haen1950
05.07.07, 05:16
Choróbska zaczynają gnębić rząd Kaczyńskich:
"Serce Zyty nie wytrzymało
Kolejna ofiara polityki?
Zyta Gilowska od kilku dni nie pokazuje się publicznie
FOTO: PAWEŁ DE VILLE
Wicepremier, minister finansów od kilku dni nie pokazuje się publicznie. Nie
było jej na posiedzeniu rządu, nie przyjeżdża do Sejmu. Odkryliśmy, dlaczego
tak się dzieje. Pani wicepremier w Klinice Kardiochirurgii w Aninie leczy
swoje chore serce.
Lekarze i pielęgniarki domagają się podwyżek. Wszyscy chcą cudów od Zyty
Gilowskiej (58 l.). Ta drobna kobieta jeszcze niedawno była uznawana za
polską Żelazną Damę. Ale do czasu! Gigantyczny stres i ciągłe życie pod
presją musiały odbić się na jej zdrowiu.
Tajemnicza pacjentka
Sprawa jest tym groźniejsza, że Zyta Gilowska walczy od ponad 40 lat z
poważną wrodzoną wadą serca. - Zyta nigdy o swojej chorobie nie mówiła.
Bardzo współczuję jej, że jest w szpitalu - mówi nam Renata Rochnowska,
posłanka Samoobrony, a prywatnie koleżanka z maturalnej klasy pani premier".