
          Gość portalu: Oszołom z RM napisał(a):

          > - I dobzre kraje islamskie i tak to zablokują...

          Niekoniecznie, Shari'a de facto legalizuje prostytucję, choć nie nazywa tego wprost - rzecz w tym, że w kulturze islamu możliwe są tzw. "małżeństwa czasowe" - dokładniej rzecz ujmując, małżeństwo polega na podpisaniu kontraktu pomiędzy małżonkami i trwa do czasu, gdy mężczyzna nie zdecyduje się na wydanie żonie tzw. listu rozwodowego, który nie jest niczym więcej jak oficjalnym rozwiązaniem w/w kontraktu (w przypadku kobiet sprawa jest nieco bardziej skomplikowana - kobieta musi w takim przypadku dochodzić swych praw przed sądem religijnym). Nic więc nie stoi na przeszkodzie, aby mężczyzna zawarł z prostytutką małżeństwo na czas trwania "usługi", powiedzmy kilka czy kilkanaście godzin. Po tym czasie daje jej list rozwodowy, ale w czasie obowiązywania kontraktu kobieta jest jego prawowitą żoną, z którą może współżyć seksualnie. Wobec powyższego, z punktu widzenia muzułmanów wykłucanie się na forum ONZ o kwestie legalizacji prostytucji może być traktowane jako bicie piany o coś, co dotyczy tak naprawdę tylko kultury Zachodu.

          Lobo
          • Gość: Jerzy Lobo, kto udziela takich ślubów i rozwodów? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 11.06.03, 14:52
            Zgadzam się z tym, co napisałeś. Możesz jeszcze uzupełnić, kto udziela takich
            slubów i rozwodów? Czy to cos kosztuje?
            Jerzy


            Gość portalu: Lobo napisał(a):

            > Gość portalu: Oszołom z RM napisał(a):
            >
            > > - I dobzre kraje islamskie i tak to zablokują...
            >
            > Niekoniecznie, Shari'a de facto legalizuje prostytucję, choć nie nazywa tego
            wp
            > rost - rzecz w tym, że w kulturze islamu możliwe są tzw. "małżeństwa
            czasowe" -
            > dokładniej rzecz ujmując, małżeństwo polega na podpisaniu kontraktu pomiędzy
            m
            > ałżonkami i trwa do czasu, gdy mężczyzna nie zdecyduje się na wydanie żonie
            tzw
            > . listu rozwodowego, który nie jest niczym więcej jak oficjalnym rozwiązaniem
            w
            > /w kontraktu (w przypadku kobiet sprawa jest nieco bardziej skomplikowana -
            kob
            > ieta musi w takim przypadku dochodzić swych praw przed sądem religijnym). Nic
            w
            > ięc nie stoi na przeszkodzie, aby mężczyzna zawarł z prostytutką małżeństwo
            na
            > czas trwania "usługi", powiedzmy kilka czy kilkanaście godzin. Po tym czasie
            da
            > je jej list rozwodowy, ale w czasie obowiązywania kontraktu kobieta jest jego
            p
            > rawowitą żoną, z którą może współżyć seksualnie. Wobec powyższego, z punktu
            wid
            > zenia muzułmanów wykłucanie się na forum ONZ o kwestie legalizacji
            prostytucji
            > może być traktowane jako bicie piany o coś, co dotyczy tak naprawdę tylko
            kultu
            > ry Zachodu.
            >
            > Lobo
            • Gość: Palnick Re: Lobo, kto udziela takich ślubów i rozwodów? IP: *.stenaline.com 11.06.03, 15:06
              Gość portalu: Jerzy napisał(a):

              > Zgadzam się z tym, co napisałeś. Możesz jeszcze uzupełnić, kto udziela takich
              > slubów i rozwodów? Czy to cos kosztuje?
              > Jerzy
              > ----------------
              Ha! Jerzy wyraźnie ma dość swojej ślubnej albo planuje, podszyty chrześcijańską
              hipokryzją, wypad na dziwki.
            • Gość: Lobo Re: Lobo, kto udziela takich ślubów i rozwodów? IP: *.chello.pl 11.06.03, 15:08
              Gość portalu: Jerzy napisał(a):

              > Zgadzam się z tym, co napisałeś. Możesz jeszcze uzupełnić, kto udziela takich
              > slubów i rozwodów? Czy to cos kosztuje?

              Ślubów tego typu udziela kadi, czyli sędzia religijny. Nader często obowiązki te pełni lokalny imam (kombinacja urzędowo-religijna podobna do tej spotykanej w przypadku rabinów w religii żydowskiej). Co do kosztów, to nie jestem pewien, niewykluczone, że istnieje jakaś ustalona urzędowa stawka (np. opłata manipulacyjna za wydanie odpowiednich dokumentów), pamiętajmy wszak, że ślub jest traktowany jako umowa prawna a nie sakrament, więc kwestie finansowe nie są kłopotliwe i tym samym nie trzeba uciekać się do "niedomowień" typu "co łaska". Spróbuję pociągnąć za język swojego przyjaciela, który jest z wykształcenia orientalistą i na pewno będzie dysponował na ten temat bardziej precyzyjną wiedzą.

              Lobo
              • Gość: Jerzy Re: Lobo, kto udziela takich ślubów i rozwodów? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 11.06.03, 15:25
                Dzięki za wyczerpującą odpowiedź.
                Jerzy

                Gość portalu: Lobo napisał(a):

                > Gość portalu: Jerzy napisał(a):
                >
                > > Zgadzam się z tym, co napisałeś. Możesz jeszcze uzupełnić, kto udziela tak
                > ich
                > > slubów i rozwodów? Czy to cos kosztuje?
                >
                > Ślubów tego typu udziela kadi, czyli sędzia religijny. Nader często obowiązki
                t
                > e pełni lokalny imam (kombinacja urzędowo-religijna podobna do tej spotykanej
                w
                > przypadku rabinów w religii żydowskiej). Co do kosztów, to nie jestem
                pewien,
                > niewykluczone, że istnieje jakaś ustalona urzędowa stawka (np. opłata
                manipulac
                > yjna za wydanie odpowiednich dokumentów), pamiętajmy wszak, że ślub jest
                trakto
                > wany jako umowa prawna a nie sakrament, więc kwestie finansowe nie są
                kłopotliw
                > e i tym samym nie trzeba uciekać się do "niedomowień" typu "co łaska".
                Spróbuję
                > pociągnąć za język swojego przyjaciela, który jest z wykształcenia
                orientalist
                > ą i na pewno będzie dysponował na ten temat bardziej precyzyjną wiedzą.
                >
                > Lobo
    • Gość: Jerzy Czemu tylko prostytucji? A czemu nie złodziejstwa? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 11.06.03, 14:17

      Ludzie zawsze byli skłonni do kradzieży, podobnie jak do rozwiązłości
      seksualnej. Gdyby zalegalizować i opodatkować złodziei, to Kołodko nie miałby
      problemów z budżetem na przyszły rok.

      Jerzy
      • Gość: Oszołom z RM. Re: Czemu tylko prostytucji? A czemu nie złodziej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.03, 14:51
        Gość portalu: Jerzy napisał(a):

        >
        > Ludzie zawsze byli skłonni do kradzieży, podobnie jak do rozwiązłości
        > seksualnej. Gdyby zalegalizować i opodatkować złodziei, to Kołodko nie
        miałby
        > problemów z budżetem na przyszły rok.
        >
        > Jerzy
        Jesteś idiotą Jureczku, ale tyłeczek masz słodki.
        Twój na zawsze Oszołomcio !!!
        • Gość: Jerzy Oszołomciu, żyjesz w urojeniach, IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 11.06.03, 14:54
          Gość portalu: Oszołom z RM. napisał(a):

          > Gość portalu: Jerzy napisał(a):
          >
          > >
          > > Ludzie zawsze byli skłonni do kradzieży, podobnie jak do rozwiązłości
          > > seksualnej. Gdyby zalegalizować i opodatkować złodziei, to Kołodko nie
          > miałby
          > > problemów z budżetem na przyszły rok.
          > >
          > > Jerzy
          > Jesteś idiotą Jureczku, ale tyłeczek masz słodki.
          > Twój na zawsze Oszołomcio !!!


          Moim, to ty Oszołomciu nie jesteś i nie będziesz. Widzę że żyjesz w urojeniach.
          • Gość: Pr.Oszołom z RM Znów uzurpator w akcji! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.03, 20:43
            Gość portalu: Jerzy napisał(a):

            > Gość portalu: Oszołom z RM. napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Jerzy napisał(a):
            > >
            > > >
            > > > Ludzie zawsze byli skłonni do kradzieży, podobnie jak do rozwiązłości
            >
            > > > seksualnej. Gdyby zalegalizować i opodatkować złodziei, to Kołodko ni
            > e
            > > miałby
            > > > problemów z budżetem na przyszły rok.
            > > >
            > > > Jerzy
            > > Jesteś idiotą Jureczku, ale tyłeczek masz słodki.
            > > Twój na zawsze Oszołomcio !!!
            >
            >
            > Moim, to ty Oszołomciu nie jesteś i nie będziesz. Widzę że żyjesz w
            urojeniach.
            >
            - nie ja ale ten bezczelny typ który się pode mnie podszywa wiem że to robota
            agentów Michnika którzy chcą mnie zneutralizować tak więc zakupili gościowi
            neoplusa i kazali mu ośmieszać mnie..prawdziwy Oszołom kocha wysokie i tęgie
            kobitki...
      • Gość: Planick Prostytucja to umówiona transakcja a kradzież nie. IP: *.stenaline.com 11.06.03, 15:00
        Gość portalu: Jerzy napisał(a):

        >
        > Ludzie zawsze byli skłonni do kradzieży, podobnie jak do rozwiązłości
        > seksualnej. Gdyby zalegalizować i opodatkować złodziei, to Kołodko nie miałby
        > problemów z budżetem na przyszły rok.
        >
        > Jerzy
        ----------------
        Jerzy, wróciłeś z Ukrainy?

        Prostytucja jest realizacją pewnej dobrowolnej umowy typu kupna-sprzedaży.
        Porównywanie prostytucji do złodziejstwa jest w sposób oczywisty absurdalne.

        Jerzy czy widzisz różnicę pomiędzy kupnem za umówioną cenę obrazu, który
        namalował artysta a kradzieżą tegoż dzieła?

        W transakcji na usługę seksualną obie strony mają takie same prawa - jedna
        kupuje to, co druga sprzedaje.
        W przypadku kradzieży odbywa się ona bez przyzwolenia, zgody i korzyści
        okradanego.
        Widzę, że ciągle jesteś w podobnej dyspozycji intelektualnej.

        • Gość: Jerzy Żona pozwala ci na korzystanie z usług prostytek? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 11.06.03, 15:23
          Gość portalu: Planick napisał(a):

          > Gość portalu: Jerzy napisał(a):
          >
          > >
          > > Ludzie zawsze byli skłonni do kradzieży, podobnie jak do rozwiązłości
          > > seksualnej. Gdyby zalegalizować i opodatkować złodziei, to Kołodko nie mia
          > łby
          > > problemów z budżetem na przyszły rok.
          > >
          > > Jerzy
          > ----------------
          > Jerzy, wróciłeś z Ukrainy?
          >
          > Prostytucja jest realizacją pewnej dobrowolnej umowy typu kupna-sprzedaży.
          > Porównywanie prostytucji do złodziejstwa jest w sposób oczywisty absurdalne.
          >
          > Jerzy czy widzisz różnicę pomiędzy kupnem za umówioną cenę obrazu, który
          > namalował artysta a kradzieżą tegoż dzieła?
          >
          > W transakcji na usługę seksualną obie strony mają takie same prawa - jedna
          > kupuje to, co druga sprzedaje.
          > W przypadku kradzieży odbywa się ona bez przyzwolenia, zgody i korzyści
          > okradanego.
          > Widzę, że ciągle jesteś w podobnej dyspozycji intelektualnej.
          >

          Dzięki za analogie, ale, wybacz, ona jest niezupełnie właściwa.

          W przypadku 'kupowania czy sprzedaży usługi seksualnej' łamane jest Boże prawo:
          nie cudzołóż.
          W przypadku kradzieży, łamane jest prawo: Nie kradnij.

          W ostateczności, każdy grzech jest złamaniem Bożego prawa. Wiem, humanistyczna
          moralność nie bierze pod uwagę Boga.

          Ponadto, idąc po usługę do prostytutki, naruszasz dobra swojej żony (jeśli
          jesteś żonaty, albo przyszłej żony).

          Proponuję, aby humaniści w ślubowaniu małżeńskim wprowadzili zwrot:
          "I będę ci wierny, aż do chwili, kiedy przyjdzie mi ochota na usługę seksualną
          świadczoną przez prostytutkę."
          Zapytaj żony albo narzeczonej, (jeśli ją masz), co myślałaby, gdybyś poszedł po
          taką usługę.

          Jerzy
          Jerzy

          • Gość: Palnick [...] IP: *.stenaline.com 11.06.03, 15:31
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: Jerzy Re: Jerzy a propos seksu małżeńskiego - regulamin IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 12.06.03, 15:46
              Gość portalu: Palnick napisał(a):

              > Gość portalu: Jerzy napisał(a):
              >
              > ) Dzięki za analogie, ale, wybacz, ona jest niezupełnie właściwa.
              >
              > ) Ponadto, idąc po usługę do prostytutki, naruszasz dobra swojej żony (jeśli
              > ) jesteś żonaty, albo przyszłej żony).
              > ------------------------

              Palnicku, nie odpowiedziałęś na moje pytanie, zamiast tego wwklepałeś jakis
              tekst pronograficzny. Może takie zbereźne teksty pasują do twego usposobienia,
              ale na mnie nie robia innego wra zenia jak tylko obrzydzenie.


              > Jerzy, czy zgadzasz się z poniższymi poradami?

              Te porady, to prymitywne, choć elokwentnie zredagowane, pornoteksty. Poza tym,
              dla mnie są to fałszywki, przypisane KK, gdyż Psalmy, które tam cytujesz, to
              chyba z biblii satanistycznej, ale nie chrześcijańskiej.

              Jerzy
    • Gość: stary byk Re: komuchowate rozumowanie IP: *.crowley.pl 11.06.03, 14:50
      Typowa hipokryzja! Coś co jest zabronione, nie istnieje!
      Katolikom nie przeszkadza, że na nielegalnej prostytucji żeruje mafia alfonsów,
      że odbywa się handel żywym towarem, ale broń Boże przed wystawieniem tego
      procederu na światło dzienne.
      Tak samo jest z aborcją. Od czasu uchwalenia ustawy antyaborcyjnej, liczba
      urodzeń w Polsce ciągle spada, turystyka i podziemie aborcyjne jest znane
      każdemu, kto zechce się dowiedzieć. Ale zwolennikom "ochrony życia poczętego"
      to nie przeszkadza, przeszkadza zaś jawność!
      Tak samo postępowały komuchy - nie wolno było mówić i pisać o strajkach, bo
      strajki nie miały prawa się zdarzyć w państwie robotniczo-chłopskim.
      • Gość: Jerzy Re: komuchowate rozumowanie IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 11.06.03, 14:56
        Gość portalu: stary byk napisał(a):

        > Typowa hipokryzja! Coś co jest zabronione, nie istnieje!
        > Katolikom nie przeszkadza, że na nielegalnej prostytucji żeruje mafia
        alfonsów,
        >
        > że odbywa się handel żywym towarem, ale broń Boże przed wystawieniem tego
        > procederu na światło dzienne.
        > Tak samo jest z aborcją. Od czasu uchwalenia ustawy antyaborcyjnej, liczba
        > urodzeń w Polsce ciągle spada, turystyka i podziemie aborcyjne jest znane
        > każdemu, kto zechce się dowiedzieć. Ale zwolennikom "ochrony życia poczętego"
        > to nie przeszkadza, przeszkadza zaś jawność!
        > Tak samo postępowały komuchy - nie wolno było mówić i pisać o strajkach, bo
        > strajki nie miały prawa się zdarzyć w państwie robotniczo-chłopskim.


        A zcy w państwie robotniczo-chłopskim byli złodzieje? Chyba byli. To ich też
        zalegalizować! I opodatkować!

        Jerzy
        • Gość: Palnick Re: komuchowate rozumowanie IP: *.stenaline.com 12.06.03, 08:01
          Gość portalu: Jerzy napisał(a):

          > A czy w państwie robotniczo-chłopskim byli złodzieje? Chyba byli. To ich też
          > zalegalizować! I opodatkować!
          >
          > Jerzy
          --------------------
          Jerzy uspokój się, ty nie płacisz przecież należycie swoich podatków. Daj
          spokój innym albo sam bądź w porządku.
          • Gość: Jerzy Re: komuchowate rozumowanie IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 12.06.03, 15:48
            Gość portalu: Palnick napisał(a):

            > Gość portalu: Jerzy napisał(a):
            >
            > > A czy w państwie robotniczo-chłopskim byli złodzieje? Chyba byli. To ich t
            > eż
            > > zalegalizować! I opodatkować!
            > >
            > > Jerzy
            > --------------------
            > Jerzy uspokój się, ty nie płacisz przecież należycie swoich podatków. Daj
            > spokój innym albo sam bądź w porządku.


            Tak, Palnicku, zdradzasz komuchowate rozumowanie.
            Czynisz zarzut nienależytego płacenia podatków, a teraz oczekujesz, że będę ci
            musiał udowodnić, że jest inaczej.

            Jerzy
        • Gość: stary byk Re: kradzież a prostytucja IP: *.crowley.pl 13.06.03, 09:38
          Gość portalu: Jerzy napisał(a):

          > Gość portalu: stary byk napisał(a):
          >
          > > Typowa hipokryzja! Coś co jest zabronione, nie istnieje!
          > > Katolikom nie przeszkadza, że na nielegalnej prostytucji żeruje mafia
          > alfonsów,
          > >
          > > że odbywa się handel żywym towarem, ale broń Boże przed wystawieniem tego
          > > procederu na światło dzienne.
          > > Tak samo jest z aborcją. Od czasu uchwalenia ustawy antyaborcyjnej, liczba
          >
          > > urodzeń w Polsce ciągle spada, turystyka i podziemie aborcyjne jest znane
          > > każdemu, kto zechce się dowiedzieć. Ale zwolennikom "ochrony życia poczęte
          > go"
          > > to nie przeszkadza, przeszkadza zaś jawność!
          > > Tak samo postępowały komuchy - nie wolno było mówić i pisać o strajkach, b
          > o
          > > strajki nie miały prawa się zdarzyć w państwie robotniczo-chłopskim.
          >
          >
          > A zcy w państwie robotniczo-chłopskim byli złodzieje? Chyba byli. To ich też
          > zalegalizować! I opodatkować!
          >
          > Jerzy

          Jest istotna różnica między kradzieżą a prostytucją, czy aborcją. Te dwa
          ostatnie zjawiska bardziej są zbliżone do kłamstwa. To przecież grzech główny,
          a jednak nikt, nawet najbardziej fanatyczny katolik nie żąda, żeby kłamstwo
          karać przy użyciu sądu i prokuratury.
          Poza tym kradzież jest potępiana przez wszystkich (oprócz oczywiście złodziei),
          a z prostytucji ludzie masowo korzystają i wcale jej nie potępiają.
          Niemało jest też takich, którzy potępiają prostytucję głośno, a korzystają z
          niej po cichu, to typowa hipokryzja, charakterystyczna szczególnie dla głośnych
          katolików.

    • Gość: Oszołom z RM Re: Skandal!! ONZ proponuje legalizację prostytuc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.03, 22:34
      Wracać mi do tematu! to jest wątek o ONZ a nie o kosciele tłumoki jedne~!
      • telewizja.trwam Oszołom jako pederasta zna ten temat. 12.06.03, 09:22
        Męska prostytucja homoseksualna to temat doskonale znany Oszołomowi z RM.

        Z usług męskich prostytutek (dodatkowe zajęcie Oszołomcia) korzysta
        ok. 57,89 % kleru. Reszta zadawala się ministrantami i uczniami w przerwach po
        katechezie.

        Ale Oszołom zna znacznie lepiej tą sprawę, bo z autopsji.
        • Gość: Pr.Oszołom z RM Uzurpator jako pederasta zna ten temat. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.03, 09:48
          Prawdziwy Oszołom kocha wysokie i tęgie kobietki
          • Gość: Pr.Oszołom z RM. Uzupełnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.03, 15:48
            Gość portalu: Pr.Oszołom z RM napisał(a):

            > Prawdziwy Oszołom kocha wysokie i tęgie kobietki
            Oczywiście z wąsami, kutasem i jajami.
            I koniecznie owłosione na piersiach. Jaja moga być wygolone.
          • Gość: nPr.Oszołom z RM Re: Uzurpator jako pederasta zna ten temat. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.03, 15:49
            Gość portalu: Pr.Oszołom z RM napisał(a):

            > Prawdziwy Oszołom kocha wysokie i tęgie kobietki

            - nie będę zaglądał do rzekomo mojkego uzupełnienia to kolejny chory produkt
            tego sp[edalonego agenta Michnika!
            • Gość: Oszołom z RM. Walę gruchę raz za razem !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.03, 15:59
              Jaki ten Ojciec Dyrektor jest piękny !
              Ooooooooooooooooooooooooooooouuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuueeeeeeeeeeeeeeeeeeeeaaaaa
              aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              • Gość: Zenek Re: Walę gruchę raz za razem !!! IP: *.chello.pl 12.06.03, 19:33
                Gość portalu: Oszołom z RM. napisał(a):

                > Jaki ten Ojciec Dyrektor jest piękny !
                >
                Ooooooooooooooooooooooooooooouuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuueeeeeeeeeeeeeeeeeeeeaaaaa
                >
                aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                > !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                Oszołom !
                Tylko nie pochlap sobie monitora !!!
                • Gość: Pr.Oszołom z RM. OŚWIADCZENIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.03, 09:28
                  Gość portalu: Zenek napisał(a):

                  > Gość portalu: Oszołom z RM. napisał(a):
                  >
                  > > Jaki ten Ojciec Dyrektor jest piękny !
                  > >
                  >
                  Ooooooooooooooooooooooooooooouuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuueeeeeeeeeeeeeeeeeeeeaaaaa
                  > >
                  >
                  aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                  > > !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                  >
                  > Oszołom !
                  > Tylko nie pochlap sobie monitora !!!

                  - powyższy chamski wpis jest dziełem podszywacza. )Ośiwadczam z całą
                  stanowczością ze poza tym samym ŁĄCZEM NIE MAM NIC WSPÓLNEGO Z TYM SPEDALONYM
                  DEBILEM.. WSZELKIE PRÓBY PODWAŻANIA CZY NEGACJI NINIEJSZEGO OŚWIADCZENIA
                  SYGNOWANE MOIM PSEUDO NALEŻY ODBIERAĆ JAKO KOLEJNY ATAK UZURPATORA
    • kitek1 i bardzo, dobrze............... 12.06.03, 19:35
      znam osobiscie gmine,
      ktora stanela na nogi,
      dzieki agencji towarzyskiej,
      remont szkoly, basen, itd:)
      • Gość: Palnick Re: i bardzo, dobrze...............n/t IP: *.stenaline.com 13.06.03, 02:08
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka