bryt.bryt
07.12.07, 13:23
Jesli wierzyc bylemu premierowi trwa wlasnie symboliczny 13 grudnia, postepuje
juz degrengolada panstwa na skale tej z czasow stanu wojennego. Dokonuje sie
ona rekami tych, ktorzy staneli tam, gdzie stalo ZOMO, a wczesniej
praktykowali polityczna korupcje rozmawiajac w roku 2005 z PiS o rzadzie.
Zreszta pozniej tez praktykowali, proponujac Zalewskiemu szefowanie pewnej
komisji sejmowej. Teraz lamia tez demokracje, a niektorzy - na poziomie
lokalnym - sabotuja nawet za pomoca koparek dzialania pana pRezydenta.
To tylko probka z dokonan prezesa i spolki, kilka zebranych porownan i
okreslen, na jakie zdobyli sie politycy PiS w ostatnim czasie. Ale to nie bylo
wszystko na co bylo ich stac, chocby z powodu nieobecnosi pana Jacka. Pan
Jacek (Kurski) wreszcie uznal za stosowne sie uaktywnic, co podkreslil
stosownym, kuriozalnym porownaniem. Otoz okazuje sie, ze "PiS jest jak
"Solidarność" - nie da się podzielić ani zniszczyć".
To okreslenie jest chyba dobra puenta tego kabaretu, spina premierowski "13
grudnia" z obecna sytuacja PiS. Juz nie tylko kraj popada w ruine, ale i
opozycja czuje sie jak legendarny ruch spoleczny wyrosly z oporu wobec
totalitaryzmu. Jak tak dalej pojdzie, to przyjdzie czas na nowy Wielki
Przelom. Tyle tylko, ze "Solidarnosc" na koncu pozostala glownie symbolem, a
jej czlonkowie skacza sobie wzajemnie do gardel ...
wiadomosci.onet.pl/1654211,11,item.html