w0man29
25.07.07, 03:18
Do Polski przyjezdza zespol. Bierze grube pieniadze, jest zatem petentem, pracobiorca ktory chce zarobic. Musi zatem stosowac sie do okolicznosci i realiow w jakich przyszlo mu pracowac. Zawsze moze odmowic wykonania uslugi, pracodawca rowniez moze miec obiekcje.
Jest jeszcze inna plaszczyzna. Ktos kto przyjezdza jako gosc powinien uszanowac zwyczaje i wrazliwosc gospodarza.
W tym pierwszym jak i drugim przypadku zespol wykazal sie wrazliwoscia slonia w skladzie porcelany. Co wiecej okazal sie takze bezdusznym materialista w niezbyt wyrafinowany sposob tuszujacym naturalistyczna potrzebe jednego: ZAROBKU.
Minuta ciszy, przekazanie pieniedzy na ofiary katastrofy ?:
To nic innego jak cyniczna proba kupienia widzow i czystego sumienia. Moim zdaniem uczestnictwo koncercie odbywajacym sie w czasie zaloby jest ponizaniem sie na wlasne zyczenie i za wlasne pieniadze. Cynizm zespolu polega na tym ze trzeba mu za to jeszcze zaplacic .. I to SLONO.
Czy tak juz trudno przesunac koncert o te 3 godziny aby wyjsc naprzeciw
oczekiwaniom gospodarza ? NIE .. chyba ze chce sie cos udowodnic.
Nadszedl czas na chwile prawdy: wielki narodowy test szacunku do naszego kraju i nas samych. Co jest wazniejsze: duma, szacunek do samego siebie i wlasnego kraju czy niechec utraty pieniedzy wydanych na bilet.
Czy mozna kupic nas i nasz szacunek do zmarlych rodakow ?
Pytanie tylko CZYM kupic ?
Kto powinien to rozumiec jak nie anglisasi jakze czuli na litere prawa i zwyczaju ? No chyba ze poza anglia wszystko sprowadza sie dla nich nawet nie do wysokosci przekazanej sumy lecz tylko deklarowanej. Na tym takze polega cynizm Stonesow ! Kupic nasze sumienie .... pustym slowem