haen1950
04.10.07, 07:29
Pasuje o wiele bardziej niż Tusk. Ten powinien wziąć MSZ, jeżeli
naprawdę marzy mu się prezydentura.
"W sejmowych kuluarach powstała już nawet giełda nazwisk polityków,
którzy mieliby objąć stanowiska w przyszłym rządzie PO-LiD. Kto
miałby stanąć na jego czele? Tu pojawia się nazwisko Bronisława
Komorowskiego. Taka nominacja byłaby korzystna dla Donalda Tuska,
który w 2010 r. ponownie chce powalczyć o prezydenturę.
Marszałkiem Sejmu miałby zostać Marek Borowski z SdPl. To miałaby
być dla niego polityczna trampolina przed wyborami prezydenckimi, bo
to on ma być wspólnym kandydatem lewicy do tego urzędu".