Dodaj do ulubionych

PO zagra Zalewskim?

11.11.07, 15:34
Gdzies usyszalem, ze PO ma zamiar zglosic Zalewskiego na szefa sejmowej
komisji d/s spraw zagranicznych. Nie jako osobe rekomendowana przez PiS, ale z
wlasnej inicjatywy. To moze namieszac w PiS, ale tez to bylby dobry krok na
poczet przyszlych wyborow. Oto bowiem PO tuz po wygranej realizuje polityke
otwarcia na inne sily polityczne, nie szuka odwetu. Oczywiscie to hipokryzja,
ale chyba dosc ladnie opakowana i przez to skuteczna.
Obserwuj wątek
    • pisuarro Re: Zalewskiego na szefa komisji SZ 11.11.07, 15:43
      A Ujazdowski - na szefa komisji kultury ;)


      W sumie Dorn też może iść na szefa stosownej komisji ;)
      • haen1950 Re: Zalewskiego na szefa komisji SZ 11.11.07, 15:48
        Przyjmowanie ich przez PO bez sensu jest. Ma sens tylko wtedy, gdy
        przyciągną większość 2/3 Zgromadzenia Narodowego. Gra warta
        świeczki, może nie trzeba będzie wyborów dla uchwalenia konstytucji
        robić.
        • pisuarro Re: bez sensu jest 11.11.07, 15:56
          ...to - ostatnio coraz częściej - Twoja pisanina.


          A brytowi w tym wątku chodziło, jak sądze, o oddanie przewodnictwa
          w komisjach przedstawicielom opozycji... ;->
          • haen1950 Re: bez sensu jest 11.11.07, 16:05
            Pisanina, bo mam rację. Ile energii poszło w gwizdek, ile forsy to
            kosztowało. Od poczatku mamy fatalną przepychankę powiędzy tymi
            władzami wykonawczymi i ustawodawczymi. Nawet wtedy, gdy bliźniacy
            rządzili. Do czego nam to potrzebne?

            Niektórzy mówią - do patrzenia sobie na łapy. Ale od tego jest w
            końcu obieralny prokurator i kadencyjność. W normalnym państwie.
            • pisuarro Re: mamy fatalną przepychankę mędzy władzami 11.11.07, 16:12
              Napisz jeszcze coś o "imposybiliźmie" i będziemy w domu; gadasz jak
              typowy pisuar - chciałbyś tylko zmiany barw klubowych, a nie metod.


              Ja życzę PO dobrze; i DLATEGO chcę, by opozycja patrzyła jej na
              ręce (czytaj: by nie skończyła jak PiS)


              • haen1950 Re: mamy fatalną przepychankę mędzy władzami 11.11.07, 16:26
                O immpossylibiźmie to sobie mógł pogadać Jaruś, gdy podporzadkował
                sobie wszystkie mechanizmy kontrolne oprócz niezależnych mediów. Tu
                też próbował. Zastanów się nad tym, co piszesz.

                Tak samo, jak ty nie życzę sobie powtórki z rozrywki. Dlatego
                popieram regionalizm i decentralizację. Państwa tylko tyle, ile
                naprawdę niezbędne.
                • wan4 Re: mamy fatalną przepychankę mędzy władzami 11.11.07, 18:38
                  haen1950 napisał:
                  > O immpossylibiźmie to sobie mógł pogadać Jaruś, gdy podporzadkował
                  > sobie wszystkie mechanizmy kontrolne oprócz niezależnych mediów.
                  Tu
                  > też próbował. Zastanów się nad tym, co piszesz.
                  >
                  > Tak samo, jak ty nie życzę sobie powtórki z rozrywki. Dlatego
                  > popieram regionalizm i decentralizację. Państwa tylko tyle, ile
                  > naprawdę niezbędne.

                  zgadzam sie z Tobą. Należy poważnie pomyśleć o zmianie konstytucji.
                  Ale na wiosnę nowych wyborów nie bedzie. Rezydent nie rozwiąże, do
                  samorozwiązanie równiez nie dojdzie, nie ma takich sił w sejmie
          • bryt.bryt Re: bez sensu jest 11.11.07, 16:39
            pisuarro napisał:

            > ...to - ostatnio coraz częściej - Twoja pisanina.
            >
            >
            > A brytowi w tym wątku chodziło, jak sądze, o oddanie przewodnictwa
            > w komisjach przedstawicielom opozycji... ;->

            Miedzy innymi o to ... :-)
    • allspice Re: PO zagra Zalewskim? 11.11.07, 15:50
      Zalewski był przew. takiej komisji w poprzednim sejmie i został,po
      krytyce Fotygi odwołany przez swoich z PiS. Jest to mądry poseł
      i jak najbardziej na to ważne stanowisko się nadaje. Zresztą,nie
      wiadomo,jak długo w PiS pozostanie,bo jest jednym z trzech
      wiceprezesów PiS,którzy opuścili niedawno prezesa.
    • atolski21 Re: PO zagra Zalewskim? 11.11.07, 15:51
      Zaleski jest bardziej POpieski do samego POpieza Tuska.
    • wariant_b Re: PO zagra Zalewskim? 11.11.07, 16:41
      bryt.bryt napisał:
      > Oczywiscie to hipokryzja, ale chyba dosc ladnie opakowana
      > i przez to skuteczna.

      Ładna hipokryzja. Nie było większych zastrzeżeń do Zalewskiego jako
      szefa sejmowej komisji d/s zagranicznych. Wprawdzie pewnie Zalewski
      wyleci przez to z PiS, ale i bez tego też pewnie by wyleciał.
      Pewnie PiS będzie z tego powodu bojkotował komisję, ale pewnie
      i tak będą bojkotować pracę sejmu.
      • pisuarro Re: Ładna hipokryzja 11.11.07, 16:51
        Polityka w ogóle pełna jest hipokryzji, a ta jest akurat w
        granicach normy...


        A Pan Prezes niech sobie wyrzuca i bojkotuje; nic na tym nie zyska,
        tylko się (znów ;) ośmieszy.
      • koperczak5 Re: PO zagra Zalewskim? 11.11.07, 17:14
        Jeśli Zalewski wyjdzie z PiSu, to na koniec przy Kaczorach zostaną
        same Suskie i Kuchcińskie. A z takimi tytanami intelektu PiS daleko
        nie zajedzie.
        • pulchna.lapka.w.pulpit Re: Jeśli Zalewski wyjdzie z PiSu 11.11.07, 18:06
          Żadne "jeśli" - Zalewski nie wyjdzie z PiSu; wielokrotnie miał
          okazję i nie skorzystał.

          Zalewski i Ujazdowski wciąż nie tracą nadziei (dość naiwnie, moim
          zdaniem) na zrobienie z PiSu partii z ludzką twarzą; ich broszka.

          Oczywiście zdają sobie sprawę, że Pan Prezes w każdej chwili ich
          może wyrzucić za "nielojalność", ale wtedy niech zapomni o ich
          cennych mandatach poselskich ;-)


          Na koniec mały cymesik z cyklu: co kto komu zawdzięcza ;-)


          "Trzeba było napisać rozprawkę teoretyczną, a nie list do
          Kaczyńskiego, bo on nie jest prezesem, ale właścicielem PiS.

          - Upieram się, że partie polityczne są własnością publiczną, a nie
          przedmiotem prywatnym i PiS również nie jest niczyją własnością.

          Jest. Kaczyński mógłby wziąć kredyt pod zastaw PiS.

          - O właśnie, a propos kredytów, to był taki moment w historii PiS,
          który świadczył o jego kolegialności. W 2001 r. 10 osób, w tym ja,
          Kazimierz Marcinkiewicz i bodaj Wiesław Walendziak poręczyliśmy
          razem z kolegami z dawnego PC prywatnymi majątkami kredyt
          zaciągnięty przez PiS na potrzeby kampanii wyborczej.

          Jak widać, bywają momenty, w których partia potrzebuje
          kolegialności, a ja uważam, że warto ją wprowadzać nie tylko w
          chwili przykrej konieczności."


          tinyurl.com/2qjjj4
    • michal00 Re: PO zagra Zalewskim? 11.11.07, 17:51
      haha hahahaha, no nie moge. polityka otwarcia. zaraz pekne ze
      smiechu. a jakie bylo oburzenie, gdy pis robil "polityke otwarcia"
      oferujac funkcje sosnierzowi, gilowskiej, relidze czy saryuszowi-
      wolskienu.

      Oczywiscie to hipokryzja,
      > ale chyba dosc ladnie opakowana i przez to skuteczna

      To juz nie zasady sie licza, ale skutecznosc? wstydzilbys sie
      chlopie pisac cos takiego po tym co pisales wczesniej.
      • bryt.bryt Re: PO zagra Zalewskim? 11.11.07, 18:04
        michal00 napisał:

        > haha hahahaha, no nie moge. polityka otwarcia. zaraz pekne ze
        > smiechu. a jakie bylo oburzenie, gdy pis robil "polityke otwarcia"
        > oferujac funkcje sosnierzowi, gilowskiej, relidze czy saryuszowi-
        > wolskienu.
        (...)

        Roznica jednak jest, i to zasadnicza. Po pierwsze - Sosnierz sam sie z PO
        "wypisal" , Gilowska zostala wywalona, Religa nie nalezal, tylko ostatni jest
        czlonkiem partii (i on jeden odmowil). Po drugie - stanowiska szefa komisji
        sejmowej to funkcja w parlamencie, nie w rzadzie. Zalewski nie musi sie
        wypisywac z PiS, zeby ja piastowac. I nie musi byc hipokryta, jesli ja przyjmie,
        bo nikt od niego nie wymaga, zeby zmienil poglady, za ktore juz w partii zostal
        zawieszony. Po trzecie - pelnienie tej funkcji odpowiada (teoretycznie) zasadom,
        ktore glosi PiS. Bo chodzi ponoc o wspoldzialanie (takze z PO) dla dobra Polski.
        Reasumujac - gdyby chciec porownac Zalewskiego z pisowskimi staraniami o ludzi
        PO, to ewentualna zagrywka w wykonaniu PO jest wielokrotnie subtelniejsza, a
        przez to trudniejsza do skrytykowania przez PiS.
        • michal00 Re: PO zagra Zalewskim? 11.11.07, 18:10
          Dobra, dobra, sosnierz sie nie wypisal, ale zostal z klubu
          wyrzucony. Pisales wtedy, ze to slusznie i ze winien byl lojalnosc
          partii i klubowi i oszukal wyborcow oraz ze pis stosuje "korupcje
          polityczna". Wiec nie udawaj teraz durnia, bo PO robi mniej wiecej
          to samo. I nie ma w tym najmniejszej subtelnosci.Prezentujesz typowe
          dla platformy zaklamanie i dwojmyslenie.
          • bryt.bryt Re: PO zagra Zalewskim? 11.11.07, 18:26
            michal00 napisał:

            > Dobra, dobra, sosnierz sie nie wypisal, ale zostal z klubu
            > wyrzucony. Pisales wtedy, ze to slusznie i ze winien byl lojalnosc
            > partii i klubowi i oszukal wyborcow oraz ze pis stosuje "korupcje
            > polityczna". Wiec nie udawaj teraz durnia, bo PO robi mniej wiecej
            > to samo. I nie ma w tym najmniejszej subtelnosci.Prezentujesz
            > typowe dla platformy zaklamanie i dwojmyslenie.

            PO nie kaperuje Zalewskiego, ale chce, zeby Zalewski byl szefem komisji jako
            czlonek PiS. PO nie robi "mniej wiecej tego samego", wiec moje stanowisko nie
            jest zaklamane.
            • michal00 Re: PO zagra Zalewskim? 11.11.07, 18:32
              Kaperuje. PiS tez nie zadal od sosnierza wyjscia z PO. Platformiarze
              sami go wyrzucili, bo sie wsciekli, ze prawde powiedzial. Wiec twoje
              stanowisko jest zaklamane i to zaklamane do kwadratu, bo swietnie
              zdajesz sobie sprawe, ze to do PiS nalezy wyznaczanie swoich
              kandydatow do komisji i ze postepujac wbrew partii Zalewski postawi
              sie poza pis.
              • pulchna.lapka.w.pulpit Re: sie wsciekli, ze prawde powiedzial 11.11.07, 18:43
                Się wściekli, bo okazało się, że bardziej jest przywiązany do myśli
                o sobie w fotelu prezesa NFZ niż do lojalności wobec swojej partii -
                chcesz powiedzieć, że z PiSu w takiej sytuacji by go nie
                wyrzucili ?... LOL


                > do PiS nalezy wyznaczanie swoich kandydatow do komisji


                Owszem; a do PO - wybór ich przewodniczących (nie mylić z
                kandydatami ;)


                > ze postepujac wbrew partii Zalewski postawi
                > sie poza pis.


                Co to - konkretnie - znaczy "postawi sie poza PiS" ? ;)

                Pan Prezes ma w tej sprawie swoje pulchne łapki raczej związane ;->
                • michal00 Re: sie wsciekli, ze prawde powiedzial 11.11.07, 18:55
                  Się wściekli, bo okazało się, że bardziej jest przywiązany do myśli
                  > o sobie w fotelu prezesa NFZ niż do lojalności wobec swojej
                  partii -
                  > chcesz powiedzieć, że z PiSu w takiej sytuacji by go nie
                  > wyrzucili ?... LOL
                  >

                  W jakiej sytuacji? Bo Sosnierz do nfz poszedl dopiero po pond pol
                  roku od calej afery. Wylecial za to, ze powiedzial, ze to raczej PO
                  jest winna braku koalicji. Tusk jeszcze po swinsku wtedy gadal, ze
                  Sosnierz dlaforsy poszedl do polityki. Mezydlo mowil wtedy, ze PiS
                  winien, a pomimo tego nie wylecial. Wiec gdzie byl wiekszy zamordyzm?

                  >Co to - konkretnie - znaczy "postawi sie poza PiS" ? ;)
                  >
                  > Pan Prezes ma w tej sprawie swoje pulchne łapki raczej związane ;->

                  To znaczy, ze ew. przyjmujac ta propozycje bez uzgodnienia ze swoja
                  partia okaze nielojalnosc i najpewniej zostanie z partii wyrzucony.

                  • pulchna.lapka.w.pulpit Re: W jakiej sytuacji ? 11.11.07, 19:22
                    > Bo Sosnierz do nfz poszedl dopiero po pond pol
                    > roku od calej afery.

                    Pozwolisz, że odpowiem cytatem ?

                    "Renia, bo to trzeba troche odczekać. Żeby nie było, że
                    przechodzisz, a tu od razu: bęc - i stołek"

                    Dla wszystkich było "jasne jak drut" po co Religa i Sośnierz idą do
                    PiS-u; pikanterii temu wszystkiemu dodaje to, że za swoje 'stołki'
                    zgodzili sie na "szarą eminencję" w postaci Piechy oraz - de facto -
                    zrezygnowali ze swoich dość konkretnych programów (w dziedzinie
                    ochrony zdrowia) z którymi szli do wyborów; Sośnierz o kartach
                    chipowych przypomnial sobie dopiero tuz przed ostatnimi wyborami,
                    Religa o konkurencji różnych podmiotów w systemie nie przypomniał
                    sobie do dziś.

                    > Wylecial za to, ze powiedzial, ze to raczej PO
                    > jest winna braku koalicji.


                    Powtarzam - w PiSie po takim wyznaniu by został ? ;->


                    > Wiec gdzie byl wiekszy zamordyzm?

                    Wtedy? Pewnie w obu partiach podobny. Wówczas PO przerżnęła wybory
                    więc pewnie było w niej bardziej nerwowo...

                    Jeszcze jedno - w sprawie Religi i Sośnierza postepowanie PiS-u
                    było nawet jeśli malo eleganckie to dopuszczalne;
                    ostatecznie "przeciągał" do siebie przynajmniej fachowców w swojej
                    dziedzinie. W przypadku późniejszych rokowań w pokoju hotelowym
                    Lipiński był już gotów oferować stanowiska każdemu osłu - byle o
                    nazwisku "Beger"


                    >> Co to - konkretnie - znaczy "postawi sie poza PiS" ? ;)

                    > To znaczy, ze ew. przyjmujac ta propozycje bez uzgodnienia ze
                    > swoja partia okaze nielojalnosc i najpewniej zostanie z partii
                    > wyrzucony.

                    A proszę bardzo - jak Panu Prezesowi nie żal mandatu...


                    • michal00 Re: W jakiej sytuacji ? 11.11.07, 19:29
                      Dla wszystkich było "jasne jak drut" po co Religa i Sośnierz idą do
                      > PiS-u; pikanterii temu wszystkiemu dodaje to, że za swoje 'stołki'

                      Nie dla "wszystkich", ale dla ludzi niechetnych sosnie5rzowi.
                      Zyczliwi mowili, ze chce cos dobrego zrobic dla sluzby zdrowia.
                      Podobnie mozemy patrzec na casus Zalewskiego.

                      > Wylecial za to, ze powiedzial, ze to raczej PO
                      > > jest winna braku koalicji.
                      >
                      >
                      > Powtarzam - w PiSie po takim wyznaniu by został ? ;->
                      >

                      W PiSie po wyznaniu, ze PO jest winna zostalby na pewno :-), ale
                      rozumiem, ze pytasz o pisowca mowiacego o winie PiS. Jak juz pisalem
                      Mezydlo gadal cos takiego i nikt go z partii nie wyrzucal ani nie
                      podejmowal groteskowych uchwal o winie PO. :-)

                      • pulchna.lapka.w.pulpit Re: cos dobrego zrobic dla sluzby zdrowia 11.11.07, 20:06
                        A, to mów od razu, że to wszystko "dla Polski" ;->

                        Bądźmy poważni - 'cos dobrego' to w NFZ-cie wystarczająco dobrze
                        robił juz Jerzy Miller...
                        Dla powaznego polityka zrobienie "czegos dobrego" oznacza
                        realizację swojego programu z poparciem swojej partii; Sośnierz
                        natomiast dał się wykastrować, za co dostał wygodną budę. W sumie
                        można i tak.

                        Nie widzę natomiast żadnego podobieństwa z 'casusem Zalewskiego'.
                        PO od niego oczekuje jedynie, żeby robił to, co do tej pory (bo
                        robił to dobrze), m.in. zadając te same pytania nowemu ministrowi
                        SZ, które usiłował zadać Fotydze (za co o mało nie wyleciał z
                        partii).

                        O czym my tu w ogóle rozmawiamy ?


                        > Mezydlo gadal cos takiego i nikt go z partii nie wyrzucal


                        Nie pamiętam, co dokladnie wówczas mowił Mężydło, ale obaj
                        doskonale rozumiemy, dlaczego chodził on w PiSie na nieco dłuższej
                        smyczy; kogos takiego trochę trudniej tuż po wyrzuceniu od razu
                        zmieszać z błotem, prawda ?
                        • michal00 Re: cos dobrego zrobic dla sluzby zdrowia 11.11.07, 20:22
                          A, to mów od razu, że to wszystko "dla Polski" ;->
                          >
                          > Bądźmy poważni - 'cos dobrego' to w NFZ-cie wystarczająco dobrze
                          > robił juz Jerzy Miller...
                          > Dla powaznego polityka zrobienie "czegos dobrego" oznacza
                          > realizację swojego programu z poparciem swojej partii; Sośnierz
                          > natomiast dał się wykastrować, za co dostał wygodną budę. W sumie
                          > można i tak.
                          >
                          > Nie widzę natomiast żadnego podobieństwa z 'casusem Zalewskiego'.
                          > PO od niego oczekuje jedynie, żeby robił to, co do tej pory (bo
                          > robił to dobrze), m.in. zadając te same pytania nowemu ministrowi
                          > SZ, które usiłował zadać

                          Ja moge odwrocic kota ogonem i napisac, ze pisowcy chcieli, zeby
                          Sosnierz pracowal jeszcze lepiej niz miller i robil to co wczesniej
                          robil na slasku, a zalewskiemu proponuja wygodna bude, zeby wyszedl
                          z partii i mogl obszczekiwac Fotyge. udowodnij ze jest inaczej.
                          Prawda jest taka, ze PO robi mniej wiecej to samo co wczesniej pis.

                          >
                          > O czym my tu w ogóle rozmawiamy ?

                          Mi chodzi o to, ze choc PO robi to samo co wczesniej pis, to nikt
                          teraz nie pieprzy o korupcji polityczej jak bylo w przypadku
                          sosnierza, co wiecej - na ogol zwolennicy PO przyjmuja propozycje
                          dla zalewskiego z uznaniem choc byli z reguly niezmiernie oburzeni,
                          gdy chodzilo o sosnierza. To jest hipokryzja.

                          > Nie pamiętam, co dokladnie wówczas mowił Mężydło,

                          Mowil to samo co sosnierz o PO.

                          ale obaj
                          > doskonale rozumiemy, dlaczego chodził on w PiSie na nieco dłuższej
                          > smyczy; kogos takiego trochę trudniej tuż po wyrzuceniu od razu
                          > zmieszać z błotem, prawda ?

                          Nie, nie "obaj doskonale rozumiemy", ale ty przedstawiasz swoja
                          interpretacje polegajaca na przkonaniu, ze PiS wyrzucajac M.
                          musialby go mieszac z blotem (dlaczego?) i sie tego obawial. Nie
                          przypisuj innym zachowan charakterystycznych dla tuska. Moim zdaniem
                          zwyczajnie poproszono go, by raczej unikal takich wypowiedzi i na
                          tym sie sprawa skonczyla. A w PO po prostu panowal wtedy wielki
                          zamordyzm, co w obliczu obawy o jednosc klubu jest poniekad
                          zrozumiale, choc niekiedy przybieralo formy wrecz groteskowe.
        • basia.basia Nie gra a piękny gest, moim zdaniem:) 11.11.07, 18:16
          Zalewski był bardzo dobrym szefem tej komisji i PO chce, by nim był
          również w tym Sejmie. Sądzę, że taki gest miałby miejsce nawet gdyby wokół jego
          osoby nie było żadnych zawirowań.

          To jest bardzo ciekawa sytuacja, bo jego pierwszego PiS chce się pozbyć ale on
          (podobnie jak dwaj pozostali "odszczepieńcy") nie odejdzie z PiS (domagaliby
          się, żeby złożył mandat!)a wyrzucenie
          go w tej sytuacji będzie utrudnione:)

          bryt.bryt napisał:

          >
          > Roznica jednak jest, i to zasadnicza. Po pierwsze - Sosnierz sam sie z PO
          > "wypisal" , Gilowska zostala wywalona,

          Gilowska na wieść o tym, że będzie miała sąd partyjny (a sama publicznie
          powiedziała, że chce by to sąd rozstrzygnął spór)
          obraziła się i odeszła z PO. Tak to zapamiętałam.

          • pulchna.lapka.w.pulpit Re: domagaliby się, żeby złożył mandat 11.11.07, 18:22
            I tyle mogliby mu zrobić - "domagać się" ;-)


            Powtarzam; Zalewski z Ujazdowskim zostają w PiSie nie dla mandatów
            (bo nikt nie jest w stanie ich im odebrać) - jeszcze liczą na
            wywalczenie tam dla swojej (nieformalnej) frakcji "konserwatywnej"
            lepszej pozycji.
            • basia.basia Re: domagaliby się, żeby złożył mandat 11.11.07, 18:33
              pulchna.lapka.w.pulpit napisał:

              > I tyle mogliby mu zrobić - "domagać się" ;-)
              >
              >
              > Powtarzam; Zalewski z Ujazdowskim zostają w PiSie nie dla mandatów
              > (bo nikt nie jest w stanie ich im odebrać) - jeszcze liczą na
              > wywalczenie tam dla swojej (nieformalnej) frakcji "konserwatywnej"
              > lepszej pozycji.

              Ja też tak sądzę i dobrze im życzę. Gdyby w PiS więcej do powiedzenia mieli tacy
              ludzie to sprawy zupełnie inaczej by wyglądały. Ale nie sądzę, by coś zwojowali,
              bo Kaczyński się nie zmieni - przecież ma wokół siebie klakierów, którzy mu
              wmawiają, że jest charyzmatycznym przywódcą, mężem stanu, wybitnym strategiem
              itp. I takie słońce Tatr miałoby się mylić?

              Sądzę, że raczej takie postępowanie Kaczyńskiego doprowadzi do rozpadu PiS na
              dwa odłamy a później na 2 partie i Jarosław Kaczyński zostanie sobie z sierotami
              po LPR, SO i z radiem Maryja.
              • pulchna.lapka.w.pulpit Re: bo Kaczyński się nie zmieni 11.11.07, 18:52
                Problemem nie jest nawet w tym momencie Kaczyński, tylko
                niezdolnośc potencjalnej wewnątrzpartyjnej opozycji do wykreowania
                jakiegokolwiek kontrlidera, który mógłby podjąć walkę o przywództwo
                w całej partii - i tak zamiast rewolucji, mamy klub dyskusyjny,
                który śle pokorne listy do cara z prośbą o trochę więcej
                demokracji ;)
          • michal00 Re: Nie gra a piękny gest, moim zdaniem:) 11.11.07, 18:24
            > Zalewski był bardzo dobrym szefem tej komisji i PO chce, by nim był
            > również w tym Sejmie. Sądzę, że taki gest miałby miejsce nawet
            gdyby wokół jego
            > osoby nie było żadnych zawirowań.

            Nie zartujmy. Sosnierz to tez byl dobry specjalista, prawda? :-)

            Gilowska na wieść o tym, że będzie miała sąd partyjny (a sama
            publicznie
            > powiedziała, że chce by to sąd rozstrzygnął spór)
            > obraziła się i odeszła z PO. Tak to zapamiętałam.

            A sosnierza wywalono, bo powiedzial, ze koalicja nie powstala raczej
            z winy pis. Nawet specjalna uchwala byla, ze to PiS winien. Gilowska
            odeszla, bo zobaczyla, ze ja pod byle pretekstem wypychaja.
    • bush_w_wodzie Re: PO zagra Zalewskim? 11.11.07, 18:30
      bryt.bryt napisał:

      > Gdzies usyszalem, ze PO ma zamiar zglosic Zalewskiego na szefa sejmowej
      > komisji d/s spraw zagranicznych. Nie jako osobe rekomendowana przez PiS, ale z
      > wlasnej inicjatywy.


      wydaje mi sie ze dobra zasada jest stosowanie parytetow partyjnych w obsadzie
      stanowisk w komisjach sejmowych. jesli po poparloby zalewskiego ze wzgledu na
      jego wiedze i kompetencje - nic w zamian nie zadajac - i poswiecajac niejako
      jedno stanowisko ktore z parytetu przypadaloby po - to trudno miec powazne
      zastrzezenia

      jedno jest pewne - jesli ktos zada zlozenia mandatow od swoich najlepszych ludzi
      - to musi sie liczyc z tym ze moze ich przejac inna partia. trudno zeby po miala
      bawic sie w naprawianie elementarnych bledow jaroslawa kaczynskiego
      • michal00 Re: PO zagra Zalewskim? 11.11.07, 18:33
        dodajmy jeszcze, ze w zadnym razie nie mozna mowic o korupcji
        politycznej. :-)
        • bush_w_wodzie Re: PO zagra Zalewskim? 11.11.07, 18:38
          michal00 napisał:

          > dodajmy jeszcze, ze w zadnym razie nie mozna mowic o korupcji
          > politycznej. :-)


          warunkiem koniecznym korupcji jest cos-za-cos

          sprawa sosnierza byla o tyle specyficzna ze pokladano w nim nadzieje ze
          wyciagnie przynajmniej kilkunastu poslow po do pisu. nikt czegos takiego od
          zalewskiego nie oczekuje (przynamniej nie ja)
          • michal00 Re: PO zagra Zalewskim? 11.11.07, 18:42
            To, ze ty tego nie oczekujesz nie znaczy, ze inni tego nie
            oczekuja. A co do nadziei na wyciagniecie poslow, to nie widze
            zadnej przeslanki by twierdzic, ze PiSowi Sosnierz mial sluzyc do
            wyciagania poslow, a PO z Zalewskim takich planow nie wiaze.
            • michal00 Re: PO zagra Zalewskim? 11.11.07, 18:45
              I jeszcze cos - hipoteza o planie wyciagniecia poslow jest w
              przypadku Zalewskiego mocniejsza niz w sprawie Sosnierza, gdyz ten
              pierwszy jest czlonkiem PiS i ma swoich stronnikow, a ten drugi
              tylko startowal z list PO.
              • elfhelm Re: PO zagra Zalewskim? 11.11.07, 18:59
                Sośnierz należał w 2005 do PO
                wybory2005.pkw.gov.pl/SJM/PL/KOMITETY/k78_31.html
                W 2002 chyba jako bezpartyjny kandydował z PO na prezydenta Katowic. Potem bawił
                się w Inicjatywę dla Polski z dziś odsądzaną przez pisowców od czci i wiary
                Kamelą Sowińską. A gdy IdP nie wypaliła, wrócił do PO już jako członek.
                • michal00 Re: PO zagra Zalewskim? 11.11.07, 19:01
                  dzieki za sprostowanie. wydawalo mi sie, ze nie nalezal. Tak czy
                  inaczej jego pozycja byla tam nizsza niz Zalewskiego w PiS, wiec
                  istota rzeczy sie nie zmienia.
                  • elfhelm Re: PO zagra Zalewskim? 11.11.07, 19:35
                    Grupa Ujazdowskiego-Zalewskiego to może kilkanaście osób. Zresztą ich całościowe
                    przejście do PO byłoby problemem z uwagi np. na osobę dość wątpliwego
                    kompetencyjnie jako szefa MT Jerzego Polaczka (wcześniej sprawnego samorządowca
                    i dość pracowitego posła przez 2 kadencje).

                    Co do grupy wywodzącej się jeszcze z Koalicji Konserwatywnej, to poza
                    Ujazdowskim, Zalewskim i Polaczkiem, obejmuje jeszcze posłów Krzywickiego,
                    prawdopodobnie też Seligę i Sellina. Z SKL wywodzą się m.in. posłowie
                    Wojtkiewicz, Siarka i Rębek.

                    Zawsze za niepewnych Kaczyński powinien też uważać osoby związane jeszcze w 2001
                    z Unią Wolności (posłanki Zuba i Zalewska). Rozłamu jednak nie powinno być. Bo
                    posłom z okręgów, w których wygrała PO to się nie opłaca. Mieliby spory problem
                    z reelekcją, bo na liście PO mogłoby dojść do ich "zagubienia". Ewentualnych
                    rozłamowców raczej można szukać w okręgach wschodnich czy małopolskich.

                    Zakon w PiS jeszcze przed wyborami usunął z list np. wywodzącego się z ZChN
                    posła Wawryniewicza czy otwockiego posła Olszewskiego (który w 2005 zabrał
                    mandat faworytce Lecha Kaczyńskiego).
              • bush_w_wodzie Re: PO zagra Zalewskim? 11.11.07, 19:13
                michal00 napisał:

                > I jeszcze cos - hipoteza o planie wyciagniecia poslow jest w
                > przypadku Zalewskiego mocniejsza niz w sprawie Sosnierza, gdyz ten
                > pierwszy jest czlonkiem PiS i ma swoich stronnikow, a ten drugi
                > tylko startowal z list PO.


                bardzo mozliwe. zasadniczo jestem przeciwnikiem roszad miedzy-klubowych. z dwu
                powodow:

                -podzial mandatow miedzy partie jest dany przez werdykt wyborcow. proby
                ingerowania w te podzial za pomoca oferowanych stanowisk - sa nie w porzadku

                -poslowie winni byc odpowiedzialni za swoje wybory polityczne

                ---------

                zycie jest jednak skomplikowane. jesli zle zarzadzanie jakas partia prowadzi do
                rozlamu - to juz ma inny charakter. wszak glosujac na poslow glosujemy na
                samodzielnie myslacych ludzi. jesli znaczaca czesc poslow uznaje ze rzadzaca w
                partii wiekszosc sprzeniewierza sie podstawowym zasadom przyjetym przez partie -
                i ta czesc decyduje sie na radykalne kroki - to byc moze odpowiedzialnoscza taki
                rozlam spoczywna na nieudolym kierownictwie partii
          • bush_w_wodzie ps 11.11.07, 18:43
            w jednym jednakze przyznaje racje. nominacja zalewskiego moze wygladac na probe
            rozbijania pisu przez po nawet jesli taka proba w zamierzeniu nie jest. uwazam
            ze prawdopodobnie lepiej byloby zeby po sie do rozpadu pis nie mieszala. ja bym
            na razie zostawil pis sam sobie. niech sobie pisowcy sami porzadkuja swoje
            podworko i gryza sie we wlasnym sosie
            • michal00 Re: ps 11.11.07, 18:50
              Propozycja dla zalewskiego jest oczywiscie proba zrobienia fermentu
              na podobnej zasadzie jak to kiedys robili pisowcy. Mi to osobiscie
              nie przeszkadza, bo uwazam, ze tacy ludzie jak zalewski bardziej
              pisowi szkodza niz pomagaja. Bawi mnie tylko ubieranie w piekne
              slowka (nie mowie o tobie) tego, co 2 lata temu bylo uwazane
              za "korupcje polityczna". MAm nadzieje, ze zauwazasz to zaklamanie.
    • elfhelm Opakowane zostało to idealnie 11.11.07, 18:54
      Sejmowa komisja SZ jest w gestii Platformy, nie ma więc zarzutu, że PO żąda, by
      PiS wystawił konkretnego kandydata.

      Zgrabnie :)
      • michal00 co? 11.11.07, 18:57
        z sosnierzem tez bylo zgrbnie? W koncu nfz tez byl "w gestii pis", a
        mowiono, ze to korupcja polityczna.
        • elfhelm Re: co? 11.11.07, 19:25
          Aby powołać Sośnierza na szefa NFZ, celowo zmieniano ustawę (w połowie 2006 r.).
          Sośnierza wyciągnięto na przełomie roków, gdy prawie oficjalnie wzywano posłów
          PO do odejścia z partii (wyciągnięto wtedy Cybulskiego, próbowano m.in. prof.
          Knosalę i innych).
          • michal00 Re: co? 11.11.07, 19:35
            skupmy sie do sosnierzu. Dlaczego jego przejscie na strone PiS (po
            uprzednim wyrzuceniu go przez PO) bylo nie w porzadku, a naklanianie
            go do pracy z pisowskiego nadania bylo "korupcja polityczna", a
            kaperowanie Zalewskiego jest nie tylko w porzadku, ale wrecz zgrabne
            i eleganckie i jak sadze nie jest "korupcja polityczna"? MAsz cos
            sensownego do powiedzenia czy bedziesz sciemnial tak jak bryt.bryt,
            ze to zupelnie cos innego?
            • elfhelm Re: co? 11.11.07, 19:49
              Różnica polega głównie na tym, że na przełomie 2005/2006 PiS rzucił niemal
              otwarte hasło do przechodzenia na ich stronę. Sukcesu wielkiego nie odnieśli, bo
              poza Sośnierzem (któremu już wtedy obiecano NFZ) przejęto jeszcze Cybulskiego
              (d. KPN i SKL) i tego śmiesznego posła ze Śląska, co go PO wyrzuciła jeszcze
              przed wyborami.

              Czy to różnica wielka. Może i nie. Nie sądzę jednak, że odbywają się negocjacje
              z posłami PiS zbliżone do wyczynów dwóch ministrów z jesieni 2006.

              Kaperowanie posłów było, jest i będzie. Różni się to tylko formą. Teraz może być
              podobnie - PO musi rozepchnąć się na prawo. Na razie przejęła w zasadzie całe
              centrum i centroprawicę, ma też satelicką partię wiejską. Chodzi więc o
              zbudowanie konserwatywnego skrzydła. Postacie Ujazdowskiego i Zalewskiego są
              symboliczne. A zadanie spoczywać będzie głównie na Gowinie i być może na
              Marcinkiewiczu. Zresztą zwracam uwagę, że z list PO do Sejmu weszło parę osób do
              niedawna związanych z PiS. Pomijam najgłośniejsze przypadki, ale są też posłowie
              Kochan (wojewoda małopolski u Marcinkiewicza) i Jan Musiał (burmistrz Brzeska).
              Wreszcie resorty ideowo newralgiczne (edukacji i kultury) zostaną oddane
              politykom raczej konserwatywnym.

              Więc jeżeli coś w zakresie kaperowania się zmieni, to najpewniej styl. No i
              jakość kaperowanych osób - Gosia czy Putry nikt do przejścia nakłaniać nie będzie ;)
      • pulchna.lapka.w.pulpit No wlaśnie o to chodzi ;) 11.11.07, 18:57
        PO i tak robi wielki gest zgadzając się na przewodniczącego (choćby
        nawet tylko formalnie) z PiS-u ;-)
    • cat8cat Re: PO zagra Zalewskim? 11.11.07, 19:16
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=71820472

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka