Dodaj do ulubionych

Sąd Apelacyjny wypuścił z aresztu oskarżonych o...

IP: *.chello.pl 20.06.03, 22:13
Ludzie co wy k.... robicie ,up...ć im łby a nie wypuczczać !!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: daniel A gwałt nie narusza tej konwencji? IP: *.interq.pl / 10.0.0.* 21.06.03, 08:58
      Ale idioci!!!!!!!!!!!!!!!!
    • yamat Re: Sąd Apelacyjny wypuścił z aresztu oskarżonych 21.06.03, 09:13
      Albośmy to jacy tacy......
      Hulaj dusza, piekła nie ma!
    • Gość: marco Do pierdla z nimi, tam ich będą gwałcić i zobaczą jak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.03, 09:36
      to przyjemnie.
    • Gość: ice Re: Sąd Apelacyjny wypuścił z aresztu oskarżonych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.03, 12:35
      TO SĄ KUR*A KPINY!!!!!
    • Gość: Krzysztof K. Re: Sąd Apelacyjny wypuścił z aresztu oskarżonych IP: *.fema.pl / 192.168.2.* 21.06.03, 16:08
      Kolejny skandal. Pan Nowicki chyba nie umie się znalezć w
      współczesnych realiach. Przecież bandyci po wyjściu z więzienia
      mogą wpływać - zastraszać pokrzywdzoną. Poza tym gwałt jest
      chyba zbrodnią nadzwyczajną - uzywajac sformułowania p.
      Nowickiego.
      Ostatnio mnożą sie przypadki wypuszczania bardzo groznych
      przestępców z aresztu. (Łódz - pobicie z filmowaniem!, Krakow -
      mafia rabująca mlodzieży rowery w Lasku Wolskim). Przecież to
      wszystko są sygnaly dla przestępców - róbcie swoje spokojnie!
      W Polsce zagrożenie przestępczością jest tak duże, że trzeba
      przewartościować nieżyciowe zasady. Prawo musi być skuteczne.
      Zrezygnowano z zasady kary surowej. Miała być zasada
      kary "nieuchronnej". Teraz zwalnia się kryminalistow z
      więzienia -oskarżonych o gwałt!.
      Może bardziej bierzmy przyklad ze Stanow Zjednoczonych. Tam nikt
      tak nie cacka się z bandytami.

      • Gość: Andrzej ale bredzisz IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.03, 22:15
        Gość portalu: Krzysztof K. napisał(a):

        > Kolejny skandal. Pan Nowicki chyba nie umie się znalezć w
        > współczesnych realiach. Przecież bandyci po wyjściu z więzienia
        > mogą wpływać - zastraszać pokrzywdzoną.

        Każdy podejrzany "może wpływać" i "może zastraszać". Czy w związku z tym należy
        tymczasowo aresztwoac każdego podejrzanego? I tak w Polsce ten środek jest
        stosowany bardzo często i łatwo.

        > Ostatnio mnożą sie przypadki wypuszczania bardzo groznych
        > przestępców z aresztu. (Łódz - pobicie z filmowaniem!

        Kłamstwo - ten co bił siedział i siedzi.

        > W Polsce zagrożenie przestępczością jest tak duże,

        Bogu dzięki znacznie niższe niż w każdym z krajów sąsiednich.

        > Zrezygnowano z zasady kary surowej.

        Kiedy?

        > Miała być zasada
        > kary "nieuchronnej". Teraz zwalnia się kryminalistow z
        > więzienia

        Nie z więzzienia, tylko z aresztu tymczasowego, który nie jest karą ani jej
        antycypacją.
        Zastanawiam się jak można zrobić tyle błedó w tak krótkiej wypowiedzi.

        Andrzej

    • Gość: P-77 Re: Sąd Apelacyjny wypuścił z aresztu oskarżonych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.03, 20:11
      Po pierwsze owi mężczyźni są jedynie oskarżeni o gwałt - nie wiadomo czy są
      winni. Wyroku skazującego jeszcze nie ma.
      Po drugie jeśli przedłużenie rozprawy nastąpiło nie z iwny oskarżonych inna
      decyzja niż uchylnie aresztu (który nie jest karą a jedynie środkiem
      zapobiegawczym) zapaść nie mogła.
      • wielki_czarownik Re: Sąd Apelacyjny wypuścił z aresztu oskarżonych 21.06.03, 21:10
        Gość portalu: P-77 napisał(a):

        > Po pierwsze owi mężczyźni są jedynie oskarżeni o gwałt - nie wiadomo czy są
        > winni. Wyroku skazującego jeszcze nie ma.

        Zgoda

        > Po drugie jeśli przedłużenie rozprawy nastąpiło nie z iwny oskarżonych inna
        > decyzja niż uchylnie aresztu (który nie jest karą a jedynie środkiem
        > zapobiegawczym) zapaść nie mogła.

        A czy winny temu przedłużeniu za coś odpowie? Czy sędzia (jeśli to jego wina)
        lub prokurator zostanie za to pociągnięty do odpowiedzialności? NIE!! BO W TYM
        SYSTEMIE PRAWNIK I BANDYTA JEST NIE DO RUSZENIA.
        Pluć na to, czy się brzydzić?
        • Gość: Andrzej Re: Sąd Apelacyjny wypuścił z aresztu oskarżonych IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.03, 22:10
          wielki_czarownik napisał:

          > Gość portalu: P-77 napisał(a):
          >
          > > Po pierwsze owi mężczyźni są jedynie oskarżeni o gwałt - nie wiadomo czy s
          > ą
          > > winni. Wyroku skazującego jeszcze nie ma.
          >
          > Zgoda
          >
          > > Po drugie jeśli przedłużenie rozprawy nastąpiło nie z iwny oskarżonych inn
          > a
          > > decyzja niż uchylnie aresztu (który nie jest karą a jedynie środkiem
          > > zapobiegawczym) zapaść nie mogła.
          >
          > A czy winny temu przedłużeniu za coś odpowie? Czy sędzia (jeśli to jego wina)
          > lub prokurator zostanie za to pociągnięty do odpowiedzialności? NIE!! BO W
          TYM
          > SYSTEMIE PRAWNIK I BANDYTA JEST NIE DO RUSZENIA.
          > Pluć na to, czy się brzydzić?

          Odpowiadać można za coś, czemu jest się winnym. Skąd wiesz, że przewlekłość
          tego postępowania jest winą tego sedziego? Nie mówię, że nie jest - stwierdzam
          tylko, że tego nie wiemy, a w praktyce bardzo często zwłoka wynika z róznych
          przyczyn, choćby oczekiwania na opinię biegłego, na przykład.

          Andrzej
          • Gość: wojtek Re: Sąd Apelacyjny wypuścił z aresztu oskarżonych IP: *.math.umd.edu 22.06.03, 04:02
            Napisal wyraznie - "czy sedzia odpowie (jesli to jego wina)?"
            Wiec w kontrekscie tego pytania wszelkie dywagacje na temat tego
            ze sedzia moze byc niewinny sa nie na miejscu.
          • wielki_czarownik Napisałem "jeśli to jego wina"!!! /nt 22.06.03, 10:38
    • wielki_czarownik To już nawet trudno komentować. 21.06.03, 21:08
      Gdybym był sędzią, to wstydziłbym się do tego publicznie przyznać.
      • Gość: Andrzej Re: To już nawet trudno komentować. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.03, 22:10
        wielki_czarownik napisał:

        > Gdybym był sędzią, to wstydziłbym się do tego publicznie przyznać.

        Na szczęście nigdy nie będziesz.
        • Gość: wojtek Re: To już nawet trudno komentować. IP: *.math.umd.edu 22.06.03, 03:59
          Nie badz taki pewny - jak sie postara i przysiadzie do nauki -
          kto wie :))
        • wielki_czarownik Masz rację - nigdy nie będę. 22.06.03, 10:37
          Mimo iż po administracji mogę zrobić w 2 lata prawo, to jednak nie chcę być
          kojarzony z tym środowiskiem.
    • Gość: wojtek Kolejny sukces akcji GW "bezpieczne miasto" IP: *.math.umd.edu 22.06.03, 03:56
      Policja i sady robia wszystko zeby przestepcy czuli sie
      bezpiecznie. I nawet dla pana z fundacji helsinskiej "powialo
      nutka optymizmu" - no prosze jaki to cudowny i bezpieczny kraj.
      I tylko kurwa normalnym ludziom nie jest do smiechu wcale.
      • Gość: Andrzej Re: Kolejny sukces akcji GW 'bezpieczne miasto' IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.06.03, 20:21
        Gość portalu: wojtek napisał(a):

        > Policja i sady robia wszystko zeby przestepcy czuli sie
        > bezpiecznie.

        Tak? To ciekawe skąd się bierze te 60 000 ludzi za kratkami i 30 000
        czekających na jakieś wolne miejsce? Sami się skazali?

        > I tylko kurwa normalnym ludziom nie jest do smiechu wcale.

        Skąd wiesz co czują ludzie normalni?

        Andrzej

        • wielki_czarownik Re: Kolejny sukces akcji GW 'bezpieczne miasto' 22.06.03, 20:32
          Gość portalu: Andrzej napisał(a):

          > Gość portalu: wojtek napisał(a):
          >
          > > Policja i sady robia wszystko zeby przestepcy czuli sie
          > > bezpiecznie.
          >
          > Tak? To ciekawe skąd się bierze te 60 000 ludzi za kratkami i 30 000
          > czekających na jakieś wolne miejsce? Sami się skazali?

          A skąd się biorą ci co powinni siedzieć a nie siedzą? Sami się wypuścili?

          >
          > > I tylko kurwa normalnym ludziom nie jest do smiechu wcale.
          >
          > Skąd wiesz co czują ludzie normalni?

          To pójdź na rynek, do sklepu, do knajpy czy gdziekolwiek i się zapytaj czy
          ludzie czują się bezpiecznie, co myślą o naszym wymiarze sprawiedliwości, o
          sądach itp. Gwarantuję ci, że mało kto powie coś bez inwektyw.

        • Gość: wojtek Re: Kolejny sukces akcji GW 'bezpieczne miasto' IP: *.math.umd.edu 22.06.03, 23:29
          Czytam gazety, slucham radia, rozmawiam z ludzmi itp.

          A ta Twoja "magia wielkich liczb" do mnie jakos nie przemawia -
          po pierwsze biorac pod uwage liczbe popelnianych w Polsce
          moderstw, gwaltow, rozbojow i innych ciezkich przestepstw
          przeciwko zdrowiu i zyciu, te 90.000 to wydaje sie malo, no chyba
          ze by wprowadzic kare smierci. A po drugie, to skad wiesz kto
          siedzi w wiezieniach - we Wroclawiu ostatnimi czasy policja
          urzadza sobie polowania na rowerzystow, kiedys bylem tez
          swiadkiem jak do jednego pijaczka ktory nie chcial skasowac
          biletu przyjechalo 8 policjantow, ale kiedy ich potrzeba w bialy
          dzien na promenadzie nad morzem gdzie napady i bojki zdarzaja
          sie co godzine to ich nie ma. Policja i sady swoimi dzialaniami
          wytworzyly caly potezny margines ktory prawa sie nie boi i
          niestety(!) ma racje.

          PS. Sadzac z grubymi nicmi szytej i malo wyrafinowanej ironii mam
          prawo wnioskowac, ze trafilem na osobe bliska tzw wymiarowi
          sprawiedliwosci - jesli tak, to poczytaj pare razy co tu ludzie
          pisza i zastanow sie - moze jednak to ci ludzie, a nie Ty, maja
          racje?
          • wielki_czarownik Wojtek 23.06.03, 09:44
            Andrzej to zagorzały obrońca polskiego wymiaru sprawiedliwości. Prawdopodobnie
            sędzia. Ten człowiek niestety jest niereformowalny i spojrzy na świat trzeźwym
            okiem dopiero wtedy, kiedy ktoś go skatuje na ulicy, sąd tego kogoś wypuści i
            nasz drogi Andrzej co dziennie idąc do pracy będzie spotykał swojego oprawcę,
            który będzie mu się szyderczo śmiał w twarz.
            • wielki_czarownik P.S. 23.06.03, 09:49
              Najczęstszą metodą argumentacji Andrzeja jest używanie prawniczych określeń,
              podpieranie się nauką prawa w celu udowadniania ludziom, że nie mają racji.
              Andrzej jednak zapomina, iż cały nasz sysytem prawny jest do kitu i zasady tego
              systemu są nieskuteczne i dające więcej praw bandycie niż ofiarze. Ale to się
              nie liczy. System jest jaki jest i tyle. Zapewne Andrzej jest miłośnikiem tak
              zwanego tetycznego uzasadnienia normy prawnej. Tetyczne oznacza, że prawo jest
              prawem, bo uchwalił je odpowiedni organ. A czy mądre, czy głupie to już inna
              sprawa.
              • Gość: wojtek Re: P.S. IP: *.math.umd.edu 23.06.03, 19:22
                Ja bym powiedzial zebys poswiecil te dwa lata i zrobil prawo.
                Jednego sie tylko obawiam, ze cos jest w tym calym systemie co
                degeneruje - nie wiem co to jest, ale moze fakt, ze ida tam sami
                tacy bylejacy ludzie bez zadnej osobowosci, sprawia ze bardzo
                szybko zaczyna im sie wydawac, ze to co widza jest norma - i jak
                dwoch bydlakow zgwalci dziewczyne to im sie to wydaje normalne -
                ba mysla pewnie ze chlopaki sa git bo jej nie zabili, to po co
                ich trzymac za kratkami, trzeba wypuscic. Nie wiem co to jest,
                ale zgadzam sie ze ci co tu tak gardluja ze dobrze jest bo 30.000
                czeka na wiezienie to musza cos z tym wymiarem sprawiedliwosci
                miec wspolnego (choc nie wiem do konca z ktorej strony - moze to
                przestepcy lobbuja za niskimi wyrokami?)
            • Gość: Xionc Re: Wojtek IP: 213.77.7.* 27.06.03, 14:41
              Jeśli on jest sędzią i przesiaduje na tym forum, to mamy prawo przypuszczać
              skąd się biorą przewlekłości w polskich sądach....

              Ale chyba jednak nie jest sędzią bo maszyny do pisania zainstalowane w sądach
              nie są kompatybilne z PC-tami... Więc nie miałby dostępu do netu...
          • Gość: Real Re: Kolejny sukces akcji GW 'bezpieczne miasto' IP: 212.182.32.* 23.06.03, 11:26
            Gość portalu: wojtek napisał(a):

            > Czytam gazety, slucham radia, rozmawiam z ludzmi itp.
            >
            > A ta Twoja "magia wielkich liczb" do mnie jakos nie przemawia -
            > po pierwsze biorac pod uwage liczbe popelnianych w Polsce
            > moderstw, gwaltow, rozbojow i innych ciezkich przestepstw
            > przeciwko zdrowiu i zyciu, te 90.000 to wydaje sie malo

            Komu się wydaje? Chyba Tobie. Wskaźnik tzw. prizonizacji (liczb osadzonych w
            proporcji do ludności) mamy chyb najwyższy w Europie i jeden z najwyższych na
            świecie a przestępczość bez wątpienia znacznie poniżej średniej europejskiej.



            > A po drugie, to skad wiesz kto
            > siedzi w wiezieniach - we Wroclawiu ostatnimi czasy policja
            > urzadza sobie polowania na rowerzystow, kiedys bylem tez
            > swiadkiem jak do jednego pijaczka ktory nie chcial skasowac
            > biletu przyjechalo 8 policjantow

            i co - zamknnęli go do więzienia? Na jak długo?

            Real
            • Gość: wojtek Re: Kolejny sukces akcji GW 'bezpieczne miasto' IP: *.math.umd.edu 23.06.03, 19:06
              Ach, kolejny blyskotliwy zwiazany z wymiarem sprawiedliwosci.
              No dobrze, nie znam danych na calym swiecie ale znam dane w USA i
              w Rosji i te wskazniki o ktorych mowisz sa 4 razy wyzsze niz u
              nas. Czy to zmniejsza przestepczosc? Kto wie? Ale na pewno
              podnosi to poczucie bezpieczenstwa obywateli. A jak sie ludzie u
              nas czuja? Idz na ulice i sie zapytaj. Powiesz mi pewnie ze
              poczucie bezpieczenstwa ludzi jest g... warte a ja Ci powiem ze
              nieprawda - jest najwazniejsze, bo kiedy ludzie czuja sie
              bezpieczni, nie boja sie reagowac na zlo i takie sytuacje jak
              ostatnio tu opisywany napad dresiarzy na studentow w centrum
              miasta, gdzie setki ludzi nie reagowaly, nie mialy by miejsca i
              bydlaki by sie choc troche bali. Twoje podejscie jest jak
              urwanego z choinki - wszystko niby jest swietnie, wsadzacie cala
              mase ludzi do wiezienia. tylko powiedz mi - ale zastanow sie
              wczesniej - jaki jest skutek tego ze dwoch gwalcicieli wsadzicie
              na pare miesiecy do wiezienia potem wypuscicie, potem znowu
              wsadzicie ich, tym razem juz z wyrokiem powiedzmy 4 czy 6 lat,
              (bo przeciez tej dziewczyny nie zabili, to jest jakis czynnik
              lagodzacy) potem z powodu zapelnienia wiezien wyjda oni po
              poltora roku jak tylko bedzie podstawa do zwolnienia ich
              warunkowo. Czy jest tu cokolwiek co ma ich odstraszac od
              popelniania przestepstw, czy moze raczej naucza sie ze nastepnym
              razem maja wziac ze soba aparat i szantazowac dziewczyne?
              I ze wy sie jeszcze wszyscy za normalnych uwazacie - k...!

              Jedno mnie intryguje - kiedy ktos mi mowi, ze robie cos zle,
              zazwyczaj ignoruje to, ale jak slysze to dwa czy trzy razy to sie
              zastanawiam czy moze ci ludzie nie maja racji. Jakbym slyszal to
              setki i tysiace razy to bym zmienil prace. Ale w policji i w
              sadach tak nie jest?
              • Gość: Andrzej Re: Kolejny sukces akcji GW 'bezpieczne miasto' IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 24.06.03, 11:03
                Gość portalu: wojtek napisał(a):

                > Ach, kolejny blyskotliwy zwiazany z wymiarem sprawiedliwosci.
                > No dobrze, nie znam danych na calym swiecie ale znam dane w USA i
                > w Rosji i te wskazniki o ktorych mowisz sa 4 razy wyzsze niz u
                > nas. Czy to zmniejsza przestepczosc? Kto wie?

                Każdy wie, kto się tym zajmuje. Wpływ jest prawie żaden.

                > Ale na pewno
                > podnosi to poczucie bezpieczenstwa obywateli. A jak sie ludzie u
                > nas czuja? Idz na ulice i sie zapytaj. Powiesz mi pewnie ze
                > poczucie bezpieczenstwa ludzi jest g... warte

                Dlaczego ktoś miałby ci tak powiedzieć.?

                > tym razem juz z wyrokiem powiedzmy 4 czy 6 lat,
                > (bo przeciez tej dziewczyny nie zabili, to jest jakis czynnik
                > lagodzacy) potem z powodu zapelnienia wiezien wyjda oni po
                > poltora roku jak tylko bedzie podstawa do zwolnienia ich
                > warunkowo.

                Dlaczego odwracasz kota ogonem? Czy dyskusja jest o wysokości kar? NIE!!!
                dyskusja jest o nadużywaniou w Polsce tymczasowego aresztowania i o
                przeciwstawianiu się temu przez Sąd Apelacyjny w Krakowie. Z wysokością kar nie
                ma to ŻADNEGO związku.

                > Jedno mnie intryguje - kiedy ktos mi mowi, ze robie cos zle,
                > zazwyczaj ignoruje to, ale jak slysze to dwa czy trzy razy to sie
                > zastanawiam czy moze ci ludzie nie maja racji. Jakbym slyszal to
                > setki i tysiace razy to bym zmienil prace. Ale w policji i w
                > sadach tak nie jest?

                To chyba zależy od kogo się słyszy - jeśli od kompletnego ignoranta, nie
                potrafiącego dyskutowac bez insynuacji, to raczej nie należy się przejmowac.

                Andrzej
                • wielki_czarownik Andrzeju. 24.06.03, 16:08
                  Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                  > Gość portalu: wojtek napisał(a):
                  >
                  > > Ach, kolejny blyskotliwy zwiazany z wymiarem sprawiedliwosci.
                  > > No dobrze, nie znam danych na calym swiecie ale znam dane w USA i
                  > > w Rosji i te wskazniki o ktorych mowisz sa 4 razy wyzsze niz u
                  > > nas. Czy to zmniejsza przestepczosc? Kto wie?
                  >
                  > Każdy wie, kto się tym zajmuje. Wpływ jest prawie żaden.

                  Czyli jednak jakiś jest. Pamiętaj, że bandzior który siedzi nie jest groźny dla
                  społeczeństwa. Nie uczyli cię też, że kara powinna być szybka i nieunikniona,
                  gdyż tylko wtedy jest skuteczna? A jak jest u nas? Procesy ciągną się latami,
                  wyroki są śmieszne, szkoda gadać.

                  >
                  > > Ale na pewno
                  > > podnosi to poczucie bezpieczenstwa obywateli. A jak sie ludzie u
                  > > nas czuja? Idz na ulice i sie zapytaj. Powiesz mi pewnie ze
                  > > poczucie bezpieczenstwa ludzi jest g... warte
                  >
                  > Dlaczego ktoś miałby ci tak powiedzieć.?

                  Z twoich wypowiedzi permanentnie to wynika. Sprowadzają się one do
                  uzasanienia "Bo takie jest prawo, bo tak mówi nauka prawa itp." Czy gdyby
                  parlament uznał, że koło jest trójkątem też byś udowadniał nam, że to jest
                  prawda? Chyba tak.

                  >
                  > > tym razem juz z wyrokiem powiedzmy 4 czy 6 lat,
                  > > (bo przeciez tej dziewczyny nie zabili, to jest jakis czynnik
                  > > lagodzacy) potem z powodu zapelnienia wiezien wyjda oni po
                  > > poltora roku jak tylko bedzie podstawa do zwolnienia ich
                  > > warunkowo.
                  >
                  > Dlaczego odwracasz kota ogonem? Czy dyskusja jest o wysokości kar? NIE!!!
                  > dyskusja jest o nadużywaniou w Polsce tymczasowego aresztowania i o
                  > przeciwstawianiu się temu przez Sąd Apelacyjny w Krakowie. Z wysokością kar
                  nie
                  >
                  > ma to ŻADNEGO związku.

                  A czy sąd pomyślał, co teraz czuje ta dziewczyna? Co ona zrobi, jak zobaczy
                  tych bandziorów na ulicy, a oni do niej podejdą i powiedzą "fajnie było, nie?".
                  Nie! Bo sądy w Polsce już od dawna żyją we własnym świecie. Świecie w którym
                  ofiara jest na ostatnim miejscu.

                  >
                  > > Jedno mnie intryguje - kiedy ktos mi mowi, ze robie cos zle,
                  > > zazwyczaj ignoruje to, ale jak slysze to dwa czy trzy razy to sie
                  > > zastanawiam czy moze ci ludzie nie maja racji. Jakbym slyszal to
                  > > setki i tysiace razy to bym zmienil prace. Ale w policji i w
                  > > sadach tak nie jest?
                  >
                  > To chyba zależy od kogo się słyszy - jeśli od kompletnego ignoranta, nie
                  > potrafiącego dyskutowac bez insynuacji, to raczej nie należy się przejmowac.

                  Mój drogi. Zobacz, do konstytucji. Kto jest suwerenem? Naród polski. Jeżeli
                  naród polski poprzez opinie na takich forach, listy do prasy, skargi do
                  międzynarodowych trybunałów sprawiedliwości, oraz poprzez sondaże, oraz
                  poparcie dla takich polityków jak bracia Kaczyńscy mówi, że jest w tej materii
                  źle i trzeba to zmienić, to chyba przydałoby się go posłuchać. W końcu cała
                  władza płynie od narodu. Władza sądownicza też. A może uważasz, że naród nie
                  jest suwerenem i nie ma prawa nic wymagać od władzy? Jeżeli uważasz, że tak
                  myślą tylko ignoranci, to zapytaj się studentów prawa albo administracji co
                  sądzą o naszym wymiarze sprawiedliwości. Ciekawe, czy choć jedna osoba
                  powie "jest dobrze", albo "nie jest źle".
                  • Gość: Andrzej Czarusiu IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 24.06.03, 18:30
                    wielki_czarownik napisał:

                    > Gość portalu: Andrzej napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: wojtek napisał(a):
                    > >
                    > > > Ach, kolejny blyskotliwy zwiazany z wymiarem sprawiedliwosci.
                    > > > No dobrze, nie znam danych na calym swiecie ale znam dane w USA i
                    > > > w Rosji i te wskazniki o ktorych mowisz sa 4 razy wyzsze niz u
                    > > > nas. Czy to zmniejsza przestepczosc? Kto wie?
                    > >
                    > > Każdy wie, kto się tym zajmuje. Wpływ jest prawie żaden.
                    >
                    > Czyli jednak jakiś jest. Pamiętaj, że bandzior który siedzi nie jest groźny
                    dla
                    >
                    > społeczeństwa.

                    I to jest właśnie ten punkt, w którym wpływ jest., Innego niestety nie ma.

                    > Nie uczyli cię też, że kara powinna być szybka i nieunikniona,
                    > gdyż tylko wtedy jest skuteczna? A jak jest u nas? Procesy ciągną się latami,
                    > wyroki są śmieszne, szkoda gadać.

                    Co do przewlekłości - prawda.
                    Co do śmiesznych wyroków - oczywista bzdura, ponieważ za "takie same"
                    przestępstwa zapadają u nas relatywnie bardzo surowe wyroki. Na przykład
                    zgwałcenie, którego dotyczy ta dyskusja - kary są znacznie surowsze niż w
                    Niemczech czy Francji.

                    > >
                    > > > Ale na pewno
                    > > > podnosi to poczucie bezpieczenstwa obywateli. A jak sie ludzie u
                    > > > nas czuja? Idz na ulice i sie zapytaj. Powiesz mi pewnie ze
                    > > > poczucie bezpieczenstwa ludzi jest g... warte
                    > >
                    > > Dlaczego ktoś miałby ci tak powiedzieć.?
                    >
                    > Z twoich wypowiedzi permanentnie to wynika. Sprowadzają się one do
                    > uzasanienia "Bo takie jest prawo, bo tak mówi nauka prawa itp." Czy gdyby
                    > parlament uznał, że koło jest trójkątem też byś udowadniał nam, że to jest
                    > prawda? Chyba tak.

                    Nic podobnego. Ani razu nie użyłem takiego argumentu. Ani razu!


                    >
                    > >
                    > > > tym razem juz z wyrokiem powiedzmy 4 czy 6 lat,
                    > > > (bo przeciez tej dziewczyny nie zabili, to jest jakis czynnik
                    > > > lagodzacy) potem z powodu zapelnienia wiezien wyjda oni po
                    > > > poltora roku jak tylko bedzie podstawa do zwolnienia ich
                    > > > warunkowo.
                    > >
                    > > Dlaczego odwracasz kota ogonem? Czy dyskusja jest o wysokości kar? NIE!!!
                    > > dyskusja jest o nadużywaniou w Polsce tymczasowego aresztowania i o
                    > > przeciwstawianiu się temu przez Sąd Apelacyjny w Krakowie. Z wysokością ka
                    > r
                    > nie
                    > >
                    > > ma to ŻADNEGO związku.
                    >
                    > A czy sąd pomyślał, co teraz czuje ta dziewczyna?

                    Lepiej się poczuje od tego, że będą tymczasowo aresztowani?

                    Co ona zrobi, jak zobaczy
                    > tych bandziorów na ulicy, a oni do niej podejdą i powiedzą "fajnie było,
                    nie?".
                    >
                    > Nie! Bo sądy w Polsce już od dawna żyją we własnym świecie. Świecie w którym
                    > ofiara jest na ostatnim miejscu.

                    Nie masz pojęcia o procedurze karnej i jej stosowaniu, jeśli tak ci się wydaje.

                    > > > Jedno mnie intryguje - kiedy ktos mi mowi, ze robie cos zle,
                    > > > zazwyczaj ignoruje to, ale jak slysze to dwa czy trzy razy to sie
                    > > > zastanawiam czy moze ci ludzie nie maja racji. Jakbym slyszal to
                    > > > setki i tysiace razy to bym zmienil prace. Ale w policji i w
                    > > > sadach tak nie jest?
                    > >
                    > > To chyba zależy od kogo się słyszy - jeśli od kompletnego ignoranta, nie
                    > > potrafiącego dyskutowac bez insynuacji, to raczej nie należy się przejmowa
                    > c.
                    >
                    > Mój drogi. Zobacz, do konstytucji. Kto jest suwerenem? Naród polski. Jeżeli
                    > naród polski poprzez opinie na takich forach, listy do prasy, skargi do
                    > międzynarodowych trybunałów sprawiedliwości, oraz poprzez sondaże, oraz
                    > poparcie dla takich polityków jak bracia Kaczyńscy mówi, że jest w tej
                    materii
                    > źle i trzeba to zmienić, to chyba przydałoby się go posłuchać. W końcu cała
                    > władza płynie od narodu. Władza sądownicza też. A może uważasz, że naród nie
                    > jest suwerenem i nie ma prawa nic wymagać od władzy? Jeżeli uważasz, że tak
                    > myślą tylko ignoranci, to zapytaj się studentów prawa albo administracji co
                    > sądzą o naszym wymiarze sprawiedliwości. Ciekawe, czy choć jedna osoba
                    > powie "jest dobrze", albo "nie jest źle".

                    To jest argumantacja skrajnie demagogiczna. Jeśli zapytasz "zwykłych ludzi",
                    czy uwazają zapadające wyroki za odpowiednie, to dostaniesz odpowiedź, że są za
                    łagodne. Tyle tylko, że taką odpowiedź dostaniesz NA CAŁYM ŚWIECIE.
                    Jeli natomiast zadasz to pytanie grupie - dajmy na to - 50 ludzi, którzy
                    zapoznali się z okolicznosciami konkretnych spraw, to i w Polsce i gdziekolwiek
                    dostaniesz odpowiedź, że wyrok był OK albo... zbyt surowy (!). Tak, nawet taką
                    odpowiedź dostaniesz. Czy wiesz, że jeśli dochodzi do rozbieżnosci zdań między
                    sędzią i ławnikami (a to właśnie "zwykli ludzie"), to w zasadzie zawsze polega
                    opna na tym, że ławnicy uważają, że wyrok powinien być łagodniejszy? Wiedziałeś
                    o tym?
                    Jeśli ludzie znający okolicznosci aprawy będą twierdzić, że wyroki są zbyt
                    łagodne, to będzie to znaczyło, że trzeba zaostrzyąc politykę karną. Jeśli
                    natomiast twierdzą tak ludzie, którzy swą wiedzę czerpią z SuperEkspresu i z
                    bełkotu Kaczyńskich, to nie może to być argumentem.

                    Gdyby o zniesieniu ordaliów albo tortur decydowano w referendum, to do dzisiaj
                    mielibyśmy tortury i palenie czerownic na stosie. O to ci chodzi?

                    Andrzej

                    • wielki_czarownik Re: Czarusiu 24.06.03, 18:46
                      Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                      >
                      > Co do przewlekłości - prawda.
                      > Co do śmiesznych wyroków - oczywista bzdura, ponieważ za "takie same"
                      > przestępstwa zapadają u nas relatywnie bardzo surowe wyroki. Na przykład
                      > zgwałcenie, którego dotyczy ta dyskusja - kary są znacznie surowsze niż w
                      > Niemczech czy Francji.
                      >

                      Czy jeżeli maluch jedzie 20, a trabant 30 to trabant jedzie szybko? Nie. On
                      jedzie szybciej od malucha, ale nie szybko. Niemcy i Francja to żadne
                      autorytety. Mi się bardziej podoba USA (a szczególnie Teksas), gdzie zapewne
                      dostaliby dwucyfrówki i możliwe, że nie zaczynające się na 1.

                      >
                      > Nic podobnego. Ani razu nie użyłem takiego argumentu. Ani razu!

                      Jak to nie. A przyrównywanie do kar we Francji, to podobna metoda. Sęk w tym,
                      że w Europie za mało się ciśnie bandziorów.

                      > Nie masz pojęcia o procedurze karnej i jej stosowaniu, jeśli tak ci się
                      wydaje.

                      Wręcz przeciwnie. Widzę co się dzieje. Widzę mojego byłego sąsiada na wolności,
                      mimo iż ma 3 wyroki w zawieszeniu. Widzę, że sąd wypuszcza gwałcicieli z
                      aresztu. To ma być myślenie o ofierze?
                      >
                      >>
                      > To jest argumantacja skrajnie demagogiczna. Jeśli zapytasz "zwykłych ludzi",
                      > czy uwazają zapadające wyroki za odpowiednie, to dostaniesz odpowiedź, że są
                      za
                      >
                      > łagodne. Tyle tylko, że taką odpowiedź dostaniesz NA CAŁYM ŚWIECIE.

                      Wątpię. Jeżeli bandzior za kradzież auta dostawałby 6 czy 7 lat ciężkiego
                      więzienia, to ludzie nie mówiliby w ten sposób. Ale jeżeli u nas można kogoś z
                      zimną krwią zabić i dostać 10 czy 12 lat, to o czy mu mówić (w Warszawie tyle
                      dostał morderca bezdomnego - było pokazane w programie Wokanda na TV4"
                      Inny za podpalenie inwalidy dostał chyba 4 lata!!! To ma być kara?

                      > Jeli natomiast zadasz to pytanie grupie - dajmy na to - 50 ludzi, którzy
                      > zapoznali się z okolicznosciami konkretnych spraw, to i w Polsce i
                      gdziekolwiek dostaniesz odpowiedź, że wyrok był OK albo... zbyt surowy (!).

                      Tak? A to ciekawe. Dlaczego ojciec mojego kolegi, którego kilka lat temu pobito
                      na ulicy tak nie myśli (sprawcy dostali 2 lata w zawiasach, mimo iż byli już
                      poprzednio karani).

                      Tak, nawet taką
                      > odpowiedź dostaniesz. Czy wiesz, że jeśli dochodzi do rozbieżnosci zdań
                      między
                      > sędzią i ławnikami (a to właśnie "zwykli ludzie"), to w zasadzie zawsze
                      polega
                      > opna na tym, że ławnicy uważają, że wyrok powinien być łagodniejszy?
                      Wiedziałeś
                      >
                      > o tym?

                      A to ciekawe. Moja ciotka (przez 30 lat pracowała w sądzie) twierdzi zupełnie
                      co innego.

                      > Jeśli ludzie znający okolicznosci aprawy będą twierdzić, że wyroki są zbyt
                      > łagodne, to będzie to znaczyło, że trzeba zaostrzyąc politykę karną. Jeśli
                      > natomiast twierdzą tak ludzie, którzy swą wiedzę czerpią z SuperEkspresu i z
                      > bełkotu Kaczyńskich, to nie może to być argumentem.

                      A jeśli ludzie znają sprawy z własnego doświadczenia? Nie twierdzę, że trzeba
                      tylko zaostrzyć politykę karną. Trzeba też stosować maksymalne przewidziane
                      kary, a nie co i rusz walić zawiasy - nawet recydywistom. Jeśli dobrze
                      pamiętam, to w USA za 3 przestępstwo (nieważne jakie) prokurator może domagać
                      się dożywocia.

                      >
                      > Gdyby o zniesieniu ordaliów albo tortur decydowano w referendum, to do
                      dzisiaj
                      > mielibyśmy tortury i palenie czerownic na stosie. O to ci chodzi?

                      Jest naród suwerenem, czy nie? Jeżeli mamy olewać opinię narodu, to skończmy z
                      fasadą demokracji. A ponadto tortury to dobre wyjście - np. gdy porywacze nie
                      chcą powiedzieć gdzie jest porwany, albo terrorysta nie chce powiedzieć gdzie
                      ukrył bombę.

                      • Gość: Andrzej Re: Czarusiu IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.06.03, 10:28
                        wielki_czarownik napisał:

                        > Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                        > Widzę co się dzieje. Widzę mojego byłego sąsiada na wolności,
                        > mimo iż ma 3 wyroki w zawieszeniu.

                        To jest teoretycznie możłiwe, żeby ktoś miał równocześnie trzy okresy próby,
                        ale w praktyce mało prawdopodobne. Coś pokręciłeś.

                        > Widzę, że sąd wypuszcza gwałcicieli z
                        > aresztu.

                        Areszt tymczaowy słyuży zapewnieniu prawidłowego toku postępowania.

                        > >>
                        >
                        > > Jeli natomiast zadasz to pytanie grupie - dajmy na to - 50 ludzi, którzy
                        > > zapoznali się z okolicznosciami konkretnych spraw, to i w Polsce i
                        > gdziekolwiek dostaniesz odpowiedź, że wyrok był OK albo... zbyt surowy (!).
                        >
                        > Tak? A to ciekawe.

                        Pewnie że ciekawe. W ogóle to są ciekawe rzeczy - zainteresuj się tym.

                        >
                        > Czy wiesz, że jeśli dochodzi do rozbieżnosci zdań
                        > między
                        > > sędzią i ławnikami (a to właśnie "zwykli ludzie"), to w zasadzie zawsze
                        > polega
                        > > opna na tym, że ławnicy uważają, że wyrok powinien być łagodniejszy?
                        > Wiedziałeś
                        > > > o tym?
                        >
                        > A to ciekawe. Moja ciotka (przez 30 lat pracowała w sądzie) twierdzi zupełnie
                        > co innego.
                        >
                        Wybacz, ale ja mam znacznie obszerniejsze i powazniejsze źródła wiedzy niz
                        wspomnienia ciotki.

                        wojtkowi tego nie doradzam, bo z IP widzę, że jest on kolejnym znawcą spraw
                        Polskich z USA - jednym z tych, którzy z daleka najlepiej doradzają co
                        powinniśmy w Polsce robić.
                        Ale doradzę tobie:
                        wkrótce kończy się kadencja ławników - zgłoś się - pójdziesz do sądu i w
                        krótkim czasie skonfrontujesz swoje wyobrażenia z rzeczywistością. Zobaczysz
                        wtedy, że dratyczne sprawy z pierwszych strron Supewrekspresu zadarzają się raz
                        na rok, a na co dzień - "drobnica". Zrozumiesz wtedy dlaczego ławnicy - zwykli
                        ludzie - są za łagodniejszymi karami a sędziowie zawodowi za surowszymi.


                        > > Jeśli ludzie znający okolicznosci aprawy będą twierdzić, że wyroki są zbyt
                        >
                        > > łagodne, to będzie to znaczyło, że trzeba zaostrzyąc politykę karną. Jeśli
                        >
                        > > natomiast twierdzą tak ludzie, którzy swą wiedzę czerpią z SuperEkspresu i
                        > z
                        > > bełkotu Kaczyńskich, to nie może to być argumentem.
                        >
                        > A jeśli ludzie znają sprawy z własnego doświadczenia?

                        Owszem - własną.

                        > Nie twierdzę, że trzeba
                        > tylko zaostrzyć politykę karną. Trzeba też stosować maksymalne przewidziane
                        > kary, a nie co i rusz walić zawiasy - nawet recydywistom.

                        Recydywista w zasadzie nie może dostać kary pozb. wolności w zawieszenu - tylko
                        zupełnie wyjątkopwo - jest to - wbrew twoim twoerdzeniom - minimalny odsetek
                        spraw.

                        Poza tym twierdzenia, że prokuratorzy i sędziowie nie znają życia to absurd.
                        Czy ty myślisz, że nie mieszkają w tych samych blikach, nie chodzą tymi samymi
                        ulicami, nie jeżdżą - przynajmniej od czasu do czasu - tymi samymi autobusami?
                        Jak ty to sobie wyobrażasz?

                        Andrzej
                        • wielki_czarownik Re: Czarusiu 25.06.03, 11:02
                          Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                          > wielki_czarownik napisał:
                          >
                          > > Gość portalu: Andrzej napisał(a):
                          >
                          > > Widzę co się dzieje. Widzę mojego byłego sąsiada na wolności,
                          > > mimo iż ma 3 wyroki w zawieszeniu.
                          >
                          > To jest teoretycznie możłiwe, żeby ktoś miał równocześnie trzy okresy próby,
                          > ale w praktyce mało prawdopodobne. Coś pokręciłeś.
                          >

                          Niestety nie. Jak widać w przypadku chronienia bandytów w tym kraju wszystko
                          jest możliwe.

                          > > Widzę, że sąd wypuszcza gwałcicieli z
                          > > aresztu.
                          >
                          > Areszt tymczaowy słyuży zapewnieniu prawidłowego toku postępowania.
                          >

                          Ciekawe, czy nie zechcą wpłynąć na ofiarę.

                          >> >
                          > Wybacz, ale ja mam znacznie obszerniejsze i powazniejsze źródła wiedzy niz
                          > wspomnienia ciotki.

                          No bo co ona mogła przez te 30 lat w tym sądzie widzieć?

                          >
                          > wojtkowi tego nie doradzam, bo z IP widzę, że jest on kolejnym znawcą spraw
                          > Polskich z USA - jednym z tych, którzy z daleka najlepiej doradzają co
                          > powinniśmy w Polsce robić.
                          > Ale doradzę tobie:
                          > wkrótce kończy się kadencja ławników - zgłoś się - pójdziesz do sądu i w
                          > krótkim czasie skonfrontujesz swoje wyobrażenia z rzeczywistością. Zobaczysz
                          > wtedy, że dratyczne sprawy z pierwszych strron Supewrekspresu zadarzają się
                          raz
                          >
                          > na rok, a na co dzień - "drobnica".

                          Nie mogę. Ławnik musi mieć ukończone 30 lat.

                          Zrozumiesz wtedy dlaczego ławnicy - zwykli
                          > ludzie - są za łagodniejszymi karami a sędziowie zawodowi za surowszymi.
                          >
                          >
                          > > > Jeśli ludzie znający okolicznosci aprawy będą twierdzić, że wyroki są
                          > zbyt
                          > >
                          > > > łagodne, to będzie to znaczyło, że trzeba zaostrzyąc politykę karną.
                          > Jeśli
                          > >
                          > > > natomiast twierdzą tak ludzie, którzy swą wiedzę czerpią z SuperEkspr
                          > esu i
                          > > z
                          > > > bełkotu Kaczyńskich, to nie może to być argumentem.
                          > >
                          > > A jeśli ludzie znają sprawy z własnego doświadczenia?
                          >
                          > Owszem - własną.
                          >
                          > > Nie twierdzę, że trzeba
                          > > tylko zaostrzyć politykę karną. Trzeba też stosować maksymalne przewidzian
                          > e
                          > > kary, a nie co i rusz walić zawiasy - nawet recydywistom.
                          >
                          > Recydywista w zasadzie nie może dostać kary pozb. wolności w zawieszenu -
                          tylko
                          >
                          > zupełnie wyjątkopwo - jest to - wbrew twoim twoerdzeniom - minimalny odsetek
                          > spraw.

                          Pamiętasz - na Polscacie był program o sprawach sądowych - prawdziwe sprawy,
                          prawdziwe, akta, wyroki, tylko, że to odgrywali aktorzy. Facet ukradł auto i
                          dostał zawiasy, mimo iż już raz zawiasy za kradzież auta dostał. I co?

                          >
                          > Poza tym twierdzenia, że prokuratorzy i sędziowie nie znają życia to absurd.
                          > Czy ty myślisz, że nie mieszkają w tych samych blikach, nie chodzą tymi
                          samymi
                          > ulicami, nie jeżdżą - przynajmniej od czasu do czasu - tymi samymi
                          autobusami?
                          > Jak ty to sobie wyobrażasz?

                          Wydaje mi się, że tak. To co oni wycznyniają to się w głowie nie mieści.


                          • wielki_czarownik I jeszcze jedno 26.06.03, 19:11
                            Sędzia mówił, że ma najbliższy wolny termin we wrześniu. Ale w myśl Ustawy o
                            ustroju sądów powszechnych sędziowie mają czas pracy nienormowany - zadaniowy.
                            Czyli jeśli trzeba to sędzia powinien siedzieć w sądzie nawet do 3 w nocy. Więc
                            jak to jest? Chyba winnym jest jednak sędzia.
                            • Gość: Andrzej Re: I jeszcze jedno IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.03, 20:22
                              wielki_czarownik napisał:

                              > Sędzia mówił, że ma najbliższy wolny termin we wrześniu. Ale w myśl Ustawy o
                              > ustroju sądów powszechnych sędziowie mają czas pracy nienormowany -
                              zadaniowy.
                              > Czyli jeśli trzeba to sędzia powinien siedzieć w sądzie nawet do 3 w nocy.

                              A może do 5 w nocy?
                              Nie przyszło ci do głowy, że nie wystarczy siedzenie sędziego na rozprawie - że
                              kilka innych osób też musiałoby pracowac w nocy?
                              A czy ty jako świadek dostawszy wezwanie na - powiedzmy 2:15 - byłbyś
                              zachwycony?

                              Myśl trochę na drugi raz.

                              • wielki_czarownik Re: I jeszcze jedno 26.06.03, 21:15
                                Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                                3 w nocy.
                                >
                                >
                                > A może do 5 w nocy?

                                A czemu nie? Mój Ojciec (oficer WP) czasami przez kilka dni nie wraca na noc do
                                domu. Jak ktoś wybiera taki zawód to się musi liczyć z niedogodnościami.
                                Myślałem że bycie sędzią to powołanie.

                                > Nie przyszło ci do głowy, że nie wystarczy siedzenie sędziego na rozprawie -
                                że
                                >
                                > kilka innych osób też musiałoby pracowac w nocy?

                                Trudno. W hipermarketach też pracują do 22 i później. Na stacjach benzynowych
                                też. Nie dają rady za dnia to niech pracują w nocy. Jakąś część sądu (budynku)
                                można by pozostawiać w użyciu 24h na dobę, by odbywały się tam procesy.

                                > A czy ty jako świadek dostawszy wezwanie na - powiedzmy 2:15 - byłbyś
                                > zachwycony?

                                Skoro nie ma innego wyjścia. Raz, czy dwa bym się przymusił. Pro publico bono.
                                Ponadto nie musi to być 2 w nocy, ale 19-21.
                                >
                                > Myśl trochę na drugi raz.

                                Właśnie myślę. Skoro wymiar sprawiedliwości nie nadąża, to powinien pracować na
                                3 zmiany, a nie godzina 15 czy 16 wszyscy biorą 4 litery do domu i zadowoleni,
                                a bandytów się wypuszcza na wolność. A co jest ważniejsze? Szybki wyrok, czy
                                wygoda sędziego?

                                >
                                • Gość: Andrzej Re: I jeszcze jedno IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.06.03, 11:42
                                  wielki_czarownik napisał:

                                  > Gość portalu: Andrzej napisał(a):
                                  >
                                  > 3 w nocy.
                                  > >
                                  > >
                                  > > A może do 5 w nocy?
                                  >
                                  > A czemu nie? Mój Ojciec (oficer WP) czasami przez kilka dni nie wraca na noc
                                  do
                                  >
                                  > domu. Jak ktoś wybiera taki zawód to się musi liczyć z niedogodnościami.
                                  > Myślałem że bycie sędzią to powołanie.

                                  Wręcz przeciwnie - uważałeś inaczej - to ja ci to próbowałem uzmysłowić.

                                  >
                                  > > Nie przyszło ci do głowy, że nie wystarczy siedzenie sędziego na rozprawie
                                  > -
                                  > że
                                  > >
                                  > > kilka innych osób też musiałoby pracowac w nocy?
                                  >
                                  > Trudno. W hipermarketach też pracują do 22 i później. Na stacjach benzynowych
                                  > też. Nie dają rady za dnia to niech pracują w nocy. Jakąś część sądu
                                  (budynku)
                                  > można by pozostawiać w użyciu 24h na dobę, by odbywały się tam procesy.
                                  >
                                  > > A czy ty jako świadek dostawszy wezwanie na - powiedzmy 2:15 - byłbyś
                                  > > zachwycony?
                                  >
                                  > Skoro nie ma innego wyjścia. Raz, czy dwa bym się przymusił. Pro publico
                                  bono.
                                  > Ponadto nie musi to być 2 w nocy, ale 19-21.

                                  Ha - czyli inni świadkowie na 3 w nocy a ty najwyżej na 21?



                                  > >
                                  > > Myśl trochę na drugi raz.
                                  >
                                  > Właśnie myślę. Skoro wymiar sprawiedliwości nie nadąża, to powinien pracować
                                  na
                                  >
                                  > 3 zmiany, a nie godzina 15 czy 16 wszyscy biorą 4 litery do domu i
                                  zadowoleni,
                                  > a bandytów się wypuszcza na wolność. A co jest ważniejsze? Szybki wyrok, czy
                                  > wygoda sędziego?

                                  Przecież ci tłumaczę, że nie chodzi o sędziów (którzy często i tak w nocy piszą
                                  uzasadnienia, bo tego za nich nikt nie zrobi) tylko i świadków, protokolantów,
                                  konwojentów, ochornę, prokuratorów, sprzątaczki, sekretarki, kuratorów i tak
                                  dalej.

                                  Andrzej
                                  • wielki_czarownik Re: I jeszcze jedno 27.06.03, 22:08
                                    Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                                    >
                                    > Ha - czyli inni świadkowie na 3 w nocy a ty najwyżej na 21?

                                    Ale przekręcasz. Wystarczyłoby, aby sądy były otwarte do 21 aby sprawy były
                                    rozpatrywane o wiele szybciej.

                                    >
                                    > Przecież ci tłumaczę, że nie chodzi o sędziów (którzy często i tak w nocy
                                    piszą
                                    >
                                    > uzasadnienia, bo tego za nich nikt nie zrobi) tylko i świadków,
                                    protokolantów,
                                    > konwojentów, ochornę, prokuratorów, sprzątaczki, sekretarki, kuratorów i tak
                                    > dalej.

                                    A jak tu jest problem? W tym kraju jest ponad 18% bezrobocia. Rąk do pracy nie
                                    brakuje. Nawet za minimalne pieniądze. Wiesz ilu studentów 2, 3, czy 4 roku
                                    prawa z chęcią popracowałoby w sądzie? Nawet za minimalną stawkę, albo
                                    obietnicę podniesienia oceny z jakiegoś przedmiotu.

                                    • wielki_czarownik Artykuł który powinienneś przyczytać. 27.06.03, 23:37
                                      www1.gazeta.pl/kraj/1,34314,1546855.html
                                      Obraz polskiego wymiaru sprawiedliwości jest tu diametralnie inny od tego jaki
                                      kreujesz. Szczególnie pod względem represyjności systemu.
                                      • Gość: Andrzej Re: Artykuł który powinienneś przyczytać. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.03, 09:27
                                        wielki_czarownik napisał:

                                        > www1.gazeta.pl/kraj/1,34314,1546855.html
                                        > Obraz polskiego wymiaru sprawiedliwości jest tu diametralnie inny od tego
                                        jaki
                                        > kreujesz. Szczególnie pod względem represyjności systemu.

                                        A to ciekawe, bo ja chciałem tobie tę lekturę zalecić.
                                        Z tego co napisacłeś powyżej widzę, że albo nic nie zrozumiałeś z tego, co
                                        prof. Siemaszko mówi, albo przyjąłeś do wiadomości tylko to, co odpowiadało
                                        twoim wcześniejszym wyobrażeniom.
                                        Przeczytaj sobie drugi (?) raz obszerne fragmenty wywiadu traktujące o tym, jak
                                        się w Polsce traktuje
                                        1) system kurateli
                                        2) kary wolnościowe
                                        3) organizowanie community service.

                                        Zastanawiam się, jak zareagowałbyś, gdyby rzcezywiście - zgodnie z postulatami
                                        prof. Siemaszki - wprowadzono więzienie weekendowe, jesli teraz traktujesz
                                        bezwzgledne pozbawienie wolności jako jedyną karę dla kazdego przestępcy a
                                        nawet uważasz, że tymczasowe aresztowanie powinno być stosowane w zasadzie
                                        zawsze i w zasadzie automatycznie.

                                        Andrzej

                                        • wielki_czarownik Re: Artykuł który powinienneś przyczytać. 28.06.03, 09:43
                                          Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                                          >
                                          > Zastanawiam się, jak zareagowałbyś, gdyby rzcezywiście - zgodnie z
                                          postulatami
                                          > prof. Siemaszki - wprowadzono więzienie weekendowe, jesli teraz traktujesz
                                          > bezwzgledne pozbawienie wolności jako jedyną karę dla kazdego przestępcy a
                                          > nawet uważasz, że tymczasowe aresztowanie powinno być stosowane w zasadzie
                                          > zawsze i w zasadzie automatycznie.
                                          >

                                          Nigdy nie uważałem kary bezwzględnego pozbawienia wolności za jedyną słuszną.
                                          Uważam, że powinny być kary weekendowe (np. dla piratów drogowych, albo
                                          drobnych złodziejaszków), wysokie krzywny i prace społeczne (szczególnie dla
                                          nieletnich).
                                          Ale jak sam przeczytałeś to, że mamy bardzo represyjny kodeks karny nijak się
                                          ma do tego, że kary w naszym kraju są śmiesznie niskie w porównaniu z resztą
                                          Europy. Parlament zrobił co mógł. To sądy wymierzają takie a nie inne kary (i
                                          to głównie w zawiasach) i nie ma na kogo tu zwalić winy.
                                          • Gość: Andrzej Re: Artykuł który powinienneś przyczytać. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 29.06.03, 09:29
                                            wielki_czarownik napisał:

                                            > Gość portalu: Andrzej napisał(a):
                                            >
                                            > >
                                            > > Zastanawiam się, jak zareagowałbyś, gdyby rzcezywiście - zgodnie z
                                            > postulatami
                                            > > prof. Siemaszki - wprowadzono więzienie weekendowe, jesli teraz traktujesz
                                            >
                                            > > bezwzgledne pozbawienie wolności jako jedyną karę dla kazdego przestępcy a
                                            >
                                            > > nawet uważasz, że tymczasowe aresztowanie powinno być stosowane w zasadzie
                                            >
                                            > > zawsze i w zasadzie automatycznie.
                                            > >
                                            >
                                            > Nigdy nie uważałem kary bezwzględnego pozbawienia wolności za jedyną słuszną.

                                            Cieszę się. Z tego, co pisałeś trudno było odnieść inne wrażenie.

                                            > Uważam, że powinny być kary weekendowe (np. dla piratów drogowych, albo
                                            > drobnych złodziejaszków), wysokie krzywny i prace społeczne (szczególnie dla
                                            > nieletnich).

                                            To tak jak ja.

                                            > Ale jak sam przeczytałeś to, że mamy bardzo represyjny kodeks karny nijak się
                                            > ma do tego, że kary w naszym kraju są śmiesznie niskie w porównaniu z resztą
                                            > Europy.

                                            Nie przesadzaj. Są porównywalne.

                                            Parlament zrobił co mógł. To sądy wymierzają takie a nie inne kary (i
                                            > to głównie w zawiasach) i nie ma na kogo tu zwalić winy.

                                            Wszedzie w Europie dominują kary w zawieszeniu. W wielu krajach kary
                                            krótkoterminowe zawiesza się automatycznie.

                                            Andrzej
                                            • wielki_czarownik Re: Artykuł który powinienneś przyczytać. 29.06.03, 10:09
                                              Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                                              >>
                                              > > Ale jak sam przeczytałeś to, że mamy bardzo represyjny kodeks karny nijak
                                              > się
                                              > > ma do tego, że kary w naszym kraju są śmiesznie niskie w porównaniu z resz
                                              > tą
                                              > > Europy.
                                              >
                                              > Nie przesadzaj. Są porównywalne.

                                              Z tego artykułu wynika coś zupełnie innego:
                                              "Nie jest bowiem tak - jak często się słyszy - że w Polsce coraz więcej
                                              przestępców ląduje w więzieniu. Jesteśmy wśród krajów, które prowadzą
                                              najbardziej liberalną politykę karania. Przeciętny pobyt w zakładzie karnym w
                                              Polsce to 9 miesięcy, na Węgrzech - 11 miesięcy, w Czechach i w Hiszpanii - 14,
                                              Portugalii - aż 25. Odsetek kar długoterminowych (powyżej dziesięciu lat)
                                              wynosi u nas ok. 20, we Francji, Szwecji i w Czechach - 30, w Holandii zaś
                                              nawet blisko 40."


                                              >
                                              > Parlament zrobił co mógł. To sądy wymierzają takie a nie inne kary (i
                                              > > to głównie w zawiasach) i nie ma na kogo tu zwalić winy.
                                              >
                                              > Wszedzie w Europie dominują kary w zawieszeniu. W wielu krajach kary
                                              > krótkoterminowe zawiesza się automatycznie.

                                              Ale za co? Za takie cyrki jak u nas?
                                              Ciekawe, że u nas za pobicie zwykłego człowieka dostaje się zawiasy, a za
                                              zastrzelenie bandyty idzie się siedzieć.
                                    • Gość: Andrzej Re: I jeszcze jedno IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.03, 09:28
                                      wielki_czarownik napisał:

                                      > Gość portalu: Andrzej napisał(a):
                                      >
                                      > >
                                      > > Ha - czyli inni świadkowie na 3 w nocy a ty najwyżej na 21?
                                      >
                                      > Ale przekręcasz. Wystarczyłoby, aby sądy były otwarte do 21 aby sprawy były
                                      > rozpatrywane o wiele szybciej.

                                      Nie przekręcam - tu ty pisałeś, że sąd powinien być czynny
                                      wariant 1) do 3 w nocy
                                      wariant 2) na 3 zmiany

                                      • wielki_czarownik Re: I jeszcze jedno 28.06.03, 09:45
                                        Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                                        >>
                                        > Nie przekręcam - tu ty pisałeś, że sąd powinien być czynny
                                        > wariant 1) do 3 w nocy
                                        > wariant 2) na 3 zmiany
                                        >

                                        Albo albo. To już są kwestie techniczne. Ważne, że powinien być czynny do
                                        późna. W USA są sądy nocne (nie wiem, czy we wszystkich stanach). Tam załatwia
                                        się na bierząco drobne wykroczenia popełniane w trakcie tej nocy (bójki,
                                        awantury, piractwo drogowe itp.) u nas też możnaby to wprowadzić.

        • Gość: Real Re: Kolejny sukces akcji GW 'bezpieczne miasto' IP: 212.182.32.* 23.06.03, 11:28
          Gość portalu: Andrzej napisał(a):

          > Gość portalu: wojtek napisał(a):
          >
          > > Policja i sady robia wszystko zeby przestepcy czuli sie
          > > bezpiecznie.
          >
          > Tak? To ciekawe skąd się bierze te 60 000 ludzi za kratkami i 30 000
          > czekających na jakieś wolne miejsce? Sami się skazali?

          Widocznie.

          > > I tylko kurwa normalnym ludziom nie jest do smiechu wcale.
          >
          > Skąd wiesz co czują ludzie normalni?

          Sam się uważa.

          Real
      • mn7 Re: Kolejny sukces akcji GW 'bezpieczne miasto' 23.06.03, 12:36

        Jeżeli powaznie zacznie się egzekwować sprawnośc postępowań karnych i
        wyjątkowość tymczasowego aresztowania, to rzeczywiście jest to optymistyczne.

        mn



    • Gość: Marcin Re: Sąd Apelacyjny wypuścił z aresztu oskarżonych IP: *.chello.pl 22.06.03, 23:08
      Mam jednak wątpliwości. Czy krakowski SA nie przesadził ?
      Oskarżeni siedzieli w areszcie od grudnia, czyli pół roku. Jak
      na nasze warunki, to nie jest bardzo długo. Nierzadko dłużej
      trwa samo postępowanie przygotowawcze, podczas którego
      podejrzani są tymczasowo aresztowani. Jeśli proces rozpoczął się
      w kwietniu, to jest to 5 miesięcy po zaistnieniu czynu. Nie
      podano, kiedy była ostatnia rozprawa, ale zakładam, ze w maju
      albo w czerwcu - wyznaczenie następnego terminu na wrzesień,
      czyli za 3-4 miesiące rzeczywiście może budzić wątpliwości. Ale
      czy SA nie postąpił zbyt pochopnie ? Można było przecież
      najpierw sprawdzić, czy rzeczywiście wyznaczenie tak odległego
      terminu jest zasadne i czy nie można skrócić rozpatrzenia
      sprawy.
      Nie jestem specjalistą od procedury karnej, ale... jednak mam
      wątpliwości, czy krakowski SA nie poszedł po najmniejszej linii
      oporu...

    • Gość: Bodzio Re: Sąd Apelacyjny wypuścił z aresztu oskarżonych IP: *.dop.krakow.pl 23.06.03, 08:56
      Żenada, żenada polskich sądów, sprawność obrońców, niewydolność
      systemu.
      Jeżeli ta dziewczyna ma ojca, brata, lub chłopaka to w niej i w
      nich, musi wzbierać wsciekłość i wrzask.
      Takie sprawy muszą być prowadzone szybko. Można ślimaczyć sprawy
      o dobra materialne, ale nie sprawy dotyczące ciała i duszy.
      Jeżeli są niewinni, dawno należało ich uwolnić od tego
      strasznego oskarżenia, jeżeli są winni, dlaczego nie ponoszą
      kary??
      Jeżeli są winni, to niewykluczone, że znikną w zakamarkach
      świata (młodzi i przedsiębiorczy, świat stoi przed nimi otworem)
      zanim sąd pochyli się nad tą banalną sprawą.
      Formalnie natomiast wszystko się zgadza, nie dochowano terminów
      i należało tak postąpić. To już nie trąd w pałacu
      sprawiedliwości ale syf, HIV i mięsak Kaposiego.
    • Gość: Bodzio Re: Sąd Apelacyjny wypuścił z aresztu oskarżonych IP: *.dop.krakow.pl 23.06.03, 09:04
      P.S. Jacek T. były dyrektor generalny Poczty Polskiej siedział
      pół roku, bo był podejrzany (okazało się niesłusznie) o
      przyjęcie 20 tys. zł. łapówki. Ale to była sprawa polityczna, a
      tutaj mamy do czynienia z solidnymi, uczciwymi gwałcicielami.
    • Gość: Black Asp Re: Sąd Apelacyjny wypuścił z aresztu oskarżonych IP: *.dop.krakow.pl 23.06.03, 09:08
      To jak cytat z "Ojca Chrzestnego" Mario Puzo. Trzeba iść i
      pocałować w ręke don Vito Corleone, a on już dostarczy
      odpowiedniej sprawiedliwości, polecając wklepać tych dwóch
      porządnych i wartościowych obywateli w trotuar... Rzeczywistość
      polska dogania fikcję literacką i jedyny wymiar sprawiedliwości
      to mafia. A sądy i cała reszta hałastry.. eee... przepraszam...
      palestry, to tylko wymiar prawa.
    • Gość: Y Re: Sąd Apelacyjny wypuścił z aresztu oskarżonych IP: 62.233.175.* 24.06.03, 13:42
      Kolejna sprawa, w ktorej jedynym "logicznym" rozwiazaniem dla
      bliskich poszkodowanej jest samosad. Przykre...
      • Gość: Andrzej Re: Sąd Apelacyjny wypuścił z aresztu oskarżonych IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 24.06.03, 18:20
        Gość portalu: Y napisał(a):

        > Kolejna sprawa, w ktorej jedynym "logicznym" rozwiazaniem dla
        > bliskich poszkodowanej jest samosad. Przykre...

        Może łaskawie wyjasnisz, dlaczego tak uważasz? Jeszcze nie wiesz, czy będa
        skazani, jeszcze nie wiesz, jak będzie kara, a już prorokujesz, że tylko
        samosąd. Na jakiej podstawie?

        • mn7 prorok jaki, czy co 29.06.03, 14:00
          Gość portalu: Andrzej napisał(a):

          > Gość portalu: Y napisał(a):
          >
          > > Kolejna sprawa, w ktorej jedynym "logicznym" rozwiazaniem dla
          > > bliskich poszkodowanej jest samosad. Przykre...
          >
          > Może łaskawie wyjasnisz, dlaczego tak uważasz? Jeszcze nie wiesz, czy będa
          > skazani, jeszcze nie wiesz, jak będzie kara, a już prorokujesz, że tylko
          > samosąd. Na jakiej podstawie?
          >

          To tak jak w tym góralskim dowcipie: "prorok jaki, czy co...?"

    • kataryna.kataryna Re: Sąd Apelacyjny wypuścił z aresztu oskarżonych 24.06.03, 13:48
      Dlaczego takimi sprawami nie zajmują się feministki i Kobiety Lewicy? Przecież
      tu chodzi o prawo i godność kobiet. Chociaż to mniej medialne i trudniejsze niż
      podawanie pigułek poronnych.
    • Gość: Y Re: Sąd Apelacyjny wypuścił z aresztu oskarżonych IP: 62.233.175.* 24.06.03, 14:23
      A ja proponuje zgwalcic ze szczegolna brutalnoscia caly sklad sedziowski. Moze
      wtedy cos zrozumieja. Jak mozna przez zoladek do serca to moze i przez d... do
      rozumu;-) Krew mnie zalewa jak czytam o takich rzeczach. Powinno sie wieszac
      takich sqrwieli bo nie chcialbym zeby nawet jeden grosz z moich podatkow
      poszedl na wyzywienie takiego sqrwiela siedzacego w wiezieniu.
    • nowytor Stanowczo!!! opowiadam się za samosądami 25.06.03, 10:47
      ale pierwsze cięcie (ścięcie) zrobić sędziom i
      prokuratorom. To bydło jest chronione immunitetami.
      Dyspozycjne politycznie i skorumpowane. Dowody? Ilość
      skazanych za zbrodnie popełnione w czasch komunizmu (oni
      są wypiardkami tamtego systemu). Ilość skazanych za
      największe przekręty z ostatnich 14 lat.
      Tworzą prawo, pilnują go, a jednocześnie są ponad
      tworzonym prawem - do dupy z takim krajem w którym
      demokratycznie wszyscy się na to godzą.
      Nowy
      • Gość: Andrzej Re: Stanowczo!!! opowiadam się za samosądami IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.03, 18:41
        nowytor napisał:

        > ale pierwsze cięcie (ścięcie) zrobić sędziom i
        > prokuratorom. To bydło

        ty jesteś bydło.

        > Tworzą prawo,

        prawo tworzy parlament.. Masz braki w elementarnej wiedzy.


    • Gość: Xionc Re: Sąd Apelacyjny wypuścił z aresztu oskarżonych IP: 213.77.7.* 27.06.03, 14:36
      Ciekawe co by szanowny Pan Nowicki mówił gdyby to jemu zgwałcono
      córkę?

      Areszt rzeczywiście (i niestety) jest środkiem nadzwyczajnym.
      Ale dlaczego Sąd nie zastosował w tym przypadku innych środków
      zapobiegawczych? Hipoteka na nieruchomości? Poręczenie
      majątkowe? Bo bandyciątka biedne były? Bo ich nie stać?

      Myślę, że areszt powinno się uznać za zwyczajny środek
      zapobiegawczy. Wtedy nie byłoby problemów takich jak ten

      Wkurza mnie ten optymizm w głosie rozmówców - jakby cieszyli się
      że gwałciciele wyszli na wolność przy okazji zaś zatriumfowały
      prawa człowieka.

      W ogóle te prawa człowieka to jakby nowy dekalog - święty i
      nienaruszalny. Nikt nie może zrozumieć, że są one ograniczone
      innymi prawami. Jeśli ktoś chce mnie zabić - to ja musze się
      bronić i sram na jego prawa człowieka, bo moje (i mojej rodziny)
      są zagrożone. Jeśli bandyta gwałci w sposób brutalny młodą
      dziewczynę, a wyrok (jak rozumiem z okoliczności) jest tylko
      formalnością, to prawa człowieka innych młodych dziewczyn winny
      być wykonywane w ten sposób, żeby taka ludzka bestia nie
      zagrażała kolejnym ew. ofiarom. A własnie państwowy aparat
      ucisku jest według d..okratów powołany, żeby te prawa chronić. A
      co robi aparat - wypuszcza!

      Skoro aparat nie jest w stanie widzieć które prawa człowieka
      należy chronić to niech:
      - nie okrada mnie co miesiąc z ciężko zarobionych pieniędzy
      - zrezygnuje z przekazanych mu przez społeczeństwo KOMPETENCJI
      (nie uprawnień, czy władzy tylko kompetencji)
      - zezwoli mi na posiadanie i używanie broni, tak bym mógł
      chronić się przed bandziorami, lepiej niż chroni mnie (pożal się
      Boże) policja (napisałem z małej litery specjalnie)

      P.S.
      policja od wczoraj to dla mnie zwykłe nic nie warte szmaty i
      obiboki. Wczoraj ktoś próbował włamać mi się do samochodu -
      rozwalił zamek). Oczywiście pojechałem stracić trochę czasu na
      komisariat, żeby opowiedzieć, a właściwie podyktować protokół
      debilowi w niebieskim kubraczku (bo on własnymi słowami potrafi
      tylko dzień dobry powiedzieć), a za 2 tygodnie dostać pismo o
      umorzeniu dochodzenia potrzebne chyba tylko ubezpieczycielowi.
      Żeby było śmieszniej, wracając do domu, przejechałem na
      Puławskiej na żółtym świetle, żeby jadący za mną samochód nie
      wjchał mi w zderzak. Zza krzaka ukazała się "niebieska cholera"
      (vide: stary dowcip) i wlepiła mandat, pozostając nieczuła na
      moje argumenty o kierowcy jadącym za blisko z tyłu. Podobno moge
      się odwołać. Totalnie wkurwiony zapytałem go gdzie była policja
      jak mi złodziej zamek rozwalał. Ten odpowiedział: "Ja nie wiem,
      ja jestem z Piaseczna"...
      • mn7 Re: Sąd Apelacyjny wypuścił z aresztu oskarżonych 29.06.03, 14:03
        Gość portalu: Xionc napisał(a):

        > Areszt rzeczywiście (i niestety) jest środkiem nadzwyczajnym.
        > Ale dlaczego Sąd nie zastosował w tym przypadku innych środków
        > zapobiegawczych? Hipoteka na nieruchomości? Poręczenie
        > majątkowe?

        Skąd wiesz?

        > policja od wczoraj to dla mnie zwykłe nic nie warte szmaty i
        > obiboki. Wczoraj ktoś próbował włamać mi się do samochodu -
        > rozwalił zamek). Oczywiście pojechałem stracić trochę czasu na
        > komisariat, żeby opowiedzieć, a właściwie podyktować protokół
        > debilowi w niebieskim kubraczku (bo on własnymi słowami potrafi
        > tylko dzień dobry powiedzieć), a za 2 tygodnie dostać pismo o
        > umorzeniu dochodzenia potrzebne chyba tylko ubezpieczycielowi.
        > Żeby było śmieszniej, wracając do domu, przejechałem na
        > Puławskiej na żółtym świetle, żeby jadący za mną samochód nie
        > wjchał mi w zderzak. Zza krzaka ukazała się "niebieska cholera"
        > (vide: stary dowcip) i wlepiła mandat, pozostając nieczuła na
        > moje argumenty o kierowcy jadącym za blisko z tyłu. Podobno moge
        > się odwołać. Totalnie wkurwiony zapytałem go gdzie była policja
        > jak mi złodziej zamek rozwalał. Ten odpowiedział: "Ja nie wiem,
        > ja jestem z Piaseczna"...

        No dobrze, ale co to ma wspólnego ze sprawa o której jest dyskusja? Chyba to,
        że jeśli nie złapano złodzieji, którzy Cię okradli, to przynajmniej niech za
        nich posiedzą jacyś inni, których złapano? Tak?

        mn
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka